warka_strong
24.03.05, 02:20
"Jan Kobylański, milioner z Urugwaju i sponsor o. Rydzyka sfałszował
zaświadczenie Międzynarodowego Czerwonego Krzyża, że był więźniem obozów
koncentracyjnych. Dotarliśmy do oryginału i podróbki. Oba dokumenty mają tę
samą datę, numer sygnatury, identyczne podpisy i stemple. Przerobiono imię i
rok urodzenia
(...)
Gdy pokazałem oba zaświadczenia w oświęcimskim muzeum, dyrekcja nie mogła
opanować zdumienia. Jedno z nich jest podróbką.
(...)
Czy Jan i Janusz Kobylański to ta sama osoba? Wygląda na to, że nie. W
szczątkowo zachowanym spisie więźniów obozu Gusen figuruje Janusz Kobylański,
student medycyny, urodzony w 1919 r. Natomiast milioner z Urugwaju urodził się
cztery lata później i w żadnej podawanej przez siebie biografii nie wspomina o
studiach medycznych."
No cóż, być może sponsor RM okaże się na dodatek fałszerzem własnej
przeszłości. Tak czy inaczej wypada Rydzykowi pogratulować idealnego dla niego
sponsora...
Źródło:
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2618332.html