Dodaj do ulubionych

duch czy litera?

28.02.24, 16:32

Bardzo polecam rozmowę prof. Matczaka z kimś tam — go wygóglania np. przez ,,Matczak niepoprawnik''. On tam porusza różne aktualne tematy prawne, a mnie się specjalnie spodobało rozważanie na temat, czy prawo należy stosować tak, jak jest zapisane, co do litery. Myślę, że te rozważania mają związek z sąsiednimi wątkami tego Forum.

Matczak podaje przykład Republiki Weneckiej, w której istniał prawny zapis, że winny rozlania krwi na ulicy karany ma być śmiercią — a było to w czasach, gdy upuszczanie krwi było podstawową metodą leczenia omdleń i inn. Gdyby to prawo stosowano ślepo, ,,wg litery'', to wynikłby absurd, bo RW szybko wybiłaby wszystkich najofiarniejszych lekarzy, stawiających dobro pacjentów ponad paragraf.

No to skoro kurczowe trzymanie się paragrafu jest od rzeczy, to czego należy się trzymać? Odpowiedź Matczaka:
1. ,,ducha'' prawa
Obserwuj wątek
    • no-popis Re: duch czy litera? 28.02.24, 16:55
      stefan4 napisał:
      > Matczak podaje przykład Republiki Weneckiej, w której istniał prawny zapis, że
      > winny rozlania krwi na ulicy karany ma być śmiercią — a było to w czasach
      > , gdy upuszczanie krwi było podstawową metodą leczenia omdleń i inn. Gdyby to p
      > rawo stosowano ślepo, ,,wg litery'', to wynikłby absurd, bo RW szybko wybiłaby
      > wszystkich najofiarniejszych lekarzy, stawiających dobro pacjentów ponad paragr
      > af.
      Jest kilka ciekawy książęk o formaliżmie w systemach prawnych ale Matczak ich nie czytał. Może żle zacytowałeś ale jeżeli taki przykład podał to jest ...idiotą.
      Każdy sędzia czy inny prawnik, w zależności o poglądów politycznych, etycznych a nawet w zależności od wyznania będzie wyczuwał innego ducha.
    • hell-raiser1 Re: duch czy litera? 29.02.24, 12:12
      Jeśli w waszych głowach powstaje jakakolwiek wątpliwość, czy w sprawach praworządności wierzyć Ziobrze i Warchołowi czy Adamowi Bodnarowi, coś złego porobiło się z waszym umysłem. Sprzątanie po czymś, co można nazwać świniobiciem praworządności nigdy nie jest ładne. Ale to Bodnar zasługuje na zaufanie, nie ci, którzy szlachtowali praworządność. Swoiste ma pojęcie o prawie Matczak.
      • no-popis Re: duch czy litera? 01.03.24, 09:06
        hell-raiser1 napisał:

        >Ale to Bodnar zasługuje na zaufanie,
        Człowiek, który twierdzi, że uchwała sejmowa uruchamia jakiekolwiek procedury czy tworzy jakiekolwiek podstawy prawne powinien mieć zakaz wykonywania zawodu prawnika w cywilizowanej i demokratycznej części świata.
        ...u Putina i Łukaszenki tak!
    • m.c.hrabia Re: duch czy litera? 29.02.24, 12:17
      2w1 :)

      www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/obajtek-cba-i-papiez-mamy-dowody-ze-obajtek-byl-inwigilowany-za-rzadow-pis/y2y4yye,79cfc278
    • privus Re: duch czy litera? 29.02.24, 23:21
      Myślę, że leczenie upuszczaniem krwi nie jednego natchnionego własnymi interpretacjami rzeczywistości postawiło by na nogi.
      • no-popis Re: duch czy litera? 01.03.24, 09:18
        privus napisał:

        > Myślę, że leczenie upuszczaniem krwi nie jednego natchnionego własnymi interpre
        > tacjami rzeczywistości postawiło by na nogi.

        Tradycyjnie silna merytorycznie polemika.
    • snajper55 Re: duch czy litera? 01.03.24, 02:09
      stefan4 napisał:

      > Matczak podaje przykład Republiki Weneckiej, w której istniał prawny zapis, że
      > winny rozlania krwi na ulicy karany ma być śmiercią — a było to w czasach
      > , gdy upuszczanie krwi było podstawową metodą leczenia omdleń i inn. Gdyby to p
      > rawo stosowano ślepo, ,,wg litery'', to wynikłby absurd, bo RW szybko wybiłaby
      > wszystkich najofiarniejszych lekarzy, stawiających dobro pacjentów ponad paragr
      > af.

      W karykaturalny sposób przeinaczyłeś to co Matczak napisał. Do tego nie znasz Kupca Weneckiego. Dwie wpadki w jednym wpisie.

      S.
      • stefan4 Re: duch czy litera? 01.03.24, 08:43
        snajper55:
        > W karykaturalny sposób przeinaczyłeś to co Matczak napisał. Do tego nie znasz
        > Kupca Weneckiego. Dwie wpadki w jednym wpisie.

        Mam więcej wpadek. Otóż równie karykaturalnie przeinaczyłem ,,Lolitę'' Nabokowa, ,,100 twarzy Graya'', ,,Kubusia Puchatka'' i mnóstwo innych dzieł, do których ani nie nawiązywałem, ani nie cytowałem.

        Jeśli chcesz wiedzieć, do czego się odnosiłem, to nie zmyślaj własnych cytatów nie na temat, tylko wejdź tutaj. Nie liczę na to, żebyś potrafił skupić uwagę na godzinnym wykładzie, więc chociaż posłuchaj od 19:20 do 21:00. Na minutę i czterdzieści sekund słuchania mądrego człowieka może starczy Ci cierpliwości. Dowiesz się, co jeszcze działo się w Wenecji oprócz szekspirowskiej fikcji.

        Oczywiście nie masz nic do powiedzenia na temat ducha i litery prawa...

        - Stefan

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka