elfhelm 23.03.05, 22:00 arcybiskupie - opozycją był Bender w Sejmie po stanie wojennym i Giertych jawnie współpracujący z partią. I to oni walczyli o wolny kraj!!! . . Narodowo-katolicką republikę Madagaskar Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
stanislaw_remuszko Autorytety "GW": Gocłowski i Urban. 23.03.05, 22:36 Oto eksperci "Gazety Wyborczej" w sprawie rozmów Okrągłego Stołu: arcybiskup Tadeusz Gocłowski i były rzecznik rządu PRL Jerzy Urban. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Fantastycznie jest!:)))) 23.03.05, 23:50 stanislaw_remuszko napisała: > Oto eksperci "Gazety Wyborczej" w sprawie rozmów Okrągłego Stołu: arcybiskup > Tadeusz Gocłowski i były rzecznik rządu PRL Jerzy Urban. Tak czy owak sprawa będzie zbadana a to jest wiadomość rewelacyjna! Gadanie Urbana wskazuje na lekkie zaniepokojenie:) I bardzo dobrze:) On przecież maczał w tym paluchy! Odpowiedz Link Zgłoś
douglasmclloyd Re: Fantastycznie jest!:)))) 28.03.05, 06:12 basia.basia napisała: > stanislaw_remuszko napisała: > > > Oto eksperci "Gazety Wyborczej" w sprawie rozmów Okrągłego Stołu: arcybis > kup > > Tadeusz Gocłowski i były rzecznik rządu PRL Jerzy Urban. > Tak czy owak sprawa będzie zbadana a to jest wiadomość rewelacyjna! > Gadanie Urbana wskazuje na lekkie zaniepokojenie:) I bardzo dobrze:) > On przecież maczał w tym paluchy! Moim zdaniem, żadnej zmowy nie było. Komuchy, w porównianiu z innymi krajami obozu, wytargowały więcej niż im się należało i kręcą lody do dziś. Na przemianach wyszli najlepiej z w całym Układzie Warszawskim. Odpowiedz Link Zgłoś
t324911 Re: Fantastycznie jest!:)))) 28.03.05, 06:39 Zmowy jako takiej na pewno nie bylo ale uklad musial byc . To niemozliwe aby tak wyszli na czysto . To ze Urban zaczal komentowac raczej swiadczy o tym ze cos tam bylo . Gdyby cos wyszlo na wierzch to wszyscy maja za to Trybunal Stanu i na litosc raczej nie maja co liczyc . Pozyjemy zobaczymy . Ktos pusci farbe . Odpowiedz Link Zgłoś
jjestal Re: Autorytety "GW": Gocłowski i Urban. 24.03.05, 01:40 Sprytna manipulacja słowem - znać starą PRL-owską szkołę dziennikarstwa. Z tekstu wcale nie wynika, że Urban i Gocłowski są autorytetami, są jedynie świadkami, wiarygodnymi, ponieważ chociaż należący do przeciwnych obozów mówią mniej więcej to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
oszolom.z.radia.maryja Re: IPN sprawdzi, co było pod Stołem 23.03.05, 23:48 czas najwyższy to wyjasnić...choć jak z nam zycie śledztwo będzie "monitorowane" a wę tak prowadzone by dało rezultaty jekie oczekuje Michnik i jego kumple Odpowiedz Link Zgłoś
jaerk Re: IPN sprawdzi, co było pod Stołem 24.03.05, 00:10 no to jak to jest??? jak śledztwo jest nie po twojej myśli to zmanipulowane, a jak po twojej to uczciwe. Jeśli chcemy tego śledztwa tzn. że musimy się zgodzić z jego wynikami - to chyba oczywiste. Odpowiedz Link Zgłoś
pro.filutek1 Re: IPN sprawdzi, co było pod Stołem 24.03.05, 00:13 To nie jest oczywiste, tak jak nie jest oczywista nieskazitelność Kapusty. Odpowiedz Link Zgłoś
jaerk Re: IPN sprawdzi, co było pod Stołem 24.03.05, 00:16 zgadzam się co do nieskazitelności Kapusty (że nie jest oczywista:) Odpowiedz Link Zgłoś
pro.filutek1 Re: IPN sprawdzi, co było pod Stołem 24.03.05, 00:03 To ciekawa kwestia jest. Odpowiedz Link Zgłoś
t324911 Re: IPN sprawdzi, co było pod Stołem 28.03.05, 00:57 Ja sprawdzilem , znalazlem tylko kota . Czy naprawde musimy we wszystko mieszac IPN ??. Przyjda i mi cholery kota wystrasza . Odpowiedz Link Zgłoś
otawszczyk Niech IPN sprawdzi czy nie bylo zmowy w 1918 - bo 24.03.05, 05:35 moze okazac sie ze Polska powstala nielegalnie. Na wszelki wypadek nalezy sprawdzic teczki Pilsudskiego i Dmowskiego i zobaczyc czy nikt im nie dal za to co zrobili lapowki... Odpowiedz Link Zgłoś
kitop Zmowa w 1918!!!! 27.03.05, 22:05 moze okazac sie ze Polska powstala nielegalnie. Na wszelki wypadek nalezy sprawdzic teczki Pilsudskiego i Dmowskiego i zobaczyc czy nikt im nie dal za to co zrobili lapowki... Jakiej łapówki???? To byli agenci!!! Jeden rosyjski a drugi austro - węgierski (dla "patryotów" wyjaśnienie - było kiedyś takie państwo.) IPN do roboty!!! Najlepiej niech się tym zajmie Dudek (wybitny historyk ) przy udziale Wildsteina. Sukces prawie pełny! Prawie - bo jeszcze nie wiadomo, jak udowodnić, że obaj byli agentami sowieckimi!!!A wiele na to wskazuje, wiele!!!! Trzeba tylko popracować. Może uda się zdążyć przed 9 maja i znów dołożyć ruskim? Odpowiedz Link Zgłoś
hatra Re: Zmowa w 1918!!!! 28.03.05, 00:39 www.polska-zbrojna.pl/dyskusja/read.php3?num=1&id=134311&loc=0&thread=134311 Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: IPN sprawdzi, co było pod Stołem - piknie 28.03.05, 01:14 15 layt byl potrzeba, by traki instytut zaczął się uwairygadniać [ppo tuy;u wątpliwych działaniach? Potrzebny jest kolejny konstyrucyjny instyrut do rozliczenia 3RP, a we szczególności deasygnatariuszy dwvidevide et impera ;(( Pokłony awangardzie ropckowej l)) Odpowiedz Link Zgłoś
emerytka.z.rzeszowa Zmowa? Chyba nie, ale porozumienie - owszem, było! 28.03.05, 01:38 Mam tu na myśli porozumienie światłych, wykształconych elit z obu stron barykady. Oczywiście warunków tej umowy nie dotrzymano, gdyż po stronie solidarnościowej rej zaczęli wodzić ludzie pokroju Niesiołowskiego i braci Kaczyńskich, z którymi nie było żadnej rozmowy, nie mówiąc już o komitywie (Niesiołowski robił co prawda wyjątek dla Millera). Przypomnę też, że w 1989 roku nawet Mazowiecki (który uchodzi dziś za symbol pojednania z ludźmi PZPR) nie miał nic miłego do zaproponowania przedstawicielom średniego aparatu, do których i ja się zaliczałam. Trzeba bowiem pamiętać, że na Okrągłym Stole skorzystały najbardziej trzy grupy w ramach Partii: a/ ludzie wysokiego kalibru, tj. Jaruzelski, Kiszczak, Siwicki, Rakowski - ich pozycja została zabezpieczona zarówno od strony materialnej (w jaki dokładnie sposób nie wnikam), jak i politycznej, bo przecież nikt rozsądny nie wierzy, że Solidarność nie zobowiązała się przy Stole, że poprze generała. To się rozumiało samo przez się, tylko kretyn mógł myśleć, że "nie było żadnych formalnych zobowiązań" (cytat z pewnego posła OKP). Kiszczak i Siwicki mieli zachować kontrolę nad resortami siłowymi, a Rakowski pozostać premierem - tego ostatniego warunku pobożna i słowna panna S nie dotrzymała. Próbowała się wykpić mianowaniem Kiszczaka na szefa rządu, później wyciągali z szafy truposza politycznego Malinowskiego. A później przyszedł Mazowiecki, przytargany za uszy przez Kaczory i podany Wałęsie na tacy. Może dlatego dziś go tak nienawidzą. b/ szeregowi członkowie Partii - mogli przestać grać tych, pod których się podszywali jedynie po to, by mieć więcej wędliny, herbaty, cytrusów i lukrowanych ciasteczek, przy okazji dbając by im co nieco wskoczyło na konto, no i... by mieszkanie dostać w terminie. Takich ludzi nie znoszę najbardziej. Sąsiad mój z bloku (zanim nie przeprowadziłam się do domku) członkował w latach 1977-90 w PZPR, a później zapisał się do UD. To typ ludzi, których należy omijać szerokim łukiem z wyprzedzeniem kilometra. I ja omijam, przez co moje dzieci określają mnie mianem "ciotki-fundamentalistki". Całe szcześćie, że nie będę z tym panem w PD, bo w międzyczasie wstąpił do Samoobrony. c/ czynniki gospodarcze PZPR (o tym nie będę pisać, bo jednak się trochę boję). Średni szczebel aparatu (takich ludzi było w PZPR ok. 30-40 tyś.) poczuł się najbardziej zdegradowany. To na nas przedstawiciele etosu mogli wieszać bezkarnie psy, bo na Jaruzelskich i Kiszczaków już nie wypadało. Z drugiej strony wiadomo, że większość członków UD, KLD czy nawet PC i ZChN to dawni działacze PZPR, ZSL, SD lub stronnictw katolickich niskiego szczebla. Ich (Goryszewski, Święcicki, Bender, Liszcz, Kornasiewicz) też nie można było tykać, tak więc uczepiono się emerytek z Rzeszowa (w międzyczasie przechodzących traumę pookrągłostołową), pani Kingi z Gliwic (zuch-kobieta, pochowała męża, który umarł na serce po tym, jak się dowiedział, że wybory przegrał Tymiński, dawna działaczka PZPR wysokiego szczebla, gnojona niesamowicie w III RP), Justyny z Siedlec czy rodziny Damianów z Krakowa - tak więc średniozaawansowanych funków. To tylko parę przykładów (mam nadzieję, że wyliczeni przeze mnie sie nie obrażą). Tak więc skoro dawni aparatczycy trzeciego stopnia są już w PO, PiS, LPR, Samoobronie i PSL (w tym sensie również i te partie należałoby nazywać postkomunistycznymi), dawne gwiazdy z lat 1968-89 (Jaruzelski, Rakowski, Kiszczak, Messner, Szałajda, Sadowski, Wilczek) nie chcą uczestniczyć w życiu publicznym, zniesmaczone chamstwem, niekompetencją i agresją polityków obu obozów, przyszłość należy więc - jak się łatwo domyśleć - do aparatu średniego szczebla. I dlatego ja się piszę na Partię Demokratyczną, która - niech mi będzie wolno w święta użyć biblijnego słownictwa - stanie sie swego rodzaju tratwą dla działaczy PZPR i ZSL, chcących doszlusować do elity III RP. I niech nikt nie mówi, że to takiej tratwy nie mamy prawa. My - pogardzani i opluwani przez 15 lat... No, dobrej nocy:) Odpowiedz Link Zgłoś
2berber Gonienie króliczka - nie - to już wyścig szczurów 28.03.05, 10:11 emerytka.z.rzeszowa napisała: > przyszłość należy więc - jak się łatwo domyśleć - do aparatu > średniego szczebla. I dlatego ja się piszę na Partię Demokratyczną No to mnie emerytko poraziło :-). Z Hausnerem i Belką? Hausner którego będą przeklinać przyszłe pokolenia za fundusze emerytalne, ten człowiek to ryba która lubi mętną wodę. Belka toż przecież jemu grozi postępowanie karne za przewały z PZU czyli wyrok za przestępstwo kryminalne. Zwolennik korporacjonizmu. Zresztą cała ta Partia Demokratyczna to zlepek ludzi którym wydaje się że może uda się być wyżej zagryzionym w wyścigu szczurów niż dotychczas. Mój głos zdobędzie partia która będzie chciała lub przegoni to towarzystwo z IPN, zlikwiduje przywileje kleru i kościołów i zacznie coś robić aby w Polsce nie było głodnych dzieci. Może (ale zaznaczam że tylko może) to będzie SLD i UP jeżeli do końca pozbędą się takich cwaniaków jak właśnie Belka, Borowski, a posłów z obecnej kadencji umieści na ostatnich miejscach list wyborczych. Piękny przykład na obłudę drani zachowałaś emerytko na koniec: "W 1979 roku robotnik przemysłowy zarabiał pięć tysięcy złotych, natomiast pierwszy sekretarz PZPR niecałe jedenaście tysięcy złotych." - z Biuletynu IPN (luty 2003). Odpowiedz Link Zgłoś