Dodaj do ulubionych

Ściagasz. Nie zdasz!

06.06.05, 21:35
No cóż nawet ściągać trzeba umieć, ale pamiętam że sama ceremonia pisania
ściąg była elementem powtórki, po czym się zawsze okazywało że nie trzeba z
nich korzystać, gdyż to, co na nich było w głowie już się zagnieździło;)
Obserwuj wątek
    • efka_2 straszą ludzi... 06.06.05, 21:51
      dobra, własnoręcznie zrobiona ściąga w kieszeni genialnie dodaje odwagi, choć
      najczęściej do niczego się nie przydaje... Zresztą co można było do tej pory
      napisać na niej..? Przecież nie cały esej...
      Teraz, gdy pozbawiono maturę sensu i wartości, próbuje się sztucznie nadać
      rangę temu teścikowi z czytania, grożąc i srożąc się na coś co było i.. pewnie
      zawsze będzie.

      Żałosne.
      Żal tylko dzieciaków, które zamiast poznawać świat muszą uczyć się zgadywać, co
      autor testu miał na myśli..
      • edek47 EISTEIN NIE SCIAGAL ?... 07.06.05, 08:06
        W tych dawnych, 'przedpotopowych' czasach mature zdawalo sie ze wszyskich
        podstawowych przedmiotow ,egzamin pisemny i ustny.Nie wydaje mi sie mozliwe,
        zeby uczen mogl sie przygotowac na sto procent do wszystkich tych
        egzaminow.Albert Einstein,ktory wtedy jeszcze do 'orlow' nie nalezal,oblal
        egzamin ustny z fizyki!!!Zapytany na tym egzaminie o predkosc dzwieku,
        odpowiedzial,ze nie wie, bo nie ma smietnika w glowie, zeby takie numerki
        pamietac.Oczywiscie egzamin oblal i musial go powtarzac w terminie
        pozniejszym.SCIAGAWKI SA PO TO WLASNIE,BY NIE ROBIC SOBIE Z MOZGU KUBLA ZE
        SMIECIAMI!!!!!Temu,kto nic na dany temat nie wie, zadna sciaga nic nie
        pomoze.OBECNE EGZAMINY MATURALNE W POLSCE NIE SA DLA NORMALNYCH LUDZI, TYLKO
        DLA IDIOTOW Z DUZA POJEMNOSCIA PAMIECI.
        • edek47 Mialo byc: EINSTEIN NIE SCIAGAL ?... 07.06.05, 08:31
          Druga literowka:w wyrazie 'wszystkich'. Egzaminu z tego tekstu pewnie bym nie
          zdal.
          • archi-tect a potem oburzenie, bo politycy kradna i oszukuja 07.06.05, 15:58
            jesli jest spoleczne przyzwolenie na nieuczciwosc to sie tak konczy

            a czemu uczniowie, ktorzy nie sciagaja maja trafic na gorsze studia?

            bo sa frajerami?

            a potem polityk mowi, ze frajerzy nie kradna
            • efka_2 ma studiach się myśli a nie kuje..!! 07.06.05, 21:01
              ..i jeśli nie dostaną się na nie ci, którzy tylko kuć na pamięć potrafią, albo
              są mistrzami w odgadywaniu co autor testu - miernota miał na myśli, nie stanie
              się wielka krzywda... Poza tym szkoły wyższe wszystkiego i niczego na pewno ich
              przyjmą ;D
        • henryad Re: EISTEIN NIE SCIAGAL ?... 08.06.05, 09:18
          Brawo jedyna poprawna reakcja na tym forum.
          Produkuje się W Polsce pamięciowych idiotów a nie ludzi myślących.
          Później się taka ofiara tej edukacji chwali swoimi tytułami naukowymi
          bez jakiekiegokolwiek rzeczywistego wkładu w naukę.
          Zydo-komunistczne metody obrabiania narodu polskiego, który pomimo wszystko
          jakoś sobie radzi z tymi bestiami.
          Chodzi tu o stosowanie takich metod aby umiejętnie obwinić takiego delikwenta
          okarżając go o kłamstwo i robiąc go winnym kłamstwa i przez to odstawić go na
          boczne tory. Coraz więcej ludzi można spotkać bardzo elokwentnych, o dużym
          zasobie pamięcowych, ale kompletnie nie umiejących myśleć i właściwie analizowć
          otaczającej rzeczywistośći.
          Matury nie powino być w ogóle. Jest to tylko stresowe zdarzenie, które
          kompletnie niczego dobrego nie wnosi w edukację młodego człowieka.
          • lothwyn Re: EISTEIN NIE SCIAGAL ?... 08.06.05, 12:15
            Ale pamiętaj, że oprócz Żydów, i masonów wszystkiemu winni są cykliści, koła
            gospodyń wiejskich i lobby ZHR. Obywatelu - Polaku strzeż się licznych
            zaczajonych i w zastraszającej większości wyimaginowanych wrogów czekających
            tylko na to żeby zniszczyć naród i wychędożyć Matkę-Polkę.
    • t-800 Błąd w tytule. ŚcAgasz. /bt. 07.06.05, 08:13

    • diabe Re: Ściagasz. Nie zdasz! 07.06.05, 15:52
      A mnie sie wydaje, ze cala ta akcja ze sciaganiem to jeden wielki absurd.
      Przeciez szkola i tak zadnej praktycznej wiedzy, ktora by sie w pozniejszym
      zyciu przydala nie przekazuje, wiec co za rozniaca czy ktos nauczy sie na
      pamiec i za chwile zapomni, czy tez przepisze ze sciagi?
      Szkola powinna uczyc samodzielnego myslenia, wyciagania wnioskow, wiec gdyby
      matura byla sprawdzianem z umiejetnosci zastosowania wiedzy, sciagi na nic by
      sie nie zdaly.
      Ja zdalam mature bez sciagania - i co z tego? Znalam na pamiec dokladne daty
      bitew II wojny swiatowej i mase innych szczegolow, z ktorych za Chiny nic a nic
      nie pamietam. Malo tego, wiedza ta poza egzaminem maturalnym nigdy w zyciu do
      niczego mi sie nie przydala.....
      • nicola21 Re: Ściagasz. Nie zdasz! 07.06.05, 16:11
        1. w takim razie z czego chcialbys pisac mature ?
        2. czemu sama nie napsizesz zadan maturalnych?
        3. czy wogole cokolowiek wiesz o tegorocznych zadaniach, czy powtazasz plotki
        rozsiewane przez nieukow ktorzy nic nie robili i w maju sie zdziwili ze nie
        zdadza egzaminu DOJRZALOSCI.
        ktos juz wspominal ze mozna sciagan na przyklad na egzaminie z jezyka.
        poza tym co oznacza, ze szkola ma nauczyc myslenia ?
        to rodzice nie nauczyli cie myslec samodzielnie czy jak?
        masz tekst - musisz napisac co o nim sadzisz. jak ktos nie przeczytal ksiazki,
        to bedzie pisal z bryka(inaczej sciagi). przy czym teraz nie musisz zpisac eseju
        na 12 stron. i to jest ta roznica.
        • lothwyn Re: Ściagasz. Nie zdasz! 08.06.05, 12:16
          2 pytanie to jakiś dowcip, tak?
    • piotr7777 Re: zalegalizujmy ściąganie 07.06.05, 16:31
      I pisze zupełnie serio.
      Od zdających mature (ale także inne egzaminy) wymaga się uczenia na pamięć.
      Piszący nie może korzystać z żadnych źródeł. Musi godzinami zakuwać w domu
      zamiast cieszyć się młodością. Potem i tak to zapomni.
      Tymczasem w dorodłym życiu nikt nie wymaga od nas abyśmy mieli w głowie wiedze
      książkową. To dobre chyba tylko w teleturniejach. Ważniejszym jest aby wiedzieć
      gdzie szukać informacji.
      Czy nie lepiej by było gdyby maturzyści mogli korzystać z legalnych pomocy
      naukowych, oczywiście z wyjątkiem egzaminu z matematyki na który nie można
      byłoby przynosić zbiorów zadań z roziwązaniami (ale za to dopuszczalne byłbyb
      tablice).
      Proszę się nad tym zastanowić.
      • gabriel Re: zalegalizujmy ściąganie 07.06.05, 16:50
        tak długo jak trzeba będzie zapamiętać wiele kompletnie nieprzydatnych faktów
        szczegółow i pierdół tak długo trzeba będzie ściągać. Obojętnie gdzie czy w
        podstawówce w gimnazjum w liceum, czy na studiach.
      • nicola21 Re: zalegalizujmy ściąganie 07.06.05, 17:11
        teraz wystarczy wejsc na google.com i ma sie dostep do wszystkich inforamcji.
        oczywiscie znalesc a zinterpretowac to dwie rozne rzeczy i dla niektorych ta
        druga jest nawet neiosiaglana. nie twierdze ze nauka przekroju robaka przydaje
        mi sie czesto w zyciu, ale czy wiesz ze mozg cwiczony w zapamietywaniu i
        liczeniu jest w stanie zachowac swoja sprawnosc do poznej starosci ?
        a mozg niecwiczony traci swoje zdolnosci ?
        pewnie stad takie wypowiedzi na forum osob ktore popieraja sciaganie.
      • pstradomski Re: zalegalizujmy ściąganie 07.06.05, 20:47
        > Czy nie lepiej by było gdyby maturzyści mogli korzystać z legalnych pomocy
        > naukowych, oczywiście z wyjątkiem egzaminu z matematyki na który nie można
        > byłoby przynosić zbiorów zadań z roziwązaniami (ale za to dopuszczalne byłbyb
        > tablice).

        Na maturze z matematyki SĄ tablice. Na starej maturze z fizyki jest dostępna
        kartka z potrzebnymi wzorami i stałymi (co do fizyki, informacje mam od
        nauczyciela, bo nie zdawałem tego przedmiotu na maturze). Więc nie przesadzajmy
        z brakiem dostępu do niezbędnych danych.
    • takajednaania Re: Znowu Putkiewicz? 07.06.05, 16:53
      I znowu Pani Putkiewicz w roli eksperta i autorytetu moralnego. A jest to
      ekspert i autorytet dosc watpliwej proby.Pani ta "wslawila" sie lobbowaniem - w
      swych "raportach" wysmazanych w Instytucie Spraw Publicznych i za pienieadze
      publiczne - zaprzyjaznionych z nia wydawnicta edukacyjnych.
      Pani ta niejednokronie i to publicznie wypowiadala glupstwa wolajace o pomste
      do nieba - m.in.na lamach GW gdy pochwalala stosowany przez szkoly obrzydliwy
      proceder "nauczyciela-stazysty" (osoby zainteresowane wiedza o co chodzi). Co
      spotkalo sie z ostra reakcja nie tylko srodowiska nauczycielskiego lecz takze
      forumowiczow.
      Sciaganie jest procederem nagannym i nalezy dazyc do jego wyeliminowania.
      Wolabym jednak, by nie uczestniczyly w jego eliminacji osoby podobne do Pani
      Putkiewicz - o "moralnosci gietkiej i charakterze plynnym".
    • qwerty05 Ściągasz? Nie zdasz! 07.06.05, 16:59
      o gosh, cóż to za idioci! Nie cierpię polskiej mentalności. Przykro mi, ale w
      takich sytuacjach jest mi wstyd za nasze społeczeństwo. Sama uczę się i nie
      ściągam. Ale wiem, że to bardzo trudne dzisiaj. Widząc szanownych kolegów i
      koleżanki, którzy dostają takie same oceny jak ja bez żadnego wysiłku złoszczę
      się sama na siebie. W najbliższej przyszłości planuję wyjazd z kraju, a maturę
      zamierzam zdać międzynarodową, bo nie ufam polskim regułom obowiązującym na
      nowej maturze. Co do ściągających, myślę, że bardzo trudno będzie wyeliminować
      ten zwyczaj, jednak w miarę globalizacji, kiedy studenci Europy wymieszają się
      po międzynarodowych uczelniach Polaka-oszusta będzie można zwalczyć.
      • pies_na_czarnych Re: Ściągasz? Nie zdasz! 07.06.05, 18:09
        qwerty05 napisała:

        > Sama uczę się i nie
        > ściągam. Ale wiem, że to bardzo trudne dzisiaj.

        Tak trzymaj. Kiedys przekonasz sie, ze bylo warto!
    • cysia86 Re: Ściagasz. Nie zdasz! 07.06.05, 17:46
      Jasssne !! Jak zwykle ministerstwo bylo zbyt pewne swoich genialnych rozwiazan.
      Nie spotkalam sie ze sciaganiem w mojej szkole, ale wiem od kolegow i kolezanek
      z innych szkol, ze np w jednym z liceow bydgoskich maturzysci mieli porozkladane
      tzw. bryki lub sciagi na lawkach....
      Niestety, to nie zalezy od Ministra - to zalezy od nauczycieli, przeciez wyniki
      matur rowniez swiadcza o ich skutecznosci nauczania, a jak ktos zdaje sobie
      sprawe, ze jest beznadzijeny to pozwala na sciaganie :)Nieprawdaz?
    • izabelj Re: Ściagasz. Nie zdasz! 07.06.05, 17:54
      juz wiem skad pytanie na "kolosie" czy sciaganie jest zaradnoscia zyciowa ...
      teraz boje sie ze nie zdam (a uczylam sie duzo czasem poprostu niespasuje
      pytanie) ...........................ale tu sie sciagac nie dalo. wiec moze
      niektorzy nauczyciele na to po cichu na to przyzwalaja a inni nie
    • bonarus Re: Ściagasz. Nie zdasz! 07.06.05, 18:02
      juz te lata sciagania mam za soba Jestem na trzecim roku studiow i wole sie
      nauczyc niz pisac sciagi, ale chyba przez okres sciagania kazdy musi przejsc :)
    • woojay A gdzie profilaktyka?? - pytam 07.06.05, 18:46
      Do ludzi z MENu:
      1. Pozwólcie uczniom mieć na wszelkich egzaminach pomoce naukowe w postaci
      książek, własnych notatek itp.
      2. Popracujcie nad bardziej twórczymi pytaniami, które wymagałyby od zdających
      MYŚLENIA, a nie PAMIĘTANIA.
      Wtedy możecie mieć pretensje do młodych że cwaniakują. Wtedy możecie ich za to
      surowo karać. A póki nie popracujecie nad przyczyną, możecie sobie te "surowe
      restrykcje" wepchnąć w swój naukowy ZAD. Nawet jak będzie za oszukiwanie na
      egzaminach kara śmierci, ludzie i tak będą to praktykować.
      A ci co mówią, że ściąganie rodzi cwaniaków niech najpierw dwa razy się
      zastanowią co piszą, bo zalatuje mi tu demagogią.
      Seeya
      PS: ściągałem, nie jestem cwaniakiem :>
    • kasilek Re: Ściagasz. Nie zdasz! 07.06.05, 18:59
      Ja mam tylko jedno pytanie do ludzi siedzących na super posadkach w
      Ministerstwie Edukacji : czy państwo przypadkiem nie zdali maturki tylko
      dlatego, że troszeczkę się pozaglądało do kolegi ?
    • vigla Re: Ściagasz. Nie zdasz! 07.06.05, 19:07
      I słusznie. Jak się z tym nie skończy w szkole to sie nie skończy nawet u
      profesorów.
      Polskie szkolnictwo patologiami stoi
      nauka-edukacja.p4u.pl/articles.php?topic=1
      a raczej leży !
    • prof-antoni to powinno być zawsze oczywiste! 07.06.05, 19:40
      U nas kombinowanie urosło do rangi najwyższej.

      Na wsi obecnie można iść na L-4; załatwić sobie rente i jednocześnie pracować.

      Stypendia otrzymują głównie ci , ktorych rodzice pracują poza Polską, bo "nie
      wykazują przychodów".

      O posłach nie wspomnę.

    • kozaczek3 Ściąganie-grzech,ale tego trochę wyżej to radocha 07.06.05, 20:29
      Oczywiście mowa o tej co na fotografii.
      A i egzamin z języka francuskiego też przydatny jest wielce.
      Amen.
      • piotr7777 Re: Ściąganie-grzech,ale tego trochę wyżej to rad 07.06.05, 21:13
        Sam mam dobrą pamieć i prawie nigdy nie ściągałem a już na pewno nie na
        egzaminie.
        Zawsze uczyłem się na pamięć aż do końca studiów i z reguły z powodzeniem.
        Proszę więc nie implikować mi, że jestem nieukiem i leniem dorabiajacym
        ideologię.
        Ale teraz jestem na aplkiacji sądowej i tam można korzystać z dowolnych źródeł
        na egzaminie pisemnym a na ustnym można się przygotować korzystając z aktów
        prawnych.
        I to jest zrozumiałe - od sędziego wymaga się nie aby miał kodeks w głowie ale
        głowę w kodeksie.
        Pozdrawiam
    • bartekwowra Re: Ściagasz. Nie zdasz! 07.06.05, 21:21
      Ja Sciągam Przyznaje !! ,(ALE PRZEPISY SĄ POTO ZEBY JE ŁAMAĆ :p )Nie Wieze ze
      ktoś w Zyciu szklonym nigdy nie sciągał !!
    • siatkarz11 Re: Ściagasz. Nie zdasz! 07.06.05, 21:41
      No ludzie nie przesadzajcie!!?Jak sie nauczyć całego materiału z całej szkoły
      średniej jeszcze nie wiadomo co ma być na egzaminie!!
      • stallorder Re: Ściagasz. Nie zdasz! 07.06.05, 23:33
        Sam nie przesadzaj. Materiał ze szkoły średniej to nic. Na studiach w czasie
        sesji masz tyle materiału do opanowania ile podczas całej matury, a może nawet
        więcej.

        Chociaż zależy oczywiście gdzie ;-)
    • kozaczek3 Ściagasz to co wyżej a jak jeszcze dasz to zdasz! 07.06.05, 23:40
      To co nieco wyżej nad tą ściągawką na fotografii.
      Oczywiście jak obrotna jest ta maturzystka.
      Amen.
    • alienform Sawicki i pelengator 08.06.05, 00:24
      Przeczytawszy zapowiedzi pana Sawickiego spodziewam się, że w przyszłym roku
      szkoły będą miały obowiązek wyposażyć się w pelengatory i inne "ustrojstwo" do
      wyszukiwania ściągających i by nauczyciele nie przymykający oka nie zostali
      uznani za przymykających tylko z powodu pomysłowości maturzysty.
      • maclaren ściąganie to jedynie skutek systemu nauczania 08.06.05, 09:20
        Gdyby system nauczania w naszym kraju promował logiczne myślenie, a nie wkuwanie
        wielu niepotrzenych informacji, nie byłoby potrzeby ściągania. Nie będę się
        zgrywał. Ściągałem na różnych sprawdzianach. Były to przede wszystkim klasówki z
        przedmiotów, które zupełnie mnie nie interesują i przypuszczam, że nie bedą mi w
        życiu potrzebne. Ale nawet jeśli na pewne sprawdziany sie uczyłem, to efekt jest
        ten sam - dziś już nic nie pamiętam. I póki ów system się nie zmieni, uczniowie
        będą woleli zdobyć dobrą ocenę, niż czegoś się nauczyć.
        Inna para kaloszy jest z osobami, które ściagają notorycznie. Mają nierzadko te
        same oceny jak osoby,które uczą się regularnie. To wkurzające i deprymujące.
        Jednkaże wydaje mi się, że coś się zmienia na lepsze. Coprawda na lekcjach
        wszyscy ściągaja na potęgę, jenkaże na moim egzaminie gimnazjalnym jak i
        maturlanym nikt nawet głową nie ruszył. Z dwóch powodów: strach przed
        "skasowaniem" oraz chcrakter egzaminu (zwłaszcza maturalnego). Rzeczywiście w
        pewnych zadaniach to co ktoś poprawnego napisał moze nie zgadzac się z kluczem.
        Jednakże zmiany (zwłaszca na polskim) poszły wg mnie w dobrą stronę. Przede
        wszystkim nie trzeba pisac tekstu na 10 stron. Piszesz krótką analize do
        podanego fragmentu. Zatem oprócz zanjomości lektury musisz kumac co czytasz.
        Podobnie jest z czytaniem ze zrozumieniem. Wiele osób tego po prostu nie potrafi
        (notabene wkurzaja mnie opinie, że "wystarczy przeczytać tekscik, odpowiedzieć
        na parę pytań i już"). Trening jaki w tej materii odbywaliśmy przez 3 lata
        szkoły ponadgimnazjalnej pozwoli nam w przyszłości lepiej rozumieć pewne teksty
        niż innym.
        P.S. przepraszam za niefunkcjonalność mojego posta, ale wcześnie jest i nie do
        końca chyba jestem w formie.
    • hellweaver huahaha 08.06.05, 08:54
      Chociaż miałem pełne majtki to na mature nie wziąłem ściąg i nie zżynałem. Potem
      przy wywieszonych wynikach porównywałem oceny z tymi co ściągali - coś we mnie
      drgnęło. Studia......tutaj poddałem się po drugiej sesji, napisanie mniej a z
      własnej głowy jest źle widziane przez pana "doktora" czy "profesora". Wykładowcy
      lubią 4 strony formatu A4, zapisane od góry do dołu, nieważne że w ciagu 1
      godziny nie można było zapełnić takiej kartki słowami bez pomocy naukowych. Nie
      ma nic bardziej podcinającego skrzydła jak parokrotne napisanie na wszystkie
      pytania i zobaczenie oceny 2 bo ktoś stosuje system zaliczeń polegający na
      podrzucaniu kartek do góry i łapaniu tych "szczęśliwych".

      Ale w tym kraju zawsze winnym jest uczeń czy student.
      • anka1003 Re: huahaha 08.06.05, 09:23
        o rany też miałam na studiach prof.prawa!,który podrzucał kartki i łapał
        te "szczęśliwe".Nie uczyliśmy się u niego tylko ściągaliśmy bo i tak wszystko
        zależało od jego humoru.Ściągać nauczyłam się na studiach,bo właśnie tam
        przekonałam się ,że w życiu liczy się spryt, a wykładowcy eee szkoda
        słów.Oczywiście nie wszyscy ,żeby nie było miałam paru bardzo wymagających ale
        to była "stara gwardia" już na wymarciu.
    • weronal Nic nie rozumiecie! nie o to chodzi !!! CZYTAJ TO 08.06.05, 09:32
      przecież ściąganie ze ściąg teraz i tak jest utrudnine i właśiwie nieużyteczne
      bo na maturze masz do rozwiąznia problemy a nie napisać wykute definicje-
    • bolko212 Ściągają wszyscy, ale tylko debile dają się złapać 08.06.05, 10:03
      Umnie w klasie na sprawdzianie ściągało 19 osób na 25 w klasie, a złapali tylko
      jednego Rycha, który jest troche "dziwny"
      • pies_na_czarnych Re: Ściągają wszyscy, ale tylko debile dają się z 08.06.05, 10:22
        bolko212 napisał:

        > Umnie w klasie na sprawdzianie ściągało 19 osób na 25 w klasie, a złapali
        tylko
        >
        > jednego Rycha, który jest troche "dziwny"

        Typowo polskie cwaniactwo.
        Nie ma sie co dziwic, ze probujac w PL cos zalatwic trafiasz na mur
        niekompetencji i ignorancji.

        W szkole mojej corki (nie PL), uczniowie sciaganie uwazaja za przestepstwo.
        Jezeli ktos "popelni" sciaganie jest pietnowany przez kolegow.
    • architomek Re: Ściagasz. Nie zdasz! 08.06.05, 10:18
      Kompletne bzdury!

      Już niedługo za ściąganie wyląduje się w więzieniu... Dlaczego robicie z tego
      taki wielki problem?? Jeny ja zdawałem mature w niemczech (mieszkałem tam ok 16
      lat)na maturze też sciągałęm, tam jest zwyczaj, że jak nauczyciel złapie kogoś
      na gorącym uczynku, to wtedy wstawia mu najniższą ocene i koniec... Nie robi z
      tego nikt az tak wielkiej afery. W tutejszysz szkołach poziom jest tak wysoki,
      że ja napewno nigdy nie zdał bym matury, teraz jestem po studjach architektury.
      Ja się wogukle nie dziwie, że tak często są urzywane sciągi, po jakiego diabła
      ma ktoś sie uczyć składu kostnego karpia?? Po co to komu potszebne?? Zamiast
      nauczać w szkołach tego co potem naprawde jest istotne w życiu, co naucza się w
      Polsce żeczy, które są kąpletnie nie przydatne... Czemu nie można n.p. właśnie
      tego smiesznego układu kostnego karpia zastąpić tym, jak normalny człowiek
      powinien się zachowywać?? Ze naprawdę nie jest to normalne zaczepiać w nocy
      ludzi niczemu nie winnych na ulicach itp... Po prostu śmieszne!
      • pies_na_czarnych Re: Ściagasz. Nie zdasz! 08.06.05, 10:28
        architomek napisał:

        > Kompletne bzdury!
        >
        > Już niedługo za ściąganie wyląduje się w więzieniu... Dlaczego robicie z tego
        > taki wielki problem?? Jeny ja zdawałem mature w niemczech (mieszkałem tam ok
        16
        >
        > lat)na maturze też sciągałęm, tam jest zwyczaj, że jak nauczyciel złapie
        kogoś
        > na gorącym uczynku, to wtedy wstawia mu najniższą ocene i koniec... Nie robi
        z
        > tego nikt az tak wielkiej afery. W tutejszysz szkołach poziom jest tak
        wysoki,
        > że ja napewno nigdy nie zdał bym matury, teraz jestem po studjach
        architektury.
        >
        > Ja się wogukle nie dziwie, że tak często są urzywane sciągi, po jakiego
        diabła
        > ma ktoś sie uczyć składu kostnego karpia?? Po co to komu potszebne?? Zamiast
        > nauczać w szkołach tego co potem naprawde jest istotne w życiu, co naucza się
        w
        >
        > Polsce żeczy, które są kąpletnie nie przydatne... Czemu nie można n.p.
        właśnie
        > tego smiesznego układu kostnego karpia zastąpić tym, jak normalny człowiek
        > powinien się zachowywać?? Ze naprawdę nie jest to normalne zaczepiać w nocy
        > ludzi niczemu nie winnych na ulicach itp... Po prostu śmieszne!

        :)))
        Nie ma rzecy nie przydatnych. Moze kiedys wiedza o ukladzie kostnym karpia
        pomoze ci zbudowac dom podwodny. :)) Pamietaj, ze NAWET architekt rowniez musi
        umiec rozmawiac o rzeczach nie zwiazanych z jego zawodem. :))))
        • petr.jokes Re: Ściagasz. Nie zdasz! 08.06.05, 10:49
          Tak, powinno się nauczać rozwiązywania problemów a nie promować kucia na
          pamięć. Ale czy to znaczy, że jak tak nie ma, to już wolno oszukiwać? I
          ściąganie oszustwem JEST. W tym kraju każdy oburza się na nieuczciwych
          polityków, a jednocześnie jest święcie przekonany, że jemu wolno: vide lewe
          zwolnienia, renty... i ściąganie też.
    • mirek963 Re: Ściagasz. Nie zdasz! 08.06.05, 11:07
      Bzdura,bzdura jezszcze większa bzdura to wymysły przepisów do nowej
      matury.Pan Minister pewno nie miał takich problemów jak sciaganie. Egzamin to
      przedewszystkim sprawdzian wiedzy,ale musi w nim być pewien
      element "szczęścia".Nie róbmy z młodziezy przestępców,chyba ze my dorosli i
      wykształceni oceniamy rzeczywistość przez własne doświadczenia,oj biada tym co
      matury będą zdawali.Ministrze zrobiółeś dużo głupstw może juz zakończ swoją
      misję Dawny nauczyciel
      • ishka smutny kawał i jego interpretacja 08.06.05, 11:58
        spotyka się dwóch kolegów ze studiów i jeden mówi do drugiego:
        - wiesz co jak ja sobie pomyślę, jaki ze mnie inżynier to się boję iść do
        lekarza...

        ściąganie powoduje u absolwentów wyższych uczelni niekompetencję czasem groźną
        dla otoczenia (lekarz, budowlaniec...)
        ściąganie powoduje u uczniów liceów pustkę w głowie i niemożność wypowiedzi na
        jakiś temat niezwiązany z ulubioną rozrywką. nóż mi się w kieszeni otwiera, gdy
        ktoś nie zna np. podstawowych danych z dziedziny geografii, fizyki, historii,
        literatury, biologii. taka osoba jest nudna. nie czytał tego bo to lektura,
        tamto za długie było, nie pamięta nazwy tego państwa koło egiptu... ubożuchny
        język i ogólne równanie w dół. widzę to po swoich kolegach i koleżankach z
        liceum i ze studiów. intelektualna tragedia, ciekawych i mających coś
        interesującego do powiedzenia na każdy temat zaledwie garstka.
        ściaganie jest złe bo sprawia, że rosną jołopki. wyćwiczony mózg jest
        sprawniejszy intelektualnie i łatwiej przyswaja sobie wiedzę np. w dorosłym
        życiu.
        dzieci, nic złego wam się nie stanie, jeśli przyswoicie sobie troszkę wiedzy i
        przeczytacie te okropne lektury. brakuje czasu na rozrywki? trzeba się lepiej
        zorganizować po prostu... będziecie ciekawszymi ludźmi.
    • wowersla Re: Ściagasz. Nie zdasz! 08.06.05, 11:48
      Powiedzmy sobie szczerze:
      1. ściąganie to oszustwo (grzech dla wierzących)
      2. karanie konieczne, ALE NIE WSZYSTKICH (odpowiedzialnośc zbiorowa czyli
      niczyja jest specjalnością Polaków), TYLKO ZŁAPANEGO nasciąganiu
      3. jaka kara? wypad z egzaminu z oceną niedostateczną
      4. jak kontrolować żeby nie sciągali? nie człowiek lecz kamery!
      wystarczy kilka kamer, choćby internetowe (2 kamery za 160 zł można kupić)
      5. Zainwestować raz a dobrze i wytrzebić ten wsydliwy, poniżający proceder.
      Jak słyszę, że ściąganie to sposób radzenia sobie, zaradność, element kultury
      to krew mnie zalewa!!!
      pzdr
      • pies_na_czarnych Re: Ściagasz. Nie zdasz! 08.06.05, 12:14
        wowersla napisał:
        > 4. jak kontrolować żeby nie sciągali? nie człowiek lecz kamery!
        > wystarczy kilka kamer, choćby internetowe (2 kamery za 160 zł można kupić)

        :)) Moze tak szkolne SB powolac ;))

        Teraz powaznie. Mysle, ze chinskie rozwiazanie jest swietne. W Chinach
        uczniowie skladaja przysiege, ze nie beda sciagac.
        Dodatkowa korzysc, ucza sie co to znaczy "Dac Slowo".
        • wowersla Re: Ściagasz. Nie zdasz! 08.06.05, 12:17
          Lecz w kulturze Wchodu słowo ma swą wartość, nie tak jak u nas ...
        • wowersla Re: Ściagasz. Nie zdasz! 08.06.05, 12:20
          Na temat kamer:
          kamery to nie SB, jestem za instalowaniem ich w szkołach przedszkolach. Uczciwy
          człowiek nie ma czego się bać.
          W dobie rozwijającej się techniki medialnej chętnie spojrzę od czasu do czasu
          co robią moje dzieci w przedszkolu czy szkole.
          Oczywiście należałoby takie rozwiązania obwarować szczegółowymi i dobrymi
          przepisami prawnymi, a jak wiemy o to w naszym kraju trudno ...
          • pies_na_czarnych Re: Ściagasz. Nie zdasz! 08.06.05, 12:35
            wowersla napisał:

            > Na temat kamer:
            > kamery to nie SB, jestem za instalowaniem ich w szkołach przedszkolach.
            Uczciwy
            >
            > człowiek nie ma czego się bać.
            > W dobie rozwijającej się techniki medialnej chętnie spojrzę od czasu do czasu
            > co robią moje dzieci w przedszkolu czy szkole.
            > Oczywiście należałoby takie rozwiązania obwarować szczegółowymi i dobrymi
            > przepisami prawnymi, a jak wiemy o to w naszym kraju trudno ...

            Za duzo TV ogladasz :)))))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka