Dodaj do ulubionych

Wielka Brytania- referendum odłożone

06.06.05, 13:10
Wielka Brytania bezterminowo odłozyła decyzję w sprawie ratyfikacji
referendum w sprawie konstytucji UE w związku z wynikami głosowania we
Francji i Holandii - poinformowało biuro brytyjskiego premiera Tony'ego
Blaira. Jak tłumaczył rzecznik, kontynuacja procesu ratyfikacyjnego nie ma
sensu (sic!)

za "Rz"
Obserwuj wątek
    • t1s Re: Wielka Brytania- referendum odłożone 06.06.05, 13:12
      Kto to Blair? Chce się równać do Borowskiego, Cimoszewicza, Kwaśniewskiego,
      Frasyniuka?
      • lupus.lupus Re: Wielka Brytania- referendum odłożone 06.06.05, 13:21
        Wychodzi na to, że europejczycy nie dorośli do demokracji :)
        • pro.filutek1 Re: Wielka Brytania- referendum odłożone 06.06.05, 20:16
          Congratulations and greetings, Tony !
    • witek.bis Re: Wielka Brytania- referendum odłożone 06.06.05, 13:27
      I to ma być ten dumny Albion?! Wreszcie rozumiem co płk. X z uniwersyteckiego
      studium wojskowego miał na myśli mówiąc o "wyleniałej grzywie lwa brytyjskiego
      imperializmu".
      • basia.basia Re: Wielka Brytania- referendum odłożone 06.06.05, 14:10
        witek.bis napisał:

        > I to ma być ten dumny Albion?! Wreszcie rozumiem co płk. X z uniwersyteckiego
        > studium wojskowego miał na myśli mówiąc o "wyleniałej grzywie lwa brytyjskiego
        > imperializmu".

        A w Belwederze właśnie "grupa refleksyjna" na czele z preziem dywaguje co by
        to zrobić:) Ciekawe czy ktokolwiek ośmieli się skomentować decyzję Blair`a?
        Starczy "refleksu"?
        • lupus.lupus Re: Wielka Brytania- referendum odłożone 06.06.05, 14:15
          "Grupa refleksyjna" :) Podoba mi się ta nazwa:) Dobra dla zespołu muzycznego.
          • basia.basia Re: Wielka Brytania- referendum odłożone 06.06.05, 14:28
            lupus.lupus napisał:

            > "Grupa refleksyjna" :) Podoba mi się ta nazwa:) Dobra dla zespołu muzycznego.

            Prezio preferuje disco polo i coś mi tu nie gra:)
        • witek.bis Re: Wielka Brytania- referendum odłożone 06.06.05, 14:33
          basia.basia napisała:
          > A w Belwederze właśnie "grupa refleksyjna" na czele z preziem dywaguje co by
          > to zrobić:) Ciekawe czy ktokolwiek ośmieli się skomentować decyzję Blair`a?
          > Starczy "refleksu"?

          Chyba bardziej pasowałaby nazwa "grupa refluksyjna", bo panowie z apetytem
          zeżarli niedojrzałą gruszeczkę i teraz im się ździebko odbija.
      • lupus.lupus Re: Wielka Brytania- referendum odłożone 06.06.05, 14:14
        When Britain first, at heaven's command,
        Arose from out the azure main;
        This was the charter of the land,
        And guardian Angels sung this strain:

        Rule, Britannia, rule the waves;
        Britons never will be slaves.

        The nations, not so blest as thee,
        Must, in their turns, to tyrants fall:
        While thou shalt flourish great and free,
        The dread and envy of them all.

        Still more majestic shalt thou rise,
        More dreadful, from each foreign stroke:
        As the loud blast that tears the skies,
        Serves but to root thy native oak.

        Thee haughty tyrants ne'er shall tame:
        All their attempts to bend thee down,
        Will but arouse thy generous flame;
        But work their woe, and thy renown.

        To thee belongs the rural reign;
        Thy cities shall with commerce shine:
        All thine shall be the subject main,
        And every shore it circles thine.

        The Muses, still with freedom found,
        Shall to thy happy coast repair:
        Blest isle! with matchless beauty crowned,
        And manly hearts to guard the fair.

        • basia.basia Re: Wielka Brytania- referendum odłożone 06.06.05, 14:22
          lupus.lupus napisał:

          >
          > Rule, Britannia, rule the waves;
          > Britons never will be slaves.
          >

          Powinniśmy sobie wziąć do serca te słowa i naśladować dumnych Brytyjczyków:)

          A swoją drogą to oni umieją dąć w patriotyczną nutę i m.in. za to ich podziwiam.
          Byłam tutaj na koncercie "Last nihgt of the promps" a inny widziałam w
          telewizji. Bardzo mi się podobało jak cały Londyn i okolice wyległ na trawniki
          przed Royal Albert Hall z koszykami piknikowymi, dziećmi i przyjaciółmi w celu
          oglądania na telebimach koncertu. Na koniec wszyscy na stojąco i z wielkim
          zaangażowaniem śpiewali "Rule Britannia", "God save the Queen" oraz "Jeruzalem"
          trzymając narodowe chorągiewki.
          I oni mieliby popierać chore pomysły Chiraca i Szredera?
    • gosc.z.korony I tak oto, na naszych oczach, marnowana jest 06.06.05, 14:20
      szansa dla Nas wszystkich. Szansa na to, by zjednoczona Europa znaczyła coś w
      przyszłym świecie: świecie zdominowanym przez Tygrysy Wschodu.
      Szansa na to, byśmy dołączyli do lepszych.
      Bo zawsze lepiej być ostatnim między pierwszymi, niż pierwszym między ostatnimi.
      Pewnie na Kremlu Putin odbija szampana.
      A Wy się śmiejecie - z siebie się śmiejecie.
      • basia.basia zmarnowana została szansa na... 06.06.05, 14:26
        wspólne wypracowanie takiego tekstu (takich reguł funkcjonowania UE),
        który byłby do przyjęcia przez wszystkich. Tak to jest jak elity polityczne
        (czytaj biurokratyczne) traktują swoje narody jak ciemną masę i każą im
        czy wręcz zmuszają za pomocą nachalnej propagandy kupić kota w worku!

        gosc.z.korony napisał:

        > Pewnie na Kremlu Putin odbija szampana.

        Wręcz przeciwnie!

        > A Wy się śmiejecie - z siebie się śmiejecie.
        • gosc.z.korony no skoro tak, to opracujmy coś nowego 06.06.05, 15:20
          ale kiedy słyszę gadki o: ,,polskich hydraulikach'' lub o tym że ,,Holendrzy
          mają zadyszkę i nie chcą Polaków'', to wybaczcie ale źle się czuję.
          • basia.basia Re: no skoro tak, to opracujmy coś nowego 06.06.05, 15:31
            gosc.z.korony napisał:

            > ale kiedy słyszę gadki o: ,,polskich hydraulikach'' lub o tym że ,,Holendrzy
            > mają zadyszkę i nie chcą Polaków'', to wybaczcie ale źle się czuję.

            A po co się tym przejmować?
            Swoją drogą jednak należało dać odpór takiemu gadaniu i przypomnieć wyniki
            unijnej ankiety (niedawno opublikowanej), z której wynika że nasi pracownicy
            są cenieni i np. Anglicy doceniają również i pokaźne wpływy do budżetu od
            Polaków. Co więcej deklarują, że przyjmą jeszcze drugie tyle Polkaów do pracy.
            Podobnie jest w Irlandii i wszędzie tam, gdzie Polacy pracują od 1 maja 2004.
            Tak więc ten hydraulik to wymyślona przez francuski PR figura mająca obrzydzić
            traktat konstytucujny. A powinniśmy też pamietać, że my sami też nie mamy
            nadzwyczajnego zdania o Francuzach:)))
            • kropekuk UK moze przyjac w teorii jeszcze 600.000 Polakow, 06.06.05, 15:50
              bo tyle tu wolnych wakatow - oby ludzie mieli odpowiednie skills i jakos znali
              jezyk. Dotad zarejestrowano zaledwie 137.000 pracownikow z Polski. Fakt: obie
              strony wygladaja na zadowolone ;)
        • jak.babcie.kocham Re: zmarnowana została szansa na... 06.06.05, 16:13
          Naprawdę wierzysz, że 25 krajów o różnych systemach i tradycjach gospodarczych,
          prawnych, historycznych, kulturowych, religijnych byłoby w stanie wypracować
          lepszy tekst, tekst, który byłby do przyjęcia przez wszystkich?
          Wishful thinking!!!
          Przecież Francuzi między innymi dlatego powiedzieli "non", bo konstytucja
          wydawała im się zbyt liberalna, zbyt "brytyjska".


          10.01.1999. Londyn - Augusto Pinochet przyjął w areszcie domowym w Wentworth pod
          Londynem gości z Polski: posła Michała Kamińskiego, członka KRRiTV Marka Jurka i
          red. naczelnego "Życia" Tomasza Wołka. Wg Kamińskiego, wizyta miała rodzinny
          charakter.
          • iza.bella.iza Re: zmarnowana została szansa na... 06.06.05, 17:15
            > Naprawdę wierzysz, że 25 krajów o różnych systemach i tradycjach
            gospodarczych,
            > prawnych, historycznych, kulturowych, religijnych byłoby w stanie wypracować
            > lepszy tekst, tekst, który byłby do przyjęcia przez wszystkich?

            Pytanie co prawda nie do mnie, ale skoro wywołało we mnie pewna refleksję, to
            się nią podzielę:)

            Prawdopodobnie 25 krajom o różnych systemach i tradycjach gospodarczych,
            prawnych, historycznych, kulturowych, religijnych etc. byłoby bardzo trudno
            wypracować sensowny kompromis. Jednak jak na razie nikt im takiej szansy nie
            dał, a raczej one same sobie nie dały. Obecny projekt został bowiem opracowany
            przez wąskie grono "pierwotnej" Unii, a w zasadzie przez przez byłego
            francuskiego prezydenta, który nie bardzo łapie ducha czasu. I ten projekt dano
            do akceptacji, nieprzewidując właściwie żadnej dyskusji, pozostałym państwom
            Unii. Zarówno politycy unijni, jak i politycy poszczególnych państw
            zlekceważyli zupełnie unijną opinię publiczną. Nie ma się więc co dziwić, że
            referenda nad eurokonstytucją stały się okazją do zamanifestowania różnych
            społecznych nastrojów i że napisany z takim lekceważeniem dla zwykłych ludzi
            projekt jest przez nich odrzucany.

            Moim zdaniem upieranie się nad procesem ratyfikacyjnym doprowadzi jedynie do
            dalszej polaryzacji postaw i nie tylko nie pomoże w budowaniu wspólnego
            unijnego domu, ale wręcz bardzo nas od tej ideii oddali. Zamiast kombinować jak
            odzyskać to rozlane mleko, trzeba wziąć się od roboty i napisać konstytucję od
            nowa, bądź w ogóle na razie zarzuć ten pomysł.
            • jak.babcie.kocham Re: zmarnowana została szansa na... 06.06.05, 17:58

              Teraz łatwo wszystkim mówić "trzeba wziąć się od roboty i napisać konstytucję od
              nowa". Wydaje się, że na razie jest to mało prawdopodobne.

              Jednak jak na razie nikt im takiej szansy nie
              > dał, a raczej one same sobie nie dały. Obecny projekt został bowiem opracowany
              > przez wąskie grono "pierwotnej" Unii, a w zasadzie przez przez byłego
              > francuskiego prezydenta, który nie bardzo łapie ducha czasu.

              Nie masz racji.
              Tekst Traktatu opracowany został przez specjalnie do tego stworzony Konwent,
              któremu rzeczywiście przewodniczył Giscard d'Estaing. W obradach Konwentu
              uczystniczyli przedstawiciele państw członkowskich, jak i kandydujących (Konwent
              zaczął prace w 2002 roku)- z każdego państwa po jednym przedstawicielu rządu i
              dwóch przedstawicieli parlamentu, grupa eurodeputowanych oraz przedstawiciele
              Komisji Europejskiej. Nie można więc powiedzieć, że "projekt został opracowany
              przez wąskie grono "pierwotnej" Unii". Nie można też powiedzieć, że eurokraci
              zlekceważyli zupełnie opinię publiczną państw członkowskich, skoro w pracach
              Konwentu udział brali wybrani w wyborach powszechnych przedstawiciele
              parlamentów, w sumie 50 osób.

              Nie ma się więc co dziwić, że
              > referenda nad eurokonstytucją stały się okazją do zamanifestowania różnych
              > społecznych nastrojów i że napisany z takim lekceważeniem dla zwykłych ludzi
              > projekt jest przez nich odrzucany.

              Nie ma się co dziwić, bo bardzo często zdarza się, także w Polsce, że sprawy
              polityki zagranicznej wykorzystuje się do rozgrywania polityki krajowej, ze
              szkodą dla tej pierwszej (vide: "Nicea albo śmierć"). Jak zatem miałoby wg.
              ciebie wyglądać pisanie tak skomplikowanego dokumentu bez "lekceważenia zwykłych
              ludzi". Jak miałoby się to odbywać? Przez audiotele????
              • iza.bella.iza Re: zmarnowana została szansa na... 06.06.05, 18:49
                jak.babcie.kocham napisała:

                > Nie masz racji.

                Nie twierdzę, że mam. Wyraziłam jedynie swoje osobiste zdanie. Dobrze wychowany
                i inteligentny dyskutant odpowiedziałby mi "ja się z twoim zdaniem zgdadzam"
                lub "ja myślę inaczej". Ja się z Twoim zdaniem nie zgadzam, choć być może racja
                jest po Twojej stronie.
                • jak.babcie.kocham Re: zmarnowana została szansa na... 06.06.05, 19:22
                  iza.bella.iza napisała:

                  > jak.babcie.kocham napisała:
                  >
                  > > Nie masz racji.
                  >
                  > Nie twierdzę, że mam. Wyraziłam jedynie swoje osobiste zdanie. Dobrze wychowany
                  >
                  > i inteligentny dyskutant odpowiedziałby mi "ja się z twoim zdaniem zgdadzam"
                  > lub "ja myślę inaczej". Ja się z Twoim zdaniem nie zgadzam, choć być może racja
                  >
                  > jest po Twojej stronie.

                  Na litość boską, o co ci chodzi? Zdanie "nie masz racji" ma świadczyć o moim
                  braku inteligencji i należytego wychowania? Przecież to bzdura, mogłabyś znaleźć
                  sobie wiele lepszych dowodów na potwierdzenie tezy. Nie miałam zamiaru cię
                  obrażać, ale część twojej wypowiedzi naprawdę zawiera stwierdzenia niezgodne z
                  faktami. Wyjaśniłam dokładnie dlaczego.
                  • iza.bella.iza Re: zmarnowana została szansa na... 06.06.05, 20:08
                    jak.babcie.kocham napisała:

                    >
                    > Na litość boską, o co ci chodzi? Zdanie "nie masz racji" ma świadczyć o moim
                    > braku inteligencji i należytego wychowania? Przecież to bzdura, mogłabyś
                    znaleźć
                    > sobie wiele lepszych dowodów na potwierdzenie tezy.

                    Czemu mnie twoje zdziwienie nie dziwi? Ale jak bardzo chcesz wiedzieć o co mi
                    chodzi, to zajrzyj do jakiegoś podręcznika asertywności lub svoir-vivre.


                    > Nie miałam zamiaru cię
                    > obrażać, ale część twojej wypowiedzi naprawdę zawiera stwierdzenia niezgodne z
                    > faktami. Wyjaśniłam dokładnie dlaczego.

