Dodaj do ulubionych

Pytania do Kwasniewskiego

17.07.02, 19:45
Lista pytan zrodzila sie podczas jednej z audycji radia Kongresu Polonii
Amerykanskiej, prowadzonej przez pania 'redaktor' Lucje Sliwe.

www.jvlradio.com/forum/posts/15517.html
Oj, wychowalo sie sluchaczy, wychowalo. Mamy jasnosc dlaczego na tym forum
wyplywa tyle jadu zza oceanu.
Obserwuj wątek
    • jaceq Re: Pytania do Kwasniewskiego 17.07.02, 20:01
      Zadziwiło mnie to, że nikt, ale to nikt nie zapytał o dyplom.

      I jakieś aluzje o przymusowym leczeniu, nic o awarii podwozia w Ch.
    • Gość: Dr.KrisK Rzecz piękna.. IP: *.eng.fsu.edu 17.07.02, 20:12
      .. az serce rośnie jak się czyta. No bo jakby wszyscy byli mądrzy, to czym
      byśmy się panowie odróżniali z tłumu??
      Pytania wyraźnie wskazują na złowrogi efekt chodzenia do góry nogami - patrz
      równiez przypadek Kagana.
      Ciekawe kiedy mnie złapie? Jak zacznę zdradzac objawy, to proszę o informację -
      postoję na głowie i przejdzie.
      KrisK
      • jaceq Masz Pan to jak w banku. 17.07.02, 20:17
        Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):

        > .. Ciekawe kiedy mnie złapie? Jak zacznę zdradzac objawy, to proszę o informację -

        Powiadomimy niezwłocznie.

        PS. Jak Dr rozwiązuje problem tłoczenia whisky i podobnych materiałów wbrew grawitacji przełyku?
        • Gość: Dr.KrisK Re: Masz Pan to jak w banku. IP: *.eng.fsu.edu 17.07.02, 20:23
          Poprzez wytwarzanie podciśnienia oraz inne sztuczki, których nauczyłem się
          podczas dwóch semestrów hydrauliki. Nawet zgrabnie idzie!
          KrisK
          • jaceq Hydraulika płynów szlachetnych. 17.07.02, 20:27
            Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):

            > Nawet zgrabnie idzie!
            > KrisK

            Ja też robię pewne doświadczenia. Np. wypicie kufla, leżąc w wannie, bez moczenia tegoż.

            Nie oznacza to automatycznie, że mam zamiar emigrować między Foster'sy.
            • Gość: Dr.KrisK Kiedyś.. IP: *.eng.fsu.edu 17.07.02, 20:35
              .. jakżem zażywał kąpieli w wannie (na brzegu szklaneczka z whisky,
              oczywiście), wzmiankowana szklaneczka mnie sie omsknęła i wpadła do wody.
              Jedno powiem - Poppea była durna, co tam mleko ośle: whisky to jest to!
              Zwlaszcza tania.
              KrisK
              • jaceq Poppea... 17.07.02, 20:44
                ...to była baba bez krzty wyobraźni. Mleko to się nadaje, by z niego zrobić ser. Ani do picia, ani do kąpania,
                ani do baku.

                Onegdaj (dawali po 2, jak się zdążyło 2 razy, to człek miał cztery) był taki szampon piwny. Od razu
                wiedziałem, że jest coś na rzeczy. Smakował raz gorzej, a raz prawie tak samo, jak ówczesne piwo.

                O tzw. "nurkach" Dr słyszał zapewne?

                Zapoznali mnie z tym kiedyś w Ustce, w przyczepowym barze k. pola namiotowego:

                W kufel piwa bartender wpuszczał kieliszek ze spirytusem. Wypijało się to normalnie, jak piwo.
                Kiedyś (do parówek z chrzanem - niezłym (chrzanem, nie parówki!)) kazałem sobie takie dwa.
                Powiedziałem "Dobre!" Chciałem kazać sobie trzeci, ale nie zdążyłem, gdyż zsunąłem się pod stół.
                • Gość: Astra Re: Poppea... IP: 62.233.233.* 17.07.02, 20:53
                  jaceq napisał:

                  > ...to była baba bez krzty wyobraźni. Mleko to się nadaje, by z niego zrobić
                  ser
                  > . Ani do picia, ani do kąpania,
                  > ani do baku.
                  >
                  > Onegdaj (dawali po 2, jak się zdążyło 2 razy, to człek miał cztery) był taki
                  sz
                  > ampon piwny. Od razu
                  > wiedziałem, że jest coś na rzeczy. Smakował raz gorzej, a raz prawie tak
                  samo,
                  > jak ówczesne piwo.
                  >
                  > O tzw. "nurkach" Dr słyszał zapewne?
                  >
                  > Zapoznali mnie z tym kiedyś w Ustce, w przyczepowym barze k. pola namiotowego:
                  >
                  > W kufel piwa bartender wpuszczał kieliszek ze spirytusem. Wypijało się to
                  norma
                  > lnie, jak piwo.
                  > Kiedyś (do parówek z chrzanem - niezłym (chrzanem, nie parówki!)) kazałem
                  sobie
                  > takie dwa.
                  > Powiedziałem "Dobre!" Chciałem kazać sobie trzeci, ale nie zdążyłem, gdyż
                  zsuną
                  > łem się pod stół.


                  Toż panie, zażywał pan tzw.jorżki,w miarę znikania złocistego płynu dolewało
                  się kieliszeczek...i tak tak dalej....
                  • jaceq W Ustce mówili "nurek", bo... 17.07.02, 20:57
                    Gość portalu: Astra napisał(a):

                    > Toż panie, zażywał pan tzw.jorżki,w miarę znikania złocistego płynu dolewało
                    > się kieliszeczek...i tak tak dalej....

                    ...tam jakoweś Wyższe Akademie Życia Podwodnego onegdaj były.

                    Ale, czy to to samo aby? Moje stało na dnie kufla, pośród piwa, a spirit przenikał łagodnymi zwojami
                    złocistość. Nie dolewało się, brało się następny i kolejny nurek szedł na dno, jak to się mówi: "siekierą do
                    dna". :-))
                    • Gość: Astra Re: W Ustce mówili IP: 62.233.233.* 17.07.02, 21:04
                      jaceq napisał:

                      > Gość portalu: Astra napisał(a):
                      >
                      > > Toż panie, zażywał pan tzw.jorżki,w miarę znikania złocistego płynu dolewa
                      > ło
                      > > się kieliszeczek...i tak tak dalej....
                      >
                      > ...tam jakoweś Wyższe Akademie Życia Podwodnego onegdaj były.
                      >
                      > Ale, czy to to samo aby? Moje stało na dnie kufla, pośród piwa, a spirit
                      przeni
                      > kał łagodnymi zwojami
                      > złocistość. Nie dolewało się, brało się następny i kolejny nurek szedł na
                      dno,
                      > jak to się mówi: "siekierą do
                      > dna". :-))


                      Wynika więc z tego że podobieństwo tkwi w połączeniu tych dwóch trunków.
                      "Jorżek" pływał u góry, co bardziej dociekliwi wkładali do piwa jakiś rodzaj
                      gazy/ ????/ a potem wlewali kieliszeczek i "to to "unosiło się leniwie nad
                      złocistym trunkiem.
                      A tośmy zmodulowali...a zaczęło się od Kwaśniewskiego...ciekawe,ciekawe....
                      • jaceq Re: W Ustce mówili 17.07.02, 21:09
                        Gość portalu: Astra napisał(a):

                        > Wynika więc z tego że podobieństwo tkwi w połączeniu tych dwóch trunków.
                        > "Jorżek" pływał u góry, co bardziej dociekliwi wkładali do piwa jakiś rodzaj
                        > gazy/ ????/ a potem wlewali kieliszeczek i "to to "unosiło się leniwie nad
                        > złocistym trunkiem.

                        Też ciekawe...

                        > A tośmy zmodulowali...a zaczęło się od Kwaśniewskiego...ciekawe,ciekawe....

                        Z reguły bywa odwrotnie, wakacje cy có?

                        (teoria Spiskowa głosi: SPISEK!)
                        • Gość: Astra Re: W Ustce mówili IP: *.ima.pl 17.07.02, 21:17
                          jaceq napisał:

                          > Gość portalu: Astra napisał(a):
                          >
                          > > Wynika więc z tego że podobieństwo tkwi w połączeniu tych dwóch trunków.
                          > > "Jorżek" pływał u góry, co bardziej dociekliwi wkładali do piwa jakiś rodz
                          > aj
                          > > gazy/ ????/ a potem wlewali kieliszeczek i "to to "unosiło się leniwie na
                          > d
                          > > złocistym trunkiem.
                          >
                          > Też ciekawe...
                          >
                          > > A tośmy zmodulowali...a zaczęło się od Kwaśniewskiego...ciekawe,ciekawe...
                          > .
                          >
                          > Z reguły bywa odwrotnie, wakacje cy có?
                          >
                          > (teoria Spiskowa głosi: SPISEK!)


                          No tak, to taki rodzaj szyfru.

                          P.S.Są jakieś wakacje?????
                          • jaceq Re: W Ustce mówili 17.07.02, 21:22
                            Gość portalu: Astra napisał(a):

                            > P.S.Są jakieś wakacje?????

                            Będą, za jakieś 2 tyg. Świat z góry (właściwie z gór). Słowackie wina. Zresztą zachwalałem już to gdzieś
                            na wątku GMRa. Póki co - wytężona praca, by świat się nie zawalił beze mnie.
                            • Gość: Astra Re: W Ustce mówili IP: *.ima.pl 17.07.02, 21:27
                              jaceq napisał:

                              > Gość portalu: Astra napisał(a):
                              >
                              > > P.S.Są jakieś wakacje?????
                              >
                              > Będą, za jakieś 2 tyg. Świat z góry (właściwie z gór). Słowackie wina.
                              Zresztą
                              > zachwalałem już to gdzieś
                              > na wątku GMRa. Póki co - wytężona praca, by świat się nie zawalił beze mnie.


                              No to życzę samych przyjemności i wiele spotkań ze świstakami.
                              A ja jak zwykle - ad hoc, ale za każdym razem jest wyśmienicie.
                              • jaceq Jaceq 17.07.02, 21:42
                                Gość portalu: Astra napisał(a):

                                > No to życzę samych przyjemności i wiele spotkań ze świstakami.
                                > A ja jak zwykle - ad hoc, ale za każdym razem jest wyśmienicie.

                                Czy 'ad hoc' - to bez planów itp?
                                Bo ja też raczej 'ad hoc'. Biura podróży omijam 10-tą ulicą. Wszędzie jeździmy w ciemno.

                                Rozważamy na przyszły rok ...Ukrainę (TAK!) - Morze Czarne. Gdzieś na necie czytałem "zachwałkę", że
                                super, tanio itp. Tylko ta podróż.

                                No i Rumunia; też pod prąd:

                                www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=16&w=2071940&a=2073366
                                też życzę...
    • Gość: Antylpr LPR nie proznuje IP: *.proxy.aol.com 17.07.02, 20:52
      Widze, ze LPR zasypuje polonie amerykansa jadowita propaganda atysemiska.
      Wszelkie materialy, w tym pytania do Kwasniewskiego, zostaly opracowane
      przez "redaktorow" polskiego portalu Rodzina Polska. Wstyd. Mysle, ze Polacy w
      USA nie nabiora sie na ten zmiji jad saczacy sie z niby poboznych usteczek.
      Ten portal jest redagowany anonimowo. Wszelkie linki prowadza do zrodla czyli
      do rydzyka.
      • Gość: dydycz Re: do lewackich kmiotków IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.02, 22:00
        LPR, co by kmioty lewackie tego forum nie pisały, jest jedyną patriotyczną
        partią w Sejmie RP. Poziom wykształcenia, najwyższy z posród pozostałych ,
        jednym słowem elita!
        Kogo mierżwi postawa LPR-u? Lista będzie długa. Zaczynając od początku;
        komuchów o niepolskim rodowodzie,byłych UB-owcó, SB-owców, dzieci fornali,
        lupenproletariatu, całego awansu społecznego, etc.
        Całe to załgane , niewychowane towarzystwo, bez tradycji atakuje wartości
        najwyższe , Boga, Kościół, instytucje propagujące patriotyzm.

        • Gość: Antylpr Re: do lewackich kmiotków IP: *.proxy.aol.com 17.07.02, 22:05
          Nie wycieraj sobie geby Panem Bogiem,dyndyczu. Wy w tym swoim LPR jestecie
          podobni do katolikow jak g... do slonca. Nienawisc, jad, szmal i wladza. To, ze
          obnosicie sie przy tym ze sztandarami i Matka Boska mierzi tylko katolikow
          polskich.
    • Gość: Tomek_10 Re: Pytania do Kwasniewskiego IP: 208.171.232.* 17.07.02, 21:47
      douglasmclloyd napisał:

      > Lista pytan zrodzila sie podczas jednej z audycji radia Kongresu Polonii
      > Amerykanskiej, prowadzonej przez pania 'redaktor' Lucje Sliwe.
      >
      > <a
      href="http://www.jvlradio.com/forum/posts/15517.html"target="_blank">www.jvl
      > radio.com/forum/posts/15517.html</a>
      > Oj, wychowalo sie sluchaczy, wychowalo. Mamy jasnosc dlaczego na tym forum
      > wyplywa tyle jadu zza oceanu.
      Audycje p. Sliwy to wyjatkowy przyklad glupoty, ciemnoty i nietolerancji.
      Ma ona swoje waskie grono sluchaczy, bardzo hasliwe, ale do kazdej audycji
      telefonuja prawie te same osoby. Oczywiscie LPR i panowie Maciarewicz,JR Nowak
      oraz RM to dla nich zjawiska prawie ze nadprzyrodzone.
      Wiekszosc Polonii jest jednak normalna i wie jak odnosic sie do tych zjawisk.

      Pozdrawiam
      • Gość: Antylpr Re: Pytania do Kwasniewskiego IP: *.proxy.aol.com 17.07.02, 21:54
        Ta Sliwa jest taka glupia, ze nawet nie byla w stanie opracowac sama pytan
        zadanych Kwasniewskiemu. Profesorowie z LPR za to spisali sie dzielnie i
        dostarczyli na czas ich liste.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka