adax4
08.05.05, 17:21
Już nie stara się skończyć studiów na Uniwersytecie Gdańskim. Niewątpliwą
przyczyną tej decyzji jest skierowanie go przez KC PZPR na roczne studia do
Moskwy (1979/1980), na wydział międzynarodowego dziennikarstwa w Państwowym
Instytucie Stosunków Międzynarodowych przy MSZ, który kończy z sukcesem
uzyskując dyplom Nr 1792 z dnia 20 czerwca 1980 r. (patrz poniżej). A.
Kwaśniewski nie ujawnił tego faktu wówczas, kiedy zarzucono mu nie posiadanie
dyplomu ukończenia Uniwersytetu Gdańskiego.
Na wspomnianym dyplomie (patrz poniżej) uzyskuje następujące oceny: *
historia Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego - celująco; * komunizm
naukowy - celująco; * ateizm naukowy - celująco; * ekonomia polityczna -
celująco; * stosunki międzynarodowe - dobry; * ekonomia radziecka - celująco;
* prawo radzieckie - celująco; * logika - dobry; * podstawy dziennikarstwa -
dostateczny;
Uczelnię tę [ MGIMO] uważano za wylęgarnię światowej sowieckiej agentury.
Otóż przez wszystkie lata komunistycznej dominacji w Europie Wschodniej, w
tej specyficznej szkole kształcone były wyselekcjonowane (według
ideologicznego i politycznego klucza) - nie tylko przyszłe kadry
dyplomatyczne i dziennikarskie dla bieżących potrzeb partii komunistycznych i
reżimów w tych państwach, ale także agenturalne ekspozytury za granicą,
występujące pod szyldem "dyplomatów", bądź "korespondentów" zagranicznych
agencji rządowych tych państw oraz ich partyjnych gazet i czasopism.
Nauka w tym na wpół tajnym instytucie, będącym w istocie prawdziwą
socjalistyczną wylęgarnią szpiegów, trwała w zależności od specjalności od 5
do 6 lat. Krócej tylko studia podyplomowe. W uczelni tej wykładali m.in.
wyżsi funkcjonariusze GRU i KGB, jak np. J. Primakow - były szef KGB, a
później premier Rosji