Dodaj do ulubionych

Wyrzucenie Wildsteina to skandal!

01.02.05, 11:25
www.rmf.pl/wiadomosci/index.html?temat=31
Frgament:

Tomasz Skory: Jak pan ocenia usunięcie ze składu redakcyjnego
„Rzeczpospolitej” Bronisława Wildsteina? Dbałość o oddzielenie polityki od
dziennikarstwa czy wpływy „Wyborczej”?

Jarosław Kaczyński: Niebywały skandal. To takie pokazanie naoczne, że w Polsce
nie ma wolności prasy. To jest wiadomość bardzo niedobra. W jakimś sensie
nowa, przynajmniej dla tych, którzy wierzyli, że wydarzenia ostatnich 2-3 lat
zmieniły sytuację. Bo to, że przedtem prasa była na różne sposoby uwikłana,
ograniczona, uzależniona politycznie, to każdy, kto chciał wiedzieć, wiedział.
Ostatnio wydawało się, że to się zmienia. A dzisiaj znów po staremu, jest
jeden ośrodek decyzyjny „Gazeta Wyborcza” – to bardzo celnie pan Wildstein
zauważył.

* Wildstein: Była presja, bym odszedł (1 lutego 2005)


Tomasz Skory: Wpływ „GW” w „Rzeczpospolitej” konkurencyjnej?

Jarosław Kaczyński: To jest szczególnie i zdumiewające, i zatrważające.
Jeszcze nie tak dawno okazało się, że w „GW” decyduje się, co ma być
umieszczone w wywiadzie w „Polityce” – w końcu tytuły sobie bardzo bliskie.
Teraz okazuje się, że można nawet wyrzucać ludzi z pracy. I to za co? Za to co
i tak było dostępne dla każdego. Każdy mógł przyjść i przeczytać. Nie było
tajne. Zostaje przez kogoś ściągnięte na jego komputer – mówiąc tak najprościej.
Obserwuj wątek
    • leszek.sopot Kaczynski zostal oklamany 01.02.05, 11:29
      Powiedzial: "Teraz okazuje się, że można nawet wyrzucać ludzi z pracy. I to za
      co? Za to co i tak było dostępne dla każdego. Każdy mógł przyjść i przeczytać.
      Nie było tajne."

      Tak dziala manipulacja Dutka i Wildsteina - kazdy powtarza, ze to bylo jawne i
      kazdy mogl przyjsc i przeczytac. Ta bzdura zyje juz wlasnym zyciem.
      • Gość: jack Re: Kaczynski zostal oklamany IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 01.02.05, 11:44
        Nie obarczaj wina Wildsteina.
        Kazda normalna instytucja czy zaklad przemyslowy posiadajacy baze danych ma
        programy umozliwiajace tylko wglad do danych jak i mozliwosc ich kopiowania.
        IPN tego nie mial czyli dane byly ogolnie dostepne.
        Widstein nie zlamal zadnego kodu, nikogo nie okradl.
        Co najwyzej wzial sobie lezaca bezpansko gazete do przeczytania.
        Z drugiej strony odslonil dotychczasowo niechlujna prace IPN m.inn. w
        opracowywaniu katalogow od fazy poczatkowej.
        Na dzis efekt pracy instytucji to worek bez zadnej segregacji.
        Znajduja sie tam slepo wrzucone dane osobowe wszystkich zamieszanych.
        Wyodrebnienie przynajmniej nazwisk oprawcow czyli esbecji od reszty bylo
        podstawowym obowiazkiem.
        • leszek.sopot Re: Kaczynski zostal oklamany 01.02.05, 12:01
          Gość portalu: jack napisał(a):

          > Nie obarczaj wina Wildsteina.
          > Kazda normalna instytucja czy zaklad przemyslowy posiadajacy baze danych ma
          > programy umozliwiajace tylko wglad do danych jak i mozliwosc ich kopiowania.
          > IPN tego nie mial czyli dane byly ogolnie dostepne.


          Logiczne z twojego wywodu byloby napisane, ze dlatego, ze IPN tego nie zrobil
          to mozna to bylo latwo ukrasc.


          > Widstein nie zlamal zadnego kodu, nikogo nie okradl.
          > Co najwyzej wzial sobie lezaca bezpansko gazete do przeczytania.


          Nie rozsmieszaj mnie. Po to by miec dostep do tego komputera nalezy we wniosku,
          w ktorym musisz powolac sie na instytucje ciebie zatrudniajaca, uzasadnic
          celowosc i zasadnosc twojego grzebania w aktach oraz musisz podpisac klauzule,
          ze wykorzystasz dostep do danych w odpowiedni sposob.


          > Z drugiej strony odslonil dotychczasowo niechlujna prace IPN m.inn. w
          > opracowywaniu katalogow od fazy poczatkowej.


          To prawda, ze sposob opracowania katalogu i jego udostepnienie przez IPN to
          skandal.


          > Na dzis efekt pracy instytucji to worek bez zadnej segregacji.
          > Znajduja sie tam slepo wrzucone dane osobowe wszystkich zamieszanych.
          > Wyodrebnienie przynajmniej nazwisk oprawcow czyli esbecji od reszty bylo
          > podstawowym obowiazkiem.


          Dokladnie, gdyz teraz wszyscy - takze pokrzywdzeni, sa ubrudzeni i moga byc
          posadzani o to, ze robili cos zlego. Jest teraz tak, ze nie wazne czy tobie
          ukradziono czy ty ukradles to tak samo jestes ubabrany w blocie. A zadaniem IPN
          bylo sluzenie poszkodowanym, a nie tropieniem agentow.

          Wildstein spowodowal, ze na IPN patrzy sie teraz tylko jako na instytucje
          przechowujaca dane o esbekach i TW. Kto pamieta o tym, ze prowadzi sledztwo w
          sprawie Katynia, ze poszukuje wielu swiadectw i dowodow na rozne zbrodnie
          przeciwko naszemu narodowi. Przez obled lustracyjny i roznego rodzaju oszolomow
          ta instytucja zostaja postrzegana zupelnie jednostronnie.
          • Gość: jack Re: Kaczynski zostal oklamany IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 01.02.05, 12:20
            "...Logiczne z twojego wywodu byloby napisane, ze dlatego, ze IPN tego nie
            zrobil to mozna to bylo latwo ukrasc.
            Zastanow sie logicznie, korzystasz z komputera z baza danych, nie ma zadnych
            zabezpieczen nie pozwalajacyh kopiowania (prawopodobnie tez zadnych zastrzezen
            informacyjnych), robisz wydruk z tego co cie interesuje. Punkt.
            Ty to nazywasz kradzieza?

            ".. uzasadnic celowosc i zasadnosc twojego grzebania w aktach oraz musisz
            podpisac klauzule, ze wykorzystasz dostep do danych w odpowiedni sposob..."
            Ciekawi mnie czy ta klauzula zawiera zabronienie kopiowania totalne czy wogole
            nic na ten temat nie mowi.
            Wykorzystania danych w odpowiedni sposob - kolejne nic nie mowiace typowo
            bezmyslne zdanie.
            Jakies zakazy, nakazy istnieja?
            • leszek.sopot Re: Kaczynski zostal oklamany 01.02.05, 12:27
              Spojrzyj u gory na drugiej stronie:
              www.ipn.gov.pl/formularz_media.pdf
              • Gość: jack Re: Kaczynski zostal oklamany IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 01.02.05, 12:40
                Nareszcie cos konkretnego. Przeczytalem 2x.
                Moze jestes bystrzejszy ode mnie, wiec wytlumacz mi co w swietle tego wniosku
                zrobil Wildstein nie tak jak nalezy? Jakiego punktu nie dopelnil?
                Sladu o zakazie czy przyzwoleniu na kopiowanie NIE MA.
                • leszek.sopot Re: Kaczynski zostal oklamany 01.02.05, 12:48
                  Chodzi o nie naruszenie dobr osobistych. Udostepnienie listy osobom, ktore nie
                  otrzymaly z IPN zezwolenia na korzystanie z katalogu, moze narazic osoby, ktore
                  nie byly TW o oskarzenie lub posadzenie ich, ze TW byly. Jest to wiec narazenie
                  na szwank dobrego imienia poszkodowanych.
                  IPN moze sie wylgac z odpowiedzialnosci za zle sporzadzony katalog poniewaz on
                  przesiewal wnioski i kontrolowal dostep do spisu. Wildstein natomiast nie
                  kontroluje obecnie co dalej sie z ta lista dzieje i nie moze dac gwarancji, ze
                  nie jest ona zmieniana i wykorzystywana do celow niezgoednych z ustawa o IPN.
                  • Gość: jack Re: Kaczynski zostal oklamany IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 01.02.05, 13:22
                    Moze masz racje...choc Kieres twierdzil, ze lista jest jawna.
                    Lista zawira tylko nazwiska.
                    "ochrona informacji niejawnych" dotyczyc moze zawartosci teczek ale nie listy.
                    Jaka jest roznica gdy szukam listy urzednikow starostwa w Pcimiu czy sbekow z
                    Pcimia i jego wspolpracownikow. To tez mialoby byc tajne?
                    • leszek.sopot Re: Kaczynski zostal oklamany 01.02.05, 13:27
                      Bo jest jawna gdyz nie zostala na nia nalozona klauzula tajnosci, co
                      powodowaloby, ze kazdy, kto chcialby sie z nia zapoznac musialby uzyskac od ABW
                      odpowiedni certyfikat tajnosci. Jednak dostep do niej jest ograniczony. Pisalem
                      o tym:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=20023156&a=20076491
      • fryderyk.moreau Re: Kaczynski zostal oklamany 01.02.05, 11:46
        > Tak dziala manipulacja Dutka i Wildsteina - kazdy powtarza, ze to bylo jawne
        i
        > kazdy mogl przyjsc i przeczytac. Ta bzdura zyje juz wlasnym zyciem.

        To dowód na to, jaki jest poziom wiedzy o procedurach według jakich funkcjonuje
        IPN.
    • basia.basia mówi Wildstein ... 01.02.05, 11:29
      Wildstein: Była presja, bym odszedł

      Wtorek, 1 lutego 2005, 07:00 (ostatnia zmiana: 07:50)

      Była presja wewnątrz "Rzeczpospolitej", ale ona się wiąże z presją z zewnątrz -
      mówi Bronisław Wildstein w rozmowie z RMF o powodach jego usunięcia z „Rz”.
      Publicysta skopiował listę katalogową IPN-u.
      Ja, jako naczelny „Rzeczpospolitej”, nie mogę zaakceptować sytuacji, w której
      dziennikarz zaczyna prowadzić działania polityczne - tłumaczył swoją decyzję
      szef „Rz” Grzegorz Gauden.

      To, co redaktor naczelny gazety uważa za działania polityczne, Bronisław
      Wildstein określa mianem „obowiązku wobec społeczeństwa”.

      Jest pytanie fundamentalne dla demokracji, kto ma prawo decydować o tym, co wie
      społeczeństwo. Moim zdaniem nie ma nikogo, kto ma prawo decydować o tym. My
      wszyscy o tym decydujemy. Stąd jest ta rola niesamowita mediów w państwie
      demokratycznym. Wszyscy wiemy, że bez tego nie funkcjonuje demokracja. To są
      pośrednicy. To my powinniśmy w tej chwili pracować nad tym. I to jest obowiązek
      i to jest najważniejsze w tym wszystkim - mówi RMF były już publicysta
      „Rzeczpospolitej.”

      Jednocześnie dodaje, że w sprawie jego odejścia z gazety były wywierane naciski.
      Wiem, że była presja. Wiem, że była presja wewnątrz gazety, ale ona się wiąże z
      presją z zewnątrz. Niestety, niedobrze może świadczyć o gazecie, jeśli ona ugina
      się przed presją z zewnętrzną. Nazwijmy rzecz po imieniu – przed presją „Wyborczej”.

      Przypomnijmy: po tym, jak w zeszłym tygodniu - także na antenie RMF FM -
      Wildstein przyznał się publicznie, że skopiował listę osobową z archiwum IPN,
      aby ułatwić pracę dziennikarzom zajmującym się sprawą lustracji, „Gazeta
      Wyborcza” rozpętała histeryczną kampanię.

      Nie po raz pierwszy. Aby zrozumieć antylustracyjną nagonkę "Wyborczej"
      należałoby przypomnieć wypowiedź naczelnego „GW” Adama Michnika z czerwca 1992 -
      podkreśla socjolog prof. Paweł Śpiewak.

      On powiada w pewnym momencie – nie możemy dopuścić do lustracji w imię ochrony
      autorytetów. Nie wiadomo, kto to są te autorytety, ale sugeruje jednoznacznie,
      że osoby, które są publicznie bardzo istotne, osoby, które odegrały olbrzymią
      rolę w tworzeniu się tego nowego układu politycznego. Można także podejrzewać,
      że odegrały istotną rolę także w opozycji. Były jakoś umoczone we współpracę ze
      służbami bezpieczeństwa. Tego nie da się wytłumaczyć inaczej niż jakimś ukrytym
      w gruncie rzeczy motywem, co do którego my się nie możemy w sposób
      odpowiedzialny wypowiedzieć - mówi RMF prof. Śpiewak.
      • Gość: wyborca autorytety będące agentami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 11:38
        "nie możemy dopuścić do lustracji w imię ochrony
        autorytetów. Nie wiadomo, kto to są te autorytety, ale sugeruje jednoznacznie,
        że osoby, które są publicznie bardzo istotne, osoby, które odegrały olbrzymią
        rolę w tworzeniu się tego nowego układu politycznego."

        Wałęsa, Michnik, Kwaśniewski, Miller, Oleksy ...
        • olany_klient Re: Autorytet sam się obroni 01.02.05, 12:11
          Nie potrzebuje takich obrońców jak red. Michnik i spółka!
      • jak.babcie.kocham Re: mówi Wildstein ... 01.02.05, 11:47
        To takie trudne żeby wkleić link artykułu, który się cytuje?
    • Gość: Jan Kaczynski - znalazl sie znawca prawa ! Hehehe IP: *.marketscore.com / 170.224.224.* 01.02.05, 11:36
      Wildstein posluzyl sie legitymacja Rzepy dla prywatnych celow. W tym momencie
      nie byl dziennikarzem ale panem B.W. lamiacym umowe o prace. Jako pan B.W.
      Wildstein nie mialby zadnych szans dotarcia do tej listy.
      • jak.babcie.kocham Wildstein spotwarza "Rzepę" 01.02.05, 11:40
        sugerując, że jest podatna na wpływy. Skoro zawsze tak było, to czemu tak długo
        tam pracował?
        • Gość: Jan Re: Wildstein spotwarza "Rzepę" IP: *.office.marketscore.com / 170.224.224.* 01.02.05, 11:47
          Rzepa jest dosc obiektywna. Uwazam,ze Wildstein nie mial prawa dzialac na
          wlasna reke legitymujac sie jej legitymacja.Kazdy pracodawca za cos takiego
          wyrzuca na zbity pysk.Kaczynski wykazuje niebywala ignorancje prawna,a jest
          przeciez prawnikiem.Prawdopodobnie sam wyrzucil z pracy niejedna osobe za
          mniejsze przewinienie.
          • Gość: jack Re: Wildstein spotwarza "Rzepę" IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 01.02.05, 11:50
            pierdo.. Hipolicie.
          • wartburg4 Re: Wildstein spotwarza "Rzepę" 01.02.05, 11:54
            Rozumowanie na poziomie strażnika z budki przed zakładem przemysłowym. Wyciąga
            karabin maszynowy, kiedy jakiś przechodzień poprosi go ogień.

            Gość portalu: Jan napisał(a):

            > Rzepa jest dosc obiektywna. Uwazam,ze Wildstein nie mial prawa dzialac na
            > wlasna reke legitymujac sie jej legitymacja.Kazdy pracodawca za cos takiego
            > wyrzuca na zbity pysk.Kaczynski wykazuje niebywala ignorancje prawna,a jest
            > przeciez prawnikiem.Prawdopodobnie sam wyrzucil z pracy niejedna osobe za
            > mniejsze przewinienie.
            • Gość: Jan Re: Wildstein spotwarza "Rzepę" IP: *.marketscore.com / 170.224.224.* 01.02.05, 12:01
              Czy znasz troche Kodeks Pracy i zasady fair play miedzy pracodawca i
              pracownikiem ? Kazdy pracodawca wywalilby za cos takiego pracownika. zwlasza w
              sytuacji gdy z powodu nieodpowiedzialnej jego dzialalnosci groziloby mu
              bankructwo z powodu ewentualnych odszkodowan.
              • olany_klient Re: jakich odszkodowań? 01.02.05, 12:15
                o czym ty człowieku bredzisz! Z jakiej racji miałaby wypłacać odszkodowania
                gazeta? przecież do cholery ani ona ani jej dziennikarze tej listy nie
                opublikowali! przestań straszyc ludzi i nie wymyślaj takich głupot!
                • Gość: Jan Re: jakich odszkodowań? IP: *.marketscore.com / 170.224.224.* 01.02.05, 12:21
                  To po co wykradl dane z IPN ? Dla przyjemnosci ? Mial zamiar czytac liste do
                  poduszki ? Rzepa nie moze firmowac poza tym krazacych po kraju odbitek. Gdyby
                  zatrzymala Wildsteina,ktory uzyskal dane dzieki jej legitymacji Rzepa
                  ponosilaby za nie odpowiedzialnosc jako pracodawca Bronka. Gdyby np. komus
                  podpalono dom z powodu obecnosci na liscie Rzepa musialaby placic
                  odszkodowanie. Teraz zaplaci je Bronek osobiscie.
                  • olany_klient Re: jakich odszkodowań? 01.02.05, 12:37
                    Gość portalu: Jan napisał(a):

                    > To po co wykradl dane z IPN ? Dla przyjemnosci ?

                    A skąd wiesz ilu dziennikarzy do dnia dzisiejszego skopiowało sobie niewielkie
                    części tej listy, które w przyszłości będą potrzebne im do pracy? Zrobili to
                    dawno tyklo tego głośno nie mówią.

                    Rzepa nie moze firmowac poza tym krazacych po kraju odbitek.

                    Listę dostali tylko dziennikarze, gdyby chcieli na podstawie tej listy
                    opublikować cokolwiek to musieliby informacje te zweryfikować. Żadna redakcja i
                    żaden dziennikarz nie pozwoliłaby sobie na opublikowanie jakichkolwiek
                    informacji na podstawie tej listy bez uzyskania pewności że są one prawdziwe.
                    Gdyby takiej pewności nie było, to dopiero wtedy te gazety byłby narażone na
                    zapłatę odszkodowań.

                    Gdyby
                    > zatrzymala Wildsteina,ktory uzyskal dane dzieki jej legitymacji Rzepa
                    > ponosilaby za nie odpowiedzialnosc jako pracodawca Bronka. Gdyby np. komus
                    > podpalono dom z powodu obecnosci na liscie Rzepa musialaby placic
                    > odszkodowanie. Teraz zaplaci je Bronek osobiscie.

                    Głupota, gdyby byłemu donosicielowi sąsiad na którego donosił podpalił dom, to
                    odpowiadałby za to podpalacz a nie Rzeczpospolita.
                • leszek.sopot Re: jakich odszkodowań? 01.02.05, 12:29
                  Moze tak, a moze nie. Wildstein mial dostep do danych katalogowych albo jako
                  osoba poszkodowana, albo tez dlatego, ze we wniosku powolal sie na to, ze jest
                  dziennikarzem pracujacycm w Rzepie. Jesli to drugie, to redakcja musiala to
                  uwiarygodnic. Jesli tak to de facto autoryzowala to, co zrobil Wildstein.
                  • olany_klient Po odszkodowania pokrzywdzeni do Wyborczej proszę 01.02.05, 13:32
                    Jeżeli już ktoś chciałby od kogoś wywalczyć odszkodowanie, to prędzej od
                    Wyborczej a nie od Rzepy, bo rzeczywistość jest taka, że to właśnie nikt inny
                    tylko Gazeta Wyborcza na całą Polskę ogłosiła, że 240 tyś osób figuruje na
                    LIŚCIE UBECKIEJ! Dlatego ci, których nazwiska na tej liście są, powinni rządać
                    odszkodowań raczej od Wyborczej, bo to Gazeta Wyborcza zakwalifikowała ich na
                    UBECKĄ LISTĘ!
                    • leszek.sopot Lista ubecka 01.02.05, 13:34
                      Robi sie coraz ciekawiej, albowiem okazuje sie chyba niezbicie, ze to nie jest
                      lista katalogowa z czytelni IPN, ale jest to wlasnie LISTA UBECKA, na podstawie
                      ktorej IPN opracowaywal swoj spis.
              • wartburg4 strażnik 01.02.05, 12:18
                Strażnik ma zawsze rację. Głównie dlatego, że nie musi myśleć. Ale co ja
                wygaduję - nie musi? Nie wolno mu.

                Gość portalu: Jan napisał(a):

                > Czy znasz troche Kodeks Pracy i zasady fair play miedzy pracodawca i
                > pracownikiem ? Kazdy pracodawca wywalilby za cos takiego pracownika. zwlasza w
                >
                > sytuacji gdy z powodu nieodpowiedzialnej jego dzialalnosci groziloby mu
                > bankructwo z powodu ewentualnych odszkodowan.
            • leszek.sopot a pamietasz Kaczynskiego w Tygodniku Solidarnosc? 01.02.05, 12:03
              Jak ludzie maja krotka pamiec... Gdy Mazowiecki zostal premierem redaktorem
              naczelnym "TS" zostal Kaczynski. Zaczal od czystki...
              • basia.basia Re: a pamietasz Kaczynskiego w Tygodniku Solidarn 01.02.05, 12:15
                leszek.sopot napisał:

                > Jak ludzie maja krotka pamiec... Gdy Mazowiecki zostal premierem redaktorem
                > naczelnym "TS" zostal Kaczynski. Zaczal od czystki...

                Jesteś kłamcą!
                • Gość: Jan Re: a pamietasz Kaczynskiego w Tygodniku Solidarn IP: *.office.marketscore.com / 170.224.224.* 01.02.05, 12:23
                  U Kaczynskiego pracuja sami swoi - wierni i lojalni. Bylo na ten temat wiele w
                  prasie.
                • leszek.sopot Re: a pamietasz Kaczynskiego w Tygodniku Solidarn 01.02.05, 12:24
                  A cos wiecej niz oskarzenie? Potrafisz tylko rzucac slowami na wiatr? Nominacja
                  Kaczynskiego na naczelnego przeforsowal Lech Walesa nie liczac sie zupelnie z
                  glosem ludzi tam pracujacych. Po przyjsciu Kaczynskiego do redakcji okolo 1/3
                  skaldu redakcji musiala odejsc.
                  • basia.basia Re: a pamietasz Kaczynskiego w Tygodniku Solidarn 01.02.05, 12:27
                    leszek.sopot napisał:

                    > A cos wiecej niz oskarzenie? Potrafisz tylko rzucac slowami na wiatr? Nominacja
                    >
                    > Kaczynskiego na naczelnego przeforsowal Lech Walesa nie liczac sie zupelnie z
                    > glosem ludzi tam pracujacych. Po przyjsciu Kaczynskiego do redakcji okolo 1/3
                    > skaldu redakcji musiala odejsc.

                    Kłamstwo!
                    Tysol był gazetą "S" i Wałęsa miał prawo mianować nowego naczelnego
                    kiedy Mazowiecki poszedł do rządu! Kaczyński nikogo nie wyrzucał!
                    Oni sami odeszli (nie wszyscy), bo nie chcieli z nim pracować!
                    • leszek.sopot Re: a pamietasz Kaczynskiego w Tygodniku Solidarn 01.02.05, 12:31
                      Klamstwo!

                      Musieli odejsc bo nie mogli z nim wspolpracowac.
    • venus99 Re: Wyrzucenie Wildsteina to skandal! 01.02.05, 11:45
      kto w gó..e grzebie to i w gó..e tonie.
      istnieje podejrzenie graniczące z pewnością jak mówią orły komisji sejmowej,że
      lista Wildsteina jednak nie jest kopią z katalogu a kopią innego zbioru o czym
      świadczą pewne dodatkowe elementy.
    • fryderyk.moreau Gdy PiS dojdzie do władzy 01.02.05, 11:45
      żaden redaktor naczelny nie będzie wyrzucał dziennikarzy którzy mu się nie
      podobają z roboty. Najpierw trzeba będzie uzyskać zezwolenie podkomisji
      akredytacyjnej przy Najwyższej Komisji Jedynej Prawdy i Ostatecznej
      Sprawiedliwości.
      • Gość: Jan Re: Gdy PiS dojdzie do władzy IP: *.marketscore.com / 170.224.224.* 01.02.05, 11:49
        Pewnie znacjonalizuja jak za komuny wszystkie dzienniki, bo prywatny nie
        pozwoli soba rzadzic.
        • olany_klient Re: Gauden przestraszył się... 01.02.05, 11:58
          jeszcze kilka dni temu działania Wildsteina popierał, dlaczego tak nagle
          zmienił zdanie? przecież cała warszawka żyła "Listą Wildsteina" od ponad
          tygodnia, dlaczego nagle Gauden jest przeciw?
          • Gość: Jan Re: Gauden przestraszył się... IP: *.marketscore.com / 170.224.224.* 01.02.05, 12:27
            Ktos mu moze uswiadomil konsekwencje prawne nieodpowiedzialnbego dzialania
            Wildsteina w imieniu Rzepy (legitymacja Rzepy !).
    • indris Wyrzucenie Wildsteina to logika Wildsteina 01.02.05, 12:00
      Przecież Wildstein należy do najgorętszych orędowników nieskrępowanego
      kapitalizmu. Jeżeli więc pracownik nie odpowiada właścicielowi, to wlaściciel
      go wylewa i już. "Święte prawo własności" się kłania...
      I nie ma to NIC wspólnego z wolnością prasy. Naruszenie wolności prasy byłoby
      wtedy, gdyby na wylanie Wildsteina naciskały władze państwowe.

      Natomiast wszelkie oskarżania Wildsteina o "kradzież", "głupotę" itp to
      idiotyzm albo oznaka tzw "puszczania nerwów". Powody do tego istnieją, bo to co
      zrobił Wildstein może byc dla naszych "elyt" moralnym tsunami. Ale nie ja ich
      będę żałował.
    • basia.basia Maciej Rybiński może być następny! 01.02.05, 12:13
      Monika Olejnik: Gościem Radia Zet jest Maciej Rybiński, publicysta
      „Rzeczpospolitej”. Wita Monika Olejnik, dzień dobry.

      Maciej Rybiński: Dzień dobry pani Moniko, dzień dobry państwu.

      Monika Olejnik: Wczoraj redaktor naczelny „Rzeczpospolitej”, Grzegorz Gauden
      otworzył łamy „Rzeczpospolitej” na dyskusje na temat listy Bronisława Wildsteina
      wyniesionej z IPN-u, a wieczorem tę dyskusję zamknął wyrzucając Bronisława
      Wildsteina z redakcji. Co pan na to ?

      Maciej Rybiński: Dyskusja była owocna i przyniosła takie właśnie owoce. Wie
      pani, ja mam swoje zdanie na temat sposobu, w jaki redakcja postąpiła z
      Bronkiem. Jestem przyzwyczajony, przynajmniej sądziłem, że każdy pracodawca
      powinien bronić swojego pracownika, zwłaszcza jeśli chodzi o media, gdzie każdy
      z nas pracujących w mediach jest narażony zawsze na jakieś ataki, jakieś
      pomówienia, jakieś fałszywe interpretacje zachowań itd. Na walkę, po prostu.
      Widocznie akurat tutaj się redakcja zdecydowała rozstać z Bronkiem Wildsteinem.
      Ja się nazywam Maciej Rybiński, podpisałem list w obronie Bronisława Wildsteina
      i proszę mnie traktować jako osobną osobę w tym przypadku.

      Monika Olejnik: No dobrze, ale wczoraj redaktor Gauden napisał, że redakcja
      wiedziała od kilu tygodni, że Bronisław Wildstein ma tą listę, ma tą listę osób
      wymieszanych – tajnych współpracowników, kandydatów na współpracowników i
      SB-ków. A dzisiaj Grzegorz Gauden pisze: „Muszę z ubolewaniem stwierdzić, że
      Bronisław Wildstein nie dochował podstawowej lojalności wobec naszej redakcji,
      nie informując nas o działaniach, które obciążyły wizerunek gazety”.

      Maciej Rybiński: No, ja nie wiem, w jaki sposób...

      Monika Olejnik: Wiem, że jest pan w kłopocie, bo naczelnym pana jest Grzegorz
      Gauden.

      Maciej Rybiński: Ja jestem w kłopocie, bo tam pracuje, tak jest. Muszę
      powiedzieć, już pomijając wszystkie inne, pomijając czy Bronek poinformował, czy
      nie poinformował, kto o tym wiedział, to trochę dziwne jest to, dopóki ta wiedza
      ograniczała się tylko do naszej redakcji, to właściwie było wszystko w porządku.
      Kiedy jednak ta wiedza wyszła na zewnątrz, na dodatek została spożytkowana w
      jakiś ukierunkowany sposób, dopiero zrobiła się z tego jakaś straszliwa afera,
      znacznie przekraczająca znaczenie całej tej sprawy.

      Monika Olejnik: Ale przyzna pan, że ta lista już krążyła po Warszawie, chodziły
      plotki, kto jest na tej liście, kogo na tej liście nie ma i można było być
      zdenerwowanym zastanawiając się czy jest na tej liście, czy się jest TW, czy
      jest kandydatem na TW. Wczoraj do IPN-u dzwoniło mnóstwo zdenerwowanych osób.

      Maciej Rybiński: Osoby zdenerwowane.... Kto może być zdenerwowany taką listą ?
      Chyba ktoś, kto rzeczywiście był tajnym współpracownikiem i miał nadzieję przez
      15 lat, uzasadnioną bardzo, że nigdy fakt jego współpracy ze Służbą
      Bezpieczeństwa, fakt donoszenia na znajomych, przyjaciół, nigdy nie wyjdzie na
      jaw i teraz się poczuł zagrożony tym, że może jednak wyjdzie na jaw. Gdyby 15
      lat temu przeprowadzić tą lustrację, to dzisiaj już by było wiadomo, kto jest na
      liście, kogo nie ma na liście i dlaczego jest na liście.

      Monika Olejnik: No tak, ale tam nie ma rozróżnienia, kto jest kandydatem, a kto
      jest tajnym współpracownikiem, prawda ? To jest wymieszane. To jest też wina
      IPN-u, że zrobił taki katalog.

      Maciej Rybiński: IPN, zdaje się, nie zrobił tego katalogu, bo to jest katalog
      Służby Bezpieczeństwa, tylko po prostu używany przez IPN.

      Monika Olejnik: No właśnie, to może jednak IPN powinien zrobić jakieś
      rozróżnienie, aby nie był używany dalej ?

      Maciej Rybiński: Pewnie powinien zrobić, pewnie powinien zrobić bardzo wiele
      rzeczy, tylko zdaje się, że nie ma ustawowej możliwości przeprowadzenia wielu
      działań, które byłyby konieczne, ponieważ ta ustawa bardzo ogranicza możliwości
      IPN-u.

      Monika Olejnik: Czyli pan uważa, że Bronisław Wildstein nie złamał żadnych zasad ?

      Maciej Rybiński: Ja uważam, że nie złamał żadnych zasad, wręcz przeciwnie. Pani
      Moniko, przecież powiedzmy sobie szczerze, że publikacje tajnych akt prokuratury
      ze śledztw bieżących, bilingów telefonicznych osób, które przed chwilą coś
      zrobiły, albo czegoś nie zrobiły, interpretacja tego wszystkiego jest chyba
      znacznie gorsza niż sięgnięcie po materiały w końcu historyczne przecież.

      Monika Olejnik: No tak, ale gdyby poprosił o to, żeby mu to skopiowano, to nie
      dostałby takiej zgody w IPN-ie.

      Maciej Rybiński: Tego nie jestem pewien...

      Monika Olejnik: No właśnie tak, tak mówią pracownicy Instytutu Pamięci
      Narodowej. Prof. Paczkowski mówi, że to jest tak, jakby ktoś przyszedł do
      czyjegoś domu i wyniósł książkę z półki, którą trudno dostać na rynku.

      Maciej Rybiński: Ja sobie wyobrażam, to są oczywiście bardzo fajne argumenty,
      ale ja sobie wyobrażam tak – gdyby Wildstein przeszedł i wyniósł srebrną
      łyżeczkę komuś z domu, to sprawa trafiłby do policji, policja prowadziłaby
      śledztwo i zgodnie z zasadami, które głoszą wszyscy nasi wodzowie partyjni,
      dopóki nie ma wyroku prawomocnego, człowiek jest niewinny. Tutaj Bronek został
      uznany za winnego nie tylko bez wyroku, ale właściwie na podstawie tylko i
      wyłącznie oskarżenia i to nie jednoznacznego, ponieważ oskarżenie, które było
      dyskutowane, czy one jest słuszne, czy nie słuszne. Wydaje mi się trochę
      pochopne to karcenie Bronka. Jeszcze na dodatek, to jest wszystko, proszę
      pamiętać, dwuznaczne moralnie, dlatego, że Bronek swego czasu zdemaskował agenta
      SB, który szkodził jemu m.in.

      Monika Olejnik: Przyjaciela z resztą jego.

      Maciej Rybiński: Przyjaciela, pracującego w „Gazecie Wyborczej”. Jakoś on nadal
      w „Gazecie Wyborczej pracuje, nic mu się nie stało złego.

      Monika Olejnik: Nie przychodzi do redakcji, nie pracuje.

      Maciej Rybiński: No słyszałem, że pracuje jednak. Przynajmniej pobiera pensję,
      nie został wyrzucony, nie został potępiony...

      Monika Olejnik: Czyli można powiedzieć, że redaktor Michnik ma większe serce niż
      redaktor Gauden.

      Maciej Rybiński: ...a redaktor Wildstein, który go zdemaskował, teraz ponosi
      konsekwencje.

      Monika Olejnik: Stefan Bratkowski napisał dzisiaj w pana dzienniku, w
      „Rzeczpospolitej”: „Puszczać w świat listę, na której obok siebie, bez
      możliwości rozróżnienia, są agenci i ludzie niewinni, nie jest kwestią poglądów,
      lecz głupoty, na domiar wywołującej krzywdy ludzkie, przykrość i konflikty.
      Nawet jeśli to robi człowiek wybitnej inteligencji. Bronić głupoty jako poglądów
      jest równie głupie”.

      Maciej Rybiński: Po pierwsze, tutaj w ogóle nie ma mowy o poglądach. Nie wiem,
      dlaczego redaktor Bratkowski twierdzi, że publikowanie – ale Bronek przede
      wszystkim, nie opublikował żadnej listy – ale posiadanie listy nie jest kwestią
      poglądów. Ta lista istnieje fizycznie, ona jest po prostu dokumentem
      historycznym, dokumentem bieżącym, można to różnie określić, ale to nie jest pogląd!

      Monika Olejnik: No dobrze, ale pan by się nie czuł zdenerwowany, gdyby pan był
      na tej liście i czekał trzy miesiące na otwarcie swojej teczki ?

      Maciej Rybiński: Pewnie czułbym się nieswojo, zwłaszcza wiedząc, że inni o tym
      wiedzą.

      Monika Olejnik: No właśnie. Nigdy nie wiadomo, z kim się chodziło na randki, kto
      był przyjacielem, przed chwilą mieliśmy przykład, o którym pan mówił.

      Maciej Rybiński: Wtedy nie było wiadomo, a teraz już trochę wiadomo.

      Monika Olejnik: No właśnie wtedy nie było wiadomo, więc to jest ten kłopot.

      Maciej Rybiński: Byłoby dobrze, gdyby całkowicie wiadomo.

      Monika Olejnik: To już zupełnie inna historia.

      Maciej Rybiński: Pewnie, że inna historia. Tylko, że nie byłoby tej całej
      sprawy, nie byłoby sprawy listy Wildsteina, kto jest, a kto nie jest, gdyby 15
      lat temu zarządzono przyzwoitą lustrację i dzisiaj byłoby dokładnie wiadomo, kto
      i co robił.

      Monika Olejnik: Czy redaktor Maciej Rybiński, w ramach lojalności z Bronkiem
      Wildsteinem, odejdzie z
      • basia.basia cd. 01.02.05, 12:17
        Monika Olejnik: Czy redaktor Maciej Rybiński, w ramach lojalności z Bronkiem
        Wildsteinem, odejdzie z „Rzeczpospolitej” ?

        Maciej Rybiński: Nie planuję czegoś takiego. Poczekam, aż mnie wyrzucą.

        Monika Olejnik: A czy to nie jest tak, że może redakcja „Rzeczpospolitej”
        obawiała się o swoje losy, np. o losy swojej prywatyzacji ?

        Maciej Rybiński: To już jest pytanie nie do mnie, ja nie jestem aż tak głęboko w
        interesy redakcji, kierownictwa redakcji, wciągnięty. Prawdę mówiąc, nie wiem.

        Monika Olejnik: Dziękuje bardzo. Gościem Radia Zet był publicysta
        „Rzeczpospolitej”, Maciej Rybiński.
        • wartburg4 brawo Rybiński!!!!! 01.02.05, 12:29
          Znakomite!!!! Brawo Rybiński!!!! Tak błyskotliwego dialogu nawet Szekspir by
          się nie powstydził.

          Monika Olejnik: Czyli można powiedzieć, że redaktor Michnik ma większe serce niż
          redaktor Gauden.

          Maciej Rybiński: ...a redaktor Wildstein, który go zdemaskował, teraz ponosi
          konsekwencje


          oraz to prorocze zakończenie :)))))

          > Monika Olejnik: Czy redaktor Maciej Rybiński, w ramach lojalności z Bronkiem
          > Wildsteinem, odejdzie z „Rzeczpospolitej” ?
          >
          > Maciej Rybiński: Nie planuję czegoś takiego. Poczekam, aż mnie wyrzucą.



    • Gość: Bla Re: Wyrzucenie Wildsteina to skandal! IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 01.02.05, 12:19
      Dlaczego sam Wildstein nie opisal calej sprawy? Dlaczego po ujawnieniu tego w
      TVN24 i rozmowie w RMFie nie opisal w szczegolach co zrobil, jaka lista
      dysponuje itd?
      Czy przypadkiem nie czekal wlasnie na takie zachowanie Wyborczej? Na zrobienie
      szumu wokol sprawy. Moze po prostu chcial przyspieszyc bieg zdarzen w sprawie
      lustracji. Teraz chyba malo kto ma watpliwosci, ze lustracje da sie zatrzymac.
      Mleko zostalo rozlane i IPN i politycy musza sie sprawa zajac i jakos ja rozwiazac.

      Wildstein nie jest dzieckim i w Polsce nie mieszka od wczoraj, mogl z duza doza
      pewnosci przewidziec jak zareaguja poszczegolne osoby na pojawienie sie kolejnej
      "listy". Moim zdaniem o to mu wlasnie chodzilo.

      I jeszcze jedna sprawa, w Przeswietleniu w TVN24 chyba niezbyt jasno wyrazal sie
      na temat tego co wyniosl z IPNu bo pare osob z forum (jego goracych zwolennikow)
      mowilo o "liscie Wildsteina" jak o liscie: konfidentow/agentow/donosicieli /jakos
      zwiazanej z SB forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=19723953&v=2&s=0
      Pamietacie? Poza tym chyba nie powiedzial Sekielskiemu i Morozowskiemu, ze lista
      to cwierc miliona nazwisk?
      • fryderyk.moreau Re: Wyrzucenie Wildsteina to skandal! 01.02.05, 12:22
        Żart polega na tym, że ci którzy wtedy chętnie uznali to za listę konfidentów
        dzisiaj są najbardziej oburzeni sugestią, że ktokolwiek przed GW nazwał to
        listą agentów. Takie ćwiczenie z myślenia elastycznego.
        • Gość: Bla Re: Wyrzucenie Wildsteina to skandal! IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 01.02.05, 12:31
          Co do opowiesci Wildsteina i Kaczynskiego o presji z zewnatrz, wplywach
          Wyborczej itd. Jezeli cos wiedza niech mowa otwartym tekstem: nazwiska,
          okolicznosci, kto, kogo, gdzie.
          Na chwile obecna sa bardzo goloslowni i rownie wiarygodni jak Czuchnowski z
          Wronskim (gadanie o kilku redakcjach, w ktorych ktos, cos mowi, robi itp) lub
          Zakowski (lista 20 najbardziej znanych osob, ktora ma pojawic sie w necie).
    • wartburg4 skąd ja to znam? 01.02.05, 12:36
      Już kiedyś to słyszałem. Od jakiegoś rozgorączkowanego strażnika, który
      odgrażał się, że wsadzi mnie do paki, jeśli pójdę na rozmowę z jego szefem.
      Biedy człowiek. Największe problemy sprawiała mu wymiana wyśli.

      Gość portalu: Jan napisał(a):

      > Ignoranctwo i chamstwo ida w parze,jak to widac po tobie.



    • luvski Re: Wyrzucenie Wildsteina to skandal! 01.02.05, 12:42
      ten skandal wkracza w kolejna fazę.
      przed chwila widstein miał wywiad w radiowej trójce i stwierdził, że po
      oświadczeniu gaudena, w którym ten zarzuca wildsteinowi uwikłanie w politykę,
      bronek nie podpisze rozwiązania umowy z rzepą za porozumieniem stron, ponieważ
      gauden dezawuuje go jako dziennikarza.
      święte słowa.
      • wartburg4 Re: Wyrzucenie Wildsteina to skandal! 01.02.05, 12:51
        luvski napisała:

        > ten skandal wkracza w kolejna fazę.
        > przed chwila widstein miał wywiad w radiowej trójce i stwierdził, że po
        > oświadczeniu gaudena, w którym ten zarzuca wildsteinowi uwikłanie w politykę,
        > bronek nie podpisze rozwiązania umowy z rzepą za porozumieniem stron,
        ponieważ
        > gauden dezawuuje go jako dziennikarza.
        > święte słowa.

        Cieszę się z takiego obrotu sprawy. Teraz przynajmniej wiadomo, kto jest kim i
        na czyje zlecenie pracuje w Rzepie. Ta kreatura Gauden musi odejść.
        • luvski Re: Wyrzucenie Wildsteina to skandal! 01.02.05, 13:01
          wartburg4 napisał:

          > luvski napisała:
          >
          > > ten skandal wkracza w kolejna fazę.
          > > przed chwila widstein miał wywiad w radiowej trójce i stwierdził, że po
          > > oświadczeniu gaudena, w którym ten zarzuca wildsteinowi uwikłanie w polit
          > ykę,
          > > bronek nie podpisze rozwiązania umowy z rzepą za porozumieniem stron,
          > ponieważ
          > > gauden dezawuuje go jako dziennikarza.
          > > święte słowa.
          >
          > Cieszę się z takiego obrotu sprawy. Teraz przynajmniej wiadomo, kto jest kim
          i
          >
          > na czyje zlecenie pracuje w Rzepie. Ta kreatura Gauden musi odejść.

          na to ostanie bym nie liczył. gauden ma tam mocna pozycje. jest człowiekeim
          orkli. wszyscy, którzy weszli z nim w konflikt rzepie w ciagu ostatgnich kilku
          lat musieli odejśc lub zostali zdegradowani. poza tym gościu jest jednoczesnie
          prezesem zarządu i redaktorem naczelnym, co sprawia, ze pożądana niezalezność
          redakcji wobec firmy jest tu praktycznie całkowicie zawieszona.
      • Gość: michal Re: Wyrzucenie Wildsteina to skandal! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.02.05, 13:09
        I bardzo dobrze, powinien od razu odmowic. Teraz beda musieli go zwolnic
        dyscyplinarnie. Przed sadem pracy Rzepa musi wykazac, ze nastapilo ciezkie
        naruszenie obowiazkow pracowniczych. Zwolnienie dyscyplinarne musi nastapic nie
        pozniej niz w miesiac od momentu, kiedy pracodawca dowiedzial sie o naruszeniu,
        tj. od momentu, gdy dowiedzieli sie o wyniesieniu listy. Mozliwe, ze na
        dyscyplinarke jest juz za pozno.
        • plopli Re: Wyrzucenie Wildsteina to skandal! 01.02.05, 13:43
          Po prostu wypowiedzą mu umowę z terminem wynikający z k.p. i po kłopocie. Do
          tego nie potrzeba powodu.
          • Gość: michal Re: Wyrzucenie Wildsteina to skandal! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.02.05, 13:48
            Mylisz sie. Jezeli umowa zawarta jest na czas nieokreslony, to powod musi
            zostac podany.
    • ko_bie_ta Re: Wyrzucenie Wildsteina to skandal! 01.02.05, 12:57
      Czytam te wszystkie wpisy, czytam i coraz częściej zastanawiam się ilu z
      forumowiczów którzy wypowiadają się w wątkach na temat Wildsteina i lustracji
      jest osobiście zaangażowanych w tę sprawę.... Ile z osób, które atakują
      dziennikarza Rzeczpospolitej używając tak ostrych słów jak kradzież, złamanie
      prawa, barbarzyństwo itd. itd. ma na swoim sumieniu hańbiące czyny, które
      dzięki Wildsteinowi mogą wypłynąć z IPN-u.
      Nie twierdzę że absolutnie wszyscy, którzy nie pochwalają działalności
      Wildsteina współpracowali z UB, ale ilu z was drodzy forumowicze którzy tak
      odżegnujecie dziennikarza Rzeczpospolitej od czci i wiary robi to we własnym
      interesie?

      JAK SĄDZICIE JAKI PROCENT BYŁYCH TW UDZIELA SIĘ ANONIMOWO NA TYM FORUM???
      Bo ja stawiam że jakieś 30% głosów to ludzie którzy współpracowali z UB.
      • leszek.sopot Papierek lakmusowy 01.02.05, 13:06
        Juz nie trzeba udowadniac czy ktos byl TW czy nie, wystarczy tylko zapytac jaki
        ma stosaunek do sprawy Wildsteina. Jesli negatywny to znaczy, ze jest TW lub
        byl w SB. Oto jak narodzil sie nowy sposob weryfikacji teczek. To moze
        lustracja jest niepotrzebna?
        • ko_bie_ta Re: Papierek lakmusowy 01.02.05, 13:23
          leszek.sopot napisał:

          > Juz nie trzeba udowadniac czy ktos byl TW czy nie, wystarczy tylko zapytac
          jaki
          >
          > ma stosaunek do sprawy Wildsteina. Jesli negatywny to znaczy, ze jest TW lub
          > byl w SB. Oto jak narodzil sie nowy sposob weryfikacji teczek. To moze
          > lustracja jest niepotrzebna?


          Czy masz niezachwianą pewność, że WSZYSCY którzy tu krytykują Wildsteina i
          przyspieszenie lustracji nigdy nie byli TW?
          Czy przyklad "niezależnego dziennikarza" Maleszki nic cię nie nauczył?
          • leszek.sopot Re: Papierek lakmusowy 01.02.05, 13:29
            ko_bie_ta napisała:

            > leszek.sopot napisał:
            >
            > > Juz nie trzeba udowadniac czy ktos byl TW czy nie, wystarczy tylko zapyta
            > c
            > jaki
            > >
            > > ma stosaunek do sprawy Wildsteina. Jesli negatywny to znaczy, ze jest TW
            > lub
            > > byl w SB. Oto jak narodzil sie nowy sposob weryfikacji teczek. To moze
            > > lustracja jest niepotrzebna?
            >
            >
            > Czy masz niezachwianą pewność, że WSZYSCY którzy tu krytykują Wildsteina i
            > przyspieszenie lustracji nigdy nie byli TW?

            Nie mam pewnosci, ze WSZYSCY, ktorzy popieraja Wildsteina i przyspieszenie
            lustracji nie byli kiedys TW.


            > Czy przyklad "niezależnego dziennikarza" Maleszki nic cię nie nauczył?

            Uwazasz, ze wszyscy "niezalezni dziennikarze" tacy np. jak Wildstein to takie
            Maleszki-bis?
            • ko_bie_ta Re: Papierek lakmusowy 01.02.05, 13:38
              leszek.sopot napisał:

              > ko_bie_ta napisała:
              >
              > > leszek.sopot napisał:
              > >
              > > > Juz nie trzeba udowadniac czy ktos byl TW czy nie, wystarczy tylko
              > zapyta
              > > c
              > > jaki
              > > >
              > > > ma stosaunek do sprawy Wildsteina. Jesli negatywny to znaczy, ze je
              > st TW
              > > lub
              > > > byl w SB. Oto jak narodzil sie nowy sposob weryfikacji teczek. To m
              > oze
              > > > lustracja jest niepotrzebna?
              > >
              > >
              > > Czy masz niezachwianą pewność, że WSZYSCY którzy tu krytykują Wildsteina
              > i
              > > przyspieszenie lustracji nigdy nie byli TW?
              >
              > Nie mam pewnosci, ze WSZYSCY, ktorzy popieraja Wildsteina i przyspieszenie
              > lustracji nie byli kiedys TW.
              >
              >
              > > Czy przyklad "niezależnego dziennikarza" Maleszki nic cię nie nauczył?
              >
              > Uwazasz, ze wszyscy "niezalezni dziennikarze" tacy np. jak Wildstein to takie
              > Maleszki-bis?


              Uważam, że wiele osób (NIE WSZYSCY!) które na tym forum walczą z lustracją, w
              ten sposób usiłuje załatwić swój prywatny interes - chcą ukryć świństwa których
              kiedyś dopuścili się - to wszystko.
              Stawiam, że spośród wszystkich tu obecnych, którzy są dla lustracji na NIE jest
              ich ok. 30%.
              • leszek.sopot Re: Papierek lakmusowy 01.02.05, 13:40
                Jest bardzo malo glosow przeciw lustracji wogole. Chyba mozna je zliczyc na
                palcach jednej reki.
    • basia.basia Luiza Zalewska broni Wildsteina ... 01.02.05, 13:16
      Mówi właśnie w TVN24, że jest głęboko zawstydzona
      tym co spotkało kolegę. Przypomina, że Maleszka
      dalej pracuje w Gazecie a jej gazeta wyrzuca
      kolegę pod podkrywką miesznia się go w politykę
      a jej zdaniem to decyzja o jego wyrzuceniu jest
      polityczna! Mówi, że częśc zespołu jest za Wildsteinem!
      • Gość: Hehehe Ona biedulka sama stracilaby prace IP: *.lhi.is 01.02.05, 13:21
        gdyby Rzepa musiala placic odszkodowania za nagonke ludzi z listy. Jej koledzy
        z Zycia cos juz wiedza o bankructwie.
      • Gość: JK. Cześć blondynka IP: 5.5R6D* / 217.153.50.* 01.02.05, 16:48
        To nie za mieszanie się w politykę go wyautowali a za nieuczciwość. Jak on sam
        przyznaje wniósł (ukradł) coś z urzędu państwowego. A tak nawoływał do
        uczciwości.
    • klip-klap absurdalne tlumaczenie Gaudena 01.02.05, 13:19
      Wyglada mniej wiecej tak: jestesmy gazeta niezalezna dlatego pod naciskiem
      publikacji GW zwalniamy Wildsteina. Poza tym opowiadamy sie za panstwem
      prawa,dlatego tak dlugo czekalismy ze zwolnienim praciownika,ktory wg nas je zlamal.
      • Gość: JK. Rzeczowe tłumaczenie Gaudentego IP: 5.5R6D* / 217.153.50.* 01.02.05, 16:50
        To tak nie wygląda jak piszesz. Wygląda jak opisał to Wildstein. Poszedł do
        instytucji państwowej, ukradł i upublicznił spis nazwisk pod hasełkiem i z
        przymrużonym okiem ludzi czasami nic nie winnych i udaje bohatera. Dobrze
        Gaudenty zrobił pozbywając się durnia.
    • szpikulec1 Basiu dzisiaj wszyscy jestesmy 01.02.05, 13:28
      • szpikulec1 BARBARZYNCAMI ! 01.02.05, 13:30
        Solidaryzujmy sie z Bronislawem Wildsteinem !
    • Gość: Slon Bronek trzymaj się, nie zrobiłeś nic złego !!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 13:39
      Niestety SB-cja, komuchokracja i michnikowszczyzna posuwają się do całej serii
      prowokacji by zobrzydzić samą myśl o ujawnieniu prawdy!

      Czy chodzi o to by pozwolić spokojnie wymrzeć wszystkim TW, SB-kom i komuchom?
      To ma być akt sprawiedliwości? A pozostałe 30 mln Polaków, które było na co
      dzień terroryzowane we własnym kraju to oczywiście szara masa i motłoch bez
      znaczenia! Pamiętajcie o tym i żądajcie odpowiedzi, czy wszyscy poza tymi 250
      tyś z listy są zupełnie bez znaczenia i co przeciwnicy lustracji zrobili dla
      oddania sprawiedliwość społeczeństwu polskiemu!

      Bronek, mówienie prawdy nigdy nie będzie złem! Trzymaj się!

      Slon
    • Gość: krakus Młody Wildstein IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.05, 13:41
      Jak zwykle większość uwag powyżej odnosi się do kwestii czysto formalnych, a
      przez to drugorzędnych. A pierwszorzędne jest pytanie: jak i po co on to
      zrobił? Przydałby się też jakiś (tytułowy) równie zdolny dziennikarz śledczy,
      który wyszpieguje, dlaczego zrobił to w tajemnicy przed własną redakcją i jej
      szefostwem.
      A jak się taki nie znajdzie, to cała nadzieja w Basi i innych Badaczkach Pisma.
      • Gość: Slon Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 13:49
        Tylko tego brakowało do kompletu.
        Dzisiaj prowokator krakus pozwala sobie na tytuł "Młody Wildstein" i całkowicie
        bzdurną tezę o niskich pobudkach.
        Jutro będzie się mówiło kim jest jego rodzina, kogo z kim, kiedy i dlaczego.

        Tymczasem istotą sprawy jest nasz kraj opanowany przez komuchokrację i TW.

        Bronek nie daj się, to tylko prowokatorskie gnidy!

        Slon
        • Gość: krakus Re: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.05, 14:08
          Drogi Słoniu, ja nie stawiam żadnej tezy, tylko bardzo proste pytanie. Co to,
          zapytać nie wolno? I nie chodzi mi wcale o młodość redaktora Bronisława (ani o
          jego rodzinę), tylko o to, aby zachęcić innych dziennikarskich Indiana Joens`ów
          do dalszych poszukiwań.
          • Gość: Slon Poszukiwań czego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 14:11
          • Gość: krakus Re: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.05, 14:19
            Słoniu, ja wiem że ty jesteś duże zwierzę, a literki małe. Dlatego powtórzę:
            tego „dlaczego zrobił to w tajemnicy przed wlasną redakcją i jej szefostwem”.
            A generalnie, to zapytaj właścicielki tego wątku. Może czarnego kota w czarnym
            pokoju, którego na dodatek w ogóle tam nie ma?
    • Gość: t1s Re: Wyrzucenie Wildsteina to skandal! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.02.05, 14:17
      Znany przestępca B. Wildstein, oskarżany między innymi o napad rabunkowy na
      IPN, znowu grasuje.
      Tym razem jego łupem padła lista zakupów. Wiadomo, że Wildstein wyniósł ją w
      niedzielę, późnym popołudniem ze swojego mieszkania. Następnie widziano go
      krążącego po superparkecie, gdzie wg świadków z prepedytacją rozpowszechniał
      informacje znajdujące się na liście.
      Szedł z listą jak gdyby nigdy nic-mówi Piotr S. świadek wydarzenia proszący o
      anonimowość w obawie przed zemstą-można było wszystko z niej wyczytać.
      Mało tego-dodaje Helena Ł.-sam jeszcze czytał ją na głos.
      Cień padł na Cukier, który co potwierdzają wszyscy świadkowie miał figurować na
      liście Wildsteina.
      Gazeta spytała o to prof. Friszke. To straszne-odrzekł-bo cukier jest bez
      skazy, to biały kryształ.
      Afera zatacza coraz szersze kręgi, toczy się już śledztwo dziennikarskie. Red.
      Żakowski znany z podejścia do kobiet już podjął próbę dotarcia do sąsiadki
      Wildsteina.
      • Gość: t1s Re: Wyrzucenie Wildsteina to skandal! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.02.05, 14:19
        Podaję za gw oczywiście.
      • szpikulec1 Tymczasem, sasiadka Wildsteina, 01.02.05, 14:24
        nieswiadoma nadchodzacej i nieoczekiwanej wizyty, ogladala swoj ulubiony serial
        TV, pod tytulem " I Ty zostaniesz Barbarzynca".
        Nagle, uslyszala dzwonek do drzwi ....
        • Gość: krakus Re: Tymczasem, sasiadka Wildsteina, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.05, 14:28
          Patrzy... a tu bronek ante portas (znaczy w starych gaciach)?
    • Gość: oz Re: Wyrzucenie Wildsteina to skandal! IP: *.avenel01.nj.comcast.net 01.02.05, 14:21
      od początku III rzeczypospolitej prasa w polsce dzieli się na niezależną i
      szmatławską. polityka, wyborcza należy do tych ostatnich. wprost długo
      oscylował blisko dna, ale ten komunista król nawet dość zręcznie uległ
      kapitalistycznej doktrynie, że diengi to jest to i wprost jest całkiem znośne.
      rzeczpospolita, trzeba przyznać, jest sporo lepsza od szmatławskiej wyborczej,
      ale również oczywiście niezależną nie była. prasa niezależna w tym sensie, że
      drukuje wszystko to co poprawnej politycznie prasie jest zakazane. i tu
      oczywiście na czele jest nasz dziennik ojca rydzyka. nasza polska, oraz np
      tylko polska leszka bubla, głos macierewicza, nowa myśl polska lpr-u itd. ktoś
      powie, że to wydawnictwa niszowe. tak. ale jak ktoś kiedyś wspomniał w którymś
      ze szmatławców, te gazety są czytane od deski do deski, przechowywane i
      podawane znajomym. ich treść bardziej wbija się w pamięć.
      • Gość: krakus manipulacja! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.05, 14:26
        A Tydzień Na Działce to pies?
        • olany_klient Re: Lech Wałęsa broni Wildsteina! 01.02.05, 14:42
          To kto w takim razie oprócz Gaudena i Wyborczej Wildsteina potępia?
      • Gość: nie tylko to te z prawej IP: *.lubin.dialog.net.pl 01.02.05, 15:04
        wymieniłeś tylko te z prawej strony. Nie tylko one maja monopol na pisanie o
        sprawach niepoprawnych politycznie. Urban również to robi. Nie można
        stwierdzić,że czytaja go tylko żelazobetonowe komuchy.
        • Gość: krakus Re: to te z prawej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.05, 15:21
          Sądzisz, że weźmie go do NIE?
          • Gość: nie tylko -:)))) IP: *.lubin.dialog.net.pl 01.02.05, 15:26
            Nie sądzę,żeby BW chciał pracować w NIE, nawet gdyby nikt go nie chciał
            zatrudnić. Odniosłem się tylko do Twojego podziału na media szmatławe i te nie
            całkiem. Jest to jedno z ktyteriów podziału mediów nietożsame z podziałem na
            prawicowe i lewicowe.
            • Gość: krakus Re: -:)))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.05, 15:39
              Przepraszam, ale ja nic nie wspominałem o szmatławych mediach, a Tydzień Na
              Działce to bardzo porządny tygodnik, jak sam nazwa wskazuje.
              • leszek.sopot pozostaja jeszcze tzw. apolityczne 01.02.05, 15:42
                Np. "Krzyzowka z glowa"
                • Gość: krakus Re: pozostaja jeszcze tzw. apolityczne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.05, 15:50
                  To o krzyżakach czy o genetyce?
                  • leszek.sopot Re: pozostaja jeszcze tzw. apolityczne 01.02.05, 15:57
                    to np. "200 panoramicznych"
                    • Gość: krakus Re: pozostaja jeszcze tzw. apolityczne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.05, 16:11
                      Co Ty tak z tymi krzyżówkami? To aluzja, że tu wolimy pisać niż czytać?
    • Gość: JK. Wyrzucenie Wildsteina słuszną decyzją IP: 5.5R6D* / 217.153.50.* 01.02.05, 16:37
      Głupoty tu wypisujecie. Płacę komuś a on sika na moje decyzje. Jeszcze w
      dodatku upublicznia coś czego nie jest właścicielem. Jesli nie jest to lista
      agentów to po co to publikował ?
      • Gość: oz Re: Wyrzucenie Wildsteina słuszną decyzją IP: *.avenel01.nj.comcast.net 01.02.05, 16:42
        tylko kto teraz weźmie rzeczpospolitą do ręki. kto powącha cenzurowany tekst?
        • Gość: JK. Re: Wyrzucenie Wildsteina słuszną decyzją IP: 5.5R6D* / 217.153.50.* 01.02.05, 16:46
          Rzepa to nie tylko Wildstein (zastanawiam się czy nie jest psycholem). Na pewno
          nie jest to jedna osoba. Jest takie przysłowie: "psy szczekają karawana idzie
          dalej". Co ta lista miała wnieść poza igrzyskami ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka