adam.eu
21.09.25, 11:10
Karol Nawrocki postanowił wypisać syna z zajęć edukacji zdrowotnej — o czym poinformował na platformie X, dodając, że w jego opinii nowy przedmiot to próba przemycenia do polskich szkół ideologii i polityki. Nauczyciele i eksperci z dziedziny medycyny widzą tę kwestię jednak nieco inaczej: mam przeczucie graniczące z pewnością, że osoby, które krytykują te lekcje i krzyczą o »deprawacji«, nie zapoznały się z ich rzeczywistym programem. Kiedyś straszono rodziców »ideologią gender«, teraz te same osoby straszą edukacją zdrowotną — wskazała w liście do Medonetu Hanna, pedagog szkolny
Uważam, że Nawrocki podobnie jak forumowicze krytykujący edukację zdrowotną nie zapoznali się z programem. Rozumiem, Nawrocki ma wiele obowiązków, ale jego żona też nie miała czasu na zapoznanie się przynajmniej z kontrowersyjną częścią programu?
Bowiem argumentacja to ogólna przeniesiona być może z krytycznej części listu biskupów, nie ma w niej konkretów. A to nieładnie ze strony pary prezydenckiej tak się ograniczać i nie mieć własnego zdania.