Dodaj do ulubionych

ZATROSKANY SYTUACJĄ GOSPODARCZĄ W POLSC

10.07.02, 13:30
<> SOLBES/ ZATROSKANY SYTUACJĄ GOSPODARCZĄ W POLSCE
09.07.2002 Bruksela (PAP) - Komisarz Unii Europejskiej ds. ekonomicznych i
finansowych Pedro Solbes
jest "zatroskany" tym, że Polska nie posuwa się do przodu, a nawet pod pewnymi
względami cofa się.


Hiszpański komisarz przyznał to na wtorkowej konferencji w Brukseli
zorganizowanej przez Centrum
Polityki Europejskiej (EPC).

Polska, zdaniem
Pedr Solbesa,
"w pewnych sprawach prawdopodobnie nie posuwa się do przodu, a nawet cofa się.
To powód do
zatroskania" - mówił komisarz, poproszony przez byłego ministra finansów
Holandii Onno Rudinga o
skomentowanie sytuacji gospodarczej Polski.

Dotychczas
Komisja Europejska
zachowywała daleko posuniętą
powściągliwość w reagowaniu
na ostatnie
problemy gospodarcze Polski,
w tym na okoliczności towarzyszące zmianie ministra finansów.

Ruding, który jest dziś ekspertem Citibanku i jednego z brukselskich
instytutów, sugerował w
pytaniu, że trudności gospodarcze Polski mogą "dodatkowo skomplikować"
poszerzenie Unii, dokładając
się do "problemów z rolnictwem".

Solbes nie odniósł się bezpośrednio do tej sugestii. Nie wyjaśnił też, co
konkretnie ma na myśli,
mówiąc o "cofaniu się" Polski pod pewnymi względami. Ale dał do zrozumienia, że
chodzi mu o coś
więcej niż zapowiedź zwiększenia deficytu budżetowego do 5,5 proc. produktu
krajowego brutto w
przyszłym roku.

Podkreślił bowiem, że kraje kandydujące nie są jeszcze zobowiązane wypełniać
kryteriów z
Maastrichtu, kwalifikujących do strefy euro, w tym kluczowego warunku, żeby
deficyt finansów
publicznych był niższy niż 3 proc. PKB.

"Najpierw powinny wypełnić kryteria (członkostwa) z Kopenhagi" - przypomniał
komisarz. Te zaś nie
określają ściśle wysokości deficytu, lecz mówią o konieczności posiadania przez
kandydata
"funkcjonującej gospodarki rynkowej, zdolnej do sprostania presji
konkurencyjnej i siłom rynkowym w
Unii".

Solbes wyjaśnił, że chodzi między innymi o "stabilną sytuację
makroekonomiczną". Jego rzecznik
tłumaczył wcześniej, że deficyt budżetowy jest tylko jednym z elementów branych
pod uwagę w ocenie
stabilności makroekonomicznej kraju.

Komisarz odniósł się także pośrednio do doniesień z Polski, że nowy minister
finansów Grzegorz
Kołodko opowiada się za związaniem złotego sztywnym kursem z euro.

"Dla tych krajów (kandydujących) znacznie ważniejsza jest możliwość posłużenia
się kursem
walutowym, żeby pomóc w dostosowywaniu do norm UE, niż próby zbyt szybkiego
spełnienia kryteriów
unii walutowej, co może być bardzo pozytywne dla ich wizerunku, ale może
stworzyć ogromne problemy"
- ostrzegł Solbes.

Przyznał jednak, że w chwili obecnej ani Komisja ani Unia "nie mogą do niczego
zmuszać" krajów
kandydujących. Pytani o zasadnicze powody "zatroskania" komisarza, urzędnicy i
dyplomaci unijni
twierdzą, że nie chodzi wyłącznie o zastój gospodarczy i spory deficyt
budżetowy, ale o wrażenie, że
Polska spowolniła reformy strukturalne i prywatyzację.

Wśród niezbędnych reform wymieniają poprawę zarządzania przedsiębiorstwami i
systemu podatkowego,
uelastycznienie kodeksu pracy, usprawnienie systemu świadczeń socjalnych
pozwalające obciąć
nadmierne wydatki w tej dziedzinie.


-------------------------------------
Obserwuj wątek
    • douglasmclloyd Kolodko poprawi? 10.07.02, 13:38
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_020710/ekonomia/ekonomia_a_18.html#5

      Nie sadze.
      • Gość: Jaceq Re: Kolodko jest skuteczniejszy od Belki. IP: *.szeptel.net.pl 10.07.02, 18:55
        douglasmclloyd napisał(a):

        > Nie sadze.

        Belka w zażartych bojach prawie rok podwyższał kurs dolara, z marnym skutkiem.

        Kołodko załatwił temat w tydzień, można rzec - nie wyjmując rąk z kieszeni.
    • Gość: Aniol Czy mozna powaznie traktowac ?? IP: *.proxy.aol.com 10.07.02, 14:04
      Przywodcy UE zaczynaja sobie zdawac sprawe jakim ciezarem byloby przyjecie ex-
      demoludow pod swoj dach. Brak umiejetnosci organizacyjnych, brak inwencji ze
      strony kierujacych gospodarka, wszechwladna korupcja, manipulacje pieniezne
      zamiast rzeczowych decyzji gospodarczych, marnotrawienie szans na modernizacje
      gospodarki - niewykorzystane dotacje, kodeks pracy umozliwiajacy nieuczciwa gre
      pracownikow wobe pracodawcow, nadmierny ciezar rent w budzecie, dotacje dla
      przesiebiorstw, brak umiejetnosci zagospodarowania bezrobotnych .. Te rzeczy UE
      widzi coraz wyrazisciej i biada nam, bo moze w ogole z nas zrezygnowac. Wymiana
      Belki na Kolodke niczego tu nie zmienia. Trzeba powymieniac i innych, bo oni
      niestety niezbyt dobrze sie wywiazuja z powierzonych rol.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka