puuchatek
07.02.05, 14:45
"Wiceprzewodnicząca Sojuszu dodała, że - według niej - jest to sprawa honoru".
HONORU? Członek SLD musi mieć dużo tupetu, żeby w ogóle używać tego słowa...
Szanowna Pani, zanim zacznie Pani mówić o honorze, proponuję zastanowić się
nad własna partią - szczególnie nad terminem wyborów, w sprawie którego nie
dotrzymaliście danego słowa, robiąc ludzi w balona. Niech Pani nie używa
słów, których znaczenia Pani - podobnie jak Pani partyjni koledzy - wyraźnie
nie rozumie.