Dodaj do ulubionych

pytanie o komisję

16.12.04, 15:47
mam takie pytanie - komisja śledcza na samym początku funkcjonowała wręcz
domagała się aby przed nią stanął Prezydent Kwaśniewski - rozpoczęła się burza
oskarżenia itd (miedzy innymi kwestia fundacji Jolanty Kwaśniewskiej) - minęło
parę miesięcy - Roman Giertych napisał wstępną wersje raportu - przewodniczący
mówi że na początku stycznie komisja zacznie oficjalnie pisać raport...a gdzie
powołanie przed komisję prezydenta??? przecież miał być tak ważnym
świadkiem...ba jest przez niektórych członków oskarżanym o powiązania z aferą
- to czemu ciągle go nie przesłuchano!!! - czemu nikt już o tym nie mówi -
czyżby część członków komisji parę miesięcy temu tylko specjalnie zrobili
szum? a teraz siedzą cicho bo tak naprawdę nic nie mają?
absurd nie komisja - wydawać osądy jak Roman Giertych i nie przesłuchać
świadka...tragedia
Obserwuj wątek
    • plopli Re: pytanie o komisję 16.12.04, 16:02
      Rzeczywiście ciekawa sprawa.
      Wydaje mi się, że obawy członków konisji wynikają z utrymującej się
      popularności prezydenta. Mimo, że ostatnio spada, to jednak nadal otrzymuje się
      na poziomie nieporównanie wyższym niż popularność komisji.
      Do tego dochodzi forma przesłuchania. Sam urząd prezydenta daje określony
      autorytet, w związku z czym powstaje pytanie - jak go przesłuchiwać? Jeśli
      przesłuchujący byliby delikatni, Kwaśniewski by błyszczał, wykazałby się troską
      o dobro państwa i głęboką niechęcią do jakichkolwiek układów. I na dodatek
      byłby wiarygodny. Gdyby natomiast zaczęli się na niego rzucać, to jego
      popularność mogłaby spowodować oraz naturalna chęć ochrony ofiary, że opinia
      publiczna stanęłaby po stronie Kwaśniewskiego a przeciw Komisji.
      Może być też tak, że to przesłuchanie ostatecznie pogrążyłoby komisję, której
      jeszcze dźwięczą w uszach wypowiedzi publiczne po przesłuchaniu Kulczyka.

      Ostatnie i najbardziej "spiskowe" wytłumaczenie jest takie, że Kwaśniewski -
      rządząc przez 9 lat - zebrał całkiem sporą wiedze nie tylko o przekrętach
      lewicy i przyciśnięty do muru mógłby zacząć się nią dzielić. O wiele wygodniej
      jest więc stosować technikę walki podjazdowej (czy też podszczypywania) nie
      stając do otwartej walki i licząc, że zamęczy się przeciwnika.
      • pereop Re: pytanie o komisję 16.12.04, 16:22
        plopli napisał:

        >
        > Ostatnie i najbardziej "spiskowe" wytłumaczenie jest takie, że Kwaśniewski -
        > rządząc przez 9 lat - zebrał całkiem sporą wiedze nie tylko o przekrętach
        > lewicy i przyciśnięty do muru mógłby zacząć się nią dzielić. O wiele wygodniej
        > jest więc stosować technikę walki podjazdowej (czy też podszczypywania) nie
        > stając do otwartej walki i licząc, że zamęczy się przeciwnika.

        nie przepadam za spiskowymi teoriami ale mimo wszystko takie podszczypywanie
        prezydenta wydaję mi się prawdą - komisja wie że nie wygra otwartej walki - ale
        każdy cień podejrzeń każda wypowiedź to zawsze cios dla prezydenta - a zważając
        że zbliżają sie wybory i popularny prezydent może wskazać swego następce który
        może korzystać z tego poparcia - więc trzeba maksymalnie skompromitować
        Kwaśniewskiego - najlepiej podejrzeniami - bo nic tak nie jest skuteczne jak
        rozsiana plotka


        pzdr
        Pereop
    • Gość: S Re: pytanie o komisję IP: *.blaster.pl 16.12.04, 16:14
      Wysoka komisja powinna sprawdzić jakie kontakty miał Kwaśniewski z królem
      Arabii Saudyjskiej,szejkiem Kuwejtu i królem Norwegii,może wypŁynie jakiś nowy
      wątek w tej aferze ,a na końcu dopiero wezwać Kwaśnikewskiego i na czas zeznań
      zakuć go w dyby,niech zmięknie.
    • bryt.bryt komisja nie dziala w prozni 16.12.04, 16:19
      Giertych powiedzial w "Przeswietleniu" (chyba we wtorek), ze przesluchanie Ala
      Kwasnego bedzie na przelomie stycznia i lutego.
      Co do szumu i jego znikomych konsekwencji - na ten temat dobrze by bylo sie
      wypowiedziec po porownaniu zasobu informacji, jakimi dysponowala komisja wtedy
      i dysponuje teraz. I po ocenieniu, co jest wazniejsze i bardziej pilne. Juz na
      pierwszy rzut oka widac, ze sytuacja zmienila sie bardzo.
      • pereop Re: komisja nie dziala w prozni 16.12.04, 16:32
        bryt.bryt napisał:

        > Giertych powiedzial w "Przeswietleniu" (chyba we wtorek), ze przesluchanie Ala
        > Kwasnego bedzie na przelomie stycznia i lutego.

        dobre i to - choć co wcale nie pomniejsza tego że giertych już teraz wskazał
        prezydenta jako kogoś kto dał przyzwolenie na sprzedaż rafinerii gdańskiej
        kulczykowi...bez przesłuchania - mam wrażenie też że niezależnie od tego co
        powie prezydent - niektórzy członkowie komisji i tak będą wiedzieli swoje -
        nawet wbrew faktow.

        przypomniała mi się poprzednia komisja - wydała werdykt bez przesłuchania
        głównego oskarżonego (już pomijam fakt że ten odmówił zeznań) - ale że wartość
        raportu bez wszystkich poszlak i zeznań jest dużo mniej warta


        > Co do szumu i jego znikomych konsekwencji - na ten temat dobrze by bylo sie
        > wypowiedziec po porownaniu zasobu informacji, jakimi dysponowala komisja wtedy
        > i dysponuje teraz. I po ocenieniu, co jest wazniejsze i bardziej pilne. Juz na
        > pierwszy rzut oka widac, ze sytuacja zmienila sie bardzo.

        sytuacja oczywiście że się zmienia - jednak rzucanie plotek i oskarżeń tak za
        wczasu to nie jest metoda - a tak się tu uprawia tu politykę. Żeby nie czepiać
        się tylko giertycha. Poseł Wassermann na przesłuchaniu Leszka Millera rzucił
        wobec niego szereg oskarżeń itd koniec końców upomniał go poseł Gruszka - poseł
        Wasserman oznajmnił że wycofuję się zatem z oświadczenia - ale co powiedział i
        tak zostało zapamiętane - piękne podszczypywanie a nie rozwiązywanie sprawy
    • p.smerf Re: pytanie o komisję 16.12.04, 16:23
      Odpowiedź jest bardzo prosta. Komisja wcale nie chciała przesłuchać prezydenta.
      Komisja chciała, żeby im odmówił. Niestety prezydent zrobił im przykrość, mówiąc
      że może się stawić choćby zaraz. Gdyby odmówił, można by na nim wieszać psy bez
      końca. Ponadto komisja na samym początku zażądała książki wejść - dostała i co?
      Zażądała dokumentacji fundacji - dostała i co? A może komisja będzie chciała
      przesłuchać Clintona, Schredera, Putina czy Powella, bo przecież oni wszyscy
      byli w pałacu a nawet niektórzy mają coś wspólnego z ropą naftową. Właściciele
      J&S już dawo zgłosili oficjalnie chęć stanięcia przed komisją, ale komisja ich
      nie chce. Dlaczego?? Co wiedzą ci panowie, czego komisja za nic na świecie nie
      chciałaby się dowiedzieć?
      • Gość: jeden z członków Zgłosiłem oficjalnie chęć stanięcia przed komisją IP: *.czajen.pl / *.czajen.pl 16.12.04, 16:30
        Niestety komisja mnie nie chce.
        • p.smerf Re: Zgłosiłem oficjalnie chęć stanięcia przed kom 16.12.04, 16:35
          > Niestety komisja mnie nie chce.

          Widocznie za dużo wiesz.
      • plopli Dlaczego nie przesłuchano Busha i J& S? 16.12.04, 16:32
        p.smerf napisał:

        > Odpowiedź jest bardzo prosta. Komisja wcale nie chciała przesłuchać
        > prezydenta. Komisja chciała, żeby im odmówił.

        To może być clue problemu.

        > A może komisja będzie chciała
        > przesłuchać Clintona, Schredera, Putina czy Powella, bo przecież oni wszyscy
        > byli w pałacu a nawet niektórzy mają coś wspólnego z ropą naftową.

        Zapomniałeś o Bushu, ten to dopiero miałby im wiele do powiedzenia na temat
        ropy ;).

        Właściciele
        > J&S już dawo zgłosili oficjalnie chęć stanięcia przed komisją, ale komisja ich
        > nie chce. Dlaczego?? Co wiedzą ci panowie, czego komisja za nic na świecie nie
        > chciałaby się dowiedzieć?

        Ci Panowie światnie wiedzą jak to się stało, że w poprzednim kontrakcie mieli -
        wówczas jako niewielka spółka bez doświadczenia - zagwarantowane o wiele lepsze
        warunki niż w obecnym. Ci panowie wiedzą dlaczego Modrzejewski wyleciał w tak
        ekspresowym tempie. Ci panowie wreszcie najlepiej w tym kraju wiedzą kto, kiedy
        i za co brał wziatki.
    • pereop jeszcze taka kwestia 16.12.04, 16:41
      a propo kulczyka - tak naprawdę zastanawiam się o co chodzi komisji w sprawie
      spotkania z ałganowem - przecież dzień po spotkaniu zgłosił się do NASZYCH SŁUŻB
      SPECJALNYCH - powiedział z kim się spotkał - że ze szpiegiem ałganowem -
      przecież tak powinien postąpić każdy obywatel który spotkał się z kimś kto
      "zagraża polsce" - kwestia główna to oczywiście rostrzygnięcie dlaczego są
      rozbieżności miedzu zeznaniem kulczyka a notatkami - a nawet nie samo to że
      spotkał się z ałganowem - przecież zakazu nie ma? zresztą co to za szpieg co
      wszyscy o nim mówią a tak naprawdę nic z tego nie wynika.
      Już pomijam fakt że przesłuchanie szefa łukoilu byłoby też wskazane w tej
      sprawie...choć wiem że technicznie byłoby to mało prawdopodobne
      • Gość: tatanka_iotanka Re: jeszcze taka kwestia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.04, 18:08
        chyba sobie częściowao sam odpowiedziałeś :)
        Ważne jest czemu się spotkał, co mówił i co obiecywał.
        ważne jest czemu przekazał, co przekazał, i czy powiedział prawdę Siemiatkowskiemu.
        Teoretycznie doktor K. zachował się jak prawy obywatel. A praktycznie....
        Dlaczego wersje Siemiątkowskiego i Kulczyka tak się różnią?
        Czemu Barcikowski tak się upiera aby nie odtajnić swojej notatki?
        Czemu Kulczyk zmienia wersje co do przebiegu spotkania i swojej wiedzy na temat
        Ałganowa?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka