Dodaj do ulubionych

SLD sypie się??? (Ruda Śląska)

IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 14.06.02, 10:14
To ja wystawiłem czerwony łeb i założyłem w 1993 roku w prawicowej Rudzie
Śląskiej najpierw SdRP, a potem SLD. Kierowałem partią w mieście do ubiegłego
roku, kiedy zostałem zawieszony - mówi Zbigniew Litke, który złożył w gliwickim
sądzie wniosek o rejestrację Stowarzyszenia Lewicy Demokratycznej,
konkurencyjnego wobec SLD

FOT. RAFAł KLIMKIEWICZ

Gdy Zarząd Krajowy SLD podjął bezprecedensową decyzję o rozwiązaniu lokalnych
władz Sojuszu w Rudzie Śląskiej, wydawało się, że konflikt między zwolennikami
lewicy w tym mieście przycichnie. Na razie tak się nie stało. Możliwe, że w
wyborach samorządowych wystartują tu dwa SLD.


Oficjalny komunikat Rady Wojewódzkiej SLD w Katowicach po decyzji władz
krajowych partii z początku czerwca o rozwiązaniu Zarządu Miejskiego i Rady
Miejskiej SLD w Rudzie Śląskiej był zwięzły.

"Decyzja została podjęta na wniosek Zarządu Wojewódzkiego SLD z powodu
pogłębiającego się kryzysu politycznego w rudzkiej organizacji SLD, który mimo
mediacji ze strony władz wojewódzkich nie został zażegnany". Komunikat
oszczędny w słowach, bo śląski SLD, który odniósł w ostatnich wyborach duży
sukces, nie lubi się chwalić konfliktami wewnętrznymi.

Osobą, która stała się powodem konfliktu, jest Zbigniew Litke. Ma 37 lat.

Jako radny doprowadził dwa lata temu do odwołania prezydenta z AWS i przejęcia
władzy w mieście przez koalicję SLD, PO i UW. To był początek konfliktu. Doszło
wśród radnych lewicy do rozłamu. W ubiegłym roku Litke został wycofany z list
wyborczych SLD na skutek konfliktu z ówczesnym posłem tej partii Józefem
Błaszczykiem. Sprawą zajmował się sąd partyjny, i Litke ma zakaz zajmowania
funkcji partyjnych.

Już na początku spotkania z dziennikarzem "Rz" Zbigniew Litke mówi o swoich
lewicowych przekonaniach.

- Od szkoły średniej byłem w ZSMP. To ja wystawiłem czerwony łeb i założyłem w
1993 roku w prawicowej Rudzie Śląskiej najpierw SdRP, a potem SLD. Kierowałem
partią w mieście do ubiegłego roku, kiedy zostałem zawieszony. Potem spotkały
mnie inne szykany, włącznie z zakazem pełnienia funkcji partyjnych przez dwa
lata - wspomina.

- Zostałem odwołany, bo chciałem rozbić grupę koniunkturalistów, zasiadających
w Radzie Miasta. Za karę nie wystawiono mnie na listę wyborczą. Jan K. Czubak,
sekretarz Rady Wojewódzkiej, który został po rozwiązaniu komitetu miejskiego
partii w Rudzie Śląskiej jej pełnomocnikiem, jest przewodniczącym Rady Miasta w
Bytomiu. To miasto z naszym łączą dziwne układy - mówi Litke.

I zaraz podaje przykłady. - Córka prezydenta Rudy Śląskiej została zatrudniona
w Urzędzie Miejskim w Bytomiu. A asystentem prezydenta Rudy Śląskiej został w
ramach rewanżu były sekretarz miasta Bytomia - mówi niepokorny lewicowy radny.

We wtorek Litke wraz z kolegami złożył w Sądzie Okręgowym w Gliwicach wniosek o
rejestrację Stowarzyszenia Lewicy Demokratycznej.

Zapowiada, że wystartuje w wyborach samorządowych z własnej listy. Czy sąd
zarejestruje Stowarzyszenie? Założyciele uważają, że tak.

- Przypominam, że prawo chroni nazwę, logo i skrót SLD. Nie ma szans na
rejestrację stowarzyszenia o identycznym skrócie - zauważa Czubak.

- To, co się stało oraz sposób postępowania przez kolegów z Warszawy, to brak
szacunku dla nas. Jechaliśmy w ubiegłym tygodniu na Rozbrat, aby spotkać się z
Markiem Dyduchem, a ten potraktował nas jak pętaków i kazał nam czekać w
sekretariacie ponad dwie godziny - dodaje Paweł Kuczyński, do rozwiązania szef
SLD w Rudzie Śląskiej. Jednak mimo że organizację już rozwiązano, Kuczyński
codziennie bywa w siedzibie komitetu partii.

- Rozwiązanie ponadsześciusetosobowej struktury partyjnej to precedens i zamach
na demokrację. Ciekawe, co będzie dalej? - zastanawiają się razem z Litke i
kilkoma innymi działaczami.

- Kolega Litke należy do osób z mentalnością watażki. Decyzje zostały podjęte w
trosce o wizerunek partii. Nie mogliśmy pozwolić na to, aby to, co się działo w
Rudzie Śląskiej z udziałem Litkego i jego kolegów, zostało wykorzystane
przeciwko Sojuszowi w wyborach samorządowych. Głównym zadaniem SLD nie są
rozgrywki wewnątrz partii i dostarczanie przeciwnikom argumentów - mówi Czubak.

Jego pomocnikami w porządkowaniu morale członków partii w Rudzie Śląskiej są
doświadczeni i sprawdzeni działacze PZPR - Teodor Howaniec i Roman Bolczyk.

- To starzy wyjadacze. Howaniec, który jest teraz wiceprezydentem miasta, był
sekretarzem komisji zakładowej PZPR w jednym z rudzkich zakładów, nie płacił
składek i grozi mu wyrzucenie z partii za przystąpienie do opozycyjnego
Porozumienia dla Rudy Śląskiej. Bolczyk do połowy lat 80. był prokuratorem.
Decyzje, które zapadły, to walka "starych" z "młodymi", czyli nami - twierdzi
Zbigniew Warzybok, przewodniczący koła SLD jednej z dzielnic miasta.

- Howaniec składki płacił. Ja ze swojej strony deklaruję zastosowanie "opcji
zerowej" i każdy z kolegów, jeśli będzie chciał, może w partii zacząć od nowa,
z czystą kartą - deklaruje Czubak.

Litke uważa, że ma mocną pozycję w mieście, co potwierdził kilkakrotnie -
dwukrotnie został radnym, był przewodniczącym rady miejskiej. Jest ciągle
bardzo popularny. - Myślę, że gdy stowarzyszenie zostanie zarejestrowane, to
będzie miało bardzo wielu członków. Nie będzie to partia polityczna, więc mogą
do niego należeć ludzie o lewicowych przekonaniach, którym przepisy zabraniają
członkostwa w partiach politycznych, policjanci, prokuratorzy - wyjaśnia swój
plan.

- Ile zatem osób chce wstąpić do pańskiego SLD? - pytam.

- Może z tysiąc - odpowiada
Obserwuj wątek
    • Gość: Hania Witaj GMeRku IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 14.06.02, 10:15
      Czy zawita dzis na forum Oszolek?
    • Gość: s Re: SLD sypie się??? (Ruda Śląska) IP: *.widzew.net / 10.65.74.* 14.06.02, 20:05
      Kolejny zawiedziony idiota.NK
      • Gość: Złośliwy Re: SLD sypie się??? (Ruda Śląska) IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 14.06.02, 20:34
        Mało wpisów ..widać że forumowemu lewactwu temat ten jest nie na rekę im do
        omawiania na forum publicznym

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka