Dodaj do ulubionych

Definicja praworządności

12.02.24, 01:26
Jeden z uczestników forum Kraj podał link do wykładu na temat praworządności, co stało się inspiracją do założenia wątku. To nie ma być relacja a podjęcie problematyki wykładu w moim rozumieniu i przekazie.
Praworządność jest pojęciem, które nie ma swojej definicji. Stąd być może trudno odpowiedzieć na pytanie, czy już mamy w Polsce praworządność, bo to że jej nie było jest rzeczą oczywistą, czy naprawdę do niej dążymy, jak daleko od niej odeszliśmy. Więc jak rozumieć pojęcie praworządności? Definicji nie ma ale da się ją opisać. Zgodnie z teorią wykładową na praworządność składa się kilka elementów.

Arbitralność, rozumiana jako pewne stałe reguły, których przestrzeganie gwarantuje stabilizację i bezpieczeństwo i jest elementem, który gwarantuje rozwój gospodarczy, społeczny czy zwiększanie zamożności. Arbitralność w podejmowaniu decyzji będzie odnosiło odwrotny skutek czyli brak stabilizacji i bezpieczeństwa czy brak pewności co do naszej przyszłości.

Funkcjonalność jako coś nadrzędnego nad anatomicznością. Oznacza to, że dużo ważniejszą sprawą jest to czy spełniona jest funkcja jaką oczekujemy od prawa, czyli praworządności, niż sama definicja praw i ich przestrzeganie.

Żeby ocenić w jakiej rzeczywistości żyjemy, należy ocenić czy coś się zmienia na lepsze lub gorsze. Należy zweryfikować, prawo i różne instytucje, od których zależymy, jak dalece zdominowały one nasze życie. Jakie jest nasze poczucie strachu, w jakim stopniu w naszym życiu obecne są zniewaga i upokorzenie, jak jest nasz stopień niepewności.

=================
Jestem przeciętnym obywatelem i nie widzę większych różnic na przestrzeni ostatnich 10-15 lat w znaczeniu ingerencji państwa w moje życie prywatne. Nie sądzę, żeby coś pod tym względem się zmieniło.

Państwo przytłacza mnie swoją pazernością w takim stopniu, że mam wrażenie, że życie chłopa pańszczyźnianego, który musiał płacić na pana, wójta i plebana pod tym względem było lżejsze. Brak perspektyw na poprawę.

Nowa władza nie czyni właściwie nic, żeby moje życie stało się lepsze. Zajęła się rozliczaniem poprzedniej władzy, co w moim przekonaniu jest zwykłym rewanżyzmem a nie naprawą państwa jak to szumnie swoje działania określiła.

Ceny rosną a dochody relatywnie maleją. Powoduje to dużą niepewność co do bliższej i dalszej przyszłości.
Z prawem bezpośrednio niewiele miałem do czynienia. Podobnie jak z urzędami, jednak widzę różnicę w podejściu do obywatela w kolejnych dziesięcioleciach. Urzędnicy skarbówki czy ZUS przyjaźniej podchodzą do petentów. Jakiejś większej zmiany się nie spodziewam.

Media już w tej chwili są jednostronne a przekazy coraz bardziej mdłe. Jeszcze parę miesięcy temu bez problemu można było znaleźć informacje o złym Kaczyńskim, przekrętach rządowych itp. Z krytyką rządu można było nie tylko się spotkać ale oglądać ją przez cały dzień. Teraz materiałów o krytyce bieżącego rządu jak na lekarstwo a o figurach marszałka sejmu tylko w Internecie można poczytać. Nie zmieniło się tylko jedno, krytykę tego samego rządu co parę miesięcy temu, złego Kaczyńskiego i przekręty poprzedników są wszechobecne.

Znieważanie, upokarzanie są wszechobecne. To forum jest tego potwierdzeniem. Mam wrażenie, że trwa tu konkurs, kto lepsze wyzwisko wymyśli, bardziej dotkliwe czy upokarzające ten będzie najbardziej szacownym uczestnikiem forum . Niestety nie jest to specyfika akurat tego forum czy portalu. Zjawisko obecne jest wszędzie, zmieniają się jedynie adresaci inwektyw. 20 lat temu było jednak inaczej. Małe szanse na jakąś widoczną poprawę. Co gorsza, wybrańcy narodu dają niezły przykład i robią happeningi, jedni w sejmie inni w kościele.

Minister Sienkiewicz przejmuje media z naruszeniem przepisów, celem miał być pluralizm poglądów. Niestety, osiągnięto tylko jeden efekt, jednostronność przekazu znacznie złagodniała, ale pluralizm to to nie jest. W kontekście przewagi osiągnięcia celu, jakim jest praworządność nad trzymaniem się przepisów prawa ocena może być w tym przypadku negatywna. To różnica między moim osądem a zaprezentowanym w wykładzie.

Plany przejęcia TK to zupełny odjazd, całe szczęście że sprawę odłożono. Niedługo wróci, zobaczymy co będzie.

Komisje działają, trudno ocenić ich skuteczność. Skuteczność mierzoną nie ilością skazanych a ilością wyjaśnionych spraw oraz ilością zrobionych karier politycznych na uczestnictwie w komisjach. Jaka będzie przyszłość, trudno przewidzieć. Trzeba poczekać.

Wybrańcy sejmu i senatu to niemal ta sama ekipa, co w poprzednim wydaniu tych instytucji, w trochę zmienionej konfiguracji. . Szanse na tworzenie porządnego, przejrzystego prawa znikome. Jest nadzieja na to, że zniknie maniera tworzenia prawa pod własne potrzeby. Nadzieja raczej duża ze względu na dużą rozbieżność poglądów w koalicji i konieczność budowania kompromisów.
Obserwuj wątek
    • snajper55 Re: Definicja praworządności 12.02.24, 02:01
      hymenoz napisał:

      > Praworządność jest pojęciem, które nie ma swojej definicji.

      praworządność
      Definicja
      przestrzeganie obowiązujących przepisów prawa w życiu publicznym

      wsjp.pl/haslo/podglad/81510/praworzadnosc

      S.
      • stefan4 Re: Definicja praworządności 12.02.24, 08:48
        hymenoz:
        > Praworządność jest pojęciem, które nie ma swojej definicji.

        snajper55:
        > praworządność
        > Definicja
        > przestrzeganie obowiązujących przepisów prawa w życiu publicznym
        >
        > wsjp.pl/haslo/podglad/81510/praworzadnosc

        Podałeś definicję homonimu, czyli innego pojęcia o tej samej nazwie. To jest częsty błąd osób zbytnio przywiązanych do słowników języka polskiego. Zobacz na przykład, jak Twój WSJP definiuje ,,ciało''. Jest tam 6 różnych znaczeń, a i tak nie ma wśród nich ani znaczenia używanego przez fizyków
           pl.wikipedia.org/wiki/Cia%C5%82o_(fizyka)
        ani żadnego z dwóch różnych znaczeń używanych przez matematyków
           pl.wikipedia.org/wiki/Cia%C5%82o_(matematyka)
           pl.wikipedia.org/wiki/Cia%C5%82o_zbior%C3%B3w

        Poloniści mogą pisać w swoich słownikach, że praworządność to rządy przepisów prawa, a prawnicy będą sięgać głębiej i zastanawiać się na przykład, czy same przepisy są praworządne. W wykładzie, który przywołuje Hymenos, profesor Matczak podaje 8 kryteriów ,,wewnętrznej moralności'' systemu prawnego pochodzących od Lona Fullera:
            (1) ogólność,
            (2) jawność,
            (3) niedziałanie wstecz,
            (4) zrozumiałość,
            (5) niesprzeczność,
            (6) możliwość do realizowania,
            (7) względna stabilność,
            (8) stosowane zgodnie z głoszonymi regułami.

        Matczak wyjaśnia starannie, jak należy te postulaty rozumieć. Nie mogę tutaj streścić całego wykładu (tym bardziej, że w dziedzinie prawa jestem dyletantem). Mam tylko wrażenie, że w Polsce w ciągu ostatnich 8 lat złamano wszystkie 8 postulatów Fullera...

        - Stefan
    • stasi1 Re: Definicja praworządności 12.02.24, 08:44
      Podejrzewam że każdy chłop pańszczyźniany pod względem obciążeń zamieniłby się z tobą. Co do telewizji nikt nie mówił że będzie większy pluralizm, chodziło wyłącznie tylko o to żeby PiS nie kłamał w publicznej telewizji.
      • stefan4 Re: Definicja praworządności 12.02.24, 08:53
        hymenoz:
        > Państwo przytłacza mnie swoją pazernością w takim stopniu, że mam wrażenie, że życie
        > chłopa pańszczyźnianego, który musiał płacić na pana, wójta i plebana pod tym względem
        > było lżejsze.

        stasi1:
        > Podejrzewam że każdy chłop pańszczyźniany pod względem obciążeń zamieniłby się
        > z tobą.

        Oczywiście.

        - Stefan
        • hymenoz Re: Definicja praworządności 12.02.24, 23:19
          stefan4 napisał:

          > > Podejrzewam że każdy chłop pańszczyźniany pod względem obciążeń zamieniłb
          > y się
          > > z tobą.
          >
          > Oczywiście.
          >
          > - Stefan

          Coś mi tu nie gra. Zdaje się, że sam powoływałeś się na przykład romantyka, który spalił swoją randkę, przez to, że jak Snajper rozumiał praworządność jako przepisy, które trzeba przestrzegać, tak on romantyzm pojmował jako przepis słońce, plaża i kwiaty. Załatwił wszystko ale zabrakło nastroju, którego oczekiwała dziewczyna. Z pojęciami jest kłopot, chociażby taki ja w przypadku skuteczności i postanowienia. Zrównanie tych pojęć uniemożliwia jakąkolwiek dyskusję z kimś, kto pojęcia rozumie zgodnie z ich rzeczywistym znaczeniem. Ale to tylko dygresja. Istotą tu jest kontekst, który raz może być kulturowy, innym razem historyczny a jeszcze innym historyczno kulturowy. Dla mnie jest oczywiste, że jeśli przepisy europejskie najbardziej demokratycznych państw przeniesiemy i wpiszemy do krajów bliskiego wschodu czy Afryki, to wcale nie będzie oznaczało, że w tych krajach zapanuje demokracja i praworządność. Praktyka wykazała, że nie będzie ani jednego ani drugiego. Nie będzie bo panuje tam zupełnie inna kultura, inne zwyczaje inne wartości. Jednocześnie, przeprowadzka ludności tych krajów do demokracji europejskiej nie będzie oznaczało, że nie będą oni odczuwać dominacji, strachu, upokorzenia i niepewności. Inna kultura. Po uzyskaniu odpowiedniej siły, będą się domagali i wprowadzali własne porządki kulturowe. Prosta odpowiedź, że chłop pańszczyźniany zamieniłby się na miejsca dla większego zysku bo... no właśnie dlaczego??? Pomijając zatem fakt, że nie zmieniłby swego świata na nasz, bo zwyczajnie by go nie rozumiał, to co z tymi obciążeniami?
      • hymenoz Re: Definicja praworządności 12.02.24, 23:40
        stasi1 napisał:

        > Podejrzewam że każdy chłop pańszczyźniany pod względem obciążeń zamieniłby się
        > z tobą. Co do telewizji nikt nie mówił że będzie większy pluralizm, chodziło wy
        > łącznie tylko o to żeby PiS nie kłamał w publicznej telewizji.

        I dlatego należało go stamtąd wyrugować robiąc z z TVP trzeci program TVN? Obiecano, że polska będzie krajem demokratycznym i to było najważniejszą obietnicą. Od kiedy, demokracja to twór bez pluralizmu? Ja nie bardzo wiem jak porównać chłopskie obciążenia w XVI wieku do naszych ale wykalkulowałem sobie, że współczesne 30% to będzie jakoś tak podobnie. Na czym więc opierasz swoje podejrzenia.
        • stasi1 Re: Definicja praworządności 18.02.24, 20:36
          Skoro nie kłamią to niech nawet będzie piąty kanał TVN.
          ,,powabów i najmu przymusowego[10][11]. Z powodu wzrostu pańszczyzny do 6-7 dni w tygodniu, z absurdalnymi przypadkami w których chłop w ramach pańszczyzny musiał odpracować 12 pańszczyźnianych dniówek w tygodniu, pod koniec XVIII wieku cesarz Józef II Habsburg ograniczył w monarchii Habsburgów Robotpatentem maksymalny wymiar pańszczyzny do 3 dni w tygodniu["
          Trzy dni w tygodniu pracy za darmo to prawie jak u nas. Dzień wolności podatkowej wypada u nas gdzieś w czerwcu.
          • hymenoz Re: Definicja praworządności 19.02.24, 17:22
            stasi1 napisał:

            > Skoro nie kłamią to niech nawet będzie piąty kanał TVN.

            Tylko po co?? Jeżeli nie mówią, to zakłamują rzeczywistość. Opozycja, niezależnie czy to PiS, Konfederacja, PO czy lewica zawsze będą prezentować odmienny punkt widzenia.

            > ,,powabów i najmu przymusowego[10][11]. Z powodu wzrostu pańszczyzny do 6-7 dni
            > w tygodniu, z absurdalnymi przypadkami w których chłop w ramach pańszczyzny mu
            > siał odpracować 12 pańszczyźnianych dniówek w tygodniu, pod koniec XVIII wieku
            > cesarz Józef II Habsburg ograniczył w monarchii Habsburgów Robotpatentem maksym
            > alny wymiar pańszczyzny do 3 dni w tygodniu["
            > Trzy dni w tygodniu pracy za darmo to prawie jak u nas. Dzień wolności podatko
            > wej wypada u nas gdzieś w czerwcu.

            Chyba nie rozumiesz zasad opłaty w formie robocizny od łana gruntu. XVIII wiek to czas, w którym system przestał się sprawdzać, z różnych powodów. Łan to nie jest jednostka SI i w różnych czasach i regionach miał różną wartość. Przyjmując, że to 17 ha, to na gospodarstwie o wielkości 1 łana pracowało kilkanaście osób. Rodzina i wynajęci robotnicy, wszyscy razem byli zobowiązani do odpracowania 4 dni roboczych (w końcowym okresie było to 12 dni). Zatem nawet te 12 dni oznaczało, że każdy, kto pracował w gospodarstwie miał musiał odpracować ok 1 dnia. We wcześniejszych czasach obciążenie to nie było zbyt wielkie i dotyczyło gospodarstwa a nie każdej osoby, która na nim pracowała. Poza tym nie było żadnych podatków dochodowych, vatu, citu itp. Czyli jeśli parobek poszedł do pana i tam odpracował 4 dni, to ani chłop, ani jego żona czy dzieci nie musiały już nic odpracowywać i spokojnie pracować sobie na własnym.
          • snajper55 Re: Definicja praworządności 22.02.24, 11:38
            stasi1 napisał:

            > Trzy dni w tygodniu pracy za darmo to prawie jak u nas. Dzień wolności podatko
            > wej wypada u nas gdzieś w czerwcu.

            Czy nie widzisz "drobnej" różnicy? Wtedy była to praca rzeczywiście darmowa. Dziś za te prace mamy darmowe szkoły, system opieki zdrowotnej, renty i emerytury, służby takie jak policja czy Straż pożarna, zasiłki i inne świadczenia, któremu ówczesnemu chłopów nawet nie mogły się przyśnić.

            S.
            • stasi1 Re: Definicja praworządności 29.02.24, 23:55
              Nie mi to tłumacz tylko hemenowi. On twierdzi że pod względem obciążeń chłop pańszczyźniany miał zdecydowanie lepiej niż teraz pracownik
            • sverir Re: Definicja praworządności 01.03.24, 07:16
              "Czy nie widzisz "drobnej" różnicy? Wtedy była to praca rzeczywiście darmowa."

              Wtedy za tę pracę chłop otrzymywał swoją ziemię, a dodatkowo szlachcic vel pan zobowiązywał się do obrony chłopa przed rabusiami. Ale różnica świadczeń faktycznie niepomierna. Sam fakt, że podstawowe sprzęty domowe wykonują pracę, na którą niegdyś człowiek musiał poświęcić pół dnia albo wysłać do niej pół rodziny (jak choćby gotowanie). Trudno naprawdę obronić tezę, że chłopom było lepiej.
            • hymenoz Re: Definicja praworządności 01.03.24, 09:46
              snajper55 napisał:

              > stasi1 napisał:

              > nie widzisz "drobnej" różnicy? Wtedy była to praca rzeczywiście darmowa. Dz
              > iś za te prace mamy darmowe szkoły, system opieki zdrowotnej, renty i emerytury
              > , służby takie jak policja czy Straż pożarna, zasiłki i inne świadczenia, które
              > mu ówczesnemu chłopów nawet nie mogły się przyśnić.

              Nie widzę tej drobnej różnicy. Obciążenie, niezależnie czy mierzone samą pracą czy wartością tej pracy pozostanie obciążeniem. Natomiast w kwestii szkół, opieki zdrowotnej itd popełniasz błąd logiczny. Wszystko to nie jest darmowe, bo pochodzi z naszch składek czy podatków. Jest kwestią do dyskusji, czy lepiej jest, gdy obywatel sam decyduje za co chce płacić, czy państwo autorytatywnie zabiera mu pieniądze na słuszne jego zdaniem (zdaniem rządzących) cele pobierając przy tym haracz, bo przecież organizacja tego wszystkiego kosztuje. Chłopu oczywiście to się nie śniło ale twierdzenie, że nie potrafił określić i zadbać o swoje potrzeby nie ma podstaw. Poza tym odnosiłem się do obciążeń a nie do całej sytuacji w średniowieczu a przenoszenie sytuacji chłopa do współczesnego świata ma charakter oceny dalekiej przeszłości według współczesnych kryteriów.
              • vivak01 Re: Definicja praworządności 01.03.24, 15:21
                "Wszystko to nie jest darmowe, bo pochodzi z naszch składek czy podatków."

                Naszych, jako zbiorowości. A jest dostępne niezależnie od tego, jakie płacisz podatki, ile ich płacisz i czy w ogóle płacisz.
      • no-popis Re: Definicja praworządności 15.02.24, 07:37
        stasi1 napisał:

        > Podejrzewam że każdy chłop pańszczyźniany pod względem obciążeń zamieniłby się
        > z tobą. Co do telewizji nikt nie mówił że będzie większy pluralizm, chodziło wy
        > łącznie tylko o to żeby PiS nie kłamał w publicznej telewizji.

        ....bo teraz czas na kľamstwa nowej ekipy.
    • no-popis Tu masz przykład praworządności... 14.02.24, 16:34
      Kiedy u nas tak będzie?
      www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-nicolas-sarkozy-skazany-za-nielegalne-finansowanie-kampanii-,nId,7331432#crp_state=1
      • hymenoz Toż to przykład łamania praworządności. Bez koment 14.02.24, 16:39
        no-popis napisała:

        (...)
      • sverir Re: Tu masz przykład praworządności... 14.02.24, 18:53
        " Kiedy u nas tak będzie?"

        Kiedy politykom to się będzie opłacać. A kiedy będzie się to politykom opłacać? Gdy przestaniemy patrzeć na to, kto kradnie, tylko czy kradnie. A tego od lat u nas nie ma. Krzyczano o odsunięciu PiS od władzy, żeby przywrócić praworządność. PiS władzę stracił, przy korycie się trzyma, więc niedawna opozycja proponuje metody niepraworządne, a jej elektorat przyjmuje to z radością. Dla odmiany niegdysiejsza władza i jej elektorat teraz krzyczy o łamaniu jakichś elementarnych zasad prawa także wtedy, gdy obecna władza stosuje przepisy uchwalone w czasach PiS i przez PiS. Jakiś czas temu szefowa KRS odważyła się powołać na orzecznictwo TSUE w zakresie delegacji sędziowskich, jakoby nasze prawo było niezgodne z Traktatami. Tyle, że jak PiS właśnie takie prawo uchwalał, pani szefowa KRS nie znalazła w sobie widać argumentów, żeby przywoływać te orzeczenia i stawać w obronie sędziów, ściganych za stosowanie tych orzeczeń.
        • hell-raiser1 Re: Tu masz przykład praworządności... 15.02.24, 05:03
          sverir napisał:

          > " Kiedy u nas tak będzie?"
          >
          > Kiedy politykom to się będzie opłacać. A kiedy będzie się to politykom opłacać?
          > Gdy przestaniemy patrzeć na to, kto kradnie, tylko czy kradnie. A tego od lat
          > u nas nie ma. Krzyczano o odsunięciu PiS od władzy, żeby przywrócić praworządno
          > ść. PiS władzę stracił, przy korycie się trzyma, więc niedawna opozycja proponu
          > je metody niepraworządne, a jej elektorat przyjmuje to z radością. Dla odmiany
          > niegdysiejsza władza i jej elektorat teraz krzyczy o łamaniu jakichś elementarn
          > ych zasad prawa także wtedy, gdy obecna władza stosuje przepisy uchwalone w cza
          > sach PiS i przez PiS. Jakiś czas temu szefowa KRS odważyła się powołać na orzec
          > znictwo TSUE w zakresie delegacji sędziowskich, jakoby nasze prawo było niezgod
          > ne z Traktatami. Tyle, że jak PiS właśnie takie prawo uchwalał, pani szefowa KR
          > S nie znalazła w sobie widać argumentów, żeby przywoływać te orzeczenia i stawa
          > ć w obronie sędziów, ściganych za stosowanie tych orzeczeń.
          PIS nie robił takiego bagna jak teraz robi ta koalicja, a większości starzy dzialacze PO, którzy dorwali się do koryta.
          • no-popis Re: Tu masz przykład praworządności... 15.02.24, 07:42
            hell-raiser1 napisał:

            > sverir napisał:
            >
            > > " Kiedy u nas tak będzie?"
            > >
            > > Kiedy politykom to się będzie opłacać. A kiedy będzie się to politykom op
            > łacać?
            > > Gdy przestaniemy patrzeć na to, kto kradnie, tylko czy kradnie. A tego o
            > d lat
            > > u nas nie ma. Krzyczano o odsunięciu PiS od władzy, żeby przywrócić prawo
            > rządno
            > > ść. PiS władzę stracił, przy korycie się trzyma, więc niedawna opozycja p
            > roponu
            > > je metody niepraworządne, a jej elektorat przyjmuje to z radością. Dla od
            > miany
            > > niegdysiejsza władza i jej elektorat teraz krzyczy o łamaniu jakichś elem
            > entarn
            > > ych zasad prawa także wtedy, gdy obecna władza stosuje przepisy uchwalone
            > w cza
            > > sach PiS i przez PiS. Jakiś czas temu szefowa KRS odważyła się powołać na
            > orzec
            > > znictwo TSUE w zakresie delegacji sędziowskich, jakoby nasze prawo było n
            > iezgod
            > PIS nie robił takiego bagna jak teraz robi ta koalicja, a większości starzy dzi
            > alacze PO, którzy dorwali się do koryta.
            Żartowniš z Ciebie :)
            Robił ı zrobił Wielkie Bagno a istytucje publiczne ı urzędy pañstwowe podejmowały decuzje takie jakie podejmowało biuro polityczne PiS. O ywatela czy przedsiębiorcę tak olewano, że nie odpowoadano bo kto taki jest ten bezpartyjny :)
        • no-popis Re: Tu masz przykład praworządności... 15.02.24, 07:39
          sverir napisał:

          > " Kiedy u nas tak będzie?"
          >
          > Kiedy politykom to się będzie opłacać. A kiedy będzie się to politykom opłacać?
          > Gdy przestaniemy patrzeć na to, kto kradnie, tylko czy kradnie. A tego od lat
          > u nas nie ma. Krzyczano o odsunięciu PiS od władzy, żeby przywrócić praworządno
          > ść. PiS władzę stracił, przy korycie się trzyma, więc niedawna opozycja proponu
          > je metody niepraworządne, a jej elektorat przyjmuje to z radością. Dla odmiany
          > niegdysiejsza władza i jej elektorat teraz krzyczy o łamaniu jakichś elementarn
          > ych zasad prawa także wtedy, gdy obecna władza stosuje przepisy uchwalone w cza
          > sach PiS i przez PiS. Jakiś czas temu szefowa KRS odważyła się powołać na orzec
          > znictwo TSUE w zakresie delegacji sędziowskich, jakoby nasze prawo było niezgod
          > ne z Traktatami. Tyle, że jak PiS właśnie takie prawo uchwalał, pani szefowa KR
          > S nie znalazła w sobie widać argumentów, żeby przywoływać te orzeczenia i stawa
          > ć w obronie sędziów, ściganych za stosowanie tych orzeczeń.
          Zgoda ale mnie osobiŝcie ınteresują politycy merytoryczni, ktòrzy gotowi są oddać pañstwo obywatelom a zabrać partiom. Kiedyš tacy będą u wľadzy ı zmienią ten system.
    • ireneo Re: Definicja praworządności 15.02.24, 06:57
      Założenia państwa samorządnego:
      1.istnieje trójpodział władzy: ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej; (Są wzajemnie niezależna tzn. sejm nie wybiera organów władzy sądowniczej, sądy nie organizują władzy sejmu a długoPIS nie wybiera kolegówny na naczelną SN
      2.zgodność ustaw z konstytucją podlega kontroli;
      3.wolności i prawa jednostki są gwarantowane w konstytucji;
      4.władza sądownicza jest niezawisła;
      5.prawa człowieka są przestrzegane;
      6.obowiązuje zakaz retroakcji prawa; (nie działa wstecz)
      7.obywatele nie mogą podlegać dyskryminacji; są równi wobec prawa;
      8.obywatele mają prawo do niezależnego i bezstronnego sądu; (którego.długoPIS nie może ustawiać wedle własnej.głupoty)
      9.obywatele mają prawo do informacji publicznej;
      10.władza kieruje się w swoich działaniach zasadą legalizmu.
      11.Równocześnie w państwie prawa przy tworzeniu prawa obowiązują określone standardy
      postępowania, a mianowicie:
      -tworzone prawo powinno być zrozumiałe dla obywateli;
      -akt prawny powinien mieć podstawę prawną
      -akt prawny powinien zawierać uzasadnienie jego powstania. (istniejące, a nie wymyślone na potrzeby kolesiów długoPISa czy sytuacji)
      • hymenoz Re: Definicja praworządności 15.02.24, 10:21
        ireneo napisał:

        > Założenia państwa samorządnego:
        > 1.istnieje trójpodział władzy: ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej; (Są wz
        > ajemnie niezależna tzn. sejm nie wybiera organów władzy sądowniczej, sądy nie o
        > rganizują władzy sejmu a długoPIS nie wybiera kolegówny na naczelną SN

        Cała władza wykonawcza zasiada w sejmie, rząd pisze ustawy, które przez sejm są jedynie przyklepywane, nie ma żadnego problemu, żeby bezpośrednio z ławy rządowej przesiąść się na ławę sądową i odwrotnie. To tylko wierzchołek góry lodowej.

        > 2.zgodność ustaw z konstytucją podlega kontroli;

        To śmieszne. Ustawy tworzone są niechlujnie i zawierają mnóstwo niezgodności z konstytucją. Sejm zaczyna traktować swoje uchwały tak jak by to były ustawy.


        > 3.wolności i prawa jednostki są gwarantowane w konstytucji;

        Masz jakieś kłopoty ze znalezieniem zdarzeń, które łamią tą zasadę? Na tym forum złamaną tą zasadę usuwając moje wpisy.

        > 4.władza sądownicza jest niezawisła;

        Nie jest. Władza sądownicza jest zależna od politycznego zapotrzebowania. I tak dalej. Przywoływanie wybryków PiS i prezydenta nic tu nie zmienia. Zarówno PiS jak i prezydent zostali wybrani w demokratycznych wyborach, podobnie jak koalicja. Urok demokracji w naszej rodzimej wersji.

        > 5.prawa człowieka są przestrzegane;
        > 6.obowiązuje zakaz retroakcji prawa; (nie działa wstecz)
        > 7.obywatele nie mogą podlegać dyskryminacji; są równi wobec prawa;
        > 8.obywatele mają prawo do niezależnego i bezstronnego sądu; (którego.długoPIS n
        > ie może ustawiać wedle własnej.głupoty)
        > 9.obywatele mają prawo do informacji publicznej;
        > 10.władza kieruje się w swoich działaniach zasadą legalizmu.
        > 11.Równocześnie w państwie prawa przy tworzeniu prawa obowiązują określone stan
        > dardy
        > postępowania, a mianowicie:
        > -tworzone prawo powinno być zrozumiałe dla obywateli;
        > -akt prawny powinien mieć podstawę prawną
        > -akt prawny powinien zawierać uzasadnienie jego powstania. (istniejące, a nie w
        > ymyślone na potrzeby kolesiów długoPISa czy sytuacji)
        • adam.eu Re: Definicja praworządności 15.02.24, 17:21
          Do działania jakiej opcji politycznej najbardziej pasuje Twój komentarz do wpisu Ireneo?
          • hymenoz Re: Definicja praworządności 15.02.24, 17:31
            adam.eu napisał:

            > Do działania jakiej opcji politycznej najbardziej pasuje Twój komentarz do wpis
            > u Ireneo?

            Najbardziej do PiS, co nie oznacza, że do innych nie pasuje. Szklanka jest w połowie pusta, czy w połowie pełna? Traktor bez jednego koła jest nie do użytku, czy w traktorze z czterech kół popsuło się tylko jedno? Mamy demokrację czy jej nie mamy?
            • adam.eu Re: Definicja praworządności 15.02.24, 17:45
              Tu się zgadzam, najbardziej pasuje do Pisu.
              Moim zdaniem, pisałem już kiedyś, demokracji chociażby w postaci równości trzech władz nigdy nie będzie, ale należy dążyć, aby się do niej zbliżać, a nie totalnie rozwalać tłumacząc, że nie ma ideałów.
              Życie nie jest idealne, ale warto o nie walczyć, a w najgorszym wypadku dbać, aby nie cofać się.
              • sverir Re: Definicja praworządności 15.02.24, 18:31
                "Moim zdaniem, pisałem już kiedyś, demokracji chociażby w postaci równości trzech władz nigdy nie będzie, ale należy dążyć, aby się do niej zbliżać, a nie totalnie rozwalać tłumacząc, że nie ma ideałów."

                Jednak o naruszeniu zasad trójpodziału nigdy nie mówi się w kontekście władzy ustawodawczej i wykonawczej, gdy posłowie zostają członkami Rady Ministrów i sekretarzami stanu w administracji rządowej. Jasne, że nasza Konstytucja do tego dopuszcza, ale dlatego też nasz trójpodział nie jest ścisły - nie z powodu naruszeń przez polityków, tylko z powodu braku odpowiednich gwarancji na poziomie Konstytucji.
                • ireneo Re: Definicja praworządności 15.02.24, 19:27
                  sverir napisał:

                  > "Moim zdaniem, pisałem już kiedyś, demokracji chociażby w postaci równości trze
                  > ch władz nigdy nie będzie, ale należy dążyć, aby się do niej zbliżać, a nie tot
                  > alnie rozwalać tłumacząc, że nie ma ideałów."
                  >
                  > Jednak o naruszeniu zasad trójpodziału nigdy nie mówi się w kontekście władzy u
                  > stawodawczej i wykonawczej, gdy posłowie zostają członkami Rady Ministrów i sek
                  > retarzami stanu w administracji rządowej. Jasne, że nasza Konstytucja do tego d
                  > opuszcza, ale dlatego też nasz trójpodział nie jest ścisły - nie z powodu narus
                  > zeń przez polityków, tylko z powodu braku odpowiednich gwarancji na poziomie Ko
                  > nstytucji.
                  +++++ +++
                  Istotnym jest tutaj stosowanie funkcji kontrolnych, a właściwie taka możliwość. Są pisłowie spoza większości rządzącej i mają możliwości i krytyki i kontroli. Ważne aby drzwi miały zamki. Samo ich istnienie nie wymaga ciągłego ryglowania drzwi. To jest prawo a nie obowiązek. Tak też w tym trójpodziale.
                  Mniejszościom praktyka dała czwartą władzę o którą tak zażarcie wojuje jeszcze zdemoralizowana i przegnana, dojna.
                • adam.eu Re: Definicja praworządności 15.02.24, 20:58
                  sverir napisał:

                  > Jednak o naruszeniu zasad trójpodziału nigdy nie mówi się w kontekście władzy u
                  > stawodawczej i wykonawczej, gdy posłowie zostają członkami Rady Ministrów i sek
                  > retarzami stanu w administracji rządowej. Jasne, że nasza Konstytucja do tego d
                  > opuszcza, ale dlatego też nasz trójpodział nie jest ścisły - nie z powodu narus
                  > zeń przez polityków, tylko z powodu braku odpowiednich gwarancji na poziomie Ko
                  > nstytucji.

                  Tu zgadzam, tzn. jestem za, albo posłowanie, albo praca w rządzie. Lekkie obawy, bo tego nie było, ale może warto by spróbować. Być może skupienie się tylko na jednej funkcji sprawiłoby, że każdy byłby skuteczniejszy na swojej działce.
                  • vivak01 Re: Definicja praworządności 16.02.24, 08:23
                    "Tu zgadzam, tzn. jestem za, albo posłowanie, albo praca w rządzie. Lekkie obawy, bo tego nie było, ale może warto by spróbować. Być może skupienie się tylko na jednej funkcji sprawiłoby, że każdy byłby skuteczniejszy na swojej działce."

                    Na pewno warto spróbować. Nasza Konstytucja nie ogranicza przecież składu rządu, teoretycznie wszystkie kluby rządzącej koalicji mogą znaleźć się w rządzie, choćby jako ministrowie bez teki. Już w rządzie Morawieckiego 55 posłów i 2 senatorów zasiadało w rządzie w różnej randze. Jak w takiej sytuacji można mówić o kontroli Sejmu nad rządem? Czysta fikcja.
                    • ireneo Re: Definicja praworządności 16.02.24, 08:57
                      vivak01 napisał(a):

                      > "Tu zgadzam, tzn. jestem za, albo posłowanie, albo praca w rządzie. Lekkie obaw
                      > y, bo tego nie było, ale może warto by spróbować. Być może skupienie się tylko
                      > na jednej funkcji sprawiłoby, że każdy byłby skuteczniejszy na swojej działce."
                      >
                      > Na pewno warto spróbować. Nasza Konstytucja nie ogranicza przecież składu rządu
                      > , teoretycznie wszystkie kluby rządzącej koalicji mogą znaleźć się w rządzie, c
                      > hoćby jako ministrowie bez teki. Już w rządzie Morawieckiego 55 posłów i 2 sena
                      > torów zasiadało w rządzie w różnej randze. Jak w takiej sytuacji można mówić o
                      > kontroli Sejmu nad rządem? Czysta fikcja.
                      +++++ +++
                      Dla ciebie ta kontrola ma być dla kontroli? Od kontroli są komisje sejmowe w których jest też opozycja. Jeśli konstruktywna, zgłaszająca umotywowane zarzuty to trafiają pod osąd wyborców co skutkuje sromotnym laniem jakie zebrała dojna drużyna.
                      • sverir Re: Definicja praworządności 16.02.24, 22:59
                        "Dla ciebie ta kontrola ma być dla kontroli? Od kontroli są komisje sejmowe w których jest też opozycja."

                        W PL teoretycznie rada ministrów i jej członkowie odpowiadają przed Sejmem. Całym, a nie przed poszczególnymi komisjami.
                        • ireneo Re: Definicja praworządności 17.02.24, 01:01
                          sverir napisał:

                          > "Dla ciebie ta kontrola ma być dla kontroli? Od kontroli są komisje sejmowe w k
                          > tórych jest też opozycja."
                          >
                          > W PL teoretycznie rada ministrów i jej członkowie odpowiadają przed Sejmem. Cał
                          > ym, a nie przed poszczególnymi komisjami.
                          +++++ +++
                          Nie teoretycznie a praktycznie i nie tylko w RP bo i za dojnej polski tak było. Kontrola, to termin oznaczający zdolność do wykonywania uprawnień. Dla ich egzekutywy powoływane są komisje bo 460 kontrolujących do byłby idiotyzm. One zgłaszają sugestie a decyzję podejmuje w oparciu o to cała już izba w głosowaniu. Jest nawet ciekawiej, gdyż taką sugestię może zgłosić nawet jeden z tej izby. I choćby to była "caryca", czy Penelopa, to obowiązkiem marszałka jest zacisnąć zęby udawać poważnego i poddać ja pod głosowanie jakby wniosek wyszedł od całkiem.mądrego, poważnego posła reprezentującego mądrą część społeczeństwa. Tą część, która nie czyta po łebkach, a ze zrozumieniem. Przymajmniej stara się tak.
                          (przykładowo zgłoszenie wotum nieufności to realizacja funkcji kontrolnej i to nawet wtedy gdy zamiast pognania czarnkowej miernoty, potykającej się o własny język, wskutek nieznajomości.praw logiki, podtyka się takiejnl bukiety za forsę zniesmaczonego nim podatnika.
                          Summa summarum wyleciał dzięki zniesmaczonym na zbitą, zdradziecką mordę,).
                          • hymenoz Re: Definicja praworządności 19.02.24, 17:47
                            ireneo napisał:


                            > Nie teoretycznie a praktycznie i nie tylko w RP bo i za dojnej polski tak było
                            > . Kontrola, to termin oznaczający zdolność do wykonywania uprawnień. Dla ich eg
                            > zekutywy powoływane są komisje bo 460 kontrolujących do byłby idiotyzm.

                            Komisje pełnią w sejmie rolę organizacyjną i umożliwiają sprawne procedowanie ustaw, nad którymi na samym początku nie musi pracować sejm. Komisje śledcze wyjaśniają konkretne sprawy i powstają w wyniku uzasadnionych podejrzeń o popełnienie przestępstwa. Funkcję kontrolną pełni interpelacja poselska, czyli pytanie, na które musi odpowiedzieć przedstawiciel rządu. Votum nieufności to żądanie wyegzekwowania politycznej odpowiedzialności od rządu lub ministra, co nie jest funkcją kontrolną a efektem kontroli lub co częściej się zdarza efektem politycznych rozgrywek. Określenia swoich opisów dobierz sobie sam.
                            • ireneo Re: Definicja praworządności 20.02.24, 07:03
                              hymenoz napisał:

                              > ireneo napisał:
                              >
                              >
                              > > Nie teoretycznie a praktycznie i nie tylko w RP bo i za dojnej polski ta
                              > k było
                              > > . Kontrola, to termin oznaczający zdolność do wykonywania uprawnień. Dla
                              > ich eg
                              > > zekutywy powoływane są komisje bo 460 kontrolujących do byłby idiotyzm.
                              >
                              > Komisje pełnią w sejmie rolę organizacyjną i umożliwiają sprawne procedowanie u
                              > staw, nad którymi na samym początku nie musi pracować sejm. Komisje śledcze wyj
                              > aśniają konkretne sprawy i powstają w wyniku uzasadnionych podejrzeń o popełnie
                              > nie przestępstwa. Funkcję kontrolną pełni interpelacja poselska, czyli pytanie,
                              > na które musi odpowiedzieć przedstawiciel rządu. Votum nieufności to żądanie
                              > wyegzekwowania politycznej odpowiedzialności od rządu lub ministra, co nie jest
                              > funkcją kontrolną a efektem kontroli lub co częściej się zdarza efektem polity
                              > cznych rozgrywek. Określenia swoich opisów dobierz sobie sam.
                              >
                              +++++ +++
                              bełkot, odpowiada?
                              Gdybyś zaczynał od zapoznawania się z definicją terminów najwyżej mógłbyś bredzić wskutek nierozumienia niektórych, ale trzymałbyś się sedna. Dosłownie nie, ale w przenośni trzymałem się za brzuch czytając o wotum nie będącym skutkiem kontrolnej funkcji sejmu. Jaja, panie chłopie kochany zamiast półkul.

                              Kogoś zapytałeś o porównania 4 mcy dojnych z demokratycznymi. Poczatki autorytarnych to ustawy likwidujące konkursy na stanowiska rodzinne i przyznanie po dwóch miesiącach siedemdziesięciotysięcznych kopert pod stolami dla ministrów, bo im się należało.
                              Jakie, panie chłopie kochany, ustawy długoPIS zechce podPISać, na które warto byłoby poświęcić czas? On się niecierpliwi. Tak bardzo chciałby wetować, odsyłać kucharce i w koło Macieju.

                              .
                              • hymenoz Re: Definicja praworządności 20.02.24, 09:16
                                ireneo napisał:


                                > bełkot, odpowiada?

                                Zgadza się, odpowiadasz bełkotem.
                                • ireneo Re: Definicja praworządności 20.02.24, 09:49
                                  hymenoz napisał:

                                  > ireneo napisał:
                                  >
                                  >
                                  > > bełkot, odpowiada?
                                  >
                                  > Zgadza się, odpowiadasz bełkotem.
                                  >
                                  +++++ +++
                                  czytać też nie potrafisz
                                  Dla ciebie tylko obrazki. Piktogramy zbytnio wymagające dla tak radykalnie, do minimum ograniczonej, wartości ilorazu.

                                  • hymenoz Re: Definicja praworządności 20.02.24, 11:35
                                    ireneo napisał:

                                    > czytać też nie potrafisz
                                    > Dla ciebie tylko obrazki. Piktogramy zbytnio wymagające dla tak radykalnie, do
                                    > minimum ograniczonej, wartości ilorazu.

                                    Kolego, zamieściłem tu nie moje pomysły a opis obowiązujących definicji i funkcji parlamentu. Więc nie spierasz się ze mną a z wykładnią pojęć, do których masz dostęp chociażby w WIKI. Zmieniając w sposób nieudolny rozumienie podstawowych pojęć, o których tu była mowa, popisałeś się po prostu bełkotem, który nie może być podstawą jakiekolwiek dyskusji.
              • hymenoz Re: Definicja praworządności 19.02.24, 17:49
                adam.eu napisał:

                > Tu się zgadzam, najbardziej pasuje do Pisu.

                Postaraj się teraz w sposób bardziej uczciwy porównać 4 miesiące władzy koalicji do 4 miesięcy władania PiSu po przejęci władzy po PO.
                • stefan4 Re: Definicja praworządności 19.02.24, 22:43
                  hymenoz:
                  > porównać 4 miesiące władzy koalicji do 4 miesięcy władania PiSu po przejęci władzy po PO.

                  To będzie można zrobić dopiero w połowie kwietnia, bo na razie mamy za sobą tylko 2 miesiące ,,władzy koalicji''. Między 15 października a 13 grudnia ,,władał'' sabotaż Kaczyńskiego (robiony Dudą) polegający na oddaniu władzy rządowi bez szansy na akceptację przez Sejm.

                  - Stefan
                  • hymenoz Re: Definicja praworządności 20.02.24, 09:14
                    stefan4 napisał:

                    (...)

                    Nie widzę żadnego problemu, by liczyć czas o faktycznego przejęcia władzy a nie od terminu wyborów. Wystarczy podać te terminy. Może być powołanie nowego rządu?
      • erwlasniak Re: Definicja praworządności 21.02.24, 19:47
        wpis poplecznika koalicji 13 grudnia . Brak obiektywizmu . Zacytuj konstytucję bez gługoPISu
    • adam.eu Re: Definicja praworządności 15.02.24, 09:43
      Hymenoz:

      "Praworządność jest pojęciem, które nie ma swojej definicji"

      Sam na to wpadłeś? Po napisaniu tytułu wątku, czy wcześniej?

      "Plany przejęcia TK to zupełny odjazd, całe szczęście że sprawę odłożono. Niedługo wróci, zobaczymy co będzie."

      Rozumiem, że Twoim zdaniem ten "odjazd", czy przyczyny dlaczego są "plany przejęcia TK" nie mają, nie miały nic wspólnego z praworządnością, więc praworządność nie jest naruszona? L4, Julka, byli posłowie, Piotrowicz, Krysia, terminy rozpraw, przewidywalność i usłużność wobec tych, co ich wybrali,

      Totalnie to Ty odjechałeś z treścią całego Twojego postu.
      Jeżeli ktoś w tym Ty ma inne zdanie, to niech wybierze jakiś jeden akapit, jakąś jedną myśl, której trudno by przypisać prymitywnego bełkotu.

      • hymenoz Re: Definicja praworządności 15.02.24, 10:28
        adam.eu napisał:

        > Hymenoz:
        >
        > "Praworządność jest pojęciem, które nie ma swojej definicji"
        >
        > Sam na to wpadłeś? Po napisaniu tytułu wątku, czy wcześniej?

        To nie istotne kiedy i czy sam na to wpadłem. Podałem link do wykładu, na kanwie którego utworzyłem wątek.

        >
        > "Plany przejęcia TK to zupełny odjazd, całe szczęście że sprawę odłożono. Ni
        > edługo wróci, zobaczymy co będzie."

        >
        > Rozumiem, że Twoim zdaniem ten "odjazd", czy przyczyny dlaczego są "plany przej
        > ęcia TK" nie mają, nie miały nic wspólnego z praworządnością, więc praworządnoś
        > ć nie jest naruszona? L4, Julka, byli posłowie, Piotrowicz, Krysia, terminy roz
        > praw, przewidywalność i usłużność wobec tych, co ich wybrali,

        Źle rozumiesz, lub nie rozumiesz wcale.

        >
        > Totalnie to Ty odjechałeś z treścią całego Twojego postu.

        Z taką opinią i takim uzasadnieniem nie ma sensu się spierać.

        > Jeżeli ktoś w tym Ty ma inne zdanie, to niech wybierze jakiś jeden akapit, jaką
        > ś jedną myśl, której trudno by przypisać prymitywnego bełkotu.

        Zdaje się, że pojawiło się już kilka wpisów spełniających twoje wymagania.
        • adam.eu Re: Definicja praworządności 15.02.24, 16:49
          hymenoz napisał:


          > Źle rozumiesz, lub nie rozumiesz wcale.

          Albowiem?

          > Zdaje się, że pojawiło się już kilka wpisów spełniających twoje wymagania.

          Na przykład? Tu przyznam, że nie czytałem wszystkiego, ale Twój post założycielski przeczytałem.
          • hymenoz Re: Definicja praworządności 15.02.24, 17:14
            adam.eu napisał:

            > Albowiem?

            Albowiem odniosłeś się do jednego zdania z całej inwokacji i interpretując go w nieco bełkotliwy sposób, doszedłeś do wniosku, że moim zdaniem praworządność nie jest naruszona, bo plany przejęcia TK to odjazd, który nie ma nic wspólnego z praworządnością. Większej logiki w tym nie ma a jest widoczne jest stawianie tez pod z góry założony wynik.


            > Na przykład? Tu przyznam, że nie czytałem wszystkiego, ale Twój post założyciel
            > ski przeczytałem.

            Nie widzę potrzeby. Odpowiedź w tej kwestii została już udzielona. Nie przeczytałeś wszystkiego, zakwestionowałeś jedno zdanie i przeniosłeś opinię na całość.
            • adam.eu Re: Definicja praworządności 22.02.24, 08:28
              hymenoz napisał:

              > Nie widzę potrzeby. Odpowiedź w tej kwestii została już udzielona. Nie przeczyt
              > ałeś wszystkiego, zakwestionowałeś jedno zdanie i przeniosłeś opinię na całość.

              Przeczytałem CAŁY POST.
              Zakwestionowałem sens całości!
              Najbardziej nie spodobało mi się to jedno zdanie.
              Więc nie manipuluj.
              • hymenoz Re: Definicja praworządności 22.02.24, 10:03
                adam.eu napisał:


                > Przeczytałem CAŁY POST.
                > Zakwestionowałem sens całości!
                > Najbardziej nie spodobało mi się to jedno zdanie.
                > Więc nie manipuluj.

                No, nie. Sam manipulujesz. Napisałeś, co napisałeś, linku do twoich myśli i zamierzeń nie mam. A konstrukcja całości zawiera również pewien wykład, którego nie wysłuchałeś.
                • adam.eu Re: Definicja praworządności 23.02.24, 20:17
                  hymenoz napisał:

                  > No, nie. Sam manipulujesz. Napisałeś, co napisałeś, linku do twoich myśli i zam
                  > ierzeń nie mam. A konstrukcja całości zawiera również pewien wykład, którego ni
                  > e wysłuchałeś.

                  Krótko, Twój "wykład" jak to sam nazwałeś z postu założycielskiego przeczytałem,
                  Czy z niego ma Twoim zdaniem wynikać, że problemy z TK rozpoczęły się po odsunięciu władzy przez PIS?
                  Albo inaczej, czy za PISu było OK z TK?
                  • hymenoz Re: Definicja praworządności 23.02.24, 20:35
                    adam.eu napisał:

                    > hymenoz napisał:
                    >
                    > > No, nie. Sam manipulujesz. Napisałeś, co napisałeś, linku do twoich myśli
                    > i zam
                    > > ierzeń nie mam. A konstrukcja całości zawiera również pewien wykład, któr
                    > ego ni
                    > > e wysłuchałeś.
                    >
                    > Krótko, Twój "wykład" jak to sam nazwałeś z postu założycielskiego przeczytałem
                    > ,
                    > Czy z niego ma Twoim zdaniem wynikać, że problemy z TK rozpoczęły się po odsuni
                    > ęciu władzy przez PIS?
                    > Albo inaczej, czy za PISu było OK z TK?

                    Przepraszam, ale nie potrafię przełożyć z polskiego na wasze, towarzyszu. Zły plan, jest złym planem i to wszystko.
      • emeryt-myslacy Re: Definicja praworządności 15.02.24, 13:38
        TK nie należy teraz ruszać, bo teraz można ignorować jego wyroki.
        • hymenoz Re: Definicja praworządności 15.02.24, 13:43
          emeryt-myslacy napisał:

          > TK nie należy teraz ruszać, bo teraz można ignorować jego wyroki.

          A Ty myślisz czy klepiesz propagandowe dyrdymałki. Nie ruszać czegoś co z natury i z prawa jest niewłaściwe tylko po to, by ignorować wyroki to zaiste wielkie osiągnięcie demokracji w koalicyjnej wersji.
          • ireneo Re: Definicja praworządności 15.02.24, 14:53
            hymenoz napisał:

            > emeryt-myslacy napisał:
            >
            > > TK nie należy teraz ruszać, bo teraz można ignorować jego wyroki.
            >
            > A Ty myślisz czy klepiesz propagandowe dyrdymałki. Nie ruszać czegoś co z natur
            > y i z prawa jest niewłaściwe tylko po to, by ignorować wyroki to zaiste wielkie
            > osiągnięcie demokracji w koalicyjnej wersji.
            >
            +++++ +++
            a po co ruszać to g**** w obecnej aktywności śmierdziela spod żyrandoli?!
            Ignorować jak etatowe tu miernoty
            których bełkotu niesposób zatrzymać. Za kilkanaście miesięcy pogna się tych kucharskich razem z tą polską, targowicką pyzą.
            • hymenoz Re: Definicja praworządności 15.02.24, 15:08
              ireneo napisał:


              > a po co ruszać to g**** w obecnej aktywności śmierdziela spod żyrandoli?!

              Po to, żeby nie śmierdziało, co mnie bardzo przeszkadza. Ale skoro wam smród sprawia przyjemność... Tylko dlaczego zmuszacie innych, żeby żyć w takim smrodzie.
              • ireneo Re: Definicja praworządności 15.02.24, 17:22
                hymenoz napisał:

                > ireneo napisał:
                >
                >
                > > a po co ruszać to g**** w obecnej aktywności śmierdziela spod żyrandoli?!
                >
                > Po to, żeby nie śmierdziało, co mnie bardzo przeszkadza. Ale skoro wam smród sp
                > rawia przyjemność... Tylko dlaczego zmuszacie innych, żeby żyć w takim smrodzie
                +++++ +++
                tobie ten smrodzik.miodzik. Działa przy tym jak kadzidło jeśli nie widzisz jaka geneza tej kucharskości. Fundamentem tego mafijnego tworu, jak w przypadku każdej mafijności było śpieszne nocne gwałcenie konstytucji przy nominowaniu kolejnych podnóżkowych aurokraty. Gdybyś spadł z innej planety to odkrycie kurdupla przez kilkanaście lat kiblowało w rejonowym ze względu na mierność w zawodzie w skali dojrzewania do wypier*****nia z zawodu. A jak myślisz, czego ukoronowaniem u Pawłowiczowej, (dla której - ustawa jest rażąco łamiącą konstytucję, ale dla dobra partii będę za nią głosowała), było posadzenie jej za kucharką obok prokuratora stanu wojennego, przy czym oboje dawno w wieku poemerytalnym, co ich dyskwalifikowało do tej fuchy. Polska pyza, na wnioski o wywalenie tych śmierdzieli zaraz wydarłaby się, że to zemsta polityczna i on ZAAAWEETUUJE!!! Wyje przecież w sprawie prokuratury gdzie zero zrobił z niego konia trojańskiego.
                Jesteś podobnie żałosny.
                • hymenoz Re: Definicja praworządności 15.02.24, 17:26
                  ireneo napisał:

                  (...)

                  Nie smrodź chociaż na forum. Czy ciągle muszę odpowiadać, że zła nie leczy się złem?
                  • ireneo Re: Definicja praworządności 15.02.24, 18:19
                    hymenoz napisał:

                    > ireneo napisał:
                    >
                    > (...)
                    >
                    > Nie smrodź chociaż na forum. Czy ciągle muszę odpowiadać, że zła nie leczy się
                    > złem?
                    +++++ +++
                    właśnie próbowałeś wciskać, że nie należy ustępować a leczyć złem. To powielanie mądrości wymaga dobrego pomyślunku. Liczne pożary zwalczono pożarami. A w ogóle, to - ile musze odpowiadać... to jest licha tania erystyka. W istocie stoisz po stronie zła drąc się jak złodziej - łapać złodzieja, co jest podobnie wszawą hipokryzją.
                    Ile razy muszę kończyć
                    - myślcie zanim zaczniecie układać literki.
                  • no-popis Re: Definicja praworządności 19.02.24, 17:57
                    hymenoz napisał:

                    > ireneo napisał:
                    >
                    > (...)
                    >
                    > Nie smrodź chociaż na forum. Czy ciągle muszę odpowiadać, że zła nie leczy się
                    > złem?

                    Wężykiem!
          • adam.eu Re: Definicja praworządności 15.02.24, 17:03
            hymenoz napisał:


            > A Ty myślisz czy klepiesz propagandowe dyrdymałki. Nie ruszać czegoś co z natur
            > y i z prawa jest niewłaściwe tylko po to, by ignorować wyroki to zaiste wielkie
            > osiągnięcie demokracji w koalicyjnej wersji.

            Czy on tak myśli, czy Twoim zdaniem "plecie propagandowe dyrdymałki", to jedno.
            Mnie to wydaje się podejrzane, bo nie ruszanie i ignorowanie jest i niebezpieczne i nie może trwać wiecznie.
            Ale jaką Ty masz propozycję, aby oczyścić TK?
            Może i są inne drogi, ale każda z nich powinna się opierać o manipulacje przy ustalaniu zarówno składem TK jak i wyborem jego prezesa. A tenże zmanipulowany skład jakie mógł wydawać wyroki?
            Ano takie, jakie od nich oczekiwali Ci, co manipulowali.

            • adam.eu Re: Definicja praworządności 15.02.24, 17:13
              adam.eu napisał:


              > Może i są inne drogi, ale każda z nich powinna się opierać o manipulacje przy u
              > stalaniu zarówno składem TK jak i wyborem jego prezesa.

              Oczywiście pisząc "manipulację" mam na myśli Pisowski zamach na skład TK.
            • hymenoz Re: Definicja praworządności 15.02.24, 17:23
              adam.eu napisał:


              > Ale jaką Ty masz propozycję, aby oczyścić TK?

              Nie mogę się w kółko powtarzać i odpowiadać na to samo pytanie. Moim zdaniem, kolacja powinna zacząć o spec ustawy, która zawierałaby nie tylko stabilizację prawa i doprowadzenie do zgodności ustaw z konstytucją ale również procedury czy przepisy, które stanowiłyby podstawę do podjęcia odpowiednich działań. To już jest niemożliwe. Na tapecie jest reset konstytucyjny, ale to nie mój pomysł. No i nie ja jestem ustawodawcą.
              • adam.eu Re: Definicja praworządności 15.02.24, 17:36
                Czyżbyś uznał, że Pis tak spieprzył TK, że tylko reset konstytucyjny ratuje?
                To co trzeba zrobić z Pisem? Zdać się na łamacza Konstytucji Dudę?
                Kto podpisywał te ustawy, co doprowadziły do rozstroju prawa?
                Kto zapewnia, że nie zgodzi totalnie nie zgodzi się na cofnięcie uprawnień czy jak to się zowie tzw. neosędziom?

                Mimo wszystko osobiście wydaje mi się, że warto prowadzić rozmowy na temat rozwiązania problemu konstytucyjnego. Najlepiej, aby tu znalazł się jakiś konsensus.
                Ale czy Kaczyński będzie rozmawiał z niemieckim rządem?
                • hymenoz Re: Definicja praworządności 15.02.24, 17:45
                  adam.eu napisał:

                  > Ale czy Kaczyński będzie rozmawiał z niemieckim rządem?

                  To akurat jest poza moim pojmowaniem. Kaczyński tyle razy złamał prawo i różne regulaminy, że powinien mieć sprawę za sprawą w sądzie i bez przerwy odpowiadać przed komisją regulaminową w sejmie. Widać jest ulubieńcem nie tylko PiSu.
      • no-popis Re: Definicja praworządności 19.02.24, 17:56
        adam.eu napisał:

        > Totalnie to Ty odjechałeś z treścią całego Twojego postu.
        > Jeżeli ktoś w tym Ty ma inne zdanie, to niech wybierze jakiś jeden akapit, jaką
        > ś jedną myśl, której trudno by przypisać prymitywnego bełkotu.
        Adaś tradycyjnie bez argumentów i bez treści a tylko sam hejt. To typowe u słabych intelektualnie.
    • j-k istotnie... 15.02.24, 17:53
      hymenoz napisał:
      > Nowa władza nie czyni właściwie nic, żeby moje życie stało się lepsze. Zajęła s
      > ię rozliczaniem poprzedniej władzy, co w moim przekonaniu jest zwykłym rewanżyz
      > mem a nie naprawą państwa jak to szumnie swoje działania określiła.


      istotnie - to rozliczanie jest zwyklym "puszczaniem pary w gwizdek", bo Platfusy zaciekle atakujac PiSich

      przejeli w istocie wiele programow gospodarczych przez PiS zapoczatkowanych.
    • hymenoz Przejęcie TK przez PiS 20.02.24, 11:27
      29.08.2013 r. Sejm rozpoczął prace nad prezydenckim projektem ustawy o Trybunale Konstytucyjnym

      12.05.2015 r. Podczas prac w komisji sejmowej do projektu ustawy zgłoszono artykuł przejściowy 135 (w ogłoszonym tekście ustawy artykuł ten nosił numer 137), który ustanawiał termin na zgłoszenie kandydatur na stanowiska 5 sędziów Trybunału Konstytucyjnego zastępujących sędziów, których kadencje wygasały w 2015 r.

      27.05.2015 r. Sejm przyjął ustawę o Trybunale Konstytucyjnym

      07.06.2015 r. Helsińska Fundacja Praw Człowieka zgłasza zastrzeżenia do senatu o niezgodności ustawy o Trybunale Konstytucyjnym z Konstytucją

      12.06.2015 r. Senat rozpoczął prace nad ustawą o Trybunale Konstytucyjnym

      25.06.2015 r. Sejm rozpatrzył poprawki Senatu, następnie ustawa została przekazana
      Prezydentowi do podpisu

      21.07.2015 r. Prezydent podpisał ustawę o Trybunale Konstytucyjnym

      06.08.2015 r. Urząd Prezydenta objął Andrzej Duda

      30.08.2015 r. Nowa ustawa o Trybunale Konstytucyjnym weszła w życie

      08.10.2015 r. Sejm wybrał 5 nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego

      23.10.2015 r. Grupa posłów PiS złożyła wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o zweryfikowanie przepisów nowej ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, w tym przepisu przejściowego – artykułu 137

      25.10.2015 r. Wybory parlamentarne. PiS zdobyło 37,58% głosów i uzyskało przewagę w Sejmie.

      06.11.2015 r. Skończyły się kadencje 3 sędziów Trybunału Konstytucyjnego:
      Marii Gintowt-Jankowicz, Wojciecha Hermelińskiego i Marka Kotlinowskiego

      10.11.2015 r. Grupa posłów PiS wycofała z Trybunału Konstytucyjnego swój wniosek złożony
      w październiku 2015 r.

      12.11.2015 r. Pierwsze posiedzenie Sejmu

      13.11.2015 r. Posłowie rządzącej większości złożyli w Sejmie projekt nowelizacji ustawy
      o Trybunale Konstytucyjnym

      17.11.2015 r. Grupa posłów PO złożyła do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zweryfikowanie
      przepisów ustawy o Trybunale Konstytucyjnym z czerwca 2015 r. Wniosek był Wniosek
      był identyczny jak ten złożony wcześniej przez posłów PiS ze złożonym wcześniej wnioskiem PiS

      17.11.2015 r. Skierowanie projektu nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym
      do I czytania

      19.11.2015 r. Sejm zakończył prace nad ustawą nowelizującą ustawę o Trybunale Konstytucyjnym. Ustawa została przekazana do Senatu

      20.11.2015 r. Senat nie przedstawił poprawek do ustawy. Ustawę przekazano Prezydentowi do podpisu

      20.11.2015 r. Prezydent podpisał ustawę. Ustawa została tego samego dnia opublikowana w Dzienniku Ustaw

      23.11.2015 r. Grupa posłów PO złożyła wniosek do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym z listopada 2015 r. W kolejnych dniach wnioski w tej samej sprawie złożyli: Rzecznik Praw Obywatelskich, Krajowa Rada Sądownictwa oraz Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego

      25.11.2015 r. Sejm podjął uchwały o stwierdzeniu nieważności uchwał z października 2015 r., w których Sejm wybrał nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego


      30.11.2015 r. Trybunał Konstytucyjny wydał postanowienie o zabezpieczeniu wniosku grupy posłów z 17 listopada 2015 r. Trybunał wezwał Sejm do powstrzymania się od dokonywania czynności zmierzających do wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego do czasu wydania przez Trybunał wyroku w tej sprawie

      02.12.2015 r. Sejm podjął uchwały o wyborze nowych 5 sędziów Trybunału Konstytucyjnego

      02.12.2015 r. Kadencję w Trybunale Konstytucyjnym zakończył sędzia Zbigniew Cieślak. Prezydent odebrał przysięgi od 4 sędziów Trybunału Konstytucyjnego

      03.12.2015 r. Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok w sprawie wniosku złożonego 17 listopada 2015 r. dotyczącego ustawy z czerwca 2015 r.

      04.12.2015 r. Grupa posłów PO złożyła do Trybunału Konstytucyjnego wniosek w sprawie uchwał anulujących wybór sędziów Trybunału Konstytucyjnego z października 2015 r. i uchwał powołujących nowych sędziów

      08.12.2015 r. Kadencję w Trybunale Konstytucyjnym zakończyła sędzia Teresa Liszcz

      09.12.2015 r. Prezydent RP zaprzysiągł piątego sędziego Trybunału Konstytucyjnego

      09.12.2015 r. Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok w sprawie listopadowej nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym

      15.12.2015 r. Do Sejmu wpłynął kolejny projekt nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym

      17.12.2015 r. Przeprowadzono I czytanie projektu nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym

      22.12.2015 r. Sejm przyjął nowelizację ustawy o Trybunale Konstytucyjnym

      24.12.2015 r. Senat przyjął nowelizację bez poprawek. Nowelizację skierowano do Prezydenta do podpisu


      28.12.2015 r. Prezydent podpisał ustawę, która została od razu ogłoszona w Dzienniku Ustaw. Ustawa weszła w życie

      29.12.2015 r. Wniosek do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie grudniowej nowelizacji złożył Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego. Kilka dni później wnioski w tej samej sprawie złożyli: dwie grupy posłów, Rzecznik Praw Obywatelskich i Krajowa Rada Sądownictwa

      07.01.2016 r. Trybunał Konstytucyjny umorzył postępowanie w sprawie uchwał Sejmu z listopada i grudnia 2015 r.

      12.01.2016 r. Prezes Trybunału Konstytucyjnego włączył do orzekania dwóch sędziów wybranych w grudniu 2015 r.

      13.01.2016 r. Komisja Europejska uruchomiła procedurę kontroli praworządności wobec Polski

      29.04.2016 r. Grupa posłów PiS złożyła w Sejmie projekt nowej ustawy o Trybunale Konstytucyjnym

      03.06.2016 r. Sejm rozpoczął prace nad projektem nowej ustawy o Trybunale Konstytucyjnym

      07.07.2016 r. Sejm przyjął nową ustawę o Trybunale Konstytucyjnym. Ustawa została skierowana do Senatu

      21.07.2016 r. Senat przedstawił poprawki do nowej ustawy o Trybunale Konstytucyjnym

      22.07.2016 r. Sejm przyjął część poprawek Senatu. Ustawa została skierowana do Prezydenta

      27.07.2016 r. Komisja Europejska opublikowała zalecenia dotyczące ochrony praworządności w ramach prowadzonej procedury

      24.12.2015 r. Senat przyjął nowelizację bez poprawek. Nowelizację skierowano do Prezydenta do podpisu

      01.08.2016 r. Ustawa o Trybunale Konstytucyjnym została opublikowana w Dzienniku Ustaw
      • adam.eu Re: Przejęcie TK przez PiS 22.02.24, 08:31
        Sam to przygotowałeś?
        Bo nie podajesz, z jakich źródeł korzystałeś.
        I najważniejsze. Jaki jest cel publikacji tego postu?
        • stefan4 Re: Przejęcie TK przez PiS 22.02.24, 08:54
          adam.eu:
          > Sam to przygotowałeś?

          Żartujesz? To wygląda na lekko zredagowaną i streszczoną wersję podobnej tabelki pochodzącej stąd albo stąd. Jak widać, ona pojawiała się w różnych miejscach, więc może tak być, że autor postu zrzynał jeszcze spod innego linku.

          adam.eu:
          > Bo nie podajesz, z jakich źródeł korzystałeś.

          Niektórzy tak już mają...

          - Stefan
          • hymenoz Re: Przejęcie TK przez PiS 22.02.24, 10:00
            stefan4 napisał:

            > adam.eu:
            > > Sam to przygotowałeś?

            > Niektórzy tak już mają...

            Jest oczywistą oczywistością, że korzystałem z jakiś źródeł. Miałeś jakiś problem z dotarciem do nich??? A i owszem, niektórzy tak mają, że nie podają źródeł do wiedzy powszechnie znanej i dostępnej w necie. A cel został podany, ignorowanie faktów to kiepska argumentacja.
            • stefan4 Re: Przejęcie TK przez PiS 22.02.24, 11:19
              hymenoz:
              > A i owszem, niektórzy tak mają, że nie podają źródeł do wiedzy powszechnie
              > znanej i dostępnej w necie.

              Między wiedzą powszechnie znaną w rozproszeniu a wiedzą usystematyzowaną stoi sporo czyjejś pracy. Inaczej nikt by nie nazywał ulic i szkół imieniem np. Oskara Kolberga, który opublikowanych przez siebie pieśni ludowych nie napisał, a tylko spisał.

              Tym, którzy jakiś fragment ,,powszechnie dostępnej wiedzy'' zebrali i uporządkowali, należy się uznanie, przynajmniej w postaci wymienienia ich jako źródło. Ale niektórzy tak mają, że wolą plagiaty od uczciwych cytatów.

              - Stefan
              • hymenoz Re: Przejęcie TK przez PiS 22.02.24, 19:54
                stefan4 napisał:


                > Między wiedzą powszechnie znaną w rozproszeniu a wiedzą usystematyzowaną stoi s
                > poro czyjejś pracy. Inaczej nikt by nie nazywał ulic i szkół imieniem np. [url
                > =https://pl.wikipedia.org/wiki/Oskar_Kolberg]Oskara Kolberga[/url], który opubl
                > ikowanych przez siebie pieśni ludowych nie napisał, a tylko spisał.

                Przykład nieadekwatny. Zapewne nikt nie będzie nazywał szkół imieniem WIKI czy HFPC. Spisywanie wiedzy dostępnej w formie ustnej jest zupełnie czymś innym niż powielanie znanej powszechnie i dostępnej w formie pisanej wiedzy.


                >
                > Tym, którzy jakiś fragment ,,powszechnie dostępnej wiedzy'' zebrali i uporządko
                > wali, należy się uznanie, przynajmniej w postaci wymienienia ich jako źródło.
                > Ale niektórzy tak mają, że wolą plagiaty od uczciwych cytatów.

                Szafujesz bezmyślnie oskarżeniami skupiając się na personalnych rozgrywkach. Nie znajdziesz w moim wpisie niczego, co miało by charakter nieuczciwego cytowania tekstu, którego autorem byłby ktoś inny. Równie dobrze mógłbyś oskarżyć o plagiat dowolną publikację, która posłużyła się informacjami państwowej agencji prasowej. To są przytoczone i zredagowane / sformatowane przeze mnie fakty.
              • hymenoz Re: Przejęcie TK przez PiS 22.02.24, 19:54
                stefan4 napisał:


                > Między wiedzą powszechnie znaną w rozproszeniu a wiedzą usystematyzowaną stoi s
                > poro czyjejś pracy. Inaczej nikt by nie nazywał ulic i szkół imieniem np. [url
                > =https://pl.wikipedia.org/wiki/Oskar_Kolberg]Oskara Kolberga[/url], który opubl
                > ikowanych przez siebie pieśni ludowych nie napisał, a tylko spisał.

                Przykład nieadekwatny. Zapewne nikt nie będzie nazywał szkół imieniem WIKI czy HFPC. Spisywanie wiedzy dostępnej w formie ustnej jest zupełnie czymś innym niż powielanie znanej powszechnie i dostępnej w formie pisanej wiedzy.


                >
                > Tym, którzy jakiś fragment ,,powszechnie dostępnej wiedzy'' zebrali i uporządko
                > wali, należy się uznanie, przynajmniej w postaci wymienienia ich jako źródło.
                > Ale niektórzy tak mają, że wolą plagiaty od uczciwych cytatów.

                Szafujesz bezmyślnie oskarżeniami skupiając się na personalnych rozgrywkach. Nie znajdziesz w moim wpisie niczego, co miało by charakter nieuczciwego cytowania tekstu, którego autorem byłby ktoś inny. Równie dobrze mógłbyś oskarżyć o plagiat dowolną publikację, która posłużyła się informacjami państwowej agencji prasowej. To są przytoczone i zredagowane / sformatowane przeze mnie fakty.
                • adam.eu Re: Przejęcie TK przez PiS 23.02.24, 20:02
                  hymenoz napisał:

                  > Szafujesz bezmyślnie oskarżeniami skupiając się na personalnych rozgrywkach. Ni
                  > e znajdziesz w moim wpisie niczego, co miało by charakter nieuczciwego cytowani
                  > a tekstu, którego autorem byłby ktoś inny. Równie dobrze mógłbyś oskarżyć o pla
                  > giat dowolną publikację, która posłużyła się informacjami państwowej agencji pr
                  > asowej. To są przytoczone i zredagowane / sformatowane przeze mnie fakty.

                  Ja szafuje, Stefan szafuje bezmyślnie oskarżeniami.
                  OK. Zwyczajnie podaj link czy linki,
                  I co moim zdaniem ważniejsze. Po co ten tekst o TK?
                  Może najpierw to przed osobistymi wycieczkami.
                  • hymenoz Re: Przejęcie TK przez PiS 23.02.24, 20:29
                    adam.eu napisał:

                    > Ja szafuje, Stefan szafuje bezmyślnie oskarżeniami.
                    > OK. Zwyczajnie podaj link czy linki,
                    > I co moim zdaniem ważniejsze. Po co ten tekst o TK?
                    > Może najpierw to przed osobistymi wycieczkami.

                    Napisałem osobiście na twój wpis:
                    Postaraj się teraz w sposób bardziej uczciwy porównać 4 miesiące władzy koalicji do 4 miesięcy władania PiSu po przejęci władzy po PO.

                    Zgodziłem się, że okres ten może być nieco inny. Przypomnienie faktów z 2015 roku jest wstępem do tej oceny. Linki zostały już podane. Jak powiedziałem, jest to informacja powszechna a to co tu napisałem jest wyłącznie podanie w chronologicznym porządku faktów. Linków do faktów szukaj sobie sam.
                    • adam.eu Re: Przejęcie TK przez PiS 23.02.24, 21:40
                      hymenoz napisał:

                      > Napisałem osobiście na twój wpis:
                      > Postaraj się teraz w sposób bardziej uczciwy porównać 4 miesiące władzy koal
                      > icji do 4 miesięcy władania PiSu po przejęci władzy po PO.


                      I jakie są efekty 4 miesięcy, 4 czy 8 lat rządów PISu, a jakie nie czterech, a niewiele ponad 2 miesięcy od zaprzysiężenia rządu obecnej koalicji?
                      • hymenoz Re: Przejęcie TK przez PiS 23.02.24, 22:19
                        adam.eu napisał:


                        > I jakie są efekty 4 miesięcy, 4 czy 8 lat rządów PISu, a jakie nie czterech, a
                        > niewiele ponad 2 miesięcy od zaprzysiężenia rządu obecnej koalicji?

                        Postaraj się i sam napisz. Ja o 8 latach PiS już się wypowiedziałem.
                        • adam.eu Re: Przejęcie TK przez PiS 24.02.24, 10:59
                          hymenoz napisał:

                          > Postaraj się i sam napisz. Ja o 8 latach PiS już się wypowiedziałem.

                          Naprawdę? O faktycznych skutkach też? Krajowych i zagranicznych?
                          Pomijam już głęboką inflację autorytetu samego TK za Julii.

                          • hymenoz Re: Przejęcie TK przez PiS 24.02.24, 11:16
                            adam.eu napisał:

                            > Naprawdę? O faktycznych skutkach też? Krajowych i zagranicznych?
                            > Pomijam już głęboką inflację autorytetu samego TK za Julii.

                            Naprawdę, może nie w tym wątku, który nie ma charakteru rozliczania PiS ale nawet tu na pytanie:

                            Do działania jakiej opcji politycznej najbardziej pasuje Twój komentarz do wpisu Ireneo?


                            odpowiedź brzmiała
                            Najbardziej do PiS, co nie oznacza, że do innych nie pasuje

                            Czytasz po łebkach, wybierasz to co akurat ci pasuje i wymagasz, żebym odpowiadał na zarzuty oparte na wyrwanych z kontekstu fragmentach wypowiedzi. O faktycznych skutkach masz też w odpowiedzi na wpis ireneo.
                            • adam.eu Re: Przejęcie TK przez PiS 24.02.24, 22:40
                              hymenoz napisał:

                              > adam.eu napisał:
                              >
                              > > Naprawdę? O faktycznych skutkach też? Krajowych i zagranicznych?
                              > > Pomijam już głęboką inflację autorytetu samego TK za Julii.

                              > Naprawdę, może nie w tym wątku, który nie ma charakteru rozliczania PiS ale naw
                              > et tu na pytanie:
                              .............................................................

                              Niestety, ale właśnie praworządność, a w zasadzie jej brak były powodem obecnego burdelu w prawie, braku środków z KPO, do tego doszła totalna medialna propaganda i głębokie zamierzone przez Jarka podziały w społeczeństwie, A co dla Ciebie, czy dla Twoich prowadzących jest ważne?
                              Aby odwróć uwagę od istoty problemów?

                              Polska już dawno powinna mieć nie tylko środki z KPO i spokojny rozwój, bez obrażania przez jedną część społeczeństwa drugiej, bez ciągłego atakowania sąsiadów.
                              • hymenoz Re: Przejęcie TK przez PiS 25.02.24, 09:37
                                adam.eu napisał:

                                > A co dla Ciebie, czy dla Twoich prowadzących jest ważne?

                                Insynuacja godna skazanych policjantów. Napisz jawnie, kto mnie prowadzi. Bez odbioru.
                                • adam.eu Re: Przejęcie TK przez PiS 25.02.24, 15:54
                                  hymenoz napisał:

                                  > Insynuacja godna skazanych policjantów. Napisz jawnie, kto mnie prowadzi. Bez o
                                  > dbioru.

                                  Dobrze, ze wspomniałeś o policjantach. Policjanci bardzo często kontrolują osoby, którzy zachowują się nienaturalnie, ponieważ dość często tak zachowują się ludzie mający coś za uszami.
                                  Nie mam nic wspólnego z policją, ale widać, na co kładziesz nacisk w wątku, a co bagatelizujesz.
                                  A jeżeli Ciebie nikt nie prowadzi, co też wziąłem pod uwagę, to tym łatwiej było by Ci uzasadnić Twój przekaz.

                                  PS.
                                  "Insynuacja godna skazanych policjantów"....
                                  Nie rozumiem tego wpisu.
                                  • hymenoz Re: Przejęcie TK przez PiS 25.02.24, 20:04
                                    adam.eu napisał:


                                    > "Insynuacja godna skazanych policjantów"....
                                    > Nie rozumiem tego wpisu.

                                    Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik insynuowali, że Lepper bierze łapówki. Żeby uprawdopodobnić swoje insynuacje sfałszowali mnóstwo dokumentów i podstawili osobę prowadzoną przez nich, żeby wykazać swoje racje. To tylko jedna przesłanka, rozumiesz?
                                    • adam.eu Re: Przejęcie TK przez PiS 25.02.24, 21:28
                                      hymenoz napisał:

                                      > Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik insynuowali, że Lepper bierze łapówki. Żeby upr
                                      > awdopodobnić swoje insynuacje sfałszowali mnóstwo dokumentów i podstawili osobę
                                      > prowadzoną przez nich, żeby wykazać swoje racje. To tylko jedna przesłanka, ro
                                      > zumiesz?

                                      Czy nie pogubiłeś się dając w tym miejscu taki przykład?
                                      • hymenoz Re: Przejęcie TK przez PiS 25.02.24, 21:31
                                        adam.eu napisał:


                                        > Czy nie pogubiłeś się dając w tym miejscu taki przykład?

                                        Nie.
                                        • adam.eu Re: Przejęcie TK przez PiS 25.02.24, 22:46
                                          hymenoz napisał:

                                          > adam.eu napisał:

                                          > > Czy nie pogubiłeś się dając w tym miejscu taki przykład?
                                          >
                                          > Nie.

                                          No to po takiej odpowiedzi zapewne będziesz w stanie to uzasadnić.
                                          O ile nie zamilkniesz.
                                          • hymenoz Re: Przejęcie TK przez PiS 25.02.24, 22:58
                                            adam.eu napisał:

                                            > No to po takiej odpowiedzi zapewne będziesz w stanie to uzasadnić.
                                            > O ile nie zamilkniesz.


                                            Co uzasadnić?
            • ukos Re: Przejęcie TK przez PiS 01.03.24, 16:33
              hymenoz napisał:

              > korzystałem z jakiś źródeł.

              Jakichs, patrioto.
              • hymenoz Re: Przejęcie TK przez PiS 02.03.24, 09:28
                ukos napisał:

                > hymenoz napisał:
                >
                > > korzystałem z jakiś źródeł.
                >
                > Jakichs, patrioto.

                Dziękuję za wychwycenie błędu jednocześnie, skoro czytasz moje wpisy w celu wyłapania błędów ortograficznych, co ci się chwali, to z góry dziękuję za czytanie wszystkich moich wpisów i wyłapywanie błędów w przyszłości. Nie rozumiem natomiast sarkazmu, to nie jestem patriotą, bo popełniłem błąd ortograficzny czy też jestem patriotą bo popełniłem taki błąd?
    • no-popis zbyt poważna rozmowa na temat zwykłej mafii 24.02.24, 12:38
      hymenoz napisał:

      > Jeden z uczestników forum Kraj podał link do wykładu na temat praworządności, c
      > o stało się inspiracją do założenia wątku. To nie ma być relacja a podjęcie pro
      > blematyki wykładu w moim rozumieniu i przekazie.
      > Praworządność jest pojęciem, które
      Po co tyle słów?
      Sądzę, że można z pewnością przyjąć, że państwo, w którym zmienia się prokuratora a ten prokurator wycofuje akty oskarżenia przeciwko politykom z ugrupowania, które ma władzę nie jest praworządne i jest zbliżone w swoim systemie do Rosji jeżeli chodzi o praworządność.
      • hymenoz Profesor Marcin Matczak 24.02.24, 14:36
        no-popis napisała:

        > Sądzę, że można z pewnością przyjąć, że państwo, w którym zmienia się prokurato
        > ra a ten prokurator wycofuje akty oskarżenia przeciwko politykom z ugrupowania,
        > które ma władzę nie jest praworządne i jest zbliżone w swoim systemie do Rosji
        > jeżeli chodzi o praworządność.

        Poruszasz tylko jeden z elementów całej układanki. Ja swój wstęp oparłem na wykładzie prof Matczaka. Profesor Marcin Matczak jest profesorem nauk społecznych, cenionym prawnikiem, specjalistą w zakresie teorii i filozofii prawa, który od początku kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego w 2015 r. regularnie występuje w mediach oraz na spotkaniach jako publicysta, komentator i ekspert ds. konstytucyjnych, będąc określanym jako „jeden z największych krytyków działań Prawa i Sprawiedliwości”.



        W efekcie znalazłem się po czarnej stronie mocy, znaczy się po stronie PiS'u, a ogólnie określony antyPiS usiłuje mnie przekonać, że łamanie praworządności w imię jej naprawy, to właściwy cel i metoda.
    • 99venus Re: Definicja praworządności 01.03.24, 15:34
      Praworządność jest pojęciem, które nie ma swojej definicji. ????
      Śmiała teza, bardzo śmiała.
      • wariant_b Re: Definicja praworządności 01.03.24, 16:26
        99venus napisał:

        > Praworządność jest pojęciem, które nie ma swojej definicji. ????
        > Śmiała teza, bardzo śmiała.

        Ale całkiem naturalna.
        Na przykład w kodeksie karnym takie pojęcie w ogóle nie występuje.
        Łatwiej zdefiniować niepraworządność - jest to źródło utrzymania prawników.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka