Gość: Ania
IP: *.upc.chello.be
29.05.02, 17:01
Moj drogi Commo !
Zalozyles specjalnie wczoraj watek do mnie.Chciales porozmawiac o
aborcji .Zadalam Ci wiec pytanie jak ta sprawa wyglada w Australii .
Odpowiedziales,ze w Australii aborcja jest legalna do ilus tam tygodni ale nie
wiesz dokladnie.
Nastepnie pisalam o sytuacji w Polsce pisalam o tym dwa razy :o braku oswiaty
seksualnej ,o trudnosci w dostepnosci do srodkow antykoncepcyjnych Ty wogole
nie zalapales o czym ja pisze bo stwierdziles,ze ja opisuje sytuacje w Bzelgii.
Nastepnie spytalam o pozycje kosciola w Australii i co odpisales "Nie wiem"
Wiec jezeli nie jestes w ogole zorientowany w temacie to po co podejmujesz
dyskusje?Nie odpowiadasz na to co ja pisze tylko piszesz to co tobie jest
wygodne np.idiotyczne opowiadanie
Tobie wogole nie chodzi o dyskusje tylko o przedstawienie Twoich jedynie
slusznych racji.Mimo,ze Cie lubie nie mam czasu pisac do kogos kto w ogole tego
nie czyta.I nie mam czasu dyskutowac z kims kto jest w ogole nieprzygotowany do
dyskusji.
Pozwole sobie jeszcze zacytowac jedna z Twoich cennych mysli"Ale z drugiej
strony trzeba byc odpowiedzialnym i nie spac z pierwsza lepsza (bo akurat trafi
sie jakas dziwna i zamiast zamordowac to dziecko bedzie chciala urodzic"
Twoja matka widocznie zaliczala sie do tych dziwnych kobiet tak sie sklada,ze
urodzilam czworo dzieci.
Pomysl troche zanim cos napiszesz .