Dodaj do ulubionych

Urodzinowo...

18.10.02, 12:37
Kasiu jeśli z Urodzinowym świętem jest prawdziwą wieść, to pozwoliłem sobie
coś wrzucić do Twojej skrzynki.
A że ja niegazetowo to przez lenistwo. I może też przez wyjątkowość ...
Pozdrawiam i wszystkiego raz jeszcze najlepszego...
trudny;-))
Obserwuj wątek
    • kathy38 Re: Urodzinowo... 18.10.02, 12:59
      O rany, ale mi miło! :-) :-) :-) :-D
      Ale ten dzień nastąpi dopiero 14 listopada - czyli właściwie juz niedługo.
      Dzięki!!!!!!!!!

      A i mam pytanko, gdzie o tym wróble ćwierkają? Czy to aby nie skojarzenie z
      clitoris? ;-P

      A w ogóle to z wrażenia aż mi się komputer zawiesił i musiałam zrobić RESET.
      • trudny2002 Re: Urodzinowo... 18.10.02, 13:06
        kathy38 napisała:

        > O rany, ale mi miło! :-) :-) :-) :-D
        > Ale ten dzień nastąpi dopiero 14 listopada - czyli właściwie juz niedługo.
        > Dzięki!!!!!!!!!
        >
        > A i mam pytanko, gdzie o tym wróble ćwierkają? Czy to aby nie skojarzenie z
        > clitoris? ;-P
        >
        > A w ogóle to z wrażenia aż mi się komputer zawiesił i musiałam zrobić RESET.
        Jeśli Twój komputer na takich skojarzeniach pracuje i musisz go potem
        resetować, a tym samym natychmiast przywracać do stanu pełnej aktywności...to
        ja...mam trochę inny komputer. Na tego typu skojarzenia to on się raczej nie
        zawuesza, a można nawet mówić o krańcowo różnym zachowaniu...;-)
        To chyba jednak nie do rozważań o takim natężeniu oficjalności.
        I z tymi "wróblami"...czy chodzi Ci o zawiązanie tematu "z ptaszkiem" ?
        To czemu wróbel?
        >
        >
        • kathy38 Re: Urodzinowo... 18.10.02, 13:20
          Jak to było? Lepszy wróbel w garści, niż kanarek na dachu...

          A tak a propos ptaszków...

          Robaczek widzi jabłuszko.
          Myśli: zjem jabłuszko.
          Ale za chwilę myśli: Poczekam, dojrzeje, będzie lepsze.
          Przyleciał ptaszek.
          Ptaszek widzi robaczka.
          Myśli: zjem robaczka.
          Ale za chwilę myśli: Poczekam, robaczek zje jabłuszko, będzie lepszy.
          Przyszedł kot.
          Kot widzi ptaszka .
          Myśli: zjem ptaszka.
          Ale za chwilę myśli: Poczekam, ptaszek zje robaczka, będzie lepszy.
          Jabłko wreszcie dojrzało, robaczek zjadł jabłko,
          ptaszek zjadł robaczka, kot zjadł ptaszka,
          ale taki się zrobił ciężki, że gwizdnął z gałęzi na której siedział
          wprost w wielką kałużę.

          Jaki z tego morał ?
          Im dłuższa gra wstępna, tym bardziej wilgotne futerko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka