trzecie.dno
03.02.05, 18:59
wiadomosci.wp.pl/kat,9811%20,wid,6611362,prasaWiadomosc.html
Warto dodać, że sam Gauden nie ustalił z samym sobą własnej wersji. Ponoć
jednak chodziło o nielojalność tłumacząc się we wczorajszych wieczornych
programach informacyjnych, choć wcześniej forsował polityczną wersję. Czyżby
apolityczny naczelny uległ działaniu anomimowego polityka dzwoniącego do niego
w obronie Wildsteina. Jeżeli ten telefon nie miał żadnego wpływu na decyzję
to po co o tym naczelny wspomniał w Prześwietlikom? Sam Najsztub mógłby
wytlumaczyć tę swoją polityczną wersje zdarzeń?
Apolityczną działalność GW dostrzega jedak REM. I nie są potrzebne do tego
polityczne armaty. Być może apolityczne argumenty nie docierają do
apolitycznego Najsztuba, który jest wrażliwy i potrafi jednak odczuwać
polityczne odziaływania.