Dodaj do ulubionych

Czy polubimy Ukraińców?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 21:30
wystarczy traktowac sie normalnie. chociaz nie ukrywam, ze do ukraincow
podchodze raczej z sympatia pomimo, a moze dlatego, ze moja rodzina pochodzi
spod Lwowa. a teraz zycze im wszystkiego najlepszego - pokazali , ze
zasluguja na lepsze zycie, ze nie sa jakas wschodnia masa ale w swojej
mentalnosci - przynajmniej do dniepru - bardzo nam bliscy..
Obserwuj wątek
    • Gość: Euro Za UPA? IP: *.adsl.proxad.net 13.12.04, 21:38
      Ci sami nacjonalisci spod znaku UPA i tryzuba (dzis sa z Juszczenak)
      wymordowali mi w straszny sposob pol rodziny, nigdy nie przyznali sie do
      zbrodni, o przeprosinach nawet nie myslcie. Za co ich lubic?
      • Gość: warenyk Re: Za UPA? IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 13.12.04, 21:46
        A moze tak samo mysla Ukraincy, ktorzy pol rodziny stracili z rak polskich
        ("spod znaku orla" - trawestujac Twa wypowiedz na temat herbu sasiedniego
        panstwa znacznie starszego niz OUN i UPA). Dokad nas zaprowadzi taka wymiana
        argumentow?
      • Gość: eres Re: Za UPA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 22:27
        Euro: Ci sami nacjonalisci spod znaku UPA i tryzuba (dzis sa z Juszczenak)
        wymordowali mi w straszny sposob pol rodziny, nigdy nie przyznali sie do
        zbrodni, o przeprosinach nawet nie myslcie.
        eres: Jesteś w błędzie, strona ukraińska przyznaje, iż OUN/UPA stosowała
        zbrodniczą czystkę etniczną, choć może nie czynią tego tak, jak sobie tego
        wielu Polaków życzy. Warunkiem pełnego pojednania obu narodów jest wyjaśnienie
        wszystkiego, co dotyczy stosunków polsko-ukraińskich okresu II wojny światowej
        i pierwszych lat powojennych. Od lat trwają cykliczne seminaria historyków
        polskich i ukraińskich, których celem jest wspólne badanie bolesnych wydarzeń
        tamtych lat między naszymi narodami. Ostatnie takie seminarium, zainicjowane
        przez Światowy Związek Żołnierzy Armii krajowej i Związek Ukraińców w Polsce,
        odbyło się w Warszawie, w dniach 22.-24. maja 1997 r.. Seminarium,
        zatytułowane "Stosunki polsko-ukraińskie w latach 1918-1947" pracowało nad 23
        uzgodnionymi przez strony tematami. Plonem tego seminarium jest m.in. wydany
        przez "Kartę" 14-tomowy zbiór dokumentów pod wspólnym tytułem "POLSKA-UKRAINA -
        trudne pytania". Mniemam, że znajdziesz je jeszcze w niejednej księgarni.
        N.B. Nie sądź, że w materiałach tych mowa jest tylko o zbrodniach Ukraińców,
        wiele miejsca poświęca się także zbrodniom podobnym do tych ukraińskiech, ale
        popełnionych przez Polaków.

        Euro: Za co ich lubic?
        eres: Podobne pytania zadają sobie Ukraińcy w odniesieniu do Polaków.
        • jaremma dezinformacja 13.12.04, 23:48
          Niech Pan przestanie dezinformowac. W podrecznikach historii na Ukrainie nikt
          nie pisze, ze oni dokonali czystki etnicznej. Do tego sie nie przyznaja. Tak
          samo w wiekszosci ksiazek wydawanych na Ukrainie. Oni tylko mowia, ze no tak wy
          nas mordowalisci a my was. Taki jest miej wiecej poziom tych wypocin.
          Co do tych tomow historykow ukrainskich to bylo ich 10 a nie 14 jak Pan mowi. I
          nie wszystkie byly sygnowane przez Zwiazek Ukraincow w Polsce, po osmej
          konferencji Zwiazek Ukraincow w Polsce sie wycofal, zerwal konferencje i byla
          dluga przerwa w konferencjach i wydawaniu tych tomow. Pat. Zwiazek Ukraincow nie
          chcial uznac, ze doszlo do ludobojstwa Polakow na Wolyniu. Ostatnie dwa tomy i
          konferencje wydano/odbyly bez Zwiazku Ukraincow w Polsce.
          To co jest w tych tomach nie wyglada wcale tak rozowo jak Pan mowi. Jest pelno
          tam artykulow ukrainskich, z ktorych ma niby wynikac, ze Polakow nikt nie
          mordowal itp.
          Przestan Pan zawracac tylek. Jedz Pan na Ukraine i tam pocztaj Pan co oni
          wypisuja. I jeszcze jedno kon by sie usmial z logiki typu oni nas mordowali a my
          ich jest po rowno. Fakty wskazuja, ze OUN-UPA dokonala ludobojstwa ludnosci
          polskiej na Wolyniu. I oni sie do tego nie przyznaja, tak jak Rosjanie nie
          zgadzaja sie na taka kwalifikacje Katynia.
          • Gość: moz Kopa w ...UPA IP: *.dialip.mich.net 14.12.04, 01:21
            Za masowe morderstwa najokrutniejsze w II wojnie swiatowej.
            Niech naucz sie najpierw uczciwosci i powiedza Przepraszam.
            Poki co kopa w UPA.
            • Gość: baat-man PRZEPRASZAM IP: *.sympatico.ca 14.12.04, 03:13
              Oto i jest:

              [...]
              To wielkie słowa. Najlepiej oddają to, z czym zwracamy się do każdego Polaka,
              który ucierpiał z rąk Ukraińca: żaden cel nie usprawiedliwia śmierci niewinnych
              ludzi - dzieci, kobiet, cywilów. Takie metody walki zawsze i wszędzie muszą być
              potępione. Musimy powiedzieć zgodnie z chrześcijańskimi i ogólnoludzkimi
              zasadami etyki: "Wybaczamy i prosimy o wybaczenie". Rozumiejąc odpowiedzialność
              za niewinne ofiary wśród Polaków, mówimy: "Wybaczcie nam".
              [...]
              Wiktor Juszczenko

              Pelen tekst na: www.ji-magazine.lviv.ua/dyskusija/volyn/gw30-05.htm


              ------------------
              I am baat-man
              • Gość: baat-man Re: PRZEPRASZAM IP: *.sympatico.ca 14.12.04, 03:47
                wersja oryginalna: www.ji-magazine.lviv.ua/dyskusija/volyn/gw30-05-
                ukr.htm


                ----------------
                I am baat-man
          • Gość: baat-man Re: dezinformacja IP: *.sympatico.ca 14.12.04, 03:06
            A czy w tych tomach jest jakakolwiek wzmianka o oddzialach NKWD pozujacych raz
            jako UPA a raz jako AK, aby podsycac nienawisc polsko-ukrainska? Pytam, bo
            padla taka wypowiedz w innym watku forum i chcialem zapytac, czy jest to do
            potwierdzenia, a Pan sprawia wrazenie dobrze zorientowanego w temacie.


            ------------------
            I am baat-man
            • Gość: eres Oddział dywersyjny PRL (do Baat-mana) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 00:25
              Nie znam treści wszystkich (14) tomów tej publikacji, dysponuję tylko ich
              częścią.
              Istniał natomiast kilkudziesięcioosobowy polski oddział ochotników-
              "przebierańców" złożony z funkcjonariuszy UB i żołnierzy LWP władających
              językiem ukraińskim. Z ludzi tego oddziału poprzebieranych za partyzantów UPA i
              uzbrojonych w zdobytą na UPA broń, utworzono czotę (pluton) "Czumaka", która
              rozpracowywała ukraińską partyzantkę UPA, zresztą i nie tylko ukraińskie
              podziemie. Można się tylko domyślić, że ten oddział dywersyjny miał na swoim
              koncie niejedną zbrodnię. O czocie "Czumaka" pisał m.in. osławiony gen. dywizji
              Władysław Pożoga, b. szef służb wywiadu i kontrwywiadu LWP.
              Z relacjami traktującymi o działalności podobnego rodzaju oddziałów NKWD także
              spotkałem się i ja. Jeśli odnajdę te tych materiały, podam Ci ich treść.
              • Gość: baat-man Re: Oddział dywersyjny PRL (do Baat-mana) IP: *.sympatico.ca 15.12.04, 05:18
                Dzieki, jesli bys znalazl to bym prosil.
          • Gość: warenyk Re: dezinformacja IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 14.12.04, 06:07
            To pan dezinformuje. Zwiazek Ukraincow wycofal sie z organizacji konferencji
            wlasnie ze wzgledu na "nieczyste" zagrania srony polskiej. Gdy spotkania
            dotyczyly mordow Polakow na Wolyniu strona ukrainska (a przynajmniej jej
            wiekszosc) brala udzial w dyskusji i przyjmowala argumenty. Problemy pojawily
            sie gdy zaczeto mowic o akcji "wisla" i winach Polakow. Tu juz czesc historykow
            polskich powtarzala stare schematy peerelowskie i za nic miala argumenty
            ukrainskie.
            • jaremma Re: dezinformacja 14.12.04, 08:30
              Gość portalu: warenyk napisał(a):

              > To pan dezinformuje. Zwiazek Ukraincow wycofal sie z organizacji konferencji
              > wlasnie ze wzgledu na "nieczyste" zagrania srony polskiej. Gdy spotkania
              > dotyczyly mordow Polakow na Wolyniu strona ukrainska (a przynajmniej jej
              > wiekszosc) brala udzial w dyskusji i przyjmowala argumenty. Problemy pojawily
              > sie gdy zaczeto mowic o akcji "wisla" i winach Polakow. Tu juz czesc historykow
              > polskich powtarzala stare schematy peerelowskie i za nic miala argumenty
              > ukrainskie.

              A wiec Zwiazek Ukraincow zdecydowal sie wyjsc po osmej konferencji. A zobaczmy
              kiedy Polacy nie wyszli z konferencji. Przeczytajmy Protokul Uzgodnien i
              Rozbieznosci z 1 i 2 tomow. Oto on:
              "Polscy uczestnicy seminarium uwazaja, ze ukrainski ruch niepodleglosciowy pod
              kierownictwem OUN-Bandery wszedl na droge nacjonalizmu . . . Znalazlo to wyraz w
              stosowaniu teroru indywidualnego w okresie miedzywojennym oraz W MASOWYM
              TERRORZE PPROWADZACYM AZ DO LUDOBOJSTWA NA WOLYNIU . . .
              Strona ukrainska natomiast twierdzi, ze przyczyny konfliktu polsko ukrainskiego
              kryja sie w polityce II RP w okrwesie miedzywojennym w stosunku do ludnosci
              ukrainskiej i ze w NARODOWOSCIOWEJ POLITYCE OUN NIE UJAWNIONO BRAKU TOLERANCJI
              DLA IINYCH NARODOW."

              A wiec dla historykow ukrainskich nie bylo BRAKU TOLERANCJI DLA IINYCH NARODOW
              I Polacy jakos nie wyszli z tych konferencji, nie pluneli im w twarz i nie
              powiedzieli: Klamcy, Falszerze historii
              • Gość: maruda Re: dezinformacja IP: *.gdynia.mm.pl 14.12.04, 13:52
                jaremma napisał:


                > Strona ukrainska natomiast twierdzi, ze przyczyny konfliktu polsko ukrainskiego
                > kryja sie w polityce II RP w okrwesie miedzywojennym w stosunku do ludnosci
                > ukrainskiej i ze w NARODOWOSCIOWEJ POLITYCE OUN NIE UJAWNIONO BRAKU TOLERANCJI
                > DLA IINYCH NARODOW."

                *****************************

                Skoro przyczyny konfliktu tkwiły w polonizacji, to dlaczego OUN wymordował 80
                tys. Ukraińców?

                • Gość: BRvUngern-Sternber Bo OUN/UPA to zagrozenie dla UKRAINCOW... IP: *.bg.am.lodz.pl 14.12.04, 15:25
                  To wazne pytanie.Nie przypadkowo na Ukrainie boja sie <faszystow> czyli mowiac
                  scisle pogrobowcow OUN/UPA bo wielu Ukraincow stracilo w okrutny sposob z ich
                  reki osoby bliskie.Oczywiscie my znamy to z naszej strony gdy mordowali
                  Polakow.NALEZALO BY PRZYPOMNIEC jak mordowali Ukraincow.NIE MA ZADNEGO
                  POJEDNANIA ANI ZADNEJ TOLERANCJI DLA MASOWEGO LUDOBIJSTWA...
              • Gość: BRvUngern-Sternber Nie jest to nic dziwnego. IP: *.bg.am.lodz.pl 14.12.04, 15:20
                Tzw.<Zwiazek Ukraincow w Polsce> zostal opanowany przez pogrobowcow OUN/UPA i
                jako taki powinien zostac rozwiazany.Skandalem jest to ze pisza oni
                <publikacje> dotowane z budzetu panstwa.Ideologia OUN/UPA musi byc wyrawana z
                korzeniami.Nie ma miejsce na JAKIEKOLWIEK ukrywanie czy WYBIELANIE zbrodniczego
                ludobojstwa przygotowanego <teoretycznie> i zrealizowanego praktycznie.Nie ma
                <pojednania> z ludobojstwem...
                • Gość: Kotb Re: Nie jest to nic dziwnego. IP: *.olsztyn.mm.pl 14.12.04, 23:36
                  Człowieku obudź się PRL sie skończył i wciskanie ideologii bolszewickiej,
                  polegającej na skłócaniu Polaków i Ukrańców też się już skończyło. Towarzyszu
                  odejdźcie w pokoju!
                  • Gość: BRvUngern-Sternber Cos ci sie osoby pomylily... IP: *.bg.am.lodz.pl 15.12.04, 14:03
                    Przeczytaj jeszcze raz...
                    • Gość: Kotb Re: Cos ci sie osoby pomylily... IP: *.olsztyn.mm.pl 15.12.04, 23:23
                      Wybacz,bełkotu dwa razy nie czytam.
                      • Gość: BRvUngern-Sternber No i brawo i to chodzi... IP: *.bg.am.lodz.pl 16.12.04, 17:35
                        Najlepiej w ogole nie czytac a od razu pisac...
      • Gość: Endriu Re: Za UPA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 01:11
        I vice versa kolego, moją prabacie zabił polski żołnierz bez powodu.....
      • Gość: Kotb Re: Za UPA? IP: *.olsztyn.mm.pl 14.12.04, 23:25
        To nie Ukraińcy wywieźli swoich obywateli polskiej narodowości ze swoich
        ojcowizn, to nie oni przetrzymywali Polaków w obozie koncentracyjnym w Jaworznie
        i do dziś nie chcą im wypłacić odszkodowań, a mimo tego są uważani przez takich
        jak Ty "poszkodowanych" za zwyrodniałych zbrodniarzy. Taki jest tok twojego
        myślenia tylko w drugą stronę. Może to Ci uzmysłowi, jak chore jest doszukiwanie
        się winy u innych będąc ślepym na własne, może czasami nawet większe.
    • Gość: polak szukam zone z ukrainy IP: *.99.119-80.rev.gaoland.net 13.12.04, 22:02
      jestem przystojny,wysoki 1m85 ,25 lat ,goracy i chce miec jako zone
      ukrainka ,ladna ,zgrabna i intelingentna !!!! moj tel :506 837 156 !! mam
      francuskie i polskie obywaltelstwo !!! jak jakas ladna ukrainak jest gotowa do
      slubu ,niech wysle smsa !!!
    • Gość: zyczliwy Re: prosze bardzo.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 22:50
      znajdz cos sobie na www.lovemy.com.ua - jest z czego wybierac ;-))
      • Gość: moz Uzywane czesto bo zawodowo + napromieniowane IP: *.dialip.mich.net 14.12.04, 01:26
        Rekomendowane przez agencje rozrywkowe
        • Gość: Kotb Re: Uzywane czesto bo zawodowo + napromieniowane IP: *.olsztyn.mm.pl 15.12.04, 00:05
          Polki też dobrze na Zachodzie i nie tylko dają, ale cóż efekt nie ten, są
          słabiej napromieniowane.
    • Gość: Felka Obrzydliwy ton, obrzydliwy tytul artykulu. IP: *.in-addr.btopenworld.com 14.12.04, 02:03
      A ja bym bardzo prosila pana Uhliga, zeby takie pytania zadawal w pierwszej
      osobie liczbie pojedynczej. Bo mnie mierzi, ze zadaje to w moim imieniu ("MY").
      Sa, wyobraz sobie Gazeto Eyborcza, ludzie wsrod czytelnikow, ktorzy nigdy
      zadnego urazu do Ukraincow nie chowali, tak jak nie chowaja niecheci do innych
      narodow czy grup etnicznych. Nie wszyscy Ukraincy byli w UPA, tak jak nie
      wszyscy Polacy byli w NSZ, ONR czy innych sympatycznych formacjach rdzennie
      polskich. Wiec sie naporawde odpijerdol Gazeto ode mnie, a takze od Ukraincow -
      jesli laska.
      • Gość: maruda I znów stereotyp IP: *.gdynia.mm.pl 14.12.04, 03:08
        Gość portalu: Felka napisał(a):

        Nie wszyscy Ukraincy byli w UPA, tak jak nie
        > wszyscy Polacy byli w NSZ, ONR czy innych sympatycznych formacjach rdzennie
        > polskich. Wiec sie naporawde odpijerdol Gazeto ode mnie, a takze od Ukraincow -
        > jesli laska.


        ***********************

        OUN, UPA, ONR, NSZ to są właśnie stereotypy pewnego spojrzenia na Ukrainę.
        Możnaby uznać te organizacje za marginalne, przespać się z tym i zapomnieć.

        Jednak tragedia wołyńska miała inny wymiar - po stokroć gorszy. Nie chodzi tu o
        to, że Polaków mordowały oddziały, które się pojawiały nie wiadomo skąd, a potem
        znikały. Takie bandy traktujemy z założenia bezosobowo i nie są one
        reprezentatywne dla danej nacji.

        Na Wołyniu najaktywniejsi w mordowaniu Polaków byli sąsiedzi, kumple od
        kieliszka, znajomi, z którtymi chodziło się razem do szkoły i na wagary. Ludzie,
        z którymi żyło się bez większych sporów. I to jest najstraszniejsze w wołyńskiej
        traumie.

        I mimo usilnych starań i najlepszego nastawienia nie sposób o tym zapomnieć. Nic
        tak nie boli jak krzywda wyrządzona przez bliskich.

        Tego nie da się przeboleć. Świadomość tych zdarzeń nie pozwala zabużakom
        spoglądać tak entuzjastycznie na pomarańczową Ukrainę.

        • Gość: Felka Re: I znów stereotyp IP: *.in-addr.btopenworld.com 14.12.04, 10:24
          Mordowanie sasiadow przez sasiadownie bylo czyms wyjatowym w historii Polski.
          Jedna bolesna lekcje uswiadamiajaca mielismy 3 lata temu. A do tej lekcji mozna
          byloby dorzucic jeszcze pare, o ktorych nie bylo tak glosno.
          A mimo to czy "tego sie nie da przebolec"? Jedni zdolaja, inni nie zdolaja.
          Zapewne nie zdolaja ofiary (te, ktore uszly z zyciem) i ich rodziny.
          Mimo to, jakkolwiek jest to trudn, nalezy pamietac, ze ani na Wolyniu nie
          wszyscy Ukraincy mordowali, ani w Lomzynskiem nie wszyscy brali udzial w
          mordadch, pogromACH i rabunkach. I dzis mlody dziennnikarz nie ma prawa
          zadawac pytania w imieniu WSZYSTKICH Polakow ( czu Zydow, czy Cyganow) czy
          jestesmy w stanie dziedzictwo historii pozostawic za soba i traktowac
          dziesiejszych UKraincow bez uprzedzen. Moze jedynie pytac czy przerobilismy
          jako spolecznosc lekcje.
          (Spora czesc mojej rodziny byla wymordowana w czasie wojny przez Polakow. Ale
          to tak na maurginesie...)
          • Gość: maruda Re: I znów stereotyp IP: *.gdynia.mm.pl 14.12.04, 13:46
            Gość portalu: Felka napisał(a):

            > Mordowanie sasiadow przez sasiadownie bylo czyms wyjatowym w historii Polski.
            > Jedna bolesna lekcje uswiadamiajaca mielismy 3 lata temu.

            > (Spora czesc mojej rodziny byla wymordowana w czasie wojny przez Polakow. Ale
            > to tak na maurginesie...)

            ******************************

            A pół mojej rodziny zostało zamordowanych przez Ukraińców - sąsiadów, znanych z
            imienia i nazwiska. I to nie był jednodniowy mord a la lincz. To było mordowanie
            noc po nocy, domu po domu. Moją część rodziny zamordowano siekierami - każąc
            najpierw położyć im się na podłodze i przykrywając prześcieradłami. Później
            rąbali jak popadnie. Rankiem, po otwarciu drzwi, z mieszkania wypływał potok
            krwi. Świadkowie wciąż żyją.

            Porównywanie przypadkowych pogromów do wołyńskich mordów nie ma większego sensu.
            Ukraińcy nie ganiali z widłami "tych innych", co zdarza się na każdej wojnie
            (ludzie dziczeją). Tylko systematycznie mordowali. To sytuacja analogiczna do 50
            Żydów mieszkających w jednej kamienicy z 4 Niemcami. Do dnia gdy niemieccy
            sąsiedzi, dotychczas mówiący im dzień dobry i mający wspólne interesy, pojawiali
            sie w mundurach SA i zaczynali dochodzić sprawiedliwości. Ale Żydzi przynajmniej
            doczekali sie sprawiedliwości dziejowej - uznania, że byli ofiarami zbrodni
            ludobójstwa. Mieszkańcy Wołynia tej sprawiedliwości wciąż doczekać się nie mogą.
            Szacunkowa ilość pomordowanych sięga 200 tys., ściśle udokumentowana - 100 tys.
            W akcjach odwetowych zginęło niecałe 3 tys. Ukraińców.

            Ma więc prawo autor artykułu zadać to pytanie w imieniu wszystkich Polaków. A ja
            mam prawo żądać zadośćuczynienia w postaci uznania przez stronę ukraińską tych
            ponurych zdarzeń.



            • Gość: Felka Re: I znów stereotyp IP: *.in-addr.btopenworld.com 14.12.04, 13:57
              OK, marudo. Moze masz racje. Ja to nieco inaczej odbieram i odczuwam. Ale
              prawdy sa rozne, prawda? Dobrze, kiedy nikt z nas nie domaga sie aby jego
              prawfa byla jedyna i obowiazujaca dla wszystkich.Dobrze, ze wymienilysmy
              poglady. Pozdrawiam.
            • Gość: faktograf Re: I znów stereotyp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 14:23
              Panie marudo, z tymi 200 tys to pan przesadzil - dlaczego nie 300 albo 400 tys ?
              100.tys tez nie jest udokumentowane, ale liczba 80 - 100 tys. jest uznawana
              przez polskich historykow za najblizsza prawdy. z kolei straty ukrainskie sami
              ukraincy oceniaja na 30 - 40 tys, co to jest liczba przesadzona - strona polska
              mowi realnie o 15 - 20 tys ofiar i chyba ta wielkosc jest bliska prawdy. nie
              wiem skad pan wzial - 3 tys, to lekka kpina - daje pan do zrozumienia, ze AK
              strzelala kulkami z plasteliny ?
              • jaremma Re: I znów stereotyp 14.12.04, 15:46
                Nie sadze, aby Maruda az tak bardzo przesadzil. Te 80-100 tys. to podaja
                historycy, ktorzy nigdy nie zhanbili sie zbieraniem relacji. To sa wlasnie ci
                Panowie z wyzej wspomnianych konferencji: oni by nawet nie wierzyli w te 80-100
                tysiecy, gdyby Panstwo Siemaszkowie nie zebrali relacji z Wolynia i nie
                udokumentowaali, ze na samym Wolyniu zginelo okolo 60 tysiecy Polakow. Galicja
                do niedawna byla tez nieruszona pod wzgledem podsumowywania strat polskich.
                Ostatnio wydano prace dotyczaca wojewodztwa tarnopolskiego zebrano dane o 23
                tysiacach zamordowanych, ale tak jak w wypadku Wolynia brakuje dalej informacji
                z prawie polowy miejscowosci. Autorzy szacuja wiec stratyw tarnopolskim na 40 do
                50 tysiecy. Podobne straty moga byc w wojewodztwie lwowskim, mniejsze w
                stanislawowski, bo tam bylo mniej Polakow.
                Czyli;
                Wolyn -okolo 50-60 tysiecy
                tarnopolskie 40-50 tysiecy
                lwowskie 40-50 tysiecy
                stanislawowskie moze 10 lub 15 tysiecy
                ziemie obecnej Polski - okolo 10 tysiecy
                Razem: 150 do 185 tysiecy zamordowanych Polakow
                Maruda wiele sie nie pomylil. warto jeszcze dodac, ze UPA mordowala nie parzac
                na granice administracyjne Polski przedwojennej. Oni mordowali tam gdzie mogli i
                gdzie byli Polacy, a wiec mordowali takze w wojewodztwie poleskim oraz za
                granica przedwojennej Polski w okolicach Zytomierza na przyklad, tam mieszkali
                Polacy. Choc trzeba przyznac, ze bardziej na wschod wplywy UPA byly slabe. Moze
                wiec te 200 tysiecy jest i w sam raz.
                Dane z Wolynia i tarnopolskiego pochodza od ludzi, ktorzy zbierali relacjie od
                polowy lat osiemdziesiatych. A nie hlystkow, ktorzy napisali 15 stroniczek na
                artykulik posklejawszy pare ksiazek.
            • Gość: Kotb Re: I znów stereotyp IP: *.olsztyn.mm.pl 14.12.04, 23:43
              Maruda a skąd Ty to wszystko wiesz, może masz jeszcze jakąś siekierkę, ot tak
              sobie na pamiątkę.
    • Gość: malizna Re: Czy polubimy Ukraińców? IP: *.icpnet.pl 14.12.04, 02:53
      Nie chce krytykować tych, którzy są za i którzy są przeciw. Historia jest taka
      jaka jest i zawsze będzie pisana czy to polskiej czy ukraińskiej stronie z
      pewnymi "zamgleniami" prawdy. Ja powiem tylko to co ja myślę i co wiem. Mój
      dziadek prawdopodobnie (nie znam szczegółow On nie żyje, a rodzina milczy lub
      sama nie wie) rozpracowywał Ukrainska Powstańczą Armię (a nie żadne bandy) od
      środka, może mu chawła mu za to, a może i nie. Ja za to z tym co ukraińskie
      spotkałem się już w podstawówce. O zgrozo prawie za namową wychowawczyni
      sięgnąłem po "Łuny nad Bieszczadami", na szczęscie jednak chyba poszedłem grać
      w piłkę. Ale to, że jestem Polakiem spowodowało, że nie obcy był mi stereotyp
      Ukraińca bandyty itp. mity. Fascynacjia kultura ukraińską sprowadziła mnie na
      zlot, na który jadąc po raz pierwszy, jechałem z wielkim lekkiem bo stereotyp
      żył we mnie. Dziś?? Teraz?? Obecnie połowa, a może i więcej mi bliskich
      przyjaciół i zanjomych jest etnicznymi Ukraińcami, mieszkającymi z dziada
      pradziada tu wśród Polaków, ba nawet najbliższa mi kobieta jest Ukrainką.
      Ukraińcy to wspaniali, mądrzy ludzie. Jestem zdania, że Polacy mogliby się
      wiele od nich nauczyć (Oni pewnie od nas trochę też, oby tylko nie naszego
      zadufania i wiary w to, że my to naj...). A historia?? Zostawmy historykom...
      To co się stało jest tylko, albo aż jednym z przykładów do czego doprowadza
      wojna etniczna. I nawte jeśli (??) to nasza strona poniosła większe straty to
      nie jesteśmy w ten sposób kimś bardziej wyjąkowym jako naród. Wystarczy
      spojrzeć na Bałkany, Kaukaz, afrykańskie państwa, niemal wszędzie żniwo jest
      takie same, tak samo krwawe i okrótne. Widocznie używanie jedynie tylnich łap
      do przemieszczania się i większy mózg to nie wszystko co jest potrzebne do
      wyzbycia się zwierzęcych instynktów. Nam zostaje wybaczyć i prosić o
      wybaczenie, a w końcu już potrafiliśmy jako naród wybaczyc Niemcom, od których,
      jeśli patrzeć liczbowo i ekonomicznie, doznaliśmy wiecej krzywdy.
    • Gość: Astor Piazzolla My jestesmy hitlerowcami. Czy oni nas polubia? IP: 200.232.137.* 14.12.04, 04:14
      Piec wiekow ponizania, to ksztalci wiecej nienawisci
      niz w Polakach 100 lat wzglednie zorganizowanej
      okupacji niemieckiej.

      500 lat to jak Serbowie wobec Turcji.....niema
      pojednania,....moga najwyzej plynac,

      milionowe odszkodowania od Onyszkiewiczow, Brzezinskich.. itd.

      UPA to zabawka jakby "polskie bandy" w szecinskiem
      w 1945..owszem zabijaly, roztrzeliwaly rodziny niewinne
      jak UPA ....ale to nic w porownianiu z 500 latami tego...
      niewolnictwa,.....moze to obroni rewolucja pomaranczowa
      przed kradzieza pentagonu.



    • Gość: ss man Czy ktos rozumny w swiecie lubi Polakow ? IP: *.newark-09-10rs.nj.dial-access.att.net 14.12.04, 04:18
      nalezaloby najpierw zapytac ! Takie idiotyczne i stereotypowe poglady moze mie
      tylko narod wyzbyty wszelkiego samokrytycyzmu i realizmu. KOCHAMY BARDZO
      NIEMCOW TOTO WYMORDOWALI MILIONY POLAKOW, ZNISZCZYLI MIASTA I WSIE I IM JUZ
      ZAPOMNIELISMY BO DAJA KURCZE PRACE TYSIACOM "TURYSTOW", NIEPRAWDAZ.

      Jakby prace dawala Ukraina to zaraz ja pokochamy miliscia dozgonna.
      • sylwester4 ??? 14.12.04, 04:21
        Czym sie rozni Ukrainiec od Polaka,taki sam czlowiek,a wiadomo we dwuch
        razniej.S.
        • Gość: Astor Piazzolla Od Polaka do Chinczyka IP: 200.232.137.* 14.12.04, 05:12
          Czym sie rozni Ukrainiec o Ruska, czym Ruski od
          Kazacha, czym Kazach od Mongola, czym Mongol od Chinczyka...


          Demokracja ..Chinczycy maja glos w UE!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: Polski Francuz Re: Czy polubimy Ukraińców? IP: *.ensc-lille.fr 14.12.04, 09:04
      To dobre pytanie! Dlaczego ludzie sie lubie? Bo sa podobni i daza do podobnych
      celow. No to juz mamy jeden dobry powod do sympatii lubimy wolnosc i nie dajemy
      sie zastraszyc pokerowcom ze Wschodu.
      Co do historii to zastosujmy moze podstawowa zasada chrzescijanska: wybaczmy i
      czesc. Ile mozna rozpamietywac przeszlosc i rozdrapywac rany. Popatrzmy sie na
      przyszlosc, na rozbudowe ekonomii na wspolprace na wamlke dyplomatyczna o
      przyjecie Ukrainy o EU (poki co to inny znajomy z historii Turcja tam puka).
    • Gość: Romanson Re: Czy polubimy Ukraińców? IP: *.127.adsl.wplus.ru 14.12.04, 16:39
      Nawiet w kochaniu Polakow Ukraincom przeszkadzaja Ruskie... Swieta prawda jest,
      ze "kto chce psa obic, ten kij znajdzie"...
    • Gość: Antek Re: Czy polubimy Ukraińców? IP: 216.223.64.* 14.12.04, 21:59
      zbig :chociaz nie ukrywam, ze do ukraincow
      > podchodze raczej z sympatia pomimo, a moze dlatego, ze moja rodzina pochodzi
      > spod Lwowa.
      -------------
      a moze dlatego, ze moja rodzina pochodzi spod Lwowa (spod ,to pojecie wzgledne)
      oczekuje na zadoscuczynienie, czyli ukaranie ukrainskich zbrodniarzy winnych
      masowych mordow na ludnosci polskiej!pozniej mozemy przejsc do normalnych
      stosunkow sasiedzkich.
    • Gość: Ed Re: Czy polubimy Ukraińców? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 14.12.04, 22:17
      JAKKO LUDZIOM, ŻYCZĘ IM TEŻ WSYZSTKIEGO NAJLEPSZEFGO. Nie oznacza to jednak, że
      nie będę pamiętał faktu "wyrżnięcia" częsci rodziny łacznie z pracownikami w
      ciągu jednej nocy. Caryca Katarzyna wiedziaa, jak z nimi postępować. Jej
      następcy również. Nie przeccę, że w tych skomplikowanych układach historycznych
      trzeba coś więcej oprócz fanatyzmu. Z Ukrainmą łączy nas i dzieli znacznie
      więcej, niż to wykjazuje szkolna a ostatnio bardzo urynkowiona historia.
      Wątpiących odsyłam do historii króla ŁOKIETKA. Niestety, nie tej podręcznikowej
      z czasów szkolnych za czasów komuny a tym bardziej obecnych.
      • Gość: Stan Re: Czy polubimy Ukraińców? IP: *.levels.unisa.edu.au 14.12.04, 23:41
        Napisz cos o co chodzi z Lokietkiem?
        • Gość: Ed Re: Czy polubimy Ukraińców? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 14.12.04, 23:52
          Sięgniuj do księstwa halickiego. Będą to informacje bardziej wiarygodne od
          tego, co się wciska ludziom na forum. Jeżeli będziesz mikał trudności, podam Ci
          wstępne namiary do internetowych publikacji.

          Nie omawiam tego pronlemu, by go nie zniekształcać własnymi poglądami. W
          bezsensownie podnoszonym problemie Polsko-Ukraińskim, czy też odwrotnie, ten
          element w skomplikowanej strukturze interesów tego regionu nadaje dosyć
          osobliwy obraz sytuacji pomijanej nie tylko w naszych podręcznikach szkolnych.
          O sowieckich już nie wspominam, boi tam ten temat też weryfikowałem. Prawdę
          mówiąc lepiej tam nie zaglądać. Kłamstwa nie udowodnisz (fakt podawania tylko
          najkorzystniejszych ohresów przejściiwych, choćby to trwało kilka dni, ale
          prawda pozostaje za angielską mgłą).

          pzdr
      • Gość: eres I to także wspólna historia: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 00:33
        Dramaty obu narodów pojawiają się na przestrzeni stuleci, a zwłaszcza od połowy
        XVII w.. Pamiętają nam Ukraińcy wiele dawnych krzywd, także i osławioną rzeź z
        połowy 1768 r., eufemicznie określaną jako pacyfikację przez władze polskie
        buntów chłopstwa ukraińskiego. Kierował nią kasztelan kijowski Józef
        Stępkowski, zwany „krwawym” lub „strasznym”. Wówczas w Kodni k/Żytomierza oraz
        w kilku innych miejscowościach ukraińskich zabito (wbijano na pal, ścinano
        toporem, wieszano) kilka tysięcy osób. Miejscowe przekleństwo mówiło: „szczob
        tebi Swiata Kodnia ne minuła” („oby cię Święta Kodnia nie ominęła”).
        • Gość: Ed Re: Bywało i tak, niestety IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 15.12.04, 00:59
          Tereny te niespokojne leżały "u karju Polski" - stąd ponoć nazwa. O ile ze
          strony zachodniej funkcjonowała potęga militarna wspierana przez papiestwo, to
          po stronie wschodniej buylo tak jak było i z tamtej strony nie jedna zawierucha
          wkraczała w granice Polski. Trudno się zatem dziwić tendencjom uspokojenia tego
          terenu na warunkach, na jakie sytuacja pozwalała. Pamiętaj również o tym, że po
          stronie zachodniej w tym czasie szerzyła swoją kulturę cywilizacji święta
          inkwizycja. Kresy wschodnie po przejęciu przez Polskę chrześcijaństwa stały się
          obszarem rewindykacji dwóch schizm tej samej religii. Na wschód od granic
          Polski faktycznie to były dzikie pola, na których każdy robił co chciał nie
          wyłączając Dżingis Hana i jego pźniejszych pozostałości nie tylko na tym
          terenie (patrz tradycje w Szwajcarii). Nie jest to aż tak kryszytałowa
          sytuacja, jakbyś chciał ją przedstawić. Przedev wszystkim Ukraina jest
          konglomeratem sztucznie utworzonym przez uwarunkowania zewnętrzene (pomijam tu
          kwestię wcześniejszego księstws kijowskiego, które aż tak daleko nie sięgało).
          Skoro jednak aż tak dalego w tych dywagacjach doszliśmy, stawiam tezę, że
          Ukraina ma większe prawa do przyłączania sobie Rosji (z racji księstwa
          kijowskiego) niż Rosja Ukrainę. Inna rzecz, że prawda potrafi być względna (hi)
          w zależnoiści od sposobu interpretacji. Dla tego wolę opierać się na faktach
          własnych a nie wrażeniach wrażeniach, przypuszczeniach czy interpretacjach
          wyprowadzanych z pojedyńczego zdarzenia. W tym zakresie rzeczywiście mogę
          polecić sowieckie opracowania podręczników szkolnych. Proszę jednak nie
          rozszerzać tego poglądu na cały system oświaty w ZSRR, ponieważ ku mojemu
          zdumieniu studenci historii z dawnego Leningradu posiadali wiedzę rzeczywiście
          odpowiadającą faktom uznawanym nie tylkow naszym kraju.

          pzdr
          • zbigz Re: Bywało i tak, niestety 15.12.04, 01:49
            Dla wszystkich tu piszących ( -1) lepiej byłoby poczytać o udziale ochotniczych
            formacji Ukraińców w II wojnie światowej w formacjach hitlerowskich Niemiec np.
            w W-wie, a nie odmieniać przez przypadki kilka frazesów przetykanych ogólnie
            znanym skrótem UPA.

            Ja czytałem, ale zapomniałem i się nie wypowiadam.
            • kotek.filemon Re: Bywało i tak, niestety 15.12.04, 14:19
              FYI: Polska była JEDYNYM krajem europejskim, który NIE posiadał swoich
              ochotniczych jednostek w formacjach hitlerowskich Niemiec. Podobno były takie
              próby, ale nie zgodził się albo Hitler albo Himmler albo obaj. Czytałem o tym,
              ale wolałem zapomnieć ze wstydu, że mogłoby być inaczej.

              Wyrzygiwanie tego wyłącznie Ukraińcom, choć prawdziwe, jest półprawdą. Może
              zaczniemy wyliczankę: RONA, SS Valonien, SS Galizien, jednostki hiszpańskie na
              froncie wschodnim, etc. Nawet była brytyjska jednostka SS :) (ale do tego to
              już się trzeba dokopać w bardzo szczegółowej literaturze).

              Poza tym, podobnie jak nam kością staje sprawa Jedwabnego, tak i Ukraińcom
              ciężko może być przyznać się do błędu. Uważają się za naród pokrzywdzony i
              poniekąd słusznie, skoro dobroduszna polityka wujaszka Joe zabrała im więcej
              ofiar niż całe osławione Shoah (zapominalskim przypominam 8 mln ofiar kampanii
              wielki głód).
              • Gość: eres Re: Bywało i tak, niestety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 00:12
                K.f.: Polska była JEDYNYM krajem europejskim, który NIE posiadał swoich
                ochotniczych jednostek w formacjach hitlerowskich Niemiec. Podobno były takie
                próby, ale nie zgodził się albo Hitler albo Himmler albo obaj. Czytałem o tym,
                ale wolałem zapomnieć ze wstydu, że mogłoby być inaczej.

                eres: Wizja kraju bohaterskiego i umęczonego wykluczała krytycyzm – zauważa
                Tomasz Kranz, szef działu naukowego Muzeum na Majdanku. Zgodnie z tą wizją cały
                naród walczył z okupantem, nielicznych kolaborantów likwidował ruch oporu,
                Polska ucierpiała najbardziej z pośród wszystkich państw biorących udział w
                wojnie, a zbrodni wojennych dopuszczali się Niemcy, sowieci, Ukraińcy, litewscy
                szaulisi, tylko nie Polacy.
                Istotnie, w okupowanej Polsce nie mieliśmy ani Quislinga, ani żadnego Petaina,
                choć do takiej roli chętnych tak całkowicie też znów nie brakowało.
                Już w październiku 1939 r. powstało w Warszawie sprzysiężenie o kryptonimie NOR
                dążące do porozumienia z Niemcami i sformowania armii polskiej u boku
                Wehrmachtu. O to samo zabiegał Bolesław Piasecki, przedwojenny lider Falangi, a
                w PRL osławiony prezes PAX – organizacji „postępowych katolików”,
                współpracującej z komunistami. Innym kandydatem na Quislinga był – jak już o
                tym wielokrotnie pisano – Władysław Studnicki, który proponował utworzenie
                dwunasto-, piętnastomilionowego kolaboracyjnego państwa polskiego i aż do końca
                wojny domagał się od Niemców sformowania polskich oddziałów w ramach
                Osttruppen. Z planów tych nic nie wyszło, bo sam Hitler nie chciał mieć
                polskich sojuszników, nie ufał Polakom. Tym nie mniej Niemcy życzliwie pomogli
                w końcowej fazie wojny Brygadzie Świętokrzyskiej NSZ przemierzyć pod bronią pół
                Polski, szmat terenów niemieckich i czeskich. Nie był to zresztą jedyny
                przypadek wzajemnych umizgów NSZ i Niemców i nie jedyny, który spotkał się ze
                strony NSZ-owców z aktywną wdzięcznością. Podobnie pomagali też Niemcy i pewnym
                oddziałom AK, oczywiście także nie bez wzajemnych koncesji.
                Zabiegi polskich narodowców, ze Studnickim na czele, dały – dzięki Bogu -
                mizerne wyniki. Były jednak w naszej najnowszej historii faktem haniebnym.
                Za marginalny uznać można pewną wszechstronnie wysługującą się Niemcom grupkę
                kolaborantów z Podhala pod kierunkiem Wacława Krzeptowskiego, Henryka
                Szatkowskiego, Józefa Cukiera i Adama Trzebuni, a także pewną część działaczy
                przedwojennego Związku Górali, którzy już w czasach przedwojennych wysuwali
                tezę o odrębności ludności góralskiej (podobnie jak to dzisiaj czyni kilku
                równie nawiedzonych panów ze Śląska, głoszących odrębność narodową Ślązaków).
                Okupujący nasz kraj Niemcy, skwapliwie wykorzystujący każdą nadarzającą się
                sposobność do skłócania podbitych narodów, i tu widzieli możliwość wbicia klina
                między Polaków. Stąd też stworzyli idiotyczną teorię o
                odrębności "Gorallenvolku" mamjąc owych paru zdrajców z Podhala możliwością
                utworzenia "Księstwa Gorallenvolku". Inna rzecz, że zdjęcia owych zdrajców w
                towarzystwie ich patrona - gubernatora GG Hansa Franka - obiegły nie
                tylko "polską" prasę gadzinową, ale i media niemieckie.
                Zmiana stanowiska Niemców wobec sformowania armii polskiej u boku Wehrmachtu
                nastąpiła dopiero tuż przed klęską Niemiec. Jak pisze Jerzy Kochanowski: "Hans
                Frank znowu przekonywał Berlin o pożytkach płynących z werbunku Polaków. Tym
                razem nie natrafił na opór. 24 października 1944 r. – na dwa dni przed
                uroczystościami pięciolecia GG – Naczelne Dowództwo Wojsk Lądowych ogłosiło, że
                Hitler zgodził się na użycie Polaków w oddziałach pomocniczych Wehrmachtu.
                Polscy ochotnicy mieli nosić mundury niemieckie, wyróżniając się opaską na
                ramieniu z napisem >>Im Dienst der deutschen Wehrmacht<<. W dzień po ukazaniu
                się pierwszej wzmianki o naborze, 18. listopada 1944 r. sfilmowano przemarsz
                ulicami Krakowa oddziału 30 mężczyzn i 15 kobiet ubranych w niemieckie mundury
                i śpiewających polskie piosenki wojskowe".
                W wyniku wyżej opisanej akcji Niemcom udało się pozyskać 471 polskich
                ochotników „polskiej służby pomocniczej przy niemieckich siłach zbrojnych”.
                Faktem natomiast jest, iż w wojsku niemieckim, głównie w Wehrmachcie, służyli
                Volksdeutsche i tzw. Eingedeutschte, a więc Polacy, którzy dobrowolnie, bądź
                niezupełnie dobrowolnie zostali zniemczeni i formalnie wciągnięci na tak zwane
                Volkslisty oznaczone numerami od I do IV. Akcje zniemczania Polaków prowadzili
                Niemcy na tych obszarach Polski, które wcielone zostały do Rzeszy, czyli na
                Śląsku (Oberschlesien), na Pomorzu (Reichsgau Danzig-Westpreussen) i w
                Wielkopolsce (Warthegau). Tego rodzaju masowych akcji Niemcy nie prowadzili w
                GG i na pozostałych okupowanych terenach Polski. Takich nowokreowanych Niemców
                polskiego pochodzenia, zwanych Volksdeutsche i Eingedeutschte, było ok. 3.5
                mil.. Spośród zniemczonych Polaków do wojska wcielono praktycznie całą męską
                populację w wieku poborowym (Wehrpflichtige). Wg historyków niemieckich w
                niemieckich formacjach militarnych służyło ok. 250 tys. Polaków (ci z listy II.
                grupy - Volksdeutsche i z listy III. grupy - Eingedeutschte). Żołnierze
                niemieccy określali tych swoich polskich Kameraden pogardliwie "Beutekameraden"
                (zdobyczni towarzysze broni).
            • Gość: eres Re: Bywało i tak, niestety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 23:40
              Zapomniałeś, a jednak się wypowiadasz.
              O współpracy Ukraińców z Niemcami wiadomo niemało. Natomiast o udziale
              ukraińskich formacji SS w powstaniu warszawskim wiadomo mi, że głównodowodzący
              stroną niemiecką, SS-Obergruppenfuehrer von dem Bach-Zelewski, nie użył do
              działań pacyfikacyjnych żadnych kolaboranckich jednostek ukraińskich. Wprawdzie
              w chwili wybuchu powstania w skład 700-osobowej policji bezpieczeństwa
              (Sicherheitspolizei) wchodziła jedna kompania z pomocniczych oddziałów
              ukraińskich, tzw. „Hiwis” (skrót od Hilfswillige), to brak jest jakichkolwiek
              dokumentów świadczących o ich udziale w walkach z powstańcami. Wprawdzie
              powstańcy malowali na mundurach ujętych jeńców, rosyjskich SS-manów,
              literę „U”, ale nie byli to Ukraińcy. Co nie znaczy, że w walkach nie brały
              udziału inne formacje kolaboranckie, było ich wiele, głównie jednostki SS-manów
              rosyjskich.
              Faktem jest natomiast, iż w akcji pacyfikacyjnej powstania w getcie warszawskim
              udział brało ok. 250 tak zwanych przez Niemców "Trawniki-Männer" (w Trawinikach
              mieścił się obóz szkoleniowy dla kolaboranckich ochotników z krajów przez
              Niemców okupowanych), pośród których byli także i Ukraińcy (z raportu SS-
              Brigadeführera Stroopa).
              Wypada tu dodać przykry dla nas Polaków fakt: otóż w pacyfikacji powstania w
              getcie brało zbrojny udział także ok. 160 polskich policjantów granatowych.
    • Gość: robert Re: Czy polubimy Ukraińców? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.04, 15:24
      Lwów to takie samo miasto polskie jak Warszawa, Kraków czy Wilno. To samo
      dotyczy wielu innych miast za bugiem. Polityka UPA była jak najbardziej
      słuszna. Wymordować tylu Polaków ile się da. A potem powiedzieć trudno stało
      się. Politykę tę popierali WSZYSCY Ukraińcy. W czasie wojny było to już bydło
      całkowicie zdemoralizowane przez komunizm. Rosjanie nie musieli się specjanie
      starać, żeby podsycać ich nienawiść do Polaków. Jeśli ktoś sądzi, że wiele się
      zmieniło jest bardzo naiwny. Nawet dziś potopili by nas w łyżce wody. Gdyby
      byli pewni bezkarności, nie przyjezdżali by do nas pracować, tylko kraść i
      mordować. Jedyną politykę jaką rozumieją to bat dlatego tak dobrze rozumieją
      się z Rosjanami. Każdy martwy Lach to metr wolnej Ukrainy.
      • Gość: Kotb Re: Czy polubimy Ukraińców? IP: *.olsztyn.mm.pl 15.12.04, 23:43
        Lwów jest tak samo polski, jak Przemyśl lub Chełm ukraińskie. Zanim coś
        napiszesz dobrze się zastanów. A odnośnie tego co Ukraińcy by robili jak by
        mogli z Polakami, skąd masz taką pewność, czyżby na swoim osobistym przykładzie.
        Podobno każdy ocenia innego według własnej miary.
        • Gość: fatso Re: Czy polubimy Ukraińców? IP: 5.2.* / *.server.ntli.net 16.12.04, 03:50
          Jesli polityka mordowania Polakow byla "sluszna" zdaniem Roberta-w przekonaniu
          UPA oczywiscie-
          to na pewno byla ona bezdennie glupia. Bylo to juz po Stalingradzie i kazdy
          polityk, nacjonalista ukrainski, musial juz czuc nosem, ze odmienia sie karta
          gry wojennej. Wiedzial ze trzeba bedzie stanac oko w oko z moskiewskim katem,
          odpowiedziec za kolaboracje z III Rzesza. Ukraincy wyczyscili etnicznie Wolyn z
          Polakow ale oni i tak nie mieli tam racji bytu przy gwaltownie narastajacej
          przewadze Sowietow. Stalin wyczyscil te tereny daleko bardziej skutecznie i bez
          specjalnego wojennego wysilku. Co zyskali Ukraincy? Smiertelnego wroga w Polakach.
          Ci ostatni zaryglowali przeciez UPA na Ukrainie i mimo, ze niezbyt adekwatnie
          mordowali w zamian Ukraincow to na pewno rozwiazali ich problem na
          przygranicznych terenach. Sprawili po wojnie, ku powszechnemu zadowoleniu
          polskiego spoleczenstwa, ze ani sie bylo wyrwac upowcom na Zachod w jakiejs
          liczacej sie sile ani dostarczac na Ukraine zachodnich lacznikow i szpiegow.
          A partyzant, wiadomo, musi plywac wsrod populacji niczym ryba w wodzie.
          Ale nie w Bieszczadach!
      • Gość: eres Re: Czy polubimy Ukraińców? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.04, 00:53
        R: Lwów to takie samo miasto polskie jak Warszawa, Kraków czy Wilno. To samo
        dotyczy wielu innych miast za bugiem. Polityka UPA była jak najbardziej
        słuszna. Wymordować tylu Polaków ile się da. A potem powiedzieć trudno stało
        się. Politykę tę popierali WSZYSCY Ukraińcy. W czasie wojny było to już bydło
        całkowicie zdemoralizowane przez komunizm. Rosjanie nie musieli się specjanie
        starać, żeby podsycać ich nienawiść do Polaków. Jeśli ktoś sądzi, że wiele się
        zmieniło jest bardzo naiwny. Nawet dziś potopili by nas w łyżce wody. Gdyby
        byli pewni bezkarności, nie przyjezdżali by do nas pracować, tylko kraść i
        mordować. Jedyną politykę jaką rozumieją to bat dlatego tak dobrze rozumieją
        się z Rosjanami. Każdy martwy Lach to metr wolnej Ukrainy.

        eres: Twój przepojony jadem i nienawiścią post przypomina mi pewien podobny w
        formie i agresywności artykuł rozpowszechniany w swoim czasie w internecie
        przez któregoś z niemieckich neonazistów Kühna czy Zündela. Także i treść
        Twojej wypowiedzi mogłaby być w pełni zamienna z owym artykułem neonazisty,
        tyle że w miejsce Lwowa i Wilna Niemiec wymienia Stettin i Breslau, w miejsce
        Bugu - Oder. Można się tam też było doczytać także i o Polakach, jako o "bydle
        całkowicie zdemoralizowanym przez komunizm" co to przyjeżdża do Niemiec "kraść
        i mordować", także rzekomej skuteczności niemieckiego bata wobec
        znienawidzonych "Polacken". Jak więc widzisz, tamten nienawistnik-narodowiec
        Niemiec w pełni przypomina naszego sarmackiego nienawistnika o nicku Robert.
        Jest to kolejny widomy dowód, że macie Wy szowiniści wspólny rodowód i to ponad
        narodowość.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka