jaslon
05.02.05, 14:49
W GW ukazała się kolejna agitka z listą Wildstaina w tle. W pierwszej części
artykułu jest może i trochę prawdy, ale podanej w sposób tendencyjny,
dyskusyjny. To może nie problem, ale dalej Czech niby pluje na SLD, ale nie
dość, że przez zęby i tak trochę w bok, to jeszcze pod wiatr. Pluje na SLD
ale sobie prosto w twarz. Dalej to już czysta demagogia, wróżenie jak to ta
prawica sobie nie poradzi ze zdobytą władzą i agitka na rzecz UW.
Ale zniknęły z tych rozważań takie kwestie jak:
- elita UW nie uciekła do Brukseli. Elita UW porzuciła UW i swój elektorat,
uznała go za niegodny ich dalszych wysiłków wobec wyborczych porażek, a
dopiero później, jakby przypadkiem, przeniosła się do Brukseli. Pamiętajmy o
tej kolejności.
- artykuł z listą Wildstajna w tle opisuje trochę SLD, trochę obecną prawice,
pisze o ich dziejach i poglądach. A gdzie była UW? Co UW zrobiła przez te 15
lat, aby przywrócić prawdę o Polsce i PRL-u? Aby przywrócić ład moralny? Aby
nie mogły pojawić się potwory?
Myślę, że mam prawo o to pytać. Dotąd zawsze głosowałem na UW. Jak widzę
błądziłem. Ale Czech Polaka nie przekonał. I po takich wystąpieniach nie
wróżę UW powrotu do Sejmu!
JA Slon