IP: *.upc.chello.be 29.05.02, 17:01
Moj drogi Commo !
Zalozyles specjalnie wczoraj watek do mnie.Chciales porozmawiac o
aborcji .Zadalam Ci wiec pytanie jak ta sprawa wyglada w Australii .
Odpowiedziales,ze w Australii aborcja jest legalna do ilus tam tygodni ale nie
wiesz dokladnie.
Nastepnie pisalam o sytuacji w Polsce pisalam o tym dwa razy :o braku oswiaty
seksualnej ,o trudnosci w dostepnosci do srodkow antykoncepcyjnych Ty wogole
nie zalapales o czym ja pisze bo stwierdziles,ze ja opisuje sytuacje w Bzelgii.
Nastepnie spytalam o pozycje kosciola w Australii i co odpisales "Nie wiem"
Wiec jezeli nie jestes w ogole zorientowany w temacie to po co podejmujesz
dyskusje?Nie odpowiadasz na to co ja pisze tylko piszesz to co tobie jest
wygodne np.idiotyczne opowiadanie
Tobie wogole nie chodzi o dyskusje tylko o przedstawienie Twoich jedynie
slusznych racji.Mimo,ze Cie lubie nie mam czasu pisac do kogos kto w ogole tego
nie czyta.I nie mam czasu dyskutowac z kims kto jest w ogole nieprzygotowany do
dyskusji.
Pozwole sobie jeszcze zacytowac jedna z Twoich cennych mysli"Ale z drugiej
strony trzeba byc odpowiedzialnym i nie spac z pierwsza lepsza (bo akurat trafi
sie jakas dziwna i zamiast zamordowac to dziecko bedzie chciala urodzic"
Twoja matka widocznie zaliczala sie do tych dziwnych kobiet tak sie sklada,ze
urodzilam czworo dzieci.
Pomysl troche zanim cos napiszesz .
Obserwuj wątek
    • Gość: pollak Re: Do Commo IP: *.jgora.dialog.net.pl 29.05.02, 17:13
      Gość portalu: Ania napisał(a):

      > Moj drogi Commo !
      > Nastepnie pisalam o sytuacji w Polsce pisalam o tym dwa razy :o braku oswiaty
      > seksualnej ,

      Większość ludzi jest zorientowana co i jak. Reszta, nawet po nauce nie
      zrozumie. Nie ma więc problemu.

      > o trudnosci w dostepnosci do srodkow antykoncepcyjnych

      Jakich trudnościach? Wszystko można kupić. No chyba że chce się za darmo,
      ale przyjemności kosztują. Mówię z własnego doświadczenia.
      • Gość: Ania Re: Do Commo IP: *.upc.chello.be 29.05.02, 17:19
        Gość portalu: pollak napisał(a):

        > Gość portalu: Ania napisał(a):
        >
        > > Moj drogi Commo !
        > > Nastepnie pisalam o sytuacji w Polsce pisalam o tym dwa razy :o braku oswi
        > aty
        > > seksualnej ,
        >
        > Większość ludzi jest zorientowana co i jak. Reszta, nawet po nauce nie
        > zrozumie. Nie ma więc problemu.
        >
        > > o trudnosci w dostepnosci do srodkow antykoncepcyjnych
        >
        > Jakich trudnościach? Wszystko można kupić. No chyba że chce się za darmo,
        > ale przyjemności kosztują. Mówię z własnego doświadczenia.
        Jestes cyniczny .I nie bede tego komentowac .Sytuacje dostepnosci srodkow
        antykoncepcyjnych opisalysmy z dziewczynami w innym watku.Skoro Commo wyciagnal
        ten watek powinien sobie go najpierw poczytac.Wtedy wiedzialby o co chodzi i Ty
        tez.Panowie goraca prosba.Jezeli nie jestescie przygotowani to nie zabierajcie
        glosu!Idzcie na ryby na dziewczyny tylko nie zabierajcie mojego czasu bo sie
        zdenerwuje i wam po prostu nawrzucam.


        Watek byl zaadresowany do Commo a nie do Ciebie.
        • Gość: Wojtek Re: Do Commo IP: *.bluewin.ch 29.05.02, 17:45
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > Gość portalu: pollak napisał(a):
          >
          > > Gość portalu: Ania napisał(a):
          > >
          > > > Moj drogi Commo !
          > > > Nastepnie pisalam o sytuacji w Polsce pisalam o tym dwa razy :o braku
          > oswi
          > > aty
          > > > seksualnej ,
          > >
          > > Większość ludzi jest zorientowana co i jak. Reszta, nawet po nauce nie
          > > zrozumie. Nie ma więc problemu.
          > >
          > > > o trudnosci w dostepnosci do srodkow antykoncepcyjnych
          > >
          > > Jakich trudnościach? Wszystko można kupić. No chyba że chce się za darmo,
          > > ale przyjemności kosztują. Mówię z własnego doświadczenia.
          > Jestes cyniczny .I nie bede tego komentowac. Sytuacje dostepnosci srodkow
          > antykoncepcyjnych opisalysmy z dziewczynami w innym watku.Skoro Commo wyciagnal
          > ten watek powinien sobie go najpierw poczytac.Wtedy wiedzialby o co chodzi i Ty
          > tez.
          Oj - mysle ze Commo i jeszcze jeden autor powinni goraco przeprosic, za to ze nie
          czytaja tak znakomitych artykulow. Mysle, ze wezma to sobie do serca Jasnie Pani
          Aniu!!!

          > Panowie goraca prosba. Jezeli nie jestescie przygotowani to nie zabierajcie
          > glosu! Idzcie na ryby na dziewczyny tylko nie zabierajcie mojego czasu bo sie
          > zdenerwuje i wam po prostu nawrzucam.
          To straszne!!!! Prosze nie wrzucaj!!! Podam ci ciekawego linka:
          www.bigbrother.tvn.pl/ tylko nie wrzycaj (a... a tak wlasciwie to co
          nawrzucasz?)
        • Gość: pollak Re: Do Commo IP: *.jgora.dialog.net.pl 29.05.02, 18:04
          Gość portalu: Ania napisał(a):


          > Jestes cyniczny .I nie bede tego komentowac .Sytuacje
          dostepnosci srodkow
          > antykoncepcyjnych opisalysmy z dziewczynami w innym
          watku.Skoro Commo wyciagnal
          >
          > ten watek powinien sobie go najpierw poczytac.

          Gdzie go wyciągnął? Commo napisał o aborcji a nie o
          antykoncepcji.

          > Wtedy wiedzialby o co chodzi i Ty
          >
          > tez.Panowie goraca prosba.Jezeli nie jestescie
          przygotowani to nie zabierajcie
          > glosu!Idzcie na ryby na dziewczyny tylko nie
          zabierajcie mojego czasu bo sie
          > zdenerwuje i wam po prostu nawrzucam.

          Ja z własnego doświadczenia napisałem, że wiekszośc ludzi
          wie jak się bawić. Przynajmniej ja nie słyszę, aby
          kobiety miały problem z pigułkami (chyba że nie mówią o
          tym), o gumkach już nie mówiąc.

          Ale co to ma do zabicia dziecka nienarodzonego, z czego
          mam się przygotować? Bo o tym był wątek. 100% pewności
          nie daje żaden środek, więc jak się trafi to wyskrobać?
          • Gość: t uwagi IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 29.05.02, 19:49
            Co do oświaty seksualnej - trudno byłoby znaleźć w Polsce kogoś, kto jest w
            wieku kiedy można mieć dzieci (chodzi mi o dojrzałość płciową), i kto nie
            wiedziałby skąd się biorą dzieci, oraz, że istnieją srodki antykoncepcyjne.
            Co do dostępności środków antykoncepcyjnych - nie ma kłopotów z ich kupieniem
            nikt kto chce je kupić.
            • Gość: pollak Re: uwagi IP: *.jgora.dialog.net.pl 29.05.02, 21:40
              Gość portalu: t napisał(a):

              > Co do oświaty seksualnej - trudno byłoby znaleźć w Polsce kogoś, kto jest w
              > wieku kiedy można mieć dzieci (chodzi mi o dojrzałość płciową), i kto nie
              > wiedziałby skąd się biorą dzieci, oraz, że istnieją srodki antykoncepcyjne.
              > Co do dostępności środków antykoncepcyjnych - nie ma kłopotów z ich kupieniem
              > nikt kto chce je kupić.

              Co za cynizm i brak przygotowania. O czym człowieku chcesz dyskutować?
      • Gość: Ania Re: Do Commo IP: *.upc.chello.be 29.05.02, 21:47
        Gość portalu: pollak napisał(a):

        > Gość portalu: Ania napisał(a):
        >
        > > Moj drogi Commo !
        > > Nastepnie pisalam o sytuacji w Polsce pisalam o tym dwa razy :o braku oswi
        > aty
        > > seksualnej ,
        >
        > Większość ludzi jest zorientowana co i jak. Reszta, nawet po nauce nie
        > zrozumie. Nie ma więc problemu.
        >
        > > o trudnosci w dostepnosci do srodkow antykoncepcyjnych
        >
        > Jakich trudnościach? Wszystko można kupić. No chyba że chce się za darmo,
        > ale przyjemności kosztują. Mówię z własnego doświadczenia.

        A jakie to doswiadczenie?Idziesz do burdelu i panienka ma swoja gumke pozniej
        placisz panience za przyjemnosc i po sprawie.
        • Gość: pollak Re: Do Commo IP: *.jgora.dialog.net.pl 29.05.02, 21:57
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > > > o trudnosci w dostepnosci do srodkow antykoncepcyjnych
          > >
          > > Jakich trudnościach? Wszystko można kupić. No chyba że chce się za darmo,
          > > ale przyjemności kosztują. Mówię z własnego doświadczenia.
          >
          > A jakie to doswiadczenie?Idziesz do burdelu i panienka ma swoja gumke pozniej
          > placisz panience za przyjemnosc i po sprawie.

          Oj nie ładnie tak mi imputować burdele. Z kontekstu mojej wypowiedzi, jasno
          widać, że pisałem o kosztach związanych z zakupem środków antykoncepcyjnych
          (które to w Polsce są nie do zdobycia, według Ciebie).

          A pozatym to teraz się nie mówi 'burdele' tylko 'agencje towarzyskie', bo
          uwłaczasz tam ciężko pracującym 'hostessom' bądź 'paniom do towarzystwa'
          (tudzież panom, a tfu!).
          • Gość: Ania Re: Do Commo IP: *.upc.chello.be 29.05.02, 22:05
            O srodkach antykoncepcyjnych wyklad bedzie jutro.Jezeli wogole zdecydowac sie
            ciagnac to dalej.Przeciez wy wiecie wszystko najlepiej.t wie dokladnie co czuje
            kobieta po zabiegu chociaz jest mezczyzna.Widze,ze najlepiej rozmawia sie wam
            samym z soba.Tyle,ze stajecie sie zalosni.Ale rozmawiajcie dalej.Czekam na ciag
            dalszy.
            • Gość: pollak Re: Do Commo IP: *.jgora.dialog.net.pl 29.05.02, 22:21
              Gość portalu: Ania napisał(a):

              > O srodkach antykoncepcyjnych wyklad bedzie jutro.Jezeli wogole zdecydowac sie
              > ciagnac to dalej.Przeciez wy wiecie wszystko najlepiej.t wie dokladnie co czuje
              >
              > kobieta po zabiegu chociaz jest mezczyzna.Widze,ze najlepiej rozmawia sie wam
              > samym z soba.Tyle,ze stajecie sie zalosni.Ale rozmawiajcie dalej.Czekam na ciag
              >
              > dalszy.

              My rozmawiamy ze sobą, a kto nas wyzywa? Kto nam 'pluje w pyski'? I co,
              mieliśmy zwyzywać asię? Skwitowaliśmy to pewną ironią.
              I co mają środki antykoncepcyjne do aborcji? Czy te środki są w 100%
              skuteczne? Jeśli nie, to co zrobić jak zawiodą, zabić? Ja przede
              wszystkim wypowiadałem się w sprawie aborcji. Kiedy napisałem, że z tego
              co wiem (z życia) to zdobycie tych środków nie jest większym problemem,
              wyciągnęłaś moje zdanie z kontekstu i potraktowałaś mnie jak klienta
              burdeli (chociaż nie wiem czy dla tolerantów to jakaś ujma, bo to na
              czasie jest).
              • Gość: Ania Re: Do panow o antykoncepcji IP: *.upc.chello.be 30.05.02, 09:28
                Chcialam Wam ;panowie wyjasnic jak to jest z ta antykoncepcja dla kobiet.Otoz
                dla Was nie ma problemu kupujecie paczeke gumek macie zawsze przy sobie i po
                sprawie.Z tym,ze my mowimy nie tylko o Was czy o mnie ale o wielu innych.Nie
                wiem czy wiecie,ze nie wszyscy mezczyzni lubia w gumkach i jak kobieta ma
                zmusic meza zeby ja zalozyl? Pisalam wczesniej,ze sa mezowie alkoholicy,ktorzy
                nie pytaja czy zona chce czy nie chce tylko biora bo im sie nalezy.Jaka
                przyjemnosc ma kobieta?Za co ona ma placic?Zeby bylo jak najmniejNIEPOZADANYCH
                CIAZ potrzebna jest antykoncepcja.Co zostaje kobiecie zeby sie zabezpieczyc
                przed niepozadana ciaza?Najskuteczniejszym srodkiem jest pigulka ,a jak jest w
                Polsce z pigulkami?W 1998r rzad wycofal sie z dotowania pieciu lekow
                pozostawiajac tylko trzy przestarzale leki.Utrudnieniem jest ,ze dotowane
                srodki antykoncepcyjne nie sa w tym samym stopniu odpowiednie dla wszystkich
                kobirt,zdaniem ginekologow nie powinny ich stosowac nastolatki i kobiety
                mlode.Srodki nowej generacji nie tylko nie otrzymaly dotacji ale sa tez
                znacznie drozsze od dotowanych .Na ich zakup po prostu wiekszosci kobiet nie
                stac.Traktowanie tabletek antykoncepcyjnych jako towaru luksusowego ogranicza
                prawa kobiet do korzystania ze srodkow o optymalnej skutecznosci.Dodam
                jeszcze,ze przed podjeciem takiej kuracji trzeba wykonac odpowiednie badania by
                stwierdzic,ze nie istnieja przeciwskazania do podjecia takiej kuracji.I tu
                jeszcze jedno utrudnienie.Lekarze zaslaniajac sie klauzula sumienia czesto nie
                chca kierowac kobiet na takie badania ani przepisywac im lekow.To co pisze nie
                pisze,tylko dlatego,ze chodzi mi o mnie gdyz ja mieszkam w Belgii.Jeden ze
                swiatlych uczestnikow w poprzednim watku zarzucil mi;ze jestem dziwka,ktora
                chce sie pieprzyc za pieniadze podatnika i,ze podatnik nie bedzie placil za
                moja przyjemnosc.Wynika wiec z tego,ze to tylko kobiety maja przyjemnosc a Wy
                panowie poswiecacie sie by tylko nam dogodzic.Jescze raz antykoncepcja jest
                bardzo wazna bo im latwiejszy do niej dostep tym mniej niepozadanych ciaz ,i
                mniej aborcji.Bo co byscie nie mowili to ta aborcja legalna czy nielegalna ale
                istnieje.
                Do Commo jesli bedzie czytal :Nie pisze o sytuacji w Australii w Belgii ale o
                sytuacji polskich kobiet tych niezamoznych czesto majacych juz po kilkoro
                dzieci i mezow alkoholikow.Prostytutki zarabiaja dobrze i stac je na dobre
                srodki antykoncepcyjne.
                Pozdrawiam Ania.
                • Gość: Ania Re: Do panow o edukacji seksualnej IP: *.upc.chello.be 30.05.02, 16:42
                  Ustawa aborcyjna nakladala na ministra Edukacji Narodowej wprowadzenia do szkol
                  przedmiotu "Wiedza o zyciu seksualnym czlowieka ' W grudniu 1998r Sejm usunal
                  ten zapis z ustawy doprowadzajac do likwidacji przedmiotu jeszcze przed
                  wprowadzeniem.
                  DLACZEGO?????????????

                  Panowie usilowali mnie przekonac,ze wszyscy juz wszystko wiedza.Zgodze sie,ze w
                  duzych miastach tak .Ale jak to jest w malych miasteczkach i na wsiach?Kto tam
                  wprowadza oswiate seksualna?
                • Gość: pollak Re: Do panow o antykoncepcji IP: *.jgora.dialog.net.pl 31.05.02, 21:47
                  Gość portalu: Ania napisał(a):

                  > Chcialam Wam ;panowie wyjasnic jak to jest z ta antykoncepcja dla kobiet.Otoz
                  > dla Was nie ma problemu kupujecie paczeke gumek macie zawsze przy sobie i po
                  > sprawie.Z tym,ze my mowimy nie tylko o Was czy o mnie ale o wielu innych.Nie
                  > wiem czy wiecie,ze nie wszyscy mezczyzni lubia w gumkach i jak kobieta ma
                  > zmusic meza zeby ja zalozyl?

                  Piszesz tu o sytucacji, gdy mężczyzna nie chce stosować prezerwatywy, bo
                  nie lubi. Więc, jeśli jest to rozsądny człowiek, to z pewnością zrozumie
                  o co chodzi i sam (ze wspólnego przecież budrzetu rodzinnego) dołoży do
                  pigułek. Bo przecież z pewnością małżonkowie rozmawiają, więc zawsze
                  jakiś kompromis będzie, a on ma w tym swój interes (dosłownie). Inna sprawa,
                  gdy mąż nie chce tego robić ze względu na swoje przekonania - ale wtedy
                  nie będzie godził się na żaden rodzaj antykoncepcji. Wykluczam tutaj patologie.

                  > Pisalam wczesniej,ze sa mezowie alkoholicy,ktorzy
                  > nie pytaja czy zona chce czy nie chce tylko biora bo im sie nalezy.Jaka
                  > przyjemnosc ma kobieta?Za co ona ma placic?

                  Mężowie alkoholicy się nie liczą. To jest patologia, którą trzeba leczyc.
                  Bo inaczej trzeba by tym kobietom (żonom owych alkoholików) zrefundować
                  także śrdoki przeciwbólowe, bo z pewnością gdy facet będzie sobie brał i
                  napotka opór to użyje siły - potocznie 'przywali'. To jest chore, i
                  środki antykoncepcyjne, moim zdaniem w tym przypadku najmniej pomagają
                  kobiecie (tak jak i przeciwbólowe - tylko doraźnie). Kobieta i tak będzie
                  poniewierana, tym bardziej bez oporów, bo przecież bierze piguły.

                  Zeby bylo jak najmniejNIEPOZADANYCH
                  > CIAZ potrzebna jest antykoncepcja.Co zostaje kobiecie zeby sie zabezpieczyc
                  > przed niepozadana ciaza?Najskuteczniejszym srodkiem jest pigulka ,a jak jest w
                  > Polsce z pigulkami?

                  ......


                  > W 1998r rzad wycofal sie z dotowania pieciu lekow
                  > pozostawiajac tylko trzy przestarzale leki.

                  Z przestarzałych też sie powinien. Mamy wiele innych pilniejszych problemów.

                  Utrudnieniem jest ,ze dotowane
                  > srodki antykoncepcyjne nie sa w tym samym stopniu odpowiednie dla wszystkich
                  > kobirt,zdaniem ginekologow nie powinny ich stosowac nastolatki i kobiety
                  > mlode.Srodki nowej generacji nie tylko nie otrzymaly dotacji ale sa tez
                  > znacznie drozsze od dotowanych .Na ich zakup po prostu wiekszosci kobiet nie
                  > stac.Traktowanie tabletek antykoncepcyjnych jako towaru luksusowego ogranicza
                  > prawa kobiet do korzystania ze srodkow o optymalnej skutecznosci.Dodam
                  > jeszcze,ze przed podjeciem takiej kuracji trzeba wykonac odpowiednie badania by
                  >
                  > stwierdzic,ze nie istnieja przeciwskazania do podjecia takiej kuracji.I tu
                  > jeszcze jedno utrudnienie.Lekarze zaslaniajac sie klauzula sumienia czesto nie
                  > chca kierowac kobiet na takie badania ani przepisywac im lekow.

                  No ja nie wiem. Rozmawiałem z kilkoma młodymi dziewczynami na ten temat
                  to oprócz ceny nie narzekały. Ale jak pisałem przyjemność kosztuje (i bez
                  cynizmu, ale takie są przecież prawa - mogę rzec nawet 'niestety').

                  > To co pisze nie
                  > pisze,tylko dlatego,ze chodzi mi o mnie gdyz ja mieszkam w Belgii.Jeden ze
                  > swiatlych uczestnikow w poprzednim watku zarzucil mi;ze jestem dziwka,ktora
                  > chce sie pieprzyc za pieniadze podatnika i,ze podatnik nie bedzie placil za
                  > moja przyjemnosc.Wynika wiec z tego,ze to tylko kobiety maja przyjemnosc a Wy
                  > panowie poswiecacie sie by tylko nam dogodzic.

                  Nie. 'Pieprzenie' to robota dla dwojga, więc dwie osoby muszą się na to
                  godzić (bo inaczej to jest gwałt), tak jak i dwie osoby powinny brać na
                  siebie odpowiedzialność za to 'pieprzenie'. Chociaż nie przeczę, że takie
                  sytuacje jak piszesz mogą miec miejsce. Moim zdaniem tu nie można byc łowcą sumień. Ale
                  wydaje mi sie także że sytuacja w kraju idzie w kierunku że lekarze nie
                  będą robili problemu (prawa rynku). Jednak wykluczam aborcję.

                  > Jescze raz antykoncepcja jest
                  > bardzo wazna bo im latwiejszy do niej dostep tym mniej niepozadanych ciaz ,i
                  > mniej aborcji.Bo co byscie nie mowili to ta aborcja legalna czy nielegalna ale
                  > istnieje.

                  Nie, antykoncepcja nie ma tu wogóle znaczenia. Aborcja to zabijanie,
                  legalna czy nie.
                  Sądzę, że my się nie porozumiemy. Jak widzę, Ty uważasz, że środki
                  antykoncepcyjne są tu istotnym elementem, gdyż to pozwoli na ograniczenie
                  usuwania tego 'czegoś'. Ja natomiast zwracam uwagę na to 'coś'.

                  W zamian za dotacje na środki, zająłbym się programem ochrony kobiet
                  przed, nie wiem jak to nazwać, ale właśnie przed przemocą w rodzinie. O
                  srogich karach dla np. gwałcicieli nie wspominając (o karze śmierci także).

                  pozdr
                  • Gość: Ania Re: Do panow o antykoncepcji IP: *.upc.chello.be 31.05.02, 22:06
                    Gość portalu: pollak napisał(a):

                    > Gość portalu: Ania napisał(a):
                    >
                    > > Chcialam Wam ;panowie wyjasnic jak to jest z ta antykoncepcja dla kobiet.O
                    > toz
                    > > dla Was nie ma problemu kupujecie paczeke gumek macie zawsze przy sobie i
                    > po
                    > > sprawie.Z tym,ze my mowimy nie tylko o Was czy o mnie ale o wielu innych.N
                    > ie
                    > > wiem czy wiecie,ze nie wszyscy mezczyzni lubia w gumkach i jak kobieta ma
                    > > zmusic meza zeby ja zalozyl?
                    >
                    > Piszesz tu o sytucacji, gdy mężczyzna nie chce stosować prezerwatywy, bo
                    > nie lubi. Więc, jeśli jest to rozsądny człowiek, to z pewnością zrozumie
                    > o co chodzi i sam (ze wspólnego przecież budrzetu rodzinnego) dołoży do
                    > pigułek. Bo przecież z pewnością małżonkowie rozmawiają, więc zawsze
                    > jakiś kompromis będzie, a on ma w tym swój interes (dosłownie). Inna sprawa,
                    > gdy mąż nie chce tego robić ze względu na swoje przekonania - ale wtedy
                    > nie będzie godził się na żaden rodzaj antykoncepcji. Wykluczam tutaj patologie.
                    >
                    > > Pisalam wczesniej,ze sa mezowie alkoholicy,ktorzy
                    > > nie pytaja czy zona chce czy nie chce tylko biora bo im sie nalezy.Jaka
                    > > przyjemnosc ma kobieta?Za co ona ma placic?
                    >
                    > Mężowie alkoholicy się nie liczą. To jest patologia, którą trzeba leczyc.
                    > Bo inaczej trzeba by tym kobietom (żonom owych alkoholików) zrefundować
                    > także śrdoki przeciwbólowe, bo z pewnością gdy facet będzie sobie brał i
                    > napotka opór to użyje siły - potocznie 'przywali'. To jest chore, i
                    > środki antykoncepcyjne, moim zdaniem w tym przypadku najmniej pomagają
                    > kobiecie (tak jak i przeciwbólowe - tylko doraźnie). Kobieta i tak będzie
                    > poniewierana, tym bardziej bez oporów, bo przecież bierze piguły.
                    >
                    I znowu blad w rozumowaniu.Srodki antykoncepcyjne pomagaja zapobiec niepozadanej
                    ciazy.Tym bardziej ,ze w takiej rodzinie to przewaznie utrzymanie domu spoczywa
                    glownie na barkach kobiety.A dodatkowo alkoholizm moj drogi jest dziedziczny.


                    > Zeby bylo jak najmniejNIEPOZADANYCH
                    > > CIAZ potrzebna jest antykoncepcja.Co zostaje kobiecie zeby sie zabezpieczy
                    > c
                    > > przed niepozadana ciaza?Najskuteczniejszym srodkiem jest pigulka ,a jak je
                    > st w
                    > > Polsce z pigulkami?
                    >
                    > ......
                    >
                    >
                    > > W 1998r rzad wycofal sie z dotowania pieciu lekow
                    > > pozostawiajac tylko trzy przestarzale leki.
                    >
                    > Z przestarzałych też sie powinien. Mamy wiele innych pilniejszych problemów.
                    >
                    > Utrudnieniem jest ,ze dotowane
                    > > srodki antykoncepcyjne nie sa w tym samym stopniu odpowiednie dla wszystki
                    > ch
                    > > kobirt,zdaniem ginekologow nie powinny ich stosowac nastolatki i kobiety
                    > > mlode.Srodki nowej generacji nie tylko nie otrzymaly dotacji ale sa tez
                    > > znacznie drozsze od dotowanych .Na ich zakup po prostu wiekszosci kobiet n
                    > ie
                    > > stac.Traktowanie tabletek antykoncepcyjnych jako towaru luksusowego ograni
                    > cza
                    > > prawa kobiet do korzystania ze srodkow o optymalnej skutecznosci.Dodam
                    > > jeszcze,ze przed podjeciem takiej kuracji trzeba wykonac odpowiednie badan
                    > ia by
                    > >
                    > > stwierdzic,ze nie istnieja przeciwskazania do podjecia takiej kuracji.I tu
                    > > jeszcze jedno utrudnienie.Lekarze zaslaniajac sie klauzula sumienia czesto
                    > nie
                    > > chca kierowac kobiet na takie badania ani przepisywac im lekow.
                    >
                    > No ja nie wiem. Rozmawiałem z kilkoma młodymi dziewczynami na ten temat
                    > to oprócz ceny nie narzekały. Ale jak pisałem przyjemność kosztuje (i bez
                    > cynizmu, ale takie są przecież prawa - mogę rzec nawet 'niestety').
                    >
                    Pollac jezeli narzekaly na cene to znaczy,ze ta cena utrudnia dostep dla kobiet
                    biednych.Seks to nie tylko przyjemnosc seks to naturalna potrzeba czlowieka.Tak
                    nas stworzyl Bog czy natura.


                    > > To co pisze nie
                    > > pisze,tylko dlatego,ze chodzi mi o mnie gdyz ja mieszkam w Belgii.Jeden ze
                    > > swiatlych uczestnikow w poprzednim watku zarzucil mi;ze jestem dziwka,ktor
                    > a
                    > > chce sie pieprzyc za pieniadze podatnika i,ze podatnik nie bedzie placil z
                    > a
                    > > moja przyjemnosc.Wynika wiec z tego,ze to tylko kobiety maja przyjemnosc a
                    > Wy
                    > > panowie poswiecacie sie by tylko nam dogodzic.
                    >
                    > Nie. 'Pieprzenie' to robota dla dwojga, więc dwie osoby muszą się na to
                    > godzić (bo inaczej to jest gwałt), tak jak i dwie osoby powinny brać na
                    > siebie odpowiedzialność za to 'pieprzenie'. Chociaż nie przeczę, że takie
                    > sytuacje jak piszesz mogą miec miejsce. Moim zdaniem tu nie można byc łowcą sum
                    > ień. Ale
                    > wydaje mi sie także że sytuacja w kraju idzie w kierunku że lekarze nie
                    > będą robili problemu (prawa rynku). Jednak wykluczam aborcję.
                    >
                    > > Jescze raz antykoncepcja jest
                    > > bardzo wazna bo im latwiejszy do niej dostep tym mniej niepozadanych ciaz
                    > ,i
                    > > mniej aborcji.Bo co byscie nie mowili to ta aborcja legalna czy nielegalna
                    > ale
                    > > istnieje.
                    >
                    > Nie, antykoncepcja nie ma tu wogóle znaczenia. Aborcja to zabijanie,
                    > legalna czy nie.
                    > Sądzę, że my się nie porozumiemy. Jak widzę, Ty uważasz, że środki
                    > antykoncepcyjne są tu istotnym elementem, gdyż to pozwoli na ograniczenie
                    > usuwania tego 'czegoś'. Ja natomiast zwracam uwagę na to 'coś'.
                    >
                    W takim razie nie wiem o co Ci chodzi.Przeciez to jasne im skuteczniejsza
                    antykoncepcja tym mniej niepozadanych ciazy i tym mniej aborcji.Jak mozesz nie
                    widziec zwiazku?


                    > W zamian za dotacje na środki, zająłbym się programem ochrony kobiet
                    > przed, nie wiem jak to nazwać, ale właśnie przed przemocą w rodzinie. O
                    > srogich karach dla np. gwałcicieli nie wspominając (o karze śmierci także).
                    >
                    > pozdr

                    To tez jest potrebne ale nie zapominaj ,ze panstwo pwydaje mase pieniedzy na domy
                    dziecka domy samotnych matek .Czy nie lepiej uczynic antykoncepcje dostepniejsza
                    i nie placic pozniej przez 18 lat na utrzymanie dziecka pozostawionego na
                    smietniku?

                    Ja tez pozdrawiam.
                    • Gość: pollak Re: Do panow o antykoncepcji IP: *.jgora.dialog.net.pl 31.05.02, 22:27
                      Gość portalu: Ania napisał(a):

                      > > Bo inaczej trzeba by tym kobietom (żonom owych alkoholików) zrefundować
                      > > także śrdoki przeciwbólowe, bo z pewnością gdy facet będzie sobie brał i
                      > > napotka opór to użyje siły - potocznie 'przywali'. To jest chore, i
                      > > środki antykoncepcyjne, moim zdaniem w tym przypadku najmniej pomagają
                      > > kobiecie (tak jak i przeciwbólowe - tylko doraźnie). Kobieta i tak będzie
                      > > poniewierana, tym bardziej bez oporów, bo przecież bierze piguły.
                      > >
                      > I znowu blad w rozumowaniu.Srodki antykoncepcyjne pomagaja zapobiec niepozadane
                      > j
                      > ciazy.

                      To wiem.


                      > Tym bardziej ,ze w takiej rodzinie to przewaznie utrzymanie domu spoczywa
                      >
                      > glownie na barkach kobiety.

                      No i co?

                      > A dodatkowo alkoholizm moj drogi jest dziedziczny.

                      No i co z tego? To damy kobiecie piguły, a mąż ją dalej będzie obtłukiwał
                      i używał sobie do woli. Niech sobie pije, ale ruszenie drugiego człowieka
                      jest w tym najgorsze, i szczerze mówiąc guzik mnie obchodzi czy on to po
                      kimś dziedziczy czy nie.

                      > > No ja nie wiem. Rozmawiałem z kilkoma młodymi dziewczynami na ten temat
                      > > to oprócz ceny nie narzekały. Ale jak pisałem przyjemność kosztuje (i bez
                      > > cynizmu, ale takie są przecież prawa - mogę rzec nawet 'niestety').
                      > >
                      > Pollac jezeli narzekaly na cene to znaczy,ze ta cena utrudnia dostep dla kobiet
                      >
                      > biednych.

                      Dla innych gumki też wydają się drogie. Nie utrudnia tylko dla kobiet,
                      ponieważ z seksu czerpie przyjemność także mężczyzna. Chamstwem jest
                      twierdzić, że to kobieta ma się starać. Niech jako młoda dziewczyna szuka
                      sobie faceta który to rozumie. Pozatym dlaczego ja mam płacić, za czyjeś
                      przyjemności, a ktoś ma płacić za moje.

                      Seks to nie tylko przyjemnosc seks to naturalna potrzeba czlowieka.Tak
                      >
                      > nas stworzyl Bog czy natura.

                      Dotujmy także chusteczki higieniczne i papier toaletowy. Zwłaszcza, że
                      jednak seks to nie jedzenie.

                      > > antykoncepcyjne są tu istotnym elementem, gdyż to pozwoli na ograniczenie
                      > > usuwania tego 'czegoś'. Ja natomiast zwracam uwagę na to 'coś'.
                      > >
                      > W takim razie nie wiem o co Ci chodzi.Przeciez to jasne im skuteczniejsza
                      > antykoncepcja tym mniej niepozadanych ciazy i tym mniej aborcji. Jak mozesz nie
                      > widziec zwiazku?

                      Nie, ponieważ aborcja wogóle nie wchodzi w rachubę. Bo środki nie są w
                      100% pewne. Jesli zawiodą, to idąc tym tokiem rozumowania, konieczna jest
                      aborcja.

                      > > W zamian za dotacje na środki, zająłbym się programem ochrony kobiet
                      > > przed, nie wiem jak to nazwać, ale właśnie przed przemocą w rodzinie. O
                      > > srogich karach dla np. gwałcicieli nie wspominając (o karze śmierci także)
                      > .
                      > >
                      > > pozdr
                      >
                      > To tez jest potrebne ale nie zapominaj ,ze panstwo pwydaje mase pieniedzy na do
                      > my
                      > dziecka domy samotnych matek .

                      Ile dzieci jest w domach dziecka, które można 'od ręki' zaadoptować? Ile
                      formalności jest z zaadoptowaniem.

                      Czy nie lepiej uczynic antykoncepcje dostepniejsz
                      > a
                      > i nie placic pozniej przez 18 lat na utrzymanie dziecka pozostawionego na
                      > smietniku?

                      Ten człowiek zostawiony na śmietniku, może być w przyszłości kimś
                      wielkim. A jesli już ten temat, to trzeba dodać, ze jest nas coraz mniej.
                      • Gość: Ania Re: Do panow o antykoncepcji IP: *.upc.chello.be 31.05.02, 23:14
                        Gość portalu: pollak napisał(a):

                        > Gość portalu: Ania napisał(a):
                        >
                        > > > Bo inaczej trzeba by tym kobietom (żonom owych alkoholików) zrefundow
                        > ać
                        > > > także śrdoki przeciwbólowe, bo z pewnością gdy facet będzie sobie bra
                        > ł i
                        > > > napotka opór to użyje siły - potocznie 'przywali'. To jest chore, i
                        > > > środki antykoncepcyjne, moim zdaniem w tym przypadku najmniej pomagaj
                        > ą
                        > > > kobiecie (tak jak i przeciwbólowe - tylko doraźnie). Kobieta i tak bę
                        > dzie
                        > > > poniewierana, tym bardziej bez oporów, bo przecież bierze piguły.
                        > > >
                        > > I znowu blad w rozumowaniu.Srodki antykoncepcyjne pomagaja zapobiec niepoz
                        > adane
                        > > j
                        > > ciazy.
                        >
                        > To wiem.
                        >
                        >
                        > > Tym bardziej ,ze w takiej rodzinie to przewaznie utrzymanie domu spoczywa
                        > >
                        > > glownie na barkach kobiety.
                        >
                        > No i co?
                        >
                        > > A dodatkowo alkoholizm moj drogi jest dziedziczny.
                        >
                        > No i co z tego? To damy kobiecie piguły, a mąż ją dalej będzie obtłukiwał
                        > i używał sobie do woli. Niech sobie pije, ale ruszenie drugiego człowieka
                        > jest w tym najgorsze, i szczerze mówiąc guzik mnie obchodzi czy on to po
                        > kimś dziedziczy czy nie.
                        >
                        > > > No ja nie wiem. Rozmawiałem z kilkoma młodymi dziewczynami na ten tem
                        > at
                        > > > to oprócz ceny nie narzekały. Ale jak pisałem przyjemność kosztuje (i
                        > bez
                        > > > cynizmu, ale takie są przecież prawa - mogę rzec nawet 'niestety').
                        > > >
                        > > Pollac jezeli narzekaly na cene to znaczy,ze ta cena utrudnia dostep dla k
                        > obiet
                        > >
                        > > biednych.
                        >
                        > Dla innych gumki też wydają się drogie. Nie utrudnia tylko dla kobiet,
                        > ponieważ z seksu czerpie przyjemność także mężczyzna. Chamstwem jest
                        > twierdzić, że to kobieta ma się starać. Niech jako młoda dziewczyna szuka
                        > sobie faceta który to rozumie. Pozatym dlaczego ja mam płacić, za czyjeś
                        > przyjemności, a ktoś ma płacić za moje.
                        >
                        > Seks to nie tylko przyjemnosc seks to naturalna potrzeba czlowieka.Tak
                        > >
                        > > nas stworzyl Bog czy natura.
                        >
                        > Dotujmy także chusteczki higieniczne i papier toaletowy. Zwłaszcza, że
                        > jednak seks to nie jedzenie.
                        >
                        > > > antykoncepcyjne są tu istotnym elementem, gdyż to pozwoli na ogranicz
                        > enie
                        > > > usuwania tego 'czegoś'. Ja natomiast zwracam uwagę na to 'coś'.
                        > > >
                        > > W takim razie nie wiem o co Ci chodzi.Przeciez to jasne im skuteczniejsza
                        > > antykoncepcja tym mniej niepozadanych ciazy i tym mniej aborcji. Jak mozes
                        > z nie
                        > > widziec zwiazku?
                        >
                        > Nie, ponieważ aborcja wogóle nie wchodzi w rachubę. Bo środki nie są w
                        > 100% pewne. Jesli zawiodą, to idąc tym tokiem rozumowania, konieczna jest
                        > aborcja.
                        >
                        > > > W zamian za dotacje na środki, zająłbym się programem ochrony kobiet
                        > > > przed, nie wiem jak to nazwać, ale właśnie przed przemocą w rodzinie.
                        > O
                        > > > srogich karach dla np. gwałcicieli nie wspominając (o karze śmierci t
                        > akże)
                        > > .
                        > > >
                        > > > pozdr
                        > >
                        > > To tez jest potrebne ale nie zapominaj ,ze panstwo pwydaje mase pieniedzy
                        > na do
                        > > my
                        > > dziecka domy samotnych matek .
                        >
                        > Ile dzieci jest w domach dziecka, które można 'od ręki' zaadoptować? Ile
                        > formalności jest z zaadoptowaniem.
                        >
                        > Czy nie lepiej uczynic antykoncepcje dostepniejsz
                        > > a
                        > > i nie placic pozniej przez 18 lat na utrzymanie dziecka pozostawionego na
                        > > smietniku?
                        >
                        > Ten człowiek zostawiony na śmietniku, może być w przyszłości kimś
                        > wielkim. A jesli już ten temat, to trzeba dodać, ze jest nas coraz mniej.

                        Moj drogi skoro Ty nie chcesz placic na srodki antykoncepcyjne to ja nie chce
                        placic na czyjes dzieci,ktore z reguly wyrastaja na przestepcow a nie na wielkich
                        ludzi.Ty po prostu nie chcesz aborcji ale nie chcesz tez antykoncepcji.Okazalo
                        sie ,ze mam racje.Jezeli martwisz sie tym,ze jest nas coraz mniej to wystap go
                        Watykanu zeby zniosl celibat.W ten sposob siostry zakonne ,zakonnicy ,ksieza
                        przysporza duzo wiecej ludzi.Pozdrawiam i koncze bo nie ma sensu.
    • Gość: Commo Re: Do Ani IP: 202.67.66.* 30.05.02, 10:05
      Gość portalu: Ania napisał(a):

      > Moj drogi Commo !
      > Zalozyles specjalnie wczoraj watek do mnie.Chciales porozmawiac o
      > aborcji .Zadalam Ci wiec pytanie jak ta sprawa wyglada w Australii .
      > Odpowiedziales,ze w Australii aborcja jest legalna do ilus tam tygodni ale nie
      > wiesz dokladnie.
      > Nastepnie pisalam o sytuacji w Polsce pisalam o tym dwa razy :o braku oswiaty
      > seksualnej ,o trudnosci w dostepnosci do srodkow antykoncepcyjnych Ty wogole
      > nie zalapales o czym ja pisze bo stwierdziles,ze ja opisuje sytuacje w Bzelgii.
      > Nastepnie spytalam o pozycje kosciola w Australii i co odpisales "Nie wiem"
      > Wiec jezeli nie jestes w ogole zorientowany w temacie to po co podejmujesz
      > dyskusje?Nie odpowiadasz na to co ja pisze tylko piszesz to co tobie jest
      > wygodne np.idiotyczne opowiadanie
      > Tobie wogole nie chodzi o dyskusje tylko o przedstawienie Twoich jedynie
      > slusznych racji.Mimo,ze Cie lubie nie mam czasu pisac do kogos kto w ogole tego
      >
      > nie czyta.I nie mam czasu dyskutowac z kims kto jest w ogole nieprzygotowany do
      >
      > dyskusji.
      > Pozwole sobie jeszcze zacytowac jedna z Twoich cennych mysli"Ale z drugiej
      > strony trzeba byc odpowiedzialnym i nie spac z pierwsza lepsza (bo akurat trafi
      >
      > sie jakas dziwna i zamiast zamordowac to dziecko bedzie chciala urodzic"
      > Twoja matka widocznie zaliczala sie do tych dziwnych kobiet tak sie sklada,ze
      > urodzilam czworo dzieci.
      > Pomysl troche zanim cos napiszesz .

      Aniu,
      nie zrozumialas o czym pisalem.
      Moze na poczatek powiem o czym nie pisalem!!!!!

      Nie pisalem o KK
      Nie pisalem o dostepnosci srodkow antykoncepcyjnych
      Nie pisalem o sytuacji materialnej w Polsce
      Nie pisalem o zadnym kraju (Ani Polski, ani Belgii, ani Mozambiku)
      Nie pisalem o edukacji seks
      Jesli chodzie o KK w Australii , to Ci napisalem prawde, ze nie za bardzo sie
      orientuje, ale jak widzisz powyzej ja nie chcialem pisac o KK, tylko o aborcji.
      Ty Aniu przeciez i tak juz wszystko wiesz o KK, wiec nie ma chyba o czym pisac.

      Opowiadanie nie jest durne, a jest swietne. Wydaje mi sie, ze czlowiek moze sie
      po takim opowiadaniu zaczac zastanawiac. Ty niestety stwierdzilas, ze jest durne
      i nie ma rozmowy.Zreszta poczytaj Philipa K. Dicka, jest swietny.

      Aniu watek byl o aborcji !!!!! I jakie prawo mamy my, by decydowac o zyciu
      innych. Jeszcze raz nie byl to watek o Kosciele (choc pewnie bys bardzo chciala,
      by tak bylo)

      Pozdrawiam
      • Gość: Ania Re: Do Ani IP: *.upc.chello.be 30.05.02, 16:48
        Gość portalu: Commo napisał(a):

        > Gość portalu: Ania napisał(a):
        >
        > > Moj drogi Commo !
        > > Zalozyles specjalnie wczoraj watek do mnie.Chciales porozmawiac o
        > > aborcji .Zadalam Ci wiec pytanie jak ta sprawa wyglada w Australii .
        > > Odpowiedziales,ze w Australii aborcja jest legalna do ilus tam tygodni ale
        > nie
        > > wiesz dokladnie.
        > > Nastepnie pisalam o sytuacji w Polsce pisalam o tym dwa razy :o braku oswi
        > aty
        > > seksualnej ,o trudnosci w dostepnosci do srodkow antykoncepcyjnych Ty wogo
        > le
        > > nie zalapales o czym ja pisze bo stwierdziles,ze ja opisuje sytuacje w Bze
        > lgii.
        > > Nastepnie spytalam o pozycje kosciola w Australii i co odpisales "Nie wiem
        > "
        > > Wiec jezeli nie jestes w ogole zorientowany w temacie to po co podejmujesz
        >
        > > dyskusje?Nie odpowiadasz na to co ja pisze tylko piszesz to co tobie jest
        > > wygodne np.idiotyczne opowiadanie
        > > Tobie wogole nie chodzi o dyskusje tylko o przedstawienie Twoich jedynie
        > > slusznych racji.Mimo,ze Cie lubie nie mam czasu pisac do kogos kto w ogole
        > tego
        > >
        > > nie czyta.I nie mam czasu dyskutowac z kims kto jest w ogole nieprzygotowa
        > ny do
        > >
        > > dyskusji.
        > > Pozwole sobie jeszcze zacytowac jedna z Twoich cennych mysli"Ale z drugiej
        >
        > > strony trzeba byc odpowiedzialnym i nie spac z pierwsza lepsza (bo akurat
        > trafi
        > >
        > > sie jakas dziwna i zamiast zamordowac to dziecko bedzie chciala urodzic"
        > > Twoja matka widocznie zaliczala sie do tych dziwnych kobiet tak sie sklada
        > ,ze
        > > urodzilam czworo dzieci.
        > > Pomysl troche zanim cos napiszesz .
        >
        > Aniu,
        > nie zrozumialas o czym pisalem.
        > Moze na poczatek powiem o czym nie pisalem!!!!!
        >
        > Nie pisalem o KK
        > Nie pisalem o dostepnosci srodkow antykoncepcyjnych
        > Nie pisalem o sytuacji materialnej w Polsce
        > Nie pisalem o zadnym kraju (Ani Polski, ani Belgii, ani Mozambiku)
        > Nie pisalem o edukacji seks
        > Jesli chodzie o KK w Australii , to Ci napisalem prawde, ze nie za bardzo sie
        > orientuje, ale jak widzisz powyzej ja nie chcialem pisac o KK, tylko o aborcji.
        > Ty Aniu przeciez i tak juz wszystko wiesz o KK, wiec nie ma chyba o czym pisac.
        >
        > Opowiadanie nie jest durne, a jest swietne. Wydaje mi sie, ze czlowiek moze sie
        >
        > po takim opowiadaniu zaczac zastanawiac. Ty niestety stwierdzilas, ze jest durn
        > e
        > i nie ma rozmowy.Zreszta poczytaj Philipa K. Dicka, jest swietny.
        >
        > Aniu watek byl o aborcji !!!!! I jakie prawo mamy my, by decydowac o zyciu
        > innych. Jeszcze raz nie byl to watek o Kosciele (choc pewnie bys bardzo chciala
        > ,
        > by tak bylo)
        >
        > Pozdrawiam

        Zgodze sie,ze watek byl o aborcji.Z tym,ze KK walczy z edukacja seksualna i
        antykoncepcja,przez brak oswiaty seksualnej i utrudnionego dostepu do srodkow
        antykoncepcyjnych nie mozna zwalczyc aborcji.Jezeli kobiety i mezczyzni beda
        uswiadomieni,jezeli dostep do srodkow bedzie ulatwiony to latwiej bedzie
        wyeliminowac zlo jakim jest niewatpliwie aborcja.Mimo,ze jest zla czeasami
        tyrzeba ja stosowac gdy zagrozone jest zycie kobiety lub badanie stwierdzilo
        nieodwracalne uszkodzenie plodu.
        Pozdrawiam
    • Gość: Kagan Re: Do ANI! IP: *.its.monash.edu.au / *.arts.monash.edu.au 30.05.02, 10:08
      Aborcja w Australii jest legalna wlasciwie bez ograniczen, tyle ze im
      wczesniej, tym latwiej... Z powodow medycznych jest ona mozliwa
      nawet b. pozno...
      A kosciol sie coraz mniej liczy w Australii.
      Australia to kolejny kraj POST-chrzescijanski...
      Kagan z pozdr. :)
      • Gość: Commo Re: Do ANI! IP: 202.67.66.* 30.05.02, 10:18
        Gość portalu: Kagan napisał(a):

        > Aborcja w Australii jest legalna wlasciwie bez ograniczen, tyle ze im
        > wczesniej, tym latwiej... Z powodow medycznych jest ona mozliwa
        > nawet b. pozno...
        > A kosciol sie coraz mniej liczy w Australii.
        > Australia to kolejny kraj POST-chrzescijanski...
        > Kagan z pozdr. :)

        Tu akurat Kagan znowu ma racje, a raczej takie sa fakty. Ale tak jest w
        Australii.

        Pozdrawiam
        • Gość: Re Re: POTWIERDZAM! IP: *.nsw.bigpond.net.au 30.05.02, 18:09

          Tak jest w Australii.
          Czlowieka nie powinno sie do niczego zmuszac,
          wybor nalezy do niego.

          Wyrzuty SUMIENIA, to dobry znak, byloby gorzej, gdyby ich nie bylo.

          • Gość: Ania Re: POTWIERDZAM! IP: *.upc.chello.be 31.05.02, 13:51
            Gość portalu: Re napisał(a):

            >
            > Tak jest w Australii.
            > Czlowieka nie powinno sie do niczego zmuszac,
            > wybor nalezy do niego.
            >
            > Wyrzuty SUMIENIA, to dobry znak, byloby gorzej, gdyby ich nie bylo.
            >
            >
            A do czego zmuszaja w Ausyralii?
            • Gość: Ania Re: Nie lubie sie powtarzac. IP: *.upc.chello.be 02.07.02, 17:31
              • Gość: Ania Re:Do Commo IP: *.upc.chello.be 03.07.02, 16:50
                Przeczytaj raz jeszcze co napisalam w poscie"Do panow o antykoncepcji"Taka jest
                aktualna sytuacja w Polsce
                .Nie mylic z Australia i Belgia.
                • Gość: Commo Re:Do Commo IP: 203.212.129.* 03.07.02, 16:59
                  Gość portalu: Ania napisał(a):

                  > Przeczytaj raz jeszcze co napisalam w poscie"Do panow o antykoncepcji"Taka jest
                  >
                  > aktualna sytuacja w Polsce
                  > .Nie mylic z Australia i Belgia.

                  To jesli jest tak wspaniale w Belgii i Australii to dlaczego aborcja jest
                  legalna?
                  • Gość: Ania Re:Do Commo IP: *.upc.chello.be 03.07.02, 17:00
                    Gość portalu: Commo napisał(a):

                    > Gość portalu: Ania napisał(a):
                    >
                    > > Przeczytaj raz jeszcze co napisalam w poscie"Do panow o antykoncepcji"Taka
                    > jest
                    > >
                    > > aktualna sytuacja w Polsce
                    > > .Nie mylic z Australia i Belgia.
                    >
                    > To jesli jest tak wspaniale w Belgii i Australii to dlaczego aborcja jest
                    > legalna?


                    O to musialbys spytac ustawodawcow.Czy przeczytales to co napisalam w tym watku o
                    antykoncezpcji w Polsce?
                    • Gość: Commo Re:Do Commo IP: 203.212.129.* 03.07.02, 17:16
                      Aniu przeczytalem uwaznie co napisalas i choc wyzywasz mnie od idiotow i
                      innych odpowiem Ci.
                      Zawsze pisze, ze ludzie musza byc odpowiedzialni. Nie pisze teraz o skrajnych
                      przypadkach jakie spotykaja kobiety (gwalty, zagrozenie zycia kobiety itp)
                      Czlowiek jak chce sie zabezpieczyc to sie zabezpieczy i pisanie pierdol, ze
                      sorki musze zabic to dziecko bo nie mielismy kasy na srodki po prostu do mnie
                      nie przemiawia. Mialem do Ciebie kiedys pytanie, na ktore mi nie
                      odpowiedzialas. Przypuscmy, ze wszystkie srodki antykoncepcyjne sa za darmo
                      rozdawane na ulicy, edukacja seksualna wpajana od dziecka do umyslow ludzi, to
                      czy wtedy bylabys za delegalizacja aborcji? Mysle ze znam odp na to pytanie
                      (nie nie bylabym, gdyz wtedy ludzie robiliby to po kryjomu itp, ale taka wiesz
                      sama ze taka odpowiedz jest do niczego wiec jak? )
                      • Gość: Ania Re:Do Commo IP: *.upc.chello.be 03.07.02, 17:26
                        Gość portalu: Commo napisał(a):

                        > Aniu przeczytalem uwaznie co napisalas i choc wyzywasz mnie od idiotow i
                        > innych odpowiem Ci.
                        > Zawsze pisze, ze ludzie musza byc odpowiedzialni. Nie pisze teraz o skrajnych
                        > przypadkach jakie spotykaja kobiety (gwalty, zagrozenie zycia kobiety itp)
                        > Czlowiek jak chce sie zabezpieczyc to sie zabezpieczy i pisanie pierdol, ze
                        > sorki musze zabic to dziecko bo nie mielismy kasy na srodki po prostu do mnie
                        > nie przemiawia. Mialem do Ciebie kiedys pytanie, na ktore mi nie
                        > odpowiedzialas. Przypuscmy, ze wszystkie srodki antykoncepcyjne sa za darmo
                        > rozdawane na ulicy, edukacja seksualna wpajana od dziecka do umyslow ludzi, to
                        > czy wtedy bylabys za delegalizacja aborcji? Mysle ze znam odp na to pytanie
                        > (nie nie bylabym, gdyz wtedy ludzie robiliby to po kryjomu itp, ale taka wiesz
                        > sama ze taka odpowiedz jest do niczego wiec jak? )



                        Powiem Ci ze tak.Z tym,ze dalej pozostastawilabym te skrajne przypadki jak wady
                        genetyczne zagrozenie zdrowia itd...Z tym,ze nazwalam Cie idiota za to co
                        napisales,ze wszyscy sa juz uswiadomieni antykoncepcja jest latwa i td...Nie wiem
                        czy zadales sobie trud przeczytania tego raportu jaki skopiowal Oszolom.ND nazwal
                        deputowanych PE"zdeprawowanymi" tylko dlatego,ze domagaja sie wprowadzenia w
                        Polsce edukacjii seksualnej.Na ulatwienie antykoncepcji tez sie oburzyli.Nie
                        porownuj wielkiego miasta do malej polskiej wsi ,do ktorej raz dziennie dochodzi
                        autonus i mozna odbierac tylko jeden program telewizji,gdzie seks to cos bardzo
                        wstydliwego.W malym miasteczku gdzie wszyscy sie znaja to wstyd poprosic w aptece
                        o prezerwatywy.Taka jest smutna rzeczywistosc.
                        Pozdrawiam i nie gniewaj sie za idiote ale wyprowadziles mnie z rownowagi.W
                        tamtym watku opisalam Ci przypadek lomzynski.Chybaa nie przeczytales bo zalozyles
                        nastepny watek.Przeczytaj i przemysl.
                        • Gość: Commo Re:Do Commo IP: 203.212.128.* 03.07.02, 17:41
                          Pomysle nad tym, sorki za ten nowy watek :))))), nie wiedzialem o tym w Lomzy.
                          Teraz lece spac.
                          Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka