Dodaj do ulubionych

Kieres, wrogiem publicznym numer 1

29.04.05, 11:44
Komu to najlepiej przysłuży się, jak Kieres nie zostanie wybrany ponownie na
szefa IPN-U.
Moim zdaniem, wszystkim ludziom z laickiej lewicy.Mają widocznie lepszego
kandydata.Kieres się w końcu zużył i na czyjąś prośbę, popełnił polityczne i
zdroworozsądkowe harakiri.
Kto odgadnie ksywkę proszącego.
Obserwuj wątek
    • gosc.z.korony Ulrich von Jungingen? 29.04.05, 11:59
      • 9111951u Re: Ulrich von Jungingen? 29.04.05, 12:06
        No cóż każdy zderzak się zużywa :
        Pewno wywiad prlu w latach 70 werbował "Hejnała" vel "Dominik" , bo to wówczas
        wywiad zajmował się dominikaninami z Poznania a nie esbecja !
        komu oni robią wodę z mózgu ? piorąc te mózgi w tzw. publicznej ! za jedne 80
        tys. złotych miesięcznie !
    • demokrata.antyfaszysta WON Z POLSKI OBRONCO UBeka !!!!!!!!!!! 29.04.05, 12:13
    • homosovieticus a co znaczą takie głosy? 30.04.05, 01:05
      (...)Zawartość tych akt dla dobra społecznego będzie opublikowana już w maju
      twierdzi Pan Prezes. Dobro społeczne polega w tym przypadku na tym, że chodzi
      tu o tak nam bliską postać Jana Pawła II.

      Są w instytucie jednak i takie akta, których szukać zapewne nie trzeba. Są
      materiały agenta o pseudonimie „Bolek”. Chodzi tu również o znaną, choć na
      pewno nie bliską każdemu postać. W tym wypadku mimo gotowych już opracowań
      publikować nie wolno. Po prostu nie ma jeszcze takiej dyspozycji i
      zapotrzebowania.

      Gra teczkami trwała przed powstaniem IPN i trwa nadal. Co gorsze na kolejnego
      gracza wyrósł sam szef tej instytucji.

      Jedyną szansą na wyeliminowanie tych wszystkich iluzjonistów, magików i graczy
      teczkami jest powszechna lustracja i całkowite odtajnienie archiwów.

      Należy też zacząć mówić prawdę o twórcach tej agentury, którzy w generalskich
      mundurach i w spodniach z lampasami uchodzą za ludzi honoru. Tacy ludzie jak
      Jaruzelski i Kiszczach w służbie ZSRR zniewalali i upokarzali własny naród.

      W generalskim mundurze chadza sobie po salonach niejaki Gromosław Czempiński,
      który jako wicekonsul PRL w Chicago już w 1976 roku słał donosy na Kardynała
      Wojtyłę. Dlaczego nie pyta o to tych panów pani Olejnik ani inna wielka gwiazda
      dziennikarska? Dlaczego tych ludzi się nie potępia? Odpowie jest prosta.
      Obowiązuje poprawność polityczna.

      Bez powszechnej lustracji bardzo szybko zobaczymy, jak po najbliższych wyborach
      Pan Kieres lub jego następca zaczną wyciągać króliki i wypuszczać gołębie, ale
      już z innych rękawów i kapeluszy.

      Wiedza, która dzisiaj jest w posiadaniu nielicznych destabilizuje państwo. Czas
      z tym skończyć.

      Mirosław Kokoszkiewicz

      całość:
      www.prawica.net/modules.php?name=News&file=article&sid=1168

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka