basia.basia
01.02.05, 11:25
www.rmf.pl/wiadomosci/index.html?temat=31
Frgament:
Tomasz Skory: Jak pan ocenia usunięcie ze składu redakcyjnego
„Rzeczpospolitej” Bronisława Wildsteina? Dbałość o oddzielenie polityki od
dziennikarstwa czy wpływy „Wyborczej”?
Jarosław Kaczyński: Niebywały skandal. To takie pokazanie naoczne, że w Polsce
nie ma wolności prasy. To jest wiadomość bardzo niedobra. W jakimś sensie
nowa, przynajmniej dla tych, którzy wierzyli, że wydarzenia ostatnich 2-3 lat
zmieniły sytuację. Bo to, że przedtem prasa była na różne sposoby uwikłana,
ograniczona, uzależniona politycznie, to każdy, kto chciał wiedzieć, wiedział.
Ostatnio wydawało się, że to się zmienia. A dzisiaj znów po staremu, jest
jeden ośrodek decyzyjny „Gazeta Wyborcza” – to bardzo celnie pan Wildstein
zauważył.
* Wildstein: Była presja, bym odszedł (1 lutego 2005)
Tomasz Skory: Wpływ „GW” w „Rzeczpospolitej” konkurencyjnej?
Jarosław Kaczyński: To jest szczególnie i zdumiewające, i zatrważające.
Jeszcze nie tak dawno okazało się, że w „GW” decyduje się, co ma być
umieszczone w wywiadzie w „Polityce” – w końcu tytuły sobie bardzo bliskie.
Teraz okazuje się, że można nawet wyrzucać ludzi z pracy. I to za co? Za to co
i tak było dostępne dla każdego. Każdy mógł przyjść i przeczytać. Nie było
tajne. Zostaje przez kogoś ściągnięte na jego komputer – mówiąc tak najprościej.