Dodaj do ulubionych

hurmem do urn

25.04.05, 21:02
A ja się tak właśnie zastanawiam po co?
Rok 2005 ma być rokiem iluś tam wyborów do jakichś tam instytucji i do
urzędów i niby jako pełnoletni obywatel powinienem czuć się w obowiązku by
iśc i krzyżyk albo iles tam krzyżyków postawić.
Tylko w jakim celu?
Czy ktoś z Szanownych Państwa ma jakies racjonalne argumenty przemawiające za
udaniem się do punktu skupu głosów i zostawienia tam swojej opini? I potrafi
to uzasadnić bez odwoływania się do totalnie abstrakcyjnych, sloganowych i
nic tak naprawdę nie znaczących kategorii typu Dobro Państwa, Patriotyzm,
Demokracja, Obrona Wartości/Polskości/Tradycji (niepotrzebne skreślić)
tudzież Konserwatywna (czy jakakolwiek bądź inna) rewolucja?
Bo tak sobie czytam prasę, słucham radia, patrzę w pudło i coraz bardziej mi
się wydaje, że nie ma takich argumentów, że nie istnieje żadne racjonalne
wytłumaczenie obowiązku/przywileju wyborczego?
Ale moze się mylę...
Pozdrowienia:)
Obserwuj wątek
    • logowany1 Re: hurmem do urn 25.04.05, 21:15
      braineater napisał:
      > Bo tak sobie czytam prasę, słucham radia, patrzę w pudło i coraz bardziej mi
      > się wydaje, że nie ma takich argumentów, że nie istnieje żadne racjonalne
      > wytłumaczenie obowiązku/przywileju wyborczego?
      > Ale moze się mylę...
      > Pozdrowienia:)
      >
      Może się mylisz. Ale tego nigdy się nie dowiesz bo nie zagłosujesz.
    • olewin Re: hurmem do urn 25.04.05, 21:18
      trzeba pojść z czysto pragmatycznego powodu ..
      to od ludzi których wybierze głosująca reszta zależy: ile zapłacisz podatku, na
      co pójdzie twoja składka ubezpieczeniowa, jaka będzie wysokość akcyzy na tytoń,
      paliwo, wódkę, gaz, telefon itp .. To przelicza się na wymierne straty/korzyści
      materialne ..
      Jaka będzie polityka Państwa wewnętrzna i zewnętrzna .. Do kogo będą należeć
      zakłady energetyczne i petrochemiczne, polityka gospodarcza - jakie będą
      zachęty dla inwestorów, i wogóle jak będzie respektowane prawo .. To już nie
      pieniądze to poczucie bezpieczeństwa ..

      Zawsze możesz nie głosować .. inni i tak wybiorą za ciebie i to z reguły nie to
      co najbardziej będzie się tobie opłacało ..
      • braineater Re: hurmem do urn 25.04.05, 21:27
        olewin napisał:

        > trzeba pojść z czysto pragmatycznego powodu ..
        > to od ludzi których wybierze głosująca reszta zależy: ile zapłacisz podatku,
        na
        >
        > co pójdzie twoja składka ubezpieczeniowa, jaka będzie wysokość akcyzy na
        tytoń,
        >
        > paliwo, wódkę, gaz, telefon itp .. To przelicza się na wymierne
        straty/korzyści
        >
        > materialne ..
        Dzięki za odpowiedź oczywiście, ale chciałbym zauwazyć i nie jest to narzekanie
        bo jako niegłosujący nie narzekam, bo i dlaczego miałbym, głosowac mogę od co
        najmiej dwóch tur wyborów czy jak to się zwie, że nie interesuje mnie na co idą
        moje podatki bo i tak nigdy się nie potrafię dowiedziec na co posżło akurat te
        iles tam złotych które co rok płacę, składke ubezpieczeniową płacę bo mi ją
        potrącają i w sumie jest mi to objetne co się z nią dalej dzieje, bylem miał
        jakąs kasę na starośc a tego żaden dziś wybrany polityk zagwarantowac mi nie
        może. A jeśli chodzi o wysokośc akcyz to ona się chyba zmienia co chwile
        niezależnie od rządów i jedyne co mozna powiedziec w temacie 'jaka będzie' to
        to że będzie niewątpliwie wyższa, bo zawsze tak jest.
        > Jaka będzie polityka Państwa wewnętrzna i zewnętrzna .. Do kogo będą należeć
        > zakłady energetyczne i petrochemiczne, polityka gospodarcza - jakie będą
        > zachęty dla inwestorów, i wogóle jak będzie respektowane prawo .. To już nie
        > pieniądze to poczucie bezpieczeństwa ..

        I tu własnie pojawiają się te abstrakcyjne kwestie jakich chciałem uniknąc. Bo
        cóz mnie w końcu obchodzi zagraniczna polityka państwa inwestorzy i takie tam,
        dopóki nie dotyczy mnie to bezpośrednio. A anwet jeśli zacznie mi to
        przeszkadzac to przecież zawsze moge wyjechac gdzie indziej, chyba?
        >
        > Zawsze możesz nie głosować .. inni i tak wybiorą za ciebie i to z reguły nie
        to
        >
        > co najbardziej będzie się tobie opłacało ..
        Czy wniosek byłby więc taki, żeby głosowac na tych z którymi czuje się
        pokrewieństwo ideologiczne ( nie mam takich), finansowe (tez takich nie mam)
        czy ostatecznie rodzinne (na szczęście takich zupełnie nie mam:)?

        Pozdrowienia i raz jeszce dzięki za odzew:)
        • olewin Mówisz o możliwości wyjazdu .. 25.04.05, 21:42
          Zawsze może się zdarzyć że wybrańcy ludu zamkną conajmniej granice ..
          Trzeba zachować minimum bezpieczeństwa i zagłosować przynajmniej dlatego aby
          mieć pole manewru w przypadku niepowodzenia ogółu wyborców ..
          Poza tym ja też mam moralny dylemat - z jednej strony głosuję na program ale
          już nie na polityka (ordynacja wyborcza ..) Z drugiej strony wiem że niewielu
          polityków jest godnych jakiegokolwiek głosu .. Jedyne co skłania mnie
          do głosowania to fakt że pójście do wyborów nawet jednego wyborcy na milion
          oznacza w któreś tam turze czyjeś zywcięstwo .. Gdyby nieobecnością możnaby
          było wyrazić dezaprobatę poprzez zablokowanie możliwości wyboru następców ekipy
          rządzącej to kto wie - nie wziąłbym udziału w wyborach ???! Zawsze jednak
          zostanie ktoś wybrany - ten fakt zatem zmusza mnie na zasadzie dobrowolnego
          przymusu do podjęcia decyzji na zasadzie mniejszego zła ..
          To tak jakby ktoś przyszedł i powiedział na zasadzie nieuchronności wyboru że
          możesz wybrać miasto które przeżyje nalot .. Kozia wólka czy np. Kraków ..
          wybierasz mniejsze zło .. to oczywiste choć ... nie chcesz podjąć tego wyboru
          jak większość z nas ..
          Pozdrawiam ..
          • braineater Re: Mówisz o możliwości wyjazdu .. 25.04.05, 21:46
            Ok - to się chyba nazywa głos rozsądku - bez sarkazmu zupełnie.
            Może nadal nie czuję się przekonany że należy i w ogóle ale przynajmniej widzę,
            że da się to należy jakoś zracjonalizować.
            Dzieki i Pozdrowienia:)
    • omamiony.wiedzmin Re: hurmem do urn 25.04.05, 22:11
      braineater napisał:

      > A ja się tak właśnie zastanawiam po co?
      > Rok 2005 ma być rokiem iluś tam wyborów do jakichś tam instytucji i do
      > urzędów i niby jako pełnoletni obywatel powinienem czuć się w obowiązku by
      > iśc i krzyżyk albo iles tam krzyżyków postawić.
      > Tylko w jakim celu?
      > Czy ktoś z Szanownych Państwa ma jakies racjonalne argumenty przemawiające za
      > udaniem się do punktu skupu głosów i zostawienia tam swojej opini? I potrafi
      > to uzasadnić bez odwoływania się do totalnie abstrakcyjnych, sloganowych i
      > nic tak naprawdę nie znaczących kategorii typu Dobro Państwa, Patriotyzm,
      > Demokracja, Obrona Wartości/Polskości/Tradycji (niepotrzebne skreślić)
      > tudzież Konserwatywna (czy jakakolwiek bądź inna) rewolucja?
      > Bo tak sobie czytam prasę, słucham radia, patrzę w pudło i coraz bardziej mi
      > się wydaje, że nie ma takich argumentów, że nie istnieje żadne racjonalne
      > wytłumaczenie obowiązku/przywileju wyborczego?
      > Ale moze się mylę...
      > Pozdrowienia:)
      Ja mam racjonalny powód !
      Trza wybrać Kaczki i Giertychowców i zrobić Rokitę premierem,bo inaczej do
      końca zycia ich gęby będę musiał ogladac w tv.
      A tak - nachapią się i skompromitowani znikną z mych oczu na zawsze :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka