vicemichnik
02.06.05, 17:42
Ponad połowa . Tak wynika z sondażu, który przeprowadziłem na
niereprezentatywnej grupie kilkuset młodszych, miastowych koleżanek -
studentek. Gdyby nie poprawność polityczna myślę, że odsetek byłby jeszcze
wyższy. Giertych zdecydowanie pobił innych polityków (także Olejniczaka z SLD
i Ziobro z PiS).
Roman Giertych wyraźnie zwyciężył w kategoriach - "męski", "można na nim
polegać",
"troskliwy", "odważny", "seksowny", "inteligentny", "chciałabym mieć z nim
dziecko". Respondentki posiłkowały się zdjęciami znanych Polaków ze świata
kultury, showbiznesu, polityki. Miały kierować się własnymi wyobrażeniami o
mężczyznach, abstrahując od ich poglądów. Takie oddzielenie jest jednak dość
trudne, bo nie da się uniknąć "narzuconych", choćby przez media stereotypów w
ocenie. Ale i tak wynik przewodniczącego LPR jest dla mnie zdumiewający,
zważywszy na niechęć większości mediów.
Pamiętam, że kiedyś Giertych występował w programie pani Domagalik. A ta
zaprosiła go jako męższczyznę, a nie polityka. To uprawdopodabnia wynik sondażu.
Mówi się, że w demokracji ludzie często wybierają ludzi po kolorze krawata.
Dla kobiet często ważne jest, jakim kandydat jest męższczyzną. Mój sondaż nie
jest więc całkiem głupi.