                    Wyjaśniłaś dokładnie jak wyglądało w teorii tworzenia eurokonstutycji. O ile
                    dobrze pamiętam, to polskim obsewatorem (jedynie obserwatotem, a nie ekspertem
                    mającym prawo głosu) był jednoosobowo Józef Oleksy. Jaki więc wpływ na
                    tworzenie traktatu konstytucyjnego mogła mieć polska strona? Pytam, oczywiście
                    retorycznie. To, co napisałaś wcale nie udawadnia, że ja się w swojej opinii
                    jakoś strasznie mylę. Raz jeszcze podkreślam, że wyraziłam swoje subiektywne
                    zdanie i wcale się nie upieram, że mam rację. Jeśli ty poczujesz się lepiej od
                    tego, że ktoś ci powie, że ty ową rację masz, to prosze bardzo - wnusiu, masz
                    rację! :)

                    • jak.babcie.kocham Re: zmarnowana została szansa na... 06.06.05, 21:35
                      iza.bella.iza napisała:

                      > jak.babcie.kocham napisała:
                      >
                      > >
                      > > Na litość boską, o co ci chodzi? Zdanie "nie masz racji" ma świadczyć o m
                      > oim
                      > > braku inteligencji i należytego wychowania? Przecież to bzdura, mogłabyś
                      > znaleźć
                      > > sobie wiele lepszych dowodów na potwierdzenie tezy.
                      >
                      > Czemu mnie twoje zdziwienie nie dziwi? Ale jak bardzo chcesz wiedzieć o co mi
                      > chodzi, to zajrzyj do jakiegoś podręcznika asertywności lub svoir-vivre.
                      >

                      Wybacz, ale na pewno nie jesteś dla mnie autorytetem w sprawach savoir-vivre'u i
                      kultury dyskusji, a zwłaszcza dyskusji forumowych. Zbyt często zdarza ci się
                      obrzucać swoich adwersarzy inwektywami (ostatnio np. "cymbał", o ile dobrze
                      pamiętam), a mnie też nie traktowałaś nigdy zbyt przyjaźnie. Nie rozumiem więc z
                      jakiej racji miałabym teraz odnosić się do ciebie z jakąś wyjątkową kurtuazją,
                      aby broń Boże nie zranić twoich niezwykle delikatnych uczuć.
                      Zwróć też uwagę, że w pierwszej części swojej wypowiedzi (dot. powstawania
                      Traktatu) ani razu nie użyłaś sformułowań typu "moim zdaniem", "wydaje mi się".
                      Wypowiadałaś się w tonie autorytatywnym.

                      >
                      > > Nie miałam zamiaru cię
                      > > obrażać, ale część twojej wypowiedzi naprawdę zawiera stwierdzenia niezgo
                      > dne z
                      > > faktami. Wyjaśniłam dokładnie dlaczego.
                      >
                      > Wyjaśniłaś dokładnie jak wyglądało w teorii tworzenia eurokonstutycji. O ile
                      > dobrze pamiętam, to polskim obsewatorem (jedynie obserwatotem, a nie ekspertem
                      > mającym prawo głosu) był jednoosobowo Józef Oleksy. Jaki więc wpływ na
                      > tworzenie traktatu konstytucyjnego mogła mieć polska strona? Pytam, oczywiście
                      > retorycznie. To, co napisałaś wcale nie udawadnia, że ja się w swojej opinii
                      > jakoś strasznie mylę. Raz jeszcze podkreślam, że wyraziłam swoje subiektywne
                      > zdanie i wcale się nie upieram, że mam rację. Jeśli ty poczujesz się lepiej od
                      > tego, że ktoś ci powie, że ty ową rację masz, to prosze bardzo - wnusiu, masz
                      > rację! :)

                      Nie miałaś racji pisząc, że nad Traktatem pracowało "wąskie grono pierwotnej
                      Unii", bo Polski, Czech, a nawet Finlandii do Unii "pierwotnej" zaliczyć się nie
                      da. Albo więc się pomyliłaś (do czego każdy ma prawo), albo używasz
                      nieprecyzyjnych określeń. Jeżeli pytasz o Polaków uczestniczących w pracach
                      Konwentu to byli to Huebner i jej zastępca Trzciński (jako przedstawiciele
                      rządu), Oleksy jako przedstawiciel Sejmu (jego zastępcą była Marta Fogler z
                      PO)oraz Edmunt Wittbrodt i Genowefa Grabowska jako przedstawiciele Senatu. Taki
                      skład polskiej delegacji nie każdemu musiał się podobać, ale odzwierciedlał
                      ówczesny układ sił w parlamencie i rządzie. Konwent pracował półtora roku i
                      oczywiście nie jestem ci w stanie powiedzieć, jaki dokładnie był przebieg tych
                      prac i ile realnie do powiedzenia mieli w tym Polacy.
                      Ale jeżeli cię to interesuje, to więcej informacji o pracach konwentu masz tu:

                      european-convention.eu.int/
                      polskie strony:
                      libr.sejm.gov.pl/oide/index.php?topic=konwent&id=konwent
                      www.bbc.co.uk/polish/special_eu_convention/2.shtml
                      Nie chodzi mi o to, żeby "poczuć się lepiej", bo przyznasz mi rację. Zwracam
                      tylko uwagę na pewne nieścisłości w twojej wypowiedzi.

                      I jeszcze jedno pytanie - czy zwracanie się do mnie w tonie
                      drwiąco-paternalistycznym ("wnusiu") nie narusza zasad savoir-vivre'u i czy nie
                      świadczy ujemnie o twojej kulturze dyskusji?





                      • iza.bella.iza Re: zmarnowana została szansa na... 07.06.05, 00:53
                        jak.babcie.kocham napisała:

                        > Wybacz, ale na pewno nie jesteś dla mnie autorytetem w sprawach savoir-
                        > vivre'u i kultury dyskusji, a zwłaszcza dyskusji forumowych.

                        Toteż dlatego nie próbuję ci ich wpajać, tylko odsyłam do odpowiednich
                        podręczników. Czyżbyś znowu miała kłopot z rozumieniem tego, co czytasz?
                        Poza tym, wnusiu to ty zaczęłaś przedwczoraj ze mną zabawę na temat dobrego
                        wychowania. Używając b. grzecznych zwrotów takich jak: "przysrywać"
                        i "chamówa". To ty próbowałaś mi za ich pomocą wytłumaczyć jaki to mam podły
                        charakter.

                        > Zbyt często zdarza ci się
                        > obrzucać swoich adwersarzy inwektywami (ostatnio np. "cymbał", o ile dobrze
                        > pamiętam),

                        Cymbał został nazwany cymbałem nie przeze mnie, ale przez innego forumowicza
                        jakiś czas temu i od czasu do czasu swoim forumowym pisaniem prowokuje do tego,
                        żeby mu ten zaszczytny tytuł przypomnieć. Jeśli zdołasz zacytować jakąś inną
                        moją inwektywę skierowaną do innej osoby niż do twojego ukochanego z Sopotu (bo
                        jemu od jakiegoś czasu epitetów nie żałuję), to masz u mnie duże lody.

                        > a mnie też nie traktowałaś nigdy zbyt przyjaźnie.

                        A możesz sobie przypomnieć choćby jedną swoją niezłośliwą i w miarę asertywną
                        wypowiedż skierowaną do mnie? Przyjaznej nie szukaj, bo na pewno nie znajdziesz.

                        > Nie rozumiem więc z jakiej racji miałabym teraz odnosić się do ciebie z jakąś
                        > wyjątkową kurtuazją,

                        A czy ja się domagam od ciebie "wyjątkowej kurtuazji"? Trochę sobie jedynie z
                        ciebie pokpiwam, a ty na ironię odpowiadasz agresyną złośliwością. Proponowałam
                        ci już - nie czytaj moich postów.

                        > aby broń Boże nie zranić twoich niezwykle delikatnych uczuć.

                        Ty nie jesteś w stanie zranić moich uczuć bo jesteś dla mnie tylko wirtualnym
                        bytem.

                        >
                        > Nie miałaś racji pisząc, że nad Traktatem pracowało "wąskie grono pierwotnej
                        > Unii", bo Polski, Czech, a nawet Finlandii do Unii "pierwotnej" zaliczyć się
                        nie da. Albo więc się pomyliłaś (do czego każdy ma prawo), albo używasz
                        > nieprecyzyjnych określeń. Jeżeli pytasz o Polaków uczestniczących w pracach
                        > Konwentu to byli to Huebner i jej zastępca Trzciński (jako przedstawiciele
                        > rządu), Oleksy jako przedstawiciel Sejmu (jego zastępcą była Marta Fogler z
                        > PO)oraz Edmunt Wittbrodt i Genowefa Grabowska jako przedstawiciele Senatu.
                        Taki
                        > skład polskiej delegacji nie każdemu musiał się podobać, ale odzwierciedlał
                        > ówczesny układ sił w parlamencie i rządzie. Konwent pracował półtora roku i
                        > oczywiście nie jestem ci w stanie powiedzieć, jaki dokładnie był przebieg tych
                        > prac i ile realnie do powiedzenia mieli w tym Polacy.
                        > Ale jeżeli cię to interesuje, to więcej informacji o pracach konwentu masz tu:
                        >
                        > european-convention.eu.int/
                        > polskie strony:
                        > libr.sejm.gov.pl/oide/index.php?topic=konwent&id=konwent
                        > www.bbc.co.uk/polish/special_eu_convention/2.shtml
                        > Nie chodzi mi o to, żeby "poczuć się lepiej", bo przyznasz mi rację. Zwracam
                        > tylko uwagę na pewne nieścisłości w twojej wypowiedzi.


                        Dziękuję za info. Douczę się jak znajdę czas.

                        > I jeszcze jedno pytanie - czy zwracanie się do mnie w tonie
                        > drwiąco-paternalistycznym ("wnusiu") nie narusza zasad savoir-vivre'u i czy
                        > nie świadczy ujemnie o twojej kulturze dyskusji?

                        Zwracm się do ciebie per "wnusiu" bo masz nick, z którego nic innego się nie da
                        zrobić, jeśli chce się go użyć w wołaczu. Poza tym przypomnij sobie swój
                        drwiąco-paternalistyczny ton w jakim napisałaś swój post w moim wątku o polskim
                        hydraulku i skończ z udawaniem obrażonego niewiniątka. Ja rozmawiam z tobą w
                        takiej konwencji jakiej ty od początku naszych forumowych spotkań używasz.

                        Dobranoc.

                        p.s. gratuluję silnej woli i wierności obietnicom, które składasz sama sobie:)
                        • jak.babcie.kocham Re: zmarnowana została szansa na... 07.06.05, 06:15
                          iza.bella.iza napisała:
                          >
                          > Toteż dlatego nie próbuję ci ich wpajać, tylko odsyłam do odpowiednich
                          > podręczników. Czyżbyś znowu miała kłopot z rozumieniem tego, co czytasz?
                          > Poza tym, wnusiu to ty zaczęłaś przedwczoraj ze mną zabawę na temat dobrego
                          > wychowania. Używając b. grzecznych zwrotów takich jak: "przysrywać"
                          > i "chamówa". To ty próbowałaś mi za ich pomocą wytłumaczyć jaki to mam podły
                          > charakter.

                          Nie żałuję tamtych określeń, uważam nadal, że są jak najbardziej adekwatne.

                          > Cymbał został nazwany cymbałem nie przeze mnie, ale przez innego forumowicza
                          > jakiś czas temu i od czasu do czasu swoim forumowym pisaniem prowokuje do tego,
                          >
                          > żeby mu ten zaszczytny tytuł przypomnieć. Jeśli zdołasz zacytować jakąś inną
                          > moją inwektywę skierowaną do innej osoby niż do twojego ukochanego z Sopotu (bo
                          >
                          > jemu od jakiegoś czasu epitetów nie żałuję), to masz u mnie duże lody.

                          Poszukam i mam 10000% pewności, że znajdę.

                          >
                          > > a mnie też nie traktowałaś nigdy zbyt przyjaźnie.
                          >
                          > A możesz sobie przypomnieć choćby jedną swoją niezłośliwą i w miarę asertywną
                          > wypowiedż skierowaną do mnie?

                          W tym wątku - moja pierwsza odpowiedź do ciebie. To nie miało być złośliwe i nie
                          było. Co ja na to poradzę, że jesteś przewrażliwiona i najwyraźniej po prostu
                          lubisz się kłócić.


                          Przyjaznej nie szukaj, bo na pewno nie znajdziesz
                          > .

                          A szukam???? To ty zaczęłaś biadolić nad tym, jaka to ja jestem nieinteligentna
                          i nieasertywna. Odpowiedziałam najbardziej kulturalnie i rzeczowo jak
                          potrafiłam, ale ty znowu zaczęłaś się bawić w złośliwostki.


                          > A czy ja się domagam od ciebie "wyjątkowej kurtuazji"? Trochę sobie jedynie z
                          > ciebie pokpiwam, a ty na ironię odpowiadasz agresyną złośliwością. Proponowałam
                          >
                          > ci już - nie czytaj moich postów.

                          Jaaasne, u ciebie to tylko "ironia", a u mnie "złościwość", w dodatku
                          "agresywna". Czy ja szukałam dyskusji z tobą? Czy mój pierwszy post adresowany
                          był wogóle do ciebie? Ależ nie, był odpowiedzią na tekst Basi, nie wiedziałam,
                          że jesteś jej rzecznikiem prasowym. Mimo wszystko zdecydowałam się kontynuować
                          dyskusję z tobą, bo na początku wydawało się, że może być jeszcze w miarę
                          merytoryczna. Ale niestety ty poczułaś się dotknięta do żywego stwierdzeniem, że
                          nie masz racji w tym temacie i musiałaś się odgryźć.

                          >
                          > Ty nie jesteś w stanie zranić moich uczuć bo jesteś dla mnie tylko wirtualnym
                          > bytem.

                          Bardzo się cieszę, bo już się bałam, że masz jakiś kryzys.

                          >
                          > Zwracm się do ciebie per "wnusiu" bo masz nick, z którego nic innego się nie da
                          >
                          > zrobić, jeśli chce się go użyć w wołaczu. Poza tym przypomnij sobie swój
                          > drwiąco-paternalistyczny ton w jakim napisałaś swój post w moim wątku o polskim
                          >
                          > hydraulku i skończ z udawaniem obrażonego niewiniątka. Ja rozmawiam z tobą w
                          > takiej konwencji jakiej ty od początku naszych forumowych spotkań używasz.

                          Pamiętam doskonale, toteż nie oczekuję od ciebie żadnych specjalnych względów. I
                          ja się wcale nie obrażam. Przecież to ty zboczyłaś z pierwotnego tematu dyskusji
                          żeby zrobić mi wykład umoralniający na temat mojego braku wychowania. Sama
                          chciałaś się bawić w te klocki.

                          >
                          > Dobranoc.
                          >
                          > p.s. gratuluję silnej woli i wierności obietnicom, które składasz sama sobie:)

                          Serdecznie dziękuję, ty też jesteś szalenie konsekwentna w swoich
                          postanowieniach. Nie pamiętasz już?:)
            • inna57 Re: zmarnowana została szansa na... 07.06.05, 14:25
              bardzo mądra wypowiedź, zgadzam się z tobą. europie owszem potrzebny jest nowy
              traktat konstytucyjny ale niech to będzie traktat narodów nie polityków. i nie
              jest prawdą że jesteśmy na to za głupi. w końcu konstytucja powinna zawierać co
              najwyżej 20-25 artykułów kodyfikujących nasze prawa i obowiązki wobec
              zjednoczonej europy. jak na razie i tak jesteśmy obywatelami drugiej a może i
              trzeciej kategorii i żadna ratyfikacja nie gwarantuje nam zmiany tego stanu
              rzeczy.
          • kataryna.kataryna Re: zmarnowana została szansa na... 06.06.05, 21:54
            jak.babcie.kocham napisała:

            > Naprawdę wierzysz, że 25 krajów o różnych systemach i tradycjach
            gospodarczych,
            > prawnych, historycznych, kulturowych, religijnych byłoby w stanie wypracować
            > lepszy tekst, tekst, który byłby do przyjęcia przez wszystkich?
            > Wishful thinking!!!


            Sytuacja jest więc bez wyjścia - najlepsze co da się wymyślić jest nie do
            przyjęcia. Może zatem warto się zastanowić czy nie próbuje się budować utopii.
            • jak.babcie.kocham Re: zmarnowana została szansa na... 06.06.05, 22:33
              kataryna.kataryna napisała:

              > jak.babcie.kocham napisała:
              >
              > > Naprawdę wierzysz, że 25 krajów o różnych systemach i tradycjach
              > gospodarczych,
              > > prawnych, historycznych, kulturowych, religijnych byłoby w stanie wypraco
              > wać
              > > lepszy tekst, tekst, który byłby do przyjęcia przez wszystkich?
              > > Wishful thinking!!!
              >
              >
              > Sytuacja jest więc bez wyjścia - najlepsze co da się wymyślić jest nie do
              > przyjęcia. Może zatem warto się zastanowić czy nie próbuje się budować utopii.

              Idea Traktatu nie jest utopią, ale utopijne są poglądy niektórych Francózów,
              którzy łudzą się, że Europa może być bardziej socjalna. To oczywiście
              niemożliwe, przyznaje to nawet bardziej trzeźwa część francuskiej lewicy.
              I na pewno wkrótce będzie trzeba wrócić do tego tematu, choć dzisiaj wydaje się,
              że trzeba wszystko odłożyć ad kalendas graecas.
      • kropekuk Nie masz racji - ta Konstytucja JEST bublem. 06.06.05, 14:27
        A Europe mozna jednoczyc i innymi metodami, nizli kawalek papieru i wzrost
        biurokracji. Z braku Konstytucji Unia sie nie rozpadnie, a kraje czlonkowskie
        moze pojda po rozum do glowy i ogranicza rozbuchany socjal i pomysly na
        zakazywanie ludziom pracy w takiej ilosci godzin, w jakiej chca pracowac. Brak
        rak (i glow) do pracy jest w UK tak silny, ze wprowadza sie dobrowolne
        przedluzenie wieku emerytalnego do 70 i 75 lat! Nadal 600.000 wakatow - gdyby
        Polacy ze "skills" jezyki znali...
        • gosc.z.korony Dobrze więc, skoro tak... 06.06.05, 15:21
          To miejmy nadzieję, że moje krakanie się nie ziści.
          pozdr
      • inna57 Re: I tak oto, na naszych oczach, marnowana jest 07.06.05, 14:17
        to nie była szansa dla nas. to byłaby materializacja chorych pomysłów hitlera.
        jedna rzesza pod wodzą niemców i skolaborowanych francyzów. dokument który pan
        schroeder z panem chirackiem chcieli nam wcisnąć trudno nazwać konstytucją. to
        tomiszcze zawiera instrukcję obsługi banana a nie jest klarownym kodeksem praw
        i obowiązków europejczyków. za prezydenta europy serdecznie dziękuję z jednym
        własnym mamy dość problemów, co wybór to wpadka, może w ogóle skasować ten
        urząd jako zbędny i szkodliwy. wspólna polityka zagraniczna europy, a
        zastanowiliście się czy np. my i francuzi czy hiszpanie mamy takie same
        prerogatywy w kontaktach zagranicznych, z pewnością nie ale nasz głos będzie
        mniej ważny więc pozostanie nam cichutko siedzieć w kątku i posłusznie
        wykonywać polecenia papy hansa czy pierra. aż dziw że flegmatyczni angole
        przjżeli tą niemiecko-francuską grę. popieram ich. nam też nie jest potrzebne
        ani referendum ani ta pseudo konstytucja. zaoszczędzone pieniądze możemy wydać
        choćby na zakup po tabliczce czekolady dla każdego a zaoszczędzony czas możemy
        wykorzystać robiąc coś pożytecznego dla siebie czy innych.
        czy wy obrońcy konstytucji ue nie widzicie kto jej tak głośno broni, to
        wszystko to postkomunistyczna lewica zarówno u nas jak i we francji czy w
        niemczech. nie dajmy się kolejny raz złapać na lep krągłych ale pustych słów.
    • kropekuk Jest lepiej nizli myslisz. Wyglada, ze referendum 06.06.05, 14:22
      nie bedzie - szkoda szmalu na jego organizowanie,a poza tym to na reke Blairowi
      i Labour, oraz - jak sadze - Brytanii (przy nowych regulach glosowania - mimo
      niby wzrostu ilosci glosow - UK w zadnym sojuszu z jakimkolwiek innym panstwem
      nie jest w stanie przeciwstawic sie polaczonym glosom Francji i Niemiec).
      Sadzac po newsach, to jedynym problemem Blaira i Strawa jest nie rezygnacja z
      referendum, a forma w jakiej to zrobic, by Chiracowi nie bylo zbyt przykro z
      tego powodu.
      A poza tym sa i wyzsze wartosci: obrona demokracji w Unii - dwa panstwa juz
      powiedzialy "NIE", a wiec o czym jeszcze dyskutowac? O oszukaniu obywateli
      panstw czlonkowskich, wyborcow PE? O zgode na totaliryzm i autorytarne decyzje
      Brukseli?
      uk.news.yahoo.com/050606/356/fkhfq.html
      • gosc.z.korony widzę że Kolega tęskni za moskiewskim butem 06.06.05, 14:26
        skoro udział w europejskiej spółdzielni się nie podoba, oczywiście można być
        robotnikiem na głodowej racji wypłacanej przez Kreml... a pewnie. Putin tylko
        czeka, aż ,,krnąbrna Polsza'', wróci z euro-wojaży.
        Żenada.
        • kropekuk Jestem Anglikiem, czlowieku! 06.06.05, 14:27

        • kropekuk PS: A ty wolisz NIEMIECKI but? 06.06.05, 14:30
          Jak na Polaka to bardzo dziwne...;)
          • gosc.z.korony Ja wolę, by Europa stała się miejscem 06.06.05, 15:08
            cywilizowanego i kulturalnego rozwiązywania problemów, a nie rozdzierania szat
            i przepychanek. Bo tego na przestrzeni dziejów mieliśmy aż nadto.
            A co do ,,buta'', to Niemcy są (chwalić Boga) częścią UE, natomiast Rosja nie.
            Niemcy są ,,obliczalne'' i robią wiele by odciąć się od hitlerowkiej zmory (nie
            mówię tu oczywiście o wyczynach pętaków z NPD). Natomiast Rosja jawnie pochwala
            swój zbrodniczy imperializm. Ot, taka różnica. Wcale dla mnie, jako Polaka, nie
            dziwna.
            pozdr
            • kropekuk Tak, tak...Do wrzesnia 39 Polska tez wierzyla w 06.06.05, 15:51
              "kulturalne Niemcy"... Inna rzecz, ze Bozia was sasiadami pokarala;)
        • bladatwarz Co ma Eurokonstytucja do UE? 06.06.05, 14:30
          Teraz nie ma Eurokonstytucji i UE jest.
          Ludziom wystarcza wspolpraca celna, gospodarcza i monetarna.
          Na oslow z UE - leni i brakorobow nikt nie chce placic.
          Ludzi maja swoj rozum i biurokraci w zacisznych pokojach, oderwani od
          rzeczywistosci im sa niepotrzebni.
          • gosc.z.korony To tak jakby ktoś mówił: 06.06.05, 15:11
            Stany mają przecież swoje umowy, współpracują ze sobą, to po co nam więc rząd w
            Waszyngtonie?
            Ciekawe, czy USA były by tym czym są (mówię o ich znaczeniu), gdyby poszły
            ścieżką proponowaną przez Kolegę?
            • bladatwarz Re: To tak jakby ktoś mówił: 06.06.05, 15:23
              Porownywanie stanow do UE nie jest najlepsze. To dwie rozne kategorie. Pomijam
              juz wzgledy historyczne, spoleczne, kulturowe i to, ze w USA kazdy czuje sie
              obywatelem USA, a w Europie nikt Ci nie powie, ze jest obywtelem Uni. Najpierw
              wymieni kraj.
              Gdybys porownal NAFTE i UE. to ok.
              • gosc.z.korony zgoda, tyle że ja widzę też i inny aspekt: 06.06.05, 15:30
                organizacja zintegrowanej sruktury w Europie pomoże Nam w przyszłości sprostać
                konkurencji ze strony rosnących w siłę Tygrysów Wschodu (np. Chin). W
                pojedynkę, w rozdrobnieniu, nie damy rady. Coś za coś. Musimy się zjednoczyć i
                wziąć w garść, by stanowić konkurencję (kulturową i gospodarczą) dla
                wzrastającego Wschodu.
                Mam na myśli zdrową i rozwijającą konkurencję.
                A co do konstytucji: każdą można poprawiać, ale to już inny poziom prac.
                pozdr
            • kropekuk A UK zapewne nie istnieje, bo KONSTYTUCJI 06.06.05, 15:52
              nie ma ;)
        • lupus.lupus Re: widzę że Kolega tęskni za moskiewskim butem 06.06.05, 14:32
          Masz nas za idiotów?
          • gosc.z.korony nie i dlatego się dziwię temu Kolegów 06.06.05, 15:12
            podcinaniu UE.
        • silesius.funkulo Re: widzę że Kolega tęskni za moskiewskim butem 06.06.05, 14:33
          Proponuje chociazby streszczenie eurokonstytuty przeczytac.
          • gosc.z.korony Konstytucja UE może mieć wady. 06.06.05, 15:18
            Jak każda konstytucja. Ważne jest jednak, by ją przyjąć.
            Przecież tak przez Amerykanów z sentymentem wspominiana konstytucja USA ma
            bardzo wiele ,,poprawek'', które podyktowały im czasy i zmieniające się warunki
            życia. Dla nich jednak do dziś wiążący jest moment jej przyjęcia. To symbol
            początku ich egzystencji i skupienia się na pewnej koncepcji tożsamości.
            I o to mi też chodzi.
            Nadchodzą czasy wielich potęg (np Chiny), a małe europejskie ,,kraiki'' kroku
            im nie dotrzymają.
            Zmieniać można, grunt by coś przyjąć. Nie wszystko przecież w tym projekcie
            jest złe.
            • bladatwarz W tym gniocie wszystko jest zle 06.06.05, 15:34
              Nie wszystko przecież w tym projekcie
              > jest złe.

              1.Konkurencja na rynku nie ma nic wspolnego z Eurokonstytucje. Ja wiem, ze jest
              tam czesc poswiecona rynkowi, ale jest ona zerznieta z traktatow, dyrektyw i
              strategii.
              2.Z Chinami musimy sie scigac gospodarczo, a nie politycznie.
              3.Po co przyjmowac, cos co trzeba zmienic.
              • gosc.z.korony nie przeczę 06.06.05, 15:46
                bo nigdy nie miałem nic przeciw LEPSZEMU
                czasem jednak wybierać trzeba mniejsze zło.
                pozdr
            • kropekuk Ta Konstytucja ma zle podstawy - polityka 06.06.05, 15:59
              zagraniczna EU i wskrzeszenie zawodowej armii Niemiec pod przykrywka "sil EU"
              gospodarczo sie Tygrysom Wschodu nie przeciwstawi, za to podkopie stosunki
              atlantyckie. I o to Chiracowi chodzilo...;)
            • silesius.funkulo Re: Konstytucja UE może mieć wady. 06.06.05, 19:02
              Dziwnie histerycznie stawiasz sprawe uniokonstytucji tak, jakby z racji
              nieprzyjecia tejze grozic nam by miala jakas kontynentalna katastrofa. Jakos w
              czasach najwiekszej prosperity Europa doskonale obywala sie i bez niej i bez
              wiekszosci tego socjalistycznego ustawodastwa. A przywolywanie tutaj za
              przykladu sytuacji Stanow, chocby i tych sprzed dwoch i pol wieku to kompletne
              nieporozumienie; argument, nie poparty ani uwarunkowaniami historycznymi ani
              wspolczesnymi realiami.

              To, ze dokument ten pelen jest wad, ktore nawet zdeklarowanemu Europejsowi
              powinien dac wiele do myslenia to rzecz dla mnie, ktoren poswiecil pol dnia na
              przebrniecie przezen, niewatpliwa. To kolejny krok w utworzeniu supermolocha, w
              ktorym brukselska wierchuszka jest coraz bardziej wyemancypowana od rzadow
              narodowych i wyborcow, a zakladanie w takiej sytuacji tozsamosci interesow
              Polski i rzekomo myslacych kategoriami wspolnego dobra Niemiec czy Francji,
              jest niebezpieczna naiwnoscia.
      • silesius.funkulo Re: Jest lepiej nizli myslisz. Wyglada, ze refere 06.06.05, 14:35
        Racja, chyba was pozbawia tej przyjemnosci.

        "But shadow foreign secretary Liam Fox called on the government to now
        completely abandon plans to hold a referendum.

        He told the BBC: "Our government could give a lead by saying: 'Britain will not
        ratify - we're not just suspending this, but there's not going to be a
        referendum in Britain because the treaty itself is dead'."

        He said that Europe's "political dinosaurs" were "more and more out of touch"
        with the people of Europe.

        EU heads of government will try to find some way out of the crisis when they
        gather in Brussels on 16 June for a summit.

        The Conservatives' most senior pro-European, Kenneth Clarke, said: "After these
        two referendums it is over. In this country people would think you were dotty
        if you went ahead with a referendum on a treaty which plainly is no more."

        news.bbc.co.uk/1/hi/uk_politics/4612021.stm
        • kropekuk Kenneth Clarke, moj okreg - zawsze PRO EU. 06.06.05, 14:59
          Ale Konstytucja nie stanowi ani Unii, ani o Unii ;)
        • basia.basia No proszę! Świetnie! 06.06.05, 15:44
          silesius.funkulo napisał:

          > Liam Fox called on the government to now
          > completely abandon plans to hold a referendum.

          > He said that Europe's "political dinosaurs" were "more and more out of touch"
          > with the people of Europe.

          :)))))))))))))

          Czy miał na myśli Giscarda i Chiraca?
          • silesius.funkulo Re: No proszę! Świetnie! 06.06.05, 19:16
            basia.basia napisała:

            > silesius.funkulo napisał:
            >
            > > Liam Fox called on the government to now
            > > completely abandon plans to hold a referendum.
            >
            > > He said that Europe's "political dinosaurs" were "more and more out of to
            > uch"
            > > with the people of Europe.
            >
            > :)))))))))))))
            >
            > Czy miał na myśli Giscarda i Chiraca?

            Pewnie obojgu, a jako, ze mowi Fox, nie jest to niestety oficjalne stanowisko
            Rzadu JKM... A przydaloby sie zeby w koncu ktos wysoko postawiony
            nieparlamentarnie przemowil do rozsadku nie tylko Chirakowi, ale i naszym
            unionistom w brukselskiej kruchcie, z Bronkiem "completely out of touch"
            Geremkiem na czele:)
            • kropekuk Straw juz zaczyna mowic. Media sie smieja, ze 06.06.05, 19:30
              Tony jak dziewica: i chcialby Chiracowi nawrzucac, i boi sie:

              news.bbc.co.uk/1/hi/uk_politics/4612021.stm
              news.bbc.co.uk/1/hi/uk_politics/4612793.stm
              Nb. w ostatnim sprawa dinozaurow zostala postawiona jasno:

              "And Liam Fox has gone so far as to describe President Chirac and Chancellor
              Schroeder as EU "dinosaurs", out of touch with the union's citizens - not a
              role they are used to being cast in."
    • bladatwarz Chcialabym zadac pytanie. 06.06.05, 14:27
      Jaki to ma skutek dl ratyfikacji.
      Zaden przepis tej sytuacji nie przewidzial.
      Czy w zwiazku z tym nadal trzeba bedzie 5 krajow, ktore powiedza NIE, zeby
      utracic tego gniota?
      Czy UK umylo rece?
      Pytam tylko, bo informacja jestem zaskoczona od godzin 2. Ktos tu to na forum
      zapowiadal.
      • lupus.lupus Re: Chcialabym zadac pytanie. 06.06.05, 14:31
        Sytuacja jest nieco skomplikowana. Pozytywna decyzja 20 państw otwiera ścieżkę
        prac nad modyfikacją tekstu. Jedno jest pewne. Wraz z pierwszym "veto" nie
        wejdzie ona w życie w tym kształcie.
        • bladatwarz Re: Chcialabym zadac pytanie. 06.06.05, 14:35
          Wraz z pierwszym "veto" nie
          > wejdzie ona w życie w tym kształcie.

          I co zmienia?
          Nie jestem zlosliwa, tylko podejrzewam, ze konsultowac tego od nowa nie beda.
          Tak sie chca wdrapac na te polityczne stolki w UE, ze skresla jakies malo
          istotne zapisy.
      • kropekuk A KTO ci powiedzial, ze potrzebne NIE" 5 panstw? 06.06.05, 14:32
        Czy Kack Straw NIE WIE, co mowi?
        "With the constitutional treaty requiring the ratification of all 25 member
        states if it is to be implemented, ministers believe that it is pointless
        carrying on in the light of the French and Dutch votes."
        uk.news.yahoo.com/050606/356/fkhfq.html
      • basia.basia Re: Chcialabym zadac pytanie. 06.06.05, 14:38
        bladatwarz napisał:

        > Jaki to ma skutek dl ratyfikacji.

        Co do tych 5 krajów to zdania są podzielone, bo ten jakiś protokół jest
        tak niejasno sformułowany, że jedni utrzymują, że on się stosuje do
        przyszłych ratyfikacji (już po przyjęciu traktatu konstytucyjnego),
        inni twierdzą, że wszystkie kraje powinny się tak czy owak wypowiedzieć
        a jeszcze inni, że ponieważ jest zapis o wymagalności ratyfikacji przez
        wszystkie kraje członkowskie to nie ma co kontynuować tego procesu
        wobec sprzeciwu Francji i Holandii. Blair zawieszając ratyfikację
        bezterminowo sprawił, że nie da się policzyć ile krajów jest za a ile
        przeciw:)

        Ciekawe czy w tej sytuacji Czesi urządzą referendum? i chyba jeszcze
        Irlandia jest przed.

        Ten mętny protokól mówi, że jeśli mniej niż 5 krajów nie ratyfikuje
        to będzie się dążyć do powtórzenia tam referendów (aż do skutku),
        co niektórzy uważają za niedemokratyczne. A jeśli więcej niż 5
        to się zbierze jakaś "grupa refleksyjna" i będzie radzić ja z tego
        wybrnąć:)

        Ja uważam, że nie ma co gdybać i marudzić tylko należy sformułować
        kilka pytań do krajów członkowskim, by się wypowiedziały jak ich zdaniem
        ma funkcjonować UE. w każdym kraju powinna się odbyć publiczna debata
        na ten tematy a potem parlamenty powinny sformułować odpowiedzi.
        Po analizie wyników trzeba się zabrać do pisania na nowo czegoś w rodzaju
        reguł funkcjonowania UE a nie następnej konstytucji.



        > Zaden przepis tej sytuacji nie przewidzial.
        > Czy w zwiazku z tym nadal trzeba bedzie 5 krajow, ktore powiedza NIE, zeby
        > utracic tego gniota?
        > Czy UK umylo rece?
        > Pytam tylko, bo informacja jestem zaskoczona od godzin 2. Ktos tu to na forum
        > zapowiadal.
        • bladatwarz Re: Chcialabym zadac pytanie. 06.06.05, 14:50
          Ja uważam, że nie ma co gdybać i marudzić tylko należy sformułować
          > kilka pytań do krajów członkowskim, by się wypowiedziały jak ich zdaniem
          > ma funkcjonować UE. w każdym kraju powinna się odbyć publiczna debata
          > na ten tematy a potem parlamenty powinny sformułować odpowiedzi.
          > Po analizie wyników trzeba się zabrać do pisania na nowo czegoś w rodzaju
          > reguł funkcjonowania UE a nie następnej konstytucji.

          Obie wiemy, ze to mrzonki. UE to zadna demokracja tylko strefa wplywow. Ludzie
          od lat nie maja nic do powiedzenia. Jak sie czyta te zapisy eurogniota, to az
          trudno uwierzyc, ze w jednym artykule moze byc tyle sprecznosci. A wszyscy
          przeklinaja polski parlament. To geniusze przy eurodeputowanych.

          Z tego wniosek, ze postawa UK to przyjecie strategii raka.
          Jakby cos to nie oni.
          • basia.basia Re: Chcialabym zadac pytanie. 06.06.05, 14:53
            bladatwarz napisał:

            >
            > Obie wiemy, ze to mrzonki. UE to zadna demokracja tylko strefa wplywow. Ludzie
            > od lat nie maja nic do powiedzenia. Jak sie czyta te zapisy eurogniota, to az
            > trudno uwierzyc, ze w jednym artykule moze byc tyle sprecznosci. A wszyscy
            > przeklinaja polski parlament. To geniusze przy eurodeputowanych.

            :))))


            > Z tego wniosek, ze postawa UK to przyjecie strategii raka.
            > Jakby cos to nie oni.
            >

            Chyba nie. Pamietaj, że za chwilę to włąśnie GB przejmuje prezydencję
            i wtedy zobaczymy:)
            • bladatwarz Re: Chcialabym zadac pytanie. 06.06.05, 15:26
              No wlasnie byloby niezrecznie, gdyby przewodzili Unii, .....
              Zaczelam pisac i pomyslalam, ze to nie moze byc powod odlozenia glosowania.
              Przeciez referendum odbyloby sie 3 miesiace po prezydencji.
              • kropekuk Basia ma racje: UK ma wizje Unii bez Konstytucji, 06.06.05, 16:05
                bo i demokracja brytyjska od kilkuset lat dobrze sobie bez brytyjskiej
                Konstytucji radzi ;)
          • kropekuk To nie rak wzgledem Europy - to rak Blaira w 06.06.05, 16:04
            stosunku do wlasnych wyborcow i Labour: przegranie w referendum Konstytucji (a
            to mial na 100%)to koniecznosc odejscia ze stanowiska. I tak jest w brytyjskich
            komentarzach - poczytaj. A poza tym jak juz kiedys mowilem: UK ma sie dobrze i
            w Unii i poza Unia. I - jak sadze - nic nie jest w stanie zmienic polityki UK w
            sprawie zatrudniania Polakow: sa tu potrzebni, wiekszych klopotow z nimi nie
            ma, sa nawet lubiani jako "bardzo do nas podobni" ;)
        • oborovy Re: Chcialabym zadac pytanie. 07.06.05, 02:21
          basia.basia napisa?a:

          > Blair zawieszaja˛c ratyfikacje˛ bezterminowo sprawi?, z˙e nie da sie˛ policzyc´ ile krajów jest
          > za a ile przeciw:)
          >
          Tony Clinton przypomina mi idiotko takiego Lajmiego co zawsze mowil, ze "when evertything
          was said and done, much more was said than done" ... Anglia!
    • bush_w_wodzie Re: Wielka Brytania- referendum odłożone 06.06.05, 15:10
      lupus.lupus napisał:

      > Wielka Brytania bezterminowo odłozyła decyzję w sprawie ratyfikacji
      > referendum w sprawie konstytucji UE w związku z wynikami głosowania we
      > Francji i Holandii - poinformowało biuro brytyjskiego premiera Tony'ego
      > Blaira. Jak tłumaczył rzecznik, kontynuacja procesu ratyfikacyjnego nie ma
      > sensu (sic!)
      >


      krotko mowiac perfidny albion zostawia sprawe wypicia tego piwa swojemu
      przyjacielowi chiracowi. dopoki francja (holandia dania itp) sie nie zdecyduja
      na tak lub nie - albion nie bedzie sie wyglupial z referendum. ubic konstytucji
      tez nie ubije zeby nie mowiono o anty-ue zjednoczonym krolestwie. bardzo zrecznie
      • bladatwarz Caly czas za anty-ue zjednoczonym krolestwem 06.06.05, 15:27

      • basia.basia Buszu, rzuć okiem:) 06.06.05, 15:49
        "But shadow foreign secretary Liam Fox called on the government to now
        completely abandon plans to hold a referendum.

        He told the BBC: "Our government could give a lead by saying: 'Britain will not
        ratify - we're not just suspending this, but there's not going to be a
        referendum in Britain because the treaty itself is dead'."

        He said that Europe's "political dinosaurs" were "more and more out of touch"
        with the people of Europe.

        EU heads of government will try to find some way out of the crisis when they
        gather in Brussels on 16 June for a summit.

        The Conservatives' most senior pro-European, Kenneth Clarke, said: "After these
        two referendums it is over. In this country people would think you were dotty
        if you went ahead with a referendum on a treaty which plainly is no more."

        news.bbc.co.uk/1/hi/uk_politics/4612021.stm

        Najbardziej mi się te dinozaury podobaj:)
      • kropekuk Od samego poczatku (tj.od Aten) referendum w UK 06.06.05, 16:07
        bylo planowane na mozliwie najpozniejszy termin, na rok 2006 (wiele razy sam tu
        o tym pisalem). A teraz? Teraz po francuskim i holenderskim NIE zadne
        referendum juz potrzebne nie jest - strata czasu i pieniedzy. I tyle.
    • margaryna.margaryna Lupusie! 06.06.05, 16:07
      Czemu tu spamujesz tym tekstem o WB? Czyzbys nie zrozumial nauk papieza i nic
      sie nie nauczyles od niego? Ten Wielki Partiota i Wielki Polak dawal nam
      przyklad jak milowac bliznich!
      • kropekuk A musial? I co Jan Pawel mowil o Konstytucji EU? 06.06.05, 16:09

        • margaryna.margaryna Re: A musial? I co Jan Pawel mowil o Konstytucji 06.06.05, 16:13
          On nas uczyl milosierdzia i milosci do blizniego!
          • kropekuk A GDZIE ty tu widzisz zaprzeczanie tej milosci 06.06.05, 16:17
            blizniego? Chocby w polityce UK w Unii? Przeciez tylko UK (i malutka Irlandia,
            ktora ma mniej do zaoferowania ze wzgledu na swa skale)traktuja polskiego
            pracownika jak czlowieka i przy przekraczaniu granic (choc nie sa w Schengen)
            honoruja nawet stare dowody osobiste ;) Czy milosc blizniego ma byc zredukowana
            do milosci dla milosci wlasnej Chiraca (choc i o tym sie tu mysli -
            uk.news.yahoo.com/050606/356/fkhfq.html)? Nie zartuj!
            • margaryna.margaryna Re: A GDZIE ty tu widzisz zaprzeczanie tej milosc 06.06.05, 16:27
              To skad takie sceny jak Victoria Station? Nic nie zrozumiales chyba z
              Sakramentu Milosierdzia i milosci do blizniego!
              • kropekuk TYLKO dzieki Polakom - odeslani do domu na koszt 06.06.05, 16:55
                BRYTYJSKIEJ charity, bo wasi interesowali sie rodakami tylko po to, by do
                reszty ich z ostatniego grosza obciagnac...
                • margaryna.margaryna Fank ju from de hil 06.06.05, 18:38
                  Co to jest charity i do tego brytyjska?
                  • kropekuk Organizacje dobroczynne UK kupily waszym 06.06.05, 18:45
                    bilety powrotne do domu i dozywialy ich na tym dworcu i w polowie Londynu, bo
                    ci ludzie nawet o tych garkuchniach i noclegowniach pojecia nie mieli. Pracy
                    nie mozna im bylo zalatwic - nie nadawali sie do niej jeszcze bardziej tutaj,
                    nizli we wlasnym kraju. A ty niby dziekujesz ze wzgorza czy chciales
                    powiedzic,ze z piekla (wymowa nie taka)?
    • margaryna.margaryna Nowa Europa potrzebuje duzo milosci 06.06.05, 16:14
      To jest dla wszystkich najwazniejsze!
      • oborovy Re: Nowa Europa potrzebuje duzo milosci 07.06.05, 02:28
        Szczegolnie dla Jankowskiego i Paetza!
    • oborovy lupus.kataryna.basia.margaryna 07.06.05, 02:13
      Co Wam dolega zalosne kreatury? Kogo obchodzi czy Anglicy glosuja i na co? Niech sie lepiej
      zajma kuchnia, bo jedza najgorzej w cywilizowanym swiecie!
      • kropekuk Nie,to Polacy zywia sie w UK w najtanszych, a wiec 07.06.05, 02:20
        i najgorszych "na wynos" i marketach. Zaraz ci dam przepisik na klasyczne
        shepherd's , fisherman's czy country pies (tutejszy odpowiednik naszych
        mielonych z ziemniakami - potrawa tania, codzienna): zapiekaneczki palce lizac -
        w wersji domowej, nie zas mrozonki z Tesco ;)
        • oborovy Re: Nie,to Polacy zywia sie w UK w najtanszych, a 07.06.05, 02:24
          Sikam na jakies Tesko!

          PS. Jeszcze trzymasz sie na nogach, majt?
          • kropekuk Dzieki swiezej jagniecinie ze szparagami. 07.06.05, 14:27
            Chcesz przepis?
            • oborovy Re: Dzieki swiezej jagniecinie ze szparagami. 07.06.05, 15:19
              Pewnie, dawaj ... hehe!
              • kropekuk To wg. samego Gordona Ramsey'a 07.06.05, 15:28
                Aktualnie chyba najslawniejszy tu mistrz kucharski i..."gwiazdor" TV.
                Przetlumacz sobie sam.

                Ingredients
                290ml/½ pint lamb stock
                2 x potato rösti (use 250g/9oz potatoes)
                200g/7oz glazed baby onions
                100g/3½oz tomato concasse
                50g/2oz puy lentils, soaked overnight
                1 bouquet garni
                1 small onion, peeled and halved
                1 small carrot, peeled
                40g/1½oz stick butter
                50g/2oz savoy cabbage, cut into fine julienne strips
                about 8 small asparagus spears
                1 whole best end of lamb
                1 tsp each finely chervil, basil, chives and parsley, finely chopped
                1 tbsp olive oil
                sea salt and freshly ground black pepper

                Method
                1. Have the lamb stock, potato rösti, glazed baby onions and tomato concasse
                ready. Boil the lamb stock until reduced by two-thirds. Set aside.
                2. Drain the lentils, then place in a saucepan with the bouquet garni, onion
                and carrot. Cover with fresh water, bring to the boil, then turn down to a
                simmer and cook for about 15-20 minutes until just tender. Drain, remove the
                bouquet garni, onion and carrot then set aside.
                3. In a small pan, melt half the butter and sweat the cabbage for 2 minutes or
                until just wilted, stirring occasionally. Mix with the lentils and set aside.
                4. Blanch the asparagus in a little boiling water for 2 minutes, then drain,
                refresh in cold water, drain again and set aside.
                5. Preheat the oven to 200C/400F/Gas 6. Cut the meat from both sides of the
                best end of lamb and trim into neat fillets (we call these cannons). Mix
                together the herbs, setting aside about 2 tsp for the sauce. Roll the cannons
                in the remaining herbs, making sure they are evenly coated.
                6. Heat the oil in an ovenproof saute pan and fry the cannons quickly on all
                sides to seal, then cover the meat with a butter paper or some buttered
                greaseproof paper. Roast in the oven for 5-6 minutes or until the cannons are
                just pink in the centre. Remove and set aside without removing the paper.
                7. Reheat the potato rösti in the oven and the glazed baby onions in a pan
                (they won t need additional liquid). Return the lamb stock to the boil, add the
                reserved herbs, check seasoning and whisk in half the remaining butter.
                8. Using the last of the butter, reheat the lentils and cabbage in one pan and
                the asparagus in another. Place a 7.5cm/3in cutter in the centre of each warm
                plate and spoon in the lentil and cabbage mixture, patting down lightly. Remove
                the cutters and place a potato rösti on top of each mound.
                9. Cut the lamb into neat slices and place on the rösti. Arrange the glazed
                baby onions, tomato concasse and asparagus around the lentils and lamb. Bring
                the sauce back to the boil, nappe (coat) the lamb with about a spoonful of
                sauce and spoon the rest over the vegetables. Serve immediately.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka