Dodaj do ulubionych

Jaki jest Michnik

IP: *.pl 06.09.01, 21:18
Wydaje mi się, że to absolutny idealista. Za wszelką cenę chce by było
polityczne porozumienie ponad podziałami, a także chce koniecznie pogodzić
Polaków z Żydami. Niestety nie robi tego dobrymi metodemi (nazywaniem Kiszczaka
człowiekiem honoru, czy spychanie wiadomości o Palestyńczykach na ostatnie
strony i wybielanie Izraela). Jest jak Komunista, czy feministka która dąży do
swojego celu wszelkimi możliwymi sposobami, nawet fałszując prawde, lub ją
przemilczając. To nie jest dobre i nie powinien tego robić człowiek, który tyle
lat siedział w więzieniu za prawdę.
Obserwuj wątek
    • Gość: Janek Re: Jaki jest Michnik IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.09.01, 21:36
      Mądry i godny szacunku człowiek. Dla mnie osobiście wzorzec człowieka do
      naśladowania. Pozdrawiam.
      • jajacek Re: Jaki jest Michnik 06.09.01, 21:49

        Jest jaki jest,w zasadzie to przeszdl do histori.
        I bardzo dobrze,przynajmiej on sie nie skapromitowal.
    • Gość: Beata Re: Jaki jest Michnik IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 22:36
      Pan Adam Michnik jest moim zdaniem człowiekiem do którego trudno się wspiąć.
      Pozdrowienia.
    • Gość: Adam Re: do Was wszystkich - dobry,porzadny Człowiek wyznania Mojżeszowego IP: *.chello.pl 06.09.01, 23:06
      Gość portalu: Crotalus napisał(a):

      > Wydaje mi się, że to absolutny idealista. Za wszelką cenę chce by było
      > polityczne porozumienie ponad podziałami, a także chce koniecznie pogodzić
      > Polaków z Żydami. Niestety nie robi tego dobrymi metodemi (nazywaniem Kiszczaka
      >
      > człowiekiem honoru, czy spychanie wiadomości o Palestyńczykach na ostatnie
      > strony i wybielanie Izraela). Jest jak Komunista, czy feministka która dąży do
      > swojego celu wszelkimi możliwymi sposobami, nawet fałszując prawde, lub ją
      > przemilczając. To nie jest dobre i nie powinien tego robić człowiek, który tyle
      >
      > lat siedział w więzieniu za prawdę.

      • Gość: ,., dobry,porzadny i wyznania Mojżeszowego ? IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.01, 08:58
        dwie różne rzeczy
        z wyrazami współczyucia
        hihi!
    • Gość: ljkel2 Kim jest Adam Michnik? IP: *.vic.bigpond.net.au 07.09.01, 09:40
      Adam Michnik:
      (Adam: dosl. “ziemia” lub “czlowiek”, pierwszy mezczyna)
      Wlasciwie: Aaron Szechter
      (Aaron albo Aharon: dosl. “gora”; starszy brat Mojzesza, pierwszy kaplan
      zydowski)
      Polityk, wlasciciel i redaktor naczelny "Gazety Wyborczej", zaciekly
      tropiciel rzekomego polskiego antysemityzmu, czlonek-zalozyciel KORu
      (z J. Kuroniem);
      Jeden brat Michnika nazywa sie teraz Szwedowicz, inny
      (Stefan Michnik, przyrodni brat) uciekl z Polski do Upspsali w Szwecji
      (podejrzany jest on o zbrodnie stalinowskie, jako ze byl on sedzia w
      procesach politycznych we wczesnych latach 50-tych, zas Adas go broni
      argumentami, ze "braciszek byl wtedy mlody", wiec rzekomo nie wiedzial
      co czyni...).
      Faktem jest, ze A. Michnik odsiedzial swoje za "komuny'', ale odbil to
      sobie z nawiazka w III RP, wiec bilans strat i zyskow mu sie conajmniej
      wyrownal. Dawny obronca robotnikow narzeka teraz, jak kazdy prawdziwy
      "anterprener" czyli kapitalista, ze podatki i skladki na ZUS sa za
      wysokie (najchetniej by zatrudnial darmowa sile robocza) - tyle zostalo
      Michnikowi z "etosu solidarnosci". Teraz, jak zostal burzujem, jest on
      skrajnym egoista - znana cecha plemienna Chazarow, udajacych obecnie Zydow
      (p. Koestler "The Thirteenth Tribe").
      Tyle fakty...
      A reszte oceni historia...
      ljkel2@netscape.net
      • Gość: Naiwny - Re: Kim jest Adam Michnik? IP: *.wsm.gdynia.pl 07.09.01, 15:23
        ljkel2, jako zdecydowany wróg pana Adama Michnika winien wiedzieć, że nie jest
        on wcale członkiem-założycielem KOR-u (czego zresztą, jak mi się wydaje, nigdy
        nie utrzymywał). Spóźnił się wtedy (bawił bodajże w Paryżu, gdzie gorszył i
        irytował pana Jerzego Giedroyca "ciągając" do Maisons-Laffitte coraz to
        nowe "laski" - w wiadomym celu) i dołączył do JUŻ ZAŁOŻONEGO Komitetu.
        Podejrzewam, że pan ljkel2 nie wie też tego, że pomysłodawcami i
        współzałożycielami KOR-u były osoby, z którymi obecnie panu Adamowi dalece nie
        po drodze.
        Co do samego pana Adama Michnika, jak to ja widzę, jest on obecnie jednym z
        najbardziej skutecznych polskich POLITYKÓW. Nieco cynicznym, nie wzdragającym
        się przed stosowaniem metod niezbyt etycznych. Ale przecież inne rzadko bywają
        skuteczne.
        Trzeba chylić przed nim czoła za to, że już w 1989 roku, nie był tak naiwny
        jak inni, jak Wałęsa (jak ja). Myśmy go kochali, a on kombinował jakby tu nas
        przechtrzyć. I wziął najlepsze "konfitury" jakie były do wzięcia: "Gazetę
        Wyborczą". Rozumiał, że to jest "samograj", że z tego będzie miał wyłącznie
        pożytek. Że to jest warte miliony razy (także w złotówkach!) więcej niż
        cokolwiek innego. W demokratycznym państwie władza polityczna to rzecz ulotna:
        jeździ na "pstrym koniu" łaski wyborcy. Co innego media, "czwarta władza".
        W każdym razie, gdy szukać pojedynczej osoby która odcisnęła najwyrazistsze
        piętno na kształcie III Rzeczypospolitej to trudno nie widzieć tu kandydatury
        pana Adama Michnika.
        Zupełnie inną kwestą jest to, że dla III Rzeczypostoltej lepiej byłoby gdyby
        pan Adam Michnik był znacznie mniej skuteczny.
        Ale to już najzupełniej inna sprawa.
        • Gość: Hiacynt do Pana Naiwnego o skuteczności IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 07.09.01, 21:04
          Gość portalu: Naiwny - napisał(a):


          > Co do samego pana Adama Michnika, jak to ja widzę, jest on obecnie jednym z
          > najbardziej skutecznych polskich POLITYKÓW. Nieco cynicznym, nie wzdragającym
          > się przed stosowaniem metod niezbyt etycznych. Ale przecież inne rzadko bywają
          > skuteczne.

          Czy mógłby Pan uzasadnić swój punkt widzenia w kwestii skuteczności Michnika?
          Co Michnik osiągnął, w ostatnim dziesięcioleciu? Chyba, że Pan ironicznie pytał,
          a ja nie zrozumiałem.

          > Trzeba chylić przed nim czoła za to, że już w 1989 roku, nie był tak naiwny
          > jak inni, jak Wałęsa (jak ja). Myśmy go kochali, a on kombinował jakby tu nas
          > przechtrzyć. I wziął najlepsze "konfitury" jakie były do wzięcia: "Gazetę
          > Wyborczą". Rozumiał, że to jest "samograj", że z tego będzie miał wyłącznie
          > pożytek. Że to jest warte miliony razy (także w złotówkach!) więcej niż
          > cokolwiek innego.

          Nie jestem sympatykiem Michnika, ale trzeba przyznać,
          że Wyborcza to jest jego sukces, a nie samograj.
          Najwyżej moglibyśmy złośliwie dodać, że sukces osiągnięty po trupach.


          Pozdrawiam
          • Gość: Naiwny - Re: do Pana Naiwnego o skuteczności IP: *.wsm.gdynia.pl 08.09.01, 10:01
            Gość portalu: Hiacynt napisał(a)

            > Gość portalu: Naiwny - napisał(a):
            >
            >
            > > Co do samego pana Adama Michnika, jak to ja widzę, jest on obecnie jednym
            > z
            > > najbardziej skutecznych polskich POLITYKÓW. Nieco cynicznym, nie wzdragają
            > cym
            > > się przed stosowaniem metod niezbyt etycznych. Ale przecież inne rzadko by
            > wają
            > > skuteczne.
            >
            > Czy mógłby Pan uzasadnić swój punkt widzenia w kwestii skuteczności Michnika?
            > Co Michnik osiągnął, w ostatnim dziesięcioleciu? Chyba, że Pan ironicznie pytał
            > ,
            > a ja nie zrozumiałem.

            Nie ironizowałem, uchowaj Boże! A trafności mojej tezy dowodzą miliony ludzi
            myślących "michnikiem", wyedukowanych (żeby nie powiedzieć: wytresowanych) przez
            jego "Gazetę".

            > > Trzeba chylić przed nim czoła za to, że już w 1989 roku, nie był tak naiw
            > ny
            > > jak inni, jak Wałęsa (jak ja). Myśmy go kochali, a on kombinował jakby tu
            > nas
            > > przechtrzyć. I wziął najlepsze "konfitury" jakie były do wzięcia: "Gazetę
            > > Wyborczą". Rozumiał, że to jest "samograj", że z tego będzie miał wyłączni
            > e
            > > pożytek. Że to jest warte miliony razy (także w złotówkach!) więcej niż
            > > cokolwiek innego.
            >
            > Nie jestem sympatykiem Michnika, ale trzeba przyznać,
            > że Wyborcza to jest jego sukces, a nie samograj.
            > Najwyżej moglibyśmy złośliwie dodać, że sukces osiągnięty po trupach.

            To był "samograj": pierwsza i długi czas jedyna niezależna gazeta codzienna
            między Władywostokiem a Łabą. Pan pewno nie pamięta tych czasów, nie rozumie czym
            to dla nas było.
            Jakiś dupek oskarżył "Gazetę", że w tamtych czasach szła na nią cała forsa jaką
            miała "Solidarność" (czy coś w tym guście). Rzecz jasna przegrał proces o
            zniesławienie, musiał potem przepraszać. Prawda był o wiele bardziej
            drastyczna: "Gazeta" miała monopol na (legalne) ukazywanie się i jako jedyna
            dostawała papier. To było warte każdych pieniędzy.

            Inną sprawą jest to, że nawet taki "samograj" można byłoby zniszczyć.
            Chwała za to panu Michnikowi, że najpopularniejszą polską gazetą ("poważną") nie
            jest "Trybuna", co mogło się zdarzyć.
            Acha! Argumentem na rzecz dowartościowania dokonań pana Adama nie może być
            los "Tygodnika Solidarność". Poza wszystkim innym (wiele by o tym) sam tytuł
            skazywał go na upadek. Pamiętajmy: Łaska tłumu na pstrym koniu jeździ.

            Pozdrawiam!
          • Gość: Naiwny - Re: do Pana Naiwnego o skuteczności IP: *.wsm.gdynia.pl 08.09.01, 12:41
            Gość portalu: Hiacynt napisał(a) (do mnie, tj. "Naiwnego")

            > Czy mógłby Pan uzasadnić swój punkt widzenia w kwestii skuteczności Michnika?
            > Co Michnik osiągnął, w ostatnim dziesięcioleciu? Chyba, że Pan ironicznie
            pytał, a ja nie zrozumiałem.

            Nie ironizowałem, uchowaj Boże! A trafności mojej tezy dowodzą miliony ludzi
            myślących "michnikiem", wyedukowanych (żeby nie powiedzieć: wytresowanych) przez
            jego "Gazetę".

            > Nie jestem sympatykiem Michnika, ale trzeba przyznać, że Wyborcza to jest jego
            sukces, a nie samograj.

            To był "samograj": pierwsza i długi czas jedyna niezależna gazeta codzienna
            między Władywostokiem a Łabą. Pan pewno nie pamięta tych czasów, nie rozumie czym
            ona wtedy dla nas była.
            Jakiś dupek (wiem ale po co przypominać) oskarżył ongiś "Gazetę", że w tamtych
            czasach szła na nią cała forsa jaką miała "Solidarność" (czy coś w tym guście).
            Rzecz jasna przegrał proces o zniesławienie (przecież wystarczyło udowodnić, że z
            pieniędzy "Solidarności" ktoś kupił, powiedzmy, maszynę do pisania dla
            sekretariatu Wałęsy i już jest dowód, że nie cała forsa), musiał potem
            przepraszać. Prawda był o wiele bardziej drastyczna: "Gazeta" miała monopol na
            (legalne) ukazywanie się i jako jedyna dostawała papier. To było warte każdych
            pieniędzy.

            Inną sprawą jest to, że nawet taki "samograj" można byłoby zniszczyć.
            Chwała za to panu Michnikowi, że najpopularniejszą polską gazetą ("poważną") nie
            jest "Trybuna", co mogło się zdarzyć.
            Acha! Argumentem na rzecz dowartościowania sukcesu "Wyboeczej" nie może być
            los "Tygodnika Solidarność". Poza wszystkim innym (wiele by o tym) sam tytuł
            skazywał go na upadek.

            Pozdrawiam!
            • Gość: Hiacynt Re: do Pana Naiwnego o skuteczności PONOWNIE IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 08.09.01, 14:04
              Gość portalu: Naiwny - napisał(a):

              > Gość portalu: Hiacynt napisał(a) (do mnie, tj. "Naiwnego")
              >
              > > Czy mógłby Pan uzasadnić swój punkt widzenia w kwestii skuteczności Michni
              > ka?
              > > Co Michnik osiągnął, w ostatnim dziesięcioleciu? Chyba, że Pan ironicznie
              > pytał, a ja nie zrozumiałem.
              >
              > Nie ironizowałem, uchowaj Boże! A trafności mojej tezy dowodzą miliony ludzi
              > myślących "michnikiem", wyedukowanych (żeby nie powiedzieć: wytresowanych) prze
              > z jego "Gazetę".

              Unia Wolności do sejmu nie wejdzie - sukces Michnika czy porażka?
              50% społeczeństwa zagłosuje na SLD - czy to jest sukces polityczny Michnika?

              Napisał Pan "skuteczny polityk" i tego się trzymajmy i o to pytam.

        • Gość: ljkel2 Kim jest Adam Michnik? - Do nie tak bardzo naiwnego... IP: *.vic.bigpond.net.au 08.09.01, 08:02
          Gość portalu: Naiwny - napisał(a):
          ljkel2, jako zdecydowany wróg pana Adama Michnika winien wiedzieć, że nie jest
          on wcale członkiem-założycielem KOR-u (czego zresztą, jak mi się wydaje, nigdy
          nie utrzymywał). Spóźnił się wtedy (bawił bodajże w Paryżu, gdzie gorszył i
          irytował pana Jerzego Giedroyca "ciągając" do Maisons-Laffitte coraz to
          nowe "laski" - w wiadomym celu) i dołączył do JUŻ ZAŁOŻONEGO Komitetu.
          LK:
          1. Nie jestem wcale zdecydowanym wrogiem Adasia M. Przyznaje, pare razy
          w Australii (na Melbourne University a pozniej na Monash University,
          gdzie niegdys bralem nauki i sam tez nauczalem innych),
          zadawalem mu raczej trudne pytania, ale on do tego jest przeciez
          przyzwyczajony, a podobno jest tez inteligentny (nie da sie ukryc,
          ze ma Chazarsko-Zydowski leb do geszeftow).
          2. Byc moze, ze to A. Macierewicz dal pomysl. Ale faktem jest, ze najbardziej
          znanymi postaciami z kregu KORu byla trojca (Boh Trojcu ljubit'')
          "Michnik, Kuron & Modzelewski". To oni zrobili z KORu, to, czym on
          byl. Zreszta ta "trojca" znana byla conajmniej od r. 1968, wtedy o
          Macierewiczu nikt (moze poza SB) nie slyszal...
          Tak wiec nie jest nieprawda, ani nawet niescisloscia, zaliczenie
          Adasia M. do "ojcow" KORu. Podobnie przeciez Lechu W. nie stworzyl "S",
          ale bez niego nie bylaby on ta 10 mln organizacja. Nie sprzeczajmy sie o
          drugorzedne szczegoly: Michnik-Szechter byl "founding father of KOR"
          i basta!

          Podejrzewam, że pan ljkel2 nie wie też tego, że pomysłodawcami i
          współzałożycielami KOR-u były osoby, z którymi obecnie panu Adamowi dalece
          nie po drodze.

          LK: Oj wiem, i to dobrze. Ale przeciez tylko krowa nie zmienia opinii
          czy tez przyjaciol. Adas zawsze dbal o swoj interes, on sie wrecz
          idealnie (podobnie jak Urban) przystosowal do tej nowej polskiej
          trzecioswiatowej i prymitywnokapitalistycznej rzeczywistosci.
          Michnik-Szechter i Urban (ten przynajmniej nie ukrywa swego prawdziwego
          nazwiska) sa zyjacymi dowodami slusznosci tezy Darwina, mianowicie, ze
          dobrze przezywaja tylko osobniki najlepiej dostosowane do zmieniajacych sie
          warunkow (survival of the fittest)...

          N: Co do samego pana Adama Michnika, jak to ja widzę, jest on obecnie jednym
          z najbardziej skutecznych polskich POLITYKÓW. Nieco cynicznym, nie wzdragającym
          się przed stosowaniem metod niezbyt etycznych. Ale przecież inne rzadko bywają
          skuteczne.

          LK: Najbardziej skutecznymi politykami ub. stulecia byli, m. innymi
          Lenin, Stalin, Hitler czy Roosvelt albo Adenauer. Niemniej byli oni SZUJAMI!
          Michnik to nieco nizsza liga, ale jak na nasza prowincjonalno-
          zasciankowa Polske, to rzeczywiscie SUPER STAR, szczegolnie jesli
          chodzi o szybkosc zmieniania pogladow i umiejetnosc zapominania
          niewygodnych faktow, czy szybkosc robienia $$$...

          N: Trzeba chylić przed nim czoła za to, że już w 1989 roku, nie był tak naiwny
          jak inni, jak Wałęsa (jak ja). Myśmy go kochali, a on kombinował jakby tu nas
          przechtrzyć. I wziął najlepsze "konfitury" jakie były do wzięcia: "Gazetę
          Wyborczą". Rozumiał, że to jest "samograj", że z tego będzie miał wyłącznie
          pożytek. Że to jest warte miliony razy (także w złotówkach!) więcej niż
          cokolwiek innego. W demokratycznym państwie władza polityczna to rzecz ulotna:
          jeździ na "pstrym koniu" łaski wyborcy. Co innego media, "czwarta władza".
          W każdym razie, gdy szukać pojedynczej osoby która odcisnęła najwyrazistsze
          piętno na kształcie III Rzeczypospolitej to trudno nie widzieć tu kandydatury
          pana Adama Michnika.

          LK: Tu zgoda, tyle ze czola bym przed Adasiem nie chylil, ani nie tez nazwyal
          go "panem", bo to lekka przesada, wystarczy "citizen" albo "ex-comrade",
          i zdawkowe wyrazy uznania...

          N: Zupełnie inną kwestą jest to, że dla III Rzeczypostoltej lepiej byłoby gdyby
          pan Adam Michnik był znacznie mniej skuteczny.
          Ale to już najzupełniej inna sprawa.

          LK: No comment...
          Pozdrawiam interlokutora, a nawet Adasia M-S.
          ljkel2@netscape.net
      • Gość: Hiacynt Re: Kim jest Adam Michnik? sprostowanie IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 07.09.01, 17:47
        Gość portalu: ljkel2 napisał(a):


        > Polityk, wlasciciel i redaktor naczelny "Gazety Wyborczej", zaciekly
        > tropiciel rzekomego polskiego antysemityzmu, czlonek-zalozyciel KORu
        > (z J. Kuroniem);

        > Tyle fakty...
        > A reszte oceni historia...
        > ljkel2@netscape.net


        Założycielem - pomysłodawcą KOR - u był Antoni Macierewicz.
        Nie pisz więc - tyle fakty.
        Jesteś w błędzie.
        • Gość: ljkel2 Kim jest Adam Michnik? sprostowanie sprostowania IP: *.vic.bigpond.net.au 08.09.01, 07:41
          Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

          Gość portalu: ljkel2 napisał(a):
          "Polityk, wlasciciel i redaktor naczelny "Gazety Wyborczej", zaciekly
          tropiciel rzekomego polskiego antysemityzmu, czlonek-zalozyciel KORu
          (z J. Kuroniem);"
          Tyle fakty...
          A reszte oceni historia...
          ljkel2@netscape.net

          Hiacynt:
          Założycielem - pomysłodawcą KOR - u był Antoni Macierewicz.
          Nie pisz więc - tyle fakty.
          Jesteś w błędzie.

          LK: Byc moze A. Macierewicz dal pomysl. Ale faktem jest, ze najbardziej
          znaymi postaciami z kregu KORu byla trojca (Boh Trojcu ljubit'')
          "Michnik, Kuron & Modzelewski". To oni zrobili z KORu, to, czym on
          byl. Zreszta ta "trojca" znana byla conajmniej od r. 1968, wtedy o
          Macierewiczu nikt (moze poza SB) nie slyszal...
          Tak wiec nie jest nieprawda, ani nawet niescisloscia, zaliczenie
          Adasia M. do "ojcow" KORu. Podobnie przeciez Lechu W. nie stworzyl "S",
          ale bez niego nie bylaby on ta 10 mln organizacja. Nie sprzeczajmy sie o
          drugorzedne szczegoly: Michnik-Szechter byl "founding father of KOR"
          i basta!
          ljkel2@netscape.net
          • Gość: Hiacynt Re: Kim jest Adam Michnik? do Ijkela IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 08.09.01, 14:01
            Gość portalu: ljkel2 napisał(a):

            > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
            >
            > Gość portalu: ljkel2 napisał(a):
            > "Polityk, wlasciciel i redaktor naczelny "Gazety Wyborczej", zaciekly
            > tropiciel rzekomego polskiego antysemityzmu, czlonek-zalozyciel KORu
            > (z J. Kuroniem);"
            > Tyle fakty...
            > A reszte oceni historia...
            > ljkel2@netscape.net
            >
            > Hiacynt:
            > Założycielem - pomysłodawcą KOR - u był Antoni Macierewicz.
            > Nie pisz więc - tyle fakty.
            > Jesteś w błędzie.
            >
            > LK: Byc moze A. Macierewicz dal pomysl. Ale faktem jest, ze najbardziej
            > znaymi postaciami z kregu KORu byla trojca (Boh Trojcu ljubit'''')
            > "Michnik, Kuron & Modzelewski". To oni zrobili z KORu, to, czym on
            > byl. Zreszta ta "trojca" znana byla conajmniej od r. 1968, wtedy o
            > Macierewiczu nikt (moze poza SB) nie slyszal...
            > Tak wiec nie jest nieprawda, ani nawet niescisloscia, zaliczenie
            > Adasia M. do "ojcow" KORu. Podobnie przeciez Lechu W. nie stworzyl "S",
            > ale bez niego nie bylaby on ta 10 mln organizacja. Nie sprzeczajmy sie o
            > drugorzedne szczegoly: Michnik-Szechter byl "founding father of KOR"
            > i basta!
            > ljkel2@netscape.net

            To nie są drugorzędne szczegóły.
            Karol Modzelewski w ogóle w KOR nie działał, Adam Michnik i Jacek Kuroń w
            działalności się niczym nie wyróżniali. Proszę sięgnąć do literatury.
            Faktem jest, że Wolna Europa pod dyrekturą Nowaka-Jeziorańskiego
            lewicową część opozycji nadmuchiwła do olbrzymich rozmiarów.
            Długo by pisać, w jak wielkim jest Pan błędzie.
            Polecam literaturę.
            Hiacynt
        • Gość: ljkel2 Kto naprawde zalozyl KOR? IP: *.vic.bigpond.net.au 09.09.01, 09:27
          Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
          Gość portalu: ljkel2 napisał(a):
          "Polityk, wlasciciel i redaktor naczelny "Gazety Wyborczej", zaciekly
          tropiciel rzekomego polskiego antysemityzmu, czlonek-zalozyciel KORu
          (z J. Kuroniem);
          ...
          Tyle fakty...
          A reszte oceni historia...

          Hiacynt:
          Założycielem - pomysłodawcą KOR - u był Antoni Macierewicz.
          Nie pisz więc - tyle fakty. Jesteś w błędzie.

          LK: Mily Hiacyncie!
          Sprawa z KOR nie jest tak prosta, jak ci sie wydaje. Otoz (w/g roznych
          wiarygodnych zrodel, m. in. J. Karpinski "Polska-komunizm-opozycja"
          London 1985):
          1. Tzw. Komitet Obrony Robotnikow (KOR) poczatkowo uzywal nazwy "Komitet
          Obrony Robotnikow - ofiar represji w zwiazku z wydarzeniami 25 czerwca 1976
          roku". Powolano go 23/09/1976. Czlonkami zalozycielami tego protoplasty
          KORu byli (C oznacza chazarskie pochodzenie): Jerzy Andrzejewski, Stanislaw
          Baranczak, Ludwik Cohn (C), Jacek Kuron (Izaak Cukerman lub Icek Kordblum - C),
          Edward Lipinski, Jan Jozef Lipski, Antoni Macierewicz (Izaak Singer - C),
          Piotr Naimski, Antoni Pajdak, Jozef Rybicki, Aniela Steinsbergowa (C?),
          Adam Szczypiorski, Jan Zieja i Wojciech Ziembinski.
          2.A Macierewicz (I. Singer) byl wiec tylko jednym z 14 zalozycieli
          pierwszego KORu.
          3. 26/09/1977 KOR rozrosl sie do 23 czlonkow (w tym A. Michnik-Szechter).
          Tego dnia KOR przeksztalcil sie w Komitet Samobrony spolecznej "KOR",
          w skrocie KSS KOR, takze samo KOR.
          W tym sensie napisalem, ze A. Michnik byl de facto jednym z zalozycieli KORu.
          Pozdrawiam
          Lech Keller
          ljkel2@netscape.net
          • Gość: Hiacynt Re: Kto naprawde zalozyl KOR? do Ijkela IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 09.09.01, 11:45
            Marian Brandys (mąż Haliny Mikołajskiej) w latach 1976-1977 prowadził Dziennik
            i za nim podaję:

            "Milicja aresztowała członka KOR-u Antoniego Macierewicza (ten młody naukowiec
            iberysta był rzeczywistym twórcą koncepcji korowskiej) i jedenastu studentów,
            znajdujących się w jego mieszkaniu."

            Za Leksykonem Opozycji Politycznej Dariusza Cecudy podaję:
            Czarna Jedynka - środowisko harcerskie, działające w szczepie harcerskim
            w Liceum im. Tadeusza Rejtana w Warszawie, z którego wywodziło się
            paru członków KOR. Z "Czarną Jedynką" wiąże się bezpośrednio
            "Gromada Włóczęgów" (krąg starszych), skupiająca instruktorów i harcerzy z
            "Czarnej Jedynki", zarówno tych którzy już ukończyli liceum, jak i tych, którzy
            jeszcze się uczyli. Z tego środowiska wyszli Piotr Naimski i Antoni Macierewicz -
            członkowie KOR; Urszula Doroszewska, Ludwik Dorn, Maciej Gugulski
            - redaktorzy GŁOSU; Marek Barański - Towarzystwo Kursów Naukowych.
            "Gromada Włóczęgów" stworzyła zasadniczy zrąb ekipy organizującej pomoc dla
            robotników "Ursusa" po czerwcu 1976 r.

            Może z następnego wydania dzienników Brandysa to zdanie o Macierewiczu zniknie?
            I tak wokół KOR panuje wiele mitów. Dlaczego w 1977 roku odszedł, niedawno zmarły
            wielki patriota Wojciech Ziembiński?
            Kto pamięta wściekłe ataki na Piotra Naimskiego?
            A kto pamięta nagonkę na Antoniego Macierewicza ?
            To nie byli ludzie znikąd. Oni maja swoje piękne życiorysy, ich wrogowie o tym
            pamiętają. Ludwik Dorn - obecnie w Prawie i Sprawiedliwości.

            Pozdrawiam Hiacynt

            Podaję mój adres forumowy: hiacynt#@poczta.gazeta.pl


            ps.
            W moim wydaniu Karpińskiego (wydawnictwo CDN) nie ma takich szczegółowych danych.
            Jacek Kuroń nie był obecny na spotkaniu założycielskim (był w białostockim
            garnizonie wojskowym), a Adam Michnik wszedł w skład KOR 1 maja 1977.


            • Gość: ljkel2 Re: Kto naprawde zalozyl KOR? do Hiacynta IP: *.vic.bigpond.net.au 09.09.01, 12:25
              Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
              Marian Brandys (mąż Haliny Mikołajskiej) w latach 1976-1977 prowadził
              Dziennik i za nim podaję:
              "Milicja aresztowała członka KOR-u Antoniego Macierewicza (ten młody naukowiec
              iberysta był rzeczywistym twórcą koncepcji korowskiej) i jedenastu studentów,
              znajdujących się w jego mieszkaniu."
              LK: M. Brandys to znany literat, ale jako zrodlo wiadomosci historycznych
              niezbyt scisle. Jako literatowi mogla mu sie pomylic rzeczywistosc z
              fikcja. Zgoda, Macierewicz mogl dac pomysl, ale tak sie zlozylo, ze
              prym wiedli w KORach Kuron & Michnik. Bez nich KOR nie stal by sie az
              tak wazna organizacja, i to sie liczy bardziej niz kto stworzyl
              koncepcje tego ruchu. Zreszta, tak naprawde, to pomysl KORu (obrona
              robotnikow przed partia, przynajmniej z nazwy robotnicza) czy pozniej
              Solidarnosci (zwiazek zawodowy contra partia, z nazwy chocby robotnicza)
              narodzily sie w USA, w stanie Virginia (glowna kwatera CIA).
              Przyznaje zreszta, ze byly to pomysly wrecz genialne. Pozwolily na
              destabilizacje Polski, a posrednio wiec ZSRR, bez szkody dla USA.
              W Afganistanie CIA poszlo znacznie gorzej, bo stworzyli Taliban, z
              ktorym maja teraz tyle problemow. KOR i "S" byly znacznie tansze,
              prawie tak samo skuteczne, i bezproblemowe dla mocodawcow. Szkoda
              tylko, ze Ameryka znow nas wystawila do wiatru, podobnie jak w Jalcie.
              Staralismy sie, pomoglismy, i to jeszcze jak, a wciaz musimy stac w
              kolejce po wizy w ambasadzie USA i nawet nam nie darowano dlugow
              Gierkowskich, nie mowiac juz o pomocy (Plan Marshalla bis to wciaz,
              w najlepszym wypadku, obiecanki-cacanki).

              H. Za Leksykonem Opozycji Politycznej Dariusza Cecudy podaję ...
              "Gromada Włóczęgów" stworzyła zasadniczy zrąb ekipy organizującej pomoc dla
              robotników "Ursusa" po czerwcu 1976 r.
              LK: Znow zasadniczo zgoda, ale w KORze nie chodzilo przeciez, tak
              naprawde, o pomoc dla robotnikow, ale o destabilizacje rezymu
              "komunistycznego" w Polsce, a posrednio ZSRR. Owszem, niektorzy
              szeregowi czlonkowie KORu nie znali prawdziwych celow tej organizacji,
              oprocz tego pomoc robotnikom dawala KORowcom dobra publicity.
              Ci "Wloczedzy" byli w wiekszosci zapewne dobrymi ludzmi, ale coz,
              tak jak ja zostali "wyruchani" przez kierownictwo, ktore realizowalo
              tajne plany mocodawcow zza oceanu. Ale oni o tym nie wiedzieli, i jak ja,
              chcieli jak najlepiej. Latwo byc madrym po fakcie...

              H. Może z następnego wydania dzienników Brandysa to zdanie o Macierewiczu
              zniknie?
              LK: Kto wie? Ale czy to naprawde takie wazne? Wazne byly skutki
              dzialalnosci KORU, a nie kto z obywateli polskich go zalozyl.
              Wazni byli mocodawcy zza oceanu, a nie Macierewicz, ktory pozniej sie
              wlasciwie nie liczyl. Czy wiesz, co on teraz porabia (bo ja nie)?

              H: I tak wokół KOR panuje wiele mitów. Dlaczego w 1977 roku odszedł,
              niedawno zmarły wielki patriota Wojciech Ziembiński?
              LK: Moze poznal cala prawde. Ja tez wiem tylko fragmenty, glownie
              ze zrodel amerykanskich. Ciekawe, czy kiedys ukaze sie prawdziwa
              historia KORu i "S". Ja osobiscie w to watpie...

              H: Kto pamięta wściekłe ataki na Piotra Naimskiego?
              A kto pamięta nagonkę na Antoniego Macierewicza ?
              To nie byli ludzie znikąd. Oni maja swoje piękne życiorysy, ich wrogowie
              o tym pamiętają. Ludwik Dorn - obecnie w Prawie i Sprawiedliwości.

              LK: Na pewno nie byli znikad. Moze byli kims wiecej, niz sie dzis
              przyznaja? Nie tak latwo odejsc z pracy czy wspolpracy z wywiadem;
              CIA to tu zaden wyjatek.

              H: Pozdrawiam Hiacynt
              LK: I ja tez!

              Podaję mój adres forumowy: hiacynt#@poczta.gazeta.pl


              > ps.
              > W moim wydaniu Karpińskiego (wydawnictwo CDN) nie ma takich szczegółowych danyc
              > h.
              > Jacek Kuroń nie był obecny na spotkaniu założycielskim (był w białostockim
              > garnizonie wojskowym), a Adam Michnik wszedł w skład KOR 1 maja 1977.
              >
              >

      • Gość: pollak Re: Kim jest Adam Michnik? IP: *.jgora.dialog.net.pl 07.09.01, 19:03
        Gość portalu: ljkel2 napisał(a):

        > Adam Michnik:
        > (Adam: dosl. “ziemia” lub “czlowiek”, pierwszy mezczyna
        > )
        > Wlasciwie: Aaron Szechter
        > (Aaron albo Aharon: dosl. “gora”; starszy brat Mojzesza, pierwszy k
        > aplan
        > zydowski)
        > Polityk, wlasciciel i redaktor naczelny "Gazety Wyborczej", zaciekly
        > tropiciel rzekomego polskiego antysemityzmu, czlonek-zalozyciel KORu
        > (z J. Kuroniem);
        > Jeden brat Michnika nazywa sie teraz Szwedowicz, inny
        > (Stefan Michnik, przyrodni brat) uciekl z Polski do Upspsali w Szwecji
        > (podejrzany jest on o zbrodnie stalinowskie, jako ze byl on sedzia w
        > procesach politycznych we wczesnych latach 50-tych, zas Adas go broni
        > argumentami, ze "braciszek byl wtedy mlody", wiec rzekomo nie wiedzial
        > co czyni...).
        > Faktem jest, ze A. Michnik odsiedzial swoje za "komuny'''', ale odbil to
        > sobie z nawiazka w III RP, wiec bilans strat i zyskow mu sie conajmniej
        > wyrownal. Dawny obronca robotnikow narzeka teraz, jak kazdy prawdziwy
        > "anterprener" czyli kapitalista, ze podatki i skladki na ZUS sa za
        > wysokie (najchetniej by zatrudnial darmowa sile robocza) - tyle zostalo
        > Michnikowi z "etosu solidarnosci". Teraz, jak zostal burzujem, jest on
        > skrajnym egoista - znana cecha plemienna Chazarow, udajacych obecnie Zydow
        > (p. Koestler "The Thirteenth Tribe").
        > Tyle fakty...
        > A reszte oceni historia...
        > ljkel2@netscape.net

        Brawo.
        • Gość: ljkel2 Podziekowanie Pollakowi od ljkel2 IP: *.vic.bigpond.net.au 08.09.01, 07:33
          Gość portalu: pollak napisał(a):
          Gość portalu: ljkel2 napisał(a):
          Adam Michnik:
          (Adam: dosl. “ziemia” lub “czlowiek”, pierwszy mezczyna)
          Wlasciwie: Aaron Szechter
          (Aaron albo Aharon: dosl. “gora”; starszy brat Mojzesza, pierwszy
          kaplan zydowski)
          Polityk, wlasciciel i redaktor naczelny "Gazety Wyborczej", zaciekly
          tropiciel rzekomego polskiego antysemityzmu, czlonek-zalozyciel KORu
          (z J. Kuroniem);
          Jeden brat Michnika nazywa sie teraz Szwedowicz, inny (Stefan Michnik,
          przyrodni brat) uciekl z Polski do Upspsali w Szwecji
          (podejrzany jest on o zbrodnie stalinowskie, jako ze byl on sedzia w
          procesach politycznych we wczesnych latach 50-tych, zas Adas go broni
          argumentami, ze "braciszek byl wtedy mlody", wiec rzekomo nie wiedzial
          co czyni...).
          Faktem jest, ze A. Michnik odsiedzial swoje za "komuny", ale odbil to
          sobie z nawiazka w III RP, wiec bilans strat i zyskow mu sie conajmniej
          wyrownal. Dawny obronca robotnikow narzeka teraz, jak kazdy prawdziwy
          "anterprener" czyli kapitalista, ze podatki i skladki na ZUS sa za
          wysokie (najchetniej by zatrudnial darmowa sile robocza) - tyle zostalo
          Michnikowi z "etosu solidarnosci". Teraz, jak zostal burzujem, jest on
          skrajnym egoista - znana cecha plemienna Chazarow, udajacych obecnie Zydow
          (p. Koestler "The Thirteenth Tribe").
          Tyle fakty...
          A reszte oceni historia...
          ljkel2@netscape.net

          Pollak: Brawo.

          Ljkel2: DZIEKUJE!
    • Gość: Karp Re: Jaki jest Michnik IP: 159.107.90.* 07.09.01, 12:23
      Nie należę do Adam Michnik Funs Club.
      Mimo to mam dla tego człowieka dużo szacunku i sporo sympatii.
      Michnik jest w swoim żywiole gdy wywoła jakiś ferment, żywą dyskusję, coś co
      można nazwać ucztą albo przynajmniej biesiadą intelektualną.
      Michnik ma (najczęściej) sporą intelektualną przewagę nad swoimi adwersarzami
      co zresztą lubi wykazywać. Jest to słabość, którą warto mu wybaczyć ponieważ
      konkurencja na każdym polu prowadzi do podniesienia jakości produktu ( tutaj
      mam na myśli odkrywczość, oryginalność myślenia ).
      Na marginesie dodam, że Polska przedwojenna - tak mi się wydaje - była bardziej
      kolorowa, twórcza ze względu na liczne mniejszości które wprowadzały (twórczy)
      ferment w wielu dziedzinach w tym przede wszystkim w kulturze. Nie chcę przez
      to wykazywać, że Michnik należy do jakiejś mniejszości. Sądze jednak, że łatwo
      wykazać u niego pewien dystans do wartości nazywanych narodowymi.
      • Gość: HERBERT Re: Jaki jest Michnik IP: *.dialup.optusnet.com.au 08.09.01, 20:47
        Gość portalu: Karp napisał(a):

        > Nie należę do Adam Michnik Funs Club.
        > Mimo to mam dla tego człowieka dużo szacunku i sporo sympatii.
        > Michnik jest w swoim żywiole gdy wywoła jakiś ferment, żywą dyskusję, coś co
        > można nazwać ucztą albo przynajmniej biesiadą intelektualną.
        > Michnik ma (najczęściej) sporą intelektualną przewagę nad swoimi adwersarzami
        > co zresztą lubi wykazywać. Jest to słabość, którą warto mu wybaczyć ponieważ
        > konkurencja na każdym polu prowadzi do podniesienia jakości produktu ( tutaj
        > mam na myśli odkrywczość, oryginalność myślenia ).
        > Na marginesie dodam, że Polska przedwojenna - tak mi się wydaje - była bardziej
        >
        > kolorowa, twórcza ze względu na liczne mniejszości które wprowadzały (twórczy)
        > ferment w wielu dziedzinach w tym przede wszystkim w kulturze. Nie chcę przez
        > to wykazywać, że Michnik należy do jakiejś mniejszości. Sądze jednak, że łatwo
        > wykazać u niego pewien dystans do wartości nazywanych narodowymi.
        BLUZNICIE KOLEGO , MICHNIK LUBI ZNIEWAZAC POSMIERTNIE TYCH, KTORZY NIE MOGA SIE
        BRONIC . TAK CZYNIA ZDRAJCY,DWULICOWCY I TCHORZE... (ON KIEDYS TEZ UMRZE)

    • Gość: pollak przyjacielski, ....... wielkim przyjacielem Herberta jest :) IP: *.jgora.dialog.net.pl 07.09.01, 19:00
    • Gość: mrk Re: Jaki jest Michnik IP: 10.128.130.* / *.acn.pl 08.09.01, 21:41
      Leszek Miller to gnida, ktora trzeba bylo zgniesc w momencie, kiedy rozwijala
      sie, czyli na poczatku lat 90`ych. jezeli ktos wierzy w program mieszkaniowy
      Leszka, to niech zobaczy, gdzie mieszka Leszek:
      http://republika.pl/przekret_sld/index2.htm
      Pytania i sugestie:
      mrk@obywatel.pl

      Mrk
      • Gość: ljkel2 Re: Jaki jest Michnik IP: *.vic.bigpond.net.au 09.09.01, 03:26
        Gość portalu: mrk napisał(a):

        > Leszek Miller to gnida, ktora trzeba bylo zgniesc w momencie, kiedy rozwijala
        > sie, czyli na poczatku lat 90`ych. jezeli ktos wierzy w program mieszkaniowy
        > Leszka, to niech zobaczy, gdzie mieszka Leszek:
        > http://republika.pl/przekret_sld/index2.htm
        > Pytania i sugestie:
        > mrk@obywatel.pl

        Cos ci sie pomylilo "mrk". W tym miejscu piszemy o Michniku-Szechterze,
        a nie o Millerze...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka