Dodaj do ulubionych

Katecheta: ściąganie to grzech

07.06.05, 16:51
ściąganie nie jest grzechem ciężkim czyli takim, które zrywa całkowicie więź
z Bogiem. To grzech lekki.
Obserwuj wątek
    • colombina Czy nie znajdzie sie na to przykazanie? 08.06.05, 03:46
      Studiowalam w poczatku lat 80tych, na studiach technicznych w jednej z wiekszych
      uczelni w kraju. W piewszych trzech latach mielismy po 32 do 42 godzin zajec
      tygodniowo w semestrze. Pamietam na drugim roku mielismy jeden dzien tak
      ulozony (nazywalismy to osmiogodzinnym dniem pracy), ze zajecia trwaly od 8 rano
      do 8 wieczor. W USA przyjmuje sie, ze na kazda godzine lekcyjna student
      powinien dodac 2 do 3 godziny samodzilenej nauki w domu aby byc dobrze
      przygotowanym.

      Wracajac do mojego przykladu ze studiow, zsumujmy 40 + 40x2 = 120. Zeby byc
      dpbrze przygotowana powinnam byla poswiecic 120 godzin tygodniowo na chodzenie
      na wykaldy i samodzielna nauke.
      • skun2 Re: Czy nie znajdzie sie na to przykazanie? 08.06.05, 04:07
        ale dlaczego katecheci to geje zazwyczaj - przecież to grzech.
        • pstradomski Re: Czy nie znajdzie sie na to przykazanie? 09.06.05, 10:20
          > ale dlaczego katecheci to geje zazwyczaj - przecież to grzech.

          A masz jakieś wyniki badań statystycznych? Czy piszesz ot tak, bo Ci się podoba.
          Zdajesz sobie sprawę z tego, żę miotasz oszczerstwa pod adresem sporej grupy
          osób?
        • irek.gorczok Re: Czy nie znajdzie sie na to przykazanie? 09.06.05, 10:22
          a co, masz jakieś przykre doświadczenia z lekcji religii?
    • m_y_s_i_a Re: Katecheta: ściąganie to grzech 08.06.05, 13:19
      Pewnie, ze grzech.
      Nalezalo to ludziom powtarzac zawsze.
      • av1 Re: Katecheta: ściąganie to grzech 09.06.05, 13:27
        Powiem jeszcze raz, że ściąganie jest małym złem, są ważniejsze sprawy od tego.
        Gdy ktoś będzie solidnie przygotowywał się do egzaminow, całe dnie spędzał nad
        książkami i z tego powodu opuści niedzielną mszę św. to wtedy popełni grzech
        ciężki, ze nie był na mszy. Miałam takie sytuacje w swym życiu studenckim.
        Wydaje mi się, że mniejszym złem jest gdy napisze sobie ściągę i pójdzie na
        niedzielną mszę. W życiu religijnym należy unikać poważnego zła a grzechy
        powszednie zawsze będą i nie da się ich całkowicie wyeliminować(do takich
        uważam ściąganie). Gdyby we wszystkim widzieć grzech, życie dla człowieka
        stałoby się koszmarem: nie można jeść słodyczy - bo grozi łakomstwo, nie można
        korzystać z internetu - bo grozi uzaleznienie od niego, nie można pracować - bo
        grozi pracoholizm.
    • grenville1 Re: Katecheta: ściąganie to grzech 17.06.05, 05:41
      Donyślam się że zagadnienie to jest rozpatrywane na tym forum z pozycji religii
      katolickiej. Otóż grzechem w jej pojęciu jest wystąpienie przeciwko 10
      przykazaniom, gdzie nie ma o takim grzecju mowy. Nie ma także takiego grzechu w
      żadnym z dogmatów Kościoła. Jeżeli przyjmiemy za pewnik, że grzechem jest każde
      wyrządzenie krzywdy drugiemu człowiekowi, to ściąganie nie podpada pod grzech.
      Jeżeli grzechem jest każda obraza Boga, to ściąganie nie jest grzechem. Dopiero
      kiedy przechodzimy z religii do norm prawnych państwa świeckiego, to ściąganie
      staje się w zależności od wagi wykroczeniem lub przestępstwem. Ażeby więc
      ściąganie stało się grzechem, katecheta musi przedstawić swój problem
      Ziemskiemu Nieomylnemu (papieżowi), a ten po konsultacji z Bogiem wyda swoją
      opinię na ten tema. Anik
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka