Dodaj do ulubionych

Uwaga na fałszywe "listy Wildsteina"

03.02.05, 08:53
Case tej listy jest jednym z najlepszych przykłądow na to jaką rewolucję w
mediach i w pracy dziennikarskiej zrobił internet.
Szerzej moje komentarze na blogu: www.szczurbiurowy.blox.pl
Obserwuj wątek
    • mishi-san Re: Uwaga na fałszywe "listy Wildsteina" 03.02.05, 09:44
      Przykro mi, że się tak od rana muszę czepiać, ale wraca mi się (nie najgorsze,
      więc tym bardziej szkoda) śniadanie, gdy widzę taką niedbałość, a może
      nieudolość, w pisanej polszczyźnie, którą popisuje się tu pan Szczurek.
      Czy nie słyszał pan nigdy o słowie "przypadek"? A jeśli Pan nie włada już
      polskim, to mógłby Pan pisać wszystko po angielsku. Zapewniam Pana, że
      większość czytających by to zrozumiała, przynajmniej na tym żałosnym
      merytorycznym poziomie, który Pan zaprezentował w swej uwadze o
      internetowej rewolucji.
      (Akurat leżę plackiem z piekielnym bólem w krzyżu, więc mam czas na takie bzdury.)
      • kropekuk Przypominasz mi pan jedna moja dawna pania 03.02.05, 13:46
        profesor: w czasie egzaminu krzywila sie niemilosiernie, sluchajac mej
        odpowiedzi. A gdy sie wkurzylem i zadalem pytanie wprost: o co chodzi, mam
        wrazenie, ze odpowiadam dobrze, to pani profesor odparla: tak, bardzo dobrze,
        ale MNIE KORZONKI BOLA...
        • nam jestem za upubliczniem wszystkiego co nie zagraza 03.02.05, 14:54
          zewnetrznemu bezpieczenstwu Panstwa

          pzdr
          • blond_kasi Re: jestem za upubliczniem wszystkiego co nie zag 03.02.05, 20:46
            osobiście jestem gotowa - za drobną opłatą - upublicznić się we wskazanym
            czasie i miejscu.
      • szczurbiurowy poprawna polszczyzna -odpowiedz do mishi-san 03.02.05, 14:54
        Czy nie slyszales nigdy o konwencji jezykowej?
        Skoro moj nick jest szczurbiurowy, to posluguje sie jezykiem wspolczesnego
        biura. Ale widac ty nie jestes moim targetem w ty case study , ale jak chcesz
        to moge sie na Ciebie sfocusowac
        :))))
        • maruda.r Re: poprawna polszczyzna -odpowiedz do mishi-san 03.02.05, 19:15
          szczurbiurowy napisał:

          > Czy nie slyszales nigdy o konwencji jezykowej?

          **************************

          Case w informatyce dotyczy obudowy. Case-sensitive to notacja znaków (czasami
          typ sortowania) z uwzględnieniem dużych liter. Jednak w liście są błędy
          kodowania polskich znaków (ogonków) wynikające z błędu konwersji (nie
          konwencji). Do określania sposobu zapisu znaków diaktrycznych stosujemy nazwę
          'kodowanie' lub 'standard kodowania'.

    • ratatatam Re: Uwaga na fałszywe "listy Wildsteina" 03.02.05, 13:43
      to jest potwierdzenie tezy premiera belki ze lustracja zainteresowani sa
      wylacznie dziennikarze ROTFL
    • rapatap Przecież on chciał dobrze... 03.02.05, 13:44
      Czytając publicystykę Wildsteina, zawsze pełno tam było pouczania o
      odpowiedzialności za własne czyny, logicznym myśleniu itd. Jak to się ma do
      jego postępku. Skoro chciał zainteresować dziennikrzy mógł im wysłać e-maile i
      powiadomić o swoim "odkryciu". Ciekaw jestem, jak rezolutny redaktor wytłumaczy
      pojawianie się różnych list w Internecie i kogo wskaże, jako odpowiedzialnego?
      Mogę się założyć, że napewno nie siebie.
      Polecam artykuł "Lista nieporozumień" Bogumiła Lufta:
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050203/publicystyka/publicystyka_a_1
      .html. Uwaga krytycy GW - to pisze redakcyjny kolega Wildsteina z
      Rzeczpospolitej: "Nie wnikając w to, o co w rzeczywistości chodziło
      Wildsteinowi, trzeba naiwności lub złej woli, by nie zauważyć szkodliwości
      tego, co zrobił. Lista osób, na której nazwiska agentów są przemieszane z
      nazwiskami tych, którzy wciągnięciu do współpracy się oparli, to więcej niż
      nieporozumienie. To po prostu bomba masowego rażenia. Jej odbiór społeczny,
      zgodny z zasadą, że "nieważne, czy ukradł, czy jemu ukradli, ale był zamieszany
      w kradzież", jest więcej niż pewny. Zwłaszcza że konia z rzędem temu, kto jest
      w stanie na tej liście odróżnić złodzieja od okradzionego, a także kieszonkowca
      od człowieka, który obrabował bank, zabijając kasjerki".
      • adles I tu własnie tkwi wina... Wyborczej 04.02.05, 00:40
        Po co GW na pierwszej stronie wywaliła tytuł "Lista ubecka krąży po Polsce"? GW
        zrobiła to jako pierwsza i przez to nadała całej sprawie piętno i rozpętała
        histerię. GW zrobiła tak, aby maksymalnie skompromitowac to co zrobił Wildstein,
        choć redaktorzy GW wiedzieli, że nie jest to żadna lista ubecka i nik tak tej
        listy nie nazywał. Nie mozna teraz w ogóle rzeczowo dyskutować o tym jak
        rozwiązac problem, na który wskazał Wildstein (doprowadzić do końca lustrację),
        bo wg GW jakakolwiek próba ujawnienia danych IPN to wielka tragedia narodowa.
        Doszło do pradoksu - GW oskarża Wildsteina, że doprowadził do sytuacji, gdzie
        każdy może każdego oskarżyć o współprace z SB, podczas gdy to sama GW dopuściła
        sie manipulacji tak okreslając tą listę.

        To co zrobił Wildstein, byc może jest radyklane, ale ewidentnie miało dobre
        cele. Nazwiska i archiwa należy odtajnić i wytrącic w końcu argument oszołomom w
        stylu Macierewicza, Giertycha. Mozna oszaleć, słysząc od 15 lat ciągłe
        oskarżenia i teorie spiskowe. Lustracja pozbawiona nimbu tajemniczości zejdzie w
        końcu na dalszy plan. Oszołomy będą musiały się czyms innym zająć, a może sami
        też zejdą na dalszy plan.

        Czytam GW, ale całkowicie się nie zgadzam ze stanowiskiem jakie zajmuje ona w
        tej sprawie. Skutek histerii jaką urządza GW jest taki, że przez
        skompromitowanie idei oddajnienia, odsuwa byćmoże w czasie, to co i tak jest
        nieodzowne i prędziej czy później nastapi. W miedzy czasie będziemy jednak
        musieli ścierpieć jeszcze troche lustracyjnych podchodów. Ale GW powie że to
        przez Wildsteina.
        • w.wtorek A ciekawe ile tych fałszywych list to robota GW? 04.02.05, 01:13
          I ile nazwisk dopisali do nich chałupnicy - adiustatorzy tekstów????
    • dandelion Re: Uwaga na fałszywe "listy Wildsteina" 03.02.05, 13:53
      Sukcesem pozornym Wildsteina jest przede wszystkim to, że na liście nie ma ani
      drugich imion, ani dat urodzenia. Czyli lista automatycznie powieksza się: 240
      tys nazwisk na tej liście razy przynajmniej sto, czyli 2 miliony podejrzanych
      osób. Na przykład jeżeli na liście jest choc jedno nazwisko z jakims imieniem
      np Jacek Buła, to automatycznie podejrzani sa wszyscy osobnicy o tym nazwisku.
      Czy Wildstein jest tak naiwny, że mógl o tym nie wiedzieć, czy tez jest to
      celowo zaplanowane???? Tak sie nie robi, i komus nalezy sie w mordę.
      • dandelion Re: Uwaga na fałszywe "listy Wildsteina" 03.02.05, 13:57
        I dlatego nalezy Wildsteina podać do sądu. Przynajmniej w cywilizowanym kraju
        tak byłoby. Takiego świństwa nie puszcza się płazem. Celowa robota panie
        wildstein i pan o tym wie.
        • powiedz_to_koniowi TO SPISEK WILDSTEINA 04.02.05, 00:00
          przeciwko pozostałym Bułom i innym nie umieszczonym na liście ! To działanie
          celowe. Wildstein, ty terrorysto!
      • kluczykzserduszkiem Re: KGB w MOSKWIE cieszy się z zamieszania 03.02.05, 17:34
        czy chodziło o to aby polaczkom wpuścić kolejnego szczura jako temat zastępczy
    • mateo Re: Uwaga na fałszywe "listy Wildsteina" 03.02.05, 13:53
      Kto wie gdzie ta lista jest. Podajcie mi proszę adres
      • blond_kasi owszem, mam listę... 03.02.05, 20:49
        ...ile?
    • argentina82 ale wyborcza ma teraz podnietę , że hohoho 03.02.05, 14:56
    • francis_black Re: Uwaga na fałszywe "listy Wildsteina" 03.02.05, 15:06
      Jestem na liście, co ja teraz zrobię, nie przyjmą do pracy, sąsiedzi przestaną
      szanować, a mam dopiero 24 lata.

      Ludzie przecież to zło w czystej postaci, to będzie niszczyć zaufanie sąsiadów,
      przyjaźnie, może nawet małżeństwa i wszystko dlatego bo identyczne imię i
      nazwisko jest na liście, bez daty urodzenia, peselu, lub innej dodatkowej
      informacji o osobie. Równie dobrze mogę wyciągnąć książkę telefoniczną i ją do
      sieci puścić jako listę agentów.
      • niezapowiedziany Re: Uwaga na fałszywe "listy Wildsteina" 03.02.05, 16:59
        "Równie dobrze mogę wyciągnąć książkę telefoniczną i ją do sieci puścić jako
        listę agentów."

        no wiec zastanow sie czy zalezy ci na kolezenstwie i szacunku kogos, kto na
        takiej podstawie przestanie cie lubic...

        bo ten wykaz NIC nie znaczy. znaczenie listy agentow nadala jej Gazeta Wyborcza.

        to nie jest lista agentow. to jest tylko rozdzielnik w IPN, ktory ma pomoc w
        wyszukiwaniu teczek (nie koniecznie agentow). Przeciez teczki byly zakladane
        przede wszystkim niewinnym osobom! To ze ktos ma teczke nie znaczy, ze jest
        agentem. A z publikacji Wyborczej i ostatnio tez Polityki (tytul na okladce:
        Kires - stroz demonow) mozna odniesc wrazenie, ze tak jest. Ze posiadanie
        teczki powinno dyskwalifikowac ze spoleczenstwa. Ze powinni sie bac wszyscy
        ktorzy maja teczki. co za bzdura i perfidia. i mam nadzieje, ze za to Gazeta
        Wyborcza kiedys odpowie. takich tanich technik manipulacji ucza na kazdym
        kierunku zw. z marketingiem, public relations lub reklama (konstruowanie zdan,
        sondazy, opisywanie wynikow itp.)

        • francis_black Re: Uwaga na fałszywe "listy Wildsteina" 03.02.05, 20:47
          ty o tym wiesz i ja, i większość myślących osób, ale nie wszyscy w tym kraju
          myślą, a to że ludzki umysł ma skłonności do przekręcania faktów tego już ten
          wildstain i jego obrońcy nie biorą pod uwagę
          jakie mam podejście do tej listy świadczy pierwszy akapit ;)
    • lordofchaos Re: Uwaga na fałszywe "listy Wildsteina" 03.02.05, 15:33
      Sorry ale nie zgadzam sie, ze po sieci kraze falszywe listy "wydobyte" IPN'u
      ich róznice wynikaja z faktu, ze sa to tylko kopie, jedne zrobione w 100% a
      inne nie. Lepiej że by IPN podal adres tej listy na swoim serwerze i sprwa
      zalatwiona.
      Niepodaoba mi sie nagonka GW na tzw. "liste wildstein'a".
      Ta przesadna troska o tych niewinnych na listach jest troche przesadzona.
      Prawda obroni sie sama. ...POZNASZ PRAWDE, A PRAWDA UCZYNI CIE WOLNYM...
      • alfred6 Re: Uwaga na fałszywe "listy Wildsteina" 03.02.05, 15:47
        Mam ta liste, ale jakas nie kompletna:
        NIE MA MNIE!!!!!!!!!!!!!
        • q1234567890p Link do listy IPN 03.02.05, 16:03
          lista.bfstar.com/
      • rapatap Re: Uwaga na fałszywe "listy Wildsteina" 03.02.05, 16:27
        > Ta przesadna troska o tych niewinnych na listach jest troche przesadzona.
        > Prawda obroni sie sama. ...POZNASZ PRAWDE, A PRAWDA UCZYNI CIE WOLNYM...
        Ja mam chyba deja vu! Przecież tak samo argumentowali ci, którzy polowali na
        czarownice. Jak nie chciała pójśc na dno - znaczy winna i należy spalić. Jeśli
        się utopiła tzn. że była niewinna i wtedy przykro ale na pocieszenie pewnie
        poszła do nieba :)
    • qrnik Re: Uwaga na fałszywe "listy Wildsteina" 03.02.05, 16:07
      a ja mam pytanie. poniewaz wiem ze chodzi teraz po internecie nowa lista
      Wildsteina na ktorej podane sa rowniez inne dane poza imieniem nazwiskiem i
      numerem. czy ma ktos dostep do takiej listy? jesli tak to byla bym niezmiernie
      wdzieczna by do owej strony ktos mnie doprowadzil
    • kanja Re: Uwaga na fałszywe "listy Wildsteina" 03.02.05, 16:54
      Uważam ,że dobrze się stało.Lista zadziałała jak katalizator-przyspieszyła
      reakcję.Od 16 lat czekamy na lustracje ,co jakiś czas coś "wypływało"ale
      dlaczego akurat w tym czasie i ta osoba podlegała "dzikiej lustracji" ???
      Kiedy wszystko będzie jawne nie będzie kogo szantażować i to jest
      najważniejsze.
      kanja
      • ahoy2 Re: Uwaga na fałszywe "listy Wildsteina" 03.02.05, 17:13
        Jaki to problem kiedy połowa ludzi w PRL-u współpracowała? A teraz komu szkodzi
        ta publikacja? Tej połowie czy tej drugiej? Przeciez większość ubeków była
        znana w sąsiedztwie, niektórym się wybaczało, innym nie. Niespodzianek nie jest
        tak wiele, a mściwości jeszcze mniej...No , powiedzcie: współprcowałem, bo
        musiałem , bo chciałem mieć lepszą robote, mieszkanie, etc,, i wybaczymy.
    • wrzeszcz4353 WILDSTEIN 03.02.05, 17:22
      spowodowal kompletny chaos.Lista ta nie dosc,ze niewiarygodna calkowicie
      zamacila ludziom w glowach,ktorzy nie zwracaja uwagi na komentarz mowiacy o
      tym, ze na liscie znajduja sie pracownicy,agenci,a takze ich ofiary-dla
      wiekszosci Polakow jest to lista agentow o czym swiadcza komentarze w
      internecie.Ja sam zapytalem moja przesladowana do polowy lat 50-tych matke o
      nazwiska ludzi,ktorzy ja gnebili lub na nia donosili;nie ma liscie zadnego z
      tych ludzi,a otym ,ze byli pracownikami lub agentami wie czesciowo od nich
      samych.Jaki cel przyswiecal panu Wildsteinowi?Zadnej jasnej odpowiedzi na to
      pytanie nie udzielil,a o glupote go nie posadzam.Dlaczego nie ma liscie
      prawdziwych nazwisk oprawcow z lat powojennych,ktorych synowie zajmuja dzisiaj
      najwyzsze stanowiska w panstwie,a jeden z nich szykuje sie zajac fotel
      prezydencki?Czyzby te fakty byly obce panu Wildsteinowi?Ja odnalazlem liste bez
      trudu,ale ma ona wartosc niestety makulatury i wierze,ze doczekam sie innej
      listy na ktorej znajda sie tylko pracownicy i agenci sluzb PRL.
      To co dzisiaj przezywamy to skutki grubej kreski T.Mazowieckiego.Mial do niej
      prawo,ale tylko we wlasnym imieniu.
      • adles Re: WILDSTEIN 04.02.05, 00:55
        Niajpierw poczytaj, co poznaczała "gruba kreska", a potem wygłaszaj głupoty.

        Sformułowanie "gruba kreska" oznaczała, że rząd T. Mazowieckiego wraz z
        przejęciem faktycznej władzy w Polsce uznał, że przejmuje tez na siebie
        odpowiedzialność za panstwo, za powodzenie reform. Natomiast nie bierze na
        siebie odpowiedzialności, za to co komuna robiła w Posce przez poprzednie 45
        lat. I stąd było że "przeszłość oddzielamy gruba kreską"...

        A co do listy Wildsteina - dobrze sie stało, że sie tak stało jak się stało.
        teraz będzie trzeba przeprowadzić prawdziwe odtajnienie akt IPN i skończyć raz
        na zawsze z cała tą lustracja.

        PS "liste agentów" a raczej "ubecką listę" wymysliła GW, a nie Wildstein
    • b.krakus jak już, to konsekwentnie 03.02.05, 17:43
      Teraz to już chyba nie ma rady, i trzeba tę cholerną listę umieścić na
      oficjalnym serwerze IPN, opatrzoną oczywiście poważnym komentarzem, oddającym
      jej wieloznaczną specyfiką. Bo z dwojga złego lepsza lista oficjalna i
      prawdziwa, od list dzikich i być może lewych. Tym bardziej, że IPN ogłosił
      szybką ścieżkę weryfikacyjną dla osób figurujących w wykazie. A skoro mówi
      się „B”, to wypadałoby najpierw powiedzieć „A”. Niby to samo można sobie
      poczytać w ich czytelni, ale jeżeli ma tam dostęp każdy zainteresowany, to co
      za różnica? A jeżeli nie każdy, to i owa „szybka ścieżka” jest trochę bez
      sensu, bo pachnie „paragrafem 22”.
      Podobno pojawi się wtedy ryzyko pozwów sądowych o zniesławienie. Ale jeśli
      strona z listą opatrzna będzie wspomnianym komentarzem oraz czytelnym
      komunikatem, że to nie lista agentów!, a jedynie zasobów archiwalnych IPN, to
      czy jest się o co, i na co skarżyć? Z wyjątkiem komuny jako takiej, ale to już
      inna bajka.
      I jeszcze jedno – wtedy ta cała lista stopniowo przestanie być Listą
      Wildsteina, a to chyba dla wszystkich dobrze. Dla niego samego też.
    • bocian4 ważne pytanie 03.02.05, 17:52
      Czy Pan W. opublikował by tę listę gdyby na niej znalazł własne nazwisko???

      Zastanówcie się.
      Pzodrawiam
    • fuente Re: Uwaga na fałszywe "listy Wildsteina" 03.02.05, 18:31
      A gdzie jest Pana teczka Panie Wildstein?.Czołowy opozycjonista z lat 70-
      tych.nie ma teczki?.A lata 80-te?.Dlaczego Pan zniknął w tym okresie?.Same
      znaki zapytania.Jak Pan tego nie wytłumaczy w racjonalny sposób będzie Pan dla
      mnie człowiekiem nie wiarygodnym.
    • bronek12 Re: Uwaga na fałszywe "listy Wildsteina" 03.02.05, 18:32
      wildstein.blog.pl/
    • read1 "Lista Wildsteina pobiła seks" 03.02.05, 18:48
      Nie ma świństwa do jakiego nie posunęłaby się Wyborcza w obronie byłych SBeków.
    • omnicom1 Wsciekle ataki Wyborczej - czego sie boicie? 03.02.05, 18:56
      Wsciekle ataki Wyborczej na Wildsteina sa bardzo dziwne. CZegos boicie sie
      panie i panowie redaktorowie? Doprawdy naweta rada etyki mediow stwierdzila, ze
      GW przegiela. Skad te wsciekle ataki??? Dziwne, dziwne. W jeden dzien zmienilem
      zdanie o Wyborczej. Ferowanie wyrokow zostawcie sadom. omnicom1@gazeta.pl
      • blond_kasi Re: Wsciekle ataki Wyborczej - czego sie boicie? 03.02.05, 20:54
        tak! czego się boją?! podoba mi sie Twoja pryncypialność!
    • qwardian Re: Uwaga na fałszywe "listy Wildsteina" 03.02.05, 18:59
      Przynajmniej wiadomo, kto za to odpowiada. Instytut Pamięci Narodowej.
      • midorii Re: "listy Wildsteina" 03.02.05, 20:32
        fakty:+wyniósl cos co nie bylo tajne wiec mogło byc do upublicznienia
        -...ktos sie znalazł na liscie i co?//uderz w stól a nożyce sie odezwa?to nie
        on odpowiada za ludzkie reakcje tylko my sami.Czyzby wychodziła kultura
        osobista spoleczenstwa??
    • marzier Wildstein - bohater narodowy i już!!!!!!!! 03.02.05, 20:20
      • ugarit Re: Wildstein - bohater narodowy i już!!!!!!!! 03.02.05, 20:53
        A żebyś wiedział, że wszyscy mamy wobec niego dług wdzięczności.
        Jestem na liści i z tego powodu czuję się podle. Ale poprawię sobie nastrój i
        złożę papiery do IPN-u.
        Dowiem się przynajmniej komu zawdzięczam swoją tam obecność.
        Wracając do wiarygodności listy - to rzeczywiści jest ona jakaś tak
        przewietrzona. Brakuje nazwisk ludzi których znam, którzy nie czynili nigdy
        tajemnicy ze swojej przeszłości i gorzej - nie wstydzą się tego, a wręcz wydają
        się być dumni ze swojej działalności. Takie indywidua.
        Więc o co chodzi z tą listą?.
        Jestem tam ja - wtedy 15 dzieciak, którego dorwano z " bibułą " w kieszeniach
        podczas manifastacji ulicznej w sierpniu 1983 roku. Nie zdążyłem uciec do
        kościoła przy Pl. Trzech Krzyży więc chciałem wiać przez park na tyłach dawnego
        KC. Pomysł był niezły, tylko że stacjonowały tam oddziały ZOMO a ja
        wpierniczyłem się w sam ich środek. Z kieszeniami pełnymi nielegalnych ulotek.

        Póżniej był jakiś SB, który chciał bym powiedział że ulotki dał mi jakiś facet,
        którego widziałem pierwszy raz w życiu. Ponieważ nie chciałem tego zrobić to
        sku..el odbił mi nerki i złamał palec. Podczas przesłuchania milczałem jak
        grób bo byłem świeżo po lekturze Kolumbów i łeb miałem pełen wolnościowych
        ideii.
        I teraz wkurza mnie, że wtedy dostałem łomot a ten fiut i tak mógł napisać w
        protokole co zechciał.
        Ale uważam że mamy być za co wdzięczni Wildsteinowi - szkoda tylko że nie
        zrobił tego 14 lat wcześniej. Polska by pewnie inaczej teraz wyglądała.
        Pzdr.
        • adles Wtedy nie było internetu 04.02.05, 01:04
          A i do skopiowania 240 tys nazwisk Wildstein musiałby zaprzac zakon benedyktynów.
    • wrzeszcz4353 Dlaczego powstala jedna lista 03.02.05, 21:28
      na ktorej znalezli sie wszyscy do kupy i nie mozna ich w zaden sposob odroznic?
      Dlaczego nie ma liscie ojcow Kwasniewskiego,Borowskiego,Cimo szwicza?
      Czyz ten narod nigdy nie zmadrzeje?
      Domagajcie sie nazwisk prawdziwych winowajcow ,a nie podniecajcie sie
      lista ,ktora jak juz wiadomo niczego nie wyjasni ,a tylko zawikla.
    • kosia13 WILDSTEIN marny KARIEROWICZ i nic wiecej 03.02.05, 21:53
      Poczul sie ponad prawem, ponad etyka zawodowa, pond odpowiedzialnosc i zwykla
      przyzwoitosc. Bo wierzyl i mial racje, ze plebs rzuci sie na sensacje ubrana w
      hasla "wielkiej sprawy", a jak podeprze sie swoja martyrologia to mu ujdzie.
      I zdaje sie, ze sie nie przeliczyl.
    • nipoch Re: Uwaga na fałszywe "listy Wildsteina" 03.02.05, 22:46
      K... mac! Gdyby upublicznili agentow, konfidentow na poczatku lat 90', to dzisiaj nie byloby takich "przeciekow" przed kampania wyborcza. Trzeba bylo pojsc przykladem Niemiec, czy Czech.
      A dla Pana W gratulacje bez wzgledu na przyczyne upublicznienia. Teraz krazy kilka list, wiec moze IPN ruszy d... i opublikuje te wlasciwa? Ile mozna ciagnac te bzdury!!!??? 100 lat? Moze 200?
    • szczurbiurowy site www do publikacji teczek przez pokrzywdzonych 04.02.05, 02:00

      Założyłem stronę www pod tymczasowym adresem
      www.pokrzywdzeni.republika.pl
      Docelowo adresem strony będzie www.pokrzywdzeni.pl
      Na tej stronie wszyscy ci, którzy otrzymają swoje teczki z IPN (a więc są
      pokrzywdzeni przez PRL) będą mogli je opublikować. Trzeba będzie je
      zeskanować i je przeslac do mnie, a ja je umieszczę na stronie. Za parę dni
      powstanie mechanizm automatyczny.

      A oto jakie motywy mną kierowały przy zakładaniu tej strony (pisze tam o tym)

      Bronisław Wildstein wywołał poruszenie wśród tych, którzy pamiętają komunizm
      i to, jak się wtedy żyło. Jakim naciskom byli poddawani ludzie i jakich
      wyborów należało dokonywać wtedy. Kto był dobry, a kto zły. Kim byliśmy MY a
      kim byli ONI.

      Autor niniejszej strony nie chce oceniać, czy dobrze się stało, że katalog
      zasobów archiwalnych Instytutu Pamięci Narodowej znalazł się w publicznym
      obiegu.

      NAPEWNO w tym katalogu znajdują się nazwiska osób niewinnych, osób, które
      czesto z cichym bohaterstwem przeciwstawiały sie komunistycznej dyktaturze,
      ktore były prześladowane przez bezpiekę. W publicznym jednak obiegu katalog
      IPN funkcjonuje pod nazwą "lista agentów". Jest to niesprawiedliwe i
      krzywdzące dla takich właśnie osób, których nazwiska znalazły na tej liście,
      opublikowanej w Internecie.

      Dlatego też powstała ta strona: Wszyscy Ci z Państwa, którzy otrzymają swoje
      teczki z IPN, będa mogli je opublikowac na tej stronie.

      Co zrobić, aby to się stało?

      Należy skontaktować się mailowo z autorem w celu uzyskania informacji w jaki
      sposób przygotować materiały.

      Następnie je przesłać.

      To na początek. W miarę rozwoju sytuacji udostępnione zostaną narzędzia do
      zautomatyzowania procesu oraz przeszukiwania bazy danych.

      Maciej Świrski
      (Szczur Biurowy)

      kontakt: szczurbiurowy@gazeta.pl
      Warszawa, 3 lutego 2005 roku
    • postant Wolę seks 04.02.05, 08:57
      Make love, not war!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka