strajker
18.02.05, 13:17
Koniec kolejnego tygodnia i Olejnik znowu zaprasza kogoś kto będzie
wyzywał Wildsteina od barbarzyńców co sieją nienawiść, co wprowadzają
faszyzację, od obrzydliwców, chłopczyków nerwowo wertujących gazetki
pornograficzne, cierpiących na autyzm;
pytania w stylu- "jak wielką szkodę wyrządziła lista Wildsteina?
wielką czy ogromną"
Nikt nie pyta jaką szkodę wyrządził Karkosza, jaką szkodę wyrządził Maleszka,
nikt nie pyta dlaczego Michnik go zatrudnia, nikt nie pyta jaką szkodę
wyrządziła gazeta wyborcza- bo to ona, a nie Wildstein rozpętała to wszystko;
nikt nie pyta o tą hipokryzję, że nikt w redakcji gw nie ogląda tvn24 i rmf-u;
pani Olejnik łamiącym się głosem pyta w telewizji Niezabitowską,
Oleksego, a na Wildsteina patrzy jak na jakiegoś bandziora.
Lis mówi o autyźmie, Żakowski urządza perfidną prowokację.
Nikt o to nie pyta. Jedyny Skowroński się odważył i od razu
jak Wildsteina Gauden, chce go Lis wyrzucić.
Moim zdaniem to jest po prostu przerażające, co się odkrywa w ostatnich
tygodniach.
Tak wiem, ja też jestem "autustycznym masturbatorem przeszłości,
żałosnym frustratem..."
... i co jeszcze wymyślicie, wy światli, co to nie wprowadzacie "obrzydliwego
języka do debaty publicznej"?