Gość: zib IP: *.strong / *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.04, 21:19 Wyglada na to że nie ma innego wyjścia jak umożenie prokuratury i sądownictwa w tym kształcie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: syndyk3RzP Kwaśniewski zastraszał prokuraturę? IP: 209.135.115.* 15.12.04, 21:21 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mer Re: Kwaśniewski zastraszał prokuraturę? IP: *.proxy.aol.com 15.12.04, 23:08 palac to azyl dla oszustow,zdrajcow i zlodzeji!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ziuta H. Re: Kwaśniewski zastraszał prokuraturę? IP: 5.2.* / *.chello.pl 16.12.04, 07:25 Warto sobie przypomnieć postępowanie lustracyjne Kwaśniewskiego przed wyborami (m.in. o tym że w dokumentach MSW pod numerem 72204 figuruje agent Alek, a w innym dokumencie MSW ten numer pojawia się przy nazwisku Aleksandra Kwaśniewskiego). Warto sobie przypomnieć wypowiedzi Kwaśniewskiego. Wówczas otwarcie zastraszał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Avocado Do wiezienia z degeneratami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.04, 19:25 Szybciutko !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ryszard K. Skandaliczna wypowiedz Szymanek-Deresz IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.12.04, 16:10 http://www.radio.com.pl/jedynka/news.asp?iID=4042 *** red. Krzysztof Grzesiowski: - Pani minister, czy skazany to jest to samo co uznany za winnego? Jolanta Szymanek-Deresz - szefowa kancelarii Kwasniewskiego: — Absolutnie nie. Dobrze, że pan stawia to pytanie, rozumiem, że prowokacyjnie... K.G. — Pytam w kontekście sprawy szefa gabinetu pana prezydenta, ministra Marka Ungiera. J. S.-D. — Ale nawet dobrze byłoby, żebyśmy ten kontekst zostawili, aczkolwiek bardzo chętnie wyjaśnię wszystkie szczegóły... K.G. — Tu akurat w tym konkretnym kontekście pytam. J. S.-D. — Skazanie to jest uznanie winy, wymierzenie kary, orzeczenie przede wszystkim wyroku wobec osoby, która stoi przed sądem. Tak można najprościej scharakteryzować. Osobą skazaną jest ta osoba, której sąd wymierzył karę, sąd w całym postępowaniu wydał wyrok i na mocy tego wyroku ta osoba ma odbyć karę pozbawienia wolności, może to być kara grzywny. J. S.-D. — A uznany za winnego? J. S.-D. — Nie ma takiej kategorii jak uznany za winnego. Po prostu osoba, która się przyznaje do winy, sąd wtedy może zastosować wiele instytucji o wiele łagodniejszych niż wyrok. I takimi instytucjami są na przykład: umorzenie postępowania w ogóle wtedy, kiedy na przykład osoba przychodzi do sądu i mówi: tak, to wszystko zrobiłem, czyn jest drobny, kradzież w sklepie, powiedzmy, przedmiotów niskiej wartości przez osobę bardzo młodą, to wtedy sąd umarza postępowanie. Są może umorzyć postępowanie właśnie również wtedy, kiedy ta osoba, która stoi pod jakimś zarzutem, nie kwestionuje tego od początku i wtedy są mówi: okoliczności popełnienia czynu nie budzą wątpliwości, ale również cechy osobowości tej osoby, która stoi przed sądem, jej właściwości osobiste, tak sąd mówi, dają podstawę do przypuszczenia, że mimo iż właśnie nie będzie wyroku, nie będzie kary, to ta osoba nie popadnie ponownie w konflikt z prawem. To jest ta instytucja łagodniejsza zakończenia postępowania. Ale jest to warunkowe umorzenie, jak sama nazwa wskazuje, obwarowane tym, że jeżeli w ciągu okresu wyznaczonego przez sąd ta osoba popełni czyn sprzeczny z prawem w określonych kategoriach, to wtedy to postępowanie pierwsze ulega wznowieniu. K.G. — Czyli jak ktoś się przyznaje do winy, to znaczy że popełnił przestępstwo, prawda? J. S.-D. — Przyznaje okoliczności, które zadecydowały o tym, że postawiono mu zarzut. K.G. — Czy Marek Ungier przyznał się do tego, że nie odprowadził kilkuset milionów starych złotych do urzędu skarbowego, czyli popełnił przestępstwo? J. S.-D. — Tak, oczywiście, przyznał te okoliczności, że nie odprowadził... K.G. — Ale czy popełnił przestępstwo wobec tego, czy nie, skoro się przyznał, że zrobił źle, bo nie odprowadził, złamał prawo? J. S.-D. — Postąpił wbrew zasadzie, która jest uznana za przestępstwo skarbowe. Należności skarbowe, oczywiście, należy odprowadzać w pierwszym rzędzie. Tutaj ja już nie chciałabym państwa uwagi zaprzątać szczegółami, ale te należności (właśnie to jest ta szczególna okoliczność) one były w majątku tej spółki, one były zabezpieczone na nieruchomości i to jest właśnie ta szczególna okoliczność, że jak wygląda to przestępstwo? Nie odprowadził, faktycznie, z formalnego punktu widzenia tak, nie odprowadził, ale na majątku spółki, na nieruchomości została zapisana hipoteka o wartości odpowiadającej należnościom podatkowym. Ale fiskus jest bardzo wymagający i to nie wystarczy. My musimy mieć pieniądze, prawda? K.G. — Ale przyznał się, czyli przestępstwo popełnił, panie minister. J. S.-D. — Przyznał się do tego, że nie odprowadził podatków, tak. Ale gdybyśmy tak kontestowo stawiali tę sprawę, go by znaczyło, że — tak jak tytuły w gazetach, że dlaczego bezkarny. To nie znaczy, że jest bezkarny. Po prostu okoliczności popełnienia tego przestępstwa nosi naprawienie szkody, przyznanie się, zabezpieczenie pieniędzy na nieruchomości uzasadniały to, że sąd powiedział: nie będziemy za to karać, tylko postawimy warunek: w ciągu dwóch lat nie można popełnić ponownie przestępstwa. K.G. — W swoim oświadczeniu dotyczącym pana ministra Ungiera pani minister napisała, że nazwiska Marka Ungiera nie ma w Krajowym Rejestrze Karnym. A było? J. S.-D. — Dla mnie jest to kłopotliwa sytuacja, bo jako prawnik wiem, że jeżeli nie ma zapisu w Rejestrze, to nie wolno mówić o tym, co kiedykolwiek się wydarzyło i było w Rejestrze czyli wydarzyło się przed sądem i zostało uwidocznione w jakichkolwiek zapisach. Jeżeli nie ma zapisu w Rejestrze, to jest żelazna, bezwzględna zasada prawna — uważa się, że nie było żadnego postępowania. Oczywiście, z punktu widzenia opinii publicznej dzisiaj nie chcę bronić czy tylko mówić o tym, że taka jest zasada, bo już dziennikarze ujawnili — nie wiem, na jakiej podstawie, nie wiem, z jakich źródeł, bo w Rejestrze nie ma tej sprawy i taka jest sprawy. I taka jest istota. Każdy, kto miał konflikt z prawem, państwo mu daje szansę, żeby wrócił do społeczeństwa i żeby nikt mu nie mówił (oczywiście, po pewnym upływie czasu w zależności od wagi przestępstwa) „ty byłeś karany, to dzisiaj już nie masz prawa pracować w moim przedsiębiorstwie, ja nie chcę być twoim sąsiadem, ja nie będę z tobą grał w piłkę”. Takich reguł nie można stosować i prawo właśnie taką instytucję stworzyło, jak wykreślenie z Rejestru Karnego w stosunku do warunkowego umorzenia, a zatarcie skazania w stosunku do osoby właśnie, o którą pan redaktor pytał na wstępie, osoby skazanej. Tu nie było osoby skazanej, nie było zatarcia, było wykreślenie ze Spisu. I prawo nie pozwala o tym mówić. K.G. — Odnosząc się, pani minister, do pani oświadczenia autor artykułu z Wyborczej opisującego całą tę sprawę pisze tak: „Dziś nie ma nazwiska Marka Ungiera w Krajowym Rejestrze Karnym, ale zgodnie z procedurą musiało tam figurować przeprzez dwa i pół roku”. Czy to prawda? . S.-D. — Ja odpowiadam panu, że nie wiem, bo nie śledziłam tej sprawy, nie zaglądałam przez te dwa i pół roku do Rejestru Karnego, a na ile znam przepisy, to powinno tam się znaleźć. Ale wiem również, że są przypadki, że nie wszystkie właśnie tego rodzaju przypadki tego rodzaju postępowania, które się kończą warunkowym umorzeniem są wpisywane. Ale jak mówię, to był zapis o warunkowym umorzeniu, który miał służyć tylko temu, że gdyby w okresie próby było popełnione przestępstwo ponownie, to jest sygnał, to trzeba to pierwsze uruchomić. Więc tylko temu ma służyć. A to nie jest ślad... nie, nawet dzisiaj śladu nie ma, to jest sygnał, że figurował jako osoba skazana. Tego przypadku nie było. I podkreślam, bo właśnie charakter czynu, który został przypisany Markowi Ungierowi, do którego się przyznał od początku. I też dziwne, że tak długo trwało to postępowanie, bo tam nie było żadnych wątpliwości i wobec również jego przyznania nie pozwalał na to i w stosunku do każdej osoby zapewne zastosowałby tę instytucję, a może nawet łagodniejszą, jeżeliby szkoda została wyrównana. K.G. — Nie wiem, czy to pytanie do pani, ale trzeba je postawić. Czy prezydent wiedział o tym? J. S.-D. — O zakończeniu postępowania sama informowałam pana prezydenta... K.G. — O toczącym się całym postępowaniu czy wiedział? Kiedy się dowiedział? J. S.-D. — Ja poinformowałam prezydenta w momencie, kiedy sprawa się zakończyła, oceniałam panu prezydentowi właśnie skutki pewne, mówiłam, jaką ma to wagę, podkreślałam, że to było w 92 roku, że nie wiąże się ta działalność z pełnieniem funkcji przez pana ministra Ungiera i zapewniałam, że tutaj nie może być stawiany wobec Kancelarii pana prezydenta zarzut, że ten czyn popełniony rzuca jakieś decydujące światło na funkcjonowanie urzędu prezydenta, b Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł [...] IP: *.golebia.clarus.com.pl 16.12.04, 12:19 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
douglasmclloyd Precedens 15.12.04, 23:10 "Jako prezes biura turystycznego Juventur ponosił odpowiedzialność za to, że biuro nie odprowadzało do fiskusa pobranych od pracowników zaliczek na podatek dochodowy...W styczniu 2002 r. sąd sprawę umorzył z powodu "znikomej społecznej szkodliwości czynu". Ludzie nie odprowadzajcie podatków. Nic wam nie grozi z uwagi na znikomą społecznie szkodliwość czynu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zadlo no to moze UrzadSkarbowy tym sie powinien zajac IP: *.cable.mindspring.com 16.12.04, 00:05 ale oni wola sciga ludzi za przekroczenia w wysokosci 5 zlotych polskich bo do tylu umieja liczyc Odpowiedz Link Zgłoś
douglasmclloyd Re: no to moze UrzadSkarbowy tym sie powinien zaj 16.12.04, 01:03 Gość portalu: zadlo napisał(a): > ale oni wola sciga ludzi za przekroczenia w wysokosci 5 zlotych polskich bo do > tylu umieja liczyc Urzad Skarbowy mafii nie tyka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: l dopiero powinien? IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 17.12.04, 07:15 To skąd Twoim zdaniem sprawa znalazła się w sądzie??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: l Re: Precedens IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 17.12.04, 07:15 To nieprawda. Sprawa została warunkowo umorzona, to znaczy uznano winę Ungiera i przypisano mu odpowiedzialność. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: crimson wniosek o rewizje procesu i rewizje wyroku IP: *.cable.mindspring.com 15.12.04, 23:59 to przeciez takie proste, tylko trzeba chciec sie tym zajac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolega znaczy chodzi o ukraranie urzednikow prokuratury? IP: *.cable.mindspring.com 16.12.04, 00:00 a ja myslalem ze chodzio ukaranie Ungiera, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maxi Minister "Sprawiedliwosci" nie moze nic IP: *.cable.mindspring.com 16.12.04, 00:01 ale Prokurator Generalny moze zlozyc wniosek o rewizje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abecadlo co robi Prokurator Generalny RP ????jak sie nazywa IP: *.cable.mindspring.com 16.12.04, 00:03 zczy ajmuje sie czyszczeniem butow Kwasniewskiego czy nadzorowaniem procesu prokuratorskiego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chichot Min Spraw, Prokuratura i Sady ulegly przedawnieniu IP: *.cable.mindspring.com 16.12.04, 00:07 Min Spraw, Prokuratura i Sady i Policja ulegly przedawnieniu odlozyc je ad acta i znalezc jakas lepsza metode scigania i karania przestepcow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Holmes pytanie z sali 50 czy 100 milionow IP: *.cable.mindspring.com 16.12.04, 00:10 w sprawie pojawia sie historia o wniosku o przekazanie do Juventuru 50 milionow zlotych z budzetu = ze skarbu Panstwa, Kwasniewski przekazal wspanialomyslnie 100 milionow, znaczy uznal ze Ungierowi nie starczy na drobne wydatki, czy tez chcial dostac kieszonkowe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: reks minister to moze mu naskoczyc IP: *.cable.mindspring.com 16.12.04, 00:21 za nim stoi palac i prezio i jego interesy finansowe bo na polityczne chyba juz nie moze liczyc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakobin potrzebna rewolucja francuska i gilotyna IP: *.cable.mindspring.com 16.12.04, 00:24 nie ma na nich metody jak nie przedawnienie to problemy proceduralne, moze jaja im obcinac to beda cieniej spiewali Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jendrek Re: Sprawa ministra Ungiera - c.d. IP: 5.5R* / *.ym.rnc.net.cable.rogers.com 16.12.04, 05:21 przecie ungier to bliski kolega tow. kwasniewskiego . a jakby sie komus chcialo poszperac ile ml.zl. rozdal swoim kolegom w postaci kredytow byly minster al.kwasniewski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja ja Re: Sprawa ministra Ungiera - c.d. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.04, 07:35 u byle jakiego prezydenta jest azyl oszustom.Nalezy pamiętać też o kłamstwach samego kwasniewskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tedi Re: Sprawa ministra Ungiera - c.d. IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 16.12.04, 08:52 Niestety śmiecie walają się po pałacu. Zatruwają środowisko i wydzielaja smród który rozchodzi się na cały kraj. Widać preziowi dobrze i ciepło w tym smrodzie. Ano, jaki pan, taki kram. Jak się nie uzupełniło wykształcenia,jak się nie otrzymało właściwego wychowania to nie wie się czym jest służba publiczna, czym jest przyzwoitość i odpowiedzialność. Natomiast złodziejstwo- formacja ta ma w genach. I tyle. Nawoływać do przyzwoitości nie warto, bo ta formacja tego nie zrozumie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stanley MMMM SSS Re: Sprawa ministra Ungiera - c.d. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.04, 09:16 Na co czekasz Prezydencie RP ? Ten Twój najważniejszy "minister" powinien być natychmiast zawieszony do czasu wyjaśnienia sprawy. To, że on sam nie wystąpił z taką propozycją to tylko utwierdza, że jest człowiekiem bez honoru, który poz- bawiony jest zdrowych zasad moralnych. Już dzisiaj to wszystko świadczy, że ten "szef orszaku Najjaśniejszego" powinien choćby dla przykładu siedzieć w komnacie z firankami z krat metalowych. Najwyższa pora wyelimnować z większości zdrowego polskiego społeczeństwa tzw. "święte krowy", nie przestrzegające prawa i ogólnie przyjęte zasady ludzkiego postępowania. My Polacy nie zasłużyliśmy sobie, by niegodziwcy, krętacze, oszuści i aferzyści zasiadali na najwyższych stanowiskach i opływali w zbytkach gdy nas coraz częściej dotyka bieda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolka Re: Sprawa ministra Ungiera - c.d. IP: *.man.rsk.pl 16.12.04, 17:20 czy podayki w Polsce ma płacić tylko człowiek biedny czy również oligarchia zakamuflowana. Odpowiedz Link Zgłoś
jerry21 Re: Sprawa ministra Ungiera - c.d. 16.12.04, 21:28 a gdzie to sie pochowaly te rozne prawwnicze dyzurne kreaturki broniace tzw. wymiaru sprawiedliwosci czyli wybielajace (w ich mniemaniu ) ta czarna dziure prawnicza -sadowa. No gdzie te cezary , swirgole , I-ty , heretycy logiki i przyzwoitosci.- gdzie sie gnidy schowaliscie. Dalej uzasadnijcie wzgledami proceduralnymi - nastepny " osiag" wymiaru. To juz nawet nie jest smieszne - tylko straszne co wyczynia ten absolutnie bezkarny tzw. wymiar sprawiedliwosci. Odpowiedz Link Zgłoś
chilum Re: kretynie, 500 mln czy 1 mld zlotych,Kwach umo 17.12.04, 17:07 Weź zbastuj z wklejaniem po naście razy tego samego textu. Kto miał przeczytać,przeczytał. Nie bagatelizuję treści zamieszczanych w tym texście,tylko ilość w jakiej go wysyłasz. Odpowiedz Link Zgłoś