Dodaj do ulubionych

Zlikwidować urząd Prezydenta - jest zbyt kosztowny

01.10.26, 23:17
Nie widzę rozwiązania w systemie prezydenckim.
Można równie dobrze wyciągnąć przeciwny wniosek: zlikwidować urząd prezydenta jako odrębny, kosztowny i stale konfliktogenny ośrodek władzy wykonawczej.

Polska Konstytucja zakłada, że prezydent ma być przede wszystkim gwarantem ciągłości państwa i „czuwać nad przestrzeganiem Konstytucji”, wykonując swoje zadania w jej granicach.
Tak wprost stanowi art. 126.

Problem polega na tym, że żadna konstytucja nie jest całkowicie odporna na sytuację, w której osoba sprawująca urząd zaczyna wykorzystywać jego kompetencje do politycznej wojny, niszczenia Polski zamiast do stabilizowania państwa.
Konstytucję pisze się przy założeniu działania instytucji w dobrej wierze, zgodnie z prawem i dla dobra państwa, a nie jako instrukcję zabezpieczającą każdy możliwy przypadek nadużywania kompetencji jak to widzieliśmy u Dudy i widzimy u Nawrockiego.

Doświadczenia prezydentury Dudy oraz obecne spory wokół sposobu korzystania z kompetencji przez Nawrockiego pokazują jedno: mandat z wyborów powszechnych połączony z wetem i innymi instrumentami blokowania może zamienić prezydenta z arbitra w konkurencyjne centrum polityczne.
W przypadku konkretnych działań ocena, czy doszło do naruszenia Konstytucji, wymaga oczywiście odniesienia do konkretnych przepisów i rozstrzygnięć - nie każde ostre wykorzystanie konstytucyjnej kompetencji samo w sobie jest jej złamaniem.

Dlatego zamiast pytać, jak jeszcze bardziej wzmocnić prezydenta, warto zapytać:
po co utrzymywać dwa ośrodki władzy wykonawczej, skoro prezydencki może przez pięć lat przeszkadzać drugiemu?

Parlament wybiera większość, większość tworzy rząd, rząd odpowiada przed parlamentem - i wiadomo, kto odpowiada za państwo.
Funkcje reprezentacyjne głowy państwa może wykonywać urząd ceremonialny, bez własnego politycznego mandatu do prowadzenia równoległej wojny z rządem, bez Kancelarii obrosłej politykami przegranej władzy, niezwykle kosztownej..

Bo jeśli lekarstwem na konflikt prezydent - premier ma być jeszcze silniejszy prezydent, to równie logiczną odpowiedzią jest: zlikwidować źródło konfliktu, zamiast je wzmacniać.
Rząd niech rządzi i odpowiada przed Parlamentem.
Obserwuj wątek
    • hordol Re: Zlikwidować urząd Prezydenta - jest zbyt kosz 02.10.26, 05:52
      Rząd niech rządzi i odpowiada przed Parlamentem.
      =============================================
      W polsce to raczej rząd rządzi parlamentem "odpowiada" to brzmi dumnie ale w praktyce mało znaczy.
      • hymenoz Re: Zlikwidować urząd Prezydenta - jest zbyt kosz 02.10.26, 10:35
        hordol napisała:

        > Rząd niech rządzi i odpowiada przed Parlamentem.
        > =============================================
        > W polsce to raczej rząd rządzi parlamentem "odpowiada" to brzmi dumnie ale w pr
        > aktyce mało znaczy.

        Problemów jest znacznie więcej. Po co prezydentowi dano możliwość zgłaszania inicjatyw ustawodawczych, skoro one odrzucane są bez jakiekolwiek przyczyny i procedowania. Przykładowo, Marszałek Komorowski wszystkie inicjatywy zgłaszane prezydenta schował do zamrażarki nie pozwalając na uruchomienie procesu legislacyjnego. Ten element na jeszcze większe znaczenie w samym parlamencie, po co opozycja, skoro marszałek decyduje o tym jakie inicjatywy ustawodawcze mają być procedowane w sytuacji, gdy pomysłodawca konstytucji zapomniał wprowadzić limitu czasowego dla marszałka. To prosty mechanizm, który wraz ze stosowaniem dyscypliny partyjnej całkowicie podporządkowuje władzę ustawodawczą władzy wykonawczej.
      • stasi1 Re: Zlikwidować urząd Prezydenta - jest zbyt kosz 02.10.26, 11:00
        Może poseł nie.powinien być ministrem? Teoretycznie teraz sejm pracuję w normalnych godzinach ale jak PiS był u władzy to często posiedzenia kończyły się po północy bo ministrowie nie mogli rano być w sejmie.
        • stefan4 Re: Zlikwidować urząd Prezydenta - jest zbyt kosz 02.10.26, 11:37
          stasi1:
          > Może poseł nie.powinien być ministrem?

          Również moim zdaniem nie powinien. Władze wykonawcza i ustawodawcza powinny być rozdzielone, bo inaczej zbyt często dochodzi do konfliktów interesów.

          Ale gdybyśmy taki zakaz łączenia zapisali w prawie, to chyba byłby to ewenement europejski, nie?

          - Stefan
          • stasi1 Re: Zlikwidować urząd Prezydenta - jest zbyt kosz 03.10.26, 12:03
            Może to byłby dobry przykład? Nikt tego nie stosuje bo nikt nie próbował
          • stasi1 Re: Zlikwidować urząd Prezydenta - jest zbyt kosz 03.10.26, 12:07
            No nie:
            ,,W państwach z systemem prezydenckim (np. w Stanach Zjednoczonych) oraz w niektórych państwach z systemem parlamentarnym o ścisłym podziale władz (np. w Belgii, Holandii, Luksemburgu, Szwecji czy Norwegii) poseł (członek parlamentu) nie może jednocześnie pełnić funkcji ministra.".
            Przez to że poseł może być ministrem jeden dowódca żandarmerii stracił stołek
    • mazala2 Re: Zlikwidować urząd Prezydenta - jest zbyt kosz 02.10.26, 11:10
      Różne systemy sprawowania władzy w społeczeństwach charakteryzują się różną sprawczością w czasie. Tak wic dyskutowanie o tym, który system jest "lepszy" zależy od celu jaki władza stawia sobie do zrealizowania i w jakiej perspektywie czasowej. Badanie naukowe dowiodły, ze systemy autokratyczne są sprawniejsze od demokratycznych a praktyka historyczna potwierdziła to zjawisko wielokrotnie. Inną sprawą niezmiernie ważną jest proces ustabilizowania się władzy i tu badania na modelach społecznych i praktyka dowiodły, że czynnikiem najsilniej stabilizującym władzę jest polityczne kłamstwo, którego istotą jest utrwalone od tysiącleci przekonanie o "szczęściu wynikającym z obfitości posiadania dóbr materialnych".
      W Polsce trwa nadal transformacja ustrojowa sprowadzająca się, moim zdaniem, do dalszej rozbudowy krajowych elit finansowych co może wyglądać na walkę polityczną o władzę.
    • perla.roztocza Re: Zlikwidować urząd Prezydenta - jest zbyt kosz 02.10.26, 12:12
      kawa_poranna11 napisała:

      > Nie widzę rozwiązania w systemie prezydenckim.

      dla polskiego charakteru system prezydencki jest najlepszy.
      System parlamentarno-gabinetowy to zbieranina często o przeciwnych poglądach.
      Prezydenta wybiera cały naród, i wiemy na kogo głosujemy i kto personalnie będzie rządził.
      My mamy w sobie za dużo anarchii, za dużo kłótliwości aby obecny ustrój dobrze się sprawował.
      Ty byś nie zakładała co chwilę wątków o potrzebie urzędu prezydenta gdyby nim był Trzaskowski,
      a teraz to robisz bo nie możesz się pogodzić z wynikiem wyborów, i to jest ten gen polskiej anarchii właśnie.
      • kawa_poranna11 Re: Zlikwidować urząd Prezydenta - jest zbyt kosz 02.10.26, 16:31
        perla.roztocza napisał(a):

        > kawa_poranna11 napisała:
        >
        > > Nie widzę rozwiązania w systemie prezydenckim.
        >
        > dla polskiego charakteru system prezydencki jest najlepszy.
        > System parlamentarno-gabinetowy to zbieranina często o przeciwnych poglądach.
        > Prezydenta wybiera cały naród, i wiemy na kogo głosujemy i kto personalnie będz
        > ie rządził.
        > My mamy w sobie za dużo anarchii, za dużo kłótliwości aby obecny ustrój dobrze
        > się sprawował.
        > Ty byś nie zakładała co chwilę wątków o potrzebie urzędu prezydenta gdyby nim b
        > ył Trzaskowski,
        > a teraz to robisz bo nie możesz się pogodzić z wynikiem wyborów, i to jest ten
        > gen polskiej anarchii właśnie.

        Nie, „polski charakter” nie jest żadnym argumentem za systemem prezydenckim.
        To raczej argument z narodowego stereotypu: skoro Polacy są rzekomo kłótliwi, to dajmy jednej osobie jeszcze więcej władzy.
        Genialne lekarstwo - na konflikt odpowiedzieć koncentracją władzy.

        Po drugie, twierdzenie, że w systemie prezydenckim „wiemy, kto będzie rządził”, brzmi efektownie, ale upraszcza rzeczywistość.
        Państwem nie rządzi jeden człowiek.
        Potrzebne są parlament, budżet, administracja, ministrowie, sądy i większości zdolne uchwalać prawo.
        Nawet bardzo silny prezydent może mieć parlament z przeciwnego obozu i wtedy konflikt nie znika - tylko przenosi się na inną linię.

        Po trzecie, obecna Konstytucja jasno stanowi, że to Rada Ministrów prowadzi politykę wewnętrzną i zagraniczną państwa, natomiast prezydent jest najwyższym przedstawicielem RP, gwarantem ciągłości władzy i ma czuwać nad przestrzeganiem Konstytucji.
        To nie jest przypadek.
        Konstrukcja miała rozdzielać role, a nie tworzyć dwóch konkurujących ze sobą premierów.

        I właśnie tutaj dochodzimy do sedna.
        Skoro sam przyznajesz, że Polacy mają „za dużo anarchii i kłótliwości”, to po co tworzyć urząd wyposażony w silny mandat z wyborów powszechnych, własne zaplecze polityczne i instrumenty blokowania rządu?
        To nie usuwa polskiej kłótliwości.
        To daje jej drugi pałac, drugi mandat i konstytucyjne narzędzia do prowadzenia wojny z rządem.

        Argument z Trzaskowskim też jest tylko próbą zgadywania cudzych motywów zamiast odpowiedzi na problem ustrojowy.
        Można uważać urząd prezydenta za źle skonstruowany niezależnie od tego, kto akurat siedzi w Pałacu Prezydenckim.
        Dziś jest Nawrocki, wcześniej był Duda, jutro może być ktoś z całkiem przeciwnego obozu.
        Ustrój projektuje się właśnie na taką sytuację, a nie pod nazwisko aktualnego lokatora.

        I jeszcze jedno:
        prezydent rzeczywiście jest wybierany bezpośrednio przez obywateli.
        Ale z tego nie wynika, że powinien sam rządzić państwem.
        Bezpośredni mandat nie jest magicznym dowodem na lepszy ustrój.
        Jest natomiast świetnym źródłem konfliktu, kiedy prezydent mówi: „mnie też wybrał naród”, a rząd odpowiada: „nas wybrała większość parlamentarna”.

        Jeśli więc naprawdę chcesz mniej polskiej anarchii, to konsekwentnym rozwiązaniem jest raczej jedno jasno określone centrum odpowiedzialności za rządzenie, a nie dwóch politycznych wodzów mogących przez pięć lat udowadniać, który z nich ma większe poparcie narodu.

        A zdanie „chcesz zlikwidować urząd tylko dlatego, że przegrał twój kandydat” jest już nie argumentem ustrojowym, lecz zwykłą personalną zaczepką.
        Zamiast analizować system, próbujesz analizować rozmówcę.
        To zazwyczaj znak, że argumenty dotyczące samego systemu właśnie ci się skończyły.
        • boggi_dan Re: Zlikwidować urząd Prezydenta - jest zbyt kosz 06.10.26, 23:42
          W tym długim monologu nie dodałaś jednego. W konstytucji- Dzieli ją wspólnie z Radą Ministrów i premierem. Ale jak może dzielić z nierobem Tuskiem, który biega na Krakowskim Przedmieściu i wypomina konie Prezydentowi. A sam ma Siwka u siebie. Niech go ujedża
        • sverir Re: Zlikwidować urząd Prezydenta - jest zbyt kosz 07.10.26, 04:34
          "Po trzecie, obecna Konstytucja jasno stanowi, że[...]"

          Trochę bez sensu bronić się przed zmianą Konstytucji tym, że Konstytucja obecnie stanowi. Teraz tak jest, perła postuluje zmianę Konstytucji, żeby było inaczej.

    • manhu Zlikwidować też Sejm i Senat 03.10.26, 12:01
      Sejm i Senat też do likwidacji, są bardzo kosztowne, a przyklepują ustawy rządowe.

      A przynajmniej zmniejszyć, w ponad 8 razy większych USA jest tylu samo senatorów i posłów co w Polsce.

      Tak samo z radnymi. W filmach z USA radny to jest ktoś, bo jest ich mało. Np. 15 w LA (2x mniejsza Warszawa ma 4x więcej).

      Oczywiście zlikwidować też rząd, rozdęty do granic obłędu. Może nie w całości, Tusk może zostać (także min. Wojska, Sprawiedliwości, Gospodarki), no i trochę prawników z administracji do przygotowania ustaw (100x krótszych niż obecnie, obecnie prawa nie zna nikt, w tym sędziowie, bo nikt tego nie czyta np. 30 tys stron slangu rocznie).
    • no-popis rząd jest tani? 06.10.26, 13:24
      kawa_poranna11 napisała:

      > Nie widzę rozwiązania w systemie prezydenckim.
      > Można równie dobrze wyciągnąć przeciwny wniosek: zlikwidować urząd prezydenta j
      > ako odrębny, kosztowny i stale konfliktogenny ośrodek władzy wykonawczej.
      Można równie dobrze wyciągnąć przeciwny wniosek: zlikwidować ten gigantyczny i rozpasły w kosztach rząd
      jako odrębny, kosztowny i stale konfliktogenny ośrodek władzy wykonawczej.
    • speedy13 Re: Zlikwidować urząd Prezydenta - jest zbyt kosz 06.10.26, 22:14
      kawa_poranna11 napisała:

      > Nie widzę rozwiązania w systemie prezydenckim.
      > Można równie dobrze wyciągnąć przeciwny wniosek: zlikwidować urząd prezydenta j
      > ako odrębny, kosztowny i stale konfliktogenny ośrodek władzy wykonawczej.
      :) :)

      Zastanów się co w tej kwestii napiszesz za np. 5-10 lat, gdy sejm będzie zdominowany przez prawicę, a prezydentem zostanie Donald Tusk na przykład.
      • kawa_poranna11 Re: Zlikwidować urząd Prezydenta - jest zbyt kosz 07.10.26, 02:58
        speedy13 napisał:

        > Zastanów się co w tej kwestii napiszesz za np. 5-10 lat, gdy sejm będzie zdomin
        > owany przez prawicę, a prezydentem zostanie Donald Tusk na przykład.
        >
        Za 5–10 lat napiszę dokładnie to samo, nawet jeśli prezydentem będzie Tusk.
        Ustroju nie urządza się pod nazwiska ani pod zasadę „nasz prezydent dobry, wasz zły”.
        Jeśli dwa ośrodki władzy mają się stale blokować, to problemem jest konstrukcja
        systemu, nie aktualny lokator Pałacu.

        Byle prezydent - Tusk, Nawrocki czy ktokolwiek inny = przede wszystkim nie szkodził
        Polsce i Polakom jak to robił upartyjniony po pisowsku Duda lub upartyjniony po
        Brunowemu Nawrocki, którego głównym zadaniem jest szkodzić rządowi i Polsce.

        Argument „jeszcze zatęsknisz za prezydentem, gdy będzie nasz” brzmi bardziej
        jak kibicowanie drużynie niż myślenie o państwie.
        • sverir Re: Zlikwidować urząd Prezydenta - jest zbyt kosz 07.10.26, 04:34
          " Byle prezydent - Tusk, Nawrocki czy ktokolwiek inny = przede wszystkim nie szkodził [...]"

          I dobrze, żeby byle premier i byle Sejm nie szkodzili również:)
          • kawa_poranna11 Re: Zlikwidować urząd Prezydenta - jest zbyt kosz 07.10.26, 15:11
            Oczywiście.
            Tyle że premiera i Sejmu nie da się zlikwidować bez likwidacji rządu i parlamentu.
            A urząd prezydenta, jeśli ma głównie dublować kompetencje, wetować i generować koszty, można przynajmniej zapytać, czy rzeczywiście jest państwu niezbędny.
            Argument „inni też mogą szkodzić” nie jest jeszcze argumentem za utrzymywaniem kolejnego ośrodka władzy.
            • stefan4 Re: Zlikwidować urząd Prezydenta - jest zbyt kosz 07.10.26, 16:26
              kawa_poranna11:
              > urząd prezydenta, jeśli ma głównie dublować kompetencje, wetować i generować
              > koszty, można przynajmniej zapytać, czy rzeczywiście jest państwu niezbędny.

              Prezydent mógłby być pożyteczny, gdyby nie miał żadnych uprawnień stanowiących ani hamujących, a działał wyłącznie w sferze ,,ducha''.

              Wiesz, władza jest trucizną. Jeśli nie jest pilnowana, szybko się wyradza i korumpuje. Gdyby istniał ktoś o dużym autorytecie społecznym, którego jedynym zadaniem było pilnowanie tych złych objawów jeszcze w ich wczesnym stadium i podnoszenie alarmu... Ech, marzenia.

              Skąd wziąć kogoś o niekwestionowanym autorytecie, tego oczywiście nie wiem. Ale mieliśmy precedens: w 1990 Wałęsa został wybrany przez 3/4 elektoratu. Potem niestety rozmienił to poparcie na drobne, starając się ,,rządzić''. Prezydent nie powinien rządzić, nie do tego służy. Powinien pilnować ,,żyrandola'' zasad; prawnych i nie tylko.

              - Stefan
              • kawa_poranna11 Re: Zlikwidować urząd Prezydenta - jest zbyt kosz 07.10.26, 18:55
                W sferze ducha?
                Takich jest pełno i w Polsce, i za granicą.
                Tylko ustawić prokuraturę aby na ich działania mieli oko.
                Zlikwidować.
                Koszty zbędne dotąd zagospodarować choćby na niepełnosprawnych.
              • sverir Re: Zlikwidować urząd Prezydenta - jest zbyt kosz 07.10.26, 19:27
                "Skąd wziąć kogoś o niekwestionowanym autorytecie, tego oczywiście nie wiem. Ale mieliśmy precedens: w 1990 Wałęsa został wybrany przez 3/4 elektoratu. Potem niestety rozmienił to poparcie na drobne, starając się ,,rządzić''. Prezydent nie powinien rządzić, nie do tego służy. Powinien pilnować ,,żyrandola'' zasad; prawnych i nie tylko."

                Bez kompetencji nie jest w stanie pilnować żadnych zasad, więc mógłby w tej sytuacji pełnić wyłącznie funkcje ceremonialne. A z ciekawości - znamy system, w którym parlament uchwala akt i staje się on automatycznie prawem, bez żadnych obostrzeń w postaci kontrasygnaty czy kontroli?

                • hymenoz Re: Zlikwidować urząd Prezydenta - jest zbyt kosz 08.10.26, 20:09
                  sverir napisał:


                  > A z ciekawości - znamy system, w k
                  > tórym parlament uchwala akt i staje się on automatycznie prawem, bez żadnych ob
                  > ostrzeń w postaci kontrasygnaty czy kontroli?

                  Chyba nie ma takiego. może w jakiejś teorii niekoniecznie naukowej. Ale model brytyjski jest dość bliski takiej idei.
                  W Wielkiej Brytanii obowiązuje doktryna, zgodnie z którą parlament ma niemal nieograniczoną władzę ustawodawczą i żaden sąd nie może uchylić jego ustawy. Ale ustawa wymaga Royal Assent, czyli podpisu monarchy.
                  • sverir Re: Zlikwidować urząd Prezydenta - jest zbyt kosz 09.10.26, 06:58
                    "Chyba nie ma takiego. może w jakiejś teorii niekoniecznie naukowej. Ale model brytyjski jest dość bliski takiej idei"

                    Fakt, brytyjski model jest dość bliski temu. Niemniej brytyjski parlamentaryzm ma ponad 800 lat tradycji (może nie tyle parlamentaryzm i nie tyle tradycji, co ustrój wykuwał się kilkaset lat), a jednak kultura polityczna i prawna państwa ma swoje znaczenie przy korzystaniu z rozwiązań. No i sam proces legislacyjny jest taki, że nad tekst aktu muszą się zgodzić równocześnie obie izby, podczas gdy u nas większość sejmowa spokojnie może ignorować wszystkie senackie poprawki tak długo, jak będzie nad nimi głosować.

                    "W Wielkiej Brytanii obowiązuje doktryna, zgodnie z którą parlament ma niemal nieograniczoną władzę ustawodawczą i żaden sąd nie może uchylić jego ustawy. Ale ustawa wymaga Royal Assent, czyli podpisu monarchy."

                    Który od ponad 300 lat nie odmówił podpisu, a są brytyjscy "konstytucjonaliści" w ocenie których odmowa podpisu byłaby "niekonstytucyjna".
            • sverir Re: Zlikwidować urząd Prezydenta - jest zbyt kosz 07.10.26, 19:25
              " Tyle że premiera i Sejmu nie da się zlikwidować bez likwidacji rządu i parlamentu. "

              No, Sejm to akurat się da, wystarczy zostawić Senat:)

              "A urząd prezydenta, jeśli ma głównie dublować kompetencje, wetować i generować koszty, można przynajmniej zapytać, czy rzeczywiście jest państwu niezbędny. "

              A to prawda, że Sejm i Senat nie dublują kompetencji. Senat bowiem nie robi nic, Sejm przynajmniej czeka na to, co postanowi Premier:))

              "Argument „inni też mogą szkodzić” nie jest jeszcze argumentem za utrzymywaniem kolejnego ośrodka władzy. "

              Nie, ale jest argumentem za konsekwencją. Jeśli chcemy zmian w zakresie prezydenta, bo szkodzi lub może szkodzić, to chrońmy w tej samej sytuacji Parlamentu.
        • no-popis Re: Zlikwidować urząd Prezydenta - jest zbyt kosz 07.10.26, 06:00
          kawa_poranna11 napisała:

          > speedy13 napisał:
          >
          > > Zastanów się co w tej kwestii napiszesz za np. 5-10 lat, gdy sejm będzie
          > zdomin
          > > owany przez prawicę, a prezydentem zostanie Donald Tusk na przykład.
          > >
          > Za 5–10 lat napiszę dokładnie to samo, nawet jeśli prezydentem będzie Tusk.
          > Ustroju nie urządza się pod nazwiska ani pod zasadę „nasz prezydent dobry, wasz
          > zły”.
          > Jeśli dwa ośrodki władzy mają się stale blokować, to problemem jest konstrukcja
          Klasyka propagandy, nie napisałem PrOpagandy, obietnicę zamieniasz w fakt :)
          Może zaprezentuj fakt czyli coś co napisałaś w takim układzie ale zrobiłaś to.....np skrytykowałaś Żurka za niekompetencję, jako prawnika i Ministra SPrawiedliwości, kiedy twierdził , że decyzja sądu o Liście Żelaznym wymaga kontrasygnaty prokuratora.
    • j-k Zlikwidować system partyjny - jest zbyt kosztowny 07.10.26, 16:42
      System Prezydencki jest tanszy (vide Francja) i o wiele bardziej efektywny.

      Rzad robi to co mu Prezydent poleca i po klopocie.

      a jak zle to robi - to sie wymienia i stawia nowego Premiera.
      • j-k Polska Konstytucja Kwietniowa 1935 07.10.26, 16:54
        wprowadzajaca System Prezydencki - co goraco polecam:
        .
        pl.wikipedia.org/wiki/Konstytucja_kwietniowa
        • poznaniak.jeden Re: Polska Konstytucja Kwietniowa 1935 07.10.26, 20:04
          Pomyłka
    • poznaniak.jeden Re: Zlikwidować urząd Prezydenta - jest zbyt kosz 07.10.26, 20:03
      Rzeczywiście , a miał być taki reprezentacyjny i "patriotyczny"
      • kawa_poranna11 Re: Zlikwidować urząd Prezydenta - jest zbyt kosz 07.10.26, 20:38
        poznaniak.jeden napisał(a):

        > Rzeczywiście , a miał być taki reprezentacyjny i "patriotyczny"

        Nasz drogi Pan Prezydent.
        Za nasze kupił sobie konie, kuca dla Kaczyńskiego.
        Snusy też kupuje na nasz koszt?
        Kaczyński Lech Viagrę na wiadra kupował , ten konie dla siebie.
        Też za nie jego.
    • czciborwielki Jestem za! 08.10.26, 00:32
      kawa_poranna11 napisała:

      > Nie widzę rozwiązania w systemie prezydenckim.
      > Można równie dobrze wyciągnąć przeciwny wniosek: zlikwidować urząd prezydenta j
      ...

      Albo zlikwidować, albo prezydent powinien być wybierany przez sejm na czas kadencji sejmu, z ograniczonymi, tylko reprezentacyjnymi uprawnieniami. Bez żadnego pałacu i świty, tylko z biurem przy sejmie. Władze mają być 3: ustawodawcza, wykonawcza i sądownicza, a nie jeszcze jakaś czwarta batyrowska.

      Oczywiście można też mieć system prezydencki, gdzie to prezydent jest władzą wykonawczą i kompletuje swój rząd, jak we Francji czy USA.

      Ale nasz system mieszany, gdzie prezydent bez uprawnień może dowolnie przeszkadzać rządowi, jest najgłupszy z możliwych.
      • sverir Re: Jestem za! 08.10.26, 04:50
        "Władze mają być 3: ustawodawcza, wykonawcza i sądownicza, a nie jeszcze jakaś czwarta batyrowska. "

        Prezydent jest przedstawicielem władzy wykonawczej.

        "Ale nasz system mieszany, gdzie prezydent bez uprawnień może dowolnie przeszkadzać rządowi, jest najgłupszy z możliwych"

        Z czystej, obiektywnej ciekawości - dlaczego? Jakie obiektywne kryteria przemawiają za takim ujęciem sprawy? Autentycznie absolutnie serio ciekawi mnie, dlaczego uważasz, że prymat w państwie powinien mieć urząd, w którego obsadzeniu nie bierzesz wyboru, a ograniczać chcesz ten, który sam wybierasz? Uważasz się za - za przeproszeniem - głupszego od posłów?
        • stefan4 Re: Jestem za! 08.10.26, 10:26
          czciborwielki
          > Albo zlikwidować, albo prezydent powinien być wybierany przez sejm na czas kadencji
          > sejmu, z ograniczonymi, tylko reprezentacyjnymi uprawnieniami. Bez żadnego pałacu
          > i świty, tylko z biurem przy sejmie.

          sverir:
          > dlaczego uważasz, że prymat w państwie powinien mieć urząd, w którego obsadzeniu
          > nie bierzesz wyboru, a ograniczać chcesz ten, który sam wybierasz?

          On nie chce, żeby tak wybrany prezydent miał ,,prymat w państwie''. Tylko żeby ograniczyć mu uprawnienia do czysto reprezentacyjnych.

          Ale w takim razie projekt Czcibora wymaga drobnych zmian. Np. nie należałoby odbierać prezydentowi ,,świty'', bo giermkowie i damy dworu znacznie podnoszą reprezentacyjność monarchy, więc mu się należą. Trzeba za to odebrać mu biuro doradców chcących wykazać się politycznie. Pałac zostawić, bo to jest budynek reprezentacyjny. Natomiast biuro w Sejmie — wykluczone. Do Sejmu wpuszczać prezydenta rzadko i po odbytej ceremonii zaraz usuwać, żeby nie próbował knuć z co bardziej chwiejnymi posłami.

          - Stefan
          • sverir Re: Jestem za! 08.10.26, 12:24
            "On nie chce, żeby tak wybrany prezydent miał ,,prymat w państwie''. Tylko żeby ograniczyć mu uprawnienia do czysto reprezentacyjnych."

            Zastosowałem skrót myślowy -> chciałby ograniczać kompetencje prezydenta, bo przeszkadza rządowi, stąd pomysł, aby Sejm wybierał urząd, który zamiast realnych kompetencji będzie kwiatkiem do kożucha. Rządu nie wybiera, wpływ na wybór jest iluzoryczny, a jednak nie przeszkadza mu to i nie oczekuje, że premier z ministrami będą tylko ceremonialni.

            O ile rozumiem, dlaczego w kokretnej konfiguracji politycznej preferuje rzad ponad prezydenta, to jednak poruszył zmianę Konstytucji. I tutaj się właśnie zastanawiam - dlaczego uważa, że powinien zniknąć urząd, na którego obsadzenie ma wpływ, a powinien pojawić się w jego miejsce taki, na którego obsadzenie wyboru nie ma.

          • czciborwielki Re: Jestem za! 08.10.26, 18:32
            stefan4 napisał:

            > czciborwielki
            > > Albo zlikwidować, albo prezydent powinien być wybierany przez sejm na cza
            > s kadencji
            > > sejmu, z ograniczonymi, tylko reprezentacyjnymi uprawnieniami. Bez żadneg
            > o pałacu
            > > i świty, tylko z biurem przy sejmie.
            >
            > sverir:
            > > dlaczego uważasz, że prymat w państwie powinien mieć urząd, w którego obs
            ...

            Może rzeczywiście zlikwidować urząd prezydenta byłoby najlepiej. Albo powinien być wybierany przez parlament.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka