Dodaj do ulubionych

"Summa zdarzeń" o liście Wildsteina

IP: *.devs.futuro.pl 30.01.05, 12:52
Wygląda na to, że Wildstein listy nie ukradł tylko ją dostał od kogoś z IPN,
czyli zrobił to co robią wszyscy dziennikarze. Jeśli to się potwierdzi,
będzie to kolejne udane śledztwo dziennikarskie a la Marek Mamoń.

Dzisiejszy program Żakowskiego potwierdza chyba tezę, że nic tu nie jest
przypadkowe, bo jeśli w sobotę ukazuje się tekst w Gazecie, a za chwilę
Żakowski ma na ten temat cały program, to chyba wszystko planował i gości
zapraszał wcześniej. I świetnie się wpasował w klimat, wystawiając Jadwigę
Staniszkis (z tego co zrozumiałam, zadzwonił do niej i jej "uprzejmie
doniósł" że jest na liście, i żeby przyszła do programu a ona dopiero w
studio od Friszke dowiedziała się że jej teczka jest czysta). Staniszkis
powiedziała, że od 9 rano, do przyjścia do studia miała depresyjne myśli itp.
Żakowski się popisał taktem - rozumiem, że wolał, żeby do czasu przyjścia do
studia buzowały w niej emocje i niepewność, takie reality show sobie zrobił.

No i niezły był numer z zasugerowaniem, że wszyscy z tej listy mogą iść do
sądu przeciwko IPN-owi i podsunięciem im adwokata gotowego podjąć się tej
sprawy. Oczywiście wystarczy, że kilka osób wystąpi przeciwko IPN-owi, żeby
rozległo się od nowa wołanie o rozgonienie IPN-u.

Kampania przeciwko Instytutowi wkroczyła w nową fazę.
Obserwuj wątek
    • Gość: no tak Re: "Summa zdarzeń" o liście Wildsteina IP: *.gdynia.mm.pl 30.01.05, 13:09
      Summa sumarum Żakowski okazał sie kanalią.
    • Gość: Polak IPN- kosztowna instytucja . Czy potrzebna ? IP: 193.188.105.* 30.01.05, 13:17
      Nadzor nad teczkami i ujawnianie nazwisk w miare zgloszen i potrzeb
      politykierow to jedyna racja bytu tej instytucji kosztujacej biednych
      podatnikow miliony zlotych. Inne postkomunistyczne kraje zalatwily te sprawe
      dawno ujawniajac listy agentow.Polacy lubia szukac trudnosci tam gdzie ich nie
      ma. placa za to bezrobotni,wielodzietne rodziny i sluzba zdrowia.
    • leszek.sopot Re: "Summa zdarzeń" o liście Wildsteina 30.01.05, 13:22
      Z twojego postu mozna dojsc tylko do wniosku, ze Zakowski to podla, obrzydliwa
      postac, ktora ma na celu tylko i wylacznie pognebienie sprawiedliwych i
      uczciwych ludzi.
      Co zrobic z takim podlym czlowiekiem jak Zakowski?
      • jak.babcie.kocham Re: "Summa zdarzeń" o liście Wildsteina 30.01.05, 13:47
        > Co zrobic z takim podlym czlowiekiem jak Zakowski?

        Co zrobić z takimi podłymi ludźmi jak Kieres i Friszke, którzy publicznie, na
        antenie TV określili bohaterski czyn Bronka Wildsteina mianem poważnego
        nadużycia, naruszenia zaufania IPN i złamania zasad etyki? A przecież Kieres i
        Friszke nie mają zielonego pojęcia na temat procedur panujących w IPN! Bezczelni!
        • kataryna.kataryna Re: "Summa zdarzeń" o liście Wildsteina 30.01.05, 13:51
          jak.babcie.kocham napisała:

          > > Co zrobic z takim podlym czlowiekiem jak Zakowski?
          >
          > Co zrobić z takimi podłymi ludźmi jak Kieres i Friszke, którzy publicznie, na
          > antenie TV określili bohaterski czyn Bronka Wildsteina mianem poważnego
          > nadużycia, naruszenia zaufania IPN i złamania zasad etyki?


          Kieres i Friszke mieli rację, jeśli Wildstein to podstępnie skopiował to
          niewątpliwie było to poważne nadużycie i naruszenie zaufania IPN oraz zwykłej
          przyzwoitości. Jeśli, bo w tym samym programie Kieres powiedział, że lista nie
          została skopiowana z czytelni, więc Wildstein musiał ją dostać od jakiegoś
          pracownika IPN. Czyli zrobił to co robi większość
          dziennikarzy. "Dotarliśmy", "zdobyliśmy" itp.


          • Gość: 3x Re: "Summa zdarzeń" o liście Wildsteina IP: *.76.classcom.pl 30.01.05, 14:09

            > Kieres i Friszke mieli rację, jeśli Wildstein to podstępnie skopiował to
            > niewątpliwie było to poważne nadużycie i naruszenie zaufania IPN oraz zwykłej
            > przyzwoitości.
            PRZYZWOITASC PRZY LUSTROWANIU AGENTOW. ZARTY?
            PRZECIEZ TRZEBA ZACZAC OD LISTY Z IPN, ZEBY DOJSC DO PRAWDY KTO BYL
            TOWARZYSZEM, TWOARZYSZEM WSPOLPRACUJACYM I OFIARA.
            A MOZE MU JA KTOS SKOPIOWAL W IPN?

            Jeśli, bo w tym samym programie Kieres powiedział, że lista nie
            > została skopiowana z czytelni, więc Wildstein musiał ją dostać od jakiegoś
            > pracownika IPN. Czyli zrobił to co robi większość
            > dziennikarzy. "Dotarliśmy", "zdobyliśmy" itp.
            I MA DO TEGO PRAWO! JAKO DZIENNIKARZ. POLOWY RZECZY NIEWIEDZIELIBYSMY, GDZYBY
            DZIENNIKARZY NIE ZDOBYWALI INFORMACJI...
            • kataryna.kataryna Re: "Summa zdarzeń" o liście Wildsteina 30.01.05, 14:16
              Gość portalu: 3x napisał(a):

              > Jeśli, bo w tym samym programie Kieres powiedział, że lista nie
              > > została skopiowana z czytelni, więc Wildstein musiał ją dostać od jakiego
              > ś
              > > pracownika IPN. Czyli zrobił to co robi większość
              > > dziennikarzy. "Dotarliśmy", "zdobyliśmy" itp.
              > I MA DO TEGO PRAWO! JAKO DZIENNIKARZ. POLOWY RZECZY NIEWIEDZIELIBYSMY, GDZYBY
              > DZIENNIKARZY NIE ZDOBYWALI INFORMACJI...



              Oczywiście, że miał prawo. Jeśli potwierdzi się, że Wildstein "wydobył" ten
              tekst od pracownika IPN to Czuchnowski, Wroński i reszta bezmyślnie biorąca za
              pewnik wszystko co ta dwójka napisała, wyjdą na głupków, bo oskarżyli
              Wildsteina o kradzież, której być może wcale nie było.
          • create dotarliśmy, zdobyliśy i co dalej? 30.01.05, 17:26
            następnym krokiem jest publikacja, czyż nie?
            Pozatym Wildstein zdobył rzecz która była dostępna, tyle że do wglądu na miejsu,
            czyli nic czego zainteresowany niemógł wcześniej zrobić nie zrobił. Tyle że
            takie puszczenie w obieg bezwartościowej listy nie jest niczym innym jak
            prowokacją, mówiącą, nie chcecie upubliczniać, to macie, będzie po
            barbarzyńsaku, po wildsteinowsku. Nikt niechce poprzeć biednego osamotnionego
            Bronka w jego heroicznej walce to on sobie sam pomógł, tyle że w sposób, który
            pokazuje że człowiek czasem jest w stanie postępować bez głowy i nieumyślnie (bo
            nie sądze żeby chciał kogoś skrzywdzić) zadawać innym (niewinnym) ciosy.
        • leszek.sopot Re: "Summa zdarzeń" o liście Wildsteina 30.01.05, 13:52
          jak.babcie.kocham napisała:

          > > Co zrobic z takim podlym czlowiekiem jak Zakowski?
          >
          > Co zrobić z takimi podłymi ludźmi jak Kieres i Friszke, którzy publicznie, na
          > antenie TV określili bohaterski czyn Bronka Wildsteina mianem poważnego
          > nadużycia, naruszenia zaufania IPN i złamania zasad etyki? A przecież Kieres i
          > Friszke nie mają zielonego pojęcia na temat procedur panujących w IPN!
          Bezczeln
          > i!


          Ich glos nie ma zadnego znaczenia. Zostali tak samo zmanipulowani przez
          obrzydliwego Zakowskiego jak Staniszkis.
          • jak.babcie.kocham Re: "Summa zdarzeń" o liście Wildsteina 30.01.05, 14:29
            leszek.sopot napisał:

            > jak.babcie.kocham napisała:
            >
            > > > Co zrobic z takim podlym czlowiekiem jak Zakowski?
            > >
            > > Co zrobić z takimi podłymi ludźmi jak Kieres i Friszke, którzy publicznie
            > , na
            > > antenie TV określili bohaterski czyn Bronka Wildsteina mianem poważnego
            > > nadużycia, naruszenia zaufania IPN i złamania zasad etyki? A przecież Kie
            > res i
            > > Friszke nie mają zielonego pojęcia na temat procedur panujących w IPN!
            > Bezczeln
            > > i!
            >
            >
            > Ich glos nie ma zadnego znaczenia. Zostali tak samo zmanipulowani przez
            > obrzydliwego Zakowskiego jak Staniszkis.


            Zapomniałeś jeszcze o redaktorach Wrońskim, Czuchnowskim i Maleszce, który jak
            niektórzy na tym forum próbują dowodzić, zaplanował zamach na Pyjasa.
            • Gość: kataryna Re: "Summa zdarzeń" o liście Wildsteina IP: *.devs.futuro.pl 30.01.05, 15:10
              jak.babcie.kocham napisała:

              > Zapomniałeś jeszcze o redaktorach Wrońskim, Czuchnowskim i Maleszce, który jak
              > niektórzy na tym forum próbują dowodzić, zaplanował zamach na Pyjasa.



              Nie spotkałam się z głosami, że Maleszka zamach na Pyjasa zaplanował, od tego
              było SB, któremu wiernie służył. Pewne jest, że donosił na Pyjasa i innych, kto
              wie które informacje okazały się dla SB ważne przy planowaniu akcji przeciwko
              Pyjasowi, a zwłaszcza przeciwko Pietraszce (bo to już nie był wypadek ale
              likwidacja świadka). Dla SB cenna jest nawet informacja, że Pietraszka będzie w
              weekend w akademiku sam itp.
              • jak.babcie.kocham Re: "Summa zdarzeń" o liście Wildsteina 30.01.05, 15:36
                Gość portalu: kataryna napisał(a):

                > jak.babcie.kocham napisała:
                >
                > > Zapomniałeś jeszcze o redaktorach Wrońskim, Czuchnowskim i Maleszce, któr
                > y jak
                > > niektórzy na tym forum próbują dowodzić, zaplanował zamach na Pyjasa.
                >
                >
                >
                > Nie spotkałam się z głosami, że Maleszka zamach na Pyjasa zaplanował, od tego
                > było SB, któremu wiernie służył.

                Takie spekulacje snuje na FK Basia. Nie wiem po co. Nie próbuję wybielać tego
                człowieka, ale pastwienie się nad nim bez końca i to przez osoby, które nie
                miały z nim nigdy żadnej styczności uważam za niemoralne.

                Pewne jest, że donosił na Pyjasa i innych, kto
                >
                > wie które informacje okazały się dla SB ważne przy planowaniu akcji przeciwko
                > Pyjasowi, a zwłaszcza przeciwko Pietraszce (bo to już nie był wypadek ale
                > likwidacja świadka). Dla SB cenna jest nawet informacja, że Pietraszka będzie w
                >
                > weekend w akademiku sam itp.


          • Gość: jack Re: "Summa zdarzeń" o liście Wildsteina IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 30.01.05, 15:50
            Czytajac od dluzszego czasu twoje wypowiedzi czasem dochodze do wniosku, ze ty
            sam bawisz sie w hodowle gangsterow.
            Dajesz im moralne przyzwolenie, nie traktujac ich jako rzezimieszkow tylko
            osoby pokrzywdzone.
            W Polsce powinna zaczac od stosowania prawa westernow, "dzikiego zachodu".
            W Polsce demokracji nie ma i dlugo nie bedzie, ze wzgledu na prymitywizm
            mieszkancow dopuszczajacyh "dzicz" do wladzy.
            • leszek.sopot Re: "Summa zdarzeń" o liście Wildsteina 30.01.05, 15:55
              Gość portalu: jack napisał(a):

              > Czytajac od dluzszego czasu twoje wypowiedzi czasem dochodze do wniosku, ze
              ty
              > sam bawisz sie w hodowle gangsterow.
              > Dajesz im moralne przyzwolenie, nie traktujac ich jako rzezimieszkow tylko
              > osoby pokrzywdzone.
              > W Polsce powinna zaczac od stosowania prawa westernow, "dzikiego zachodu".
              > W Polsce demokracji nie ma i dlugo nie bedzie, ze wzgledu na prymitywizm
              > mieszkancow dopuszczajacyh "dzicz" do wladzy.

              Tak, wszystkich czerwonoskorych trzeba powybijac. Dobry indianin to martwy
              idndianin - to najtrwalszy grunt, na ktorym moze wyrosnac demokracja. Dziwie
              sie, ze ty tego zyczysz Polsce co chwaly USA nie przynosi.
              • Gość: jack Re: "Summa zdarzeń" o liście Wildsteina IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 30.01.05, 16:04
                Leszek kazdy system w histori od tego zaczynal (wybijaniu opozycji, zalozmy
                indian w tym przypadku) i to funkcjonowalo.
                I ta zasade stosowali tez chrzescijanie.
                Owszem jesli masz obywateli "kumajacych" tzw. demokracje przebieg jest inny.
                Ale dzieje sie to tylko w panstwach bogatych.
                By obywatele byli "kumaci" nalezy im dac nie w konstytucji ale realu rowne
                mozliwosci i uprawnienia.
                A ze w Polsce jest to iluzja?
      • Gość: arnold Re: "Summa zdarzeń" o liście Wildsteina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 16:48
        Hehe, Wildstein chce zostać Michnikiem nr 2. Pogratulować!
      • Gość: króliczek Jak to co ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.05, 18:20
        Zdjąć jego haniebny program z TVP, niech sobie pisuje do Polityki.
    • camille_pissarro Re: "Summa zdarzeń" o liście Wildsteina 30.01.05, 13:26
      Absolutna zgoda i Bronek na koniec to przecież wyartykuował.Swoja droga ten
      bezpardonowy atak J.Żakowskiego na Bronka był godny pożałowania - nota bene
      dlaczego jest on takim zagorzałym przeciwnikiem lustracji i miekkiej juz
      dekumnizacji ( miekkiej bo najlepiej byłoby gdy sami sie zdekomunizowali
      przynajmniej w Sejmie III RP a trzba byloby to zrobic w na niższych poziomach).

      Ja rozumiem doskonale imperatyw Bronka, który jak wiekszość społeczeństwa tylko
      słucha tych wszystkich co chca przygotowania doskonał procedur prawnych itd ,
      którzy wyłącznie o tym tylko mówią a od ponad 15 lat nic nie robia ( bo o to w
      dalszym ciagu chodzi )
      Moze właśnie imperatyw Bronka skłoni do tego, ze wreszcie będzie sie mozna
      wziąźć solidnie i za tych , których na tych listach nie ma ale mozna na
      podstawie danych zgromadzonych w IPN moze nie bardzo łatwo ale jednak
      dotrzeć????
    • Gość: . Kaska, kurcze, ty mozesz miec racje. A Zakowski i IP: *.range81-156.btcentralplus.com 30.01.05, 13:31
      tak swiania - starsza pania profesor w krzywym makijarzu (bo z ranca i w
      pospiechu)do studia sciagac i "w emocjach trzymac"...Tego gentleman by nie
      zrobil!
      • Gość: . Makijazu - mam problemy ze spolczeniami obcych IP: *.range81-156.btcentralplus.com 30.01.05, 13:32
        wyrazow:polska jezyk trudna jezyk - jak powiedzial Kali;)
        • Gość: joe Re: Makijazu - mam problemy ze spolczeniami obcyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 13:37
          jest gdzies w necie ta lista?
          • jacekm22 Re: Makijazu - mam problemy ze spolczeniami obcyc 30.01.05, 13:51
            Nalezalo sie za to wziasc co najmniej z 10 lat temu !!! Ale towarzysze post
            komunistyczni i post solidarnosciowi byli przeciw!!! Przeciez tego trupa z
            szafy ktos kiedys wyciagnie!!!! Brawo Bronek!
    • Gość: 3x Re: "Summa zdarzeń" o liście Wildsteina IP: *.76.classcom.pl 30.01.05, 14:03
      To bylo smieszne.
    • strajker Re: "Summa zdarzeń" o liście Wildsteina 30.01.05, 14:44
      To co się ostatnio dzieje wokół lustracji czy Wildsteina,
      ten wściekły atak czerwonych i różowych pokazuje już
      w całej okazałości układ, który Polską rządzi- SB i TW.

      Wildstein chciał jedynie przyśpieszyć wytworzenie sytuacji
      w której jedynym wyjściem będzie po prostu ujawnienie teczek
      w całości.

      ... a to co opowiada Bujak po telewizjach, że winni są
      nie ci którzy donosili tylko ci na których donoszono
      pokazuje jak podłe i obrzydliwe jest to całe środowisko
      unii wolności i gw
    • basia.basia Panie Dworak! Żakowskiego WON z tvp! 30.01.05, 15:02
      Gość portalu: kataryna napisał(a):

      > Wygląda na to, że Wildstein listy nie ukradł tylko ją dostał od kogoś z IPN,
      > czyli zrobił to co robią wszyscy dziennikarze. Jeśli to się potwierdzi,
      > będzie to kolejne udane śledztwo dziennikarskie a la Marek Mamoń.
      >
      > Dzisiejszy program Żakowskiego potwierdza chyba tezę, że nic tu nie jest
      > przypadkowe, bo jeśli w sobotę ukazuje się tekst w Gazecie, a za chwilę
      > Żakowski ma na ten temat cały program, to chyba wszystko planował i gości
      > zapraszał wcześniej. I świetnie się wpasował w klimat, wystawiając Jadwigę
      > Staniszkis (z tego co zrozumiałam, zadzwonił do niej i jej "uprzejmie
      > doniósł" że jest na liście, i żeby przyszła do programu a ona dopiero w
      > studio od Friszke dowiedziała się że jej teczka jest czysta). Staniszkis
      > powiedziała, że od 9 rano, do przyjścia do studia miała depresyjne myśli itp.
      > Żakowski się popisał taktem - rozumiem, że wolał, żeby do czasu przyjścia do
      > studia buzowały w niej emocje i niepewność, takie reality show sobie zrobił.
      >
      > No i niezły był numer z zasugerowaniem, że wszyscy z tej listy mogą iść do
      > sądu przeciwko IPN-owi i podsunięciem im adwokata gotowego podjąć się tej
      > sprawy. Oczywiście wystarczy, że kilka osób wystąpi przeciwko IPN-owi, żeby
      > rozległo się od nowa wołanie o rozgonienie IPN-u.
      >
      > Kampania przeciwko Instytutowi wkroczyła w nową fazę.


      To co zrobił dzisiaj Żakowski jest szczytem chamsta i dowodem
      doskonałej znajomości ubeckich metod, bo nie mogę inaczej nazwać
      tego co on zrobił Staniszkis: najpierw ją pomówił a potem w programie
      przedstawił jako osobę niewinnie pomówioną!

      Ten facet stracił u mnie dzisiaj wszystko. Myślę, że pewnie masz
      rację, że to wszystko zostało sprytnie sprokurowane i ten artukuł
      o "ubeckiej liście" krążącej po Polsce był częścią planu.

      HAŃBA!


      • basia.basia Dowody prowokacji ... 30.01.05, 15:32
        Jest już na portalu zapis Summy ...:

        "Prof. Staniszkis: Od 9 rano do popołudnia w sobotę, to były dla mnie
        najtrudniejsze godziny w moim życiu. Ilu ludzi, którzy zobaczą się na tej
        liście, będą miało ten kamień? Ja nie jestem osobą depresyjną, ale naprawdę
        miałam myśli tragiczne. To przekreślało całe moje życie!

        Gdyby nie to, że przypadkiem pan Żakowski mnie zaprosił, i przypadkiem prof.
        Friszke sięgnął do mojej teczki.

        Wildstein (do prof. Staniszkis): Nie przypadkiem dowiedziałaś się, nie
        przypadkiem pan Żakowski cię zaprosił, nie przypadkiem to się zbiegło z
        publikacją w "Gazecie Wyborczej". To nie są przypadki."

        Też tak uważam!

      • Gość: autor zwrotki dla potłuczonych II IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.05, 16:27
        W Afryce murzynek Bambo
        Ostrzegał – zostawmy szambo
        Od tego, że szambo wywali
        My nie staniemy się biali.

        Ale cóż, gdy murzyni
        Wyzywają go od czarnej świni
        A z walniętego szamana
        Chcą zrobić szambelana.

        Indianie całą ferajną
        Zbierali bizonie łajno
        Ale się w nim nie babrali
        W łajnie babrali się biali.

        Ale cóż, kiedy bizony
        Odeszły w dalekie strony
        I dzicy w sprawie łajna
        To muszą do Wildsteina.

        Myślałem dzisiaj od rana
        Co łączy z Bronkiem Romana
        I wyszło mi, że powody
        Oraz ubeckie metody.

        Ale cóż, kiedy ubecy
        Mają za duże plecy
        A fanatyczna zgraja
        Złapała nas za jaja.
        A jak? – właśnie tak.
      • ponury.zniwiarz Re: Panie Dworak! Żakowskiego WON z tvp! 30.01.05, 18:23
        basia.basia napisała:

        > Gość portalu: kataryna napisał(a):
        >
        > > Wygląda na to, że Wildstein listy nie ukradł tylko ją dostał od kogoś z I
        > PN,
        > > czyli zrobił to co robią wszyscy dziennikarze. Jeśli to się potwierdzi,
        > > będzie to kolejne udane śledztwo dziennikarskie a la Marek Mamoń.
        > >
        > > Dzisiejszy program Żakowskiego potwierdza chyba tezę, że nic tu nie jest
        > > przypadkowe, bo jeśli w sobotę ukazuje się tekst w Gazecie, a za chwilę
        > > Żakowski ma na ten temat cały program, to chyba wszystko planował i gości
        >
        > > zapraszał wcześniej. I świetnie się wpasował w klimat, wystawiając Jadwig
        > ę
        > > Staniszkis (z tego co zrozumiałam, zadzwonił do niej i jej "uprzejmie
        > > doniósł" że jest na liście, i żeby przyszła do programu a ona dopiero w
        > > studio od Friszke dowiedziała się że jej teczka jest czysta). Staniszkis
        > > powiedziała, że od 9 rano, do przyjścia do studia miała depresyjne myśli
        > itp.
        > > Żakowski się popisał taktem - rozumiem, że wolał, żeby do czasu przyjścia
        > do
        > > studia buzowały w niej emocje i niepewność, takie reality show sobie zrob
        > ił.
        > >
        > > No i niezły był numer z zasugerowaniem, że wszyscy z tej listy mogą iść d
        > o
        > > sądu przeciwko IPN-owi i podsunięciem im adwokata gotowego podjąć się tej
        >
        > > sprawy. Oczywiście wystarczy, że kilka osób wystąpi przeciwko IPN-owi, że
        > by
        > > rozległo się od nowa wołanie o rozgonienie IPN-u.
        > >
        > > Kampania przeciwko Instytutowi wkroczyła w nową fazę.
        >
        >
        > To co zrobił dzisiaj Żakowski jest szczytem chamsta i dowodem
        > doskonałej znajomości ubeckich metod, bo nie mogę inaczej nazwać
        > tego co on zrobił Staniszkis: najpierw ją pomówił a potem w programie
        > przedstawił jako osobę niewinnie pomówioną!
        >
        > Ten facet stracił u mnie dzisiaj wszystko. Myślę, że pewnie masz
        > rację, że to wszystko zostało sprytnie sprokurowane i ten artukuł
        > o "ubeckiej liście" krążącej po Polsce był częścią planu.
        >
        > HAŃBA!
        >
        >
        >

        najpierw spacer, pozniej net.
        ochloniesz.
    • Gość: Slon Brawa dla Wildsteina !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 16:09
      Wielkie dzięki dla p.Wildsteina!!!

      Od '89 upominamy się o elementarną przyzwoitość. I od '89 część polityków i
      część mediów broni komuchów ze wszystkich sił!
      Przypomnijmy jeszcze raz.
      W 89 to nie Solidarność pokonała komuchów. To komuchy widząc do jakiego upadku
      doprowadziły kraj i w obawie, że spełni się przepowiednia "a na drzewach
      zamiast liści będą wisieć komuniści" wyciągnęła działaczy "Solidarności" z
      niebytu i zaprosiła do okrągłego stołu.
      Ale niezależnie od tego było to zwycięstwo Solidarności i Okrągły Stół był
      potrzebny i był polskim sukcesem!!!
      Ale nie cena jaką część opozycji zgodziła się za to płacić!

      Pozwolono komuchom przejść "suchą stopą" do wolnej Polski!!! I wyszło na to, że
      lepiej być szują i donosicielem, niż żyć uczciwie. Wyszło na to, że tylko głąby
      nie zapisały się do PZPR-u, bo to ich jest na wierzchu!
      Czy każdy członek PZPR jest godzien potępienia? Chyba nie. Ale przez piętnaście
      lat nie było chętnych by przywrócić w Polsce poczucie elementarnej
      przyzwoitości. Zwykli ludzie są zepchnięci do głębokiej defensywy, a komuchy
      nadal są u żłobu. I tego już pewnie nic nie zmieni!

      Ale pamiętajcie o tym podczas wyborów! Pamiętajcie kto nadal broni komuchów!
      Pamiętajcie kto troszczy się SB-ków, komuchów i TW, a nie troszczy się o
      elementarną sprawiedliwość i pozostałe 35 mln Polaków!


      Dzisiaj pozostało już tylko wskazać palcem na ludzi niegodnych i choć tyle
      trzeba zrobić.

      Brawo dla Wildsteina

      Slon
      • Gość: antybydle Wildstein to.... IP: *.lublin.mm.pl 30.01.05, 16:30
        kolejny pseudobojownik o wolność, prwaorządność i inne dyrdymały którymi
        prawicowi hunwejbini wycierają sobie pysk, ktoremu wydaje się że jest ponad
        prawem. A w rzeczywistości to nedzny zapluty karierowicz który pozazdrościł
        popularności innym "tuzom" dziennikarstwa - bezczelnej i aroganckiej Olejnik,
        nadętemu Lisowi, "prokuratorowi" Żakowskiemu i "obiektywnemu" Najsztubowi. A
        skutek będzie jeden - solidaruchy powyrzynają się same.I bardzo dobrze.A
        Wildstein - jak to powiedział dziennikarz z Życia Warszawy to normalny
        złodziej - ale się Bronuś zagotował.
        • Gość: di antybydle Re: Wildstein to.... IP: *.gdynia.mm.pl 30.01.05, 16:41
          Ales sie spocił? Puszczają nerwy? Ty byłeś, czy ktoś z twojej rodziny? Ale to
          nic. Już za późno. Takie "antybydleta" jakich jest parę setek (tych najbardziej
          podłych) bedą ujawnione. Ale dlaczego tak późno. 15 lat po Niemczach i
          Czechach... Lepiej późno niż wcale...
    • Gość: ?? Re: "Summa zdarzeń" o liście Wildsteina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.05, 16:24
      Czy Summa zdarzeń jest powtarzana? (choćby na Polonii???)
      • kataryna.kataryna Re: "Summa zdarzeń" o liście Wildsteina 30.01.05, 16:44
        Gość portalu: ?? napisał(a):

        > Czy Summa zdarzeń jest powtarzana? (choćby na Polonii???)


        ww2.tvp.pl/2773,20050130172373.strona
    • Gość: skrót informacji Re: "Summa zdarzeń" o liście Wildsteina IP: *.aster.pl 30.01.05, 16:30
      A jeżeli Wildstein zrobił to na zlecenie GW?
    • strajker tvn to samo 30.01.05, 16:54
      Walter zleca materiały o teczkach Kolendzie, tej...

      a wczorajszy Kostkowskiego chyba, to już było jak w korei północnej prawie,
      ta muzyka...
    • goniacy.pielegniarz O czym był ten program? 30.01.05, 17:03
      Żakowski zrobił program, którego celem było publiczne osądzenie Bronka. Zaprosił
      więc oskarżonego(bez obrońcy), dwóch prokuratorów i osobę, której wmówiono, że
      jest ofiarą. A nad wszystkim czuwał, głęboko zatroskany redaktor Żakowski.
      Niestey rozprawa się nie udała do końca, bo Bronek jest mocno wygadany i
      strzelił w pysk Żakowskiemu kilka słów prawdy o nim samym i o Gazecie Wyborczej.
      A już najlepszy to był ten pismak z Życia Warszawy. Jak to było?
      - abstrahując od tytułu, to tekst w Gazecie wyjaśnia, czym jest ta lista

      Chyba zaraz padnę ze śmiechu. No pewnie, że wyjaśnia, bo gdyby nie wyjaśniał, to
      nie byłoby można wieszać psów na Wildsteinie, że wykradł "listę agentów".
      • kataryna.kataryna Re: O czym był ten program? 30.01.05, 17:17
        goniacy.pielegniarz napisał:

        > Żakowski zrobił program, którego celem było publiczne osądzenie Bronka.
        Zaprosi
        > ł
        > więc oskarżonego(bez obrońcy), dwóch prokuratorów i osobę, której wmówiono, że
        > jest ofiarą. A nad wszystkim czuwał, głęboko zatroskany redaktor Żakowski.
        > Niestey rozprawa się nie udała do końca, bo Bronek jest mocno wygadany i
        > strzelił w pysk Żakowskiemu kilka słów prawdy o nim samym i o Gazecie
        Wyborczej
        > .
        > A już najlepszy to był ten pismak z Życia Warszawy. Jak to było?
        > - abstrahując od tytułu, to tekst w Gazecie wyjaśnia, czym jest ta lista
        >
        > Chyba zaraz padnę ze śmiechu. No pewnie, że wyjaśnia, bo gdyby nie wyjaśniał,
        t
        > o
        > nie byłoby można wieszać psów na Wildsteinie, że wykradł "listę agentów".



        Na dodatek na koniec okazało się, że trzeba szukać nowego paragrafu bo Kieres
        powiedział, że lista nie została skopiowana z czytelni, a więc oskarżony nie
        jest najpewniej winny kradzieży ale pozyskiwania materiałów normalnymi
        dziennikarskimi metodami - innym dziennikarzom będzie więc trudniej go za to
        potępiać. Na dodatek Czuchnowski i Wroński wyjdą na idiotów bo donieśli że
        ukradł, co może się okazać wyssane z palca.

        Ale za to na portalu Gazety jest sondaż "Czy Wildstein powinien wynieść" :)
        • goniacy.pielegniarz Re: O czym był ten program? 30.01.05, 17:32
          kataryna.kataryna napisała:


          > Na dodatek na koniec okazało się, że trzeba szukać nowego paragrafu bo Kieres
          > powiedział, że lista nie została skopiowana z czytelni, a więc oskarżony nie
          > jest najpewniej winny kradzieży ale pozyskiwania materiałów normalnymi
          > dziennikarskimi metodami - innym dziennikarzom będzie więc trudniej go za to
          > potępiać. Na dodatek Czuchnowski i Wroński wyjdą na idiotów bo donieśli że
          > ukradł, co może się okazać wyssane z palca.

          To są sprawy drugarzędne w tym momencie(choć bardzo wygodny argument do
          rozmydlenia wszystkiego). Najgorsze jest to, że ludzie uwierzą, że to prosta
          lista agentów, co będzie bardzo wygodnym argumentem dla przeciwników lustracji.
          Teraz już tylko Gazeta może czekać, aż lista stanie się publicznie znana, żeby
          wybrać osoby, które będą w podobnej sytuacji do Staniszkis i pokazać ludziom, co
          znaczy dzika lustracja.
          Oj, Bronek, podałeś Gazecie wszystko na tacy.

          > Ale za to na portalu Gazety jest sondaż "Czy Wildstein powinien wynieść" :)


          Nie wiem, czy dziennikarze z GW będą się musieli głupio czuć, gdyby okazało się,
          że Wildstein zdobył tę listę w inny sposób, bo akurat sam mówił, że ją wyniósł z
          IPNu. Tak więc sam to potwierdzał.
    • goniacy.pielegniarz oburzenie pismaków 30.01.05, 17:13
      Najzabawniejsze było oburzenie pismaków(zwłaszcza tego z Życia Warszawy) o to, w
      jaki sposób Wildstein wszedł w posiadanie tych materiałów.
      • kataryna.kataryna Re: oburzenie pismaków 30.01.05, 17:18
        goniacy.pielegniarz napisał:

        > Najzabawniejsze było oburzenie pismaków(zwłaszcza tego z Życia Warszawy) o
        to,
        > w
        > jaki sposób Wildstein wszedł w posiadanie tych materiałów.



        Możesz zagłosować na portalu czy Wildstein powinien był wynosić :)


        • Gość: antybydle Juz słyszę wasz wrzask IP: *.lublin.mm.pl 30.01.05, 17:29
          gdyby to np. Gadzinowski z NIE lub ktoś z Trybuny podpier....ił te kwity.
          Jesteście stadem H I P O K R Y T Ó W a ty kataryno do tego nawiedzoną
          hipokrytką z zacięciem Feliksa Edmundowicza.
          • goniacy.pielegniarz Re: Juz słyszę wasz wrzask 30.01.05, 17:36
            Gość portalu: antybydle napisał(a):

            > gdyby to np. Gadzinowski z NIE lub ktoś z Trybuny

            Towarzysze z Trybuny spłonęliby żywcem zaraz po przekroczeniu progu IPNu.

            > podpier....ił te kwity.

            Ale rozumiesz chyba, że to nie są kwity?

            > Jesteście stadem H I P O K R Y T Ó W a ty kataryno do tego nawiedzoną
            > hipokrytką z zacięciem Feliksa Edmundowicza.

            Cieszę się, że w twojej sklai jestem szczebel niżej i nie jestem nawiedzonym
            hipolrytą, a jedynie skromnym hipokrytą.
            • Gość: antybydle Pnie pielęgniarzu IP: *.lublin.mm.pl 30.01.05, 18:35
              fakt, "kwity" powinienem napisać właśnie tak.A czemuż to mieliby spłonąć ci z
              Trybuny a ci z NIE nie?Poza tym pominięcie przez ciebie sensu mojego postu
              jedynie potwierdza zawartą tezę.Kataryna jest faktycznie nawiedzona, tobie
              nieco brak.
              • goniacy.pielegniarz Re: Pnie pielęgniarzu 30.01.05, 18:50
                Gość portalu: antybydle napisał(a):

                > fakt, "kwity" powinienem napisać właśnie tak.A czemuż to mieliby spłonąć ci z
                > Trybuny a ci z NIE nie?

                Bo ci z NIE są bardziej cwani i jak zobaczą, co się stało z tymi z Trybuny, to
                sami nie pójdą.

                > Poza tym pominięcie przez ciebie sensu mojego postu
                > jedynie potwierdza zawartą tezę.

                Nie czytam Trybuny ani NIE. Czasami coś się trafi na forum z Trybuny i można się
                pośmiać. To nie moja wina, że te gazety są takie, jakie są.
                Jeśli któraś z tych gazet ujawniłaby tę listę i rzetelnie opisała, czym jest ta
                lista, to jeśli chodzi o mnie, nie byłoby sprawy. Przy tym wszystkim
                najważniejsze jest dla mnie to, aby nie stwarzać wrażenia, że ten spis jest
                czymś, czym w rzeczywistości nie jest. A tak się niestety dzieje. Teraz tylko
                należy odpowiedzieć sobie na pytanie, komu na tym zależy?


                • Gość: antybydle Re: Panie pielęgniarzu IP: *.lublin.mm.pl 30.01.05, 23:05
                  już w poniedziałek Urban napisze co o tym myśli - i uważam że bedzie to
                  racjonalna opinia.
          • camille_pissarro Re: Juz słyszę wasz wrzask 30.01.05, 17:37
            No, bardzo zdrowy objaw. bo ten quasi modo ( eufemizm ) dotychczas szermował
            aktami bezpieki a teraz wpływy zdecydowanie sie kurczą i o to chodzi.
            Po oczyszczeniu z tego bagna zacznie sie okres normalności , a ta dla takiego
            periodyku jak Nie jest ostatnim gwoździem do trumny.
            Głosy takich antybydlaków, nie będa miały żadnego znaczenia, co niniejszym
            przedkładam pod uwagę....
            • Gość: antybydle Re: Juz słyszę wasz wrzask IP: *.lublin.mm.pl 30.01.05, 18:31
              i tu sie mylisz biedna dziewczyno. Cyrk dopiero się zaczyna.
        • ponury.zniwiarz Re: oburzenie pismaków 30.01.05, 18:25
          kataryna.kataryna napisała:

          > goniacy.pielegniarz napisał:
          >
          > > Najzabawniejsze było oburzenie pismaków(zwłaszcza tego z Życia Warszawy)
          > o
          > to,
          > > w
          > > jaki sposób Wildstein wszedł w posiadanie tych materiałów.
          >
          >
          >
          > Możesz zagłosować na portalu czy Wildstein powinien był wynosić :)
          >
          >

          oczywiscie ze dobrze zrobil.
          teraz sie zacznie prostowanie, debatowanie i ogolne pierdzielenie ale cos sie
          zacznie, a nie tylko marudzenie ze w innych krajach to byla inna sytuacja a u
          nas to tak nie mozna bo u nas to jeszt inaczej.
          bardzo dobrze sie stalo jak sie stalo.

          wyborcza juz ma sraczke.
      • Gość: Gosia Re: oburzenie pismaków IP: *.chello.pl 30.01.05, 17:34
        Pewnie mu zazdroscili, ze zdobyl te liste.
        W kazdym razie Wildstein zrobil to co powinien zrobic - ucial spekulacje i
        narodowa dyskusje: ujawnic czy nie ujawnic. Problem z glowy. Nie ma wymowki -
        nie ujawniac, bo a nuz sie kogos skrzywdzi albo ze to sa tajne dane, nie ma
        watpliwosci. Ani mamienia ludzi i niepewnosci - sa nazwiska czarno na bialym.
        A reszte zrobia inni dziennikarze - sprawdza te teczki i wszyscy beda wiedziec
        kto byl katem a kto ofiara.
    • Gość: bezdenny Re: Obrzydliwy Zakowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 17:21
      jak to możliwe że ktoś kto ciagle się myli, nie ma racji w najbardziej podst.
      sprawach i latami opowiada te same bajki może zgrywać wielki autorytet. Czy on
      myśli że mozna się jeszcze na brać na ten jego kabotyński zatroskany ton? co
      takiego zrobił Wildstein , że korzyknieto go złodziejem? Skopiwoał dostępne
      ogólnie materiały IPN i rozdał dziennikarzom. dzień w dzień dziennikarze
      zdobywają jakieś poufne materiały, dokumenty a potem publikują je i chwalą
      się "zdobyczami" . czy to nie w GW możemy codziennie przeczytrać "gazeta
      zdobyła, gazeta ujawnia poufne... dziennikarze gazety dotarli do... . I nikt
      nikogo nie nazywa złodziejem. Ale jak tylko sprawa dotyczy teczek - to łapać
      złodzieja.
      Druga kwestia: rzygać mi sie chce od tego protekcjonalnego traktowania mnie.
      Wiecznie te same pytania: a po co to ujawniać? a czy nie lepiej zając się
      wazniejszymi sprawami etc. Wiecznie te gadki o polskim pieikiełku o tym, że się
      pozabijamy, że się będziemy ninawidzieć że zrobimy sobie krzywdę. rzygam juz od
      tego. Żakowski jak pani przedszkolanka powtarza - zostaw to jasiu, krzysiu bo
      się oparzysz. po co ci to. No to się ku.. oparze, moja sprawa. Nie jestem
      dzieciaczkiem w przedszkolu któremu zakowski ma mówić co dla mnie jest dobre.
      bede chciał się rozstać z kumplem donosiocelem to sie rozstanę, będę chciał
      wypić z nim i pogodzic się to zrobię to a Żakowskiemu gó.. do tego. jestem
      dorosły i sam sobie zdecyduję co zrobię ze swoją wiedzą o moim kraju. Podobnie
      kjażdy kto się z tymi materiałami i ze swoją teka zapozna. jak ja mam dość tej
      obłudy i traktowania nas jak niedorozwojów, którym nie można powiedzieć prawdy.
      Młynarski śpewał " Po co babcię denerwować , niech się babcia cieszy".
      • Gość: Janko Bezdenny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 18:53
        Rzeczywiście jesteś bezdenny. Dureń!
        • Gość: bezdenny Re: Bezdenny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 22:45
          Gość portalu: Janko napisał(a):

          > Rzeczywiście jesteś bezdenny. Dureń!

          bardzo merytoryczna polemika. to jest właśnie to co macie do powiedzienia
          kabotyni. Tylko i wyłącznie inwektywy.
    • Gość: czur-czur-ra! o odpowiedzialności IP: *.elpos.net / *.elpos.net 30.01.05, 17:30
      mało mnie obchodzi, czy Wildstein zrobił dobrze czy nie wynosząc te informacje,
      oraz czy zrobił to zgodnie z etyką czy nie. Prędzej czy później coś podobnego
      by się stało. Ale uderza mnie od razu atak forumowiczów na Żakowskiego.

      "I świetnie się wpasował w klimat, wystawiając Jadwigę
      Staniszkis (z tego co zrozumiałam, zadzwonił do niej i jej "uprzejmie
      doniósł" że jest na liście, i żeby przyszła do programu a ona dopiero w
      studio od Friszke dowiedziała się że jej teczka jest czysta). Staniszkis
      powiedziała, że od 9 rano, do przyjścia do studia miała depresyjne myśli itp.
      Żakowski się popisał taktem - rozumiem, że wolał, żeby do czasu przyjścia do
      studia buzowały w niej emocje i niepewność, takie reality show sobie zrobił".

      W tym kontekście wydaje się, że Wildstein musi zając się znacznie większą
      liczbą osób niż Żakowski, bo Żakowski "wystawił" tylko jedną, a Wildstein 140
      tysięcy. Powinien błyskawicznie przebadać przypadek każdej z tych osób i, nie
      myląc się nawet co do jednej osoby, wydać oświadczenie, w którym wymieni z
      imienia i nazwiska wszystkie te osoby z listy, które tajniakami nie były, tylko
      były przez SB "próbowane". W przeciwnym wypadku będzie odpowiedzialny za
      ich "myśli (i czyny) depresyjne".


      • kataryna.kataryna Re: o odpowiedzialności 30.01.05, 17:34
        Gość portalu: czur-czur-ra! napisał(a):

        > mało mnie obchodzi, czy Wildstein zrobił dobrze czy nie wynosząc te
        informacje,
        >
        > oraz czy zrobił to zgodnie z etyką czy nie. Prędzej czy później coś podobnego
        > by się stało. Ale uderza mnie od razu atak forumowiczów na Żakowskiego.
        >
        > "I świetnie się wpasował w klimat, wystawiając Jadwigę
        > Staniszkis (z tego co zrozumiałam, zadzwonił do niej i jej "uprzejmie
        > doniósł" że jest na liście, i żeby przyszła do programu a ona dopiero w
        > studio od Friszke dowiedziała się że jej teczka jest czysta). Staniszkis
        > powiedziała, że od 9 rano, do przyjścia do studia miała depresyjne myśli itp.
        > Żakowski się popisał taktem - rozumiem, że wolał, żeby do czasu przyjścia do
        > studia buzowały w niej emocje i niepewność, takie reality show sobie zrobił".
        >
        > W tym kontekście wydaje się, że Wildstein musi zając się znacznie większą
        > liczbą osób niż Żakowski, bo Żakowski "wystawił" tylko jedną, a Wildstein 140
        > tysięcy. Powinien błyskawicznie przebadać przypadek każdej z tych osób i, nie
        > myląc się nawet co do jednej osoby, wydać oświadczenie, w którym wymieni z
        > imienia i nazwiska wszystkie te osoby z listy, które tajniakami nie były,
        tylko
        >
        > były przez SB "próbowane". W przeciwnym wypadku będzie odpowiedzialny za
        > ich "myśli (i czyny) depresyjne".



        Chyba nie rozumiem. O co chodzi z tym Wildsteinem, który ma się zająć większą
        grupą niż Żakowski?
        • Gość: cz Re: o odpowiedzialności IP: *.elpos.net / *.elpos.net 30.01.05, 18:00
          Z pewnością Wildstein jest bardziej winny "wystawiania" niż Żakowski. Żakowski -
          być może (o ile w ogóle Twoje spekulacje okażą się trafne) - "wystawił"
          Staniszkis na parę godzin, by zaraz potem doprowadzić do jej "oczyszczenia".
          Wildstein wystawił 140 tysięcy osób i powiedział "róbta, co chceta". Nic to, że
          PO dopiero zaczęło się domagać od IPN opracowanie ustawy, która pozoliłaby na
          legalny dostęp do info o TW - i taki, który chroniłby niewinnych. Nic to, że
          IPN dotąd obchodził się z tymi informacjami jak kura z jajkiem, starając sie
          właśnie o to, by zbyt pochopnie pewnych rzeczy nie ogłaszać. Być może rację
          miał Wildstein przyspieszając bieg spraw, ale też musiał być świadom, że ci z
          listy, którzy nie byli TW, będą teraz mieli problemy, i to znacznie dłużej niż
          Staniszkis, bo wszystkich niewinnych nie da się zaprosić do TV, by ustami prof.
          Friszke przeciąć podejrzenia.
          • wartburg4 Re: o odpowiedzialności 30.01.05, 19:50
            Wildstein nie robił z nikogo widowiska na oczach paru milionów telewidzów, tak
            jak to zrobił Żakowski kosztem Staniszkis.
      • Gość: Gosia Re: o odpowiedzialności IP: *.chello.pl 30.01.05, 17:38
        Mysle ze jeden czlowiek nie byl w stanie w krotkim czasie przejrzec tych
        wszystkich akt. Dal pole do popisu innym dziennikarzom i przecial dyskuje i
        dylematy - ujawniac czy nie ujawniac. I dobrze.
        • bengal Re: o odpowiedzialności 30.01.05, 17:50
          Gość portalu: Gosia napisał(a):
          > Mysle ze jeden czlowiek nie byl w stanie w krotkim czasie przejrzec tych
          > wszystkich akt. Dal pole do popisu innym dziennikarzom i przecial dyskuje i
          > dylematy - ujawniac czy nie ujawniac. I dobrze.
          Wlasnie; Wildstein historykiem nie jest, w IPnie nie pracuje i merytorycznie
          listy ocenic nie umie. Nie mogl zdobyc listy pewnych agentow tylko wrzucil
          wszytkich na jeden stos. Cham i prostak. Wiadomo o co mu chodzilo- o szum! Cos o
          nim cicho bylo ostatnio, Zycie padla, wiec sie biedak przestraszyl, ze trzeba
          Rzeczypospolitej naklad podniesc.
          Ciekawe, jak by sie poczul, gdyby ktos opublikowal jego adres jako znanego
          pedofila. Oczywiscie niesprawiedliwie, no ale pedofilow ujawniac trzeba, nie?
          Przezylby taki maly sterik, ale dla dobra ogolu, wyzszej sprawy...
          • goniacy.pielegniarz Re: o odpowiedzialności 30.01.05, 17:55
            bengal napisał:


            > Wlasnie; Wildstein historykiem nie jest, w IPnie nie pracuje i merytorycznie
            > listy ocenic nie umie. Nie mogl zdobyc listy pewnych agentow tylko wrzucil
            > wszytkich na jeden stos.

            No właśnie. Odpowiedz mi, co to za lista? Bo sam przyznajesz, że to nie lista
            agentów. Więc jaka?
            • bengal Re: o odpowiedzialności 30.01.05, 17:57
              goniacy.pielegniarz napisał:

              > No właśnie. Odpowiedz mi, co to za lista? Bo sam przyznajesz, że to nie lista
              > agentów. Więc jaka?
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=20005375&a=20044372
              • goniacy.pielegniarz Re: o odpowiedzialności 30.01.05, 18:07
                bengal napisał:

                > goniacy.pielegniarz napisał:
                >
                > > No właśnie. Odpowiedz mi, co to za lista? Bo sam przyznajesz, że to nie l
                > ista
                > > agentów. Więc jaka?
                > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=20005375&a=20044372


                No i co z tego wynika?
                • bengal I z tego wynika 30.01.05, 18:19
                  Ze BW to kanalia;
                  Nadambitny dziennikarzyna ktoremu sie wydaje, ze jest Bogiem (lub Niezawislym
                  Sadem) i moze decydowac o reputacji wszytkich dokola. Na dodatek dziennikarzyna
                  marny, bo gdyby chcial sie rzeczywiscie sprawie lustracji przysluzyc, to by
                  popracowal troszke i ujawnil nazwiska prawdziwych qspolprac.
                  Ale koles poszedl na latwizne i jeszcze tym sie chwali! Co dowodzi, iz tak
                  naprawde chce miec oszalamiajace CV.
                  • goniacy.pielegniarz Re: I z tego wynika 30.01.05, 18:25
                    bengal napisał:

                    > Ze BW to kanalia;
                    > Nadambitny dziennikarzyna ktoremu sie wydaje, ze jest Bogiem (lub Niezawislym
                    > Sadem) i moze decydowac o reputacji wszytkich dokola. Na dodatek dziennikarzyna
                    > marny, bo gdyby chcial sie rzeczywiscie sprawie lustracji przysluzyc, to by
                    > popracowal troszke i ujawnil nazwiska prawdziwych qspolprac.
                    > Ale koles poszedl na latwizne i jeszcze tym sie chwali! Co dowodzi, iz tak
                    > naprawde chce miec oszalamiajace CV.

                    Ok, to może inaczej, bo widzę, że emocje przysłaniają Ci wiele. Dlaczego ta
                    lista ma oczerniać, jeśli do sprawy podejdzie się merytorycznie, tak jak w
                    poście, do którego sam podałeś link?
                    • bengal Re: I z tego wynika 30.01.05, 18:41
                      goniacy.pielegniarz napisał:

                      > Ok, to może inaczej, bo widzę, że emocje przysłaniają Ci wiele. Dlaczego ta
                      > lista ma oczerniać, jeśli do sprawy podejdzie się merytorycznie, tak jak w
                      > poście, do którego sam podałeś link?
                      I tu jest pies pogrzebany; wiesz sam jaki ten kraj jest- emocje przeslaniaja
                      wszytko. Jesli ta lista zostanie szeroko udostepniona- a pewien jestem ze
                      wczesniej czy pozniej bedzie, to malo bedzie takich rzeczowych glosow.
                      I BW, jako osoba inteligentna powinien o tym wiedziec. Ba- on na pewno zdaje
                      sobie z tego sprawe. I wlasnie o to mam do niego pretensje, ze wlasna korzysc
                      (slawa, w moim mniemaniu, opinia "jedynego sprawiedliwego") przeslonila mu te
                      wiedze. Skoro lista jest ogolnodostepna, to na Boga- po coz bylo ja wynosic? Nie
                      wystarczylo POWIEDZIEC kolegom po fachu, ze ona istnieje?
                      nie! A dlaczego? Bo wtedy lista by sie nazywala "lista teczek w IPN" a nie lista
                      Wildsteina! Zadnych altruitycznych powodek w postepowaniu tego pana nie widze.
                      • goniacy.pielegniarz Re: I z tego wynika 30.01.05, 18:56
                        bengal napisał:


                        > I tu jest pies pogrzebany; wiesz sam jaki ten kraj jest- emocje przeslaniaja
                        > wszytko. Jesli ta lista zostanie szeroko udostepniona- a pewien jestem ze
                        > wczesniej czy pozniej bedzie, to malo bedzie takich rzeczowych glosow.
                        > I BW, jako osoba inteligentna powinien o tym wiedziec. Ba- on na pewno zdaje
                        > sobie z tego sprawe. I wlasnie o to mam do niego pretensje, ze wlasna korzysc
                        > (slawa, w moim mniemaniu, opinia "jedynego sprawiedliwego") przeslonila mu te
                        > wiedze. Skoro lista jest ogolnodostepna, to na Boga- po coz bylo ja wynosic? Ni
                        > e
                        > wystarczylo POWIEDZIEC kolegom po fachu, ze ona istnieje?
                        > nie! A dlaczego? Bo wtedy lista by sie nazywala "lista teczek w IPN" a nie list
                        > a
                        > Wildsteina! Zadnych altruitycznych powodek w postepowaniu tego pana nie widze.


                        No to miej pretensje do tych, któzy stwarzają taką atmosferę wokół tej listy.
                        Najpierw tylko trzeba sobie odpowiedzieć, kto tworzy tę atmosferę. Nie jest to
                        Wildstein.
                        • bengal Re: I z tego wynika 30.01.05, 19:17
                          goniacy.pielegniarz napisał:

                          > No to miej pretensje do tych, któzy stwarzają taką atmosferę wokół tej listy.
                          > Najpierw tylko trzeba sobie odpowiedzieć, kto tworzy tę atmosferę. Nie jest to
                          > Wildstein.
                          alez to on jest odpowiedzialny!
                          rozdal liste dziennikarzom wlasnie liczac na to, ze podniosa szum.
                          w tym przyp. srodki ("jedyny sprawiedliwy i odwazny" dziennikarz) uswiecaja cel
                          (BW znany slawny i podziwiany)
                  • ponury.zniwiarz Re: I z tego wynika 30.01.05, 18:33
                    bengal napisał:

                    > Ze BW to kanalia;
                    > Nadambitny dziennikarzyna ktoremu sie wydaje, ze jest Bogiem (lub Niezawislym
                    > Sadem) i moze decydowac o reputacji wszytkich dokola. Na dodatek
                    dziennikarzyna
                    > marny, bo gdyby chcial sie rzeczywiscie sprawie lustracji przysluzyc, to by
                    > popracowal troszke i ujawnil nazwiska prawdziwych qspolprac.
                    > Ale koles poszedl na latwizne i jeszcze tym sie chwali! Co dowodzi, iz tak
                    > naprawde chce miec oszalamiajace CV.

                    A co jakby sie pomylil i kogos nieslusznie nazwal wspolpracownikiem?
                    wtedy bys dopiero piane toczyl.
                    dobrze sie stalo, brawo Bronek W !
                    • bengal Re: I z tego wynika 30.01.05, 18:56
                      > A co jakby sie pomylil i kogos nieslusznie nazwal wspolpracownikiem?
                      > wtedy bys dopiero piane toczyl.

                      wtedy by mozna Bronislawa Wykletego pociagnac do odpowiedzialnosc za zniewazanie
                      i pomawianie; mozna by tez przypuszczac, ze gdyby mial takie podejscie do swojej
                      pracy jak weryfikacja zrodel, etyka i odpowiedzialnosc i na takiej
                      przygotowanej p. niego liscie rzeczywiscie by sie pomylka zdarzyla, to on by
                      przeprosil.
                      O!
                      • ponury.zniwiarz Re: I z tego wynika 30.01.05, 19:19
                        bengal napisał:

                        > > A co jakby sie pomylil i kogos nieslusznie nazwal wspolpracownikiem?
                        > > wtedy bys dopiero piane toczyl.
                        >
                        > wtedy by mozna Bronislawa Wykletego pociagnac do odpowiedzialnosc za
                        zniewazani
                        > e
                        > i pomawianie; mozna by tez przypuszczac, ze gdyby mial takie podejscie do
                        swoje
                        > j
                        > pracy jak weryfikacja zrodel, etyka i odpowiedzialnosc i na takiej
                        > przygotowanej p. niego liscie rzeczywiscie by sie pomylka zdarzyla, to on by
                        > przeprosil.
                        > O!


                        eeeeeeee
                        sprawa z petzem i jankowskim, sprawa z dyrygentem tez dokladnie tak sie
                        zaczela, od opublikowania materialow, ktore dziennikarze zdobyli ze zrodel
                        zblizonych do ....

                        spokojnie i bez piany.
        • Gość: cz Re: o odpowiedzialności IP: *.elpos.net / *.elpos.net 30.01.05, 17:53
          ja też myślę, że jeden człowiek nie da rady. Ale to właśnie ten człowiek
          otworzył puszkę Pandory i przez jakiś czas te osoby, które na liście są, ale
          nie były TW, będą być może miały przykrości ze strony znajomych etc. Chyba
          Wildstein się z tym liczył. Więc dopóki wszystkie wątpliwości zw. z tą listą
          nie zostaną wyjasnione, W. będzie ponosił odpowiedzialność za ewentualne
          oczernianie niewinnych osób.
          • goniacy.pielegniarz Re: o odpowiedzialności 30.01.05, 18:00
            Gość portalu: cz napisał(a):


            > Więc dopóki wszystkie wątpliwości zw. z tą listą
            > nie zostaną wyjasnione, W. będzie ponosił odpowiedzialność za ewentualne
            > oczernianie niewinnych osób.

            O jakich wątpliwościach mówisz?
            • Gość: cz Re: o odpowiedzialności IP: *.elpos.net / *.elpos.net 30.01.05, 18:02
              o takich, o których mówiła Staniszkis.
              • kataryna.kataryna Re: o odpowiedzialności 30.01.05, 18:17
                Gość portalu: cz napisał(a):

                > o takich, o których mówiła Staniszkis.



                Sprawa jest o tyle niezręczna, że Staniszkis dowiedziała się od Żakowskiego, że
                jest na liście opisanej przez Gazetę Wyborczą.

                Pytanie. Za czyją sprawą Staniszkis się przestraszyła, że jest na tej liście?
                Kto jej tę listę przedstawił w taki sposób, że myślała, że to coś hańbiącego i
                dopiero w studio jej Friszke powiedział, że jest czysta?

            • kataryna.kataryna Re: o odpowiedzialności 30.01.05, 18:09
              goniacy.pielegniarz napisał:

              > Gość portalu: cz napisał(a):
              >
              >
              > > Więc dopóki wszystkie wątpliwości zw. z tą listą
              > > nie zostaną wyjasnione, W. będzie ponosił odpowiedzialność za ewentualne
              > > oczernianie niewinnych osób.
              >
              > O jakich wątpliwościach mówisz?



              Chyba tych jakie usiłuje zasiać Wyborcza.

              Przy okazji tych okrzyków świetego oburzenia ze strony środowisk
              okołogazetowych przypomniał mi się słynny artykuł Smoleńskiego "I ty zostaniesz
              konfidentem" gdzie powołując się na rzekomego ubeka autor podawał przykłady
              z "życia wzięte" w taki sposób, żeby nikt nie miał wątpliwości o kogo chodzi.
              Artykuł w Gazecie stał się koronnym dowodem na rzekomą agenturę Buzka:

              www.kurier.wzz.org.pl/kz/kz62/2.shtml

              Jak teraz czytam w Gazecie o tym, że JAWNA i OGÓLNODOSTĘPNA lista NIEAGENTÓW
              może kogoś skrzywdzić i byc powodem pomówień to mnie pusty śmiech ogarnia.
              • Gość: cz Re: o odpowiedzialności IP: *.elpos.net / *.elpos.net 30.01.05, 18:12
                nie, nie o takich. Tutaj moja odpowiedź:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=20036568&a=20044793
              • leszek.sopot Pusty smiech 30.01.05, 18:15
                Pusty smiech
                ...Staniszkis dokladnie wiedziala, co to jest za lista i skad zostala wzieta, a
                mimo to jej zachowanie i slowa cie nie przekonaly. Pusty smiech mnie ogarnia...
                • kataryna.kataryna Re: Pusty smiech 30.01.05, 18:19
                  leszek.sopot napisał:

                  > Pusty smiech
                  > ...Staniszkis dokladnie wiedziala, co to jest za lista i skad zostala wzieta,
                  a
                  >
                  > mimo to jej zachowanie i slowa cie nie przekonaly.



                  Do czego mnie nie przekonały?
                  • leszek.sopot Re: Pusty smiech 30.01.05, 18:23
                    Cytat:
                    "Jak teraz czytam w Gazecie o tym, że JAWNA i OGÓLNODOSTĘPNA lista NIEAGENTÓW
                    może kogoś skrzywdzić i byc powodem pomówień to mnie pusty śmiech ogarnia."
                    • kataryna.kataryna Re: Pusty smiech 30.01.05, 18:29
                      leszek.sopot napisał:

                      > Cytat:
                      > "Jak teraz czytam w Gazecie o tym, że JAWNA i OGÓLNODOSTĘPNA lista NIEAGENTÓW
                      > może kogoś skrzywdzić i byc powodem pomówień to mnie pusty śmiech ogarnia."


                      Przypominam, Stansizkis zdanie o liście wyrobiła sobie na podstawie
                      supersensacyjnej publikacji w GW, gdzie lista została nazwana "ubecką listą" a
                      o tym, że na niej jest, poinformował ją Żakowski. Gazeta i Żakowski są
                      odpowiedzialni za to co o tej liście myśli Staniszkis. Nie IPN, nie Wildstein
                      ale ci co tę listę opisali tak a nie inaczej.
                      • leszek.sopot Re: Pusty smiech 30.01.05, 18:36
                        kataryna.kataryna napisała:

                        > leszek.sopot napisał:
                        >
                        > > Cytat:
                        > > "Jak teraz czytam w Gazecie o tym, że JAWNA i OGÓLNODOSTĘPNA lista NIEAGE
                        > NTÓW
                        > > może kogoś skrzywdzić i byc powodem pomówień to mnie pusty śmiech ogarnia
                        > ."
                        >
                        >
                        > Przypominam, Stansizkis zdanie o liście wyrobiła sobie na podstawie
                        > supersensacyjnej publikacji w GW,


                        Skad wiesz? Ja nie zakladam, ze pani profesor, jest tak podatna na manipulacje
                        GW i red. Zakowskiego. Dodatkowo zakladam, ze ma dobry sluch i jesli nie juz od
                        Zakowskiego to w studio uslyszala co to jest za lista, a mimo to zdania nie
                        zmienila. W bardzo ostrych slowach i do konca potepila to, co zrobil Wildstein.


                        > gdzie lista została nazwana "ubecką listą" a
                        > o tym, że na niej jest, poinformował ją Żakowski. Gazeta i Żakowski są
                        > odpowiedzialni za to co o tej liście myśli Staniszkis.


                        Boze kochany, ty juz z pani profesor robisz prawdziwa lamage i ciamajde
                        umyslowa:(


                        > Nie IPN, nie Wildstein
                        > ale ci co tę listę opisali tak a nie inaczej.

                        Lista zostala opisana poprawnie, w tekscie wyraznie jest wytlumaczone co za
                        nazwiska sa w spisie. Nie wierze by prof. Staniszkis miala klopoty z czytaniem
                        i rozumieniem tekstu.
                        • plopli Re: Pusty smiech 30.01.05, 21:27
                          No cóż Leszku, wychodzi na to, że w celu wdeptania w ziemię Żakowskiego warto
                          nawet zrobić z prof. Staniszkis ćwierć inteligentkę ;-).

                          Swoją drogą zastanawia mnie skąd wzięło się przekonanie części forumowiczów, że
                          osoba tak świetnie zorientowana w sprawach służb specjalnych jak prof.
                          Staniszkis nie miała pojęcia czym jest ta lista?
                          • kataryna.kataryna Re: Pusty smiech 30.01.05, 21:29
                            plopli napisał:

                            > No cóż Leszku, wychodzi na to, że w celu wdeptania w ziemię Żakowskiego warto
                            > nawet zrobić z prof. Staniszkis ćwierć inteligentkę ;-).
                            >
                            > Swoją drogą zastanawia mnie skąd wzięło się przekonanie części forumowiczów,
                            że
                            >
                            > osoba tak świetnie zorientowana w sprawach służb specjalnych jak prof.
                            > Staniszkis nie miała pojęcia czym jest ta lista?


                            Wydaje mi się, że jeśli ktoś robi z pani Staniszkis ćwierćinteligentkę to ci,
                            którzy uważają, że wiedziała, że to tylko spis inwentarzowy i przestraszyła
                            się, że na nim jest.
                            • leszek.sopot Re: Pusty smiech 30.01.05, 22:45
                              Jestem przekonany, ze w tej atmosferze, ktora jest teraz rozpetana wokol
                              teczek, gdy wsztstkich, ktorzy maja jakies uwagi do sposobu ujawniania agentow
                              nazywa sie w bardzo niepochlebny sposob, znalezienie sie poszkodowanego na
                              jednej liscie z agentami bardzo poniza. Nijak nie wytlumaczysz takim ludziom,
                              ze ma to ich nie obrazac i nie ponizac.

                              Przed kilkoma tygodniami narodzil sie w redakcji Rzeczpospolitej pomysl
                              zorganizowania Stowarzyszenia Pamieci Narodowej, ktorego zadaniem ma byc pomoc
                              w znalezieniu sposobow na upublicznienie nazwisk przesladowcow i ofiar. Nie
                              tylko z akt IPN, ale takze aparatczykow z PZPR, ktorzy dopuscili sie
                              chaniebnych uczynkow. Jakby w odwecie za ten pomysl Wildstein wyniosl dane z
                              IPN i pokazal wladzom Stowarzyszenie, ze ich wysilki sa nic nie warte, bo po
                              prostu wystarczy liste z czytelni IPN rozdac. Jestem przekonany, ze Olga
                              Krzyzanowska porozumie sie z innymi czlonkami Stowarzyszenia i zabierze glos w
                              tej sprawie. Mam nadzieje, ze takze redakcja "Rzeczpospolitej" oceni i
                              ustosunkuje sie do postepku swojego dziennikarza i nie bedzie go slepo bronic.
                              Jesli by stanela stanowczo w jego obronie to dla mnie by znaczylo, ze pomysl ze
                              Stowarzyszeniem byl tylko chwytem reklamowym.
                              • goniacy.pielegniarz Re: Pusty smiech 30.01.05, 22:53
                                Piszesz tak, jakby ta lista kończyła ten proces i miała go pozostawić w takim
                                stanie. To jest tylko spis, z którego dużo nie wynika, ale za którym kryje się
                                dużo więcej konkretów.
                                • leszek.sopot Re: Pusty smiech 30.01.05, 23:24
                                  goniacy.pielegniarz napisał:

                                  > Piszesz tak, jakby ta lista kończyła ten proces i miała go pozostawić w takim
                                  > stanie. To jest tylko spis, z którego dużo nie wynika, ale za którym kryje się
                                  > dużo więcej konkretów.

                                  Jaki proces i jakie konkrety?
                                  • goniacy.pielegniarz Re: Pusty smiech 30.01.05, 23:27
                                    leszek.sopot napisał:

                                    > goniacy.pielegniarz napisał:
                                    >
                                    > > Piszesz tak, jakby ta lista kończyła ten proces i miała go pozostawić w t
                                    > akim
                                    > > stanie. To jest tylko spis, z którego dużo nie wynika, ale za którym kryj
                                    > e się
                                    > > dużo więcej konkretów.
                                    >
                                    > Jaki proces i jakie konkrety?


                                    Proces odtajniania teczek.
                                    • leszek.sopot Re: Pusty smiech 30.01.05, 23:42
                                      Fakt wyniesienia przez Wildsteina spisu nie moze przeciez tego zablokowac. W
                                      kolejce czeka kilka tysiecy osob na zobaczenie swojej teczki. Jestem za to
                                      przekonany, ze utrudni to dyskusje, ktora zreszta juz stala sie bardzo trudna,
                                      o tym jak poprawic ustawe i czy mozliwe jest ujawnienie zawartosci teczek - ja
                                      przychylam sie do zdania profesorow Friszke i Paczkowskiego, ktorzy uwazaja, ze
                                      jest to praktycznie niewykonalne.
                                      Dodatkowo uwazam, ze specjalnie pdgrzano atmosfere teczek z zimnego
                                      wyrachowania politycznego w okresie przedwyborczym. Giertych dobrze wiedzial
                                      rzucajac haslo, ze jest ono nie do zrealizowania i ze bedzie mogl oskarzac
                                      dowoli, ze ktos ujawnienie listy badz zawartosci teczek blokuje. Praca nad
                                      materialami SB to praca na lata a nie na miesiace czy tygodnie. Do tej sprawy
                                      przeciez trzeba podchodzic z rozwaga a nie kierowac sie emocjami.
                                      • goniacy.pielegniarz Re: Pusty smiech 30.01.05, 23:53
                                        Giertych nie jest tutaj szczególnie ważny. LPR często wnosi jakieś projekty i
                                        jeden więcej nic nie zmienia. Choćby PO tego nie poprze, z tego co mówił Rokita.
                                        Jeśli o mnie chodzi, to ja nie mówię, że to wszystko powinno być upublicznione
                                        jutro. Tę sprawę powinno się zostawić IPNowi, który jest najbardziej kompetentną
                                        instytucją w tej materii. Ale założeniem docelowym powinno być odtajnienie.
                                        Piszę o odtajnieniu, bo z tego co się orientuję, to PiS nie chce odtajnienia,
                                        takiego, o jakim mówi Rokita, a chce stworzenia listy agentów(ale tutaj pewny
                                        nie jestem, bo nie jestem w stanie dokładnie wszystkiego śledzić, co się
                                        ostatnio dzieje).
                                        • leszek.sopot Re: Pusty smiech 31.01.05, 00:42
                                          goniacy.pielegniarz napisał:

                                          > Giertych nie jest tutaj szczególnie ważny. LPR często wnosi jakieś projekty i
                                          > jeden więcej nic nie zmienia. Choćby PO tego nie poprze, z tego co mówił
                                          Rokita.

                                          Nie lekcewaze LPR. Ma on bardzo duzy wplyw m.in. na jakosc publicznej dyskusji
                                          oraz na nastroje w duzej czesci spoleczenstwa, ktore na razie woli glosowac na
                                          inne partie. Jednak obserwuje od wiosny jak ta partia idzie zaplanowana droga
                                          propagandowa. Jeszcze sie do konca nie rozkrecili, a pewne ich zagrania nie
                                          musza wcale wychodzic wprost z tej partii.
                                          Od dawna nie chwalilem za nic Rokity. W tym przypadku jest za co, choc zrobil
                                          to po apelu UW i Stowarzyszenia.

                                          > Jeśli o mnie chodzi, to ja nie mówię, że to wszystko powinno być upublicznione
                                          > jutro. Tę sprawę powinno się zostawić IPNowi, który jest najbardziej
                                          kompetentną
                                          > instytucją w tej materii. Ale założeniem docelowym powinno być odtajnienie.
                                          > Piszę o odtajnieniu, bo z tego co się orientuję, to PiS nie chce odtajnienia,
                                          > takiego, o jakim mówi Rokita, a chce stworzenia listy agentów(ale tutaj pewny
                                          > nie jestem, bo nie jestem w stanie dokładnie wszystkiego śledzić, co się
                                          > ostatnio dzieje).


                                          W PiS sa chyba rozne opinie. Ja ja tylko znam na podstawie tego, co mowil Lech
                                          Kaczynski w "Prosto w oczy". Jest on przeciw pelnemu ujawnieniu akt choc swoja
                                          zamierza w jakis sposob upublicznic. W sprawie pelnego ujawnienia akt sa m.in.
                                          nastepujace problemy:
                                          - prywatnosc, czyli to co SB zbierala o osobach sledzonych a co dotyczy ich
                                          zycia prywatnego. Na to zwrocil uwage prof. Paczkowski, ze on sie nie podejmie
                                          roli cenzora i nie bedzie decydowal, w ktorym miejscu ma sie cos zamazywac, a
                                          ktore jeszcze nie. Dodatkowa taka praca wymagalaby calej armii ludzi
                                          - rownosc, czyli sprawa niekompletnosci archiwow. Zwrocil na to uwage prof.
                                          Friszke zdaniem ktorego ok. 40 proc. teczek agentow wyparowalo a samo nazwisko,
                                          ktore moze sie gdzies pojawic w jakims wykazie lub meldunku nie wystarcza by
                                          taka osobe zakwalifikowac jako TW. Powinno sie natomiast pokazac materialy na
                                          wszystkich agentow, a nie tylko na niektorych. Poza tym sa rozne kategorie
                                          wspolpracownikoa, a zaliczenie kogos do pewnej kategorii nie zawsze jest latwe.
                                          - falszerstwo, czyli opis rzeczywistosci oczami SB. Na to zwrocil uwage Lech
                                          Kaczynski i prof. Friszke. Opis pokrzywdzonych jest zdaniem Kaczynskiego
                                          skrzywiony perspektywa potrzeb sluzby. Ktos kto przeczyta informacje na temat
                                          jakiejs znanej osoby bedzie mial zupelnie nieprawdziwy jej obraz, bedzie on tez
                                          niepelny, gdyz o wielu dzialaniach opozycyjnych SB nie wiedziala. Bedzie mogl
                                          odniesc takze wrazenie, ze wokol tej osoby nie bylo pozadnych ludzi lecz byli
                                          sami agenci. Kaczynski, krotko mowiac, obawia sie, ze esbeckie opisy zupelnie
                                          wypacza prawdziwy obraz opozycji. Friszke zwracal jeszcze uwage na to, ze choc
                                          w raportach sa wymieniane rozne zdarzenia, to kazdy historyk musi przy ich
                                          analizowaniu zdjac z tego opisu esbecka interpretacje i nadinterpretacje.
                                          Dodatkowo takze musi rozwazyc czy dana rzecz nie jest zapisana plotka. Wiem tez
                                          od Borusewicza, ze raporty SB czesto sa bardzo naiwne a nawet glupie i
                                          przeklamuja zupelnie to co np. postulowala Solidarnosc.
                                          - problemy techniczne. Mozesz sobie na pewno wyobrazic co by znaczylo
                                          digitalizowanie tysiecy stron dokumentow...

                                          Jest jeszcze z pewnoscia kilka innych powodow.
          • ponury.zniwiarz Re: o odpowiedzialności 30.01.05, 18:36
            Gość portalu: cz napisał(a):

            > ja też myślę, że jeden człowiek nie da rady. Ale to właśnie ten człowiek
            > otworzył puszkę Pandory i przez jakiś czas te osoby, które na liście są, ale
            > nie były TW, będą być może miały przykrości ze strony znajomych etc. Chyba
            > Wildstein się z tym liczył. Więc dopóki wszystkie wątpliwości zw. z tą listą
            > nie zostaną wyjasnione, W. będzie ponosił odpowiedzialność za ewentualne
            > oczernianie niewinnych osób.


            kiedys bylem poproszony przez policje aby pofatygowal sie z nimi na komende
            celem uczestnictwa w akcji, kiedy to stalem z kilkoma rownie jak ja nic
            niewinnymi osobami i jednym kolesiem podejrzanym o costam, chyba rozboj.
            po kolei wchodzilo kilka osob i mialo odnalezc podejrzanego czy to on czy nie
            on.

            stalo mi sie cos z powodu przebywania w jednym gronie razem ze zbirem?
            nie.
            why?
            bo jestem niewinny.
            proste.
    • Gość: jw trup w szafie GW IP: *.autocom.pl 30.01.05, 18:02
      Czemu Żakowski nie zrobi programu na ten temat:
      www.nauka-edukacja.p4u.pl/articles.php?id=42
      jaselka się juz konczą a GW nie podjęla jeszcze decyzji co zrobić z trupem w
      szafie
    • Gość: autor basi.basi do sztamucha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.05, 18:26
      W Afryce murzynek Bambo
      Ostrzegał – zostawmy szambo
      Od tego, że szambo wywali
      My nie staniemy się biali.

      Ale cóż, gdy murzyni
      Wyzywali go od czarnej świni
      A z walniętego szamana
      Chcą zrobić szambelana.

      Indianie całą ferajną
      Zbierali bizonie łajno
      Ale się w nim nie babrali
      Pewnie chcieli być biali.

      Ale cóż, kiedy bizony
      Odeszły w dalekie strony
      I teraz w sprawie łajna
      To trzeba aż do Wildsteina.

      Myślałem dzisiaj nad ranem
      Co łączy Bronka z Romanem
      I wyszło mi, że powody
      Tudzież ubeckie metody.

      Ale cóż, gdy neoubecy
      Mają za duże plecy
      A lustracyjna zgraja
      Złapała nas za jaja.

      A taka skubana tłuszcza
      Jak złapie, to już nie puszcza
      I teraz, droga Basieńko
      Będziemy śpiewać cienko.

      Ale cóż, kiedy w łajnie
      Babrać się bardzo fajnie
      Fajnie też chlapać uryną
      Wraz z Kataryną.
    • Gość: Slon Od PRAWDY nie będzie lepiej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 19:27
      Mam dosyć tej mentalności zastraszonego niewolnika jak wokół się panoszy. Dosyć
      tych codziennych wrednych durni i nygusów, którzy całe swoje być opierają na
      lizusostwie i donosicielstwie.
      Od powiedzenie prawdy nie będzie lepiej? Komu nie będzie lepiej? Donosicielom,
      TW i całej tej komuszej bandzie? Gó.. kogoś ochlapie? Mnie nie ochlapie.

      Czas najwyższy zacząć przywracać normy moralne w codziennym życiu.

      Niestety dzieje się to 15 lat za późno, komuchów z gospodarki nikt nie wykurzy.

      Slon
    • douglasmclloyd Żakowski już dawno wymiękł 30.01.05, 19:32
      Jego wywiadów nie da się ani słuchać, ani czytać. Takie ciepłe kluchy.
    • goniacy.pielegniarz Proszę o link 30.01.05, 20:22
      Czy ktoś mógłby podać link do sobotniego artykułu z Gazety Wyborczej, który
      otworzył całą sprawę w mediach? Czy to jest ten tekst, tyle że zaktualizowany?


      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2518769.html


      Jeśli tak, to mam pytanie. Czy tytuł "Ubecka lista krąży po Polsce"(podaję za
      PAP: "W sobotę "Gazeta Wyborcza" napisała w artykule pt. "Ubecka lista krąży po
      Polsce", że skopiowana w archiwum IPN przez nie wymienionego z nazwiska
      dziennikarza...itd.") wyszedł tylko w wydaniu papierowym czy także w
      internetowym i został później zmieniony?
      • iza.bella.iza Basia daj link!!! 30.01.05, 22:22
        Pisałaś coś o wydaniu papierowym, ale nie pamiętam gdzie. Chyba pisałaś, że w
        druku była "ubecka lista"?
        • goniacy.pielegniarz Re: Basia daj link!!! 30.01.05, 23:01
          iza.bella.iza napisała:

          > Pisałaś coś o wydaniu papierowym, ale nie pamiętam gdzie. Chyba pisałaś, że w
          > druku była "ubecka lista"?


          To jest chyba jednak ten tekst, do którego podałem link, tyle że był on
          aktualizowany. Tak więc teraz wygląda inaczej. Tak przynajmniej wskazuje data
          artykułu i ilość wpisów na forum pod nim. To był pierwszy tekst.
        • basia.basia Re: Basia daj link!!! 30.01.05, 23:08
          Ja mam papierową gazetę i tam jest dwa razy "ubecka lista"
          a zresztą popatrzcie sami:)

          serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1756847,34439.html
          • goniacy.pielegniarz Re: Basia daj link!!! 30.01.05, 23:21
            Eh, Basia jest jednak nie do przecenienia:)
      • Gość: krakus to prawda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.05, 22:29
        Tytuł był taki, ale może chodziło o to, że teczki zostały zdobyte w oparciu o
        ubeckie zasady, przy pomocy ubeckich metod i na użytek ubeckich celów?
        • goniacy.pielegniarz wątpię 30.01.05, 22:56
          Gość portalu: krakus napisał(a):

          > Tytuł był taki, ale może chodziło o to, że teczki zostały zdobyte w oparciu o
          > ubeckie zasady, przy pomocy ubeckich metod i na użytek ubeckich celów?


          Gdyby tak było, to byłby to bardzo emocjonalny tytuł. A, o ile pamiętam sam
          artykuł(z portalu), nic nie wskazywało z jego treści, aby chodziło właśnie o
          taki kontekst.
        • iza.bella.iza Re: to prawda 30.01.05, 22:57
          Gość portalu: krakus napisał(a):

          > Tytuł był taki, ale może chodziło o to, że teczki zostały zdobyte w oparciu o
          > ubeckie zasady, przy pomocy ubeckich metod i na użytek ubeckich celów?

          Dobry dowcip.
        • trzecie.dno Re: to prawda 30.01.05, 23:11
          Podzielam te tłumaczenie, ale traktuje je jako albi GW. Jakby zatytułowano lista
          IPN lub inwentarz zbiorów IPN bądź podobnie to już nie byłoby to takie nośne.
          • Gość: krakus Re: to prawda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 10:21
            No nie byłoby, ale jakież, do cholery, te teczki są, jak nie „ubeckie”?
    • Gość: t1s Re: "Summa zdarzeń" o liście Wildsteina IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.01.05, 20:45
      Łajdactwo Żakowskiego nie jest niespodzianką. To przecież recydywista.
    • szpikulec1 Nie ma innej drogi 30.01.05, 22:17
      Postepowanie Wildsteina wymierzone jest w antylustracyjne, zagrazajace
      demokracji, dzialania « elit ».
      I tylko tak, a nie inaczej, nalezy traktowac « ujawnienie przez niego listy
      IPN ».
      Nie ma innej drogi, azeby przyspieszyc proces lustracyjny i oczyscic polska
      polityke z „teczkowych hakow“.
      • wieslaw.rewerski Re: Nie ma innej drogi 30.01.05, 23:10
        szpikulec1 napisał:

        > Nie ma innej drogi, azeby przyspieszyc proces lustracyjny i oczyscic polska
        > polityke z „teczkowych hakow“.

        O święta naiwności! "Haki" to dopiero teraz się zaczną...
        • rolotomasi Re: Nie ma innej drogi ! 30.01.05, 23:32
          - należy się pozbyć takich jak Zakoski i przezeń przed czystką chronieni.
          łkość i małośc tego ciennkiarza jest esencjonalnie zawarta we fragmencie>>
          SummaŻakoski (do Wild.a): Czy ma Pan poczucie winy?Czy panu jest przykro, jak
          Pan patrzy na panią prof. Staniszkis?
          Wild: Owszem, jest mi bardzo przykro, jak patrzę na pana i na ten cały program,
          który jest zrobiony po to, by zastraszyć i raz jeszcze przestraszyć, że lustrac-
          ja jest straszliwą groźbą, która dosięgnie niewinnych ludzi, co jest nieprawdą.
          Pan z Gazetą Wyborczą tworzy taką aurę wokół tego,że masę osób zostanie pomówio-
          nych niesłusznie.'
          • rolotomasi Re: Nie ma innej drogi ! 30.01.05, 23:34
            prawidłowo ma być>>
            'Miałkość i małość tego ciennkiarza są esencjonalnie zawarte we fragmencie
            • Gość: milek do kataryny basi i izy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.01.05, 08:00
              Podajcie jakie sa wasze nazwiska
              chce sprawdzic czy nie bylyscie
              TW .
              Oczywiscie pujde do IPNu zeby nie
              byc posadzonym o kozystanie ze
              skradzionych materjalow.

              pozd

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka