Dodaj do ulubionych

Katol do lewaków i antyklerykałów

IP: *.torun.dialup.inetia.pl 02.05.02, 10:12
Załóżmy, że uda wam się wygrać i zlikwidować KK. Uda
wam się całkowicie zateizować polskie społeczeństwo.
Podajcie chociaż jeden powód, dlaczego ludzie nie
mieliby zabijać (?nie zabijaj?), dlaczego nie mieliby
kraść (?nie kradnij?), dlaczego nie mieliby ulegać
dowolnym zachciankom seksualnym (?nie cudzołóż?),
dlaczego nie mieliby dokonywać eutanazji na swoich
starych i niepotrzebnych rodzicach (?czcij ojca swego i
matkę swoją?) i dlaczego najlepszym środkiem
antykoncepcyjnym nie miałaby stać się aborcja.
Dajcie społeczeństwu jeszcze niczym nie skrępowaną
możliwość dokonywania aborcji, eutanazji, dajcie
przywileje wszelkiego rodzaju zboczeńcom. Przepiękna
wizja ? społeczeństwo liberalnego lewactwa.
A może wierzycie w siłę polskiego prawa? Unijnego
prawa? Te skompromitowane systemy prawne miałyby
regulować życiem ludzi w polskim społeczeństwie?
To może przypomnę, całkowicie pomijany, przypadek Nowej
Huty. Komuniści budowali tam ?społeczeństwo idealne? ?
społeczeństwo rozwiniętego socjalizmu. Ale jak się
okazało, że spożycie alkoholu doszło do 26 litrów
czystego spirytusu na głowę mieszkańca, ilość zarażeń
chorobami wenerycznymi było 4(!) krotnie wyższe niż w
reszcie polskiego społeczeństwa, gdzie wskaźnik
przestępczości osiągnął rozmiary takie, że żeby
utrzymać porządek trzeba by umieścić w każdym
mieszkaniu milicjanta lub ormowca, wtedy nagle
komuniści z PZPR nie dość, że udzielili zezwolenia na
budowanie kościołów w Nowej Hucie to jeszcze dali
pieniądze na ich budowę(!).
Większość wojujących antyklerykałów i przeciwników
Kościoła Katolickiego to albo byli członkowie PZPR albo
ich dzieci. I nie wiem czy to amnezja czy po prostu
rodzice-komuniści (prawda, że to dziwnie brzmi) nie
powiedzieli o Nowej Hucie swoim dzieciom.
A polski wymiar sprawiedliwości, już w tej chwili nie
daje sobie rady.
Ciekawy jestem jakąż to wizję społeczeństwa mają
socliberałowie. Jakimż to środkami chcą sterować
zateizowanym społeczeństwem. A może wtedy okaże się, że
taką hołotę to tylko pałą i bez Stalina ani rusz?
A może spytajcie się blokersów i kiboli co oni sądzą na
temat KK, w co oni wierzą? Pewnie się okaże, że mają
oni bardzo podobne (być może identyczne) jak ci
wojujący ateiści i antyklerykałowie.
Nowy
Obserwuj wątek
    • Gość: Emeryt Re: Do Nowego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.05.02, 10:17
      Nie molestuj kolego, nie molestuj. Dekalog do rączki, a może cos zrozumiesz.
      Choc osobiście wątpie. Prywatnie dla mnie to Ty nie jesteś żadnym katolem tylko
      palantem i to pośledniego gatunku.
    • Gość: )))))))) Re: Katol do lewaków i antyklerykałów IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 02.05.02, 10:19
      Jak panowal KK to ludzie tez kradli i mordowali i to jeszcze za namowa
      Papiezy ...
      Takze nie pierdol glupot koles.
      Trzeba zrobic jasne prawo karne : zabijesz bedziesz wisial,ukradniesz to do
      wiezienia...i ryzyko twoje obywatelu.....
      • Gość: Nowy Re: Katol do lewaków i antyklerykałów IP: *.torun.dialup.inetia.pl 02.05.02, 10:26
        "Trzeba zrobić jasne prawo karne" - zastanów się co
        napisałeś.
        A co jeszcze "Trzeba by zrobić"?
        Nowy
        Tego cymbała Emeryta nie skomentuję.
        • Gość: Emeryt Re: Do durnego Nowego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.05.02, 10:36
          Nowy. Z Twoim rozumem chcesz coś komentować? Durnyś boś durnyś. Ot i cały
          komentarz.
          • Gość: Ania Re: Do durnego Nowego IP: *.upc.chello.be 02.05.02, 10:45
            Nowy policz sobie ile jest katolikow w Polsce mowi sie,ze 95% no to dlaczego
            tyle morderstw ,kradziezy i gwaltow?Nie mow mi tylko,ze te 5% ludzi
            niewierzacych kradnie i zabija.
            • Gość: Hania Re: Do durnego Nowego IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 02.05.02, 10:57
              Do tych 5% zaliczaja sie rowniez prawoslawni, prostestanci, swiadkowie jechowy,
              hare-kriszna, buddysci, zydzi, zielonoswiatkowcy, unici, itd. Wiec %
              niewierzacych jeszcze bardziej maleje. I to wszystko oni?
              • Gość: Nowy Re: Do durnego Nowego IP: *.torun.dialup.inetia.pl 02.05.02, 11:13
                Gość portalu: Hania napisał(a):

                > Do tych 5% zaliczaja sie rowniez prawoslawni,
                prostestanci, swiadkowie jechowy,
                >
                > hare-kriszna, buddysci, zydzi, zielonoswiatkowcy,
                unici, itd. Wiec %
                > niewierzacych jeszcze bardziej maleje. I to wszystko oni?

                Nowy: A jak ci się podobają Polacy i życie w Polsce?
                Podobają ci się blokersi, kibole, politycy? Podoba ci się
                korupcja itd.
                Pokaż mi chociaż jeden wycinek naszego życia, którego nie
                tknęła socliberalna gangrena.
                A może uważasz, że Ciebie to nie dotyczy?
                No przecież każdy zdrowy i praworządny obywatel pisze na
                forum. Przejrzyj tematy forumowe. Wszędzie sielanka i
                miłość bliźniego.
                5% - chyba sama się z tego śmiejesz.
                Nowy
                • Gość: Andrzej Re: Do durnego Nowego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.05.02, 11:31
                  Gość portalu: Nowy napisał(a):

                  > Gość portalu: Hania napisał(a):
                  >
                  > > Do tych 5% zaliczaja sie rowniez prawoslawni,
                  > prostestanci, swiadkowie jechowy,
                  > >
                  > > hare-kriszna, buddysci, zydzi, zielonoswiatkowcy,
                  > unici, itd. Wiec %
                  > > niewierzacych jeszcze bardziej maleje. I to wszystko oni?
                  >
                  > Nowy: A jak ci się podobają Polacy i życie w Polsce?
                  > Podobają ci się blokersi, kibole, politycy? Podoba ci się
                  > korupcja itd.
                  > Pokaż mi chociaż jeden wycinek naszego życia, którego nie
                  > tknęła socliberalna gangrena.
                  > A może uważasz, że Ciebie to nie dotyczy?
                  > No przecież każdy zdrowy i praworządny obywatel pisze na
                  > forum. Przejrzyj tematy forumowe. Wszędzie sielanka i
                  > miłość bliźniego.
                  > 5% - chyba sama się z tego śmiejesz.
                  > Nowy

                  Nowy, chyba nie powiesz ,że ta gangrena to tylko te 5%
                  niewiernych i innowierców.Znam niejednego biznesmena,
                  który nie płaci (nie tyle że mało płaci)swoim pracownikom,
                  a w niedzielę leci pierwszy do kościoła.
                  Znam kiboli co grupie są panami świata ,
                  a w niedzielę zaczesani w przedziałek w skupieniu uczestniczą
                  we Mszy Świętej.
                  Znam też przykłady z drugiej strony.

                  Pozdrawiam Andrzej
            • stakoj Do mądrej (?) Ani!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 03.05.02, 12:27
              > Nowy policz sobie ile jest katolikow w Polsce mowi sie,ze 95% no to dlaczego
              > tyle morderstw ,kradziezy i gwaltow?Nie mow mi tylko,ze te 5% ludzi
              > niewierzacych kradnie i zabija.
              Mówi się,że Polacy to antysemici, że Pinochet to zbrodniarz,
              że w IRA są katolicy, że Hitler kochał katolików,
              że w Unii to raj który nas czeka!
              Tyle różnych bzdur się mówi!
              Koleżanka nie czytała wątku "Kto jest prawdziwym katolikiem"?
              Litości!!!! Aniu !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

              • Gość: Ania Re: Do mądrej (?) Ani!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.upc.chello.be 03.05.02, 12:55
                Dla mnie Pinochet to zbrodniarz.I mam prawo miec takie zdanie.NIEKTORZY z
                Polakow sa antysemitami wystarczy przejrzec niektore watki na tym forum jak i
                na forum swiat no i jest jeszcze osla lawka.A czy w IRA nie ma katolikow panie
                Stakoj?I na koniec a moze by sie pan panie Stakoj odemnie odczepil???
                • stakoj Re: Do mądrej (?) Ani!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 03.05.02, 13:08
                  1. Masz prawo też uważać, że ziemia jest płaska, ale
                  jedno i drugie nie jest prawdą!
                  2. Nie znam członków IRA, ale wiem że terroryzmu nie da się
                  pogodzić z dekalogiem! Morderca to morderca, a nie katolik
                  czy muzułmanin(Koran też zabrania zabójstwa i samobójstwa)!
                  Fakt - nikt nie może zabronić mu nazwać się ....
                  3. To nie moja wina,że ciągle się podkładasz!
                  Naprawdę nie mogę znieść, gdy ktoś pisze głupoty!
                  Może Cię w końcu czegoś nauczę?
                  • Gość: Ania Re: Do mądrej (?) Ani!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.upc.chello.be 03.05.02, 13:15
                    stakoj napisał(a):

                    > 1. Masz prawo też uważać, że ziemia jest płaska, ale
                    > jedno i drugie nie jest prawdą!
                    > 2. Nie znam członków IRA, ale wiem że terroryzmu nie da się
                    > pogodzić z dekalogiem! Morderca to morderca, a nie katolik
                    > czy muzułmanin(Koran też zabrania zabójstwa i samobójstwa)!
                    > Fakt - nikt nie może zabronić mu nazwać się ....
                    > 3. To nie moja wina,że ciągle się podkładasz!
                    > Naprawdę nie mogę znieść, gdy ktoś pisze głupoty!
                    > Może Cię w końcu czegoś nauczę?

                    Wedlug mnie to ty piszesz glupoty.A czego Ty chcialbys mnie nauczyc ?Obludy i
                    hipokryzji?Dziekuje nie skorzystam.
                    • stakoj Może jakiś dowodzik mojej obłudy i hipokryzji????? 03.05.02, 13:36
                      • Gość: Ania Re: Może jakiś dowodzik mojej obłudy i hipokryzji????? IP: *.upc.chello.be 03.05.02, 13:57
                        stakoj napisał(a): Odniose sie do dwoch rzeczy:Kiedys postawilam pytanie
                        Dzikowi,ktory jest katolikiem.Spytalam co sadzi o politykach,ktorzy wybielaja
                        Pinocheta wiesz co mi odpowiedzial?To cyniczne swinie.Mam dla tego czlowieka
                        ogromny szacunek poniewaz on katolik i ja ateistka zgadzamy sie ,ze zbrodnia jest
                        zbrodnia.Napisales,ze nie znasz terrorystow z IRA ja tez nie znam ale nawet
                        licealista Ci powie,ze to ekstremisci katoliccy.Ciebie jednak nie stac na to by
                        zaakceptowac slowo morderca przy slowie katolik.Po prostu wolisz ominac
                        prawde.Podkreslam,ze nie uogolniam bo sa i dobrzy i zli katolicy.Sa dobrzy i zli
                        ateisci.Pisze sie teraz duzo o cierpieniach narodu palestynskiego ale troche
                        mniej o zbrodniach jakich Islam dokonuje w Algerii.Zapomina sie,ze Chinczycy
                        dalej okupuja Tybet itd....Pisalam juz kiedys na tym forum,ale nie wszystko
                        musisz czytac wiec dla Ciebie napisze jeszcze raz.Znam osobiscie kilku
                        ksiezy,ktorych darze ogromnym szacunkiem.Nie mam nic przeciwko temu,ze telewizja
                        pokazuje msze bo rozumiem,ze jest wielu ludzi wierzacych,chorych,ktorzy w ten
                        sposob moga w tej mszy uczestniczyc.Nie nawoluje tez nikogo by porzucil
                        wiare.Krytykuje to co mi sie w kosciele nie podoba.Mam do tego prawo.
      • stakoj Do )))))))) od katola 03.05.02, 12:22
        > Jak panowal KK to ludzie tez kradli i mordowali i to jeszcze za namowa
        > Papiezy ...
        > Takze nie pierdol glupot koles.
        > Trzeba zrobic jasne prawo karne : zabijesz bedziesz wisial,ukradniesz to do
        > wiezienia...i ryzyko twoje obywatelu.....

        Kolega jest najepszym dowodem, że paragraf nie wystarczy i
        dekalog jest niezbędny - ten umiar i kulturalne
        słownictwo człowieka wolnego od zabobonu Kolegi!
        Jasne prawo karne nie przywróci do życia zabitych w
        niemieckiej szkole. A gdyby Kolegi "towarzysz partyjny"
        znał i uznawał dekalog - nie byłoby problemu!
    • Gość: Andrzej Re: Katol do lewaków i antyklerykałów IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.05.02, 11:08
      Robisz pierwszy błąd podpinając ludzi niewierzących pod komunistów,
      byłych komunistów bądź dzieci komunistów.Być może jest tak w większości
      przypadków , ale nie zawsze.

      Drugi taki ,że ktoś chce zlikwidować KK.Kościół spełnia bardzo ważną
      rolę w Polsce i dobrze ,że jest silny i wyznaniowo jako naród jesteśmy
      jednolici.Mniejszości wyznaniowe są prawdziwymi mniejszościami.Jeżeli celem
      działania jakiegokolwiek antyklerykała jest zlikwidowanie KK , to uważam go za
      głupca.
      Problem w tym ,że Kościół chce być ponad państwo i chce mienić się autorytetem
      moralnym dla wszystkich.A tak nie jest.Powinien byc silny ale na swoim miejscu.

      Po trzecie powiedz mi co zmusza katolików do przestrzegania prawa?
      Co ich przymusza do przestrzegania dekalogu?Tylko strach przed Bogiem , przed
      karą?Jeżeli tak , to nie dziwię się , dlaczego to prawo jest nagminnie łamane.
      Do przestrzegania prawa musi byc najpierw jego wewnętrzna potrzeba
      i niektórzy ją mają , a innych nalezy tego nauczyć.Tu widzę między innymi
      rolę dla kościołów.Jeżeli delikwentowi idzie opornie nauka , to są od tego
      sądy i różnorakiego rodzaju kary.Tak jak w kościołach , tam też są kary.

      Jest duzo oszołomów wsród ateistów jak i katolików.Nie dajmy się zwariować.

      Andrzej
      • bimi Re: Katol do lewaków i antyklerykałów 02.05.02, 13:43
        Zgadzam się z kolegą Andrzejem.

        Myślę, że w praktyce nie ma żednych podstaw, żeby twierdzić, że ludzie, którzy
        deklarują się jako wierzący (a nawet praktykują; np. co niedziele chodzą na mszę)
        popełniają statystycznie mniej przestępstw. To kompletna bzdura, absolutnie
        niezgodna z realiami!

        A najlepszym poparciem tej tezy jest chyba spojrzenie w przeszłość. Mówice sobie
        co chcecie, ale dla mnie jest oczywiste, że ludzie odchodzą od Boga.
        Było to chyba szczególnie widoczne w XX wieku.
        A świat? Czy nie sądzicie, że generalnie zmienia się na lepszy? Lepszy w
        znaczeniu "bardziej ludzki".

        Ale może tylko niepotrzebnie się łudzę... ;)
        • stakoj Czy zmierzamy do coraz lepszych czasów???? 03.05.02, 12:59
          bimi napisał(a):
          > Myślę, że w praktyce nie ma żednych podstaw, żeby twierdzić, że ludzie, którzy
          >deklarują się jako wierzący(a nawet praktykują; np. co niedziele chodzą na mszę)
          > popełniają statystycznie mniej przestępstw. To kompletna bzdura, absolutnie
          > niezgodna z realiami!
          >A najlepszym poparciem tej tezy jest chyba spojrzenie w przeszłość. Mówice sobie
          > co chcecie, ale dla mnie jest oczywiste, że ludzie odchodzą od Boga.
          > Było to chyba szczególnie widoczne w XX wieku.
          > A świat? Czy nie sądzicie, że generalnie zmienia się na lepszy? Lepszy w
          > znaczeniu "bardziej ludzki".
          > Ale może tylko niepotrzebnie się łudzę... ;)
          W sumie podoba mi się ta wypowiedź, mimo, że baaardzo się z nią
          nie zgadzam! Jest wyważona i spokojna, jasno przedstawia poglądy.
          Ale ja mam odwrotny pogląd!
          1.Kiedy dominowało wychowanie katolickie, nie
          zadarzało się się,żeby 2 piętnastolatki zamordowały
          bestialsko koleżankę tylko dlatego, że miały wobec niej komplek niższości!
          2. Z tych samych powodów uczniowie nie przychodzili do szkoły,
          bu masowo zabijać na oślep( czy choćby na odwrót - celując do określonych).
          3. Ulicami można było przejść spokojniej, nie tylko dlatego, że była
          milicja( w "dzielnicach cudów" raczej się ne pojawiała... ).
          Mojego sąsiada zamordował 15-latek. Z lubością opowiadał w sądzie jak
          chciał się rozerwać i czekał na kogoś słabiej zbudowanego.-By się
          rozerwać, a za bardzo się nie zmęczyć!
          4. W Chinach - mocarstwie światowym - przeprowadza się każdorazowo egzekucję
          dobranego więźnia, gdy poszukiwane są organy do transplantacji NA SPRZEDAŻ!

          BTW Jaka jest różnica między optymistą, a pesymistą?
          - Ten dugi jest lepiej poinformowany(:-)))))))))
      • Gość: Nowy Re: Katol do lewaków i antyklerykałów IP: *.torun.dialup.inetia.pl 02.05.02, 13:44
        Oczywiście widać że rzucam dość jednoznacznie hasło,
        ale może odniósłbyś się do podanego przykładu Nowej
        Huty. Dlaczego komuniści dali swoje przyzwolenie na
        kościoły, chociaż w założeniu Nowa Huta miała być tym
        sztandarowym miejsce lewactwa, bez religii, bez
        tradycji, gdzie miała żyć ta "lepsza część ludzkości".
        Zwróć uwagę, że nawet teraz SLD bardzo "ostrożnie"
        walczy z Kościołem. Oni dokładnie wiedzą, co ludziom
        trzeba zostawić, by nie zdziczeli do tego stopnia, że
        wszelka kontrola nad nimi stanie się niemożliwa (w
        razie czego można się odwołać do chrześcijańskiego
        miłosierdzia - dzięki temu możliwa była gruba kreska, w
        świadomości wielu Polaków).
        Dozowanie "namiętności" religijnych jest doskonałym
        narzędziem poiltycznym, ale jeżeli zabraknie religii,
        może zabraknąć narzędzia.
        Z jednej strony Miller mówi (oficjalnie w telewizji),
        że jest niewierzący, a później jedzie z rodziną do
        Watykanu. Oleksy wierzący, praktykujący, a z drugiej
        strony z jego inicjatywy posłanki SLD atakują KK
        (miałem okazję osobiście przypierdzielić mu za to
        właśnie na pewnym spotkaniu przedwyborczym).
        Praktycy-komuniście doskonale wiedzą dlaczego KK nie
        wolno całkowicie zniszczyć.
        To na razie tyle, muszę iść po zakupy. A jak rozkaz to
        rozkaz.
        Nowy
        • Gość: Andrzej Re: Katol do lewaków i antyklerykałów IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.05.02, 15:47
          Trudno mi się odnieść do Nowej Huty , bo nie znam
          tego problemu od strony budowy kościołów
          i przyczyn z jakich na nie zezwolono.
          Byc może jest tak jak pisałeś.
          Jest jeszcze inna sprawa.
          W końcu ten komunizm przylazł do nas wraz z ruskimi i został.
          Ludzie nie zmienia swoich przekonań bo tak akurat wypada.
          Może i 'towarzysze' doszli do wniosku,
          że będzie łatwiej ogarnąć tą mieszankę kulturową przy pomocy kościoła.
          Pewnie zauwazyli ,że sami nie dają rady.
          Wątpię jednak aby liczyli na wpływy na społeczność za pomocą kleru,
          chyba że był na usługach.Powinni sie liczyć z utratą wpływów
          i na pewno zdawali sobie z tego sprawę.
          Czy przeważył rozsądek , czy resztki sumienia?

          Co do aktualnych władz.To jest polityka i jak Miller czy Kwaśniewski
          mówią ,że są niewierzący to im wierzę.Jak Oleksy mówi ,że jest wierzący
          to nie za bardzo w to wierzę, ale niech mu będzie.Tu mają przewagę nad polską
          prawicą.Pokazują ,że jest u nich miejsce dla ludzi wierzących,chcą się pokazać
          jako cywilizowani i nie sądzę ,żeby ogół dązył do likwidacji KK.
          Podczas gdy prawica pcha Boga do polityki ze szkodą dla KK.
          Weźmy np krzyż w sejmie.U mnie w domu nad drzwiami też wisi krzyż.
          Sam go tam umieściłem, ale było to za zgodą wszystkich zainteresowanych.
          Gdyby jednak ktoś go powiesił ukradkiem i nocą , mając możliwość
          powieszenia go w sposób jawny , to wystawia mu to złe świadectwo
          i symbol religijny staje się zarzewiem konfliktu.

          Zresztą do polityki pcha się sam kler i tu widzę przyczynę napaści.Polityka
          jest brudna i siłą rzeczy brudzi.A najgorsze jest to ,że pcha się
          do polityki mówiąc o apolityczności koscioła.

          Przecież jasnym jest ,że ludzie potrzebują wiary i KK im to zapewnia
          i niech mu się wiedzie , bo nie zaprzeczymy powiązaniu naszej kultury
          z chrzescijaństwem.
          Tylko skrajni antyklerykałowie drą się w niebogłosy.Nie wiem ,może
          w dziecństwie ktoś ich skrzywdził.Czy zadali sobie pytanie:
          Co w to miejsce?Islam?
          Zapłakaliby za Kosciołem Katolickim.


          Andrzej
      • stakoj Andrzejowi - jakiekolwiek uogólnienia bywają błędn 03.05.02, 12:40
        > Problem w tym ,że Kościół chce być ponad państwo i chce mienić się autorytetem
        > moralnym dla wszystkich.A tak nie jest.Powinien byc silny ale na swoim miejscu.
        A skąd wiesz że chce być ponad państwo? Jestem katolem "dość zaangażowanym",
        ale nie spotkałem się z tym,żeby chciał!
        Sobór Watykański II wypowiedział się ostatecznie i definitywnie
        przeciw państwu wyznaniowemu.
        A czy to napewno źle, że KK chce być autorytetem moralnym dla wszystkich?
        Przecież nie zmusza ani do praktyk religijnych, ani do chodzenia
        do kościoła!

        > Po trzecie powiedz mi co zmusza katolików do przestrzegania prawa?
        > Co ich przymusza do przestrzegania dekalogu?Tylko strach przed Bogiem , przed
        > karą?Jeżeli tak , to nie dziwię się , dlaczego to prawo jest nagminnie łamane.
        > Do przestrzegania prawa musi byc najpierw jego wewnętrzna potrzeba
        > i niektórzy ją mają , a innych nalezy tego nauczyć.Tu widzę między innymi
        > rolę dla kościołów.Jeżeli delikwentowi idzie opornie nauka , to są od tego
        > sądy i różnorakiego rodzaju kary.Tak jak w kościołach , tam też są kary!
        Bojaźń Boża(choć nie jest zła) wcale nie jest najważniejsza!
        Dla katola Bóg to kochający Ojciec!
        Jeśli zrobię coś przeciw kochającemu Ojcu i prawom, jakie
        mi nadał, to żałuję, chcę go przeprosić i pojednać się!

        > Jest duzo oszołomów wsród ateistów jak i katolików.Nie dajmy się zwariować.

        Wśród ateistów, chyba jednak trochę więcej :-))))

        • Gość: Andrzej Re: Andrzejowi - jakiekolwiek uogólnienia bywają błędn IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.05.02, 13:01
          stakoj napisał(a):

          > A skąd wiesz że chce być ponad państwo? Jestem katolem "dość zaangażowanym",
          > ale nie spotkałem się z tym,żeby chciał!
          > Sobór Watykański II wypowiedział się ostatecznie i definitywnie
          > przeciw państwu wyznaniowemu.
          > A czy to napewno źle, że KK chce być autorytetem moralnym dla wszystkich?
          > Przecież nie zmusza ani do praktyk religijnych, ani do chodzenia
          > do kościoła!

          Np. Konkordat jest umową międzynarodową wymuszającą zmiany w prawie polskim,
          a to jest oznaką chęci bycia ponad.
          Co do przymusu chodzenia do kościoła i praktyk religijnych zgadzam się
          z Tobą.Nie ma u nas przymusu.


          > Bojaźń Boża(choć nie jest zła) wcale nie jest najważniejsza!
          > Dla katola Bóg to kochający Ojciec!
          > Jeśli zrobię coś przeciw kochającemu Ojcu i prawom, jakie
          > mi nadał, to żałuję, chcę go przeprosić i pojednać się!


          Po pierwsze uzywam słowa katolik , a jak gdzieś mi się wyrwało to przepraszam.
          Bóg jako Kochający Ojciec jest motywacją dla ludzi głęboko wierzących
          i rozumiejących sens wiary.Jednak wielu jest takich co wierzą niejako
          z rozpędu, z wychowania w danym środowisku i tak na wszelki wypadek.
          Cóż się stanie gdy nagle im braknie tej wiary w Boga?
          Hulaj dusza Boga nie ma?
          Nazwiesz ich ateistami czy zbłądzonymi?
          Wazniejsze jest wewnętrzne przekonanie o słuszności zasad jakimi się kierujesz.
          Powiem Ci ,że nie mam pojęcia jak je wszczepić innym.
          Z moimi dziećmi mi się udało mimo mojej niewiary i nie podpierania się Bogiem.


          >
          > > Jest duzo oszołomów wsród ateistów jak i katolików.Nie dajmy się zwariować
          > .
          >
          > Wśród ateistów, chyba jednak trochę więcej :-))))
          >

          Nie wiem , nie prowadziłem statystyk.
          Jednak miałem już przyjemność byc zaliczonym i do jednych i do drugich
          (tu na forum)

          Andrzej
          • stakoj Andrzejowi - raz jeszcze 03.05.02, 13:34
            > Np. Konkordat jest umową międzynarodową wymuszającą zmiany w prawie polskim,
            > a to jest oznaką chęci bycia ponad.
            Konkordat jest dobrowolną jest umową dwustronną. Pewne sprawy muszą
            być jakoś uregulowane:
            - duchowni, a administracja państwowa i samorządowa
            - publiczne obrzędy i praktyki, pielgrzymki religijne
            - majątek kościelny - prawo własności, podatki
            ( no to zaraz się zacznie (:-)))! Uprzedzam jednak - są to
            wpływy z dobrowolnych składek katolików praktykujących!
            Państwo, czy niewierzący nie dokładają "do interesu", chyba że
            "na ochotnika")!
            - rejestracja małżeństw ( zapewniam Cię,że czułem się jak debil
            odgrywając "komedię" w USC, choć innym nie zabraniam traktować
            tego poważnie)
            - znalazło by się jeszcze, ale codzi o zasygnalizowanie "sprawy"

            > Cóż się stanie gdy nagle im braknie tej wiary w Boga?
            > Hulaj dusza Boga nie ma?
            > Nazwiesz ich ateistami czy zbłądzonymi?
            > Wazniejsze jest wewnętrzne przekonanie o słuszności zasad jakimi się kierujesz.
            > Powiem Ci ,że nie mam pojęcia jak je wszczepić innym.
            > Z moimi dziećmi mi się udało mimo mojej niewiary i nie podpierania się Bogiem.

            Mnie słowo katol nie obraża (fakt-nie jest eleganckie!) i nie
            wziąłem go od Ciebie! Chciałem by wszyscy jednoznacznie mnie
            identyfikowali!
            Niestety, nie znam kompleksowej odpowiedzi na Twoje pytania!
            To są sprawy bardzo indywidualne.
            Zdarza się,że księżą tracą wiarę, wojujący ateiści nawracają się,
            dzieci wierzących bywają przestępcami, niewierzących - wierzącymi....
            Nie ma zasad i gwarancji. Pozostaje starać się i robić co się da!

            > [ciach!]
            > Nie wiem , nie prowadziłem statystyk.
            > Jednak miałem już przyjemność byc zaliczonym i do jednych i do drugich
            > (tu na forum)

            Naprawdę mi przykro! Ja cieszę się, że
            jesteś! Przywracasz mi wiarę w niewierzacych!
    • Gość: Ed Re: Katol do lewaków i antyklerykałów IP: *.takas.lt / *.takas.lt 02.05.02, 12:19
      Zbyt wiele tematow, jak na jeden watek. Chcesz zamieni ilosc na jakosc? Samo
      wprowadzenie tego tematu kwalifikuje watek do kategorii watku poziomu
      katolicyzmu w Polsce. Twoj watek jest typoweym przykladem robienia szumu wokol
      nieskonkretyzowanej tresci. Skoro tak stawiasz sprawe, odpowiedz mi na bez mala
      pejoratywne pytanie, skad tyle przebojowosci w waszych watkach. w 95%
      spoleczenstwo katolickie daje Ci odpowiedz na temat wartosci Waszej
      indoktrynacji. Zamiast pouczac, czy nie sluszniej bylo buy wyciagnac wnioski z
      dotychczasowych "sukcesowe". Robcie co chcecie, ale praed dalsza popularyzacja
      waszego punktu widzennia najpierw pokarzcie twarz zgodna z gloszonymi naukami.
      Dotychczas zastanawiam sie, w jakim srodowisku z moralnosci Kalego mozna zrobic
      ideologie?
    • Gość: Balzer Re: Katol do lewaków i antyklerykałów IP: *.szczecin.telan.pl 02.05.02, 13:26
      Nikt nie chce likwidowac KK. Chcemy po prostu by zajmowali sie swoimi sprawami,
      a nie wtracali w nie swoje.
      • Gość: )))))))) Re: Katol do lewaków i antyklerykałów IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 02.05.02, 13:28
        Gość portalu: Balzer napisał(a):

        > Nikt nie chce likwidowac KK. Chcemy po prostu by zajmowali sie swoimi sprawami,
        > a nie wtracali w nie swoje.

        Dlaczego jestes az tak perwersyjnie lagodny do KK ?
        • Gość: Balzer Re: Katol do lewaków i antyklerykałów IP: *.szczecin.telan.pl 02.05.02, 13:53
          Gość portalu: )))))))) napisał(a):

          > Gość portalu: Balzer napisał(a):
          >
          > > Nikt nie chce likwidowac KK. Chcemy po prostu by zajmowali sie swoimi spra
          > wami,
          > > a nie wtracali w nie swoje.
          >
          > Dlaczego jestes az tak perwersyjnie lagodny do KK ?

          A czemu mam ich atakowac ? Jak nie beda sie wtracali w nie swoje sprawy, to nic do
          nich nie mam.

        • stakoj )))))Dlaczego jestes az tak perwersyjnie wrogi KK? 03.05.02, 13:52
          Co złego zrobił Ci kościół, czy może katolik?
    • Gość: Kraken Re: Do katoli IP: *.ipt.aol.com 02.05.02, 16:44
      --------------------------------------------------------------------------------
      Gość portalu: Nowy napisał(a):

      ) Załóżmy, że uda wam się wygrać i zlikwidować KK.

      -Kr.Jak pokazuja statystyki spoleczenstw postepowych UPADEK RELIGII jest tylko
      kwestia czasu-ludziska w koncu zaczynaja rozumiec,ze WSZELKIE religie to
      tylko "opium dla mas"(jak to wdziecznie i prawdziwie okreslil tow.Stalin)-im
      masy
      bardziej "ureligijnione" tym latwiej nimi manipulowac,im wieksza ciemnota,tym
      wieksze pieniadze i wladze sprawuja roznego rodzaju zaklinacze,jak to widac na
      przykladzie krajow islamskich,oraz Polski(nie dziwota wiec,ze niektorym Unia
      koscia w gardle staje)



      Uda
      ) wam się całkowicie zateizować polskie społeczeństwo.
      ) Podajcie chociaż jeden powód, dlaczego ludzie nie
      ) mieliby zabijać (?nie zabijaj?),

      -Kr. Katolicy zabijali"w imie boze(tfuu)"-jak to juz mialo miejsce w historii
      (szczegolnie w krajach wysoce skatolicyzowanych-kurwa ich mac)i mam niejasne
      przeczucie,ze tego wlasnie okresu zaluja co poniektorzy"prawdziwi katolicy"(pod
      okresleniem "zaluja" nie mam bynajmniej na mysli zalu za popelnione zbrodnie-
      wrecz przeciwnie)
      Jakos tak jest,ze w krajach zlaicyzowanych przestepczosc jest jakby znacznie
      mniejsza,anizeli w Polsce,w ktorej zwyrodnialcy w czarnych sukmanach i
      komicznych
      czapeczkach intronizowali puszczalska Zydowke na krolowa(ze Polska jest jednym
      wielkim burdelem,to prawda,ale czy zaraz nalezy powierzac ten nieszczesny pod
      wodza katoli kraj skurwionej Zydowce??)
      Poza tym,aby ludzie sie nie zabijali WYSTARCZY skuteczne prawo!!!




      dlaczego nie mieliby
      ) kraść (?nie kradnij?),

      -Kr.Kradna obecnie znacznie bardziej i w bardziej brutalny sposob,anizeli za
      czasow naczarniejszej komuny(widocznie katole maja to we krwi)-jest ich bowiem
      wedlug WASZYCH statystyk 95%-trudno wiec uwierzyc(a i rachunek
      prawdopodobienstwa
      temu przeczy),ze przestepstw dokonuja jedynie "ocalali z pogromu komunisci"-
      mozna
      z tego wyciagnac moze zbyt daleko idacy wniosek,ze wzrost przestepczosci na
      niespotykana dotychczas skale NALEZY ZAWDZIECZAC DOMINUJACEJ POZYCJI KOSCIOLA




      dlaczego nie mieliby ulegać
      ) dowolnym zachciankom seksualnym (?nie cudzołóż?),

      -Kr.Pierdola sie tez znacznie bardziej zapalczywie-tyle tylko,ze robia to
      najczesciej z wyrachowania.W studenckich czasach uprawialo sie seks dla
      przyjemnosci,uwage zwracajac raczej na inne przymioty partnera,aniezli grubosc
      portfela, jak to ma miejsce obecnie




      ) dlaczego nie mieliby dokonywać eutanazji na swoich
      ) starych i niepotrzebnych rodzicach (?czcij ojca swego i
      ) matkę swoją?)

      -Kr.Jezeli rodzice zazycza sobie tej eutanazji,nie widze powodu aby im w tym
      przeszkadzac(pod warunkiem,ze bedzie to ich wolny i przemyslany wybor)-moj
      wlasny
      ojciec,kiedy dowiedzial sie,ze cierpi na raka i pozostalo mu 6-9 miesiecy
      zycia,zaopatrzyl sie w cyjanek,wiedzialem o tym,nalegalem tylko,aby dokladnie
      przemyslal decyzje-w koncu nie uzyl go-zmarl w szpitalu-jednak gdyby sie
      zdecydowal-czy mialem prawo zabronic mu skrocenia sobie cierpien???




      i dlaczego najlepszym środkiem
      ) antykoncepcyjnym nie miałaby stać się aborcja.

      -Kr. Zona dwa razy przeprowadzala aborcje,i co z tego???Ani ja ani ona nie
      czujemy z tego powodu dyskomfortu psychicznego.Znalem rowniez kilka
      kobiet,ktore
      aborcje traktowaly niczym wizyte u fryzjera-i co z tego pytam???ICH DUPA-ICH
      SPRAWA!!




      ) Dajcie społeczeństwu jeszcze niczym nie skrępowaną
      ) możliwość dokonywania aborcji, eutanazji, dajcie
      ) przywileje wszelkiego rodzaju zboczeńcom.

      -Kr.No w tym miejscu najwiecej do powiedzenia na temat przywilejow dla
      zboczencow
      mialby wlasnie KOSCIOL KATOLICKI!!!!Wiec nie pierdol wasc-wstydu oszczedz!!!



      Przepiękna
      ) wizja ? społeczeństwo liberalnego lewactwa.
      ) A może wierzycie w siłę polskiego prawa? Unijnego
      ) prawa?

      -Kr.Wole wierzyc w sile unijnego prawa,anizeli w sprawnosc polskiego
      wymiaru "sprawiedliwosci"zdominowanego przez "polskich katolikow"-
      najsmieszniejsze jest fakt,ze wlasnie unijnego prawa katole boja sie
      najbardziej,co to sie bedzie kurwa dzialo,kiedy Polacy zaczna wytaczac
      kosciolowi
      roznego rodzaju sprawy przed NIEZALEZNYM od zadne kurwii biskupiej sadem
      europejskim!!!!




      Te skompromitowane systemy prawne miałyby
      ) regulować życiem ludzi w polskim społeczeństwie?

      -Kr. Polski system jest znacznie bardziej skompromitowany i skorumpowany(tutaj
      was wlasnie boli,ze sprawy moga trafic przed niekatolickie oblicze
      sprawiedliwosci,a na wasze plugastwo znadzie sie kij)





      ) To może przypomnę, całkowicie pomijany, przypadek Nowej
      ) Huty. Komuniści budowali tam ?społeczeństwo idealne? ?
      ) społeczeństwo rozwiniętego socjalizmu. Ale jak się
      ) okazało, że spożycie alkoholu doszło do 26 litrów
      ) czystego spirytusu na głowę mieszkańca, ilość zarażeń
      ) chorobami wenerycznymi było 4(!) krotnie wyższe niż w
      ) reszcie polskiego społeczeństwa,


      -Kr. Z jakiej propagitki koscielnej wziales te dane???




      gdzie wskaźnik
      ) przestępczości osiągnął rozmiary takie, że żeby
      ) utrzymać porządek trzeba by umieścić w każdym
      ) mieszkaniu milicjanta lub ormowca,

      -Kr. Popatrz na stopien skryminalizowania spoleczenstwa "pod swiatlym przewodem
      kosciola katolickiego!!!!"-gdzie Policja BOI sie interweniowac,poniewaz
      bandziory
      maja wiecej praw anizeli ich ofiary.Popatrz na przekrety zarowno pojedynczych
      klechow,jak CALEGO KK(kurewskiego kosciola)a potem otwieraj glupi ryj.
      Wolalem juz tych milicjantow na KAZDYM rogu ulicy(chociaz to ewidentna brednia)-
      w tamtych czasch NIE BALEM SIE CHODZIC ULICAMI NAWET NOCA-tak,tak-a dzisiaj???
      Nie
      wiesz,czy tylko cie okradna,a moze przy okazji pobija(zazwyczaj w kilkunastu,bo
      pojedynczo sie boja),a moze ot tak dla wprawy zakatuja na smierc!!To sa
      rowniez "owoce" waszej kurewskiej prawiczkowo-koscielnej ewangelizacji
      spoleczenstwa!!!



      wtedy nagle
      ) komuniści z PZPR nie dość, że udzielili zezwolenia na
      ) budowanie kościołów w Nowej Hucie to jeszcze dali
      ) pieniądze na ich budowę(!).

      -Kr.Sam sobie zaprzeczasz-poprzednio pieprzyles,ze system prowadzil nieustanna
      wojne z kosciolem,teraz,ze dawal pieniadze-gdzie wiec te "okrutne
      przesladowania"????
      Moze gdyby komuna prowadzila "przesladowania" na sposob katolikow-dzis nie
      byloby ZADNEGO z wami pojebusami problemu(jakies nowa Inkwizycja w wykonaniu
      komuny,nieco stosow,troche tortur-a nie byloby sladu katola)






      ) Większość wojujących antyklerykałów i przeciwników
      ) Kościoła Katolickiego to albo byli członkowie PZPR albo
      ) ich dzieci. I nie wiem czy to amnezja czy po prostu
      ) rodzice-komuniści (prawda, że to dziwnie brzmi) nie
      ) powiedzieli o Nowej Hucie swoim dzieciom.
      ) A polski wymiar sprawiedliwości, już w tej chwili nie
      ) daje sobie rady.
      ) Ciekawy jestem jakąż to wizję społeczeństwa mają
      ) socliberałowie. Jakimż to środkami chcą sterować
      ) zateizowanym społeczeństwem.

      -Kr. Na pewno lepszymi srodkami jak wy to robicie("dawaj na tace,modl sie,milcz
      i
      cierp w pokorze")gdzie kazda zasadna krytyke zaraz przyjmuje sie jako atak
      na "swiety i apostolski kosciol"
      Jezeli bowiem zalozymy,ze ta nedza spoleczna bedaca udzialem wiekszosci Polakow
      jest wynikiem waszego sterowania 95%katolickim spoleczenstwem-MYSLE,ZE ZNACZNIE
      LEPIEJ BYLOBY GDYBY TO SPOLECZENSTWO BYLO W 100% ATEISTYCZNE(kosciol nie mialby
      wowczas zadnego mandatu do wpierdalania sie we wszyskie dziedziny zycia,co na
      pewno nie pogorszyloby sytuacji kraju)




      A może wtedy okaże się, że
      ) taką hołotę to tylko pałą i bez Stalina ani rusz?
      ) A może spytajcie się blokersów i kiboli co oni sądzą na
      ) temat KK, w co oni wierzą? Pewnie się okaże, że mają
      ) oni bardzo podobne (być może identyczne) jak ci
      ) wojujący ateiści i antyklerykałowie.
      ) Nowy

      -Kr. Wynika wiec,ze masz z nimi jakies doswiadczenia(przypuszczam,ze niezbyt
      romantyczne)-wobec tego RZECZYWISCIE W BLOKE
      • Gość: Nowy Re: Do katoli IP: *.torun.dialup.inetia.pl 03.05.02, 09:13
        Napracowałeś się, ale jakoś tak dziwnie. Mam wrażenie,
        że twój głos raczej potwierdza, że należy bać się braku
        wiary, niż to co życzłbyś udowodnić.
        Nowy
        • Gość: Ania Re: Do Nowego IP: *.upc.chello.be 03.05.02, 09:36
          Po 1989r upadla ta wstretna komuna no i bardzo dobrze.Kosciol zyskal wiele
          nowych praw t.j. Religia w szkolach,Katolickie Radio Maryja,Katolicka telewizja
          Puls ,powstalo duzo nowych pism katolickich,mamy Polaka papieza,ktory odbyl juz
          kilka pielgrzymek do ojczyzny,mamy krzyz na sali sejmowej.Mamy ustawe o
          ochronie rodziny itd...A jakie mamy spoleczenstwo?To Ty napisales,ze juz teraz
          polski wymiar sprawiedliwosci nie daje sobie rady,zobacz ile przybylo agencji
          towarzyskich,w ktorych prostytucje uprawiaja coraz to mlodsz dziewczyny,chlopcy
          jezdza prostytuowac sie w Niemczech,zobacz sobie ogloszenia w prasie,w ktorych
          kazdy ginekolog pisze otwarcie,ze robi zabiegi.Czy sejm pracuje lepiej?Nie
          powiesz chyba,ze przestepczosc,prostytucja to tylko ateisci.Gdzie widac ten
          dobry wplyw kosciola?
          • Gość: Nowy Re: Do Nowego IP: *.torun.dialup.inetia.pl 03.05.02, 09:51
            A może to jest właśnie brak wiary i osłabienie roli KK,
            zresztą nie tylko KK, ale i innych religii. Sądzę, że
            właśnie wewnętrzny opór przed czynieniem zła, a
            spowodowanym wiarą w Boga, ma większe znaczenie niż
            najlepiej skonstruowane prawo.
            Nowy
            • Gość: Ania Re: Do Nowego IP: *.upc.chello.be 03.05.02, 10:04
              Gość portalu: Nowy napisał(a):

              > A może to jest właśnie brak wiary i osłabienie roli KK,
              > zresztą nie tylko KK, ale i innych religii. Sądzę, że
              > właśnie wewnętrzny opór przed czynieniem zła, a
              > spowodowanym wiarą w Boga, ma większe znaczenie niż
              > najlepiej skonstruowane prawo.
              > Nowy

              Piszesz o braku wiary.Ja nie wierze ale mam jakies zasady moralne,ktore nie
              pozwalaja mi sie prostytuowac a tu w Belgii znam dziewczyny gorliwe
              katoliczki,ktore przez caly tydzien sypiaja z zonatymi Turkami bo taki Turek raz
              na jakis czas kupi zloty pierscionek i da pare euro na mieszkanie a w niedziele
              ta sama panienka idzie do kosciola .Ona caly czas wxierzy ona chodzi do kosciola
              modli sie no i co z tego?
              • Gość: Nowy Re: Do Ani IP: *.torun.dialup.inetia.pl 03.05.02, 12:07
                Piszesz, że masz jakieś zasady moralne. Odpowiedz tylko
                z jakiej tradycji one wynikają, co pozwala Tobie
                odróżniać dobro od zła. Nie sądzę, byś mogła powoływać
                się na np. ideologię marksistowsko-leninowską, czy
                jakąś z podobnych zoologiczno-naturalistycznych.
                Piszesz o puszczających się katoliczkach, one pewnie
                wiedzą, że postępują źle, bo grzeszą.
                Gdybyś (nie daj Boże) Ty zaczęła się puszczać za
                pieniądze, wg jakich (z czego zaczerpnietych) zasad
                moralnych oceniałabyś swoje czyny?
                Nowy
                • Gość: Ania Re: Do Ani IP: *.upc.chello.be 03.05.02, 12:18
                  Gość portalu: Nowy napisał(a):

                  > Piszesz, że masz jakieś zasady moralne. Odpowiedz tylko
                  > z jakiej tradycji one wynikają, co pozwala Tobie
                  > odróżniać dobro od zła. Nie sądzę, byś mogła powoływać
                  > się na np. ideologię marksistowsko-leninowską, czy
                  > jakąś z podobnych zoologiczno-naturalistycznych.
                  > Piszesz o puszczających się katoliczkach, one pewnie
                  > wiedzą, że postępują źle, bo grzeszą.
                  > Gdybyś (nie daj Boże) Ty zaczęła się puszczać za
                  > pieniądze, wg jakich (z czego zaczerpnietych) zasad
                  > moralnych oceniałabyś swoje czyny?
                  > Nowy

                  Moj drogi nie kazdy ateista jest marksista i leninista.Taki podzial swiata jest
                  chyba troche plytki.Ja Ci dalam przyklad,ze wplyw kosciola na wiernych jest maly
                  bo i tak nie przestrzegaja oni dekalogu.Nie napisalam jednak ,ze wszystkie
                  katoliczki sie puszczaja.Bo znam wiele dziewczyn,ktore bardzo ciezko pracuja i
                  dbaja o swoje rodziny.Mysle,ze jest to tez kwestia wychowania i wzorcow
                  wyniesionych z domu rodzinnego.Oprocz katolikow i ateistow jest jeszcze wiele
                  innych wyznan nie mozna wiec powiedziec,ze tylko katolicy sa dobrzy i uczciwi a
                  buddysci i ateisci to zlodzieje.I jeszcze raz bardzo Cie prosze nie stawiaj znaku
                  rownosci miedzy ateistami i komunistami.
                  • stakoj Aniu!Nie boisz się świata ludzi 100% ateistów????? 03.05.02, 13:45
                    Jak wartościować dobro i zło, prawdę i kłamstwo bez istnienia Absolutu?
                    Czym uzasadnić,że liczy się też dobro innych?

                    BTW W bardzo wielu językach są to sprawy jednoznacznie tożsame jak
                    w angielskim:
                    God - good
                    Devil - evil
                    • Gość: Ania Re: Aniu!Nie boisz się świata ludzi 100% ateistów????? IP: *.upc.chello.be 03.05.02, 14:01
                      stakoj napisał(a):

                      > Jak wartościować dobro i zło, prawdę i kłamstwo bez istnienia Absolutu?
                      > Czym uzasadnić,że liczy się też dobro innych?
                      >
                      > BTW W bardzo wielu językach są to sprawy jednoznacznie tożsame jak
                      > w angielskim:
                      > God - good
                      > Devil - evil

              • Gość: pollak Re: Do Ani IP: *.jgora.dialog.net.pl 03.05.02, 13:14
                Gość portalu: Ania napisał(a):

                > Piszesz o braku wiary.Ja nie wierze ale mam jakies
                zasady moralne,ktore nie
                > pozwalaja mi sie prostytuowac a tu w Belgii znam
                dziewczyny gorliwe
                > katoliczki,ktore przez caly tydzien sypiaja z zonatymi
                Turkami bo taki Turek ra
                > z
                > na jakis czas kupi zloty pierscionek i da pare euro na
                mieszkanie a w niedziele
                >
                > ta sama panienka idzie do kosciola .Ona caly czas
                wxierzy ona chodzi do kosciol
                > a
                > modli sie no i co z tego?

                To z tego wynika, ze z niej katoliczka tylko z nazwy.
                Kosciol potepia takie zachowania, ona to wyraznie olewa.
                Jest hipokrytka. Mozna jej to smialo powiedziec. Chociaz
                niegdy do konca nie wiadomo co ona sobie mysli, co na to
                jej sumienie... A nuz po ktorejs niedzieli sie poprawi.
            • Gość: Andrzej Re: Do Nowego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.05.02, 12:20
              Gość portalu: Nowy napisał(a):

              > A może to jest właśnie brak wiary i osłabienie roli KK,
              > zresztą nie tylko KK, ale i innych religii. Sądzę, że
              > właśnie wewnętrzny opór przed czynieniem zła, a
              > spowodowanym wiarą w Boga, ma większe znaczenie niż
              > najlepiej skonstruowane prawo.
              > Nowy

              Problem w tym ,ż KK sam się osłabia jednego nauczając,
              a za pośrednictwem swych przedstawicieli inaczej postepując.
              Za komuny KK miał o wiele klarowniejszą sytuację
              bo występował niejako w roli opozycji politycznej,
              której w Polsce Ludowej nie było.
              Po przemianach stał się udziałowcem we władzy-
              za pośrednictwem partii politycznych,
              które tak chętnie powoływały się na wartości głoszone przez KK,
              i głosiły o poparciu dla nich ze strony KK.
              Równocześnie poczynania tychże partii daleko odbiegały od tych wartosci.
              Demokracja i wieksza możliwość wypowiedzenia się pozwoliły ludziom
              bez bojaźni przyjżec się klerowi, a ten nie zawsze był bez grzechu.
              Głoszenie wartości moralnych wymaga autorytetu,
              a ten jest tracony przez Kosciół Katolicki.

              Nastepnym problemem , który wykorzystają będący aktualnie przy władzy,
              prawdopodobie wywleką go przed wyborami,
              będzie podatek kościelny i jawnośc finansowa KK.
              Już teraz są dyskusje wśrod kapłanów o modelu włoskim , hiszpańskim czy niemieckim
              Zobaczymy jak sobie z tym poradzą , ale mam poważne wątpliwości,
              czy się znów niw wyłożą.

              Andrzej
              • Gość: pollak Re: Do Nowego IP: *.jgora.dialog.net.pl 03.05.02, 13:19
                Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                > Problem w tym ,ż KK sam się osłabia jednego nauczając,
                > a za pośrednictwem swych przedstawicieli inaczej
                postepując.
                > Za komuny KK miał o wiele klarowniejszą sytuację
                > bo występował niejako w roli opozycji politycznej,
                > której w Polsce Ludowej nie było.
                > Po przemianach stał się udziałowcem we władzy-
                > za pośrednictwem partii politycznych,
                > które tak chętnie powoływały się na wartości głoszone
                przez KK,
                > i głosiły o poparciu dla nich ze strony KK.
                > Równocześnie poczynania tychże partii daleko odbiegały
                od tych wartosci.

                Dokladnie. Trudno ufac np. politykom ZChN czy innym. Co
                wiecej, zauwaz ze magister wszystkich Polakow tez chetnie
                cyka sobie zdjecia z papiezem. Bo dobrze na tym wychodzi.

                > Demokracja i wieksza możliwość wypowiedzenia się
                pozwoliły ludziom
                > bez bojaźni przyjżec się klerowi, a ten nie zawsze był
                bez grzechu.

                Tak bylo od poczatku juz wsrod apostolow. Wazne jest zeby
                powstawac.
      • stakoj Kraken!Miej litość nad sobą! Idź do lekarza!!!!!!! 03.05.02, 13:49
        • Gość: Kraken Re: Do "stakoj" IP: *.ipt.aol.com 03.05.02, 15:16
          CZY MOZESZ MI POLECIC SWEGO????


    • Gość: MMM Re: Katol do lewaków i antyklerykałów IP: *.uznam.net.pl / 192.168.5.* 03.05.02, 14:30
      Po tym watku widac jak socliberalna propaganda namieszala ludziom w glowach. I
      choc te gelbokie zmiany w mentalnosci wydaja sie nieodwracalne to pelni wiary
      musimy podjac sie tego zadania. Z Boza pomoca uda sie zaprowadzic lad Bozy.
      Musimy byc cierpliwi bracia w wierze i zjednoczeni. Taka szanse zjednoczenia
      daje nam Rodzina Radia Maryja. Wszyscy razem wielkim trudem odetniemy ta zgnila
      konczyne relatywizmu moralnego i ateizmu. Bog nam wynagrodzi ten nasz wielki
      trud.
      • Gość: Ania Re: Katol do lewaków i antyklerykałów IP: *.upc.chello.be 03.05.02, 14:39
        Gość portalu: MMM napisał(a):

        > Po tym watku widac jak socliberalna propaganda namieszala ludziom w glowach. I
        > choc te gelbokie zmiany w mentalnosci wydaja sie nieodwracalne to pelni wiary
        > musimy podjac sie tego zadania. Z Boza pomoca uda sie zaprowadzic lad Bozy.
        > Musimy byc cierpliwi bracia w wierze i zjednoczeni. Taka szanse zjednoczenia
        > daje nam Rodzina Radia Maryja. Wszyscy razem wielkim trudem odetniemy ta zgnila
        >
        > konczyne relatywizmu moralnego i ateizmu. Bog nam wynagrodzi ten nasz wielki
        > trud.

        A jak ty zamierzasz odcinac te zgnila konczyne ateizmu?
    • Gość: Nowy Do socjalistów i antyklerykałów IP: *.torun.dialup.inetia.pl 03.05.02, 14:32
      Najczęstszym argumentem przeciwko KK jest to, że wtrąca
      się w nie swoje sprawy.
      No to może odpowiedzcie łaskawie, jakie zostawicie
      furtki KK w głoszeniu słowa Bożego i walki ze złem.
      I jeżeli to możliwe to zaspokójcie moją ciekawość jak
      chcecie wywołać dobro z każdego człowieka. Może wolny
      seks, może jakieś środki odurzające za darmo? No
      śmiało, to może być ciekawe. Jak na razie
      profesjonaliści (socjologowie, psychologowie) nie dają
      sobie z tym rady. Pewnie wy znacie jakieś inne środki,
      zamiast wiary w Boga, na to by ludzie mogli w miarę
      normalnie żyć, bez lewackich pomysłów na wolność
      (dziwną wolność).
      Nowy
    • Gość: Dr.KrisK Teza karkołomna - dowód beznadziejny. IP: *.eng.fsu.edu 03.05.02, 14:54
      Nie mam czasu - więc krótko:
      Pomysł Nowego, że ostoją moralności w Polsce jest KK jest bez sensu. Gorzej, KK
      w Polsce jest ostoją wszystkiego, ale nie moralności!! No chyba że wszystkie
      skandale to wymysł wstrętnych lewaków.
      Jeżeli Nowy nie może sobie wyobrazić innego systemu wartości niz katolicki, to
      jest po prostu biedny. Albo mieszka w Bolejewie.
      • Gość: Nowy Re: Teza karkołomna - dowód beznadziejny. IP: *.torun.dialup.inetia.pl 03.05.02, 19:41
        Jedno jest pewne "ostoją niemoralności" są ludzie
        wychowani na "dziełach zebranych Lenina" i kilku innych
        piździelców.
        Ty mi coś, że nie masz czasu inni biją pianę jakie to
        KK, wiara w Boga, zasady moralne oparte na 10
        przykazaniach, jakie to wielkie zło. Ale jakoś nikt nie
        chce odpowiedzieć, skąd ma się brać dobro, czy jest
        alternatywa dla 10 przykazań i etyki chrześcijańkiej.
        Zasady moralne, które są tylko zaprzeczeniem moralności
        chrześcijańskiej, zresztą moralności wynikającej
        również z każdej innej religii..... Jednym słowem nic.
        Lewacy i antyklerykałowie to jednak badna oszustów,
        która nie ma nic do zaoferowania.
        Nowy
        • Gość: Dr.KrisK Re: Teza karkołomna - dowód beznadziejny. IP: *.eng.fsu.edu 03.05.02, 20:02
          Gość portalu: Nowy napisał(a):


          > Zasady moralne, które są tylko zaprzeczeniem moralności
          > chrześcijańskiej, zresztą moralności wynikającej
          > również z każdej innej religii....

          Co to znaczy?? Przykro mi, ale nic (naprawdę!!), z tego nie rozumiem. Czy
          moralność chrześcijańska wynika z równiez z każdej innej religii??
          Czy mógłbyś się uspokoić, odłozyć siekiere i napisac o co ci chodzi?
          W miarę możności bez wyzwisk.

          • Gość: Nowy Re: Teza karkołomna - dowód beznadziejny. IP: *.torun.dialup.inetia.pl 03.05.02, 20:17
            Każda religia podaje spójny system wartości, według
            którego państwa tworzą systemy prawne. W związku z tym,
            że mówimy o Polsce jeżeli odrzucimy zasady głoszone
            przez KK, co pozostanie?
            To co mają do zaproponowania lewacy i antyklerykałowie
            może być atrakcyjne dla jeszcze idealistycznej
            młodzieży. Bo tak prawdę powiedziawszy jedyną ich
            propozycją jest odrzucenie zasad etyki chrześcijańskiej
            (to w Polsce), w każdym innym komunistycznym, lub
            postkomunistycznym kraju również odrzucenie
            obowiązujących czasami od tysięcy lat tradycji
            religijnych. Dobrym przykładem niech będzie reżim Pol Pota.
            Zmiana w pojmowaniu świata? Ale chyba nie w tym III
            tysiącleciu.
            No chyba, że masz coś do zaproponowania (tylko proszę,
            bez lewackich bredni), coś realnego co ma szansę na
            przetrwanie np. 30 lat. "Religia" stalinowskiego
            komunizmu wytrzymała nawet dłużej.
            Nowy
            • Gość: Dr.KrisK Re: Teza karkołomna - dowód beznadziejny. IP: *.eng.fsu.edu 03.05.02, 20:50
              Błąd w twoim rozumowaniu polega na tym, że jako żródła ewentualnych zasad
              moralnych widzisz tylko KK (zasady słuszne) - i po drugiej stronie "lewacy i
              antyklerykałowie" (zasady niesłuszne). No dobrze, a co ze mną?
              Na pewno nie identyfikuje się z KK, nie jestem lewakiem ani tym bardziej
              antyklerykałem. No i co z tego? Żródłem moich zasad moralnych jest (tutaj
              konieczny jest skrót myślowy, ale chyba rozumiesz o co mi chodzi) humanizm, to
              że zastanawiam się troche nad tym co dokoła, i lepszy bądż gorszy sposób
              próbuję sobie to posklejac w całość. Na pewno zasady moralne KK nie są dla do
              przyjęcia: za dużo hipokryzji (mam na nią uczulenie).
              Ja w każdym razie nie obrażam moich starych nauczycieli :)
              • Gość: Andrzej Re: Teza karkołomna - dowód beznadziejny. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.05.02, 21:39
                Pozwólcie ,że się wtrącę.
                Rozmawiałem już kiedyś na forum na podobny temat
                i po dłuższej dyskusji dowiedziałem się,
                że taką świadomość dobra i zła mogą mieć nieliczne jednostki,
                na tyle mocne i zdolne do ocen, aby mogły ten system wartości utrzymać.
                Pytanie zadane przez mojego wierzącego dyskutanta brzmiało:
                a co zrobić z maluczkimi?
                Pan Nowy , poza błędną klasyfikacją na katolików i lewaków,
                ma na myśli chyba ogół społeczeństwa , które nie potrafi dopracować się
                konkretnych zasad , choćby opartych na humanizmie.

                Panie Nowy, a co ze mną? Jeśli chodzi o poglądy polityczno-gospodarcze,
                to czuję się prawicowcem, choć nie skrajnym , bo tam za dużo Boga.
                Jeśli chodzi o światopogląd to nie ukrywam ,że wyrosłem w rodzinie
                chrześcijańskiej i na pewno wbijane mi w dzieciństwie zasady są podwaliną
                moich obecnych. Jednak z przykrością zauważam ,że to wbijanie zasad
                nie u każdego wyrobiło silną wolę ich przestrzegania. Mówię o katolikach,
                bo wśród nich się obracam. Cóż psuje tą rolę wychowawczą KK?

                Pozdrawiam Andrzej
                • Gość: Nowy Re: Teza karkołomna - dowód beznadziejny. IP: *.torun.dialup.inetia.pl 03.05.02, 23:33
                  Nie będę ukrywał, że nie wszystko mi się KK podoba.
                  Problemy podobne do KK ma wiele religii. Kapłani
                  zapominają o swoich podstawowych obowiązkach, a ich
                  postawy często przypominają "urzędników Pana Boga".
                  Księża, rabini, duchowni islamu, duchowni cerkwii w
                  imię swoich prywatnych interesów, w imię interesów
                  politycznych robią reprezentowanym instytcjom dużo
                  złego. O zboczeniach i innych wynaturzeniach nie chce
                  mi się nawet mówić.
                  Czasami zdarza mi się słuchać kazań księży w kościele,
                  które są przygotowane niechluje, z jakimś żałosnym
                  infantylizmem. Oczywiście każdy słyszał o chciwości
                  księży o antysemickich wypowiedziach księży. Wszystko
                  to jest jednak margines. Ale ocena Kościoła wydawana
                  jest właśnie przez pryzmat tego marginesu. Należy to
                  piętnować i karać jeżeli zostało złamane prawo. Z tym
                  się nie tylko biernie zgadzam, ale chętnie się do
                  czegoś takiego przyłączam. Kościołowi potrzebne jest
                  oczyszczenie z tego również katolicy zdają sobie
                  sprawę. Jednak jest bardzo duża część społeczeństwa,
                  która w swojej bezmyślności chciałaby zlikwidować
                  religię i Kościół, bo po co ktoś ma MI mówić co jest
                  dobre a co złe. Po co wyrzuty sumienia za wyrządzane
                  zło. Piszę o BEZMYŚLNOŚCI, bo ci ludzie sobie nie zdają
                  sprawy, co stanie się gdy ich życzenie likwidacji KK
                  się spełni.
                  Kilka lat temu w Niemczech w czasie wizyty JPII
                  demonstrujący geje i "kwiat nowoczesnej Europy"
                  urządzili w trakcie przejazdu papieża heppening.
                  A może lewacy i antyklerykałowie chcieliby, żeby to ci
                  geje tworzyli prawo w Europie i w Polsce. A może
                  spełnić postulaty pani Jarugi-Nowackiej.
                  Właśnie ten "kwiat" nowoczesności stworzył
                  międzynarodową organizację gejów i kochających inaczej.
                  Może lewactwu ich prawa odpowiadają, mnie nie. Krisk
                  prosił bym odłożył siekierę, na czas rozmowy,
                  odłożyłem. Ale jeżeli zaczną obowiązywać prawa i "styl"
                  życia proponowany przez lewactwo, gejów ja realnie za
                  tę siekierę chwycę.
                  Nowy
                  • Gość: Ania Re: Teza karkołomna - dowód beznadziejny. IP: *.upc.chello.be 03.05.02, 23:47
                    Nowy Ty napisales cos normalnego.Z tym,ze znowu koncowka Ci nie
                    wyszla.Homoseksualizm to nie wymysl lewakow.Poczytaj troche.To istnialo jeszcze
                    przed narodzeniem Jezusa.Ja postepowka nie zgadzam sie na adopcje dzieci przez
                    homoseksualistow .Ile razy mam to pisac.Andrzej tez nie cierpi homo poczytaj
                    sobie watek o manifestacji pedalow.Ktos go po chamsku zmieszal z blotem.Nie
                    wszyscy ateisci to homo.Ja jestem normalna kobieta czy myslisz,ze podoba mi sie
                    jak slini sie dwoch chlopow?Nawet w tej UE gdzie mieszkam ludzie tez ich nie
                    lubia.Nie zabijaja ale wiekszosc jest heteroseksualna.
                    • Gość: Nowy Re: Teza karkołomna - dowód beznadziejny. IP: *.torun.dialup.inetia.pl 04.05.02, 00:20
                      Piszesz ja "postępówka", a ja się pytam jak będzie
                      wyglądało nasze życie jeżeli nie będzie KK (chyba byś
                      sobie tego życzyła). A może prawo i konstytucja
                      tworzona przez Urbana, przy silnym poparciu ludzi typu
                      Emeryt. Napisz jak ty to sobie wyobrażasz.
                      Ja po prostu wiem, że wtedy żadne prawo nie poradzi
                      sobie z dzikością natury ludzkiej.
                      Tylu atakujących to co napisałem, ale nikt (z tych
                      atakujących) nie zechciał odpowiedzieć mi czy zdaje
                      sobie sprawę z tego jak będzie wyglądało życie bez
                      wiary, bez Boga. Zniszczyć KK to nie jest aż tak
                      trudne, ale co w zamian, jakiś nowy eksperyment typu
                      Związek Radziecki. A możesz mi wierzyć, że odbudować
                      społeczeństwo to rzecz piekielnie trudna jeżeli nie
                      niemożliwa. Czy miałaś do czynienia ostatnio z ludźmi
                      radzieckimi. Ja miałem i powiem ci, że to co siedzi w
                      nich w środku jest straszne. Fizycznie tacy jak my, ale
                      tylko fizycznie. Ich system wartości: Na wieść o
                      morderstwie w sąsiedztwie kilkunastu osób; "Po co robić
                      tyle rabanu, to tylko parę osob".
                      Odrzucisz kościół i może się okazać, że zostanie tylko
                      pustynia.
                      Nowy
                      • Gość: Ania Re: Teza karkołomna - dowód beznadziejny. IP: *.upc.chello.be 04.05.02, 00:48
                        A jak wyglada teraz?Z Kosciolem z religia w szkolach z katolicka prasa,z
                        katolickim radiem i z katolicka telewizja?Przeciez ja ani Emeryt nie chcemy
                        zakazywac dzialalnosci KK.Jedno co trzeba to zeby KK zrobil porzadek z
                        nieuczciwymi pazernymi ksiezmi to Ty sam o tym pisales,ze cos tam jest nie
                        tak.Na dluzsza mete nie da sie wszystkiego ukryc.Wiec lepiej pozbyc sie zlych
                        ksiezy wtedy taki Urban nie bedzie mial o czym pisac.Jest tu watek na forum o
                        ksiedzu ,ktory znecal sie nad dzieckim.Matka byla najpierw w dziekanacie i w
                        kurii.Oni nie zareagowali wiec poszla do sadu.Wiec czyja to wina?Sam chyba juz
                        jestes ojcem i chyba bys nie chcial by ktos Twoje dziecko bil czy molestowal.
                      • Gość: Dr.KrisK Życie bez Kościoła.. IP: *.eng.fsu.edu 04.05.02, 03:49
                        A ja jakos sobie zyję, i wcale sobie chwalę. Więcej - nie zniósłbym myśli, że
                        ja, człowiek dorosły, "trzcina myśląca", muszę wysłuchiwać wykładni praw
                        wszelakich głoszonej przez dżentelmenów w sutannach. I żeby było jasne: nie
                        jestem antyklerykałem. Po prostu nie żywię do KK żadnych uczuć, ani
                        negatywnych, ani pozytywnych. Mam gdzieś dekalogi, gliniane tablice, kadzidła,
                        różańce, feretrony i inne takie.
                        Dla ciebie Kościół jest czyms w rodzaju władzy państwowej wyższego rzędu. Jak
                        to tak: bez Kościoła? Przypomina mi to prelekcję na szkoleniu wojskowym: "co
                        prawda partia robi błędy, ale jak społeczeństwo może istnieć bez partii???".
                        Otóż można. Jeżeli jednak komuś Kościół jest potrzebny do zycia - proszę
                        bardzo. Ani mnie to ziębi ani grzeje.
                        Ale nie narzucaj mi cenzury moralnej Kościoła, bo jestem juz dosyć stary i sam
                        dam sobie radę. Lepiej czy gorzej, ale przynajmniej będzie wiadomo że jestem
                        sam odpowiedzialny za to co zmalowałem, i nikt mnie nie pogłaszcze po główce, i
                        nie powie "idź, i nie grzesz więcej!". (Ciekawe, czy ktos rzeczywiście kiedyś
                        tak zrobił).

                        P.S. No, a co z tymi starymi nauczycielami PRL-u? Jakoś mi nie odpowiadasz.
                        Może przypomiała ci się twoja pani od rysunków, i zrobiło ci się głupio?
                        • Gość: Andrzej Re: Życie bez Kościoła.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.05.02, 04:31
                          Panie Nowy.

                          Już w tym wątku napisałem ,że KK jest w Polsce potrzebny,
                          do tego silny, tylko że na swoim miejscu. Kościół będzie silny
                          liczebnością wiernych , a przede wszystkim czystością moralną.
                          Jest on potrzebny , ponieważ są ludzie potrzebujący wiary.
                          Jest również potrzebny , ponieważ w to miejsce wciśnie się inna religia,
                          a co gorsza religie. To wolę już ten monopol KK .
                          Wolę z czystych egoistycznych pobudek , ponieważ ja np. z Dr.Kirskiem
                          będziemy żyć koło siebie i różnice pomiędzy nami w moralności i
                          postrzegania świata nie będą zarzewiem konfliktu. Więcej niż jeden
                          mocny kościół , czy też grupy wyznaniowe w jednym narodzie to nieszczęście.

                          Jest jasnym, że kościół oddziałuje na tych którzy tego chcą,
                          na tych którzy uczęszczają na msze święte i lekcje religii.
                          A co zrobić z resztą społeczeństwa? Szczególnie z młodzieżą?
                          Metody odgórnego nakazu nauki moralności nie zdadzą egzaminu,
                          tak jak nie wypaliły lekcje religii w szkole. Chciałbym wierzyć,
                          że wejście z religią do szkół było podyktowane chęcią ogarnięcia
                          większej liczby młodzieży , a nie czystą kalkulacją finansową.
                          Jakie ma Pan propozycje dotarcia do szerokiego kręgu społeczeństwa
                          z nauką podwalin moralności?


                          Andrzej
                          • Gość: Nowy Re: Życie bez Kościoła.. IP: *.torun.dialup.inetia.pl 04.05.02, 07:23
                            Pan Panie Andrzeju i DrKrisk macie ukształtowany
                            światopogląd w jakiś sposób wpojono Wam, że istnieją
                            jakieś wartości i zasady. Potraficie samodzielnie
                            określić Wasze miejsce w świecie. Ale jesteście
                            marginesem w społeczeństwie i w tym jest problem.
                            Większość ludzi nie potrafi samookreślić się i
                            potrzebuje autorytetu zewnętrznego i jakiegoś spójnego
                            systemu wartości.
                            Obecnie robi się bardzo wiele by zdeprecjonować KK (nie
                            wnikam czy z pełnym rozmysłem, czy dlatego że jest to
                            akurat modne, czy z jakichś innych powodów). Coraz w
                            większym stopniu rolę wychowawcy i "autorytetu" odgrywa
                            telewizja - w Polsce telewizja publiczna. Coraz
                            częściej ludzi mówią i myślą językiem reklam i różnego
                            rodzaju seriali. Mam nadzięję, że pamiętacie jeszcze o
                            reklamie "No to frugo!", a jak Wam się podoba reklama
                            Milkyway z księdzem w roli łakomczucha. W
                            przeciwieństwie do "brzydkich" postaci dorosłych z "No
                            to frugo" i zezowatego księdza stają politycy: ludzie
                            elokwentni, wykształceni, ludzie sukcesu z wielką kasą.
                            Na Panach nie robi to zapewne większego znaczenia, bo
                            proces prawidłowej socjalizacji macie już za sobą, ale
                            jak już wspomniałem stanowicie margines. O telewizji
                            przejmującej rolę autorytetu moralnego i nauczyciela
                            wspomniałem przede wszystkim ze względu na problem
                            autorefleksji. Prawie nikomu nie przychodzi do głowy,
                            żeby krytycznie patrzeć na to co prawi ten "wielki
                            telewizyjny nauczyciel" i ludzie przyjmują tę papkę
                            jako model i sposób wartościowania życia.
                            Możecie nie lubić KK i kleru, jednak nie walczcie z
                            kościołem, bo jak sądzę ze względu na waszą społeczną
                            pozycję, może wam się udać wyrwać iluś tam ludzi z pod
                            wpłwu nauki chrześcijańskiej a wtedy zostanie
                            społeczeństwo telewizyjne. Czy wówczas będziecie mówili
                            waszym dzieciom co za kraj co za ludzie, trzeba szukać
                            innego miejsca na ziemi, oczywiście twierdząc, że nie
                            macie z tym nic wspólnego.
                            Miałem również taki okres, że stałem w opozycji do
                            kleru i KK, ale już mi przeszło, bo nie znalazłem
                            alternatywy.
                            Nowy
                            To, że nie odpowiedziałem, dlaczego nie lubię
                            nauczycieli wynka z tego, że to akurat nie ten temat.
                            Powiem tylko, że wyrosłem w środowisku nauczycieli i do
                            tej pory mam bardzo dużo do czynienia z nauczycielami
                            (również akademickimi) jak i z młodzieżą, która będzie
                            nauczycielami. Takiego zakłamania i oportunizmu(główny
                            zarzut) jak u nauczycieli nie stwierdziłem nawet u
                            zwalczanego przez Was kleru.
                            • Gość: Andrzej Re: Życie bez Kościoła.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.05.02, 07:52
                              Jeśli chodzi o reklamę z księdzem łakomczuszkiem,
                              to w końcu przedstawili księdza jako sympatycznego człowieka.
                              Nie widzę tu napaści na duchowieństwo jako takie,
                              jest to tylko podkreślenie mocy pokusy jaką niesie ze sobą ta czekolada.
                              Powiem ,że jest to wręcz wskazanie na księdza jako autorytet,
                              który niestety (dla nich na szczęście) łamie się przed pokusą.

                              Jeśli chodzi o telewizję , to działają tu reguły rynku,
                              a przede wszystkim w reklamach. Z reklamami i wpływem z ich emisji
                              wiąże się oglądalność. Masz rację ,że producenci prześcigają się
                              w szalonych pomysłach, żeby tylko dotrzeć do widza. Przykładami są
                              BB i Bar, dla mnie programy beznadziejne , choć ukazujące charaktery ludzi
                              i pozwalające na pewną analizę zachowań. Wiele z nich jest dla mnie
                              płytkich i bezsensownych i emisja tych programów może wpłynąć na przyjęcie
                              pewnych stereotypów moralności. KK może posłużyć się podobnym narzędziem
                              i posługuje się ,jednak często w sposób dziwny , mało służący idei
                              propagowania wartości chrześcijańskich. Dla mnie takim przykładem jest
                              RM , którego czasami słucham w czasie podróży i wiele audycji jest
                              trafionych , potrzebnych słuchaczowi. Nie wszystkie i jak wszędzie
                              postrzegane jest ono przez pryzmat skrajności.
                              Wprowadzenie totalnej cenzury i ustanowienie wartości chrześcijańskich
                              jako jedynie słusznych , do niczego dobrego nas nie doprowadzi.
                              A tylko w ten sposób jest możliwe przymuszenie wszystkich do nauki
                              i przyjęcia tych wartości. Gorzej będzie z ich przestrzeganiem.

                              Andrzej
                            • Gość: Dr.KrisK Re: Życie bez Kościoła.. IP: *.eng.fsu.edu 04.05.02, 15:37
                              Oczywiście przyznaję ci rację, jeżeli chodzi o koszmarny system wartości
                              lansowany przez media, itp. (Z zasady nie piję Frugo - odrzuca mnie po tych
                              reklamach z dorosłymi w roli nudnych tetryków). Ludzie dają sobie robić wodę z
                              mózgu i jeszcze się z tego cieszą...
                              Myślę jednak, że zarówno Kościół, jak i nie związane z nim środowiska
                              opiniotwórcze nie mają wielkiego wpływu na poziom społeczeństwa. Wiara w Polsce
                              jest powierzchowna (z czego wcale się nie cieszę..), sprowadza się do udziału w
                              rytuałach religijnych, przy braku jakiejkolwiek refleksji nad samym sobą.
                              Wykształcenie "przeciętnego Polaka" - żałosne (ta niecałą jedna książka
                              przeczytana w roku). Obyczaje codzienne - odrzucające. O uczciwości nie wspomnę.
                              Czy Kościół jest w stanie to zmienić? Według mnie nie, bo ma własne kłopoty, i
                              sam od wyżej wspomnianych problemów nie jest wolny.

                              P.S. A po czym sądzisz, że jestem przeciwny Kościołowi? To, że nie jestem
                              wierzący nie musi oznaczać, że jestem antyklerykałem. To nie jest tak proste
                              jak ci się wydaje.
            • Gość: Emeryt Re Do Nowego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.05.02, 22:11
              Nowy. Szukajcie , a znajdziecie. Tak napisane w biblii podobno. KK zawładnął
              prawo do Pana Boga. Prawem kaduka. Przy okazji strzepnij łupież z kołnierza.
        • Gość: Ed Re: Teza karkołomna - dowód beznadziejny. IP: *.takas.lt / *.takas.lt 03.05.02, 23:07
          Gość portalu: Nowy napisał(a):

          > "Jedno jest pewne "ostoją niemoralności" są ludzie
          > wychowani na "dziełach zebranych Lenina" i kilku innych
          > piździelców...."

          Czy jexst sens cokolwiek dodawac do wartoci prezentowanych przez Nowego?
    • Gość: Diabel Re: Katol do lewaków i antyklerykałów IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 04.05.02, 20:08
      Gość portalu: Nowy napisał(a):

      > Załóżmy, że uda wam się wygrać i zlikwidować KK.

      KK sam ze soba walczy i pewnie sie kiedys wreszcie pokona.

      Uda
      > wam się całkowicie zateizować polskie społeczeństwo.

      Spoleczenstwo juz jest zateizowane. JA nie wiem w co wierza Ci ludzie
      chodzacy do KK , skoro postepuja odwrotnie niz KK im kaze.

      > Podajcie chociaż jeden powód, dlaczego ludzie nie
      > mieliby zabijać (?nie zabijaj?), dlaczego nie mieliby
      > kraść (?nie kradnij?), dlaczego nie mieliby ulegać
      > dowolnym zachciankom seksualnym (?nie cudzołóż?),
      > dlaczego nie mieliby dokonywać eutanazji na swoich
      > starych i niepotrzebnych rodzicach (?czcij ojca swego i
      > matkę swoją?) i dlaczego najlepszym środkiem
      > antykoncepcyjnym nie miałaby stać się aborcja.

      Wszystko to jest i bedzie przed i po KK.

      > Dajcie społeczeństwu jeszcze niczym nie skrępowaną
      > możliwość dokonywania aborcji, eutanazji, dajcie
      > przywileje wszelkiego rodzaju zboczeńcom. Przepiękna
      > wizja ?

      Ja widze , ze dzisiaj mnostwo zboczencow ma przywileje
      i umyslowych debili. Wystarczy wlaczyc Wiadomosci TV.


      społeczeństwo liberalnego lewactwa.
      > A może wierzycie w siłę polskiego prawa? Unijnego
      > prawa? Te skompromitowane systemy prawne miałyby
      > regulować życiem ludzi w polskim społeczeństwie?

      JAK POLACY NIE STWORZA SKUTECZNEGO SYSTEMU PRAWNEGO TO SZLAG TRAFI TEN KRAJ.

      > To może przypomnę, całkowicie pomijany, przypadek Nowej
      > Huty. Komuniści budowali tam ?społeczeństwo idealne? ?
      > społeczeństwo rozwiniętego socjalizmu. Ale jak się
      > okazało, że spożycie alkoholu doszło do 26 litrów
      > czystego spirytusu na głowę mieszkańca, ilość zarażeń
      > chorobami wenerycznymi było 4(!) krotnie wyższe niż w
      > reszcie polskiego społeczeństwa, gdzie wskaźnik
      > przestępczości osiągnął rozmiary takie, że żeby
      > utrzymać porządek trzeba by umieścić w każdym
      > mieszkaniu milicjanta lub ormowca, wtedy nagle
      > komuniści z PZPR nie dość, że udzielili zezwolenia na
      > budowanie kościołów w Nowej Hucie to jeszcze dali
      > pieniądze na ich budowę(!).
      > Większość wojujących antyklerykałów i przeciwników
      > Kościoła Katolickiego to albo byli członkowie PZPR albo
      > ich dzieci.

      To nie jest prawda. Widze, ze wiekszosc komuchow i ormowcow grzecznie
      chodzi do Kosciolka.

      I nie wiem czy to amnezja czy po prostu
      > rodzice-komuniści (prawda, że to dziwnie brzmi) nie
      > powiedzieli o Nowej Hucie swoim dzieciom.
      > A polski wymiar sprawiedliwości, już w tej chwili nie
      > daje sobie rady.

      Ostatni dawal sobie rade ponad 60 lat temu.


      > Ciekawy jestem jakąż to wizję społeczeństwa mają
      > socliberałowie. Jakimż to środkami chcą sterować
      > zateizowanym społeczeństwem. A może wtedy okaże się, że
      > taką hołotę to tylko pałą i bez Stalina ani rusz?
      > A może spytajcie się blokersów i kiboli co oni sądzą na
      > temat KK, w co oni wierzą? Pewnie się okaże, że mają
      > oni bardzo podobne (być może identyczne) jak ci
      > wojujący ateiści i antyklerykałowie.
      > Nowy

      Wojujacy antyklerykalowie to nic nie znaczaca mniejszosc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka