Gość: Por. UB Jajec
IP: 192.38.163.*
11.12.04, 10:01
Podejrzany biznes w biurze posłanki SLD
"Rzeczpospolita": Konkubent posłanki SLD Aldony Michalak, podejrzewany przez
prokuraturę o wyłudzenie co najmniej 230 tys. zł, prowadzi firmę w jej biurze
poselskim. Posłanka wspiera go w prowadzeniu interesów.
"Firma nazywa się Anex, należy do Andrzeja Nowickiego. Obiecywała
przedsiębiorcom z całej Polski, że pomoże im wejść na rynek rosyjski. Brała
za te usługi pieniądze. Ale kontraktów im nie załatwiała. Postępowanie w
sprawie Aneksu prowadzi Prokuratura Rejonowa w Łęczycy" - podaje dziennik.
"Na razie udokumentowaliśmy wyłudzenie ponad 230 tys. zł od kilkudziesięciu
firm" - mówi gazecie prokurator rejonowy Krzysztof Kowalczyk.
"Jak ustaliła »Rzeczpospolita«, tylko dwie firmy odzieżowe - Iwona z Łodzi i
WAN z Warszawy - szacują swoje straty wynikające ze współpracy z Aneksem na
400 tys. zł. Iwona Popławska- Wojnarowska, właścicielka Iwony, zamierzała
wysłać do Moskwy kolekcje odzieży damskiej. jednak rekomendowana przez Anex
rosyjska firma rozmyśliła się" - informuje "Rzeczpospolita".
"Kolekcja się zestarzała i musiałam ją sprzedać za grosze" - opowiada.
"50-letni Andrzej Nowicki, karany już za wyłudzenie mienia, założył Anex w
2000 r. w budynku łęczyckiej siedziby SLD. Tam pierwsze firmy podpisywały z
Aneksem umowy i wpłacały wpisowe - najczęściej po 12 tys. 200 zł. Do dzisiaj
nie doczekały się żadnych kontraktów ani zwrotu pieniędzy" -
podaje "Rzeczpospolita".
"Wkrótce Anex przeniósł się do warszawskiego hotelu Powiśle. Do
pomieszczenia, wynajmowanego przez konkubinę Nowickiego, posłankę Aldonę
Michalak na filię biura poselskiego. Posłanka przez ostatnie trzy lata
odwiedzała z Nowickim firmy i namawiała je do współpracy z Aneksem" -
informuje dziennik.
Jak pisze "Rzeczpospolita", przedsiębiorcy, z którymi rozmawiała, sądzą, że
ich pieniądze mogły pójść m.in. na potrzeby SLD.
"Posłanka Aldona Michalak nie chciała odpowiedzieć, dlaczego uwiarygadnia
spółkę" - czytamy w dzienniku.
"To są paszkwile. Zastanawiam się, czy to atak za to, że domagam się
odwołania wojewody mazowieckiego (SLD), czy za to, że występuję w Sejmie z
ustawa antylichwiarską" - powiedziała posłanka gazecie.