Dodaj do ulubionych

Kieres ma pełne poparcie kolegium IPN

07.02.05, 12:26
Czerwony oszust Zdrojewski klamie. Tylko czemu tak prymitywnie i nieudolnie?
A moze komuchy zdurnialy juz do reszty?
Obserwuj wątek
    • m635 Czemu? Bronią swoich SLD-owskich kapusiów. 07.02.05, 12:33
      Wielu z tych obrońców ubeków mogłoby śmiało zamiast nazwisk podpisywać się
      pseudonimami z dawnych czasów.
      Jak wtedy wyglądałaby lista "krakowskich intelektualistów"?
    • kataryna.kataryna Re: Kieres ma pełne poparcie kolegium IPN 07.02.05, 12:41
      Przykro było słuchać dzisiejszego wywiadu w Radiozet jak uczciwy i przyzwoity
      człowiek tłumaczył się za nieswoje winy.

      "Od soboty żyję w jakiejś sytuacji, która dotyka mnie tak, jakbym był
      linczowany"

      "Jeszcze raz chcę państwu powiedzieć, to jest ponad ludzką wytrzymałość, nawet
      tak twardego człowieka, jak ja, który w pewnym momencie zaczął się zastanawiać,
      czy nie będzie odpowiedzialny za jakieś dramatyczne sytuacje."

      "Rozpętuje się atmosferę najwyższego zagrożenia, w której ja jestem
      osamotniony, bo – to mogę powiedzieć szczerze - byłem rzeczywiście przez te 48
      godzin osamotniony"


      www.radiozet.pl/rozmowy_gosc.html?wid=6636886


      Nie da się patrzeć na tę nagonkę na Kieresa, który nie zrobił nic złego, a
      nagonka na IPN trwa od miesięcy. Bardzo przykre co spotyka takiego człowieka
      jak Kieres tylko za to, że niektórzy się boją swoich teczek. Dziwię się, że
      Kieres to wytrzymuje i dziwię się, że w imię wyższych racji, czyli walki z
      lustracją, można tak zaszczuć człowieka, który jest wzorem urzędnika a przede
      wszystkim przyzwoitym człowiekiem, który jest zbyt przyzwoity nawet na to, żeby
      się im wszystkim odszczeknąć.


      Do wszystkich popierających Kieresa, wysyłajmy mu kartki z poparciem (jak
      kiedyś Szumielewicz), niech czuje, że jednak jest ktoś kto jest po jego
      stronie.


      Prezes IPN
      Leon Kieres
      ul. Towarowa 28,
      00-839 Warszawa
      fax 581 85 24
      • sabrinara Re: Kieres ma pełne poparcie kolegium IPN 07.02.05, 12:55
        dobry, pozytywny pomysl i bardzo obywatelski, ale pojde dalej: trzeba caly czas
        pietnowac Dawnych i Dzisiejszych Esbekow (to bylo i jest rodzinne) i dawac im
        do zrozumienia, albo "do wiwatu"; krzywdy trzeba odpokutowac, nie tylko wyznac,
        jak chce tego Zycinski, a poza tym czas na NOWE i LUDZKIE w Kraju nad Wisla
      • wj_2000 Re: Kieres ma pełne poparcie kolegium IPN 07.02.05, 13:09
        A czy TY kataryno wysłałaś w swoim czasie list poparcia dla zaszczutego
        Oleksego?

        IPN jest instytucją z gruntu niepotrzebną, elementem walki politycznej MIERNOT
        zawodowych i intelektualnych pragnących zlinczować wszystkich ludzi, którzy
        mieli w PRL rozmaite osiągniecia i byli - siłą rzeczy - w kręgu zainteresowań
        SB. Teraz są na ubeckiej liście upublicznionej przez Wildsteina i można do nich
        strzelać.
        To nic, że człowiek, mający elementarne pojęcie o logice wie, że obecność na
        liście grupującej (w perspektywie) 1,5mln przestępców i ofiar, nie jest dowodem
        czegokolwiek.
        Przeciętny członek polskiego MOTŁOCHU (co to krzyczał za Gomułki - inteligenci
        do piór) i tak WIE SWOJE. I nie dlatego, że GW zatytułowała artykuł Ubecka
        Lista.
        Motłoch nie czyta GW, przynajmniej większa jego część. Motłoch, napędzany
        niskimi pobudkami zawiści, widzi to w liście Wildsteina, co chce widzieć.
        Ja MOTŁOCHOWI się nie dziwię. Nawet nie dziwię się (choć nimi pogardzam)
        politykom, podburzającym MOTŁOCH.
        Dziwię się niezależnym (?) dziennikarzom, niektórym profesorom, pisarzom, co
        też MOTŁOCHOWI schlebiają.
        Chyba że są tak DURNI iż sami uwierzyli, że nasze kłopoty egzystencjalne, niska
        jakość urzędów, korupcja, bieda, bezrobocie, podłość wielu przedsiębiorców,
        bezwzględnie egzekwujących swą przewagę nad pracownikami, to skutek braku
        dekomunizacji. Ze to nie jest wynik sumy polskich charakterów, stanu
        wykształcenia i stanu majątkowego. Wręcz rezultat puli genetycznej w jaką
        jesteśmy wyposażeni.
        Czyż kiedyś było w Polsce lepiej? W takiej Warszawie (śmierdzącym zadupiu w
        XVIII wieku, z pałacami z powybijanymi oknami, cuchnącymi kałem i moczem
        oddawanym wprost na posadzki, błotnistymi ulicami etc. etc)rozsądne zmiany
        zapoczątkował dopiero car Aleksander - król Polski. To on założył Uniwersytet,
        nadał Konstytucję, zbudował Teatr Wielki, rozmaite pałace (pl Bankowy) etc. etc.
        Warto poczytać dzienniki Prusa, co działo się w Warszawie w latach 1870 - 1910.
        Jedyna siłą napędową byli Rosjanie, Niemcy Zydzi. Przy czynnym oporze
        kołtuństwa polsko-katolickiego.
        Przedwojenna Warszawa rozwijała się głównie za sprawą żydowskich kupców,
        bankierów i inteligencji.
        Żydów, Niemców wymiotła 2 wojna, niedobitki Żydów wygnaliśmy sami w kilku
        falach 56, 68. To kto teraz ma nas organizować?
        Syf jest nie do uniknięcia. Zwłaszcza, gdy "geniusze" polityczni w rodzaju
        kaczorów, rokitów, giertychów wyprą ludzi w rodzaju Belki, Rosatiego, Hausnera
        i im podobnych.
        A Kieres, on nic z tego nie rozumie. Jego interesem jest, by IPN ukazywać jako
        instytucję potrzebną, zasługującą na kupę forsy. A kysz.
        • m635 Re: Kieres ma pełne poparcie kolegium IPN 07.02.05, 13:16
          wj_2000 napisał:

          > niedobitki Żydów wygnaliśmy sami w kilku
          > falach 56, 68. To kto teraz ma nas organizować?

          Jak to kto? Wildstein! Przecież nie zarzucisz mu, że to aryjczyk o narodowo-
          katolickiej orientacji :-)))
          A Żydów nie wygnaliście "sami". Pomagali wam w tym radzieccy towarzysze. Sami
          to nawet problemu skupu butelek nie mogliście załatwić (o sznurku do
          snopowiązałek nie wspomnę).

          A sio, bolszewiku.
        • y.y Re: Kieres ma pełne poparcie kolegium IPN 07.02.05, 14:42
          A czy TY kataryno wysłałaś w swoim czasie list poparcia dla zaszczutego
          Oleksego?

          >>>Który ma za sobą przegrany proces lustracyjny, nie mówiąc o
          aparatczykowskiej przeszłości w PZPR. Jakie listy? W obronie kogo? To chyba
          jakieś żarty.

          IPN jest instytucją z gruntu niepotrzebną, elementem walki politycznej MIERNOT
          zawodowych i intelektualnych pragnących zlinczować wszystkich ludzi, którzy
          mieli w PRL rozmaite osiągniecia i byli - siłą rzeczy - w kręgu zainteresowań
          SB. Teraz są na ubeckiej liście upublicznionej przez Wildsteina i można do nich
          strzelać.

          >>>IPN jest instytucją bardzo potrzebną, wbrew temu co opowiadasz, najwyraźniej
          nie rozumiejąc po co został powołany. Choćby po to aby reagować na brednie o
          polskich obozach zagłady, jak to zrobił w związku z ostatnią rocznicą
          wyzwolenia obozu w Oświęcimiu. Ma też wiele innych funkcji wiążących się z
          bezpieczeństwem Państwa, a teczki agentów, współpracowników i pokrzywdzonych
          oraz lustracja to tylko część zadań IPN. Co oczywiście bardzo się nie podoba
          czerwonym towarzyszom, ale o tym już sza!...

          To nic, że człowiek, mający elementarne pojęcie o logice wie, że obecność na
          liście grupującej (w perspektywie) 1,5mln przestępców i ofiar, nie jest dowodem
          czegokolwiek. Przeciętny członek polskiego MOTŁOCHU (co to krzyczał za Gomułki -
          inteligenci do piór) i tak WIE SWOJE. I nie dlatego, że GW zatytułowała artykuł
          Ubecka Lista. Motłoch nie czyta GW, przynajmniej większa jego część. Motłoch,
          napędzany niskimi pobudkami zawiści, widzi to w liście Wildsteina, co chce
          widzieć. Ja MOTŁOCHOWI się nie dziwię. Nawet nie dziwię się (choć nimi
          pogardzam) politykom, podburzającym MOTŁOCH.

          >>>Kwestia listy Wildstaina, która żadną jego listą nie jest zresztą, jest
          największą manipulacją. Nikt Wildstainowi nie udowodnił, że on cokolwiek
          opublikował, nikt nawet nie postawił mu takiego zarzutu, a on stanowczo, od
          początku temu zaprzecza. Nie wiadomo kto to zrobił, ale jakoś nie można tego
          zrozumieć i nie wiem czemu ciągle z uporem mianaka powtarzacie ten kłamliwy
          termin. Po pierwsze nie jeden Wildstain dysponuje taką listą, nie on jeden ją
          przeglądał, czytał, korzystał z jej zasobów, nie on jeden z dziennikarzy w
          Polsce miał do niej dostęp i nie on jeden wyniósł jej zawartość do użytku
          domowego, bo jak narazie nikt więcej niczego nie udowodnił. A co do motłochu,
          racja. Motłoch wie swoje, nieważne jaka jest prawda, motłoch jej nie szuka.
          Motłoch szuka zazwyczaj tej informacji, która potwierdza jego poglądy, a nie
          tej, która jest prawdziwa.

          Dziwię się niezależnym (?) dziennikarzom, niektórym profesorom, pisarzom, co
          też MOTŁOCHOWI schlebiają. Chyba że są tak DURNI iż sami uwierzyli, że nasze
          kłopoty egzystencjalne, niska jakość urzędów, korupcja, bieda, bezrobocie,
          podłość wielu przedsiębiorców, bezwzględnie egzekwujących swą przewagę nad
          pracownikami, to skutek braku dekomunizacji. Ze to nie jest wynik sumy polskich
          charakterów, stanu wykształcenia i stanu majątkowego. Wręcz rezultat puli
          genetycznej w jaką jesteśmy wyposażeni.

          >>>Zależy kogo słuchasz, różne rzeczy słyszysz. Takie uzasadnienie
          dekomunizacji jest oczywiście bzdurne, nie ma o czym rozmawiać. Ale są też i
          tacy, którzy mają całkiem poważne argumenty za dekomunizacją i w dosyć logiczny
          sposób potrafią przeprowadzić wywód, świadczący o tym, że gdyby 15 lat temu
          odcięto od koryta SB i PZPR (czego nie zrobiono) w tym kraju mogłoby być trochę
          inaczej. Oczywiście, Polacy lubią zrzucać winę za swoją złą sytuację na
          wszystkich dookoła, byle nie na siebie i rzadko kiedy szukają winy tam, gdzie
          ona rzeczywiście jest, niemniej nie jest moim zdaniem tak, że brak rozsądnych
          opinii na temat dekomunizacji. Upraszczasz zbytnio ten problem.

          Czyż kiedyś było w Polsce lepiej? W takiej Warszawie (śmierdzącym zadupiu w
          XVIII wieku, z pałacami z powybijanymi oknami, cuchnącymi kałem i moczem
          oddawanym wprost na posadzki, błotnistymi ulicami etc. etc)rozsądne zmiany
          zapoczątkował dopiero car Aleksander - król Polski. To on założył Uniwersytet,
          nadał Konstytucję, zbudował Teatr Wielki, rozmaite pałace (pl Bankowy) etc. etc.
          Warto poczytać dzienniki Prusa, co działo się w Warszawie w latach 1870 - 1910.
          Jedyna siłą napędową byli Rosjanie, Niemcy Zydzi. Przy czynnym oporze
          kołtuństwa polsko-katolickiego. Przedwojenna Warszawa rozwijała się głównie za
          sprawą żydowskich kupców, bankierów i inteligencji. Żydów, Niemców wymiotła 2
          wojna, niedobitki Żydów wygnaliśmy sami w kilku falach 56, 68. To kto teraz ma
          nas organizować?

          >>>Smutne, ale w większości prawdziwe.

          Syf jest nie do uniknięcia. Zwłaszcza, gdy "geniusze" polityczni w rodzaju
          kaczorów, rokitów, giertychów wyprą ludzi w rodzaju Belki, Rosatiego, Hausnera
          i im podobnych. A Kieres, on nic z tego nie rozumie. Jego interesem jest, by
          IPN ukazywać jako instytucję potrzebną, zasługującą na kupę forsy. A kysz.

          >>>IPN jest instytucją potrzebną, będę to powtarzać z uporem godnym lepszej
          sprawy. Geniusze polityczni typu Giertych, Kaczor czy nawet J.W.M Rokita (choć
          stawianie go w jednym rzędzie z Giertychem to jednak brak powagi) wymiotą ludzi
          pokroju Belki, Hausnera. To chyba jeszcze nie problem. Problem w tym, kim ich
          zastąpią. Nie będę ronić łez za SLDowem, nawet w tym lepszym wydaniu, czyli
          takim jak Hausner czy Belka, ponieważ bzdurna koncepcja państwa opiekuńczego
          (jakiego model przerabiamy od paru lat) i hybrydy socjalizmu z kapitalizmem
          niezbyt mi się podoba.


          • wj_2000 Do y.y 07.02.05, 17:36
            Rzadko spotykam się z rzeczową polemiką z głoszonymi przeze mnie (z reguły
            odrobinę prowokacyjnymi tezami). Przyjemnie wejść na kolejny etap dyskusji.

            A propos Oleksego to chodziło mi oczywiście o historię sprzed lat 9, kiedy to
            poważnie oskarżono go o sprzedaż tajemnic państwowych za 1/2 litra wódki. Potem
            wycofywano się z oskarżenia zwalając na błędnie przetłumaczoną notatkę.
            Co do "lustracyjnego kłamstwa", to jest to tylko potwierdzenie wad ustawy o
            lustracji. Przecież nie wykryto żadnych faktów o których by Oleksy nie mówił
            publicznie. Całą rzecz sprowadzono kazuistycznie do INTERPRETACJI pojęcia
            współpracy. A przecież były głosy od początku, by wyliczyć explicite przesłanki
            swiadczące o współpracy prowadzonej w złej wierze, ze szkodą dla konkretnych
            niewinnych osób, nie zostawiając w tej sprawie nieznośnej dowolności.
            Wymieniasz drugorzędne cele IPN, dla których mógłby on istnieć. Ale jego główny
            sens sprowadza się do opieki nad milionem teczek po czasach PRL.
            Termin "Lista Wildsteina" jest nazwą. Osoba Wildsteina nie ma tu wiekszego
            znaczenia. Jak zauważają internauci w dalszych postach, działanie IPN MUSIAŁO
            doprowadzić, wcześniej czy później do wycieku tej listy. Więc to raczej
            oczywiście obciąża Kieresa bardziej niż Wildsteina. Że może musiał w myśl
            ustawy? Może. Ale to obciąża twórców Ustawy, ten obóz polityczny do którego
            Kieres należy.
            Cieszy mnie, że odcinasz się od mojego (nieco karykaturalnego) streszczenia
            najpopularniejszej wersji uzasadnienia lustracji. Ale piszesz:

            > sposób potrafią przeprowadzić wywód, świadczący o tym, że gdyby 15 lat temu
            > odcięto od koryta SB i PZPR (czego nie zrobiono) w tym kraju mogłoby być
            > trochę

            Wczoraj oglądałem rozmowę Najsztuba z Wałęsą. Właśnie o to był pytany. Co
            więcej, zamiast pokrętnie się tłumaczyć jak Mazowiecki (co to zaprzecza, że
            mówił o kresce, bo mówił o linii(!), i nie to miał na myśli, co wszyscy mają
            teraz) Wałęsa po męsku przyznał, że to było jedyne rozsądne rozwiązanie. I
            podał taki wywód(zaskoczył mnie in +): "Gada Pan(do Najsztuba) o komunistach. A
            ja w życiu spotkałem JEDNEGO. I właśnie za to go z PZPR wyrzucili!.
            Ludzie nie dzielą się na czerwonych i nieczerwonych, a na aktywnych i biernych.
            Kto ma naturę aktywną - działa. Jak mogłem odrzucić od budowy nowej Polski tych
            najaktywniejszych? To z kim byśmy budowali".
            Więc, gdyby tych z PZPR-u odsunięto, pozbawiono normalnych praw, byłoby GORZEJ.
            To moja hipoteza, ale gdyby w 1993 pałeczki nie przejęło SLD, to pod rządami
            nieprzejednanych polityków typu Macierewicza, Olszewskiego czy Moczulskiego
            (żrących się między sobą) nie weszlibyśmy ani do NATO ani do UE. To trudno
            zweryfikować, rzecz jasna. Popatrzymy jak będzie ewoluowała sytuacja Polski pod
            rządami sławnego Nicejczyka, czy tego co Księżyc kradł. Jeszcze pół roku
            cierpliwości, a zobaczymy czarny scenariusz. (Wolałbym się mylić)
            PS Rokita i Giertych mają wspólne ogromne stężenie politykierstwa. Nie
            polityki, a politykierstwa. I niesłychanej demagogii. To są dwa lokalne szczyty
            na mapie politycznej Polski.
            No i jeszcze inny cytat:
            > ponieważ bzdurna koncepcja państwa opiekuńczego
            > (jakiego model przerabiamy od paru lat) i hybrydy socjalizmu z kapitalizmem
            > niezbyt mi się podoba.
            Tak, w Polsce niezwykłe wzięcie (u tych, którym się lepiej powodzi) ma
            koncepcja wolnej amerykanki w gospodarce. Ja mam się też nieźle, ale model
            państwa opiekuńczego bardzo mi się (by podobał), gdyby taki w Polsce był. Nie
            chcę, po prostu, doczekać (ani by moje dzieci doczekały) nowej rewolucji
            zmiatającej wszystko z powierzchni Ziemi.
            Ostatnie badania wykazują, że najszczęśliwszym społeczeństwem na świecie są
            Duńczycy. Kraj bez szczególnych bogactw, lecz o najwyższych podatkach.
            Moja lewicowość, tak jak i Twoja prawicowość, płyną jednakowo, z pobudek
            egoistycznych. Tylko ja gdzie indziej widzę zagrożenia.
            • rs_gazeta_forum Do wj_2000 07.02.05, 17:56
              Tak czytam ten drugi post i dochodzę do wniosku, że właściwie sam bym się pod
              nim mógł podpisać. Z podrowieniami

              P.S. Jeśli chodzi o prezydenta Wałęsę, to niezależnie od tego, co mógłbym mu
              zarzucić, muszę przyznać, że ma własne zdanie i nie boi się go wypowiadać.
            • y.y Re: Do wj_2000 07.02.05, 18:57
              Rzadko spotykam się z rzeczową polemiką z głoszonymi przeze mnie (z reguły
              odrobinę prowokacyjnymi tezami). Przyjemnie wejść na kolejny etap dyskusji.

              :)

              A propos Oleksego to chodziło mi oczywiście o historię sprzed lat 9, kiedy to
              poważnie oskarżono go o sprzedaż tajemnic państwowych za 1/2 litra wódki. Potem
              wycofywano się z oskarżenia zwalając na błędnie przetłumaczoną notatkę.
              Co do "lustracyjnego kłamstwa", to jest to tylko potwierdzenie wad ustawy o
              lustracji. Przecież nie wykryto żadnych faktów o których by Oleksy nie mówił
              publicznie. Całą rzecz sprowadzono kazuistycznie do INTERPRETACJI pojęcia
              współpracy. A przecież były głosy od początku, by wyliczyć explicite przesłanki
              swiadczące o współpracy prowadzonej w złej wierze, ze szkodą dla konkretnych
              niewinnych osób, nie zostawiając w tej sprawie nieznośnej dowolności.

              >>>Mam trochę inne zdanie na ten temat. Oleksy wg sądu zataił fakt działalności
              nie tyle w służbach (co rzeczywiście przyznał)ale działalność kontrwywiadowczą
              w MSW, co w moich oczach nie czyni go nikim lepszym od agentów UBecji. Nie mam
              szacunku dla tego człowieka, choć faktycznie, obiektywnie rzecz biorąc, nie
              udowodniono mu bycia Olinem.

              Wymieniasz drugorzędne cele IPN, dla których mógłby on istnieć. Ale jego główny
              sens sprowadza się do opieki nad milionem teczek po czasach PRL.

              >>>Nie mogę się zgodzić. Misją IPN jest ściaganie zbrodni przeciwko narodowi
              polskiemu, ustalanie prawdy a propos zdarzeń historycznych, dotąd nieprawdziwie
              bądź w ogóle nie przedstawianych *a także* archiwizowanie i *praca nad
              dokumentami takimi jak teczki. Wejdź na stronę IPN, zobaczysz, że kwetia teczek
              nie jest jedyną, nie jest najważniejszą. IPN prowadzi naprawdę bardzo wiele
              różnych działań i jakkolwiek można dyskutować nad sposobami dzialania, nad
              decyzjami, które Kieres podejmuje, Instytut jest moim zdaniem potrzebny i
              sprawił wiele dobrego. Zauważ, że to co powiedzmy "ludzie wiedzą" bierze się
              stąd, co media przekazują. Sprawa teczek budzi wielkie emocje, stąd wydaje się,
              że IPN jest tylko od teczek. Co nie jest prawdą.

              Termin "Lista Wildsteina" jest nazwą. Osoba Wildsteina nie ma tu wiekszego
              znaczenia. Jak zauważają internauci w dalszych postach, działanie IPN MUSIAŁO
              doprowadzić, wcześniej czy później do wycieku tej listy. Więc to raczej
              oczywiście obciąża Kieresa bardziej niż Wildsteina. Że może musiał w myśl
              ustawy? Może. Ale to obciąża twórców Ustawy, ten obóz polityczny do którego
              Kieres należy.

              >>>Ten pamflet o liście był szczerze mówiąc skierowany w eter, nie do ciebie
              personalnie:) Chodziło mi o manipulacje prasową, jakiej dopuściła się niestety
              Gazeta (przynajmniej moim zdaniem). A co do Ustawy, prawda, kiepska to ustawa.


              Wczoraj oglądałem rozmowę Najsztuba z Wałęsą. Właśnie o to był pytany. Co
              więcej, zamiast pokrętnie się tłumaczyć jak Mazowiecki (co to zaprzecza, że
              mówił o kresce, bo mówił o linii(!), i nie to miał na myśli, co wszyscy mają
              teraz) Wałęsa po męsku przyznał, że to było jedyne rozsądne rozwiązanie. I
              podał taki wywód(zaskoczył mnie in +): "Gada Pan(do Najsztuba) o komunistach. A
              ja w życiu spotkałem JEDNEGO. I właśnie za to go z PZPR wyrzucili!.
              Ludzie nie dzielą się na czerwonych i nieczerwonych, a na aktywnych i biernych.
              Kto ma naturę aktywną - działa. Jak mogłem odrzucić od budowy nowej Polski tych
              najaktywniejszych? To z kim byśmy budowali".
              Więc, gdyby tych z PZPR-u odsunięto, pozbawiono normalnych praw, byłoby GORZEJ.
              To moja hipoteza, ale gdyby w 1993 pałeczki nie przejęło SLD, to pod rządami
              nieprzejednanych polityków typu Macierewicza, Olszewskiego czy Moczulskiego
              (żrących się między sobą) nie weszlibyśmy ani do NATO ani do UE. To trudno
              zweryfikować, rzecz jasna. Popatrzymy jak będzie ewoluowała sytuacja Polski pod
              rządami sławnego Nicejczyka, czy tego co Księżyc kradł.

              >>>Ciekawe faktycznie co mówi Wałęsa, niemniej... przykład Czech zdaje się
              zadawać kłam takiemu kategoryzmowi. fakt, prawicowa menażeria Moczulskich,
              Giertychów i Macierewiczów mogłaby doprowadzić ten kraj gdzieś w okolice
              ekonomicznej Ukrainy i kulturowego dna w postaci państwa wyznaniowego i
              szczerze mówiąc ciężko dzisiaj gdybać jak to by było. Polityka nie lubi pustki.
              A Wałęsa zapomina, że po stronie solidarnościowej było wiele osób o
              przekonaniach lewicowych bądź centro-lewicowych. Bugaj, Celiński, Frasyniuk na
              przykład.

              Jeszcze pół roku cierpliwości, a zobaczymy czarny scenariusz. (Wolałbym się
              mylić)PS Rokita i Giertych mają wspólne ogromne stężenie politykierstwa. Nie
              polityki, a politykierstwa. I niesłychanej demagogii. To są dwa lokalne szczyty
              na mapie politycznej Polski.

              >>>To prawda, obaj są demagogiczni, niemniej stopień demagogii Giertycha jest
              dla mnie nieporównywalnoe większy w stosunku do Rokity. Niemniej, nie powiem
              aby Rokita był moim ulubieńcem.

              Tak, w Polsce niezwykłe wzięcie (u tych, którym się lepiej powodzi) ma
              koncepcja wolnej amerykanki w gospodarce. Ja mam się też nieźle, ale model
              państwa opiekuńczego bardzo mi się (by podobał), gdyby taki w Polsce był. Nie
              chcę, po prostu, doczekać (ani by moje dzieci doczekały) nowej rewolucji
              zmiatającej wszystko z powierzchni Ziemi.
              Ostatnie badania wykazują, że najszczęśliwszym społeczeństwem na świecie są
              Duńczycy. Kraj bez szczególnych bogactw, lecz o najwyższych podatkach.
              Moja lewicowość, tak jak i Twoja prawicowość, płyną jednakowo, z pobudek
              egoistycznych. Tylko ja gdzie indziej widzę zagrożenia.

              >>>Hehe, mnie się powodzi tak sobie, ani świetnie ani źle, przeciętnie. Mam co
              włożyć do garnka i za co nalać benzyny, ale bez wodotrysków. Ale, nie, nie, mi
              nie chodzi o wolną amerykankę, dlaczego? Oj manipulujesz Panie kolego:)
              Liberalizm gospodarczy to nie znaczy róbta co chceta, tylko róbta prywatnie to,
              co możeta prawnie. Moglibyśmy długo na ten temat dyskutować chyba, bo to temat
              na osobną dyskusję. Niemniej, nie od roku i nie od dwóch wszelkie poważne
              badania, wyniki ekonomiczne wskazują, że kraje stosujące model opiekuńczy
              wcześniej czy później strzelają sobie kulką w nogę.Tak było ze Szwecją, która
              jest w kryzysie od paru lat, bo zachłysnęła się właśnie na absurdalnych
              przywilejach socjalnych, tak jest w Niemczech, które tną nadmuchany balon
              zasiłków, tak będzie moim zdaniem w Danii, która idzie dokładnie tą samą drogą
              vco Szwedzi, tyle że ma opóźnienie kilku-nastu lat. Kraje o najmocniejszej
              gospodarce to kraje liberalne gospodarczo. Nie od dzisiaj wiadomo, że państwo
              opiekuńcze (żeby było jasne, przez ten termin rozumiem nie w ogóle jakąkolwiek
              pomoc państwa, ale pomoc wyolbrzymioną, taką która nie stymuluje działań
              gospodarczych) hamuje rozwój, bo tak naprawde jego model sprzyja rozdawaniu
              pieniędzy, a nie napędzaniu wzrostu gospodarczego. A co do szczęśliwości.
              Podatek progresywny jest podatkiem niesprawiedliwym i może duńczykom się
              podoba, niemniej mi nieszczególnie bo nie widzę żadnego powodu, dla którego
              miałbym płacić większy podatek lub mniejszy podatek od jakichś innych ludzi.
              Nie wiem jaka jest filozofia mająca usprawiedliwiać progresję podatków, nie
              czytałem jej dotąd i chyba muszę, bo tego nie rozumiem. Dlaczego ktoś kto
              zarabia 5 tysięcy ma oddać więcej niż ten co zarabia 2,5? Nie wiem, nie
              rozumiem, nie znajduję na to żadnych argumentów za, za to wiele przeciw.

              PS. Nie powiedziałbym, że jestem prawicowy. Brzydzi mnie narodowa brunatna
              chołota z ojcem i synem Frankensztainami, podobnie jak nie pałam ani
              uwielbieniem ani zaufaniem do braci kaczorków, choć przynajmniej moge czasami
              posłuchać co mówi ten grubszy, bo w końcu jest prezydentem mojego miasta, stąd
              przynajmniej warto wiedziec co znowu wymyślił:)
              Powiedziałbym, że mam raczej wypośrodkowane poglądy.
              Pozdrawiam
              y.y
              • wj_2000 Re: Do wj_2000 07.02.05, 20:01
                Jako swoiste pendant do ocen moralnych członków PZPR (dodam, że nie byłem
                członkiem PZPR, ba, byłem w latach 50-tych jedyny w klasie w liceum, co nie
                należał do ZMP) pozwolę sobie zacytować fragment z dzisiejszej Rzeczpospolitej
                artykułu Zbyszka Romaszewskiego, mojego kolegi ze studiów.
                Po studiach bylismy w różnych, acz zaprzyjaźnionych instytucjach. Nasi PZPR-
                owcy, nieliczni, służyli do podpisywania wniosków o wyjazdy zagraniczne (była
                taka rubryka: opinia POP ). Niechby który spróbował nie podpisać!
                Jakie racje pragmatyczne, czy moralne miałyby stać za "dekomunizacją" osobową?
                Ująłem tę "dekomunizację" w cudzysłów, bo tak jak Wałęsa, nie uważam członków
                PZPR za komunistów ("znałem w życiu jednego, ale go usunęli z PZPR" - Wałęsa
                wczoraj w Polsat2)
                A oto cytat z Romaszewskiego:

                "Funkcjonariusz Anklewicz planuje usunięcie mnie z pracy, niedopuszczenie do
                zrobienia przeze mnie doktoratu itd. i naciska w tej sprawie jak może i kogo
                może, a koledzy z Instytutu wykręcają się z tego, jak kto potrafi. Łącznie z
                panią prof. Leibler moim promotorem (nie miała ze mną lekkiego życia), kolegami
                z Zakładu Fizyki Mikrofal, Radą Zakładową, ba, Podstawową Organizacją Partyjną
                (sekretarz płacił składkę na pomoc dla robotników Radomia), kadrami czy
                dyrekcją. W ten sposób zrobiłem doktorat, a kiedy siedziałem w więzieniu,
                ciągle jeszcze byłem pracownikiem Instytutu, bo zablokowano zwolnienie mnie,
                ponieważ byłem na urlopie bezpłatnym.
            • seawolfie Oleksy ... zaszczuty? 08.02.05, 00:24
              Moim zdaniem, powinien sie cieszyc, ze nikt mu nie plunął w gębę. No, ale może
              cos przeoczyłem, bo nie było mnie w kraju. No, to niech mi ktos wyjaśni- kto to
              był Olin? A przy okazji, kto to był Minim, Kat? Bo chyba wiem, ale, może sie
              mylę?

              Biesiadował Oleksy z Ałganowem, czy nie biesiadował? Był Ałganow agentem, czy
              nie był? Był Oleksy przeszkolonym wywiadowcą LWP? Miał pracowac dla KGB, czy
              GRU? No, to chyba kiepsko go wyszkolili, skoro sie nie zorientował, ze
              biesiaduje z agentem.

              No, ale chętnie wyslę mu kartke z wyrazami poparcia- na adres wiezienny!
      • roma25 Re: Kieres ma pełne poparcie kolegium IPN 07.02.05, 14:47
        Uczciwy i przyzwoity człowiek? Chyba chciałas powiedzieć czołowy niedołęga III
        RP, który tak sie nadaje do kierowania instytucją, jak powojenny kursant do
        kierowania uczelnią. To on jest odpowiedzialny za cały ten zamęt i człek o
        odrobinie honoru palnąłby sobie w łeb lub podał sie do dymisji głośno krzycząc
        do wszystkich poszkodowanych przez jego nieudolność - przepraszam.
        Apolityczny urzędnik?! - a z czyjego nadania został szefem tego
        pseudoinstytutu, jak nie z poręki AWS. To co polityczne dziewice były? Jak się
        czuje zaszczuty, to niech mięczak jeden idzie w jasną cholerę, parzyć herbatę
        jakimś paniom adiunkt, bo do tego tylko ta gęba inkwizytorska się nadaje. Do
        IPN potrzeba ludzi z jajami, a nie profesorskich wymoczków.
        Precz z Kieresem !!!
      • janmucha Poparcie dla prof. Kieresa 07.02.05, 16:01
        Katarynakataryna ma znakomity pomysl. Mysle, ze rzeczywiscie warto wspomoc
        psychicznie Kieresa. Niech wie, ze ma ludzi, ktorzy sa po jego stronie.
        Wysylajcie wyrazy poparcia na e-mailowy adres IPN.
        sekretariat.ipn@ipn.gov.pl
      • pyzol1 Re: Kieres ma pełne poparcie kolegium IPN 07.02.05, 16:07
        > Do wszystkich popierających Kieresa, wysyłajmy mu kartki z poparciem (jak
        > kiedyś Szumielewicz), niech czuje, że jednak jest ktoś kto jest po jego
        > stronie.
        >
        >
        > Prezes IPN
        > Leon Kieres
        > ul. Towarowa 28,
        > 00-839 Warszawa
        > fax 581 85 24
        >

        email do Izby:

        sekretariat.ipn@ipn.gov.pl
      • indris Kieres - lista do sieci albo dymisja 07.02.05, 16:27
        Nie mam powodów do wątpienia w uczciwość p. Kieresa. Ale sama uczciwość to za
        mało. Wiadoma lista była ogólnie dostępna a teraz została upubliczniona.
        Upublicznienie spowodowało powstanie nieokreślonej ilości kopii, które są
        nieweryfikowalne dla większości.
        Za to, że lista w czytelni była dostępna dla każdego odpowiedzialny jest p.
        Kieres. Jest więc odpowiedzialny za sytuację powstałą po działaniu Wildsteina.
        Jeżeli było to w porzą, to obowiązkiem moralnym p. Kieresa jest udostępnienie
        skopiowanej przez Wildsteina listy w sieci, żeby powstrzymać mnożenie się
        dzikich kopii. Jeżeli zaś nie było w porządku, to oczywiście powinien podać się
        do dymisji.
        Osobiście uważam, że dostępność listy była w porządku. Ale nie jest w porządku
        opór przeciw udostępnieniu listy na stronach IPN. Jeżeli p. Kieres dalej będzie
        trwał w tym uporze, to będzie to znaczyło, że sytuacja go przerosła. A wtedy
        powinien odejść.
        Dlatego nie wyślę żadnych wyrazów poparcia dla p. Kieresa, dopóki trwa on w
        swoim oślim uporze.
      • pismak_lustracyjny Re: Kieres ma pełne poparcie kolegium IPN 07.02.05, 16:55
        Fax do Pana Kieresa (wyślij ode mniem Kasiu)
        Panie Prezesie!

        Gratuluję pomysłu na wydojenie budżetu. Teraz to Pan prezes nazatrudnia. Kasa
        popłynie aż miło, deć tylu pokrzywdzonych będzie chciało sie oczyszczać. I jak
        to przerobić? Więcej Paczkowskich. I więcej szmalu.

        Gratuluję!
      • jack20 Re: Kieres ma pełne poparcie kolegium IPN 07.02.05, 18:36
        Kieres moze byc SUPER uczciwy i przyzwoity, co nie zmienia faktu, ze jako
        organizator to niedolega i zaden profesjonalista.
        Jesli faktycznie o palpitacje serce doprowadzaja go artykuly z komunistycznego
        kata, to rzeczywiscie chlop powinien jak najszybciej isc na emeryture, bo tu
        potrzebny jest rzeczowy menadzer, facet z jajami a nie bezradny intelektualista
        czy historyk.
        Od 6 lat IPN pelni TYLKO funkcje stroza akt sb. Sam ani ich nie systemowal, nie
        skanowal, nie przedstawil ZADNEGO programu : Co dalej z tymi smieciami?
        Po 6 latach "pracy"(?) akta winny byc przygotowane do ich calkowitego, pelnego
        z klasyfikacja przedstawienia na stronach internetowych IPN.
        Czy jak za czasow starozytnych Kieres zatrudni pisarczykow z gesimi piorami
        zdolnych do odpisania kilkuset tysiecom obywateli? W jakim czasie?.
        Akta powinne byc JAWNE i bez zadnych ekstra pozwolen mozliwe do siegniecia po
        nie przez kazdego i w kazdej chwili.
        I to powinno byc zadaniem IPN: te akta przygotowac do stanu umozliwiajacego
        natychmiaszowe z nich skorzystanie. Takie sa wymogi naszego czasu.
        Innych uprawnien IPN nie mial.
    • brynk NIECH ZYJE PAN LEON KIERES ! 07.02.05, 12:53
      • bodo53 Re: NIECH ZYJE PAN LEON KIERES ! 07.02.05, 13:15
        Przeciwnicy jakiejkolwiek lustracji, a prowadzonej przez Pana prof. Leona
        Kieresa zgodnie z ustawą o IPN, winni zapamiętać że bezmyślnie zaatakowali
        człowieka prawego i uczciwego, który już wielokrotnie udowodnił, iż obce są mu
        wszelkie układy partyjne, parytety udziałów koalicyjnych oraz inne -izmy.

        Jeżeli od kilku dni mamy do czynienia ze zmasowanym atakiem na IPN, liczącym w
        zamiarach na podważenie rzetelności prac które prowadzi, trudno przypuszczać,
        aby był to wyłącznie zwykły przypadek. Mnie durnemu i naiwnemu uświadomiła to
        dopiero "akcja" informująca o "niebotycznym" zagrożeniu dla asów polskiego
        wywiadu, na którą sam dałem się nabrać okrutnie. Raz można mnie oszukać i
        starczy...

        Panu prof. Kieresowi życzę wiele odporności na cyniczne ataki ze strony
        strażników "sezamu", których jedynym zamiarem było od zawsze "zapomnieć", że
        mieli kiedykolwiek do niego klucz, a zapewnie bywało że byli bohaterami
        niejednej opowieści w zbiorach tam się znajdujących.

        Dlatego nie będzie zgody na rozgrywanie sprawy IPN i osoby Pana prof. Kieresa
        na wzór targowicy partyjno - sejmowej. I nigdy nie będzie, gdyż osoba Pana
        Profesora jest nie do kupienia...
    • w.leitner Re: Kieres ma pełne poparcie kolegium IPN 07.02.05, 13:21
      "traktować jako listę domniemania niewinności"
      - Co to znaczy. Mieszkam juz pwrzeszlo 25 lat poza Polska i chyba stepialem.
      • wj_2000 Re: Kieres ma pełne poparcie kolegium IPN 07.02.05, 13:31
        Zwolennik lustracji nie jest w stanie wypowiedzieć 3 zdań po kolei, by nie było
        w nich WEWNĘTRZNEJ sprzeczności. A więc takiej, która musi być oceniona jako
        BZDURA, niezaleznie od poglądów politycznych, czy aksjo;ogicznych oceniającego.

        Zwrot "lista domniemania niewinności" jest taką bzdurą, która nie wymagała
        zgromadzenia trzech zdań. Nawet całego zdania!
      • brynk Re: Kieres ma pełne poparcie kolegium IPN 07.02.05, 13:32
        w.Jeitner -widocznie stępiałeś , wróc do Polski , "naostrzysz" sie
    • toja3003 leniuchy z IPN co robiliście przez 15 lat?! 07.02.05, 14:24
      opublikować mi natychmiast uzupełnioną o daty
      urodzenia pełną listę w internecie. Lenie z IPN!
      Co żeście robili przez 15 lat? To nie są wasze
      teczki tylko publiczne. Jak tego nie zrobicie
      to i tak te dane będą w internecie a wtedy to sobie
      idźcie do domu a nie udajecie pracę za moje
      podatnicze pieniądze.
      • pyzol1 Re: leniuchy z IPN co robiliście przez 15 lat?! 07.02.05, 16:42
        USTAWA

        z dnia 18 grudnia 1998 r.

        o Instytucie Pamięci Narodowej -
        Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu.
        (Dz. U. z dnia 19 grudnia 1998 r.)

        IPN funcjonuje wiec nie 15, ale 5 lat i obcieto jej powaznie fundusze,jak tylko
        nadarzyla sie okazja, jednoczesnie wychodzac ze skory, aby ja w ogole
        zlikwidowac. Powienienes, "kochany podatniku", czuc sie wystarczajaco
        usatysfakcjonowany, jak rowniez przyjac do wiadomosci, iz istnieje
        wystarczajaca liczba innych podatnikow, ktorzy pozwola sobie miec odmienne, od
        twego, zdanie i zapaly.

        Kaska



    • lortea Moje pelne poparcie dla Wildsteina i Kieresa!! 07.02.05, 14:24
      Ujawniać, ujawniać i jeszcze raz ujawniać.
    • laliki231 Re: Kieres ma pełne poparcie kolegium IPN 07.02.05, 14:42
      Kończ Waść, wstydu oszczędź
    • ryszardrut Re: Kieres ma pełne poparcie kolegium IPN 07.02.05, 15:51
      Ja się wcale nie spodziewałem innego stanowiska. Kolesie swojego popierają.
      Cóż, to obraz polskiej demokracji. Moim jednak zdaniem przyzwoitość nakazuje
      podanie się do dymisji tak nieudolnego dygnitarza.
    • ja.polak Kto oplaca przewoznika ...? 07.02.05, 16:30
      Kieres próbuje grac na wszystkie strony. Tu wlasnie wychodzi na jaw jak mocny
      jest "kregoslup" Kieresa.

      Zastanawiam sie po co on jeszcze przewodzi IPNowi przeciez od razu´móglby sie
      sprzedac. Czyzby wyrzuty sumienia - ze mogloby to zle wygladac...?

      ...czyli jak zostac bandyta i zeby to potem dobrze wygladalo..., ups-
    • jakarta Re: Kieres ma pełne poparcie kolegium IPN 07.02.05, 17:09
      Uwaga obywatele!
      Nie popierajcie nigdy partii, gdzie znajduje się ciemiężca emerytów i rencistów
      oraz nauczycieli - Jerzy Hausner!
      To on jest autorem złodziejskiej waloryzacji naszych świadczeń, to on
      ogranicza prawa emerytów do dodatkowego dorabiania paru groszy, to przez niego
      grzebiemy po śmietnikach w poszukiwaniu resztek jedzenia, to przez niego
      eksmitują nas z mieszkań....!
    • elfhelm Wysłałem maila następującej treści :) 07.02.05, 17:17
      Szanowny Panie Prezesie, Szanowni Członkowie Kolegium, Szanowni Pracownicy IPN,

      Zwracam się z prośbą o kontynuowanie swojej ciężkiej pracy i niezważanie na
      ohydne ataki ze strony ludzi, którzy z walką o demokracje nie mieli nic
      wspólnego.
      Są ludzie, którzy doceniają Państwa pracę i nie widzą zrozumienia w corocznym
      obcinaniu budżetu Instytutu.
      Odkrywanie ciemnych plam historii, kontrola niesławnych "teczek" nie powinny
      być w gestii polityków, ale właśnie takich jak Państwo fachowcy.
      Niestety ludzie przyzwoici - jak Miłosz, Kuroń, a w czasie afery Rywina Bożena
      Szumielewicz - często są atakowani przez zwykłe miernoty.
      Z wyrazami szacunku i życzeniami wytrwałości,

      [Tu moje imię i nazwisko :) ]

      PS Panu posłowi Jackowi Zdrojewskiemu należałoby odpowiedzieć jego słowami
      uzytymi na kongresie SLD, ale tu chyba nie wypada.

      sekretariat.ipn@ipn.gov.pl <sekretariat.ipn@ipn.gov.pl>
    • jakarta Re: Kieres ma pełne poparcie kolegium IPN 07.02.05, 17:23
      Obejrzyjcie sobie wojewódzkie siedziby IPN np. w Poznaniu przy ul Rolnej oraz
      przyjrzyjcie się pensjom tych IPN-owców! A teraz porównajcie to z normalnymi
      sądami i prokuratorami...
    • babariba666 Kieres ma pełne poparcie kolegium IPN 07.02.05, 17:28
      a co miał nie mieć.
      Bawunciają si ę chłopaki za dużą kasę
    • toja3003 Nie może byś tak, że garstka ludzi decyduje kto i 07.02.05, 17:31
      Nie może byś tak, że garstka ludzi decyduje kto i co może wiedzieć a masy
      będą trzymane w ciemnocie, bo „nie zrozumią” i należy im się tylko streszczenie
      jaśnie oświeconych strażników informacji z IPN a pan prezes będzie od czasu do
      czasu wychodził na scenę i mówił jak w grudniu: „a za tydzień ujawnię wam
      kolejne 4 nazwiska, albo 3, albo 5, jeszcze się zastanowię” a naród będzie
      czekał w napięciu na „prezent” żeby się czegoś dowiedzieć.

      Teczki nie są własnością prywatną ale publiczną i każdy obywatel musi mieć
      pełny dostęp, tak jak do każdego państwowego archiwum inaczej znowu nastąpi
      odruch społecznego nieposłuszeństwa i ich dane znajdą się i tak w internecie.
    • michal04 KAŻDA BESTIA I PODOBNE JEJ SCIERWO KĄSA... 07.02.05, 17:51
      Każda półdzika bestia i wszelkie ścierwo osaczone próbuje jeszcze kąsać i szczekać! Trudno więc dziwić się tej półdziczy z Sojuszu Lewych Dochodów, że w chwili wpadnięcia do wykopanego przez siebie szamba, próbuje jeszcze kąsać i zniesławiać. Miejmy nadzeję, że prof. Leon Kieres nie zrazi się głupimi pomysłami SLD-owskiego ścierwa.
      • roma25 Re: KAŻDA BESTIA I PODOBNE JEJ SCIERWO KĄSA... 07.02.05, 18:54
        Ścierwo i bydlę to niewątpliwie ty. A ponieważ nie masz ani grama mózgu, to i
        nawet półdziczą kretynie być nie możesz.
        Kieres to intelektualny dupek, może raczej pół...
        • zdybex A kto to jest ten Kieres?.. 07.02.05, 20:21
          Jako stary człowiek znam taki tluszcz zastepczy Ceres. Skąd wzieto takiego
          fachowca o spraw bezpieki?. Ten czlowiek nie potrafi poprawnie paru zdań w
          pewniej koniunkcji wupowiedzieć. Zachowuje się jak ksiegowy z PZGS-u , Chylę
          przed nimi czoła.
          Wyglada na to, ze myslał iz ciepła posada, stabilna kasa i wszyscy przed nim
          padna na kolana. Okazało sie, że dyletantów jest tylu,ze mógłby stanąc na ich
          czele. Myślę,ze pora na zajecie sie wnukami albo pelargoniami.
    • seawolfie Re: Kieres ma pełne poparcie kolegium IPN 07.02.05, 23:21
      Panie Kieres, ma Pan też moje poparcie i ogromny szacunek.

      Panie profesorze, niech Pan robi to, co zawsze- swoją robotę, nie zwracając
      uwagi na ujadanie spuszczonej ostatnio ze smyczy antylustracyjnej sfory. Niech
      sobie wyje, a my róbmy swoje. Cieszę się, że, paradoksalnie ta nagonka i
      histeria może zaowocowac większymi funduszami i możliwościami działania IPN.
      Istnienie IPN jest powodem bezsilnej wsciekłosci wszystkich tych, którzy
      chcieliby zakłamać historie. Naród ktory nie zna swojej historii, kończy, jako
      bezmyślne bydło robocze. Niestety nie jest to zupełna bezsilność- SLD nie
      przepusci zadnej okazji, by obciąć budżet IPN i przeznaczyć go , np. na ....
      OHP!!! Nie moge doczekac sie wyborow, które wreszcie wymiotą to szkodliwe
      szambo z Sejmu i w konsekwencji, z rad nadzorczych i zarządów.

      Miejmy nadzieje, że impuls dany przez Wildsteina przyspieszy prace nad ustawą w
      sprawie ujawnienia wszystkich zasobow archiwow, a IPN, zamiast straznika
      tajemnic stanie sie organizatorem dostępu do akt, czytelnią dostępna dla
      wszystkich. To nasza historia, własność nas wszystkich i nikt nie powinien
      naszej wiedzy reglamentować.

      Zdrojewski mowiący o honorze to juz zupełna burleska i surrealizm- i to kilka
      dni po jaskrawym i bezczelnym złamaniu obietnic i zapowiedzi w sprawie wyborow!
      To juz nie jest obraza dla inteligencji, to urąga dobremu smakowi. Można mu
      odpowiedziec tylko w jeden sposób, cytując tego, następnego na lewicy (po
      Kiszczaku)"człowieka honoru": "wal sie, czerwona szmato!!"
    • seawolfie Re: Kieres ma pełne poparcie kolegium IPN 08.02.05, 00:11
      Dla dania "dobrego przykładu" zamieszczam swoj list, ktory wysłałem na adres
      IPN:

      Szanowny Panie Profesorze

      Prosze przyjac wyrazy poparcia i ogromnego szacunku w tych ciezkich dla Pana i
      IPN dniach. Skoordynowany atak srodowisk "Gazety Wyborczej", "Nie" i "Trybuny"
      przybral forme histerii i psychozy. Wykorzystuje sie ludzki strach, ludzka
      chciwosc, a wspólnym mianownikiem sa prostackie klamstwa krzyczace z naglowków.

      Ciesze sie, ze w czasach kompletnej dewaluacji pojecia honoru jest ktos taki,
      jak Pan. Przejmujaco zabrzmial Panski wywiad o samotnosci. To nieprawda, Panie
      Profesorze- nie jest Pan sam! Nie jest sam tez IPN.

      Jestem przekonany, ze takich , jak ja sa miliony. Ida wybory, w których ci,
      którzy chcieliby wymazac i zaklamac nasza historie, którzy nienawidza IPN,
      którzy nie przepuscili zadnej okazji, by ograniczyc (skoro nie da sie IPN
      zniszczyc) wasz budzet doznaja druzgocacej porazki i byc moze znikna ze sceny,
      jak zly sen. No, moze jestem zbytnim optymista, bo zywotni sa , niczym
      wampir :-))) (tym bardziej potrzebna jest wasza praca) . Tak, czy owak, nie
      beda w stanie Wam (nam) juz szkodzic.

      Jeszcze kilka miesiecy cierpliwosci, i nikt Was nie ruszy. Gdyby jednak
      koalicja "antylustracyjna" usilowala "rzutem na tasme", w ostatnim ,
      rozpaczliwym wysilku zaszkodzic IPNowi, prosze byc pewnym mojego wsparcia.

      Mam nadzieje, ze nowa ustawa w Waszej sprawie spowoduje, ze nie bedziecie juz
      straznikami tajemnic i "swietego ognia", ale raczej organizatorami publicznego
      dostepu do naszej wspolnej wlasnosci- prawdy. Mam nadzieje, ze IPN wystapi z
      wlasnym projektem i ze chodzic w nim bedzie bardziej, jak udostepnic prawde,
      niz o to , jak ja reglamentowac i dozowac "glupiemu" spoleczeñstwu", bo takie
      na mnie wrazenie sprawia obecna ustawa.

      Jeszcze raz zycze IPN, a Panu w szczególnosci: sily i odwagi. Wierze, ze ich
      Pañstwu nie zabraknie."

      Tu nazwisko i adres.

      Wywiad Kieresa naprawde jest poruszający. Zapominamy, że nie kazdy jest
      gruboskorny, jak Urban. To, co sie dzieje, to ordynarne, nienawistne szczucie,
      kampania histerii i nienawisci "antylustratorow". Poswiecmy pare minut, by
      wesprzec zaszczutego czlowieka!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka