pro_michnik
07.03.05, 22:13
Za onetem:Tworzona przez Władysława Frasyniuka i Jerzego Hausnera Partia
Demokratyczna
być może będzie musiała przyjąć inną nazwę.
W piątek do Sądu Rejestrowego w Warszawie wpłynął wniosek o rejestrację
Partii Demokratycznej, która nie ma nic wspólnego z tworzoną wokół UW nową
inicjatywą centrową.
Partia ta ma ogłosić swoje istnienie na konferencji prasowej w czwartek. Do
tego czasu jej członkowie nie chcą ujawniać żadnych szczegółów. Sekretarz
partii Krzysztof Ismanowicz powiedział, że ma to być ugrupowanie ludzi
młodych, niezwiązanych z żadną z istniejących obecnie partii politycznych.
"Wystarczy spojrzeć na polską scenę polityczną - afery, korupcja, bandy
oszołomów - my się od tego odcinamy" - zaznaczył.
Zbieżność nazw jest, jego zdaniem, przypadkowa. "Podoba się nam to, co
wymyślili Grecy - demokracja i stąd nazwa Partia Demokratyczna" - powiedział
Ismanowicz.
Sekretarz generalny UW Andrzej Potocki powiedział w poniedziałek PAP, że -
jego zdaniem - sąd będzie musiał wstrzymać rejestrację nowej partii. Jego
zdaniem, pierwszeństwo partii Hausnera i Frasyniuka do używania spornej
nazwy miałoby wynikać z faktu, że jako pierwsi publicznie ogłosili zamiar
stworzenia Partii Demokratycznej.
Potocki nie wierzy, że zbieżność nazw jest przypadkowa. "Nie bądźmy
naiwni" - powiedział.
Dr Jan Majchrowski z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu
Warszawskiego uważa, że pierwszeństwo w używaniu spornej nazwy będzie miał
ten podmiot, który jako pierwszy zarejestruje się jako partia polityczna.
Jeżeli sąd zarejestruje jako pierwszą Partię Demokratyczną konkurencyjną
wobec ugrupowania Hausnera i Frasyniuka, obaj liderzy będą zmuszeni zmienić
nazwę swojej formacji. "Prawo nie wnika w intencje - w to, kto pierwszy miał
pomysł" - podkreślił.
"Politycy, jeżeli chcecie tworzyć nowe partie polityczne, to najpierw idźcie
do sądu, a potem zwołujcie konferencje prasowe, bo was ktoś ubiegnie" -
przestrzegł Majchrowski.