Dodaj do ulubionych

1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie…

17.10.25, 09:53
Herr Donald dobrze wie, że cały rozwój ludzkości był możliwy tylko dzięki nauce. Naukowcy mu nawet farbę do kominów opracowali. Łaskawy Herr przeznaczył na naukę aż 1% PKB. A mógł dać mniej.
forumakademickie.pl/rgnisw-apelujemy-o-zwiekszenie-nakladow-na-nauke-w-2026-roku-o-4-mld-zl/
Jak to robią inni
itreseller.pl/chiny-w-2025-roku-planuja-zwiekszyc-budzet-na-nauke-i-technologie-az-o-10/
Planowane zwiększenie wydatków na naukę i technologię o 10% w 2025 roku (a więc o 5 miliardów dolarów) ma na celu przybliżenie Chin do wieloobszarowej samowystarczalności. Chociaż dodatkowe 5 miliardów dolarów nie zapewni natychmiastowego przełomu, to z pewnością pomoże w istniejących projektach, szczególnie w dziedzinach takich jak półprzewodniki, sztuczna inteligencja, eksploracja kosmosu i obliczenia kwantowe. Pamiętajmy też, że chińskie rządy mają tendencję do inwestowania w projekty, które mogą przynieść efekty dopiero za długie lata. Ostatecznie dotacja ta ma za zadanie solidnie wzmocnić globalną konkurencyjność Chin, co jest szczególnie istotne w kontekście trwającej rywalizacji z USA.

Liderzy wydatków na badania i rozwój (B+R) w 2023 r.
Szwecja: 3,57% PKB
Belgia: 3,32% PKB
Austria: 3,29% PKB
Finlandia: 3,25% PKB (dane z 2022 r.)

W 2023 roku nakłady na badania i rozwój w Polsce wyniosły 1,56% PKB, co stanowi znaczący wzrost w porównaniu z 0,55% w 2004 roku.
Mimo wzrostu, Polska nadal jest poniżej średniego poziomu dla UE, który wynosił 2,27% w 2021 roku i 2,2% w 2023.
Wydatki na jednego obywatela w Polsce wyniosły w 2023 r. 318 euro, w porównaniu do 1 895 euro w Danii.


Herr Donald, dysponujący KPO i reparacjami ograniczył te środki z 1.56% PKB za PiS do 1% PKB.
Dobrze już było, teraz mamy uśmiechniętego Herr Donalda.

Jeden postdoc to rocznie 144 000 zł. Za mniej nikt młody ze świata nie chce pracować, a więcej dać nie można z projektu. Statut starcza tylko na życie. Już wstrzymano zatrudnienia młodych. Herr Donald doprowadził do sytuacji, jak z lekarzami. RP szkoli ich, a potem dają nogę do lepszego świata i już nie wracają.
Jednocześnie oczekiwania rządu są wygórowane. Z czym Koalicja 13 grudnia do ludzi?
Obserwuj wątek
    • tapatik Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 17.10.25, 10:33
      Nie ma koalicji 13 grudnia, jest koalicja 15 października. Jak mam traktować poważnie człowieka, który pisze takie brednie?
      Jakby PiS nie rozwalił gospodarki, to byśmy mieli i na naukę, i na służbę zdrowia, i na zbrojenia.
      • negativum Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 17.10.25, 10:44
        tapatik napisał:

        > Nie ma koalicji 13 grudnia, jest koalicja 15 października. Jak mam traktować po
        > ważnie człowieka, który pisze takie brednie?
        > Jakby PiS nie rozwalił gospodarki, to byśmy mieli i na naukę, i na służbę zdrow
        > ia, i na zbrojenia.

        Warto to przeczytać.
        Koalicja może być i 1 maja. Nie zmienia to jednak niczego.
        x.com/alojjola/status/1978567935942590881
        Ciekawy jest komentarz

        Krzysztof Radzikowski
        @KrzysztofR2445
        ·
        45m
        Dlatego 25 lat temu wzialem torbe i wyjechalem na zachod. Ciezko bylo, pracowalem ponizej kwalifikacji, zrobilem studia i mam dobra prace. Nie stalo sie to od razu, miedzyczasie rodzina, corka na studiach, syn konczy w tym roku ( dla tych co nie wiedza studia nie sa darmowe)


        XX gospodarka Świata można powiedzieć szkoli narybek, a potem emigracja.
        W winny temu jest Czarnek… :)

        Za PiS nakłady były 1.56% PKB, za Wesołej Koalicji 15 Października 1% PKB. Wiadomo, wina Czarnka.
    • stefan4 Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 17.10.25, 10:47
      negativum:
      > Łaskawy Herr przeznaczył na naukę aż 1% PKB.

      Herr Donald jest winny kowidu w 2019, rzezi Pragi w 1794 i wyprawy Kolumba w 1492, której skutkiem było wymordowanie Indian. Ale to nie on jest winny konstrukcji budżetu.

      Gdyby Polakom zadać w referendum takie pytanie: ,,Czy powinniśmy wydawać z budżetu Państwa
          (a) 5% na obronność i 1% na naukę, czy
          (b) 4% na obronność i 2% na naukę?''
      to jaki, wg Ciebie byłby wynik? Ja nie mam wątpliwości, że zwyciężyłoby (a). Tak więc Rząd i Sejm spełniają wolę Narodu; być może narodu uprzednio odpowiednio nastraszonego, ale jednak wolę.

      A dlaczego wola Narodu jest taka antynaukowa? Widać mało się staraliśmy... Dawniej w każdej księgarni było kilka regałów pozycji popularno-naukowych; obecnie samych księgarń jest dramatycznie mniej, a jeśli w którejś znajdzie się pojedyncza półka popularno-naukowa, to obok nauki stoi na niej jakaś ezoteryka, albo fantastyka ,,naukowa''.

      Zainteresowanie ludności nauką jest mizerne. Raczej już aferami okołonaukowymi, takimi jak Collegium Humanum, albo przekręty w NCBR. Na forach społecznościowych antyszczepionkowcy, płaskoziemcy i denialiści klimatyczni są znacznie płodniejsi niż naukowcy.

      No, to takie są potem skutki...

      - Stefan
      • negativum Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 17.10.25, 11:07
        stefan4 napisał:

        > negativum:
        > > Łaskawy Herr przeznaczył na naukę aż 1% PKB.
        >
        > Herr Donald jest winny kowidu w 2019, rzezi Pragi w 1794 i wyprawy Kolumba w 14
        > 92, której skutkiem było wymordowanie Indian. Ale to nie on jest winny konstru
        > kcji budżetu.
        >
        > Gdyby Polakom zadać w referendum takie pytanie: ,,Czy powinniśmy wydawać z budż
        > etu Państwa
        >     (a) 5% na obronność i 1% na naukę, czy
        >     (b) 4% na obronność i 2% na naukę?''
        > to jaki, wg Ciebie byłby wynik? Ja nie mam wątpliwości, że zwyciężyłoby (a).
        > Tak więc Rząd i Sejm spełniają wolę Narodu; być może narodu uprzednio odpowiedn
        > io nastraszonego, ale jednak wolę.

        a) brak szans na poprawę.
        b) jest szansa na poprawę, choć i tak poniżej średniej UE.

        a) to stagnacja. Wydajemy 5% PKB i za 15 lat zostajemy ze złomem. NATO wymaga od nas bodajże 3% PKB. Nic więcej.
        b) obcinając zbrojenia do 3% i przewalając te dwa na naukę mamy 3% na zbrojenia, 3% na naukę.

        > A dlaczego wola Narodu jest taka antynaukowa? Widać mało się staraliśmy... Da
        > wniej w każdej księgarni było kilka regałów pozycji popularno-naukowych; obecni
        > e samych księgarń jest dramatycznie mniej, a jeśli w którejś znajdzie się pojed
        > yncza półka popularno-naukowa, to obok nauki stoi na niej jakaś ezoteryka, albo
        > fantastyka ,,naukowa''.
        >
        > Zainteresowanie ludności nauką jest mizerne. Raczej już aferami okołonaukowymi
        > , takimi jak Collegium Humanum, albo przekręty w NCBR
        > ]. Na forach społecznościowych antyszczepionkowcy, płaskoziemcy i denialiści k
        > limatyczni są znacznie płodniejsi niż naukowcy.
        >
        > No, to takie są potem skutki...

        Zmieniły się drogi dystrybucji. Sam nie pamiętam kiedy kupiłem książkę, gdyż "wszystko" jest w Internecie.
        Tu warto się zastanowić nad forsowaniem 2% nakładów na naukę w postaci OA. Nie spotkałem jeszcze, nie ubliżając nikomu, np. kierowcę tira, czytającego w wolnym czasie prasę naukową.
      • tapatik Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 17.10.25, 12:14
        Ja bym wolał "b", bo wiem, że dzięki temu byłoby więcej kasy w przyszłości, a jeśli już wydajemy na zbrojenia to niech będą to zakupy w kraju. Poza tym można połączyć wydatki na naukę z wydatkami na zbrojenia, zawsze coś kapnie cywilom.
        • stefan4 Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 17.10.25, 12:35
          tapatik:
          > Ja bym wolał "b"

          Ja również. No to jest nas dwóch.

          - Stefan
          • negativum Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 17.10.25, 13:26
            stefan4 napisał:

            > tapatik:
            > > Ja bym wolał "b"
            >
            > Ja również. No to jest nas dwóch.
            >
            > - Stefan

            Trzech :)
            Zdaję sobie sprawę, że bez nauki, a tej nie da się prowadzić przy nakładach 1% PKB, będziemy się zwijać.
            Typowy projekt naukowy to 10, 15 lat nim zacznie przynosić wymierne efekty. Ale wtedy zamiast 1 zł włożonego zł zwrot to 4-12 zł. A kto się martwi tym jaka będzie RP za 15 lat?

            Świat się rozwija dzięki młodym 30latkom na postdocach. Młodzi, pełni energii i pomysłów. Ale tych nie sprowadzimy za 144 000 zł rocznie, gdzie Chińczycy oferują równowartość 30 000 zł ale miesięcznie.
            • tapatik Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 17.10.25, 21:52
              No dobrze, ale w takim razie komu zabrać?
              orka.sejm.gov.pl/proc10.nsf/pdf/42E0AA6F527C030AC1258AA8005BB09E/$File/125_u_zal2.pdf
              To budżet za 2024 rok, komu zabierzesz, aby było więcej na naukę?

              Chińczycy byli przez długi czas "fabryką świata" i mieli niskie pensje dla pracowników. W efekcie dużo producentów umieszczało tam swoje fabryki, bo mieli mniejsze koszty produkcji. Kraj się rozwijał, miał nadwyżki i mógł je inwestować.
              Jestem jak najbardziej za tym, aby na naukę wydawać nawet 5% PKB, tylko że nas w tym momencie na to nie stać. Jak uzdrowimy gospodarkę, to będzie można podnieść nakłady na naukę.
              Ewentualnie można jeszcze nakłaniać przedsiębiorstwa do inwestowania w innowacje, bo obecnie współpraca przemysłu i uczelni bardzo kuleje.
              • sverir Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 20.10.25, 11:41
                "To budżet za 2024 rok, komu zabierzesz, aby było więcej na naukę?"

                Dosłownie tani populizm:) Nie komu, tylko na co. Bez poznania szczegółowego planu wydatków wszystko sprowadza się do przepychanki "zabierzmy z transportu! nie, z kultury i dziedzictwa!".

                "Jestem jak najbardziej za tym, aby na naukę wydawać nawet 5% PKB, tylko że nas w tym momencie na to nie stać. Jak uzdrowimy gospodarkę, to będzie można podnieść nakłady na naukę."

                No właśnie - to jest trochę pułapka wszystkich "n% PKB na x". Kluczowe jest, co to jest x, dopiero w drugiej kolejności ważne jest, ile wynosi x. Obrazowo - gdybyśmy kupili jeden amerykański lotniskowiec, to załatwilibyśmy sobie 30% całego budżetu na obronność i na papierze mielibyśmy świetne wyniki w zakresie wydatków (co ma swoją wartość w kontekście realizowania budżetu). A potem byśmy się zastanawiali, na co nam ten lotniskowiec i czy nie można było za 1/3 tej kwoty zakupić cztery okręty LCS.
                Z nauką nie jest inaczej. Co oznacza konkretnie n% na naukę? Wydatki na choroby weneryczne lisów rudych?
          • zenon47 Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 17.10.25, 22:18
            Gdyby nie wydawać na łapu capu kosmicznych pieniędzy na amerykańską, koreańską i czort wie jeszcze jaką beużyteczna broń (czołgi), tylko przeznaczyć część tej kasy na opłacenie naukowców potrafiących stworzyć nowe technologie broni i mieć własny arsenał, kasy byłoby az nadto. Wydatek np na F35 to pikuś w porównaniu z późniejszymi kosztami serwisu za oceanem, części, amunicji itp. Zespół naukowców opłacanych każdy jak byle kopacz czy Świątek, stworzyłby niejedno.
            • donvito52 Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 17.10.25, 22:27
              Bzdury ...
              Chodzi by kościół miał się dobrze.
              Nauka religii, nie nauka o świecie, człowieku, matematyki czy czegoś tam.
              Wiara, wiara czyni cuda.

              A może nie ?
            • tapatik Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 17.10.25, 22:51
              Akurat samolotu typu F-35 nie jesteśmy w stanie skonstruować. Obecnie konsorcjum hiszpańsko-francusko-niemieckie próbuje taki samolot skonstruować, ale to trochę potrwa, tym bardziej, że się ostatnio pokłócili.
              Natomiast zgodzę się, że powinniśmy kupować broń w Polsce, a jeśli się nie da to w Europie. Czyli zamiast K-9 powinniśmy kupować Kraby, zamiast K-2 powinniśmy dokupić Leopardy (a może nawet próbować uruchomić ich produkcję w HSW), a docelowo kupować Leopardy 3.

              Nie wiem czemu kupiliśmy tureckie Bayraktary zamiast naszych FlyEye. Podobno dlatego, bo producent to firma prywatna, a nie państwowa.
        • neuroleptyk Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 18.10.25, 15:07
          tapatik napisał:

          > Ja bym wolał "b", bo wiem, że dzięki temu byłoby więcej kasy w przyszłości, a j
          > eśli już wydajemy na zbrojenia to niech będą to zakupy w kraju. Poza tym można
          > połączyć wydatki na naukę z wydatkami na zbrojenia, zawsze coś kapnie cywilom.

          Z kasą w przyszłości jest problem polegający na tym, że jest w przyszłości. Odległość czasowa pomniejsza dzisiejszą wartość i jest to niezależnie od inflacji.

          Dzisiejsza wartość = wartość w czasie(n)/(1 + r)^n
          n – liczba lat od dzisiaj do czasu w przyszłości
          r – roczna stopa dyskonta

          Przykładowo dla r = 0,05, 1 zł będzie wart za 50 lat ≈ 0,087 zł.
          Jeżeli inwestycje są już teraz a ewentualne pierwsze korzyści dopiero za wiele lat, to z tego punktu widzenia nie wróży to dobrze.

          Ludzie do nauki podchodzą często jako narzędzia do realizacji jakiegoś innego celu zamiast wiedzy samej w sobie i to widać w tej dyskusji – pieniądze, samoloty. Polska to względnie mały kraj, problem z konkurencyjnością EU27 w innowacji wynika z braku integracji, fragmentacji na państwa z multum lokalnych regulacji i też wynikającego z tego myślenia lokalnego. Żeby konkurować z USA i Chinami potrzeba ekosystemu o kolosalnej skali.

          • tapatik Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 19.10.25, 11:40
            No i to jest problem, bo ban na samochody spalinowe został załatwiony szybko, ale alternatywą są tylko elektryki. Rozmawiałem ostatnio z chłopakiem, który tuninguje silniki samochodowe. Według niego na jednej z polskich uczelni prowadzone są eksperymenty z paliwami roślinnymi. Biorą silnik spalinowy, wlewają do niego jakąś mieszankę i sprawdzają jakość spalin.

            Teoretycznie cała Unia Europejska byłaby w stanie konkurować z USA, ale odnoszę wrażenie, że lepiej zajmować się duperelami typu nakrętki.
            Z Chinami może być gorzej, bo oni od dłuższego czasu przekazują 10% PKB na naukę.
            • stefan4 Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 19.10.25, 13:52
              tapatik:
              > prowadzone są eksperymenty z paliwami roślinnymi. Biorą silnik spalinowy, wlewają
              > do niego jakąś mieszankę i sprawdzają jakość spalin.

              Spaliny mogą mieć różny skład zależnie od paliwa; ale CO2 muszą chyba zawierać. Nie?

              - Stefan
              • negativum Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 19.10.25, 14:13
                stefan4 napisał:

                > tapatik:
                > > prowadzone są eksperymenty z paliwami roślinnymi. Biorą silnik spalinowy,
                > wlewają
                > > do niego jakąś mieszankę i sprawdzają jakość spalin.
                >
                > Spaliny mogą mieć różny skład zależnie od paliwa; ale CO2 muszą chyba zawierać.
                > Nie?

                A skąd roślinki biorą wungiel?
            • negativum Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 19.10.25, 15:31
              tapatik napisał:

              > Z Chinami może być gorzej, bo oni od dłuższego czasu przekazują 10% PKB na nauk
              > ę.

              Nie wiem czy to aż 10%, ale trend jest wyczuwalny.
            • neuroleptyk Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 19.10.25, 17:33
              tapatik napisał:

              > No i to jest problem, bo ban na samochody spalinowe został załatwiony szybko, a
              > le alternatywą są tylko elektryki. Rozmawiałem ostatnio z chłopakiem, który tun
              > inguje silniki samochodowe. Według niego na jednej z polskich uczelni prowadzon
              > e są eksperymenty z paliwami roślinnymi. Biorą silnik spalinowy, wlewają do nie
              > go jakąś mieszankę i sprawdzają jakość spalin.

              Ignorujesz to, że zrównoważona bioenergia ma ograniczenia skali i są sektory, gdzie trudno jest wprowadzić elektryfikację, np. transport morski, dalekobieżny transport lotniczy, substraty w chemii organicznej, więc te sektory będą rywalizować o te zasoby. Dla Unii Europejskiej przykładowo 200 milionów osobowych samochodów spalinowych o średnim przebiegu 10 000 km/rok i średniej konsumpcji paliwa 6 l/100 km → ≈ 2 MJ/km, to daje łączne roczne zapotrzebowanie na 4 EJ.

              2 ∙ 10^8 ∙ 2 ∙ 10^6 J/km ∙ 1 ∙ 10^4 km/rok ∙ 1 rok = 4 ∙ 10^18 J = 4 EJ

              Przykład wydajności produkcji bioetanolu z miskanta w Polsce.

              The highest yield (g/kg DM) and efficiency (%) of raw bioethanol production were recorded for genotypes of M. sinensis (234–253 g/kg DM, 83–86%), followed by M. sacchariflorus (207–237 g/kg DM, 76–81%) and M. × giganteus (185–222 g/kg DM, 62–76%). However, biomass yield had a substantial effect on the estimated bioethanol production. The study pointed to the high potential for raw bioethanol production (4,400-5,600 L/ha) exploiting 3-year Miscanthus plantations, comparably for M. × giganteus and M. sinensis cultivated in a temperate transitional climate.

              wyższa wartość opałowa etanolu 29,7 MJ/kg
              gęstości etanolu 792 kg/m^3 → 0,792 kg/L

              5600 L/ha ∙ 0,792 kg/L = 4 435,2 kg/ha
              4 435,2 kg/ha ∙ 29,7 MJ/kg ≈ 131,7 GJ/ha
              Więc 4 EJ wymagają 4 ∙ 10^18 J/(1,317 ∙ 10^11 GJ/ha) ≈ 3,04 ∙ 10^7 ha
              Czyli przy tej wydajności potrzeba około 30 milionów hektarów upraw, czyli prawie jak lądowy obszar Polski.

              www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0926669019308003?utm

              > Teoretycznie cała Unia Europejska byłaby w stanie konkurować z USA, ale odnoszę
              > wrażenie, że lepiej zajmować się duperelami typu nakrętki.

              UE27 to nie jedne państwo jak USA lub Chiny, z tego powody konkurencja w innowacyjności jest trudniejsza.
              Ludzie w Europie mają niższą skłonność do ryzyka i mniej przykładają wagi do wyścigów w zarobkach – np. pracują mniej godzin. Większość bogactwa w USA kumuluje się w rękach najbogatszych i nierówności są już tam astronomiczne, a klasa średnia zanika.

              Zawsze możesz sobie zadać pytanie o cel tego wszystkiego i sens skupiania się na tym, co jest teraz lub tylko najbliższej przyszłości. Ktoś może Ciebie obecnie wyprzedzić na drodze pod górę, ale czy to znaczy, że wybrał dobrą taktykę i jest w stanie to tempo utrzymać? Obecnie jest nastawione na szybki profit, ta filozofia ignoruje niemal z definicji kwestię stabilności długoterminowej, z tej perspektywy nie ma czegoś takiego jak dobro odległych pokoleń.


      • laina.haase Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 17.10.25, 13:17
        stefan4 napisał:

        > Gdyby Polakom zadać w referendum takie pytanie: ,,Czy powinniśmy wydawać z budż
        > etu Państwa
        >     (a) 5% na obronność i 1% na naukę, czy
        >     (b) 4% na obronność i 2% na naukę?''
        > to jaki, wg Ciebie byłby wynik?
        Czysty i nieskażonym niczym populizm. Pomysł godny Kaczyńskiego.
        Proponuję pytanie w referendum:
        - czy wolisz dostawać 900+ czy mieć silną armię.
        Tak/Nie
        :)
        • dom.pogrzebowy Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 19.10.25, 14:42
          Jestem za zrobieniem sondy, na referendum nie zdecydowałbym się, z uwagi na zagrożenie likwidacją armii.
    • laina.haase Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 17.10.25, 12:35
      negativum napisał:

      > Herr Donald dobrze wie, że cały rozwój ludzkości był możliwy tylko dzięki nauce
      > . Naukowcy mu nawet farbę do kominów opracowali. Łaskawy Herr przeznaczył na na
      > ukę aż 1% PKB. A mógł dać mniej.
      > forumakademickie.pl/rgnisw-apelujemy-o-zwiekszenie-nakladow-na-nauke-w-2026-roku-o-4-mld-zl/
      > Jak to robią inni
      Smutne.

    • adam.eu Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 17.10.25, 13:07
      Negativie, naukę również PIS przy znacznie lepszej koniunkturze gospodarczej PIS też traktował po macoszemu. Nawet sam to zauważyłeś delikatnie na forum w jakimś poście, nie kojarzę i wydaje mi się, że raczej z większego szacunku do PIS niż być może do nauki takiego wątku nie założyłeś

      Tu poprę Twoje zdanie, że Polska za mało środków przeznacza na naukę, ale może zacznij działaś więcej w tym kierunku, niż do chamskiej walki politycznej. Chyba wiesz, ze nauka jest bardziej wpłynie na dobro Polki niż zaostrzanie za wszelką cenę sporów politycznych?
      • laina.haase Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 17.10.25, 13:18
        adam.eu napisał:

        > Negativie, naukę również PIS przy znacznie lepszej koniunkturze gospodarczej PI
        > S też traktował po macoszemu.
        Te dwa środowiska, wbrew pozorom, nie wiele się różnią.
      • negativum Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 18.10.25, 02:24
        adam.eu napisał:

        > Negativie, naukę również PIS przy znacznie lepszej koniunkturze gospodarczej PI
        > S też traktował po macoszemu. Nawet sam to zauważyłeś delikatnie na forum w jak
        > imś poście, nie kojarzę i wydaje mi się, że raczej z większego szacunku do PIS
        > niż być może do nauki takiego wątku nie założyłeś
        >
        > Tu poprę Twoje zdanie, że Polska za mało środków przeznacza na naukę, ale może
        > zacznij działaś więcej w tym kierunku, niż do chamskiej walki politycznej. Chyb
        > a wiesz, ze nauka jest bardziej wpłynie na dobro Polki niż zaostrzanie za wszel
        > ką cenę sporów politycznych?

        Nie wiem czy masz dzieci, ja mam. Po studiach wykopię je za granicę. W takim systemie/ustroju, jak u Herr Donalda, nie da się uprawiać nauki. Można co najwyżej malować kominy. A tego chciałbym oszczędzić dzieciom.
        Ze 100 postulatów zrobiło się jeno 30 :) I więcej nie będzie zrealizowanych. Sam Herr Donald to powiedział.
        • adam.eu Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 20.10.25, 08:40
          "Nie wiem czy masz dzieci, ja mam. Po studiach wykopię je za granicę. W takim systemie/ustroju, jak u Herr Donalda, nie da się uprawiać nauki. Można co najwyżej malować kominy. A tego chciałbym oszczędzić dzieciom.
          Ze 100 postulatów zrobiło się jeno 30 smile I więcej nie będzie zrealizowanych. Sam Herr Donald to powiedział.
          "

          W dalszym ciągu nie odnosisz się do mojej uwagi, że

          NIE PRZESZKADZAŁY CI NAKŁADY NA NAUKĘ ZA PISU

          Wiele razy przedstawiasz siebie jako polski patriota.
          Czy patriota dąży do skłócenia Polaków?
          Czy jako patriota "wykopujesz swoje dzieci za granicę", aby np. dla Niemca czy Chińczyka pracowały po wykształceniu je przez państwo polskie? Czy Twoje dzieci idąc za Twoim przykładem pogardzą Polską?
          • negativum Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 20.10.25, 09:24
            adam.eu napisał:

            > W dalszym ciągu nie odnosisz się do mojej uwagi, że

            Były bodajże 1.56% PKB

            > NIE PRZESZKADZAŁY CI NAKŁADY NA NAUKĘ ZA PISU
            >
            > Wiele razy przedstawiasz siebie jako polski patriota.
            > Czy patriota dąży do skłócenia Polaków?
            > Czy jako patriota "wykopujesz swoje dzieci za granicę", aby np. dla Niemca czy
            > Chińczyka pracowały po wykształceniu je przez państwo polskie? Czy Twoje dzieci
            > idąc za Twoim przykładem pogardzą Polską?

            Tu chodzi o los dzieci. Skoro sytuacja się nie normalizuje od 1989 roku, to marna jest nadzieja, że zaistnieją warunki, by wykorzystały swój potencjał w kraju, który trwale nie stwarza pespektyw. Są straceni, tak jak Łempicki, Maczek, czy Koprowski.
            Ci ludzie dalej pracowali dla Polski, tylko że gdzie indziej. Koprowski np. podarował Polsce bezpłatnie szczepionkę przeciw polio.

            B+R to nakłady także i w obronność. Rozumiała to chemik Margaret Thatcher, ale nie rozumie tego historyk Donald Tusk.
            Tylko B+R są szansą na rozwój Państwa. Tzw. współczynnik sukcesu jest w Polsce grubo poniżej 1%. Jakiś ułamek z tego. A i tak większość naukowców nie składa projektów, bo skoro brakuje dla tych co składają, to po co po paru próbach obniżać szansę innym. Na mecenat przemysłu nie ma co liczyć, bo raz, że ten jest w formie szczątkowej, a to co zostało nie jest zainteresowane sukcesem za 20-25 lat.
            • adam.eu Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 20.10.25, 10:24
              "Tu chodzi o los dzieci"
              ...............................

              Jeszcze raz, co działałeś, co robiłeś za PISU dla dzieci?
              Narzekałeś jak niespełna rozumu tylko na PIS zarówno, jak mogłeś rację jak i wówczas, gdy tej racji nie miałeś?
              I co praktycznie proponujesz teraz i w jakim celu?
              Dzieci będą radośniejsze, że Polska jest skłócona?
              • negativum Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 20.10.25, 11:51
                adam.eu napisał:

                > "Tu chodzi o los dzieci"
                > ...............................
                >
                > Jeszcze raz, co działałeś, co robiłeś za PISU dla dzieci?
                > Narzekałeś jak niespełna rozumu tylko na PIS zarówno, jak mogłeś rację jak i wó
                > wczas, gdy tej racji nie miałeś?
                > I co praktycznie proponujesz teraz i w jakim celu?
                > Dzieci będą radośniejsze, że Polska jest skłócona?

                Nie tyle skłócona co śmieszna.
                Choćby przykład Jagodna. Cieszyli się jak dzieci i zostali z niczym. No może nie z niczym, a z kredytami.

                Przy nakładach 1% PKB na naukę i przy jednym z najsilniejszych paszportów na świecie, dzieci o ile myślące, wybór mają prosty. Uciec od tzw. polityków wymachujących z lawa i prawa szabelkami. Czy wzorem dla ciebie są Myrchowie? Ci już okrążyli Ziemię ponad 12 razy.
                Gdyby Skłodowska została w Warszawie, to by się zmarnowała.
                Za Herr Donalda myliśmy sprawę zamknięcia Marii, Oceanii, teleskopu pod Toruniem. Teraz z obniżeniem dotacji rozwojowych z 1.56% do 1% PKB.
                Przegląd od AI
                Budżet sądów powszechnych na 2026 rok wynosi ponad 18,9 mld zł, a na 2025 rok zaplanowano 17,5 mld zł. Sąd Najwyższy ma otrzymać 331 mln zł, co oznacza 12-procentowy wzrost w porównaniu do obecnego roku.


                Do rozwoju Uniwersytetu (jego współczesnym ojcem) w Toruniu był Aleksander Łempicki. Twórca między innymi lasera cieczowego (1963 r.). To on szkolił za własne własne środki fizyków z Torunia w Bostonie. Dzięki niemu 100 astronomów polskich (to tyle ich mamy) coś znaczy na Świecie. Sama Hiszpania ma ich prawie 2000 sztuk. I jakoś się nie wyróżnia na tle Polski :)
                Przez jaki jeszcze czas bazować będziemy na Polak potrafi? Na tym, że jeśli uda się wywalczyć grant, to dzieli się nim z resztą, na zasadzie kumplostwa. Leibniz-Institut für Kristallzüchtung (IKZ)
                www.ikz-berlin.de › intera...
                . Tam też są Polacy :)

                Jak są Polacy, to może Herr Donald wpadnie na pomysł 0.5% PKB. Ale w ten sposób nie da się rozwijać RP. Piec Bridgmana to koszt ca. 2 mln zł.
                Za takie coś
                https://www.carbolite.com/images/990ba20a64ee8d533b60ed5e3eedb26d/1200x/max/alpha/llimagecaptionbv-htrv-kzv-40-250-22.png

                Jestem zniechęcony, bo rządzą nami idioci.
                • adam.eu Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 22.10.25, 10:06
                  "Nie tyle skłócona co śmieszna."
                  .....................

                  Bo Ty tak napisałeś?
                  Dla kogo i w jaki sposób śmieszna?

                  Od kiedy Polska Twoim zdaniem jest śmieszna?

                  A odpowiedź na Twój wpis że "wykopiesz dzieci za granicę"?


                  Czy aby problemy nie są potęgowane poprzez polaryzacje społeczeństwa, o którą Ty walczysz niemalże każdym postem?
                  • negativum Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 23.10.25, 10:09
                    adam.eu napisał:

                    > "Nie tyle skłócona co śmieszna."
                    > .....................
                    >
                    > Bo Ty tak napisałeś?
                    > Dla kogo i w jaki sposób śmieszna?
                    >
                    > Od kiedy Polska Twoim zdaniem jest śmieszna?
                    >
                    > A odpowiedź na Twój wpis że "wykopiesz dzieci za granicę"?

                    Mają swobodę, mogą sobie ułożyć życie w dowolnym miejscu świata.
                    • stefan4 Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 23.10.25, 12:24
                      adam.eu
                      > A odpowiedź na Twój wpis że "wykopiesz dzieci za granicę"?

                      negativum:
                      > Mają swobodę, mogą sobie ułożyć życie w dowolnym miejscu świata.

                      W dowolnym miejscu, z wyjątkiem tego, z którego ich wykopiesz...

                      A to życie, to mają sobie ułożyć natychmiast po tym, jak je skopiesz, czy mają poczekać, aż im się zagoją siniaki?

                      - Stefan
                      • negativum Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 23.10.25, 12:46
                        stefan4 napisał:

                        > adam.eu
                        > > A odpowiedź na Twój wpis że "wykopiesz dzieci za granicę"?
                        >
                        > negativum:
                        > > Mają swobodę, mogą sobie ułożyć życie w dowolnym miejscu świata.
                        >
                        > W dowolnym miejscu, z wyjątkiem tego, z którego ich wykopiesz...
                        >
                        > A to życie, to mają sobie ułożyć natychmiast po tym, jak je skopiesz, czy mają
                        > poczekać, aż im się zagoją siniaki?
                        >
                        > - Stefan
                        >

                        W dowolnym, również i Polsce. Ale przestałem je skłaniać do życia tylko w Polsce.
                        • adam.eu Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 23.10.25, 21:10
                          "W dowolnym, również i Polsce. Ale przestałem je skłaniać do życia tylko w Polsce."

                          Obydwie wersje, wykopywanie dzieci z Polski jak i skłanianie ich do życia tylko w Polsce nie brzmią mądrze, Dodatkowo nie podajesz, kiedy wpadłeś na realizację swoich pomysłów wobec dzieci i i kiedy je zmieniłeś?
                          • negativum Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 23.10.25, 21:55
                            adam.eu napisał:

                            > "W dowolnym, również i Polsce. Ale przestałem je skłaniać do życia tylko w P
                            > olsce."

                            >
                            > Obydwie wersje, wykopywanie dzieci z Polski jak i skłanianie ich do życia tylko
                            > w Polsce nie brzmią mądrze, Dodatkowo nie podajesz, kiedy wpadłeś na realizacj
                            > ę swoich pomysłów wobec dzieci i i kiedy je zmieniłeś?

                            Za Herr Donalda…
                            • adam.eu Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 24.10.25, 11:14
                              negativum napisał:


                              > Za Herr Donalda…

                              A od kiedy i dlaczego używasz określenia "Herr Donald"?




                              • stefan4 Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 24.10.25, 11:23
                                adam.eu:
                                > A od kiedy i dlaczego używasz określenia "Herr Donald"?

                                Naprawdę Ci zależy na kolejnej tasiemcowej opowieści o cioci Negatywa, która w wieku 263 lata urodziła własnego ojca, który następnie wpadł do Odry i tam pod wodą założył Koleje Dolnośląskie? Bo chyba nie liczysz na to, że dostaniesz od niego odpowiedź wprost na pytanie zadane wprost.

                                - Stefan
                              • negativum Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 24.10.25, 13:33
                                adam.eu napisał:

                                > negativum napisał:
                                >
                                >
                                > > Za Herr Donalda…
                                >
                                > A od kiedy i dlaczego używasz określenia "Herr Donald"?

                                Herr to chyba grzeczne określenie Grobian'a?
                                • stefan4 Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 24.10.25, 14:27
                                  adam.eu:
                                  > A od kiedy i dlaczego używasz określenia "Herr Donald"?

                                  negativum:
                                  > Herr to chyba grzeczne określenie Grobian'a?

                                  Pytanie nie dotyczyło ani grzeczności, ani żadnego grubasa. Chodziło tylko o to, od kiedy i dlaczego Ty, Negativus, nazywasz Tuska ,,Herr Donald''.

                                  Jak strasznie trudno jest trzymać się tematu...

                                  - Stefan
                                  • negativum Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 24.10.25, 14:59
                                    stefan4 napisał:

                                    > adam.eu:
                                    > > A od kiedy i dlaczego używasz określenia "Herr Donald"?
                                    >
                                    > negativum:
                                    > > Herr to chyba grzeczne określenie Grobian'a?
                                    >
                                    > Pytanie nie dotyczyło ani grzeczności, ani żadnego grubasa. Chodziło tylko o t
                                    > o, od kiedy i dlaczego Ty, Negativus, nazywasz Tuska ,,Herr Donald''.
                                    >
                                    > Jak strasznie trudno jest trzymać się tematu...
                                    >
                                    > - Stefan
                                    >

                                    Od zawsze. Wystarczy?
                                • adam.eu Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 24.10.25, 16:40
                                  "Herr to chyba grzeczne określenie Grobian'a?"

                                  Pytam o termin podjęcia przez Ciebie decyzji o "wykopaniu dzieci za granice."
                                  Czy to się wiąże z czasem, gdy zacząłeś używać słowa "Heer" przed nazwiskiem Tuska?
                                  Bo to może się wiązać znacznie głębiej niż przypuszczasz z zaburzeniami Twojej oceny rzeczywistości.
            • hana2 Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 20.10.25, 12:05
              Niedawno pisałeś Negatyw, że zamiast badań naukowych w kosmosie lepiej byłoby ufundować dzieciom posiłki.Twoje poglądy się rozjeżdżają, gdy nie są dyktowane zdrowym rozsądkiem, ale nienawiścią, a może jakąś umową uderzania w obecny rząd.

              Po drugie serio dorosły dzieciom będziesz dyktował co mają zrobić ze swym życiem?

              Po trzecie, nawet Nawrocki w swym przemówieniu na początek kadencji podkreślił jak bardzo Polska się rozwinęła w ciągu 30 lat dzięki nam obywatelom. Ty tego nie zauważasz?

              I po kolejne, jaki z ciebie patriota skoro chcesz pozbawiać polskiej tożsamości swoje wnuki?

              Twoje poglądy są mocno niespójne, a w rzeczywistości to nie są twoje poglądy, bo aż tak głupio raczej byś nie myślał, jak tu prezentujesz. Wypisujesz tutaj tempą propagandę, mocno niespójną poglądowo.

              Raz fundujemy posiłki dla dzieci, raz naukę. Zależy jak wiatr zawieje...
              • negativum Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 20.10.25, 13:20
                hana2 napisała:

                > Niedawno pisałeś Negatyw, że zamiast badań naukowych w kosmosie lepiej byłoby u
                > fundować dzieciom posiłki.Twoje poglądy się rozjeżdżają, gdy nie są dyktowane z
                > drowym rozsądkiem, ale nienawiścią, a może jakąś umową uderzania w obecny rząd.
                >
                >
                > Po drugie serio dorosły dzieciom będziesz dyktował co mają zrobić ze swym życie
                > m?
                >
                > Po trzecie, nawet Nawrocki w swym przemówieniu na początek kadencji podkreślił
                > jak bardzo Polska się rozwinęła w ciągu 30 lat dzięki nam obywatelom. Ty tego n
                > ie zauważasz?
                >
                > I po kolejne, jaki z ciebie patriota skoro chcesz pozbawiać polskiej tożsamości
                > swoje wnuki?
                >
                > Twoje poglądy są mocno niespójne, a w rzeczywistości to nie są twoje poglądy, b
                > o aż tak głupio raczej byś nie myślał, jak tu prezentujesz. Wypisujesz tutaj te
                > mpą propagandę, mocno niespójną poglądowo.
                >
                > Raz fundujemy posiłki dla dzieci, raz naukę. Zależy jak wiatr zawieje...

                Zjedzenie pieroga na orbicie nie jest żadnym badaniem naukowym.
                Nie przejdzie przez rzetelną frenezję w żadnym renomowanym czasopiśmie.

                Nie po to podawałem pierwsze z brzegu nazwiska Polaków byś mogła twierdzić, że mam wyśmiewaczy stosunek do ojczyzny.
                Skrzywdzono np. Ludwika Hirszfelda. Powinien za swoje badania dostać Nagrodę Nobla. Ale nie dostał, bo miał nie to pochodzenie. Żyję tu, płacę podatki i jeśli nie widzę szansy na lepsze życie potomków, to niech wyjadą. Bez oglądania na ochłapy ze stołu Herr Donalda. Już Napoleon zwykł mawiać, że jeśli coś jest niemożliwe, to dać to do zrobienia Polakom.

                Prof. Tsuguo Fukuda sroce spod ogona się nie wyrwał.
                www.bureau.tohoku.ac.jp/kohyo/kokusai/07June13News.htm
                • adam.eu Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 22.10.25, 10:24
                  "Zjedzenie pieroga na orbicie nie jest żadnym badaniem naukowym.
                  Nie przejdzie przez rzetelną frenezję w żadnym renomowanym czasopiśmie.
                  "

                  Gratuluję odkrycia, godnym mądrego prawicowca albo kogoś, kto chce antagonizować mieszkańców między Bugiem a Odrą, między Tatrami, a Bałtykiem.
                  • negativum Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 23.10.25, 12:49
                    adam.eu napisał:

                    > "Zjedzenie pieroga na orbicie nie jest żadnym badaniem naukowym.
                    > Nie przejdzie przez rzetelną frenezję w żadnym renomowanym czasopiśmie.
                    "
                    >
                    > Gratuluję odkrycia, godnym mądrego prawicowca albo kogoś, kto chce antagonizowa
                    > ć mieszkańców między Bugiem a Odrą, między Tatrami, a Bałtykiem.

                    Choć kto wie. Może ukaże się artykuł w Nature typu: "The taste of pierogi in orbit" lub "The taste of dumplings in space".
                • stefan4 Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 22.10.25, 10:38
                  negativum:
                  > Zjedzenie pieroga na orbicie nie jest żadnym badaniem naukowym.
                  > Nie przejdzie przez rzetelną frenezję w żadnym renomowanym czasopiśmie.

                  A co trzeba robić, żeby przejść przez ,,frenezję'' w czasopiśmie?

                  - Stefan
                  • negativum Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 23.10.25, 12:54
                    stefan4 napisał:

                    > negativum:
                    > > Zjedzenie pieroga na orbicie nie jest żadnym badaniem naukowym.
                    > > Nie przejdzie przez rzetelną frenezję w żadnym renomowanym czasopiśmie.
                    >
                    > A co trzeba robić, żeby przejść przez ,,frenezję'' w czasopiśmie?
                    >
                    > - Stefan

                    Napisać dobrą pracę…
    • adam.eu Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 17.10.25, 13:09
      Zauważę złośliwie, ze używając Twojego języka, to i tak ludzkość zginie.
      Więc po co jakieś nakłady na naukę według Twojej logiki?
      • laina.haase Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 17.10.25, 13:14
        adam.eu napisał:

        > Zauważę złośliwie, ze używając Twojego języka, to i tak ludzkość zginie.
        > Więc po co jakieś nakłady na naukę według Twojej logiki?
        Czysty hejt. Zero myśli.
      • negativum Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 17.10.25, 13:38
        adam.eu napisał:

        > Zauważę złośliwie, ze używając Twojego języka, to i tak ludzkość zginie.
        > Więc po co jakieś nakłady na naukę według Twojej logiki?

        Jako gatunek i tak wymrzemy. Taka jest kolej ewolucji. Matka Ziemia się bawi i co jakiś czas sprawdza się z nowym gatunkiem na szczycie piramidy. Nie ważne kiedy to będzie. Za 1000 lat, czy za 1000 000 lat, a może i dłużej. Nasz los jako gatunku jest przesądzony. Ale do naszego końca możemy dojść dając więcej niż 1% PKB na poznanie.
        • adam.eu Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 17.10.25, 18:21
          negativum napisał:


          > Jako gatunek i tak wymrzemy. Taka jest kolej ewolucji,
          .......................

          No widzisz, nie potrzeba Ci już nawet jednego procenta nakładów na naukę.
          • negativum Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 17.10.25, 18:45
            adam.eu napisał:

            > negativum napisał:
            >
            >
            > > Jako gatunek i tak wymrzemy. Taka jest kolej ewolucji,
            > .......................
            >
            > No widzisz, nie potrzeba Ci już nawet jednego procenta nakładów na naukę.

            Tylko dlaczego jako pierwsi?
        • dom.pogrzebowy Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 19.10.25, 14:47
          Nie masz racji, jak zwykle zresztą przecież. Już teraz istnieją bakterie zdolne do życia w niewyobrażalnych dla nas warunkach (powyżej 100C, jak pamiętam). Jak zmutują PISowcy, to przeżyją kiedy Słońce stanie się czerwonym olbrzymem. przeżyją temperaturę i radiację, nawet karaluchy zostaną tylko wspomnieniem
          • negativum Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 19.10.25, 17:02
            dom.pogrzebowy napisała:

            > Nie masz racji, jak zwykle zresztą przecież. Już teraz istnieją bakterie zdolne
            > do życia w niewyobrażalnych dla nas warunkach (powyżej 100C, jak pamiętam). Ja
            > k zmutują PISowcy, to przeżyją kiedy Słońce stanie się czerwonym olbrzymem. prz
            > eżyją temperaturę i radiację, nawet karaluchy zostaną tylko wspomnieniem

            Nie tylko bakterie, niesporczaki też.
            Dlaczego niesporczaki są niezniszczalne?
            Zawdzięczają to specyficznemu „czujnikowi” w komórkach. Niesporczaki słyną ze swojej wytrzymałości na ekstremalne warunki siedliskowe. Gdy wejdą w stan anhydrobiozy, czyli niemal całkowitego odwodnienia, mogą przetrwać wystrzelenie z pistoletu, gotowanie, zamrażanie, a nawet ekspozycję na próżnię kosmiczną.


            www.national-geographic.pl/przyroda/dlaczego-niesporczaki-sa-takimi-twardzielami-zawdzieczaja-to-swojemu-pochodzeniu-240207033244/
            Polaków już różnie określano, np. Czarnymi Diabłami
            Czyżby Herr Tusk prowadził badania biotechnologiczne na Polakach? Ile jeszcze wytrzymają Ci przedstawiciele XX gospodarki świata.
            • buldog2 Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 20.10.25, 10:09
              Nie ma się czym prezes chwalić, w latach 70. byliśmy dziesiątą gospodarką świata. Prezes obiecuje, że Polska erwache, powstanie z kolan i będzie grat again.
    • bobislaw.borboje Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 17.10.25, 22:57
      "cały rozwój ludzkości był możliwy tylko dzięki nauce"

      NIE! Dzięki kościołowi przecież!
    • laina.haase Kilometrówki tak a Nauka nie 18.10.25, 08:08
      Jak Naukę mają wspierać wykształciuchy i ignoranci jak Kopacz, Wcisło, Joński i koalicjanci z Colegium Humanum etc etc
    • negativum Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 19.10.25, 10:51
      Trochę się lewica znarowiła.
      x.com/trajektoriePL/status/1979445520478196031
    • m.c.hrabia Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 19.10.25, 14:20
      Nie martw się na kościółek i religię jest 15 % prymitywy nie zginą
    • buldog2 Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 19.10.25, 19:39
      Na marginesie, zgodnie z poczuciem rozsądku i sprawiedliwości, ile średnich (czy minimalnych) powinny wynosić minimalna i średnia pensja lekarza wykształconego za publiczne pieniądze?
      • negativum Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 20.10.25, 13:30
        buldog2 napisał:

        > Na marginesie, zgodnie z poczuciem rozsądku i sprawiedliwości, ile średnich (cz
        > y minimalnych) powinny wynosić minimalna i średnia pensja lekarza wykształconeg
        > o za publiczne pieniądze?

        Po pierwsze pieniądze czy to książęce, czy to publiczne nie kształcą.
        Po drugie, tyle by nie uciekali.
    • hana2 Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 20.10.25, 13:43
      Instytuty chciałyby więcej środków na badania, lekarze na skuteczne terapię pacjentów, dyrektorzy szkół, aby móc przyciagac pasjonatów do zawodu. Budżet nie jest z gumy, a obecny rząd otrzymał w spadku ogromną dziurę budżetowa po poprzednikach, którzy nie mieli żadnych oporów, aby prywatnie się bogacić kosztem rozwoju Polski.

      Aby było lepiej potrzeba czasu. Czasu dla efektów dobrych rządów (które teraz w mojej opinii są) i czasu w sensie dłuższego okresu, który potrzebny jest na rozwój gospodarki, wzrost zamożności społeczeństwa i wzrost PKB.

      Poza tym jakoś tak w ostatnim czasie intelekt się zdewaluował. Zaimponowały kibolskie bójki, znajomość języków została wyśmiana jak i inteligenckie pochodzenie. Wyśmiewana jest też edukacja zdrowotna, w której dopatruje się szatana.

      Jagodno z tego co widzę wybrało Trzaskowskiego na prezydenta. Rozumiem rozczarowanie, bo oczami wyobraźni już widziałeś Jagodno we wściekłej furii i do niczego takiego nie doszło. Twoje zniechęcenie widzę od kiedy cię znam. W pewnym momencie człowiek dochodzi do ściany i przestaje obwiniać za swój stan polityków, pogodę czy niemiłą koleżankę z pracy i szuka przyczyn swojego stanu gdzieś indziej. To nie politycy są odpowiedzialni za nasz stan. Tym bardziej, gdy nie żyje nam się finansowo najgorzej, a ty raczej nie mieszkasz pod mostem. Bywa, że ludzie w swojej misji zawodowej mają do dyspozycji niewiele, a potrafią dokonywać cudów. Żadne pokolenie przed nami nie żyło w takich dobrych warunkach jak my dziś.
      • negativum Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 20.10.25, 14:23
        hana2 napisała:

        > Instytuty chciałyby więcej środków na badania, lekarze na skuteczne terapię pac
        > jentów, dyrektorzy szkół, aby móc przyciagac pasjonatów do zawodu. Budżet nie j
        > est z gumy, a obecny rząd otrzymał w spadku ogromną dziurę budżetowa po poprzed
        > nikach, którzy nie mieli żadnych oporów, aby prywatnie się bogacić kosztem rozw
        > oju Polski.
        >
        > Aby było lepiej potrzeba czasu. Czasu dla efektów dobrych rządów (które teraz w
        > mojej opinii są) i czasu w sensie dłuższego okresu, który potrzebny jest na ro
        > zwój gospodarki, wzrost zamożności społeczeństwa i wzrost PKB.
        >
        > Poza tym jakoś tak w ostatnim czasie intelekt się zdewaluował. Zaimponowały kib
        > olskie bójki, znajomość języków została wyśmiana jak i inteligenckie pochodzeni
        > e. Wyśmiewana jest też edukacja zdrowotna, w której dopatruje się szatana.
        >
        > Jagodno z tego co widzę wybrało Trzaskowskiego na prezydenta. Rozumiem rozczaro
        > wanie, bo oczami wyobraźni już widziałeś Jagodno we wściekłej furii i do niczeg
        > o takiego nie doszło. Twoje zniechęcenie widzę od kiedy cię znam. W pewnym mome
        > ncie człowiek dochodzi do ściany i przestaje obwiniać za swój stan polityków, p
        > ogodę czy niemiłą koleżankę z pracy i szuka przyczyn swojego stanu gdzieś indzi
        > ej. To nie politycy są odpowiedzialni za nasz stan. Tym bardziej, gdy nie żyje
        > nam się finansowo najgorzej, a ty raczej nie mieszkasz pod mostem. Bywa, że lud
        > zie w swojej misji zawodowej mają do dyspozycji niewiele, a potrafią dokonywać
        > cudów. Żadne pokolenie przed nami nie żyło w takich dobrych warunkach jak my dz
        > iś.

        Ciotka na Jagodnie zarobiła grubo ponad 200 mln. A wtedy to była ziemia rolnicza. Czarnoziemy. Ile dokładnie nie wiem, nie pytałem się. Ciocia podchodzi dziś pod 90 lat i nie wypada mi się dokładnie pytać.

        Pieniędzy zawsze będzie brakować. Podobnie jest w rodzinie. Wtedy trzeba je dzielić, te potrzeby odrzucamy, te realizujemy. Zakupienie przez rodzinę 1500 ha też okazało się dobrą inwestycją od Skarbu Państwa. To fakt, że żyjemy lepiej niż Niemcy obecnie. Ale to na początku lat 1990tych wymagało sporo wyrzeczeń.

        Jeśli chodzi o projekty B+R. Niech będą na nie pieniądze, a oceniane będą przez czołowych naukowców świata. Ale niech będą na nie środki. Wiadomo, że nie każdy dostanie recenzowany projekt. Wkurza to, projekt bardzo dobry, ale nie ma środków, a tych będzie jeszcze mniej. W naukach technicznych NCN mecenasuje około 500 grantom rocznie w kraju 40 000 000 ludzików.
        • tapatik Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 20.10.25, 18:05
          Niech będą na nie pieniądze, ale skąd je wziąć?
          Jeśli z naszego budżetu, to komu je zabrać?
          Po co nam opowieści o ciotce z Jagodna, które nic nie wnoszą do tematu?
          • negativum Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 20.10.25, 18:37
            tapatik napisał:

            > Niech będą na nie pieniądze, ale skąd je wziąć?
            > Jeśli z naszego budżetu, to komu je zabrać?

            Humanistom. Klerowi, politykom, a la Myrchy itp. Tak naprawdę nie wiem. Herr Donald zadłuża nas na 300 mld zł co roku. Na co wydaje te środki wie tylko on. 1.2 budżetu państwa. Rozumiem, że gdzieś nie stykło o 10-50 miliardów. Ale nie o 1/2 budżetu netto. Naukowcy zadowoliliby się budżetem porównywalnym z sądami na B+R.
            Na kibel w Warszewie 650 000 zł był i nie pytałeś się skąd.

            > Po co nam opowieści o ciotce z Jagodna, które nic nie wnoszą do tematu?

            Oddaje tylko to o czym mówię. Naprawdę, mą rodzinę zaczyna mierzić Polska. Starych drzew się nie przesadza, ale młode szyszki mogą istnieć wszędzie.

            Kraj bez przyszłości, "komu wziąć"… Od tego jest Herr Donald i Domański. Dlaczego jawnie, nasze zobowiązania nie pojadą na Ministerstwo Finansów? Ludzie zobaczyliby ile wynoszą zobowiązania. Za długi rządu odpowiada Ministerstwo Finansów, a nie koło gospodyń wiejskich…
          • hana2 Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 20.10.25, 22:48
            "Po co nam opowieści o ciotce z Jagodna"

            Nie wiem. Może chciał mi zaimponować. Ale to było 200 milionów na stare.;)


            • negativum Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 23.10.25, 14:40
              hana2 napisała:

              > "Po co nam opowieści o ciotce z Jagodna"
              >
              > Nie wiem. Może chciał mi zaimponować. Ale to było 200 milionów na stare.;)

              Ciocia ta to historia.
              Urodziła się we Lwowie, gdzie na tamtych terenach posiadali nie tyle majątki, co ziemię.
              Wiadomo, Polaków ze Lwowa i okolic trzeba było usunąć, to "zaproponowano" im Śląsk czy inne ziemie "odzyskane".
              I tak ciocia nabyła własności na południe od Wrocławia. Przyjdą Niemcy, zabiorą. Tak się nie stało. A ziemi ma w pip. Jej jedynak się rozwodził. Kobieta szemrała pod nosem. Ciocia, jak to ciocia. Masz babo 20 baniek i przestań skomleć. Odczep się od naszej rodziny.
              • stefan4 Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 23.10.25, 14:59
                negativum:
                > Ciocia, jak to ciocia. Masz babo 20 baniek i przestań skomleć.

                Aha, i te 20 baniek pochodzi z budżetu na naukę, i dlatego nauce zostało tak mało...
                Dobrze, że w końcu wyjaśniłeś, co robi jakaś ciocia w tym wątku.

                - Stefan
                • negativum Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 23.10.25, 15:02
                  stefan4 napisał:

                  > negativum:
                  > > Ciocia, jak to ciocia. Masz babo 20 baniek i przestań skomleć.
                  >
                  > Aha, i te 20 baniek pochodzi z budżetu na naukę, i dlatego nauce zostało tak ma
                  > ło...
                  > Dobrze, że w końcu wyjaśniłeś, co robi jakaś ciocia w tym wątku.
                  >
                  > - Stefan

                  A co Ty robisz w tym wątku, niedoszły poeto, co nawet Wierszyków Witkacego nie zna?
                  • stefan4 Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 23.10.25, 15:16
                    negativum:
                    > A co Ty robisz w tym wątku, niedoszły poeto, co nawet Wierszyków Witkacego nie zna?

                    No więc co z tym finansowaniem nauki? Jestem przekonany, że ani Witkacy, ani moja niedoszłość, nie mają z tym finansowaniem niczego wspólnego. Jeśli te sprawy Cię interesują, to załóż osobny wątek.

                    A tutaj powinieneś pisać na temat związku ciotki z nauką.

                    - Stefan
                    • tapatik Re: 1% procent PKB na naukę 23.10.25, 22:27
                      stefan4 napisał:

                      > A tutaj powinieneś pisać na temat związku ciotki z nauką.

                      Ciotka miała czerwony pasek za naukę.
                      Ale nie na świadectwie, tylko na d*pie. :-)
                      • negativum Re: 1% procent PKB na naukę 25.10.25, 13:39
                        tapatik napisał:

                        > stefan4 napisał:
                        >
                        > > A tutaj powinieneś pisać na temat związku ciotki z nauką.
                        >
                        > Ciotka miała czerwony pasek za naukę.
                        > Ale nie na świadectwie, tylko na d*pie. :-)
                        >

                        Jakbyś był Polakiem, a widać żeś kacap, To pasek był i jest w barwach narodowych RP. Tak, jest biało-czerwony
                        • stefan4 choćby 0.00000001% na korepetycje z rachunku zdań 25.10.25, 16:02
                          negativum:
                          > Jakbyś był Polakiem, a widać żeś kacap, To pasek był i jest w barwach narodowych RP.

                          Negatywie, podobno kiedyś dawno miałeś coś wspólnego z jakimś ścisłactwem, więc powinieneś choćby mętnie orientować się, na czym polega implikacja. Napisałeś, że kolor paska zależy od jego narodowości:
                              • jakby on był Polakiem, to w barwach narodowych, a
                              • jakby on nie był Polakiem, to nie wiadomo.

                          Takich byków w rozumowaniu naukowcy (a także byli naukowcy) nie popełniają nawet przez sen.

                          Ale wątek był o związku Twojej ciotki z nauką. Proszę, sprawdź, czy barwy na pasku zależą również od jej narodowości.

                          - Stefan
                          • negativum Re: choćby 0.00000001% na korepetycje z rachunku 25.10.25, 16:26
                            stefan4 napisał:

                            > negativum:
                            > > Jakbyś był Polakiem, a widać żeś kacap, To pasek był i jest w barwach nar
                            > odowych RP.
                            >
                            > Negatywie, podobno kiedyś dawno miałeś coś wspólnego z jakimś ścisłactwem, więc
                            > powinieneś choćby mętnie orientować się, na czym polega implikacja. Napisałeś
                            > , że kolor paska zależy od jego narodowości:
                            >     • jakby on był Polakiem, to w barwach narodowych, a
                            >     • jakby on nie był Polakiem, to nie wiadomo.
                            >
                            > Takich byków w rozumowaniu naukowcy (a także byli naukowcy) nie popełniają nawe
                            > t przez sen.
                            >
                            > Ale wątek był o związku Twojej ciotki z nauką. Proszę, sprawdź, czy barwy na p
                            > asku zależą również od jej narodowości.

                            Dlatego Tapatik dostawał czerwony pasek :) Jako wzorowy komsomolec.
                            • tapatik Re: choćby 0.00000001% na korepetycje z rachunku 26.10.25, 13:19
                              negativum napisał:

                              > Dlatego Tapatik dostawał czerwony pasek :) Jako wzorowy komsomolec.

                              Oczywiście możesz to udowodnić? Na przykład pokazując moje świadectwo i legitymację komsomolca?
                              Nie możesz? To zamknij mordę.
                              • stefan4 Re: choćby 0.00000001% na korepetycje z rachunku 26.10.25, 14:03
                                tapatik:
                                > Oczywiście możesz to udowodnić?

                                On może, ale tylko stosując nieznane szerzej principium Negativi , czyli regułę wnioskowania przez chlapnięcie. To, co Negativus chlapnie, staje się veritas pura .

                                - Stefan
                                • negativum Wzór 26.10.25, 14:10
                                  stefan4 napisał:

                                  > tapatik:
                                  > > Oczywiście możesz to udowodnić?
                                  >
                                  > On może, ale tylko stosując nieznane szerzej principium Negativi 
                                  > , czyli regułę wnioskowania przez chlapnięcie. To, co Negativus chlapnie, staj
                                  > e się veritas pura .
                                  >
                                  > - Stefan
                                  >

                                  https://typograf.com.pl/img/prod/3506-img1-1.jpg
                              • negativum Re: choćby 0.00000001% na korepetycje z rachunku 26.10.25, 14:06
                                tapatik napisał:

                                > negativum napisał:
                                >
                                > > Dlatego Tapatik dostawał czerwony pasek :) Jako wzorowy komsomolec.
                                >
                                > Oczywiście możesz to udowodnić? Na przykład pokazując moje świadectwo i legitym
                                > ację komsomolca?
                                > Nie możesz? To zamknij mordę.

                                Już to uwodniłeś, pisząc o czerwonym pasku na polskim świadectwie:)
                                • tapatik Re: choćby 0.00000001% na korepetycje z rachunku 26.10.25, 19:05
                                  negativum napisał:

                                  > Już to uwodniłeś, pisząc o czerwonym pasku na polskim świadectwie:)

                                  Na dupie, nie na świadectwie. Pisałem o dupie.
                                  • negativum Re: choćby 0.00000001% na korepetycje z rachunku 26.10.25, 19:10
                                    tapatik napisał:

                                    > negativum napisał:
                                    >
                                    > > Już to uwodniłeś, pisząc o czerwonym pasku na polskim świadectwie:)
                                    >
                                    > Na dupie, nie na świadectwie. Pisałem o dupie.

                                    Jak nie jesteś Murzynem, to też jest biało-czerwony :)
                        • neuroleptyk Re: 1% procent PKB na naukę 25.10.25, 18:58
                          negativum napisał:


                          > Jakbyś był Polakiem, a widać żeś kacap, To pasek był i jest w barwach narodowyc
                          > h RP. Tak, jest biało-czerwony

                          Bez wątpienia nadrukowany jest tam pionowy pas o barwie "czerwonej", który też rzuca się najbardziej w oczy w wyniku różnicy barwy względem większości powierzchni. Dla mnie np. definicja flagi Polski jest nieprecyzyjna, bo jaki to jest kolor czerwony? Uzupełniając ubytek "czerwonego" lakieru nie bierze się pierwszego z brzegu, który wygląda na "czerwony", kiedy estetyka ma znaczenie.

                          Jak już jesteśmy przy kolorach, to warto wiedzieć, że istnieją kolory niespektralne. Klasycznym przykładem takiego koloru jest magenta – RGB(255,0,255).

                          Na dole
                          Po lewej są kolory spektralne, tak jak są widziane dla standardowego obserwatora według CIE1931.
                          Po prawej magenta – RGB(255,0,255).
                          • negativum Re: 1% procent PKB na naukę 25.10.25, 23:05
                            neuroleptyk napisał:

                            > negativum napisał:
                            >
                            >
                            > > Jakbyś był Polakiem, a widać żeś kacap, To pasek był i jest w barwach nar
                            > odowyc
                            > > h RP. Tak, jest biało-czerwony
                            >
                            > Bez wątpienia nadrukowany jest tam pionowy pas o barwie "czerwonej", który też
                            > rzuca się najbardziej w oczy w wyniku różnicy barwy względem większości powierz
                            > chni.

                            Pasek jest biało-czerwony, Nie będę wynikał w dokładną definicję kolorów. Ważne jest, że jest on w kolorach RP.
                            Taki miałem chyba w 6 czy siódmej klasie. By go dostać nie wystarczyły same oceny. Z tym nie było zastrzeżeń. Średnia 5.0. Ale zwykle sprawa się rozbijała o zachowanie. Poprawne na szelkach nie wystarczało. Szkoła robiło co mogła by nie wystawić mi nagannego, czy nieodpowiedniego. Męczyli się ze mną przez 8 lat. W ósmej klasie dyrektorka wyznała mi, "za długo Cię trzymaliśmy. Powinieneś skończyć szkołę 3 lata wcześniej".

                            Stefek się zagotuje. Może napisze jakiś wierszyk. Mnie nie chciało się pisać wypracowań. Teraz wiem dlaczego.
                            Jako 13 letni brzdąc pisałem wierszyki. Zamiast wypracowań. Obojętnie czy 13sto zgłoskami czy inne.

                            W ten weekend stres o Syna. Dlatego popełniam błędy. Stefek od wierszyków momentalnie je wynalazł. Poeta z niego kiepski. 5 klasa podstawówki. Ale dumny z siebie.
                          • stefan4 Re: 1% procent PKB na naukę 26.10.25, 00:19
                            neuroleptyk:
                            > Dla mnie np. definicja flagi Polski jest nieprecyzyjna, bo jaki to jest kolor czerwony?

                            O ile się dezorientuję, to jest ściśle określone w ,,ustawie o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej oraz o pieczęciach państwowych''. Ta ustawa składa się z 5 stron nadętej tromtadracji, przez które nie przebrnąłem, a na stronie 7 ma wyspecyfikowane składowe kolorów w jednostkach, których nie znam i nie rozumiem.

                            Ale Wikipedia tłumaczy te niezrozumiałości na
                                • pasek biały: RGB(237,233,229),
                                • pasek czerwony: RGB(215,33,62).
                            Jak widać, biel jest nie całkiem biała (RGB(255,255,255)), więc lekko się odcina od białej kartki; a czerwień nie całkiem czerwona (RGB(255,0,0)).

                            Stawiam orzechy włoskie przeciwko laskowym, że mało kto się przejmuje odcieniami i biel na pasku może daleko odbiegać od ustawowej (ciekawe, czy z tego powodu można zakwestionować legalność paska). A tą szemraną biel paska widać i tak, bo tło całego świadectwa w ogóle nie jest białe; bywa żółtawe, albo zielonkawe, jeszcze z jakimiś ozdobnymi kreskami.

                            - Stefan
                            • negativum Re: 1% procent PKB na naukę 26.10.25, 01:21
                              stefan4 napisał:

                              >     • pasek biały: RGB(237,233,229),
                              >     • pasek czerwony: RGB(215,33,62).
                              > Jak widać, biel jest nie całkiem biała (RGB(255,255,255)), więc lekko się odcin
                              > a od białej kartki; a czerwień nie całkiem czerwona (RGB(255,0,0)).
                              >
                              > Stawiam orzechy włoskie przeciwko laskowym, że mało kto się przejmuje odcieniam
                              > i i biel na pasku może daleko odbiegać od ustawowej (ciekawe, czy z tego powodu
                              > można zakwestionować legalność paska). A tą szemraną biel paska widać i tak,
                              > bo tło całego świadectwa w ogóle nie jest białe; bywa żółtawe, albo zielonkawe,
                              > jeszcze z jakimiś ozdobnymi kreskami.

                              Jak widać i Ty przyjrzałeś się swym wyróżnieniom i nie są jednak czerwone. :) Uff.
                              Na polskich wyróżnieniach jest pasek biało-czerwony. Na kacapskich pewnie czerwony.

                              Nie było mi tęskno za nim. Średnia z ocen 5.0. Ale zachowanie najwyżej poprawne :)
                              Byłem grzecznym zbirem, coś jak Nawrocki. To fascynuje niewiasty.
                              Wiele z nich skrzywdziłem. Mea maxima culpa. Przez resztę życia nie poznały już faceta.
                              • stefan4 Re: 1% procent PKB na naukę 26.10.25, 09:34
                                negativum:
                                > Jak widać i Ty przyjrzałeś się swym wyróżnieniom i nie są jednak czerwone. :) Uff.

                                W wyciąganiu absurdalnych wniosków z braku faktów, Ty jesteś jednak jak parowóz — nie do zatrzymania. Zobaczysz ślad buta odciśnięty w błocie i od razu nawijasz:
                                    ,,Tu na pewno przed chwilą stał towarzysz Władimir Putin. On przecież też chodzi w butach.''

                                Otóż mnie osobiście żadne paski nie dotyczą. Jak chcesz się dowiedzieć, skąd ja wiem, jak wyglądają dzisiejsze świadectwa szkolne, to wpisz sobie do Google'a ,,świadectwa szkolne obrazki''. Wiesz, jak to zrobić? No, zuch chłopak.

                                A tutaj masz jeszcze o historii tego świadectwowego malarstwa:
                                    ,,Biało-czerwony pasek na świadectwie to marzenie wielu uczniów i jeszcze
                                    większej liczby rodziców. Kiedy pojawiło się to wyróżnienie? Wbrew pozorom
                                    nie tak łatwo to ustalić. Jedne źródła mówią o PRL-u, inne o latach
                                    przedwojennych, a jeszcze inne twierdzą, że pierwotnie paski przyznawano...
                                    za karę.''

                                - Stefan
                            • neuroleptyk Re: 1% procent PKB na naukę 26.10.25, 20:12
                              stefan4 napisał:

                              > Ta ustawa składa się z 5 stron nadętej tromtadracji, przez które nie przebrnąłe
                              > m, a na stronie 7 ma wyspecyfikowane składowe kolorów w jednostkach, których ni
                              > e znam i nie rozumiem.

                              Świetnie, więc mamy precyzyjną definicję barw w CIExyY dla iluminanta C i odchyleń ΔE w CIE 1976 L*, u*, v* .

                              Domyślna przestrzeń barw w komputerach to sRGB. Problem z definiowaniem barw w tej przestrzeni polega na ograniczonym gamucie, czyli standardowe oko człowieka jest w stanie widzieć szerszą paletę barw. Standardem są przestrzenie CIE 1931, które realizują matematyczny model standardowego obserwatora, np. CIEXYZ, CIExyY. CIExyY to wariant CIEXYZ, gdzie prostą transformacją mamy oddzielenie jasności Y od chromantyczności xy.

                              XYZ → xyY

                              x = X/( X + Y + Z)
                              y = Y/( X + Y + Z)
                              z = Z/( X + Y + Z)

                              Widać, że x + y + z = 1, więc z = 1 - x - y

                              xyY → XYZ

                              Y/y = ( X + Y + Z)

                              X = Y/y ∙ x
                              Z = Y/y ∙ (1 - x - y)


                              Poniższa grafika czyli wykres xy z CIExyY pokazuje pewne wyżej omówione kwestie.

                              upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/1/1e/CIE1931xy_gamut_comparison.svg
                              CIELUV, lub inaczej CIE 1976 L*, u*, v* to w przybliżeniu percepcyjnie⁕ jednorodna przestrzeń, dlatego ΔE, czyli różnicę barw mierzymy w tej przestrzeni. CIEXYZ nie ma tej właściwości, ale można przekształcać z XYZ → CIELUV i odwrotnie, można oczywiście też XYZ → sRGB i odwrotnie pamiętając o ograniczonym gamucie sRGB.

                              en.wikipedia.org/wiki/CIELUV
                              ⁕Później odkryto, że nie jest wystarczająco jednorodna, tj. kwestia percepcji jest bardziej skomplikowana.

                              W skrócie:
                              1) Definiuje się standardowy iluminant np. D65, C, czyli jego I(λ).
                              2) Geometrię pomiaru dla spektrofotometru, np. d/0°, tj. światło rozproszone i pomiar normalnie do powierzchni.
                              Uzyskujemy w wyniku pomiaru proporcję odbitego światła od λ, s(λ) = R(λ)/I(λ).
                              3) Definiujemy standardowego obserwatora np. CIE 1931 2°, tj. funkcje x(λ), y(λ), z(λ).

                              X = k/N∫ s(λ)I(λ)x(λ) dλ
                              Y = k/N∫ s(λ)I(λ)y(λ) dλ
                              Z = k/N∫ s(λ)I(λ)z(λ) dλ
                              N = ∫ I(λ)y(λ) dλ

                              λ ∈ [380,780](nm)
                              Często k = 1

                              Z tego uzyskujemy CIEXYZ

                              Wiem jak z definicji kolorów uzyskać wartości sRGB jak artykule z Wikipedii, tj. xyY → sRGB z przejściem na D65 i korekcją gamma.
                              Mogę podać kod, jak ktoś jest chętny.


                              > Jak widać, biel jest nie całkiem biała (RGB(255,255,255)), więc lekko się odcin
                              > a od białej kartki; a czerwień nie całkiem czerwona (RGB(255,0,0)).

                              Tak

                              > Stawiam orzechy włoskie przeciwko laskowym, że mało kto się przejmuje odcieniam
                              > i i biel na pasku może daleko odbiegać od ustawowej (ciekawe, czy z tego powodu
                              > można zakwestionować legalność paska).

                              ΔE = 8 dla czerwonego, więc spora tolerancja.

                              >A tą szemraną biel paska widać i tak,
                              > bo tło całego świadectwa w ogóle nie jest białe; bywa żółtawe, albo zielonkawe,
                              > jeszcze z jakimiś ozdobnymi kreskami.

                              Te ozdobne kreski to golisz.
                              • neuroleptyk Re: 1% procent PKB na naukę 26.10.25, 20:46
                                neuroleptyk napisał:

                                > Te ozdobne kreski to golisz.
                                Źle, powinno być gilosz.
    • alojzymo Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 20.10.25, 13:57
      www.youtube.com/watch?v=A_W50BGHIAo
    • negativum Herr Donald pieje z zachwytu 20.10.25, 17:44
      negativum napisał:

      > Herr Donald dobrze wie, że cały rozwój ludzkości był możliwy tylko dzięki nauce
      > .

      Okazuje się, że względem września ubiegłego roku nastąpił wzrost o 7,4 proc., a w porównaniu z poprzednim miesiącem aż o 16 proc.

      Nakłady na naukę jednocześnie spadły z 1.56% do 1% PKB.
      Czyli skromny spadek wyniósł 56%.

      Jednocześnie jest zastanawiające, że pomimo takich rezultatów
      biznes.wprost.pl/finanse-i-inwestycje/12153238/produkcja-przemyslowa-w-polsce-tusk-o-rekordowych-danych.html
      Pieniędzy nie ma i nie będzie.
      • tapatik Re: Negativum znowu kłamie 23.10.25, 21:48
        negativum nakłamał:

        > Okazuje się, że względem września ubiegłego roku nastąpił wzrost o 7,4 proc.,
        > a w porównaniu z poprzednim miesiącem aż o 16 proc.

        Ale napisz, że chodzi o gospodarkę.

        > Nakłady na naukę jednocześnie spadły z 1.56% do 1% PKB.
        > Czyli skromny spadek wyniósł 56%.

        Nie. Z tych liczb wynika, że spadek wyniósł 36% (1-1/1,56).
        Z tym, że z danych do których ja dotarłem wynika, że rzeczywiście mamy tendencję spadkową, ale nie do poziomu 1%, ale do poziomu 1,44%.

        stat.gov.pl/obszary-tematyczne/nauka-i-technika-spoleczenstwo-informacyjne/nauka-i-technika/dzialalnosc-badawcza-i-rozwojowa-w-polsce-w-2024-r-,8,14.html
        Skąd wziąłeś ten 1%?

        > Jednocześnie jest zastanawiające, że pomimo takich rezultatów
        > biznes.wprost.pl/finanse-i-inwestycje/12153238/produkcja-przemyslowa-w-polsce-tusk-o-rekordowych-danych.html
        > Pieniędzy nie ma i nie będzie.

        Widocznie wydatki są większe od wpływów.
        • sverir Re: Negativum znowu kłamie 23.10.25, 21:59
          "Z tym, że z danych do których ja dotarłem wynika, że rzeczywiście mamy tendencję spadkową, ale nie do poziomu 1%, ale do poziomu 1,44%."

          Z wklejonego linka wynika, że odnosisz się do nakładów krajowych, czyli wydatków z budżetu zsumowanych z wydatkami z prywatnych środków. I tak tez GUS o tym informuje, że 63% z tych nakładów to wydatki prywatne przedsiębiorstw.
          • tapatik Re: Negativum znowu kłamie 23.10.25, 22:22
            Masz rację. Właśnie czytam raport za rok 2012 i wygląda na to, że te 1,44% to jest całość wydatków, zarówno wydatków budżetowych jak i przedsiębiorstw prywatnych.
            Tak na dobrą sprawę to zrobienie porządnej analizy to jest cała noc siedzenia nad raportami.
            Na razie zrobiłem zestawienie wydatków na B+R obejmujących zarówno wydatki państwa jak i przedsiębiorstw:
            Rok - wydatki w mld PLN; wydatki w stosunku do PKB
            2007 - 6,673; 0,57%
            2008 - 7,706; 0,60%
            2009 - 9,070; 0,67%
            2010 - 10,416; 0,74%
            2011 - 11,687; 0,76%
            2012 - 14,353; 0,90%
            2013 - 14,424; 0,87%
            2014 - 16,168; 0,94%
            2015 - 18,0607; 1,00%
            2016 - 17,9430; 0,97%
            2017 - 20,6; 1,03% (zmiana dokładności podawanych danych)
            2018 - 25,6; 1,21%
            2019 - 30,3; 1,32%
            2020 - 32,4; 1,39%
            2021 - 37,7; 1,44%
            2022 - 44,7; 1,46%
            2023 - 53,1; 1,56%
            2024 - 51,5; 1,41%
            Podkreśliłem lata, w których nastąpił procentowy spadek wydatków. Z zastrzeżeniem, że chodzi o wspólne wydatki państwa i sektora prywatnego.
            Nie mniej wniosek jest taki, że zasadniczo wydatki na B+R rosną, i za PO i za PiS.

            Analizy wydatków tylko państwa nie będę robić, bo mi się nie chce. :-)
          • tapatik Re: Negativum znowu kłamie 23.10.25, 22:58
            stat.gov.pl/obszary-tematyczne/nauka-i-technika-spoleczenstwo-informacyjne/nauka-i-technika/dzialalnosc-badawcza-i-rozwojowa-w-polsce-w-2024-r-,8,14.html
            Ostatnie liczby.
            W 2023 roku wydaliśmy na B+R 53.115,9 mln zł, z tego 962,0 mln zł dał rząd, a 17.751,4 mln zł szkolnictwo wyższe (cokolwiek ma to oznaczać).
            W 2024 roku było to odpowiednio - 51.478,1 mln zł, 1.076,3 mln zł oraz 17.718,9 mln zł.
            Ale jednocześnie te wydatki podzielone są na dwie kategorie - bieżące oraz inwestycyjne. W roku 2024 wydatki na inwestycje poleciały o ok. 50%, zarówno dla rządu, szkolnictwa wyższego jak i dla sektora prywatnego.

            Jak ktoś ma ochotę to niech sobie analizuje.
            • sverir Re: Negativum znowu kłamie 24.10.25, 14:05
              Ja podtrzymuję swoje zdanie - fajnie wygląda w statystykach "% PKB" albo nawet "tyle miliardów", ale co z tego wynika?
              Akurat na głównej jest wywiad - dotyczy wprawdzie m.in. polityki komunikacyjnej rządu, ale jest właśnie taki przykład - rząd podaje wielkość, ale nie wiadomo, co z tego wynika.

              Mamy więc poprzedni rząd - miliardy wydawał, kupę kasy. I co powstało innowacyjnego z tych miliardów? Wolałbym 1 mld na konkretne rozwiązania/przyszłościowe badania, niż 100 mld na zabawy naukowców.
              • negativum Re: Negativum znowu kłamie 24.10.25, 14:25
                sverir napisał:

                > Ja podtrzymuję swoje zdanie - fajnie wygląda w statystykach "% PKB" albo nawet
                > "tyle miliardów", ale co z tego wynika?
                > Akurat na głównej jest wywiad - dotyczy wprawdzie m.in. polityki komunikacyjnej
                > rządu, ale jest właśnie taki przykład - rząd podaje wielkość, ale nie wiadomo,
                > co z tego wynika.
                >
                > Mamy więc poprzedni rząd - miliardy wydawał, kupę kasy. I co powstało innowacyj
                > nego z tych miliardów? Wolałbym 1 mld na konkretne rozwiązania/przyszłościowe b
                > adania, niż 100 mld na zabawy naukowców.
                >

                Nie rozumiesz sedna sprawy. Naukowcy mają prawo do zabawy. Do wieczne dzieci. Ale zabawki ktoś im musi fundować.

                "Po jednym z odczytów Faradaya o indukcji elektromagnetycznej ówczesny minister zapytał go:
                - Cóż za praktyczne korzyści przyniesie to pańskie odkrycie?
                - Tego jeszcze nie wiem - odparł Faraday. - Ale mogę pana zapewnić, że wkrótce będzie pan z tego ściągał podatki."
                • sverir Re: Negativum znowu kłamie 24.10.25, 15:14
                  "Nie rozumiesz sedna sprawy. Naukowcy mają prawo do zabawy. Do wieczne dzieci. Ale zabawki ktoś im musi fundować."

                  Nie rozumiesz. Wydatki B+R to nie tylko tzw. naukowcy, ale cała masa ludzi, która z nauką nie ma nic wspólnego. Ty widzisz chemików poszukujących eksperymentalnych materiałów, a za PiS szło - przypomnę - na wydatek w rodzaju pierdyliardowej aplikacji do zarządzania łańcuchem dostaw.

                  Dlatego niech naukowcy się bawią, poszukują, szukają rozwiązań. Ale jak już zamierzasz nie powiem co robić z kwotą z lat uprzednich, to pamiętaj, że masa pieniędzy szło na rozwiązania, które niczemu i nikomu nie służyły.
                  • negativum Re: Negativum znowu kłamie 24.10.25, 17:27
                    sverir napisał:

                    > "Nie rozumiesz sedna sprawy. Naukowcy mają prawo do zabawy. Do wieczne dzieci.
                    > Ale zabawki ktoś im musi fundować."
                    >
                    > Nie rozumiesz. Wydatki B+R to nie tylko tzw. naukowcy, ale cała masa ludzi, któ
                    > ra z nauką nie ma nic wspólnego. Ty widzisz chemików poszukujących eksperymenta
                    > lnych materiałów, a za PiS szło - przypomnę - na wydatek w rodzaju pierdyliardo
                    > wej aplikacji do zarządzania łańcuchem dostaw.
                    >
                    > Dlatego niech naukowcy się bawią, poszukują, szukają rozwiązań. Ale jak już zam
                    > ierzasz nie powiem co robić z kwotą z lat uprzednich, to pamiętaj, że masa pien
                    > iędzy szło na rozwiązania, które niczemu i nikomu nie służyły.

                    Sensowność tych badań powinno się zostawić naukowcom. Którzy oceniają projekty.

                    AI piszę tak o tych badaniach

                    Przegląd od AI
                    Badania podstawowe to prace eksperymentalne lub teoretyczne, które mają na celu zdobycie nowej wiedzy o podstawach zjawisk bez nastawienia na bezpośrednie zastosowanie komercyjne. W przeciwieństwie do badań stosowanych, które skupiają się na praktycznym wykorzystaniu, badania podstawowe kierują się ciekawością i dążeniem do zrozumienia. W Polsce są to prace w pełni naukowe, często podejmowane przez jednostki naukowe, które mają na celu odkrywanie nowych praw naukowych.
                    Cechy charakterystyczne badań podstawowych
                    Cel: Zdobycie nowej wiedzy o podstawach zjawisk i faktów.
                    Zastosowanie: Bez nastawienia na bezpośrednie zastosowanie komercyjne.
                    Podejście: Oparte na ciekawości i chęci zrozumienia podstawowych zasad.
                    Metody: Obejmują obserwacje, eksperymenty laboratoryjne i modele teoretyczne.
                    Rezultat: Nowa wiedza, odkrycia, prawa naukowe.


                    Wszystko z czego korzystasz, zawdzięczasz badaniom podstawowym. Nawet długopis w magistracie. Bernoulli.
                    Badania stosowane wywodzą się z podstawowych. Mam nadzieję, że nie jesteś łysy (Sutryk nie ma tego problemu). Ale masz swój ulubiony grzebień. Sama historycznie budowa grzebienia to badania podstawowe. Ale grzebień w sklepie to badania stosowane. Temu taki leży lepiej w ręce, innemu inny.

                    Wszystko jednak co Cię otacza i jako tako pojmujesz, zawdzięczasz badaniom podstawowym. Weźmy grzyby. Ktoś musiał je i to dawno temu przetestować i opisać, które są trujące.

                    W matematyce w XXI wieku dominuje chaos i jego teoria. Teoria, którą matematycy próbują znaleźć.
                    • stefan4 Re: Negativum znowu kłamie 24.10.25, 18:50
                      negativum:
                      > W matematyce w XXI wieku dominuje chaos i jego teoria. Teoria, którą matematycy
                      > próbują znaleźć.

                      Co Ty piszesz?! Teoria chaosu po pierwsze nie dominuje, tylko jest jedną z dziedzin. Po drugie nie w wieku XXI, tylko od prawie połowy wieku XX. Po trzecie nie ,,próbują znaleźć'', tylko rozwijają. W ogóle teorii naukowych się nie ,,znajduje'', bo to nie są kapcie zawieruszone pod stertą brudnych koszul.

                      Teoria chaosu to część równań różniczkowych — dziedziny starej i szacownej, o której być może nawet kiedyś słyszałeś.

                      - Stefan
                      • negativum Re: Negativum znowu kłamie 24.10.25, 19:09
                        stefan4 napisał:

                        > negativum:
                        > > W matematyce w XXI wieku dominuje chaos i jego teoria. Teoria, którą mate
                        > matycy
                        > > próbują znaleźć.
                        >
                        > Co Ty piszesz?! Teoria chaosu po pierwsze nie dominuje, tylko jest jedną z dzi
                        > edzin. Po drugie nie w wieku XXI, tylko od prawie połowy wieku XX. Po trzecie
                        > nie ,,próbują znaleźć'', tylko rozwijają. W ogóle teorii naukowych się nie ,,
                        > znajduje'', bo to nie są kapcie zawieruszone pod stertą brudnych koszul.
                        >
                        > Teoria chaosu to część równań różniczkowych — dziedziny starej i szacowne
                        > j, o której być może nawet kiedyś słyszałeś.
                        >
                        > - Stefan
                        >

                        Tak jak Ty nikt nie wprowadza chaosu :)
                    • sverir Re: Negativum znowu kłamie 24.10.25, 19:31
                      "Sensowność tych badań powinno się zostawić naukowcom. Którzy oceniają projekty."

                      Ale nie masz naukowców, tylko polityków. Dlatego zachwyty nad tym, ile pieniędzy szło wtedy, a ile idzie teraz powinno poprzedzić zweryfikowanie na co poszło. Wolałbym, żeby mniej pieniędzy szło na projekty faktycznie naukowe, nawet takie, które nie przyniosą rozwiązań, aniżeli więcej pieniędzy szło na byle co, bo akurat jest potrzeba dopasowania budżetu. Możemy sobie opowiadać o przypadkowych przełomach - jasne - ale zazwyczaj wiązały się z innymi badaniami. Dlatego nie deprecjonuję badań rzeczywiście naukowych.
                      Chyba że liczymy na to, że pierdyliardowa apka do łańcucha logistyki przypadkiem rozwiąże współczesne problemy z kompresją danych, ale bym na to nie liczył, skoro celem nie jest budowa apki, tylko alokacja środków budżetowych.
                      Wydawanie pieniędzy na byle co, byleby wydać, to nie jest metoda na rozwój nauki, tylko palenie środków w piecu. I może się zdarzyć, że zamiast dać pieniądze na przydatne badania, które już mają jakiś kształt i rokują nadzieję, wydasz dwa razy więcej na zabawę barmana licząc na to, że może coś wymyślić.
                      • negativum Re: Negativum znowu kłamie 25.10.25, 05:57
                        sverir napisał:

                        > "Sensowność tych badań powinno się zostawić naukowcom. Którzy oceniają projekty
                        > ."
                        >
                        > Ale nie masz naukowców, tylko polityków. Dlatego zachwyty nad tym, ile pieniędz
                        > y szło wtedy, a ile idzie teraz powinno poprzedzić zweryfikowanie na co poszło.
                        > Wolałbym, żeby mniej pieniędzy szło na projekty faktycznie naukowe, nawet taki
                        > e, które nie przyniosą rozwiązań, aniżeli więcej pieniędzy szło na byle co, bo
                        > akurat jest potrzeba dopasowania budżetu. Możemy sobie opowiadać o przypadkowyc
                        > h przełomach - jasne - ale zazwyczaj wiązały się z innymi badaniami. Dlatego ni
                        > e deprecjonuję badań rzeczywiście naukowych.
                        > Chyba że liczymy na to, że pierdyliardowa apka do łańcucha logistyki przypadkie
                        > m rozwiąże współczesne problemy z kompresją danych, ale bym na to nie liczył, s
                        > koro celem nie jest budowa apki, tylko alokacja środków budżetowych.
                        > Wydawanie pieniędzy na byle co, byleby wydać, to nie jest metoda na rozwój nauk
                        > i, tylko palenie środków w piecu. I może się zdarzyć, że zamiast dać pieniądze
                        > na przydatne badania, które już mają jakiś kształt i rokują nadzieję, wydasz dw
                        > a razy więcej na zabawę barmana licząc na to, że może coś wymyślić.

                        Dlatego optuję za naukowym podejściem, a nie politycznym.
                        Obecnie nie mamy wyboru. Pieniędzy nie ma i nie będzie. I jakby nawet Maria Skłodowska-Curie zmartwychwstała to, by środków nie dostała, gdyż jest za "stara".

                        To tak jak z budżetem obywatelskim. Jest pula kasy i ludziki apelują o jakieś zadania. Te zadania są oceniane. I np. powstaje projekt Mamut dla dzieci na Grabiszynku. Całkiem udany.

                        Jestem wbrew pozorom realistą i oglądam grosz kilka razy. Nie o to chodzi, by wydać grosz. Ale by był gdy jest potrzebny.
                        Gdy nie ma tego grosza, a coś odpisać muszą padają takie sformułowania.
                        Na panelu fizycznym - nie ekspert twierdzi, że nie jest fizykiem
                        Na panelu technicznym - ekspert twierdzi, że wniosek napisany jest językiem technicznym i go nie rozumie.
                        Na panelu chemicznym - ekspert twierdzi, że wnioskodawca jest zbyt młody.
                        Na tymże samym - expert twierdzi, że wnioskodawca jest zbyt stary.
                        Mnie się przytrafiła opinia, że wniosek np. jest super, ale nie podałem po ile będą waluty za 2 lata.
                        Jakbym to wiedział, to grałbym na FOREX :)

                        Mamy złe prawo i nikt się nad tym nie chce pochylić.
                        Budżet i jego wykonanie.
                        To bardzo źle jak środki nie zostały wykorzystane (projekt pochłonął mniej niż planowano). Jest problem z przeniesieniem ich na przyszły rok. Jest bardzo dobrze, jak środki stały się deficytem. Jesteśmy wtedy XX gospodarką świata - na papierze…

                        Szlag trafia mnie i znajomych, gdy odbijamy się od bzdur. Na klatę możesz wziąć wszelkie zarzuty, za stary, za młody. Ale merytoryczne.
                        • sverir Re: Negativum znowu kłamie 25.10.25, 06:22
                          "Obecnie nie mamy wyboru. Pieniędzy nie ma i nie będzie. I jakby nawet Maria Skłodowska-Curie zmartwychwstała to, by środków nie dostała, gdyż jest za "stara".

                          Zobaczymy czy "Pieniędzy nie ma i nie będzie" - minister zabiega o to, żeby wydatki na naukę nie były w jednym worze "wydatki na naukę", ale żeby każde ministerstwo przeznaczało jakąś część swojego budżetu właśnie na te cele. Już MON ma zapisane wydatki rozwojowe, ale do swojej dyspozycji, a nie ministra nauki.

                          "To tak jak z budżetem obywatelskim. Jest pula kasy i ludziki apelują o jakieś zadania. Te zadania są oceniane. I np. powstaje projekt Mamut dla dzieci na Grabiszynku. Całkiem udany."

                          No właśnie - masz projekt Mamut na Grabiszynku i zazielenienie główne arterii komunikacyjnej w Warszawie czy osiemnastą tęczę, również w stolicy:)

                          "Mamy złe prawo i nikt się nad tym nie chce pochylić.
                          Budżet i jego wykonanie.
                          To bardzo źle jak środki nie zostały wykorzystane (projekt pochłonął mniej niż planowano). Jest problem z przeniesieniem ich na przyszły rok"

                          To nie jest kwestia złego prawa - prawo pozwala na zapisanie wydatków jako wieloletnie i na przeniesienie ich na następne lata. Skoro nie jest to problem gotówki w kasie (że tak się wyrażę), a faktycznie niewykorzystania pełnej puli środków, nie ma problemu z przeniesieniem ich na lata następne. Problem pojawia się, kiedy ktoś wpisuje sobie zadanie jako jednoroczne i nie wykorzystuje pełnej kwoty alokacji nie z powodu faktycznych oszczędności, ale z powodu niezrealizowania planu rzeczowego, a ma zadanie jednoroczne. Tak, jest ryzyko, że środków nie dostanie. Ale to nie wina prawa, która pozwala podejść w taki i w owaki sposób, tylko konsekwencja samego już planowania. To jest zresztą nie tylko kwestia sytuacji, w której ktoś ma oszczędności. To jest także konsekwencja chomikowania wydatków budżetowych przez niektórych dysponentów, którzy mają świadomość, że nie wydadzą pełnej kwoty, a i tak mają środki do dyspozycji.
                          • negativum Re: Negativum znowu kłamie 25.10.25, 06:52
                            sverir napisał:

                            > "Obecnie nie mamy wyboru. Pieniędzy nie ma i nie będzie. I jakby nawet Maria Sk
                            > łodowska-Curie zmartwychwstała to, by środków nie dostała, gdyż jest za "stara"
                            > .
                            >
                            > Zobaczymy czy "Pieniędzy nie ma i nie będzie" - minister zabiega o to, żeby wyd
                            > atki na naukę nie były w jednym worze "wydatki na naukę", ale żeby każde minist
                            > erstwo przeznaczało jakąś część swojego budżetu właśnie na te cele. Już MON ma
                            > zapisane wydatki rozwojowe, ale do swojej dyspozycji, a nie ministra nauki.

                            To po co minister nauki:)
                            Owe wydatki na naukę to dać chlebowe. Nie ma nic, by coś poza. Pies cieszy się i macha kitą, że polska nauka zaczyna się od 300 miejsca na liście Szanghajskiej. Nie zrozum mnie źle. Nie jestem za trwonieniem pieniędzy. Ale jak ktoś ma dobry plan a nie ma środków, bo pieniędzy nie ma i nie będzie, to szlag człowieka trafia.
                            Każdy projekt naukowy jest pisany na zapas. Byle wystarczyło środków do końca. Urzędnicy nie chcą przyjmować np. 50 000 zł z powrotem z wieloletniego projektu, np. 4 letniego, wartego 2.5 miliona. Kłopot, jak to zaksięgować.


                            > "To tak jak z budżetem obywatelskim. Jest pula kasy i ludziki apelują o jakieś
                            > zadania. Te zadania są oceniane. I np. powstaje projekt Mamut dla dzieci na Gra
                            > biszynku. Całkiem udany."
                            >
                            > No właśnie - masz projekt Mamut na Grabiszynku i zazielenienie główne arterii k
                            > omunikacyjnej w Warszawie czy osiemnastą tęczę, również w stolicy:)

                            Mamut jest chyba tylko we WRO. W WAW jest sracz.

                            > "Mamy złe prawo i nikt się nad tym nie chce pochylić.
                            > Budżet i jego wykonanie.
                            > To bardzo źle jak środki nie zostały wykorzystane (projekt pochłonął mniej niż
                            > planowano). Jest problem z przeniesieniem ich na przyszły rok"
                            >
                            > To nie jest kwestia złego prawa - prawo pozwala na zapisanie wydatków jako wiel
                            > oletnie i na przeniesienie ich na następne lata. Skoro nie jest to problem gotó
                            > wki w kasie (że tak się wyrażę), a faktycznie niewykorzystania pełnej puli środ
                            > ków, nie ma problemu z przeniesieniem ich na lata następne. Problem pojawia się
                            > , kiedy ktoś wpisuje sobie zadanie jako jednoroczne i nie wykorzystuje pełnej k
                            > woty alokacji nie z powodu faktycznych oszczędności, ale z powodu niezrealizowa
                            > nia planu rzeczowego, a ma zadanie jednoroczne. Tak, jest ryzyko, że środków ni
                            > e dostanie. Ale to nie wina prawa, która pozwala podejść w taki i w owaki sposó
                            > b, tylko konsekwencja samego już planowania. To jest zresztą nie tylko kwestia
                            > sytuacji, w której ktoś ma oszczędności. To jest także konsekwencja chomikowani
                            > a wydatków budżetowych przez niektórych dysponentów, którzy mają świadomość, że
                            > nie wydadzą pełnej kwoty, a i tak mają środki do dyspozycji.

                            Nie ma ma chyba projektów naukowych miesięcznych, czy rocznych. Standard to 3-4 lata. Możesz w tym czasie coś sensownego z zrobić.
                            • sverir Re: Negativum znowu kłamie 25.10.25, 18:27
                              " To po co minister nauki:)"

                              Myślisz, że rola ministrów sprowadza się do bycia dysponentem części budżetowych?

                              "Ale jak ktoś ma dobry plan a nie ma środków, bo pieniędzy nie ma i nie będzie, to szlag człowieka trafia."

                              I słusznie. Mnie też trafia, gdy słyszę, że autorzy rozwojowego projektu szukają finansowania zagranicą, bo w PL nikt nie jest zainteresowany wsparciem, a oni już wyczerpali wszystkie możliwe ścieżki. I dostają zagraniczne finansowanie, pod warunkiem, że się przeniosą - i robią to.
                              Tylko jeszcze raz powtórzę - mamy fetysz % PKB. My, i tamci, i oni, i trwa dyskusja w mediach, ile to powinno być % PKB. Ale już poza mediami padają kwoty i to one są tutaj istotne, a nie odsetek PKB.

                              "Nie ma ma chyba projektów naukowych miesięcznych, czy rocznych. Standard to 3-4 lata. Możesz w tym czasie coś sensownego z zrobić"

                              To jeśli na dzień dobry planujecie wieloletni projekt w ramach wydatku jednorocznego, to tym bardziej nie jest to wina złego prawa, tylko osób, które o tym decydują.
                              • negativum Re: Negativum znowu kłamie 25.10.25, 19:05
                                sverir napisał:

                                > " To po co minister nauki:)"
                                >
                                > Myślisz, że rola ministrów sprowadza się do bycia dysponentem części budżetowyc
                                > h?
                                Pytam serio, po co minister nauki? By pobierał pensję i nic nie robił?


                                > "Ale jak ktoś ma dobry plan a nie ma środków, bo pieniędzy nie ma i nie będzie,
                                > to szlag człowieka trafia."
                                >
                                > I słusznie. Mnie też trafia, gdy słyszę, że autorzy rozwojowego projektu szukaj
                                > ą finansowania zagranicą, bo w PL nikt nie jest zainteresowany wsparciem, a oni
                                > już wyczerpali wszystkie możliwe ścieżki. I dostają zagraniczne finansowanie,
                                > pod warunkiem, że się przeniosą - i robią to.

                                Nawet nie. W Polsce, za przeproszeniem trzeba podać numer buta. Napisać koło 70 stronicowy projekt, który składa się z tekstu głównego, streszczenia, streszczenia sterczenia. streszczenia streszczenia streszczenia .

                                > Tylko jeszcze raz powtórzę - mamy fetysz % PKB. My, i tamci, i oni, i trwa dysk
                                > usja w mediach, ile to powinno być % PKB. Ale już poza mediami padają kwoty i t
                                > o one są tutaj istotne, a nie odsetek PKB.

                                To nie jest żaden fetysz. Nawet w domu planuje się wydatki podobnie. Na to około tyle dochodu, no to około tyle dochodu. Wtedy wiesz, że o 6 nad ranem nie zapuka do ciebie komornik. Nie wiem ile mld € wydaje np. Finlandia na naukę ale jest to bodajże (nie chce mi się tego sprawdzać) ponad 3% PKB. Są okresy gorsze lub lepsze. Ale każdy wie na czym stoi. Budżet to 100% PKB. Jest rezerwa celowa ileś tam procent PKB, a resztę dzieli się na zadania. Wiesz na czym stoisz.

                                > "Nie ma ma chyba projektów naukowych miesięcznych, czy rocznych. Standard to 3-
                                > 4 lata. Możesz w tym czasie coś sensownego z zrobić"
                                >
                                > To jeśli na dzień dobry planujecie wieloletni projekt w ramach wydatku jednoroc
                                > znego, to tym bardziej nie jest to wina złego prawa, tylko osób, które o tym de
                                > cydują.

                                Nie ma praktycznie gratów jednorocznych. Są stypendia na coś, ale grant wymaga np. zakupu aparatury. Samo to zajmuje koło roku. W tym czasie jedziesz na tym co miałeś, lub kumplach. Pierwsze co musisz zrobić to zakup odczynników. Bez tego nie ruszysz. Drugie to synteza. W ramach statutu masz dostęp do XRD i widzisz czy wyszło, czy nie wyszło. 1 rok jest na rozruch. A potem już leci.
                                • sverir Re: Negativum znowu kłamie 27.10.25, 05:33
                                  " Pytam serio, po co minister nauki? By pobierał pensję i nic nie robił?"

                                  Od kierowania odpowiednim działem administracji rządowej. Ale to nie oznacza, że ma trzymać w jednej ręce wszystkie wydatki, które można podciągnąć pod B+R.

                                  "To nie jest żaden fetysz. Nawet w domu planuje się wydatki podobnie. Na to około tyle dochodu, no to około tyle dochodu."

                                  W teorii pewnie tak. W praktyce ludzie patrzą, czy jest to 100 czy 200 złotych, a nie 1 czy 2 procent dochodów.

                                  "Nie wiem ile mld € wydaje np. Finlandia na naukę ale jest to bodajże (nie chce mi się tego sprawdzać) ponad 3% PKB"

                                  Bo jest to jakaś miara, nie mówię, że nie (a jeśli powiedziałem, to prostuję), szczególnie jeżeli chodzi o określenie kierunku rozwoju. Ostatecznie liczy się jednak konkretna kwota. Nie pojechałbyś pewnego pięknego dnia do Tuvalu realizować wielkie projekty, gdy władze państwa przeznaczą 15% PKB na badania i rozwój, prędzej wybierzesz Indie nawet jeśli przeznaczą 0,5%. Bo 15% dla Tuvalu to 40 mln złotych, a 0,5% dla Indii to 320 mld złotych. Choć z drugiej strony znajac Ciebie nie wykluczam, że właśnie na Tuvalu szukałbyś swoich szans na dofinansowanie - mniejsza konkurencja:)
                                  • negativum Re: Negativum znowu kłamie 27.10.25, 10:35
                                    sverir napisał:

                                    > " Pytam serio, po co minister nauki? By pobierał pensję i nic nie robił?"
                                    >
                                    > Od kierowania odpowiednim działem administracji rządowej. Ale to nie oznacza, ż
                                    > e ma trzymać w jednej ręce wszystkie wydatki, które można podciągnąć pod B+R.
                                    >
                                    > "To nie jest żaden fetysz. Nawet w domu planuje się wydatki podobnie. Na to oko
                                    > ło tyle dochodu, no to około tyle dochodu."
                                    >
                                    > W teorii pewnie tak. W praktyce ludzie patrzą, czy jest to 100 czy 200 złotych,
                                    > a nie 1 czy 2 procent dochodów.

                                    Ja tam wolę planować odnośnie do %.

                                    > "Nie wiem ile mld € wydaje np. Finlandia na naukę ale jest to bodajże (nie chce
                                    > mi się tego sprawdzać) ponad 3% PKB"
                                    >
                                    > Bo jest to jakaś miara, nie mówię, że nie (a jeśli powiedziałem, to prostuję),
                                    > szczególnie jeżeli chodzi o określenie kierunku rozwoju. Ostatecznie liczy się
                                    > jednak konkretna kwota. Nie pojechałbyś pewnego pięknego dnia do Tuvalu realizo
                                    > wać wielkie projekty, gdy władze państwa przeznaczą 15% PKB na badania i rozwój
                                    > , prędzej wybierzesz Indie nawet jeśli przeznaczą 0,5%. Bo 15% dla Tuvalu to 40
                                    > mln złotych, a 0,5% dla Indii to 320 mld złotych. Choć z drugiej strony znajac
                                    > Ciebie nie wykluczam, że właśnie na Tuvalu szukałbyś swoich szans na dofinanso
                                    > wanie - mniejsza konkurencja:)

                                    Hindusi są złym przykładem, bo tam dalej jest popularny system kastowy. Urodziłeś się biednym, to biednym umrzesz, bo taki twój los. Przejście z kasty do kasty jest bardzo trudne, o ile możliwe.
                                    Innym sposobem, który musimy brać pod uwagę jest PKB na głowę. Tu już Indie nie wypadają tak różowo nawet z tymi 320 mld. Prawie wszystkie systemy podatkowe opierają się na systemie procentowym. 10cina, VAT, PIT, CIT itd.
                                    • sverir Re: Negativum znowu kłamie 27.10.25, 11:02
                                      "Ja tam wolę planować odnośnie do %"

                                      Jak wspomniałem, jest to zawsze jakiś wskaźnik - powiedzenie "wydaję 300 złotych miesięcznie na X" niewiele mówi komuś, kto ocenia strukturę wydatków. Ale już "wydaję 25% na X" na taką ocenę pozwoli.

                                      "Hindusi są złym przykładem, bo tam dalej jest popularny system kastowy. "

                                      To zmień w przykładzie Indie na USA, Chiny, Japonię, a jeśli wolisz bardziej egzotycznie, to choćby i na Seszele, Dżibuti czy San Marino. W każdym z tych przypadków 0,5% PKB na naukę będzie więcej niż 15% PKB na Tuvalu.

                                      "Innym sposobem, który musimy brać pod uwagę jest PKB na głowę. Tu już Indie nie wypadają tak różowo nawet z tymi 320 mld. Prawie wszystkie systemy podatkowe opierają się na systemie procentowym."

                                      Oceniając jaki % PKB idzie na określone wydatki wcale nie musimy brać pod uwagę PKB na głowę. Pewnie miałoby to jakieś znaczenie dla szczegółowych analiz ekonomicznych, ale nic ponadto. Nadal Andora będzie miała mniejsze PKB niż Polska i nadal będziesz wolał polski 1% PKB, niż andorskie 100% (a prawdę mówiąc nawet 200%:)).
                                      • negativum Re: Negativum znowu kłamie 27.10.25, 12:35
                                        Sverirze,

                                        Procent PKB jaki przeznacza dana wspólnota pozwala oszacować czy zarządza nią dobry "urzędnik" czy nie. Wiadomym jest, że kraje o niskim PKB nie są wstanie przeznaczyć tyle samo na rozwój. Ale jeśli przeznaczają długoterminowo, to się rozwijają. Z tego co pamiętam SAMSUNG trudnił się przetwórstwem ryb i połowami. Mógł dalej łowić przez 80 lat, a postawił na coś innego.
                                        Nawet NATO nie rozlicza ile kto daje kasy netto, ale z tego ile procent PKB. Uznano, że bodajże 3% PKB wystarcza, by armia NATO nie tyle się rozwijała, co nie zwijała.
                                        Dalej życie potoczy się samo. Tak jak powiedziałem, podatki są zbierane procentowo. Żyjemy jeszcze w kulturze opartej na humanizmie. Są kraje, gdzie człowiekiem się nie przejmują.
                                        Kultura europejska opiera się na szacunku dla starych i niedołężnych. Na nauce, na służbie zdrowia, na edukacji, na bezpieczeństwie, na wolności przemieszczania się, na prawie własności… Ot tego jest państwo.
                                        Na służbę zdrowia dajmy na to 5%, na naukę 3%, na edukację 5%, na komunikację 3%, na bezpieczeństwo 3%. Piszę dla przykładu. Wychodzi 21%. Zostaje jeszcze 79%. Do podziały według uznania.
                                        Od tego powinniśmy zacząć, na zobaczeniu co mamy (100%) a potem na dzieleniu tego co zostało dodatkowo. Owsiak robi niby wrażenie. Ale w 5% Służby Zdrowia nie znaczy nic. A faktycznie 8.1 % :)

                                        Według wstępnych szacunków Głównego Urzędu Statystycznego, bieżące wydatki na ochronę zdrowia w Polsce w 2024 r. wyniosły 293,6 mld zł, co stanowi 8,1% PKB. W porównaniu z rokiem 2023 (246,6 mld zł), nastąpił wzrost o 47,0 mld zł. Wydatki te były wyższe niż w poprzednich latach, a ich poziom w przeliczeniu na mieszkańca pozostaje niższy niż średnia unijna.

                                        I mogą być niższe. Ale pewne.
                                        • negativum Re: Negativum znowu kłamie 27.10.25, 12:48
                                          negativum napisał:

                                          > Sverirze,

                                          Weźmy KD.
                                          "Umowa została zawarta na okres od 1 sierpnia 2024 do końca 2025 roku. Miasto Wrocław będzie współfinansować kursowanie pociągów w swoim obszarze. Łączna wartość umowy wynosi ok. 53 mln zł z VAT."

                                          Co dostało w zamian? Opinię miasta otwartego, także i na turystów. Turysta przyjeżdża robi zakupy, gdzieś śpi. A od tego są podatki. Opinia idzie w świat, naciągają nowi, w większej liczbie.

                                          gazetawroclawska.pl/najlepsza-restauracja-w-polsce-jest-we-wroclawiu-znalazla-sie-wsrod-najlepszych-na-swiecie-sa-wyniki-miedzynarodowego-konkursu/ar/c1p2-28114851
                                          www.wroclaw.pl/dla-mieszkanca/wroclaw-glowny-na-czele-rankingu-najlepszych-dworcow-w-europie
                                          1. Miejsce w śród dworców do 30 mln podróżnych rocznie.
                                          2. Miejsce w klasyfikacji ogólnej.

                                          Współczuję zapowiadającej. Buzia się jej nie zamyka…

                                          I pomyśleć, że jako dzieciak, wychowywałem się na ruinach powojennych jeszcze w latach 70-80.
                                          To jest inwestycja.
                                      • negativum Re: Negativum znowu kłamie 27.10.25, 19:06
                                        sverir napisał:

                                        > "Ja tam wolę planować odnośnie do %"
                                        >
                                        > Jak wspomniałem, jest to zawsze jakiś wskaźnik - powiedzenie "wydaję 300 złotyc
                                        > h miesięcznie na X" niewiele mówi komuś, kto ocenia strukturę wydatków. Ale już
                                        > "wydaję 25% na X" na taką ocenę pozwoli.
                                        >
                                        > "Hindusi są złym przykładem, bo tam dalej jest popularny system kastowy. "
                                        >
                                        > To zmień w przykładzie Indie na USA, Chiny, Japonię, a jeśli wolisz bardziej eg
                                        > zotycznie, to choćby i na Seszele, Dżibuti czy San Marino. W każdym z tych przy
                                        > padków 0,5% PKB na naukę będzie więcej niż 15% PKB na Tuvalu.
                                        >
                                        > "Innym sposobem, który musimy brać pod uwagę jest PKB na głowę. Tu już Indie ni
                                        > e wypadają tak różowo nawet z tymi 320 mld. Prawie wszystkie systemy podatkowe
                                        > opierają się na systemie procentowym."
                                        >
                                        > Oceniając jaki % PKB idzie na określone wydatki wcale nie musimy brać pod uwagę
                                        > PKB na głowę. Pewnie miałoby to jakieś znaczenie dla szczegółowych analiz ekon
                                        > omicznych, ale nic ponadto. Nadal Andora będzie miała mniejsze PKB niż Polska i
                                        > nadal będziesz wolał polski 1% PKB, niż andorskie 100% (a prawdę mówiąc nawet
                                        > 200%:)).

                                        Termin zapada 15 grudnia. Nie planuję wielkiego grantu. Ot, koło koło 2.5 mln złotych na 4 lata. Z tego jeśli mi się uda będę miał dodatkowo 2000 zł brutto co miesiąc. Razem 24 000 brutto, ale cały ciężar spoczywa na tobie. Ktoś kogo zatrudnię będzie miał 12000 zł ale co miesiąc. Mą roczną sumę uzyska w 2 miesiące.

                                        Praktycznie cała kasa idzie na sprzęt. Jeśli odwalę coś nie tak, to będę siedział. Nie będzie tak, że jak Naleśnik powiem dwie banki, to sobie PKO BP może wpisać w straty. Bo teraz my jesteśmy KO a nie nowocześni.
                                        Kumpel odchodzi z warsztatu za dwa lata. Emerytura. Dobry fachowiec. Ale Ci wymierają. Siłaczki odchodzą w przeszłość. Liczy się kasa. Nie ma kasy, to jest pytanie "czy pan dziś się mył". Dlatego nie przywiązuję wagi do tego, by dzieci zostały w Polsce. Niech szukają własnej drogi.
                                      • negativum Re: Negativum znowu kłamie 27.10.25, 21:14
                                        sverir napisał:

                                        > "Ja tam wolę planować odnośnie do %"
                                        >
                                        > Jak wspomniałem, jest to zawsze jakiś wskaźnik - powiedzenie "wydaję 300 złotyc
                                        > h miesięcznie na X" niewiele mówi komuś, kto ocenia strukturę wydatków. Ale już
                                        > "wydaję 25% na X" na taką ocenę pozwoli.
                                        >
                                        > "Hindusi są złym przykładem, bo tam dalej jest popularny system kastowy. "
                                        >
                                        > To zmień w przykładzie Indie na USA, Chiny, Japonię, a jeśli wolisz bardziej eg
                                        > zotycznie, to choćby i na Seszele, Dżibuti czy San Marino. W każdym z tych przy
                                        > padków 0,5% PKB na naukę będzie więcej niż 15% PKB na Tuvalu.
                                        >
                                        > "Innym sposobem, który musimy brać pod uwagę jest PKB na głowę. Tu już Indie ni
                                        > e wypadają tak różowo nawet z tymi 320 mld. Prawie wszystkie systemy podatkowe
                                        > opierają się na systemie procentowym."
                                        >
                                        > Oceniając jaki % PKB idzie na określone wydatki wcale nie musimy brać pod uwagę
                                        > PKB na głowę. Pewnie miałoby to jakieś znaczenie dla szczegółowych analiz ekon
                                        > omicznych, ale nic ponadto. Nadal Andora będzie miała mniejsze PKB niż Polska i
                                        > nadal będziesz wolał polski 1% PKB, niż andorskie 100% (a prawdę mówiąc nawet
                                        > 200%:)).

                                        Na ważne kto skąd jest, każdy ma takie środki jakimi dysponuje jego kraj.
                                        Właśnie wysłałem grupę Hindusów w Kosmos. Na recenzję straciłem 2 godziny, by coś zasugerować nie być zbyt okrutnym. Inni recenzenci posuwali się do dwóch zdań. Nie byli tak empatyczni. A przecież Indie mają 320 mld. Mogę o złośliwość podejrzewać siebie, ale nie innych.
        • tapatik Re: Negativum znowu kłamie 23.10.25, 22:03
          tapatik napisał:

          > > Nakłady na naukę jednocześnie spadły z 1.56% do 1% PKB.
          > > Czyli skromny spadek wyniósł 56%.
          >
          > Nie. Z tych liczb wynika, że spadek wyniósł 36% (1-1/1,56).

          Oczywiście chodzi o 36 punktów procentowych, przepraszam za pomyłkę.
        • stefan4 Re: Negativum znowu kłamie 24.10.25, 00:35
          tapatik:
          > z danych do których ja dotarłem wynika, że rzeczywiście mamy tendencję
          > spadkową, ale nie do poziomu 1%, ale do poziomu 1,44%.

          Czyli o   1−1.44/1.56 = 0.077 = 7.7%   udziału nauki w ,,nakładach wewnętrznych''.

          - Stefan
          • boggi_dan Re: Negativum znowu kłamie 24.10.25, 11:42
            stefan4 napisał:

            > tapatik:
            > > z danych do których ja dotarłem wynika, że rzeczywiście mamy tendencję
            > > spadkową, ale nie do poziomu 1%, ale do poziomu 1,44%.
            >
            > Czyli o   1−1.44/1.56 = 0.077 = 7.7%   udziału nauki w ,,nakład
            > ach wewnętrznych''.
            >
            > - Stefan
            >
            Jasne. Temu tuskowemu rządowi zabrakło dla nauki po całości.
            Możemy jedynie dodać, że w konkursie na 186 wniosków infrastrukturalnych pozytywnie oceniono 175 a środki dostało tylko 11. Wygląda to na całkowitą zapaść kraju, jeśli chodzi o finansowanie infrastruktury badawczej.

            Niemcom niepotrzebne polskie uczelnie, tylko tani robotnicy na szparagi.
            • adam.eu Re: Negativum znowu kłamie 24.10.25, 12:43
              boggi_dan napisał:


              > Niemcom niepotrzebne polskie uczelnie, tylko tani robotnicy na szparagi.

              A CCCP potrzebne są takie wpisy, im więcej w tym stylu to lepiej.
            • negativum Re: Negativum znowu kłamie 24.10.25, 13:42
              boggi_dan napisał:

              > stefan4 napisał:
              >
              > > tapatik:
              > > > z danych do których ja dotarłem wynika, że rzeczywiście mamy tenden
              > cję
              > > > spadkową, ale nie do poziomu 1%, ale do poziomu 1,44%.
              > >
              > > Czyli o   1−1.44/1.56 = 0.077 = 7.7%   udziału nauki w ,,nakład
              > > ach wewnętrznych''.
              > >
              > > - Stefan
              > >
              > Jasne. Temu tuskowemu rządowi zabrakło dla nauki po całości.
              > Możemy jedynie dodać, że w konkursie na 186 wniosków infrastrukturalnych pozyt
              > ywnie oceniono 175 a środki dostało tylko 11. Wygląda to na całkowitą zapaść kr
              > aju, jeśli chodzi o finansowanie infrastruktury badawczej.
              >
              > Niemcom niepotrzebne polskie uczelnie, tylko tani robotnicy na szparagi.

              Czyli jakby nie liczył:
              11/186 = 5.91 %
              co zaraz podniosą inny, że to aż
              11/175 = 6.29 %

              Dla Stefana i Adama, wyjaśnię czym jest %. Otóż to 1/100.
              Z całości obojętnie jakby nie liczył (nawet pozytywnie ocenionych) wniosków wychodzi ~ 6 sztuk na 100 wniosków. XX gospodarka świata…
              • stefan4 Re: Negativum znowu kłamie 24.10.25, 14:30
                negativum:
                > wyjaśnię czym jest %. Otóż to 1/100.

                Uff... Tym razem nie skłamałeś.

                - Stefan
    • m.c.hrabia Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 25.10.25, 18:40
      O 100% za dużo
      • tapatik Re: 1% procent PKB na naukę, hurra Herr Donaldzie 25.10.25, 22:26
        Dlaczego?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka