Dodaj do ulubionych

Policja nadal szuka zabójcy Beksińskiego

23.02.05, 16:18
Samobójstwo??? 17 ran kłutych w klatkę piersiową, w samej bieliźnie, na
balkonie w środku zimy??? Są chyba lepsze sposoby.
Obserwuj wątek
    • henio56 łaski z tym szukaniem, Policja raczej nie robi 23.02.05, 16:23
      już chyba starczy z tym Beksińskim czy jak mu tam było.
    • lukin Re: Policja nadal szuka zabójcy Beksińskiego 23.02.05, 16:37
      Malarz Edward Dwurnik nie wyklucza, że Beksiński zlecił komuś własne zabójstwo -
      chyba o to chodzi w wątku "samobójczym".
      • milo_1 Samobójstwo........... 23.02.05, 16:41
        jedyna i prawdziwa wersja śledcza tego zdarzenia.
        • gacek95 Re: Samobójstwo........... 23.02.05, 22:13
          No ale jak można się samemu zadżgać i jednocześnie pozbyć się narzędzia zbrodni?
          • milo_1 Re: Samobójstwo........... 24.02.05, 00:01
            gacek95 napisała:

            > No ale jak można się samemu zadżgać i jednocześnie pozbyć się narzędzia zbrodni
            > ?

            ==================
            przekonasz sie że można..........
            • gacek95 Re: Samobójstwo........... 24.02.05, 12:13
              dlaczego mnie straszysz?
    • trunkovvy ostatnio zainstalowal videofon.... 23.02.05, 16:49
      bal sie czegos.
    • milo_1 Re: Policja nadal szuka zabójcy Beksińskiego 23.02.05, 17:19
      kataryna.kataryna napisała:

      > Samobójstwo??? 17 ran kłutych w klatkę piersiową, w samej bieliźnie, na
      > balkonie w środku zimy??? Są chyba lepsze sposoby.
      >
      ===================
      kryminalistyka Polska zna takie przypadki- podobny miał miejsce chyba w 1988 r w
      Pabianicach - samobójstwo młodego mężczyzny w podobnych okolicznościach ,z
      ranami kłutymi nie tylko na klatce piersiowej - ku uwadze ekipy śledzczej.
      • wiksadyba1 Re: Policja nadal szuka zabójcy Beksińskiego 23.02.05, 18:28
        Zwróciłbym tez uwagę na "samobójstwo" niejakiego Ireneusza Sekuły.
    • indris Słowo "samobójstwo"... 23.02.05, 18:31
      ...w tekście odnosiło się do SYNA Beksiskiego.
      • milo_1 Re: Słowo "samobójstwo"... 23.02.05, 18:54
        indris napisał:

        > ...w tekście odnosiło się do SYNA Beksiskiego.
        >
        >
        ===================================
        Cytat z tekstu wyrażnie mówi o kogo chodzi..........
        "Policja podejrzewa, że zbrodni mógł dokonać znajomy malarza. Według
        funkcjonariuszy, tłem zabójstwa nie była jednak kradzież, z mieszkania nic nie
        zginęło, nie było też śladów plądrowania. Policja bierze pod uwagę wiele wątków
        - także samobójstwo".
        • jack9 Re: Słowo "samobójstwo"... 23.02.05, 20:26
          Uważam że wątek samobójstwa wypłynąl zupełnie bez sensu
          gdyby nie samobójstwo Tomka Beksińskiego 5 lat wcześniej, gdyby nie pozbawiona
          sensu wypowiedz Dwurnika nikomu by wogóle do głowy nie przeszło by Beksiński
          mógł zlecic własne samobójstwo - radzę przeczytać kilka wywiadów z artystą co
          pozwoli zorientowac sie w jego pogladach na śmierć i na samobójstwo)...
          Ja śledzę jego wypowiedzi od ok. 15 lat - wydaje mie sie to zupełnie niezgodne
          z jego charakterem
    • maksimum Re: Policja nadal szuka zabójcy Beksińskiego 23.02.05, 20:34
      kataryna.kataryna napisała:

      > Samobójstwo???

      Popatrz na fakty:
      --------------------------------------------------------------------------------
      -Beksiński - według sąsiadów - był bardzo miłym i bardzo ostrożnym człowiekiem,
      rzadko wychodził z domu. Rodzina pomagała mu w zakupach, płaciła za niego
      czynsz.

      M:Nie dosc,ze nie mial pieniedzy,to jeszcze samodzielnie chodzic nie mogl.

      Przy drzwiach zainstalował wideofon, dzięki któremu widział, kto dzwoni do
      drzwi.

      M:Jeszcze bardziej swiadczy o tym,ze mial duze problemy z poruszaniem sie.Jak
      czlowiek sie nie rusza i nie za co zyc i zyl na dodatek samotnie,to co go z
      grubsza trzymalo przy zyciu??

      Zdzisław Beksiński, jeden z najwybitniejszych malarzy współczesnych, urodził
      się 24 lutego 1929 r. w Sanoku.

      M:Mozna powiedziec smialo,ze swoje przezyl.

      W wigilijną noc 1999 r. samobójstwo popełnił jego 41-letni syn Tomasz, znany
      dziennikarz muzyczny i tłumacz. Zwłoki syna odkrył ojciec.

      M:Stan psychiczny jest dziedziczny.

      > 17 ran kłutych w klatkę piersiową, w samej bieliźnie, na
      > balkonie w środku zimy???

      A dla kogo mial sie ubierac,jak on nie wychodzil? 17 ran a nie jedna dobra,to
      swiadczy o rozpaczy i amatorstwie.Zabojcy wystarczyloby najwyzej 3 rany klute.

      > Są chyba lepsze sposoby.

      Juz nie pisz,ze o lust Ci chodzilo,bo zauwazylas,ze byl w samej bieliznie.
      Samotnosc na starosc,dzien podobny do dnia,nawet ubierac sie nie chce,bo nie ma
      dla kogo,a to tez wielki wysilek.
      A poza tym,to zwykla hiena jestes polujac na takie tematy i tak beznadziejnie
      sie wypowiadajac.
      • rolotomasi Re: Policja szuka mordercy artysty 23.02.05, 20:45
        'Sądzę że' należy poszukać go w KKK =Kraju Kwitnącego Krześcijaństwa :(

        Jak nie samobójstwo to morderstwo. Modelowa zbiorowość.A w niedzielę do kościoła
        I tak w koło.
        już-Dajemy radę
        • maksimum Re: Policja szuka mordercy artysty 23.02.05, 21:28
          Bez przesady z tym szukaniem.Oni w genach maja smierc samobojcza.
          • antyk52 czy wy sie kretyni klonujecie gdzieś? n/t 23.02.05, 21:53
            • rolotomasi Re: czy wy , gdzieś 23.02.05, 23:56
              Dodając >> Kret.Klon. do Kraju Kwitnącego Krześcijaństwa byłoby 5 x K. :)

              Dziękuję Ci, OMO ( jak mawiała pewna pani w tiwi)
      • w.wtorek Re: Policja nadal szuka zabójcy Beksińskiego 23.02.05, 23:21
        maksimum napisał:

        > -Beksiński - według sąsiadów - był bardzo miłym i bardzo ostrożnym
        człowiekiem,
        >
        > rzadko wychodził z domu. Rodzina pomagała mu w zakupach, płaciła za niego
        > czynsz.
        >
        > M:Nie dosc,ze nie mial pieniedzy,to jeszcze samodzielnie chodzic nie mogl.
        >

        Jesteś naprawdę wyjątkowym kretynem, maksymalnym. Zwrot "Rodzina płaciła za
        niego czynsz" nie oznacza, że On nie miał pieniędzy. Oznacza, że rodzina w jego
        imieniu płaciła jego rachunki.
        Myślisz, że artysta, który ma stałą kolekcję w Tokio i sprzedaje swoje obrazy
        na największych aukacjach świata nie ma pieniędzy? Żałosny jesteś.
        Ześwirowałbyś do reszty, gdybyś miał na koncie taki sukces (materialny również)
        jak Beksiński.

        p.s. Anglicy powidają: "dżentelmeni nie rozmaiwiają o pieniądzach - oni je po
        prostu mają". Tylko dla biedaków jest to temat wręcz obsesyjny.
        • maksimum Re: Policja nadal szuka zabójcy Beksińskiego 24.02.05, 01:51
          w.wtorek napisał:

          > Jesteś naprawdę wyjątkowym kretynem, maksymalnym.

          Zastanawialem sie czy takiemu debilowi jak ty odpowiadac,ale ze moze byc wiecej
          takich ograniczonych,no wiec przemowie do ciebie.

          > Zwrot "Rodzina płaciła za niego czynsz" nie oznacza, że On nie miał
          >pieniędzy. Oznacza, że rodzina w jego imieniu płaciła jego rachunki.

          Zwrot ten znaczy dokladnie to,ze "rodzina placila za niego czynsz" i nic wiecej.
          Nie masz ciemniaku konta w banku,to nie wiesz,ze mozesz wydac polecenie
          bankowi,by placil wszystkie twoje rachunki:czynsz,swiatlo,tel. ,gaz.
          Mozna wybrac drugie bardziej uciazliwe rozwiazanie polegajace na tym,ze
          wypelnia sie czeki raz w miesiacu za te wszystkie rachunki,ale tu juz trzeba
          dobrze znaczek na koperte przykleic i raz w miesiacu wrzucic to wszystko do
          skrzynki.
          Widocznie twojego bohatera nie stac bylo na zadne z tych rozwiazan i
          dlatego "rodzina placila za niego czynsz".

          > Myślisz, że artysta, który ma stałą kolekcję w Tokio i sprzedaje swoje obrazy
          > na największych aukacjach świata nie ma pieniędzy? Żałosny jesteś.
          > Ześwirowałbyś do reszty, gdybyś miał na koncie taki sukces (materialny
          >również)jak Beksiński.

          Swirowanie nie ma nic wspolnego z sukcesem,ale jest natomiast genetyczne.

          > p.s. Anglicy powidają: "dżentelmeni nie rozmaiwiają o pieniądzach - oni je po
          > prostu mają". Tylko dla biedaków jest to temat wręcz obsesyjny.

          No wlasnie,caly czas piszesz o pieniadzach.
          Poprosze giwi,zeby poza logowaniem byla wymagana rowniez matura jak sie pisze
          na forum,no i przynajmniej skromne konto w banku na oplacenie rachunkow.
          Zeby nie bylo tak,ze ty swoje prymitywizmy na forum wylewasz,a rodzina za
          ciebie rachunki placi.
    • czarna_rozpacz 07 zglos sie....... 23.02.05, 22:18
      cos czuje,
      ze to tez sld.
    • tintin dziwne jest co innego 23.02.05, 23:04
      Sposób znalezienia zwłok. Pomyslcie sami. ten facet który remontował mieszkanie
      Beksińskiego stwierdza że Beksiński dzwonił. Więc dzwoni do malarza. malarz nie
      odbiera. Co robi nasz facet? jedzie do mieszkania, wywala dziurę w ścianie i
      znajduje ciało.
      Czy was to trochę nie dziwi? Czy gdyby ktoś z waszych znajomych - nawet
      starszych jak Beksiński, powiedzmy dawny pracodawca, starszy wujek - nie
      odbierał telefonu. to co robicie w takiej sytuacji?
      a. próbujecie zadzwonić następnego dnia.
      b. jedziecie po nocy i wywalacie dziurę w ścianie.
      Oczywiście rozumiem, że Beksiński rzadko wychodził, ale przecież mógł zasnąć,
      wyłączyć telefon, mogła się wyłączyć wtyczka, awaria telefonu etc. Tysiąc
      rzeczy mogło się stać. Więc dlaczego ten facet zamiast o tym pomysleć pojechał
      wyrąbać dziurę w ścianie?
      Ten facet nie był przecież rodziną bliską która mogła się zaniepokoić, tylko mu
      pomagał w remontach.
      Dziwne
      • ix Re: dziwne jest co innego 23.02.05, 23:12
        Nie wiemy jaka była zażyłość facet - Beksiński.
        A może istoty z jego obrazów się zmaterializowały,
        próbował uciec przed nimi i mu się nie udało...
      • w.wtorek Re: dziwne jest co innego 23.02.05, 23:13
        Dziwne jest to, ze ktoś nie przeczytał uważnie tekstu a za komentarz się
        bierze. Mężczyzna, który pomagał Beksińskiemu:
        a) musiał być bardzo bliski zmarłemu, skoro to właśnie do niego w krytycznej
        chwili Beksiński zadzwonił
        b) o tym, że nie może się dodzwonić do Beksińskiego powiadomił najpierw rodzinę
        c) pojechał do domu Beksińskiego razem z jego rodziną i na jej prośbę wywalił
        dziurę w ścianie.
        • katewalker Re: dziwne jest co innego 23.02.05, 23:20
          w TV podali, że policja zatrzymała 3 osoby powiazane ze sprawa zabojstwa
        • nielog Re: dziwne jest co innego 23.02.05, 23:22
          w takim razie dlaczego nie zawiadomiono najpierw policji/pogotowia? to, że
          ściane wywalono na prośbę najbliższej rodziny, nie jest tutaj jakimś
          usprawiedliwieniem takiego dziwnego działania, zwłaszcza że podejrzane są
          zwłaszcza osoby Beksińskiemu najbliższe..

          • w.wtorek Re: dziwne jest co innego 23.02.05, 23:34
            nielog napisała:

            > w takim razie dlaczego nie zawiadomiono najpierw policji/pogotowia?

            Zanim się rodzina nie dostała do mieszkania, nie wiedziała czy jest powód do
            zawiadamiania pogotowia czy policji. Co by niby mieli powiedziec
            dyspozytorowi? "Przjeżdźajcie, bo wujek drzwi nie otwiera?"

            > to, że
            > ściane wywalono na prośbę najbliższej rodziny, nie jest tutaj jakimś
            > usprawiedliwieniem takiego dziwnego działania,

            Dziwne działanie? A co w tym dziwnego?

            > zwłaszcza że podejrzane są
            > zwłaszcza osoby Beksińskiemu najbliższe..
            >

            A takie widomości to masz od wróbli z dachu czy z ABW? W żadnych doniesieniach
            na temat śledztwa nie było takiego stwierdzenia.
            • nielog Re: dziwne jest co innego 23.02.05, 23:45
              w.wtorek napisał:

              > Zanim się rodzina nie dostała do mieszkania, nie wiedziała czy jest powód do
              > zawiadamiania pogotowia czy policji. Co by niby mieli powiedziec
              > dyspozytorowi? "Przjeżdźajcie, bo wujek drzwi nie otwiera?"

              > Dziwne działanie? A co w tym dziwnego?

              jeśli dla ciebie bardziej standardową procedurą jest wywalenie ściany niż
              zawiadomienie odpowiednich służb...

              > A takie widomości to masz od wróbli z dachu czy z ABW? W żadnych doniesieniach
              > na temat śledztwa nie było takiego stwierdzenia.

              a z takiego dachu >> serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,2564950.html

              "Zabójca był sam. ***Świetnie znał ofiarę***. [...] To wstępne ustalenia
              policyjnej specgrupy, która bada sprawę zabójstwa Zdzisława Beksińskiego."

              "świetnie znał ofiarę" >> osoba, którą się świetnie zna, jest osobą
              bliską/najbliższa. tak trudno wykonać ci taką prostą operację myślową?
              • w.wtorek Re: dziwne jest co innego 23.02.05, 23:56
                nielog napisała:

                > w.wtorek napisał:
                >
                > > Zanim się rodzina nie dostała do mieszkania, nie wiedziała czy jest powód
                > do
                > > zawiadamiania pogotowia czy policji. Co by niby mieli powiedziec
                > > dyspozytorowi? "Przjeżdźajcie, bo wujek drzwi nie otwiera?"
                >
                > > Dziwne działanie? A co w tym dziwnego?
                >
                > jeśli dla ciebie bardziej standardową procedurą jest wywalenie ściany niż
                > zawiadomienie odpowiednich służb...

                No zadzwoń na pogotowie lub policję i powiedz, że Ci babcia dzrwi nie otwiera.
                Odpowiedz dyspozytora przyjmującego Twoje zgłoszenie umieść na forum. Będzie
                się z czego pośmiać.

                > > A takie widomości to masz od wróbli z dachu czy z ABW? W żadnych doniesie
                > niach
                > > na temat śledztwa nie było takiego stwierdzenia.
                >
                > a z takiego dachu >> serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,2564950.html
                >
                > "Zabójca był sam. ***Świetnie znał ofiarę***. [...] To wstępne ustalenia
                > policyjnej specgrupy, która bada sprawę zabójstwa Zdzisława Beksińskiego."
                >
                > "świetnie znał ofiarę" >> osoba, którą się świetnie zna, jest osobą
                > bliską/najbliższa. tak trudno wykonać ci taką prostą operację myślową?

                Upraszczanie myślenia to nie moja specjalność, ale Tobie wychodzi świetnie.
                Wiesz czemu się stopniuje przymiotniki? Wiesz dlaczego bliska i najbliższa to
                nie jest to samo? Jak nie wiesz, to kup podręcznik do języka polskiego z III
                klasy podstawówki i doczytaj. Poza tym np. eksmałżonek świetnie zna byłego
                partnera, ale on już nie jest mu najbliższy. Co Ty na to?
                • nielog Re: dziwne jest co innego 24.02.05, 00:08
                  w.wtorek napisał:

                  > No zadzwoń na pogotowie lub policję i powiedz, że Ci babcia dzrwi nie otwiera.
                  > Odpowiedz dyspozytora przyjmującego Twoje zgłoszenie umieść na forum. Będzie
                  > się z czego pośmiać.

                  a Ty przyjdź z kilofem pod czyjeś mieszkanie późnym wieczorem i zacznij wybijac
                  dziurę w ścianie. a jak się sąsiedzi będą pytać, to powiedz im, że wujek nie
                  otwierał, a Ty nie chciałeś robić zamieszania i wzywać policji

                  > Upraszczanie myślenia to nie moja specjalność, ale Tobie wychodzi świetnie.
                  > Wiesz czemu się stopniuje przymiotniki? Wiesz dlaczego bliska i najbliższa to
                  > nie jest to samo? Jak nie wiesz, to kup podręcznik do języka polskiego z III
                  > klasy podstawówki i doczytaj.

                  nie cwaniakuj tutaj, bliska i najbliższa nie jest oczywiście tym samym, ale w
                  tym wypadku podejrzane są zarówno bliskie jak i najbliższe, więc jakie to ma
                  znaczenie?

                  > Poza tym np. eksmałżonek świetnie zna byłego
                  > partnera, ale on już nie jest mu najbliższy. Co Ty na to?

                  znowu cwaniakowanie? udajesz, że nie rozumiesz kontekstu wypowiedzi? chodzi
                  oczywiście o bliskość pod względem możliwych powiązań i relacji ofiary z innymi
                  osobami, a nie o stosunek uczuciowy do nich. w tym kontekście bliski jest także
                  eksmałżonek. czy tego typu konteksty trzeba Tobie wyjasniać jak pierwszakowi?
                  • w.wtorek Re: dziwne jest co innego 24.02.05, 00:17
                    Nie masz już nic mądrego do powiedzenia, a się wysilasz. Wróć do ksiązek i
                    nauki, a wtedy poprawne posługiwanie się zwrotami języka ojczystego i w miarę
                    logiczne myślenie przestanie być dla Ciebie wiedzą tajemną i przestaniesz je
                    nazywać cwaniakowaniem.
                    "Ucz się, ucz - bo nauka to potęgi klucz". Powodzenia, młody człowieku:)
                    • w.wtorek p.s. Dobranoc:) n/t 24.02.05, 00:18
                    • nielog Re: dobranoc 24.02.05, 00:38
                      w.wtorek napisał:

                      > Nie masz już nic mądrego do powiedzenia, a się wysilasz. Wróć do ksiązek i
                      > nauki, a wtedy poprawne posługiwanie się zwrotami języka ojczystego i w miarę
                      > logiczne myślenie przestanie być dla Ciebie wiedzą tajemną i przestaniesz je
                      > nazywać cwaniakowaniem.
                      > "Ucz się, ucz - bo nauka to potęgi klucz". Powodzenia, młody człowieku:)

                      W tej chwili wygląda, że to Tobie zabrakło ochoty, względnie argumentów, na
                      wytłumaczenie śmieszności pewnych własnych stwierdzeń. Zamiast tego wolisz
                      wymyślać coś ad hominem i bawić się w spory słowne (o to czy ja się wyrażam
                      nieprecyzyjnie, czy też może Ty słabo chwytasz kontekst.. może i dla Ciebie czas
                      najwyższy potwórzyć "posługiwanie się zwrotami języka ojczystego"?)

                      zaś co do logicznego myślenia, interesujące jest Twoje wnioskowanie na temat
                      mojego wieku i płci. czy swoje porażające wnioski wyprowadziłeś z rozmieszczenia
                      przecinków?

                      dobranoc
                      • w.wtorek Popijam ciepłe mleko przed snem, więc jeszcze... 24.02.05, 01:00
                        ... Ci, Nielogo/u - jak wolisz:) - parę słow poświęcę.

                        nielog napisała:

                        > W tej chwili wygląda, że to Tobie zabrakło ochoty,

                        Tak, zabrakło mi ochoty na jałowe dyskusje.

                        > względnie argumentów, na
                        > wytłumaczenie śmieszności pewnych własnych stwierdzeń.

                        Rzeczywiście, nie mam już argumentów na wytłumaczenie śmieszności Twoich
                        stwierdzeń.

                        > Zamiast tego wolisz
                        > wymyślać coś ad hominem i bawić się w spory słowne (o to czy ja się wyrażam
                        > nieprecyzyjnie, czy też może Ty słabo chwytasz kontekst..

                        Tu też masz rację - słabo chwytam kontekst Twoich nielogicznych (stąd ten
                        login "nielog"?), nieuzasadnionych stanem rzeczywistym wypowiedzi i ocen.

                        > może i dla Ciebie czas najwyższy potwórzyć "posługiwanie się zwrotami języka
                        > ojczystego"?)

                        Przy każdej wypowiedzi powtarzam "posługiwanie się zwrotami języka ojczystego",
                        podobnie jak Ty. Jednak ja znam zasady według , których to robię a Ty nie. I do
                        powtórzenia tych zasad Cię zachęcam - może dzięki temu przestaniesz narażać się
                        na śmieszność.

                        > zaś co do logicznego myślenia, interesujące jest Twoje wnioskowanie na temat
                        > mojego wieku i płci.

                        Gdzie masz te wnioski? Zajrzyj do słownika frazeologicznego i sprawdź co
                        oznacza zwrot "młody człowiek". Proponuję też zapoznanie się ze znaczeniem
                        słów: ironia, sarkazm, kpina. A tak przy okazji - tylko idiotka może poczuć się
                        dotknięta, gdy nazwie się ją człowiekim. Nie uważasz?

                        > czy swoje porażające wnioski wyprowadziłeś z rozmieszczenia przecinków?

                        Nie wiem jakie wnioski masz na myśli i dlaczego Cię one porażają. Zapewniam Cię
                        jednak, że z rozmieszczenia przecinków można bardzo wiele czasem wywnioskować,
                        a jeszcze więcej z ich braku.


                        > dobranoc

                        Miłych snów.
                        • nielog Re: Popijam ciepłe mleko przed snem, więc jeszcze 24.02.05, 02:24
                          ponieważ z uporem godnym lepszej sprawy powtarzasz tylko swoje frazesy na temat
                          mojej osoby i siebie samego i nie masz nic ciekawszego nadto do zaproponowania,
                          przypominam Tobie, o czym dyskutujemy:

                          uważasz mianowicie, że przy ww. okolicznościach wybijanie dziury w ścianie jest
                          racjonalnym i naturalnym w takiej sytuacji zachowaniem. już to skomentowałem
                          wyżej, może jeszcze ktoś zainteresowany się wypowie, co zazwyczaj się robi w
                          takich sytuacjach.

                          ps: z jednej strony kierujesz się logiką i ściśle trzymasz znaczenia wyrazów, z
                          drugiej wnioskujesz więcej, niż wynika z ich dosłownego znaczenia. nigdzie nie
                          napisałem, że jestem kobietą. nielog zaś pochodzi od braku chęci zalogowania
                          się. jak widać, Ty także nieustannie posługujesz się uproszczonymi rozumowaniami
                          -niestety, stwierdzam, że jesteś niekonsekwentny, a stąd już blisko do
                          nieracjonalności..

                          pozdrowienia!


                    • hnpl Re: dziwne jest co innego 24.02.05, 00:59
                      Czy wam się przypadkiem nie pomyliły wątki?
                      Trochę szacunku dla zmarłego...
                      A nie idiotyczne kłótnie przy zwłokach :(
                      • w.wtorek Re: dziwne jest co innego 24.02.05, 01:05
                        hnpl napisał:

                        > Czy wam się przypadkiem nie pomyliły wątki?
                        > Trochę szacunku dla zmarłego...
                        > A nie idiotyczne kłótnie przy zwłokach :(

                        Przepraszam, ale to nie jest wątek kondolencyjny czy wspomnieniowy. Ten dotyczy
                        śledztwa i moim zdaniem w niczym nie uchybia pamięci zmarłego.
                  • kraxa nielog- czyli nielogiczny 24.02.05, 11:07
                    Ale bzdety klepiesz chlopie, poczytaj jeszcze raz swoje wypowiedzi
                    • nielog poproszę o konkretne zarzuty.. 24.02.05, 15:58
                      kraxa napisała:

                      > Ale bzdety klepiesz chlopie, poczytaj jeszcze raz swoje wypowiedzi

                      co z tego co napisałem, wg Ciebie jest bzdetem? prześledź całą dyskusję i moje
                      odpowiedzi, a potem tu napisz, czekam z niecierpliwością.

                      i może mógłbyś/mogłabyś wskazać jakieś konkrety, bo niestety w tej chwili Twoja
                      wypowiedź nosi cechy popularnego ostatnio lepperowskiego "konkretu ogólnego"?

              • gregmag Re: dziwne jest co innego 24.02.05, 01:51
                to niezle uproszczenie, najblizsza bo swietnie znana. Wiesz ja znam swietnie
                pare kobiet ale zadna z nich nie jest mi "najblizsza" ;-)
                pozdrawiam
                • nielog Re: dziwne jest co innego 24.02.05, 02:30
                  gregmag napisał:

                  > to niezle uproszczenie, najblizsza bo swietnie znana. Wiesz ja znam swietnie
                  > pare kobiet ale zadna z nich nie jest mi "najblizsza" ;-)
                  > pozdrawiam

                  zobacz ostatnie 4 linijki:
                  wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/72,53600,2567732.html?v=3&a=20954138#opinie
      • nielog Re: dziwne jest co innego 23.02.05, 23:16
        właśnie miałem napisać to samo, ale zobaczyłem twój komentarz.

        dla mnie też jest to zupełnie nie do pomyślenia. czy zwykły znajomy, który od
        kilku lat wykonuje nam remonty, w ten sposób powinien reagować na telefon?

        kto przy tym był, jak on wywalał tą dziurę w ścianie? rodzina? dlaczego, skoro
        się zaniepokoił, nie zawiadomił policji/pogotowia? czy standardowym
        postępowaniem jest wywalić dziurę w ścianie?

        człowiek, który wykonywał dla niego wszystkie remonty, mógł też bez problemu sam
        wejść do jego mieszkania..własnym kluczem. może tak się właśnie stało, a
        późniejsze wywalanie dziury miało zapewnić skuteczne alibi?

        ehh, dziwne to jest, co pan zrobił, panie Kupiec, dziwne i zastanawiające
        • w.wtorek Re: dziwne jest co innego 23.02.05, 23:22
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=20936010&a=20952297
          • nielog Re: dziwne jest co innego 23.02.05, 23:24
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=20936010&a=20952622
            • malerude Re: dziwne jest co innego 24.02.05, 00:44
              a ja proponuje zamiast toczenia do niczego nie prowadzacych klotni poogladac
              prace pana Beksińskiego...sklaniaja do refleksji..eh
              • w.wtorek Re: dziwne jest co innego 24.02.05, 01:02
                malerude napisała:

                > a ja proponuje zamiast toczenia do niczego nie prowadzacych klotni poogladac
                > prace pana Beksińskiego...sklaniaja do refleksji..eh

                Masz absolutna rację. Przepraszam i dobranoc mówię:)
                • malerude Re: dziwne jest co innego 24.02.05, 01:07
                  Rowniez mowie dobranoc tym, ktorzy jej porzebuja:)i polecam strone
                  www.gnosis.art.pl/iluminatornia/sztuka_o_inspiracji/zdzislaw_beksinski/zdzislaw_beksinski.htm
    • gregmag Re: Policja nadal szuka zabójcy Beksińskiego 24.02.05, 01:27
      przesadziliscie w gazecie publikujac wypociny "artysty" bodajze Dwurnika, ktory
      dopuszcza teze (obrazajac przez nasmiewanie sie z tworczosci s.p.
      Beksinskiego), iz mogl on sam zaplanowac swoje zabojstwo i zlecic je. Po co to
      publikowac? Poziom gorszy od Faktu. Mimo wszystko pozdrawiam zespol gazety:)
    • tintin wywalanie sciany? 24.02.05, 01:40
      Hej,
      ale nie chodzilo mi o to, zeby sie wszyscy zaczeli klocic.
      Wiem, ze facet wywalil sciane na prosbe rodziny, niemniej dalej to dziwne.
      Dlaczego tak blyskawicznie? Nieodebrany telefon, a tu zaraz taka akcja.
      Przeciez nie wiedzial o co chodzilo Beksinskiemu. Reakcja byla przesadna.
      Po drugie - dlaczego nie drzwi? Przeciez sa pogotowia zamkowe ktore sie tym
      zajmuja. Kazdy zamek da sie otworzyc i to latwiejsze niz wywalanie sciany.
      Chcialem po prostu zauwazyc, ze jest w tym cos dziwnego. Wątpie żeby ktokolwiek
      inny tak zareagował w takiej sytuacji.
      A wiec logicznie rzecz biorąc.
      Albo ci co zrobili są podejrzani.
      Albo nie wiemy o jakis dodatkowych faktach - powiedzmy ze Beksinski zdolal sie
      np. nagrac na ten telefon i powiedziec cos typu "na pomoc" co spowodowalo ze
      ten Kupiec i rodzina zareagowali tak blyskawicznie.
      • nielog wywalanie sciany - 'trendy' czy 'passe'? 24.02.05, 02:39
        tintin napisał:

        > Hej,
        > ale nie chodzilo mi o to, zeby sie wszyscy zaczeli klocic.
        > Wiem, ze facet wywalil sciane na prosbe rodziny, niemniej dalej to dziwne.
        > Dlaczego tak blyskawicznie? Nieodebrany telefon, a tu zaraz taka akcja.
        > Przeciez nie wiedzial o co chodzilo Beksinskiemu. Reakcja byla przesadna.
        > Po drugie - dlaczego nie drzwi? Przeciez sa pogotowia zamkowe ktore sie tym
        > zajmuja. Kazdy zamek da sie otworzyc i to latwiejsze niz wywalanie sciany.
        > Chcialem po prostu zauwazyc, ze jest w tym cos dziwnego. Wątpie żeby ktokolwiek
        > inny tak zareagował w takiej sytuacji.
        > A wiec logicznie rzecz biorąc.
        > Albo ci co zrobili są podejrzani.
        > Albo nie wiemy o jakis dodatkowych faktach - powiedzmy ze Beksinski zdolal sie
        > np. nagrac na ten telefon i powiedziec cos typu "na pomoc" co spowodowalo ze
        > ten Kupiec i rodzina zareagowali tak blyskawicznie.

        zgadzam się z Tobą, wątpie żeby ktokolwiek inny tak zareagował w takiej sytuacji.


        a co sądzą na ten temat inni? wywalanie ściany - 'trendy' czy 'passe'? ;) co
        byście zrobili w takich okolicznościach? co jest normą?

        • malerude Re: wywalanie sciany - 'trendy' czy 'passe'? 24.02.05, 10:51
          A moze jest w tym pewne nawiazanie do smierci pana Tomka;/on mowil o tym prawie
          otwarcie, ojciec wiedzial, ze planuje samobojstwo..Moze Pan Zdzislaw rozmawial
          z Kupcem juz wczesniej o czyms, o czym my tu nie wiemy i ten telefon na prawde
          mogl zaniepokoic przyjaciela artysty, moze rzeczywiscie nie chcial dalej
          ciagnac tego zycia?Niekoniecznie odniesienie tak wielkiego sukcesu jest
          powodem,dla ktorego nie chce sie zejsc z tego swiata, ludzie, ktorzy traca
          wszystko(RODZINE,OSOBY KTORE KOCHAL NAJBARDZIEJ NA SWIECIE)nie patrza przez
          pryzmat potrzeby zycia dla innych...zeby moc udzielac wywiadow i zeby bylo o
          nich ciagle glosno..Nie wiem...doprawdy zastanawiajace, pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka