Dodaj do ulubionych

Za i przeciw wejściu do UE

IP: *.polbox.pl / *.man.polbox.pl 22.05.02, 15:38
Czy zwolennicy i przeciwnicy przystąpienia do UE mogliby podać (najlepiej
wypuktowane) za i przeciw wejściu do UE. Przyczytałem większość wątków na tym
forum i po za wzajemnym obrzucaniem się błotem nie znalazłem przekonujących
argumentów ani za ani przeciw. Powiedzmy że jestem niezdecydowany. Jak mnie
przekonacie za lub przeciw?
Obserwuj wątek
    • Gość: brzytwa Re: Glos przeciw. IP: *.pcz.czest.pl 22.05.02, 15:48
      Gość portalu: Zwierzak napisał(a):

      > Jak mnie
      > przekonacie za lub przeciw?

      1. Na dluzsza mete straty ekonomiczne.
      2. Grozba islamizacji kraju w dalszej perspektywie
      3. Mozliwosc wciagniecia w gigantyczne rzezie, ktore wystapia
      podczas rozlatywania sie UE za jakies 30-50 lat.
      4. We wspolnym socjalistycznym rynku juz bylismy.

      • Gość: Zwierzak Re: Glos przeciw. IP: *.polbox.pl / *.man.polbox.pl 22.05.02, 15:54
        Gość portalu: brzytwa napisał(a):

        > Gość portalu: Zwierzak napisał(a):
        >
        > > Jak mnie
        > > przekonacie za lub przeciw?
        >
        > 1. Na dluzsza mete straty ekonomiczne.
        Przy naszym stanie prawa, gospodarki i wykształcenia jestem w stanie uwierzyć

        > 2. Grozba islamizacji kraju w dalszej perspektywie
        Mogę prosić o rowinięcie?

        > 3. Mozliwosc wciagniecia w gigantyczne rzezie, ktore wystapia
        > podczas rozlatywania sie UE za jakies 30-50 lat.
        Dlaczego UE miałaby się rozpaść i to w tak drastyczny sposób?

        > 4. We wspolnym socjalistycznym rynku juz bylismy.
        I źle się to dla nas skończyło. Prawda.

        0:2 dla przeciwników
        • Gość: GMR Re: Glos przeciw. IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 22.05.02, 16:10
          Gość portalu: Zwierzak napisał(a):

          > Gość portalu: brzytwa napisał(a):
          >
          > > Gość portalu: Zwierzak napisał(a):
          > >
          > > > Jak mnie
          > > > przekonacie za lub przeciw?
          > >
          > > 1. Na dluzsza mete straty ekonomiczne.
          > Przy naszym stanie prawa, gospodarki i wykształcenia jestem w stanie uwierzyć
          >
          > > 2. Grozba islamizacji kraju w dalszej perspektywie
          > Mogę prosić o rowinięcie?
          >
          > > 3. Mozliwosc wciagniecia w gigantyczne rzezie, ktore wystapia
          > > podczas rozlatywania sie UE za jakies 30-50 lat.
          > Dlaczego UE miałaby się rozpaść i to w tak drastyczny sposób?
          >
          > > 4. We wspolnym socjalistycznym rynku juz bylismy.
          > I źle się to dla nas skończyło. Prawda.
          >
          > 0:2 dla przeciwników

          - wejdź na tzw informacyjne strony o UE pana Wiatra...to jest samobójczy rzut do
          własnego kosza za trzy punkty!!!!
          • Gość: Zwierzak Byłem ... IP: *.polbox.pl / *.man.polbox.pl 22.05.02, 16:12
            ... i to właśnie zmotywowało mnie do założenia tego wątku
        • Gość: brzytwa Re: Glos przeciw. IP: *.pcz.czest.pl 22.05.02, 16:18
          Gość portalu: Zwierzak napisał(a):

          > > 1. Na dluzsza mete straty ekonomiczne.
          > Przy naszym stanie prawa, gospodarki i wykształcenia jestem w stanie uwierzyć

          Owszem, nie nalezy laczyc organizmow na roznym poziomie rozwoju, ale nie to
          jest glownym problemem. Bodaj w pon. byl w GW artykul Witolda Gadomskiego,
          pokazujacy, ze przyspieszenie wzrostu gospodarczego z powodu akcesji do UE
          to mit. Wszystko zalezy od polityki gospodarczej danego kraju. Polska potrzebuje
          radykalnego i liberalnego programu gospodarczego, takiego jaki popchnal
          do przodu daleki wschod. Po wstapieniu do UE przeforsowanie takiego
          programu bedzie niemozliwe z powodu pryncypiow eurosocjalizmu.

          > > 2. Grozba islamizacji kraju w dalszej perspektywie
          > Mogę prosić o rowinięcie?

          To proste. Miliony mlodych ludzi wyjada teraz za chlebem, z powodu
          konkurencji firm z UE i kursu walutowego nie beda mogli liczyc na
          prace w Polsce. Biorac pod uwage inne tendencje demograficzne
          i radykalnie postepujace starzenie sie spoleczenstwa, w pewnym momencie
          trzeba bedzie importowac gastarbaiterow (poziom ekonomiczny kraju bedzie wtedy
          wyzszy niz teraz, niezaleznie czy w UE, czy nie). No a pozniej
          to juz demografia rozstrzygnie o losach spoleczenstw. Mozliwe sa
          oczywiscie rowniez migracje wewnatrz UE. Nikt nie zabroni Arabowi
          z Francji przeniesc sie do Polski.

          > > 3. Mozliwosc wciagniecia w gigantyczne rzezie, ktore wystapia
          > > podczas rozlatywania sie UE za jakies 30-50 lat.
          > Dlaczego UE miałaby się rozpaść i to w tak drastyczny sposób?

          UE to organizm socjalistyczny. Stagnacje i marazm widac tam od dawna.
          W ostatnich 10-ciu latach PKB wzrosl srednio o 10% pomimo dwoch
          poteznych impulsow prorozwojowych; otwarcia nowych rynkow na wschodzie
          i rewolucji teleinformatycznej. Bedzie coraz gorzej, to spowoduje
          dodatkowe napiecia, przede wszystkim narodowosciowe. Poza tym
          istnieje pytanie, czy obecni mieszkancy wymra dobrowolnie, czy tez
          przypomna sobie o swojej kulturze. Moim zdaniem, ostatnie sukcesy
          nacjonalistow pokazuja, ze spokojnie nie bedzie, choc byc moze sa
          to tylko przedsmiertne drgawki.

          > > 4. We wspolnym socjalistycznym rynku juz bylismy.
          > I źle się to dla nas skończyło. Prawda.

          Bardzo zle. Nie mozna bylo przewalczyc "pryncypiow socjalizmu",
          teraz maja byc "standardy europejskie".
          • Gość: Zwierzak Re: Glos przeciw. IP: *.polbox.pl / *.man.polbox.pl 22.05.02, 17:03
            Rzeczowe wyjśnienie. Można z nim dyskutować ale trzeba poczekać co na to strona
            przeciwna.
    • Gość: prowokat przeciw do UE IP: *.telimeny / 192.168.0.* 22.05.02, 16:14
      1) w UE nie ma wolnego rynku
      2) nasi euroentuzjaści zapewniaja, że "polskie towary zawojują unię", co
      prawda UE liberalizuje chandel, ale co komu po tym jeśli na produkcję
      nakładane są ograniczenia, limity, kwoty produkcyjne; co komu po tym że
      będzie miał prawo chandlowac gdzie chce skoro nie bedzie miał czym
      chandlować
      3) UE kłamie, o ile pamietam to w UE mielismy być już w 2000 roku, a potem
      data była przekładana, ostatnio też chodzą słuchy, że i data 2004 nie jest
      pewna
      4) "UE da nam 20000000 Euro na drogi" ale na pensje urzedników pójdzie około
      10x wiecej rocznie
      5) fundusze unijne zapewnią nam pieniądze; ale jakoś pan Wiatr, nasz
      informator nie wspomina o tym że:
      a)75% dochodów z ceł idzie do Brukseli
      b)Patryk Cox i pani Steyer mówią że nam nie popuszczą i nalezy od razu
      wpłacić 2,5 do 3 mld euro/rok
      c)warunki stawiane aby pozyskać pieniądze z funduszy są bardzo trudne do
      zrealizowania np: fundusz Rafael (dotyczy kultury) to wizitacja umyslnego
      z UE czyli konieczność zapewnienia mu diet, ten umyślny decyduje co mozna
      zrobic, gdzie zakupic materiały (np. do wyremontowania tego czy owego),
      jakich fachowców zatrudnić itp.
      d)najpierw na te wszystkie dobrodziejstwa trzeba wyłozyć z własnej kieszeni
      w całości (np dopłaty do rolnictwa) lub w części, a potem UE nam
      zrefunduje lub nam dołozy, oczywiście gdu tylko zechce; a wpłacać do
      spólnej kasy trzeba bezwarunkowo
      6) nasi negocjatorzy nie negocjują tylko wpychają na siłę
      np: pan Truszczyński i jego teza że należało by udowodnić że między 22 a 7
      jest istotna różnica, aby negocjowac niższy VAT na budownictwo
      7) krętactwa rządzących: najpierw miały nas wydźwignąć dopłaty do rolnictwa,
      ale po decyzji UE (1/4 unijnego poziomu dopłat), zmieniono naszą trampolinę
      były to fundusze, niestety warunki są ciężkie do spełnienia no i te
      pieniadze jakos uciekły, ostatnio dźwignią są dla nas kwoty produkcyjne,
      czyli rządzący maja nadzieje że UE pozwoli nam produkowac tyle (ale
      kretynizm !!!!!) aby móc to wyeksportować i tym dźwignąć naszą gospodarkę
      8) UE ma nam niby zapewić uczciwość życia politycznego, a mamy się od kogo
      uczyć cała poprzednia komisja z panem de Lorem poleciała za korupcję
      9) będąc w UE będziemy mieć wpływ na UE, ale i UE będzie miała wpływ na
      Polskę; kazde ciało posiada jakąś siłe grawitacji i tak jak Ziemia
      przyciąga człowieka tak i człowiek przyciąga Ziemię, w praktyce to
      przyciąganie człowiecze nic nie znaczy, bo jest za mały w stosunku do
      Ziemi. A nawet eurofani mówią że Polska jest słaba, więc czyj wpływ bedzie
      silniejszy UE na nas czy nasz na UE. (już widzę jak np Niemcy czy Francuzi
      liczą się z nami swoim kosztem)
      • Gość: Zwierzak Re: przeciw do UE IP: *.polbox.pl / *.man.polbox.pl 22.05.02, 16:31
        Gość portalu: prowokat napisał(a):

        > 1) w UE nie ma wolnego rynku
        > 2) nasi euroentuzjaści zapewniaja, że "polskie towary zawojują unię", co
        > prawda UE liberalizuje chandel, ale co komu po tym jeśli na produkcję
        > nakładane są ograniczenia, limity, kwoty produkcyjne; co komu po tym że
        > będzie miał prawo chandlowac gdzie chce skoro nie bedzie miał czym
        > chandlować
        > 3) UE kłamie, o ile pamietam to w UE mielismy być już w 2000 roku, a potem
        > data była przekładana, ostatnio też chodzą słuchy, że i data 2004 nie jest
        > pewna
        > 4) "UE da nam 20000000 Euro na drogi" ale na pensje urzedników pójdzie około
        > 10x wiecej rocznie
        > 5) fundusze unijne zapewnią nam pieniądze; ale jakoś pan Wiatr, nasz
        > informator nie wspomina o tym że:
        > a)75% dochodów z ceł idzie do Brukseli
        > b)Patryk Cox i pani Steyer mówią że nam nie popuszczą i nalezy od razu
        > wpłacić 2,5 do 3 mld euro/rok
        > c)warunki stawiane aby pozyskać pieniądze z funduszy są bardzo trudne do
        > zrealizowania np: fundusz Rafael (dotyczy kultury) to wizitacja umyslnego
        > z UE czyli konieczność zapewnienia mu diet, ten umyślny decyduje co mozna
        > zrobic, gdzie zakupic materiały (np. do wyremontowania tego czy owego),
        > jakich fachowców zatrudnić itp.
        > d)najpierw na te wszystkie dobrodziejstwa trzeba wyłozyć z własnej kieszeni
        > w całości (np dopłaty do rolnictwa) lub w części, a potem UE nam
        > zrefunduje lub nam dołozy, oczywiście gdu tylko zechce; a wpłacać do
        > spólnej kasy trzeba bezwarunkowo
        > 6) nasi negocjatorzy nie negocjują tylko wpychają na siłę
        > np: pan Truszczyński i jego teza że należało by udowodnić że między 22 a 7
        > jest istotna różnica, aby negocjowac niższy VAT na budownictwo
        > 7) krętactwa rządzących: najpierw miały nas wydźwignąć dopłaty do rolnictwa,
        > ale po decyzji UE (1/4 unijnego poziomu dopłat), zmieniono naszą trampolinę
        > były to fundusze, niestety warunki są ciężkie do spełnienia no i te
        > pieniadze jakos uciekły, ostatnio dźwignią są dla nas kwoty produkcyjne,
        > czyli rządzący maja nadzieje że UE pozwoli nam produkowac tyle (ale
        > kretynizm !!!!!) aby móc to wyeksportować i tym dźwignąć naszą gospodarkę
        > 8) UE ma nam niby zapewić uczciwość życia politycznego, a mamy się od kogo
        > uczyć cała poprzednia komisja z panem de Lorem poleciała za korupcję
        > 9) będąc w UE będziemy mieć wpływ na UE, ale i UE będzie miała wpływ na
        > Polskę; kazde ciało posiada jakąś siłe grawitacji i tak jak Ziemia
        > przyciąga człowieka tak i człowiek przyciąga Ziemię, w praktyce to
        > przyciąganie człowiecze nic nie znaczy, bo jest za mały w stosunku do
        > Ziemi. A nawet eurofani mówią że Polska jest słaba, więc czyj wpływ bedzie
        > silniejszy UE na nas czy nasz na UE. (już widzę jak np Niemcy czy Francuzi
        > liczą się z nami swoim kosztem)

        AD:

        1) Jestem w stanie się z tym zgodzić. Miałem okazję przez rok obserwować unie od
        środka.
        2)Tylko które?
        3)To raczej ciężko uznać za argument.
        4)Nie ma nic za darmo. Tylko dlaczego mam płacić na koljnych biurokratów? To jest
        argument.
        5)Zgadzam się. To są poważne zarzuty.
        6)J.W .
        7)OK
        8)Nie słyszałem o tym ale jezeli to prawda to kolejny punkt dla przeciw.0,5 pkt
        9)W żergonie prawniczym domniemania.

        Wynik ogólny 0:7,5 dla przeciwników
    • Gość: prowokat Jeszcze jedno IP: *.telimeny / 192.168.0.* 22.05.02, 16:26
      przyjmujemy wszystkie euroidiotyzmy bez mrugnięcia okiem
      np naka przemalowywania butli z gazem z czerwonego koloru aby się z gaśnicami
      nie myliły
      • Gość: brzytwa Re: Jeszcze jedno IP: *.pcz.czest.pl 22.05.02, 16:29
        Gość portalu: prowokat napisał(a):

        > przyjmujemy wszystkie euroidiotyzmy bez mrugnięcia okiem
        > np naka przemalowywania butli z gazem z czerwonego koloru aby się z gaśnicami
        > nie myliły

        W koncu cos ci eurourzednicy musza robic. W przyszlym sezonie karza
        pewnie przemalowac gasnice na niebiesko a butle na czerwono.

    • Gość: Zwierzak 0:8,5 dla przeciwników a gdzie są zwolennicy? IP: *.polbox.pl / *.man.polbox.pl 22.05.02, 16:33
      • indris Głos za 22.05.02, 18:00
        1.. Żaden z krajów, które weszły do UE na tym nie stracił

        2. Możliwość pracy w całej Europie. W większości krajów natychmiast, w innych
        po okresie przejściowych.

        3. Likwidacja monopolu TPSA.

        4. Lepsze - dla pracowników - unijne standardy prawa pracy. Hipermarkety będą
        zmuszone traktowac swoich pracowników po ludzku.
        • Gość: GMR Re: Głos przeciw IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 22.05.02, 18:07
          indris napisał(a):

          > 1.. Żaden z krajów, które weszły do UE na tym nie stracił
          - Czy rzeczywiscie? jeśli nawet to i nic też nie zyskał..problemy tych krajów
          sprzed wejścia do UE do dziś nie zostały rozwiazane (bezrobocie, analfabetyzm
          portugalskiej i greckiej prowincji, koflikty etniczne w Kraju Basków i w Irlandii
          płn itd)
          > 2. Możliwość pracy w całej Europie. W większości krajów natychmiast, w innych
          > po okresie przejściowych.
          - 7 lat bez pracy? wytrzymasz tyle?
          > 3. Likwidacja monopolu TPSA.
          - Alez ona już została przełamana przez telefonię komórkową i Netię!!!
          > 4. Lepsze - dla pracowników - unijne standardy prawa pracy. Hipermarkety będą
          > zmuszone traktowac swoich pracowników po ludzku.
          - Jeśli to ma wyglądać jak z tymi dopłątami dla rolników to dziękuję za taki
          standard
        • Gość: brzytwa Re: Głos za IP: *.pcz.czest.pl 23.05.02, 10:10
          indris napisał(a):

          > 3. Likwidacja monopolu TPSA.

          Co z tego, jesli paczka papierosow ma kosztowac 10 zl?
        • Gość: pollak Re: Głos za IP: *.jgora.dialog.net.pl 23.05.02, 10:40
          indris napisał(a):

          > 1.. Żaden z krajów, które weszły do UE na tym nie stracił

          Żaden argument. Dasz gwarancję, że nasz nie straci?

          > 2. Możliwość pracy w całej Europie. W większości krajów natychmiast, w innych
          > po okresie przejściowych.

          Może by tak najpierw stworzyć możliwość pracy w kraju? I coś mi się
          wierzyć nie chce że będą przyjmować naszych, przy występującym bezrobociu
          u nich.

          > 3. Likwidacja monopolu TPSA.

          Do tego nie potrzeba UE.

          > 4. Lepsze - dla pracowników - unijne standardy prawa pracy. Hipermarkety będą
          > zmuszone traktowac swoich pracowników po ludzku.

          Do tego nie potrzeba UE. Pozatym co to znaczy lepsze? Czy UE ma najlepsze? A
          jak tam u nich z podatkami?
        • Gość: Zwierzak Re: Głos za - raczej nie IP: *.polbox.pl / *.man.polbox.pl 23.05.02, 13:20
          indris napisał(a):

          > 1.. Żaden z krajów, które weszły do UE na tym nie stracił
          Lub się do tego nie przyznaje. Brak wierygodnych dowodów
          > 2. Możliwość pracy w całej Europie. W większości krajów natychmiast, w innych
          > po okresie przejściowych.
          Jeżeli uda się bezrobotnym przetrwać okres przejściowy. Dlaczego UE praktycznie
          od zaraz będzie mogło się zatrudniać u nas?
          > 3. Likwidacja monopolu TPSA.
          Pobożne życzenie. Wielu już próbowało załatwić to finansowe zaplecze partii
          rządzącej

          > 4. Lepsze - dla pracowników - unijne standardy prawa pracy. Hipermarkety będą
          > zmuszone traktowac swoich pracowników po ludzku.
          Pracownicy traktowani są tak jak sobie pzwalają. Zrobiłem kiedyś szybki zwiad co
          do znajomości kodeksu pracy. B. mierna.

          Te argumenty to raczej hasła. 0 pkt.
      • kimmjiki Tutaj. 23.05.02, 00:05
        1. 500-milionowy (i wbrew propagandzie eurofobow na pewno nie socjalistyczny)
        rynek zbytu.
        2. Koniec sytuacji, ze UE rozmawia z Rosja o korytarzu przez Polske albo z USA
        o clach na stal, a nasz rzad dowiaduje sie o tym z gazet, choc nas to przeciez
        takze dotyczy. Obecnie Unia moze nam narzucic, co tylko zechce, a my nic jej
        nie zrobimy, natomiast jako jej czlonek bedziemy miec na nia wplyw. Zaden kraj
        Unii sie nie skarzy na olewanie jego interesow i my tez nie bedziemy.
        3. Zaden kraj nie stracil na integracji - nawet Grecja, ktora przez prawie
        dekade marnowala unijne dotacje na potege.
        4. Wejscie do Strefy Euro zakonczy zenujace klotnie rzadu z RPP o wysokosc stop
        procentowych czy sile Zlotego, zabezpieczy nas przed atakami spekulacyjnymi i
        wymusi na rzadzie naprawe finansow panstwa - tak jak juz bylo w Grecji czy
        Hiszpanii.
        5. Umocnienie demokracji.
        6. Otwarte granice.
        7. Mozliwosc pracy na Zachodzie (eurofoby jak tresowane pieski natychmiast
        dodaja "za siedem lat" zapominajac, ze lepiej pozno niz wcale).
        8. Zmniejszenie wplywow Rosji.
        9. Wzmocnienie naszej pozycji na forum miedzynarodowym.
        10. Szansa dla rolnictwa - naiwni zwolennicy Leppera zawziecie protestuja
        przeciw "unijnej jalmuznie", a w rzeczywistosci ta "jalmuzna" to jedyna szansa,
        ze z rolnictwa bedzie wreszcie mozna jakos zyc.
        11. Fundusze strukturalne.
        12. Poprawa jakosci naszego prawodawstwa.

        I jeszcze jedno - daruj sobie to liczenie punktow dla obu druzyn, bo argument
        argumentowi nierowny. Przeciw grze pilkarskiej reprezentacji Francji moznaby
        wymyslic setke argumentow, a i tak wszystkie przegraja z jednym - Francja to
        aktualny mistrz swiata i Europy. Tak samo wrogowie UE wymyslaja setki
        argumentow, ale co z tego, skoro ich jakosc jest wrecz odwrotnie proporcjonalna
        do ilosci? Przykladem brednie brzytwy o islamizacji Polski i krwawym rozpadzie
        UE za 50 lat. Zajmij sie lepiej przemysleniem tego, co mowia obie strony, bo
        liczenie, kto gesciej cyferki stawia, do niczego nie prowadzi. Ja tez moglbym
        np. rozdzielic punkt 4 na trzy oddzielne...
        • Gość: brzytwa Re: Tutaj. IP: *.pcz.czest.pl 23.05.02, 10:08
          kimmjiki napisał(a):

          > 1. 500-milionowy (i wbrew propagandzie eurofobow na pewno nie socjalistyczny)
          > rynek zbytu.

          W RWPG tez byl kilkusetmilionowy "rynek zbytu". A UE JEST socjalistyczna!

          > 2. Koniec sytuacji, ze UE rozmawia z Rosja o korytarzu przez Polske albo z USA
          > o clach na stal, a nasz rzad dowiaduje sie o tym z gazet, choc nas to przeciez
          > takze dotyczy. Obecnie Unia moze nam narzucic, co tylko zechce, a my nic jej
          > nie zrobimy, natomiast jako jej czlonek bedziemy miec na nia wplyw. Zaden kraj
          > Unii sie nie skarzy na olewanie jego interesow i my tez nie bedziemy.

          A dlaczegoz to Unia "robi co chce"? Czy ktos nas zmusi do wytyczania
          korytarza? Szczerze mowiac nie wiadomo jeszcze w ktora strone ten organizm
          bedzie ewoluowal, sa pomysly na dalsze ograniczanie suwerennosci
          poszczegolnych panstw. Kto nam da gwarancje w przyszlosci, ze nasze
          interesy beda zgodne z interesami calej Unii?

          > 3. Zaden kraj nie stracil na integracji - nawet Grecja, ktora przez prawie
          > dekade marnowala unijne dotacje na potege.

          Moze tak a moze nie, to jest tylko gdybanie.

          > 4. Wejscie do Strefy Euro zakonczy zenujace klotnie rzadu z RPP o wysokosc
          stop
          > procentowych czy sile Zlotego, zabezpieczy nas przed atakami spekulacyjnymi i
          > wymusi na rzadzie naprawe finansow panstwa - tak jak juz bylo w Grecji czy
          > Hiszpanii.

          Wejscie do UE przede wszystkim sztucznie wzmocni zlotego (juz wzmacnia), to
          oznacza bankructwo wielu firm i wzrost bezrobocia (a prawda, za 7 lat bedziemy
          mogli emigrowac za chlebem). Sila waluty musi byc pochodna sily gospodarki,
          sztuczne jej wzmacnianie i usztywnianie prowadzi do bardzo negatywnych
          konsekwencji gospodarczych.

          > 5. Umocnienie demokracji.

          Kiedys dodawano "socjalistycznej", ale tak powaznie, to co to jest
          "umocnienie demokracji"?

          > 6. Otwarte granice.

          Otwarte granice moga istniec bez UE. Paszport to wynalazek XX w.

          > 7. Mozliwosc pracy na Zachodzie (eurofoby jak tresowane pieski natychmiast
          > dodaja "za siedem lat" zapominajac, ze lepiej pozno niz wcale).

          Patrz p-kt 4.

          > 8. Zmniejszenie wplywow Rosji.

          Za to zwiekszenie wplywow Brukseli.

          > 9. Wzmocnienie naszej pozycji na forum miedzynarodowym.

          Ograniczenie suwerennosci kraju nalezacego do UE, jest szczegolnie
          duze w zakresie polityki zagranicznej.

          > 10. Szansa dla rolnictwa - naiwni zwolennicy Leppera zawziecie protestuja
          > przeciw "unijnej jalmuznie", a w rzeczywistosci ta "jalmuzna" to jedyna
          >szansa,
          > ze z rolnictwa bedzie wreszcie mozna jakos zyc.

          Czy slyszales o tym, ze nie mozemy sie netto spodziewac wiecej niz w tej
          chwili otrzymujemy? Wiesz co to oznacza, ze tak naprawde za te rolnicze
          dotacje zaplaci polski podatnik. To jest najwieksze kuriozum. Do tej
          pory poganiano rolnika batem i tlumaczono, ze na doplaty nie ma pieniedzy,
          a teraz prosze, nagle maja sie znalezc.

          > 11. Fundusze strukturalne.

          Zadne, to sa nieistotne grosze. Lepiej policz ile miejsc pracy utracimy
          z powodu akcesji do UE i jaka to jest strata PKB.

          > 12. Poprawa jakosci naszego prawodawstwa.

          Nie mozemy sami poprawic naszego ustawodawstwa, skoro juz nawet
          wiemy jak wyglada ustawodawstwo lepszej jakosci?

          > Przykladem brednie brzytwy o islamizacji Polski i krwawym rozpadzie
          > UE za 50 lat.

          Czy to sa brednie to sie okaze za 50 lat. Zdaje sie, ze reprezentujesz
          srodowisko, ktore co kilka lat jest czyms "zaskakiwane" i "przerazone",
          coz madry obywatel po szkodzie.
          • Gość: pollak Re: Tutaj. IP: *.jgora.dialog.net.pl 23.05.02, 10:28
            Gość portalu: brzytwa napisał(a):

            > > 5. Umocnienie demokracji.
            >
            > Kiedys dodawano "socjalistycznej", ale tak powaznie, to co to jest
            > "umocnienie demokracji"?

            Ja Ci wytłumaczę. Chodzi o to, że jak naród wybierze, a pewnym grupom
            przedstawiciele tegoż narodu nie będą pasowali "na salony", to te 'elity'
            wyproszą buraków/oszołomów/faszystów/....ów z tych salonów. To coś typu:
            'jak zawiedzie naród, to trzeba zmienić naród'. Ot i cała 'europejska demokracja'.
          • kimmjiki Re: Tutaj. 23.05.02, 12:13
            Gość portalu: brzytwa napisał(a):

            > > 1. 500-milionowy (i wbrew propagandzie eurofobow na pewno nie socjalistycz
            > ny) rynek zbytu.
            >
            > W RWPG tez byl kilkusetmilionowy "rynek zbytu". A UE JEST socjalistyczna!

            Poczytaj sobie, co to jest socjalizm, bo widze, ze nie bardzo rozumiesz to
            pojecie.

            > A dlaczegoz to Unia "robi co chce"? Czy ktos nas zmusi do wytyczania
            > korytarza? Szczerze mowiac nie wiadomo jeszcze w ktora strone ten organizm
            > bedzie ewoluowal, sa pomysly na dalsze ograniczanie suwerennosci
            > poszczegolnych panstw. Kto nam da gwarancje w przyszlosci, ze nasze
            > interesy beda zgodne z interesami calej Unii?

            Czy Unia olala kiedykolwiek interesy ktoregos z panstw czlonkowskich? Nie
            przypominam sobie. Ale Ty przeciez WIESZ, ze nas beda olewac.

            > > 3. Zaden kraj nie stracil na integracji - nawet Grecja, ktora przez prawie
            > > dekade marnowala unijne dotacje na potege.
            >
            > Moze tak a moze nie, to jest tylko gdybanie.

            Nie - to sa fakty. Gdybaniem jest Twoje gadanie, ze Unia nie bedzie dbac o nasze
            interesy, ze sie rozpadnie itd.

            > Wejscie do UE przede wszystkim sztucznie wzmocni zlotego (juz wzmacnia), to
            > oznacza bankructwo wielu firm i wzrost bezrobocia (a prawda, za 7 lat bedziemy
            > mogli emigrowac za chlebem). Sila waluty musi byc pochodna sily gospodarki,
            > sztuczne jej wzmacnianie i usztywnianie prowadzi do bardzo negatywnych
            > konsekwencji gospodarczych.

            Dlaczego niby mialoby to sztucznie wzmocnic zlotego i dlaczego uwazasz, ze nie
            bedzie mozna temu przeciwdzialac? Ostatnio kilka slow Belki wystarczylo do
            znacznego oslabienia naszej waluty. I jeszcze jedno - czy bylo jakies panstwo, w
            ktorego przypadku takie wzmocnienie waluty i bankructwa mialy miejsce? Bo jak
            nie, to znowu gdybasz, zupelnie bezpodstawnie.

            > > 5. Umocnienie demokracji.
            >
            > Kiedys dodawano "socjalistycznej", ale tak powaznie, to co to jest
            > "umocnienie demokracji"?

            A co to sa "negatywne skutki integracji"?

            > > 6. Otwarte granice.
            >
            > Otwarte granice moga istniec bez UE. Paszport to wynalazek XX w.

            Ale jakos poza UE nie istnieja (oprocz Szwajcarii i Norwegii, ale to tez dotyczy
            granic unijnych).

            > > 7. Mozliwosc pracy na Zachodzie (eurofoby jak tresowane pieski natychmiast
            > > dodaja "za siedem lat" zapominajac, ze lepiej pozno niz wcale).
            >
            > Patrz p-kt 4.

            Jak rozumiem, wolisz nigdy nie miec mozliwosci wyjazdu "za chlebem" niz czekac na
            nia 7 lat?

            > > 8. Zmniejszenie wplywow Rosji.
            >
            > Za to zwiekszenie wplywow Brukseli.

            Jak rozumiem, wolisz wplywy Moskwy? Przejedz sie na Ukraine czy Bialorus,
            zobaczymy czy dalej bedziesz tak uwazac.

            > > 9. Wzmocnienie naszej pozycji na forum miedzynarodowym.
            >
            > Ograniczenie suwerennosci kraju nalezacego do UE, jest szczegolnie
            > duze w zakresie polityki zagranicznej.

            Czy Turcja liczylaby sie z Grecja, gdyby Grecja nie byla w UE? Nie wydaje mi sie.
            Czy liczylaby sie z Cyprem, gdyby nie jego akces do Unii? Doswiadczenie pokazuje,
            ze nie. A obecnie liczy sie z tymi krajami i robi co moze, aby zyskac ich
            przychylnosc, bo nie chce miec wrogow w Unii. Ja bym to nazwal wzmocnieniem ich
            pozycji, a nie ograniczeniem...

            > Czy slyszales o tym, ze nie mozemy sie netto spodziewac wiecej niz w tej
            > chwili otrzymujemy?

            Slyszalem. Eurofobiczna propaganda powtarza to jak papuga, tylko nigdy nie doda,
            ze to bardzo pesymistyczne wyliczenia i ze w rzeczywistosci dotycza one tylko
            pierwszego roku naszego czlonkowstwa, bo potem nawet najsprytniejsi
            antyunijni "matematycy" nie potrafia tak wykombinowac, zebysmy mieli stracic.
            Zrozum wreszcie, ze nawet jesli w pierwszym roku wyszlibysmy na minus, to i tak w
            kolejnych latach bedziemy wychodzic na spory plus.

            > > 11. Fundusze strukturalne.
            >
            > Zadne, to sa nieistotne grosze.

            To sie nazywa megalomania...

            > Lepiej policz ile miejsc pracy utracimy z powodu akcesji do UE i jaka to jest
            > strata PKB.

            Dobrze, policze metoda eurofobow (bierzemy dane z sufitu, dorabiamy zwiazek z
            integracja i udajemy, ze liczymy). Zysk z doplat dla rolnictwa - 300 tys. miejsc
            pracy. Zysk z funduszy strukturalnych - 500 tys. miejsc pracy. Zysk z wolnego
            handlu - 400 tys. miejsc pracy. Dodatkowe zyski - przynajmniej 100 tys. miejsc
            pracy. Razem prawie 1,5 mln miejsc pracy, co daje 10% wzrostu PKB. Fajnie, co?
            Chyba nie jest to mniej wiarygodne niz LPRowskie teksty o stracie 1,5 mln miejsc
            pracy rocznie...

            > > 12. Poprawa jakosci naszego prawodawstwa.
            >
            > Nie mozemy sami poprawic naszego ustawodawstwa, skoro juz nawet
            > wiemy jak wyglada ustawodawstwo lepszej jakosci?

            Nawet pomimo presji ze strony UE nasi politycy robia co moga, zeby jak
            najbardziej opoznic zmiane niektorych (korzystnych dla nich) przepisow. Bez tej
            presji pewnie w zyciu by sie tym nie zajeli.

            > > Przykladem brednie brzytwy o islamizacji Polski i krwawym rozpadzie
            > > UE za 50 lat.
            >
            > Czy to sa brednie to sie okaze za 50 lat. Zdaje sie, ze reprezentujesz
            > srodowisko, ktore co kilka lat jest czyms "zaskakiwane" i "przerazone",
            > coz madry obywatel po szkodzie.

            Tak tak, Ty przeciez WIESZ, ze za 50 lat Unia sie rozpadnie i to jeszcze krwawo.
            Dla Ciebie to jest po prostu fakt historyczny, ktory nawet nie podlega dyskusji,
            a mozliwosci, ze bedzie inaczej, nawet nie bierzesz pod uwage, bo masz wehikul
            czasu i juz to sprawdziles. Dobrze mowie? Inne rozwiazanie (poza talentem
            jasnowidzenia) nie przychodzi mi do glowy. Tzn. istnieje jeszcze mozliwosc, ze po
            prostu opowiadasz glupoty, zeby tylko zniechecic kogos do Unii, ale nie smialbym
            Cie o to podejrzewac;-).
            • Gość: Zwierzak Re: Tutaj. IP: *.polbox.pl / *.man.polbox.pl 23.05.02, 13:48
              Dyskusja robi się ciekawa więc dorzucę trochę swoich wątpliwości:

              AD 1
              A o którą defincję chodzi. Unia zaczyna być bardziej socjaln niż ustawa
              przewiduje np. Holadia. Miałem okazję popatrzeć przez rok studiów w niemczech i
              francji.

              AD 2
              Już na poziomie negocjacji widać jak unia będzie dbać o nasze interesy i to
              niejest gdybanie.

              AD 3
              Urzędnik UE który wypowiada się na temat, o którym nie ma bladego pojęcia a
              stanie się to prawem. To są np te negatywne skutki. Inne to np jak wybierzemy
              nie taki sejm jak chce UE to jeszcze nam pokarzą (patrz Austria,Francja)

              AD 5
              Paszporty w UE też są. I też czasami służby graniczne potrafią je sprawdzać.

              AD 7
              A przez te 7 lat żywić się trawą podczas gdy unijni będą mogli zatrudniać się w
              polsce bez ograniczeń. Mam to na co dzień w firmie.

              AD 8
              A może zwiękrzenie wpływów Warszawy?

              AD 9
              Wolałbym aby nasza racja stanu była nadrzędna.

              AD 10
              Za to najsprytniejsi pro unijni matematycy nie potrafią obalić tych
              pesymistycznych wyliczeń. Wszystko opiera się na różnych założeniach
              uwarunkowanych sytuacją w chwili wejscia do UE. Dlaczego mam nie zakładać
              wariantu pesymistycznego ? Jak się coś nie uda to ja podatnik będę bulił.

              Ogólnie wielki entuzjazm ale wątpliwości rozwiał niewiele
        • Gość: Zwierzak Re: Tutaj. odpowiedź IP: *.polbox.pl / *.man.polbox.pl 23.05.02, 13:24
          Raczej nie daruję sobie tej punktacji a już tym bardziej po przeczytaniu tego
          posta. Przeczytaj argumenty tych przeciw a zrozumiesz dlaczego.
          • kimmjiki Re: Tutaj. odpowiedź 23.05.02, 21:34
            Argumenty przeciw juz czytalem wiele razy, choc trudno bredzenie o islamizacji
            Polski nazwac argumentem, ale niech tam. Mam takie dziwne wrazenie, ze Twoje
            niezdecydowanie nie ma wiele wspolnego z rzeczywistoscia - teksty przeciwnikow
            przyjmujesz bezkrytycznie (z wyjatkiem skrajnych idiotyzmow), a zwolennikow
            rownie bezkrytycznie odrzucasz. Kiedy brzytwa mowi, ze Polska straci na
            wejsciu, to sie ochoczo zgadzasz, a kiedy indris mowi, ze jak dotad zaden kraj
            na integracji nie stracil, to nazywasz to pustym haslem. Wszystkie moje
            argumenty tez zbyles krotkimi i niezbyt merytorycznymi odpowiedziami, choc byly
            duzo konkretniejsze niz mgliste jednozdaniowe twierdzenia, ze "na dluzsza mete
            na Unii stracimy", z ktorymi sie bez problemu zgodziles. I to jest pewnie
            przyczyna, dla ktorej zrobiles te punktacje - olewajac zwolennikow i hojnie
            obdarzajac punktami przeciwnikow szybko doprowadzisz do wyniku np. 40-0 i
            powiesz radosnie "No prosze, zwolennicy UE nie maja zadnych argumentow, a
            przeciwnicy dziesiatki". Jak sedzia gra w jednej z druzyn, to nie ma to wiele
            wspolnego z idea fair play...
    • Gość: papa Re: Papiez powiedzial - musisci nalezec UE IP: *.waveform.net 22.05.02, 18:18
      Papiez przekroczyl swa funkcje i poszedl do sredniowiecza - mieszajac sie w
      sprawy polityczne

      Jesli zyjemy w sredniowieczu - musimy sluchac Rzymu

      Popiez powiedzial: POLSKA MUSI NALEZEC DO UE - NIE MA CO DYSKUTOWAC
    • Gość: Ed Re: Za i przeciw wejściu do UE IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 22.05.02, 23:35
      Drogi Zwierzaku.
      Żyjąc np. na Grenlandii zarówno uprawa bananów jak i pomodorów nam się nie
      opłaca. Za to mamy sporo "wiekowego" lodu, z którym nie bardzo wiemy co zrobić
      (nadmiar). Czy wiesz jakie wyborne wrażenie może robić nalewka na oryginalnym
      lodzie sprzed powiedzmy 2 - 3 tys. lat? A za to możemy dowoli sprowadzić
      bananów, pomidorów etc. Czy nie warto wykorzystać tego lodu dla obupólnych
      korzyści? Przep[raszam za uproszczenie tematu, ale do tego wszystko się
      sprowadza.
    • Gość: Z Re: Za i przeciw wejściu do UE IP: *.246.65.216.Dial1.NewYork1.Level3.net 23.05.02, 06:47
      Sam jestem przeciw i nie chce sie ropisywac bo mysle ze lepiej juz to zrobili
      koledzy.Chcialem jednak dodac tutaj dwie sprawy,pierwsza to bardzo duze
      prawdopodobienstwo ze po wejsciu bedziemy musieli jeszce doplacac.Pisze o tym
      dzisiejsza GW z dnia 22-05-02,na portalu wiadomosci dzial gospodarka i
      tytul:"Ile polskiej skladki w uni europejskiej".I druga sprawa to ze po wejsciu
      zostanie czesciowo ograniczona nasza suwerennosc na rzecz uni i trybunalu.Moga
      wiec wrocic sprawy wlasnosci prywatnych tak w sudsetach czeskich jak i na
      naszych ziemiach zachodnich i polnocnych.Jest tez w GW taki artykul odnosnie
      dekretow Benesza,ale to co dotyczy Czech na pewno bedzie zastosowane u nas.GW
      portal wiadomosci dzial swiat z dnia 19-05-02 i tytul:"Niemieccy
      socjaldemokraci i chadecy zadaja uchylynia dekretow Benesza". No i jesli ktos
      nie gardzi Naszym Dziennikiem to prosze przeczytac z dnia sroda 22 maja nr
      118,dzial (wlasnie ze) Za i przeciw UE tytul:"Kompleksy czy brak wiedzy"-o
      ziemi.Wszystko to bardzo polecam przeczytac i Pozdrawiam.
      • Gość: Zwierzak Re: Za i przeciw wejściu do UE IP: *.polbox.pl / *.man.polbox.pl 23.05.02, 13:27
        Dzięki poczytam
    • Gość: Pulbek Glos za IP: *.dcs.ed.ac.uk 23.05.02, 13:49
      Co prawda Twoja reakcja, Zwierzaku, na list Indrisa
      nieco zachwiala moim przekonaniem o Twoim braku
      ugruntowanych opinii na ten temat, ale jednak sprobuje
      podac pare argumentow za wstapieniem do UE.

      1. Otwarcie granic (tak, brzytwo, paszport to wymysl
      XXw., ale jakos nie slychac o pomyslach na jego
      zlikwidowanie, a przez zasieki na granicy USA z
      Meksykiem pewnie niedlugo puszcza prad elektryczny,
      mimo ze oba kraje sa czlonkami Twojej ulubionej NAFTA)

      2. Nieporownanie stabilniejsza mimo wszystko sytuacja
      gospodarcza krajow EU niz Polski. Szczegolnie
      przyjmujac euro uwolnimy sie raz na zawsze od klopotow
      z za mocnym lub z za slabym zlotym.

      3. Mozliwosc wywarcia wplywu na postac Unii. Jest
      szansa ze glos Polski przewazy za zlikwidowaniem
      Wspolnej Polityki Rolnej, bo ma ona coraz slabsze
      poparcie. Wspolna polityka rolna UE szkodzi Polsce tak
      samo niezaleznie od tego czy jestesmy w UE czy nie.
      Mozemy ja zlikwidowac tylko jesli bedziemy w UE.

      4. Kiepskie perspektywy prob zachowania niezaleznosci
      ekonomicznej. Miedzy mlotem UE, kowadlem USA i sierpem
      Rosji :-) nie jest latwo dac sobie rade, tym bardziej
      ze zaden z tych krajow nie ma zadnych skrupulow przed
      zamykaniem granic na nasze towary.


      Przy tym wszystkim zgadzam sie z Brzytwa, ze ogolnie
      rzecz biorac Polsce przydaloby sie ze 20 lat
      liberalizmu ekonomicznego. Ale w praktyce wydaje mi sie
      ze przez te 20 lat liberalizm ekonomiczny w Rosji nas
      zje. A kryzys walutowy przydarzylby sie nam pewno nie
      raz.

      Pulbek.
      • Gość: Zwierzak Re: Glos za IP: *.polbox.pl / *.man.polbox.pl 23.05.02, 14:14
        Gość portalu: Pulbek napisał(a):

        > Co prawda Twoja reakcja, Zwierzaku, na list Indrisa
        > nieco zachwiala moim przekonaniem o Twoim braku
        > ugruntowanych opinii na ten temat, ale jednak sprobuje
        > podac pare argumentow za wstapieniem do UE.
        >
        > 1. Otwarcie granic (tak, brzytwo, paszport to wymysl
        > XXw., ale jakos nie slychac o pomyslach na jego
        > zlikwidowanie, a przez zasieki na granicy USA z
        > Meksykiem pewnie niedlugo puszcza prad elektryczny,
        > mimo ze oba kraje sa czlonkami Twojej ulubionej NAFTA)
        Już teraz nie mam problemu z wyjeżdżaniem tam gdzie chcę jechać na urlop.

        > 2. Nieporownanie stabilniejsza mimo wszystko sytuacja
        > gospodarcza krajow EU niz Polski. Szczegolnie
        > przyjmujac euro uwolnimy sie raz na zawsze od klopotow
        > z za mocnym lub z za slabym zlotym.
        Tu się akurat zgodzę. Stabilna waluta bardzo korzystnie wpływa na rozwój
        gopodarki. Ale czy również tak nie dofinansowanej jak nasze małe firmy. Francja
        np. ma cały program wspierania małych firm.


        > 3. Mozliwosc wywarcia wplywu na postac Unii. Jest
        > szansa ze glos Polski przewazy za zlikwidowaniem
        > Wspolnej Polityki Rolnej, bo ma ona coraz slabsze
        > poparcie. Wspolna polityka rolna UE szkodzi Polsce tak
        > samo niezaleznie od tego czy jestesmy w UE czy nie.
        > Mozemy ja zlikwidowac tylko jesli bedziemy w UE.
        Jaki wpływ będzie miał jeden głos przeciw wszystkim ?
        Rolictwo to bardziej złożony problem niż się politykom i euroentuzjastom wydaje.
        To 20% ludzi zatrudnionych w tej strefie. Jeżeli wyrównać do 4%-6% unijnego
        standardu to pozostałe 14%-16% trzeba gdzieś zatrudnić a co w obecnej sytuacji
        jest mało realne.

        > 4. Kiepskie perspektywy prob zachowania niezaleznosci
        > ekonomicznej. Miedzy mlotem UE, kowadlem USA i sierpem
        > Rosji :-) nie jest latwo dac sobie rade, tym bardziej
        > ze zaden z tych krajow nie ma zadnych skrupulow przed
        > zamykaniem granic na nasze towary.
        My też możemy zamknąć granice dla towarów z UE. 40mln rynek to drobiazg a patrząc
        na bilans hadlowy z UE (silnie ujemny) to nie my na tym stracimy. Zostaje jeszcze
        tranzyt do rosji, też można go utrudnić itd

        > Przy tym wszystkim zgadzam sie z Brzytwa, ze ogolnie
        > rzecz biorac Polsce przydaloby sie ze 20 lat
        > liberalizmu ekonomicznego. Ale w praktyce wydaje mi sie
        > ze przez te 20 lat liberalizm ekonomiczny w Rosji nas
        > zje. A kryzys walutowy przydarzylby sie nam pewno nie
        > raz.
        >
        > Pulbek.

        Moim zdaniem jest dużo za wcześnie na wejście do UE. Jesteśmy nieprzygotowani ani
        strukturalnie ani mentalnie. Szybkie wstąpienie na zasadach obecnie negocjowanych
        i chyba nie dokońca przemyślanych, może przynieść więcej szkody niż porzytku.

      • Gość: pollak Re: Glos za IP: *.jgora.dialog.net.pl 23.05.02, 14:28
        Gość portalu: Pulbek napisał(a):

        > 1. Otwarcie granic (tak, brzytwo, paszport to wymysl
        > XXw., ale jakos nie slychac o pomyslach na jego
        > zlikwidowanie, a przez zasieki na granicy USA z
        > Meksykiem pewnie niedlugo puszcza prad elektryczny,
        > mimo ze oba kraje sa czlonkami Twojej ulubionej NAFTA)

        Nie trzeba być członkiem UE, aby była możliwość swobodnego podróżowania.
        Wystarczy układ.

        > 3. Mozliwosc wywarcia wplywu na postac Unii. Jest
        > szansa ze glos Polski przewazy za zlikwidowaniem
        > Wspolnej Polityki Rolnej, bo ma ona coraz slabsze
        > poparcie. Wspolna polityka rolna UE szkodzi Polsce tak
        > samo niezaleznie od tego czy jestesmy w UE czy nie.
        > Mozemy ja zlikwidowac tylko jesli bedziemy w UE.

        Mimo wszystko, nawet eliminując wspólną politykę rolną, dajemy możliwość
        ingerencji pozostałych człoków w nasze sprawy - a to już jest ryzyko.
        Będziemy jednym z kilkunastu.
        • Gość: Pulbek Re: Glos za IP: *.dcs.ed.ac.uk 23.05.02, 14:59
          Gość portalu: pollak napisał(a):

          > Nie trzeba być członkiem UE, aby była możliwość
          > swobodnego podróżowania. Wystarczy układ.

          Zapewne wystarczy, ale kto chce z nami podpisac taki
          uklad? Otwarcie granic dla polskich pracownikow to dla
          krajow EU spore zagrozenie. Bezrobocie w EU jest sporo
          mniejsze niz w Polsce. Otwarcie granic dla ludzi (nie
          mowimy tu przeciez o urlopach, bardzo prosze bez jaj) to
          uklon dla nas, a nie dla EU. Za to musza cos dostac.

          > Mimo wszystko, nawet eliminując wspólną politykę rolną,
          > dajemy możliwość ingerencji pozostałych człoków w nasze
          > sprawy - a to już jest ryzyko. Będziemy jednym z
          > kilkunastu.

          Jeden glos to wiecej niz zero. A wplywu EU na nasze
          sprawy nie uda sie uniknac. Tak czy inaczej bedziemy
          musieli produkowac zgodnie z ich standardami zeby chcieli
          cos od nas kupic.

          Przeciwnikow wspolnej polityki rolnej jest w Europie
          coraz wiecej. Najgorzej oczywiscie bedzie z Francja, bo
          tam rolnicy od byle czego wychodza na ulice i rzucaja
          gnojem. Polska, jako kraj EU, bedzie miala silny glos w
          parlamencie i radzie. Mozemy cos tam zdzialac, oczywiscie
          ze nie sami, ale sami to tam nawet Niemcy nie moga nic
          zdzialac. Sami to bedziemy jak nie wejdziemy do UE.
          Koalicja z Niemcami i Skandynawami przeciwko polityce
          rolnej jest calkiem realna i moze byc skuteczna.

          Pulbek.
          • Gość: pollak Re: Glos za IP: *.jgora.dialog.net.pl 23.05.02, 15:52
            Gość portalu: Pulbek napisał(a):

            > Gość portalu: pollak napisał(a):
            >
            > > Nie trzeba być członkiem UE, aby była możliwość
            > > swobodnego podróżowania. Wystarczy układ.
            >
            > Zapewne wystarczy, ale kto chce z nami podpisac taki
            > uklad? Otwarcie granic dla polskich pracownikow to dla
            > krajow EU spore zagrozenie. Bezrobocie w EU jest sporo
            > mniejsze niz w Polsce. Otwarcie granic dla ludzi (nie
            > mowimy tu przeciez o urlopach, bardzo prosze bez jaj) to
            > uklon dla nas, a nie dla EU. Za to musza cos dostac.

            Mimo tego, że bezrobocie w UE jest mniejsze niż u nas, to jednak
            istnieje. Więc mało jest prawdopodobne aby przyjęli jeszcze dodatkowych.
            Wydaje mi się, że we Francji zawsze pierwszeństwo będzie miał Francuz
            itd. No chyba że będzie im się opłacać nas zatrudniać, co wiąże się
            jednak z tym, że to my będziemy murzynami - po prostu nam mniej zapłacą.
            Owszem mogą przyjąć od nas specjalistów, ale tak już mogą czynić i nie
            widzę powodu aby się "unifikować".

            > > Mimo wszystko, nawet eliminując wspólną politykę rolną,
            > > dajemy możliwość ingerencji pozostałych człoków w nasze
            > > sprawy - a to już jest ryzyko. Będziemy jednym z
            > > kilkunastu.
            >
            > Jeden glos to wiecej niz zero. A wplywu EU na nasze
            > sprawy nie uda sie uniknac. Tak czy inaczej bedziemy
            > musieli produkowac zgodnie z ich standardami zeby chcieli
            > cos od nas kupic.

            Korzystajmy z tych norm które są dobre - z pewnością UE ma dużo dobrych
            norm. Niestety jak widać, po skutkach dostosowywania się, nie wszystko nam
            wychodzi na dobre. Podatki nikomu nie wychodzą na dobre. Jeśli chodzi o
            głos - to nie muszę mieć wpływu na to jak oni się rządzą ale chcę mieć
            pewność że "większość", jakby nie patrzeć obca, niczego nam nie narzuci.
            Pozatym wchodząc, narażamy się na poważne problemy w przyszłości, np. w
            przypadku gdybyśmy chcieli wyjść. Niby można, lecz na naszych terenach
            mogą pozostać mniejszości. A z mniejszościami zawsze jest i był kłopot.
            Lepiej się wystrzegać - nie dotykać granic.

            > Przeciwnikow wspolnej polityki rolnej jest w Europie
            > coraz wiecej. Najgorzej oczywiscie bedzie z Francja, bo
            > tam rolnicy od byle czego wychodza na ulice i rzucaja
            > gnojem. Polska, jako kraj EU, bedzie miala silny glos w
            > parlamencie i radzie. Mozemy cos tam zdzialac, oczywiscie
            > ze nie sami, ale sami to tam nawet Niemcy nie moga nic
            > zdzialac. Sami to bedziemy jak nie wejdziemy do UE.
            > Koalicja z Niemcami i Skandynawami przeciwko polityce
            > rolnej jest calkiem realna i moze byc skuteczna.

            Mimo wszystko uważam, że jest to 'skórka za wyprawke'. Nastroje w samej
            UE na rozszerzanie się, nie są najlepsze. Sądzę, że po prostu UE jest
            sztucznym tworem. Cele które niby sobie unia wytyczyła, można by
            realizować, opierając się właśnie na odpowiednich umowach. Nie może być
            mowy o 'częściowym zrzekaniu się suwerenności' (bo przecież ktoś z
            zewnątrz będzie miał prawo decydować o naszych sprawach wewnętrznych). Za
            drogo nas wolność kosztowała.
    • Gość: GMR Po co gadać jak i tak wszystko przesądzone! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 23.05.02, 15:49
      Eurofani i tak już zadecydowali za naród..teraz nawołują do wyborów bez
      skreśleń..albo też pytanie referendalne zawierzać będzie tylko jeden wybór na
      TAK...albo zagłosujesz na tak albo głos będzie nieważny...nie zdziwię się jeśli
      ktoś wymysli takie rozwiązanie...eurofani to i tak klepną...dla UE gotowi są
      nawet uchwalić wiosnę w grudniu!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka