Dodaj do ulubionych

Nowa afera - przeciek z bydgoskiej ABW

15.12.04, 01:41
Dzień bez afery dniem straconym:) Układ sypie się
w coraz szybszym tempie!

Chodzi o PERN, firmę która transportuje ropę do Orlenu
i Gdańska rurociągiem "Przyjaźń". ABW podsłuchiwała
od jakiegoś czasu firmy i osoby związane z PERN no i
wydostał się od nich zapis magnetofonowy (nie wiem co jeszcze)
rozmowy posłanki SLD Renaty Komorowskiej, która dzwoni do szefa
firmy współpracującej z PERN i radzi mu, żeby "wyczyścił" umowy
powołując się przy tym na ministra (nie mówi jakiego).
Rozmowa odbyła się w marcu lecz szef delegatury ABW, płk. Lenart
nie zechciał od tego czasu zawiadomić prokuratury! To jest ten sam
Lenart, który wczoraj był przesłuchiwany przez kś w trybie tajnym.
Obserwuj wątek
    • Gość: Henryk(up) Re: Nowa afera - przeciek z bydgoskiej ABW IP: 82.160.30.* 15.12.04, 01:44
      up, up! ;(
    • szpikulec1 Re: Nowa afera - przeciek z bydgoskiej ABW 15.12.04, 08:14


      Z ABW wyciekły tajne informacje
      PAP 00:05

      Z bydgoskiej delegatury ABW wyciekły ściśle tajne informacje dotyczące śledztwa
      w sprawie umów i zleceń, zawieranych przez Przedsiębiorstwo Eksploatacji
      Rurociągów Naftowych, które zarządza rurociągiem "Przyjaźń" - podała telewizja
      TVN. ABW nie komentuje sprawy.

      Według telewizji TVN, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego prowadząc tajne
      śledztwo podsłuchała w marcu rozmowę właściciela firmy budowlanej Marka
      Graczykowskiego z działaczką SLD Renatą Komorowską. W rozmowie - jak
      podały "Fakty" - Komorowska, powołując się na informacje od jednego z
      ministrów, powiedziała Graczykowskimu, którego firma otrzymała z PERN-u kilka
      zleceń, by "oczyścił sobie umowę z tą firmą".

      Graczykowski potwierdził, że taki telefon miał miejsce. Nie było powiedziane,
      że wobec nas prowadzone jest śledztwo, ale żebyśmy uporządkowali swoje sprawy z
      PERN-em - powiedział w TVN.

      ABW nie komentuje tej sprawy - powiedziała rzeczniczka ABW Magdalena Stańczyk.
      Rzeczniczka delegatury ABW w Bydgoszczy Zuzanna Mrozowska powiedziała, że nie
      może udzielić komentarza we wtorek wieczorem; prosiła o kontakt w środę. (mn)
      • basia.basia nowe Starachowice? 15.12.04, 12:11
        Powtórka ze Starachowic

        Minister zamieszany w wyciek informacji z tajnego śledztwa? W aferze Orlenu
        pojawił się nowy skandalizujący wątek. Przedstawiły go wczoraj "Fakty" stacji
        TVN.

        W marcu tego roku bydgoska delegatura Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego
        nagrała rozmowę między Renatą Komorowską, działaczką SLD, a Markiem
        Graczykowskim, szefem spółki budowlanej Vectra z Płocka. Vectra miała intratny
        kontrakt na budowę biurowca dla państwowej spółki PERN, która zarządza polskimi
        ropociągami (płynie nimi ropa m.in. do Orlenu i Rafinerii Gdańskiej).

        Oto najważniejszy fragment podsłuchanej rozmowy:

        R.K. - Ty poczyść sobie umowę z tą firmą dużą (z kontekstu wynika, że chodzi o
        PERN - red.). Ja rozmawiałam przed chwilą z jednym z ministrów, takich, co to
        służby specjalne i to wszystko inne, no nie?

        M.G. - Mhm.

        R.K. - To tak tylko ogólnie, bo nie chcę przez telefon gadać.

        M.G. - Mhm.

        Z dalszej części rozmowy wynika, że Graczykowski i Komorowska spotkali się, by
        przedyskutować tę kwestię w cztery oczy. Stenogram tej rozmowy trafił niedawno
        do posłów z sejmowej komisji śledczej, którzy zainteresowali się tą sprawą.

        Szef Vectry potwierdził wczoraj "Faktom", że rozmawiał w marcu przez telefon z
        działaczką SLD.

        - Telefon miał miejsce. Chodziło o to, żebyśmy poporządkowali swoje sprawy z
        PERN - przyznał Graczykowski. Zaraz jednak dodał, że słów Komorowskiej nie
        odczytał jako ostrzeżenia, ale "jako wyraz koleżeńskiej troski". Z kolei
        Komorowska zaprzeczyła, by taka rozmowa się odbyła. Nie wiadomo, kim jest
        minister, na którego powoływano się w podsłuchanej rozmowie. W całej sprawie
        dziwi zachowanie bydgoskiej delegatury ABW, która już w marcu wiedziała o
        przecieku z tajnego śledztwa w sprawie interesów spółki PERN. Szef bydgoskiej
        ABW Piotr Lenart zeznawał w poniedziałek na tajnym posiedzeniu sejmowej komisji
        śledczej. Z relacji posłów wynika, że Lenart od marca do dziś nie poinformował
        prokuratury o wycieku tajnych informacji. Pułkownik chował twarz przed
        kamerą "Faktów" i odmawiał jakichkolwiek komentarzy na temat sprawy.

        m.m.

    • Gość: t1s Re: Nowa afera - przeciek z bydgoskiej ABW IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.12.04, 14:54
      Gdzie podsłuchu ta ABW nie założy tam zaraz ktoś z SLD wpada. Za to rybki
      Barcikowskiemu nie biorą i w totka nie może trafić. Pech straszny.


      Pozdrawiam
      • xxxx44 Barciko. za bramę ! 15.12.04, 19:33
        << szpiegujące ramię Mylera, czyli Barciko z ABWery, ~naszego~~ SS

        Chyba jestem prorokiem, bo pisałem tak już na początku roku i się sprawdza,
        ~
        Jak afera
        to od Mylera
        Znaczy kto ?
        Barciko.
        44
      • douglasmclloyd Re: Nowa afera - przeciek z bydgoskiej ABW 15.12.04, 20:34
        Gość portalu: t1s napisał(a):

        > Gdzie podsłuchu ta ABW nie założy tam zaraz ktoś z SLD wpada. Za to rybki
        > Barcikowskiemu nie biorą i w totka nie może trafić. Pech straszny.

        Wiadomo dlaczego Miller bronił billingów do ostatniej kropli krwi.
      • basia.basia Re: Nowa afera - przeciek z bydgoskiej ABW 15.12.04, 20:47
        Gość portalu: t1s napisał(a):

        > Gdzie podsłuchu ta ABW nie założy tam zaraz ktoś z SLD wpada.

        No właśnie. Podsłuchają o różnych brzydkich rzeczach a potem
        dziwnie amnezji dostają.

        Za to rybki
        > Barcikowskiemu nie biorą i w totka nie może trafić. Pech straszny.

        Ten nieszczęśnik dawno już powinien iść na wcześniejszą emeryturę,
        mógłby przynajmniej połapać prawdziwe rybki a jak się uda to zjeść.
        A tak to mu ten pasywny monitoring bokiem wyjdzie. Przed TS będzie
        się tłumaczył, że ma życiowego pecha:(
        >
        >
        > Pozdrawiam

        I ja:)))
    • douglasmclloyd Przeciek to jest jedyna metoda 15.12.04, 19:53
      Inaczej mafia ukręci sprawie łeb.
    • camille_pissarro Re: Nowa afera - przeciek z bydgoskiej ABW 15.12.04, 20:52
      wydaje mi sie , ze nie erami.ma co sie epatować , kolejnymi aferami SLD.
      Sądzę , tez , że nie ma większego znaczenia czy wybory będa wiosna czy jesienia
      2005. Tych afer wystarczyłoby podejrzewam nawet na cała czteroletnia kadencję
      aby SLD trzymać dystans ( czytaj w granicach 5% progu wyborczego).
    • basia.basia Siemiątkowski? 16.12.04, 12:23
      za rzepą:

      Minister z podsłuchu

      Czy "ministrem od służb specjalnych", który wiosną tego roku miał ostrzec
      działaczkę SLD o zainteresowaniu umowami zawieranymi z państwową spółką PERN,
      był Zbigniew Siemiątkowski? - zastanawiano się wczoraj w Sejmie. Siemiątkowski
      zaprzecza: - Nie mam z tym nic wspólnego.

      "Ty poczyść sobie umowę z tą firmą dużą (mowa o PERN - red.). Ja rozmawiałam
      przed chwilą z jednym z ministrów, takich, co to służby specjalne i to wszystko
      inne" - ostrzegała działaczka SLD Renata Komorowska szefa miejscowej spółki
      budowlanej Vectra, który zdobył kontrakt na budowę biurowca dla państwowej
      spółki PERN (zarządza ona polskimi ropociągami). Rozmowę taką nagrała w marcu
      bydgoska delegatura ABW.

      Wczoraj w kuluarach Sejmu zastanawiano się, kto jest "ministrem od służb" i
      padało w tym kontekście tylko jedno nazwisko - Zbigniew Siemiątkowski. W marcu
      2004 r. był on szefem Agencji Wywiadu i posłem z okręgu płockiego. - Do wczoraj
      nic o tej sprawie nie wiedziałem i nie mam o niej pojęcia - zapewnia
      Siemiątkowski. Jak mówi, jako szef AW, ani teraz - jako zwykły poseł SLD - nie
      miał wiedzy o działaniach prowadzonych przez ABW w Płocku.

      - Byłem zawsze krytykiem tzw. układu płockiego, który w niekorzystnym świetle
      stawiał Sojusz. Zwracałem uwagę moim kolegom partyjnym na niestosowność zjawisk
      i zachowań niektórych działaczy - dodaje. - Nie wykluczam, że rozmawiałem
      osobiście lub telefonicznie z Renatą Komorowską. Jak to ktoś zrozumiał, jaką
      zastosował interpretację, to już jego sprawa.

      - Rozmawialiście na temat PERN?

      - Nie wykluczam, że być może w trakcie tych rozmów formułowałem negatywne opinie
      na podstawie prasowych informacji na temat PERN - odpowiada były szef AW.

      - A na temat Vectry?

      - Nie znam tej firmy, choć jeśli pisała o niej prasa, to mogłem i o tej tej
      firmie rozmawiać. Ale na pewno nie mam na temat żadnej wiedzy operacyjnej -
      dodaje Siemiątkowski.

      Przypomnijmy, że sprawa podsłuchów z Płocka trafiła do posłów z komisji
      śledczej. We wtorek ujawniły ją "Fakty" TVN. Dzień wcześniej posłowie pytali o
      tę historię Piotra Lenarta, szefa bydgoskiej ABW. Chcieli wiedzieć, czemu
      agencja od marca do dziś nie podjęła zdecydowanych kroków w związku z
      informacjami, które uzyskała z podsłuchanej rozmowy. Nie dostali
      satysfakcjonującej odpowiedzi.

      Lenart już kilkakrotnie stawał przed komisją, bo w zainteresowaniu jego
      delegatury znajdował się PKN Orlen. Podczas listopadowych przesłuchań wyszło na
      jaw, że na początku września spotkał się on z Siemiątkowskim. Posłowie uznali,
      że była to rzecz niesłychana - między świadkami mogło dojść wówczas do
      uzgadniania zeznań.

      Wczoraj Magdalena Stańczyk, rzeczniczka ABW, powiedziała nam, że w agencji od
      kilkunastu dni toczy się wewnętrzne postępowanie. Ma ono wyjaśnić, kto w ABW
      stoi za ostatnimi wyciekiem tajnych stenogramów z bydgoskiej delegatury do
      posłów z komisji śledczej i dziennikarzy.

      ABW nie udziela natomiast informacji, co od marca zrobiła z wiadomością uzyskaną
      z podsłuchanej rozmowy. LUZ, M. M.
      • bush_w_wodzie pechowiec po prostu 16.12.04, 22:29
        moze i rozmawial z poslanka i moze i o vectrze i nieprawidlowosciah i moze nawet
        niedlugo przed nalotem abw na ta firme - ale to byl tylko przypadek.

        pech po prostu ze akurat wtedy mu sie zachcialo zrobic poslance prasowke. no i
        przeciez chodzilo tylko o to zeby partia sie oczyscila.
        • xxxx44 Re: podsłuchy w ABWerze 17.12.04, 23:35
          Jak tak popatrzeć to Ono już wszystkich podsłuchuje, bo nawet swoich polityków.
          A gdy pisałem, że mam telefony(4 nr-y) na podsłuchu i to od 3 lat, to reakcja
          była 'O'-owa.
          I jeszcze: Przed domem mam od 2-óch lat pojazd z dwoma wywiadowcami po cywilnemu
          Czy to co piszę jest wystarczającym powodem i dowowdem wariactwa ?
          Czyjego ?
          Bo Ja sam czuję się wyśmienicie i wciąż zapraszam do czytania moich wpisów na fo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka