Dodaj do ulubionych

Dlaczego Tuskowi ksiazke wydal producent wodki?

29.06.05, 03:13
Politycy wykorzystujac ksiazke w trakcie kampanii wyborczej staraja sie je
wydac na wlasne ryzyko. Tusk swoich pieniedzy nie zaryzykowal, nie
zaryzkowalo je takze gdanskie wydawnictwo Slowo/obraz/terytoria. Tuskowi
ksiazke zasponsorowal znany biznesmen, wlasciciel m.in. Polmosu Lublin -
Janusz Palikot, ktory w miniony poniedzialek zostal namaszczony na lidera
listy PO w Lublinie.
Hm, do afery z Gilowska doszlo chyba tuz przed skierowaniu ksiazki Tuska do
druku. Czyzby ta afera wiazala sie jakos z tym, ze Palikot sfinansowal druk
ksiazki Tuska? Rownoczesnie z podjeciem decyzji, kto ma byc pierwszy na
liscie wyborczej PO w Lublinie Tusk wezwal Gilowska do powrotu do partii...
Pewnie gdyby te sprawe zbadal Rokita, w ten sam sposob "logiczno-przyczynowo-
skutkowy" jak przy aferze Rywina, gdzie Agore bardziej oskarzyl niz Lwa, to
pewnie by niejedno z tych zwiazkow przyczynowo-skutkowych mogloby wyniknac.
Gdyby zas Tusk wygral wybory, to chyba glupioby to wygladalo, ze zwyciestwo
zawdziecza wlascicielowi wytworni wodki.
Nota bene na drugim miejscu na liscie znalazl sie... nie zaden syn ziemi
lubelskiej, ale czlowiek z zarzadu Azotow z Pulaw.

PS
Mnie juz bardziej podoba sie gdy matka pomaga swojemu synowi w robieniu
politycznej kariery, od tego, ze miejsce na liscie wyborczej kupuje sie za
pieniadze. "Fajna" wersje demokracji i rozwiniecie terminu "obywatelska"
zaprezentowala PO:(
Obserwuj wątek
    • bladatwarz Ucza sie od Leppera 29.06.05, 03:18
      Zwykle jest tak, ze jak sie poziomy zrownuja, to niestety na nizszym poziomie.
      A co producent wodki bedzie robic w Sejmie?
      Dlaczego PO go umiescila na szczycie listy?
      Czy on zajal miejsce obiecane synowi Gilowskiej?
      Nie pamietam z ktorej listy mial startowac.
      • leszek.sopot Re: Ucza sie od Leppera 29.06.05, 03:24
        bladatwarz napisała:

        > Zwykle jest tak, ze jak sie poziomy zrownuja, to niestety na nizszym poziomie.
        > A co producent wodki bedzie robic w Sejmie?

        Moze bedzie lobbowal za obniezeniem akcycy na alkohol (choc teraz to chyba sa
        to regulacje unijne).

        > Dlaczego PO go umiescila na szczycie listy?
        > Czy on zajal miejsce obiecane synowi Gilowskiej?

        Dokladnie

        > Nie pamietam z ktorej listy mial startowac.

        Z Lublina.
        • bladatwarz To z Tuska swinia jest po prostu 29.06.05, 03:49

          • niezapowiedziany Palikot byl juz tam w PO jak powstawala. czytajcie 02.07.05, 20:34


    • t324911 Re: Dlaczego Tuskowi ksiazke wydal producent wodk 29.06.05, 03:52
      Bo na trzezwo jej sie nie da czytac . Chyba logiczne .
    • leszek.sopot Czy ktos z PO zna odpowiedz? 29.06.05, 11:44
      Zapytam jeszcze raz. Czy afera w PO w Lublinie z Gilowska w roli glownej mialo
      cos wspolnego z Palikotem i wydaniem przez Tuska ksiazki?
      • niezapowiedziany Re: Czy ktos z PO zna odpowiedz? 02.07.05, 20:35
        nie
    • synu Re: Dlaczego Tuskowi ksiazke wydal producent wodk 29.06.05, 12:47
      > Pewnie gdyby te sprawe zbadal Rokita, w ten sam sposob "logiczno-przyczynowo-
      > skutkowy" jak przy aferze Rywina, gdzie Agore bardziej oskarzyl niz Lwa

      Prosze. Powiedz, ze zartujesz.

      K
      R
      • leszek.sopot Re: Dlaczego Tuskowi ksiazke wydal producent wodk 29.06.05, 15:59
        Nie zartuje. Nie czytales raportu Rokity?
        • synu Re: Dlaczego Tuskowi ksiazke wydal producent wodk 30.06.05, 07:39
          > Nie zartuje. Nie czytales raportu Rokity?

          A wiesz dlaczego Rokita skupil sie na Agorze?

          K
          R
    • plopli Leszku, przesadzasz 29.06.05, 13:37
      Po pierwsze, Wydawnictwo - wielce szacowne - słowo/obraz terytoria jest
      własnością Janusza Palikota.
      Po drugie, Janusz Palikot nie jest li tylko producentem wódki. Jest doktorem
      filozofii i zdolnym przedsiębiorcą. Przypomnę, że zanim zaczął produkować wódkę
      był twórcą Ambry, obecnie największego w Polsce producenta win, którą stworzył
      od podstaw.
      Palikot jest też mecenasem sztuki, był jednym z animatorów Roku Gombrowicza. Od
      dawna udziela się też w organizacjach przedsiębiorców.

      Nie jest więc człowiekiem znikąd. ma też większe niż wiele innych osób
      kwalifikacje do pełnienia funkcji posła.

      Wszystko to oczywiście nie zmienia faktu, że zachowanie Tuska jest moraleni
      wątpliwe. Umieszczenia Palikota na czele listy budzi wątpliwości o czystość
      intencji. Nie ma jednak co robić z Palikota demiurga.
      • leszek.sopot Re: Leszku, przesadzasz 29.06.05, 15:51
        Palikot jest wspolwlascicielem wydawnictwa - ma 50 proc. o czym nie wiedzialem
        przed napisaniem postu. Natomiast ciag logiczno-przyczynowo-skutkowy a'la
        rokita wskazuje na to, ze do afery z Gilowska doszlo w momencie, gdy zapewne
        ksiazka Tuska byla juz przygotowywana do druku w wydawnictwie. Natomiast po
        premierze ksiazki Palikot znajduje sie raptem na czele lubelskiej listy, a Tusk
        zmienia zdanie co do Zyty i zaprasza ja by do PO wrocila. Czyzby to nie
        wskazywalo na to, ze Palikot zostal juz usytysfakcjonowany pierwszym miejscem
        na liscie i do Gilowskiej nie zglasza teraz zastrzezen?
        Jezeli o ruchach kadrowych wewnatrz PO nie decyduje demokracja ale sila
        finansowego przebicia danego przedsiebiorcy, to jest to bardzo "nieeleganckie".
        Podkreslam jednak, ze uzylem slowa "jezeli". Bo przeciez na pewno w tej tak
        uczciwej partii, w ktorej liczy sie tylko rozum, uczciwosc i jasne zasady do
        zadnych przetasowan w zwiazku z wplywami biznesowymi nie moze dojsc.
        • ayran Re: Leszku, przesadzasz 29.06.05, 15:53
          leszek.sopot napisał:


          > Jezeli o ruchach kadrowych wewnatrz PO nie decyduje demokracja ale sila
          > finansowego przebicia danego przedsiebiorcy, to jest to
          bardzo "nieeleganckie".

          > Podkreslam jednak, ze uzylem slowa "jezeli". Bo przeciez na pewno w tej tak
          > uczciwej partii, w ktorej liczy sie tylko rozum, uczciwosc i jasne zasady do
          > zadnych przetasowan w zwiazku z wplywami biznesowymi nie moze dojsc.

          Słowo jeżeli nie "czyści" twojego stwierdzenia z wrogiego nastawienia. Byłoby
          tak, gdybyś napisał "gdyby tak było, że ... bo jest na pewno tak, że..."
          • leszek.sopot Re: Leszku, przesadzasz 29.06.05, 15:58
            OK. napisze wiec np. tak: na pewno nie jest prawda, ze pan Palikot wygryzl syna
            Gilowskiej i nie kupil sobie pierwszego miejsca na liscie PO m.in. przez
            sfinansowanie wydania w 30-tysiecznym nakladzie ksiazki Tuska. Jego majatek i
            wplywy biznesowe nie maja znaczenia w praktycznym stosowaniu krysztalowych
            zasad demokratycznych w PO. PO jest przeciez formacja obywatelska i wszyscy w
            niej sa wobec siebie rowni...
            • ayran Re: Leszku, przesadzasz 29.06.05, 16:12
              Jestem głęboko przekonany, że wydanie tej książki okaże się dla wydawnictwa
              bardzo dobrym biznesem. Nie mam watpliwości, że Edipresse, które
              wydało "Alfabet Rokity", chętnie podjęłoby się także wydania książki Tuska.
              • leszek.sopot Re: Leszku, przesadzasz 29.06.05, 16:29
                ayran napisał:

                > Jestem głęboko przekonany, że wydanie tej książki okaże się dla wydawnictwa
                > bardzo dobrym biznesem.

                Pewnie tak, gdyz Tuskowi udalo sie podobno m.in. przekonac urzad miejski w
                Gdansku na kupno kilkuset egz. Ksiazka jest jednak sprzedawana tanio. Raczej
                kalkulowano tylko zwrot kosztow.


                > Nie mam watpliwości, że Edipresse, które
                > wydało "Alfabet Rokity", chętnie podjęłoby się także wydania książki Tuska.

                Podjeloby sie kazde wydawnictwo, ktore mialoby zapewnione finansowanie wydania
                ksiazki.
                • piglowacki Re: Leszku, przesadzasz 29.06.05, 17:15

                  Od ponad dwudziestu lat, prawie co roku na wakacjach, przebywam w stronach
                  rodzinnych Palikowa. Facet ma głowę do biznesu (i nie tylko), a na swój majątek
                  ciężko pracował przez kilkanaście lat. Dlaczego idzie do polityki ???

                  Związek z Gilowską jest dla mnie oczywisty, ale dno leży chyba dużo głębiej
                  (przypominam, że to Tusk ostatecznie zatwierdza terenowe listy PO, jak również,
                  że sprawę taką jak syna Gilowskiej zazwyczaj załatwia się po cichu). Poszło o
                  coś znacznie ważniejszego, ale „argumenty” Zyty okazały się dużo słabsze
                  od „atutów” Tuska.

                  Pozdrawiam Panie Leszku.
                • pan.nikt Re: Leszku, przesadzasz 30.06.05, 01:32
                  > Pewnie tak, gdyz Tuskowi udalo sie podobno m.in. przekonac urzad miejski w
                  > Gdansku na kupno kilkuset egz. Ksiazka jest jednak sprzedawana tanio. Raczej
                  > kalkulowano tylko zwrot kosztow.

                  dobry stary patent, jak sprzedaż Dzieł LENINA
                  • ayran Re: Leszku, przesadzasz 30.06.05, 08:33
                    Udało się podobno, czy udało się? Bo to dwie różne rzeczy.
                    A masz jakieś luźne chociaż wyobrażenie, jakiesą koszty produkcji książki przy
                    takim nakładzie?
            • plopli Re: Leszku, przesadzasz 29.06.05, 16:45
              :-DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

              Zarzuty w pełni popieram. Jednak m.zd. nie powinno to przekładać się na ocenę
              Palikota, ale przede wszystkim na ocenę PO, co zresztą czynisz.
              Mnie nie podobało się wyłacznie używanie w odniesieniu do Palikota określenia
              "producent wódki" co z uwagi na kontekst miało wyraźnie pejoratywny wydźwięk.
              Jak wskazywałem, dotychczasowa działalność Palikota nie pozwala na ograniczanie
              się do stwierdzenia, że mamy do czynienia z "producentem wódki" oraz wyciągania
              wniosków, że jako taki nie załuzył on na udział w wyborach.
              • leszek.sopot Re: Leszku, przesadzasz 29.06.05, 17:34
                plopli napisał:

                > :-DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
                >
                > Zarzuty w pełni popieram. Jednak m.zd. nie powinno to przekładać się na ocenę
                > Palikota, ale przede wszystkim na ocenę PO, co zresztą czynisz.
                > Mnie nie podobało się wyłacznie używanie w odniesieniu do Palikota określenia
                > "producent wódki" co z uwagi na kontekst miało wyraźnie pejoratywny wydźwięk.


                Przyznaje sie bez bicia, ze w tym przypadku zadzialala moja podswiadomosc jakby
                w nadmiernej checi dokuczenia Donaldowi a zupelnie ta moja podswiadomosc nie
                pomyslala, ze bedzie to pejoratywne dla Palikota. Jednak, tak prawde mowiac,
                nie uwazam by ktos sie mial wstydzic tego, ze jest wlascicielem Polmosu, ktory
                produkuje wodke.


                > Jak wskazywałem, dotychczasowa działalność Palikota nie pozwala na
                ograniczanie się do stwierdzenia, że mamy do czynienia z "producentem wódki"
                oraz wyciągania wniosków, że jako taki nie załuzył on na udział w wyborach.

                OK. Pan dr Palikot ma taki sam stopien naukowy jak dr Kulczyk, ktory jeszcze
                wiecej slusznych przedsiewziec kulturalnych wspieral.
                Ja na obecnosc przedsiebiorcow na listach wyborczych, szczegolnie z listy 100
                najbogatszych Polakow, patrze z ukosa. Nie podobaja mi sie takze powiazania
                biznesu z polityka.
                • sawa.com Re: Leszku, przesadzasz 30.06.05, 01:10
                  leszek.sopot napisał:
                  > OK. Pan dr Palikot ma taki sam stopien naukowy jak dr Kulczyk, ktory jeszcze
                  > wiecej slusznych przedsiewziec kulturalnych wspieral.
                  > Ja na obecnosc przedsiebiorcow na listach wyborczych, szczegolnie z listy 100
                  > najbogatszych Polakow, patrze z ukosa. Nie podobaja mi sie takze powiazania
                  > biznesu z polityka.


                  No to jestem zaskoczona.
                  No, to jestem zakłopotana.

                  Też wydaje mi sie podejrzana obecność bogacza z listy 100 na pierwszym miejscu
                  i to z listy, która jeszcze przed "chwilą była na językach".

                  Strasznie trudno w tej polityce chodzić prostymi drogami. Szczególnie jak się
                  przynależy do partii która nie pobiera apanaży z kieszeni podatnika.

                  Czyżbyśmy rzeczywiście mieli wybór tylko między dżumą a cholerą?

                  A o panu Palikocie dużo i pozytywnie piszą kolorowe biznesowe tygodniki. Takie
                  odpowiedniki vivy i gali.
                  • leszek.sopot Re: Leszku, przesadzasz 30.06.05, 02:43
                    Wydaje mi sie, ze duzo wlasciwsze jest juz to finansowanie partii z budzetu,
                    ale z drugiej strony jest to bardzo niekorzystne dla nowych pomyslow
                    politycznych, ktore na takie pieniadze liczyc nie moga. Dlatego wyjsciem moze
                    by bylo zmniejszenie dofinansowania oraz ustalenie gornego pulapu - np. ze
                    wszystkie partie majace ponad 10 proc. w wyborach dostalaly juz taka sama
                    kwote - np. 5 mln zl rocznie. Przeciez te partie i tak sie finansuja z
                    poselskich pieniedzy przeznaczonych na utrzmanie biur poslow.
                    • sawa.com Re: Leszku, przesadzasz 30.06.05, 07:31
                      .sopot napisał:

                      > Wydaje mi sie, ze duzo wlasciwsze jest juz to finansowanie partii z budzetu,
                      > ale z drugiej strony jest to bardzo niekorzystne dla nowych pomyslow
                      > politycznych, ktore na takie pieniadze liczyc nie moga. Dlatego wyjsciem moze
                      > by bylo zmniejszenie dofinansowania oraz ustalenie gornego pulapu - np. ze
                      > wszystkie partie majace ponad 10 proc. w wyborach dostalaly juz taka sama
                      > kwote - np. 5 mln zl rocznie. Przeciez te partie i tak sie finansuja z
                      > poselskich pieniedzy przeznaczonych na utrzmanie biur poslow.

                      Z tym 10 % pulapem, to bardzo interesujący pomysł.
                      Natomiast umieszczenie pana Palikota na pierwszym miejscu - az wierzyć mi się
                      nie chce - listy lubelskiej. Nie jest dobrym pomysłem. Pan Palikot podobnie jak
                      pan Kulczyk jest symbolem oligarchizacji - czy sie tego chce czy nie - polskiej
                      gospodarki. Jak sobie przypomnę jak polscy bogacze potrafią być bezwzględni,
                      chociażby przypadek likwidacji fabryki kabli w Ożarowie.Przecież to może być
                      podobny scenariusz jak było w przypadku śp AWS. Ugrupowanie to doszło do władzy
                      na krytyce SLD a potem umoczyło się w podobną gangrenę.
                      Chyba też wolę już syna pani profesor i podejrzenie o nepotyzm, niż szlak
                      przetarty przez dr Kulczyka.
                      • kataryna.kataryna Re: Leszku, przesadzasz 30.06.05, 07:45
                        sawa.com napisała:


                        > Natomiast umieszczenie pana Palikota na pierwszym miejscu - az wierzyć mi się
                        > nie chce - listy lubelskiej. Nie jest dobrym pomysłem. Pan Palikot podobnie
                        jak
                        >
                        > pan Kulczyk jest symbolem oligarchizacji - czy sie tego chce czy nie -
                        polskiej
                        >
                        > gospodarki. Jak sobie przypomnę jak polscy bogacze potrafią być bezwzględni,
                        > chociażby przypadek likwidacji fabryki kabli w Ożarowie.Przecież to może być
                        > podobny scenariusz jak było w przypadku śp AWS.


                        Nie zgadzam się. Dla mnie Palikot jest kimś w rodzaju Kluski a nie Kulczyka. Ja
                        takich właśnie przedsiębiorców bym chciała mieć, inteligentny, na poziomie,
                        zaangażowany w działalność społeczną, to jest naprawdę bardzo fajny facet.
                        • plopli O złotym środku 30.06.05, 11:16
                          Przyrównanie Palikota, a raczej jego biznesu do Ożarowa nie jest bez sensu.
                          Likwidacja Ożarowa była - z ekonomicznego punktu widzenia - koniecznością, choć
                          wiązała się z poważnymi konsekwencjami społecznymi. Podobnie było w przypadku
                          zwolnień, jakie w Polmosie Lublin przeprowadził Palikot (zwolnienie chyba ok.
                          500 osób).

                          Palikot jest oczywiście rekonem biznasu, którego zdecydowanie blizej do Kulczyka
                          niż do Kluski. Nie ma się co oszukiwać. Nie chodzi tutaj zresztą wyłacznie o
                          kontakty na stopie towarzyskiej. Proponuję przyjrzeć się uważnie toczącej się
                          prywatyzacji Polmosu Białystok. Oferta Palikota została oceniona przez MSP na
                          trzecim miejscu. Ale jak dotychczas dzięki oporowi załogi (słynne pakiety
                          socjalne) wyeliminowano już z gry pierwszą ofertę Sobieskiego, a za chwilę
                          najproawdopodobniej odpadnie CEDC. I na placu boju pozostanie Palikot :-).

                          W tej grze nie ma sentymentów. Jak ktoś ma sentymenty, to jak Kluska się z niej
                          wycofuje. Dlatego nie ma co stawiać Palikota na piedestale. Nie należy jednak
                          robic z niego demiurga (podobnie zresztą jak z innych, z Kulczykiem na czele).

                          Co zaś do obecności ludzi tego typu w polityce, to dobrym przykładem może być
                          kazus Julii Tymoszenko. Swego czasu była magnatem paliwowym, który bezwzględnie
                          drenował Ukrainą z pieniędzy. Jednak kiedy weszła do rządu jako wicepremier ds.
                          energetycznych potrafiła bardzo skutecznie ograniczyć dalsze drenowanie państwa,
                          znała bowiem metody takiego drenażu od podszewki. Moze więc to właśnie dorobieni
                          biznesmeni są potencjalnie najwłaściwszymi osobami do pełnienia funkcji
                          publicznych? Znają ciemne strony i słabości systemu, może będą chcieli i
                          potrafili wykorzystać tę wiedzę z korzyścią dla kraju?
                          • palnick Re: O złotym środku 16.10.05, 08:47
                            plopli napisał:

                            Moze więc to właśnie dorobieni biznesmeni są potencjalnie najwłaściwszymi
                            osobami do pełnienia funkcji publicznych? Znają ciemne strony i słabości
                            systemu, może będą chcieli i potrafili wykorzystać tę wiedzę z korzyścią dla
                            kraju?
                            ------------
                            Doświadzenie uczy, że ci ludzie jeszcze bardziej drenują kraj i powiększają
                            swój prywatny majątek dzięki wspomnianej przez Ciebie "wiedzy".
    • kropekuk Bo producent prezerwatyw nie mial na to pieniedzy 30.06.05, 01:12

      • leszek.sopot Re: Bo producent prezerwatyw nie mial na to pieni 30.06.05, 02:32
        Nie wierze by biznes z gumkami zle stal w czasach gdy szaleje aids. Raczej w
        przypadku producenta prezerwatyw chodzi o to, ze mu zadna protekcja polityczna
        nie jest potrzebna, a co najwyzej bedzie on wspomagal producentow viagry by
        ludziom czlonek czesciej stawal.
        • kropekuk Leszku, protekcja w Polsce producentom wodki??? 30.06.05, 04:18

          • plopli Prezerwatywy mają się świetnie 30.06.05, 11:33
            Produkcja prezerwatyw to jest świetny interes. Świadczy o tym sukces Unimilu.

            W tym biznesie zresztą - podobnie jak w innych - wpływ na władze nie jest bez
            znaczenia. Mógłby skutkować np. wprowadzeniem ogólnopolskiej akcji promującej
            używanie prezerwatyw lub zajęć wychowania seksualnego (że o dofinansowaniu nie
            wspomnę).

            Jednak przemysłowi spirutusowemu taki wpływ potrzebny jest duzo bardziej. Grą na
            akcyzie mozna zmienić strukturę polskiego rynku w ciągu pół roku, o czym
            świadczą efekty ostatniego jej obniżenia na sprytualia. Do tego z pewnością
            dużym problemem jest nadal nielegalna sprzedaż.

            Wierzę jednak, że nie wszyscy ludzie idący do polityki robią to wyłącznie celem
            zabezpieczenia swoich własnych interesów. Przykład USA pokazuje, że ludzie
            majętni potrafią wykazać się troską o dobro wspólne.
    • pan.nikt Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 01:27
      BRAWO LESZKU.
      • sawa.com Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 07:46
        Myślę, że mój ulubiony kandydat na prezydenta odpowie nam na pytania postawione
        w tym watku.I powyjaśnia niejasności.
        Nie przeszkadza mi oczywiście to, że ksiązke wydał producent wódki.
        Ale przeszkadza mi, że ów producent ni z gruszki ni z pietruszki jest na
        pierwszym miejscu listy wyborczej. Czyżbyśmy sie cofali w czasie i właśnie
        zaczynamy praktykować zwyczaj, że w prawach wyborczych najwyższym przymiotem
        kandydata jest status majątkowy?
        • leszek.sopot Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 10:55
          sawa.com napisała:

          > Myślę, że mój ulubiony kandydat na prezydenta odpowie nam na pytania
          postawione w tym watku.I powyjaśnia niejasności.
          > Nie przeszkadza mi oczywiście to, że ksiązke wydał producent wódki.
          > Ale przeszkadza mi, że ów producent ni z gruszki ni z pietruszki jest na
          > pierwszym miejscu listy wyborczej. Czyżbyśmy sie cofali w czasie i właśnie
          > zaczynamy praktykować zwyczaj, że w prawach wyborczych najwyższym przymiotem
          > kandydata jest status majątkowy?


          To dobrze by bylo gdybys mial mozliwosc przepytania tego kandydata jeszcze na
          okolicznosc gdanskiej Fundacji Liberalow, a szczegolnie listy darczyncow
          prywatnych i firm w okresie gdy Donald byl prezesem i dyrektorem fundacji.
          • piglowacki Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 11:57
            Dlaczego Palikot „idzie” do polityki ??? Żona pochodząca ze stron rodzinnych
            Palikota znalazła z nim czat na WP i chyba wszystko jasne:

            chat.wp.pl/naszgosc.html?id_czata=365&_err=1&ticaid=4
            Największy w Polsce producent i importer win (tak raczej należy określać
            Palikota), który niedawno „wszedł w Polmosy”, zamierza „opanować” produkcję
            wódek kolorowych (hit widzi chyba w produkcji nalewek) w kraju i ma z tym
            kłopoty.

            I jeszcze jedno ciekawe ifo: … „Oprócz tego jestem współwłaścicielem
            wydawnictwa „słowo/ obraz/ terytoria”, a także wydawnictwa OZON” ….

            www.palikot.pl/index.php
            Leszek.sopot napisał:

            „Mnie juz bardziej podoba sie gdy matka pomaga swojemu synowi w robieniu
            politycznej kariery, od tego, ze miejsce na liscie wyborczej kupuje sie za
            pieniadze. "Fajna" wersje demokracji i rozwiniecie terminu "obywatelska"
            zaprezentowala PO”

            Dla mnie jedno i drugie jest tak samo naganne. SIC! Partyjny system wyłaniania
            kandydatów wg zasady „mierny ale wierny” (spadek po komunie i nie tylko) patrz:
            polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1234395&MP=1
            również jest katastrofalny dla jakości kadr politycznych.

            Myślę, że zasadniczej poprawy można oczekiwać dopiero po wymianie pokoleniowej
            (mentalnej) dotychczasowego „towarzystwa” wszelkiego „koloru i maści”.

            Pozdrawiam
            • plopli Sprostowanie 30.06.05, 12:12
              piglowacki napisał:

              > Dlaczego Palikot „idzie” do polityki ??? Żona pochodząca ze stron r
              > odzinnych
              > Palikota znalazła z nim czat na WP i chyba wszystko jasne:
              >

              > Największy w Polsce producent i importer win (tak raczej należy określać
              > Palikota), który niedawno „wszedł w Polmosy”, zamierza „opano
              > wać” produkcję
              > wódek kolorowych (hit widzi chyba w produkcji nalewek) w kraju i ma z tym
              > kłopoty.

              Należy się kilka słów wyjaśnienia.

              Palikot jest twórcą Ambry. Od kilku lat nie jest już jednak jej właścicielem.
              Swoje udziały sprzedał spólce niemieckiej, która zresztą niedawna wprowadziłą
              Ambrę na giełdę. Czat, na który się powołałeś jest z 2001 roku i jest już w
              pewnej mierze nieaktualny.

              Palikot miał też spore kłopoty z Polmosem w Lublinie, było o tym swego czasu
              głośno, ale można chyba przyjąć, że zdołał już je przezwyciężyć. Nie tylko
              zresztą on, ale raczej cała branża. Największa w tym zasługa MF, które obniżyło
              akcyzę na wyroby spirytusowe, co skokowo zahamowało nielegalny obrót i
              zwiększyło spożycie.
              • piglowacki Re: Sprostowanie 30.06.05, 12:48
                O tym wszystkim wiem z autopsji i mediów.
                Nic to nie wnosi do problemu.
          • ayran Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 12:08
            Podaj jakieś szczegóły, nazwiska itp. Bez tego pozostanie wrażenie smrodliwej
            insynuacji, w rodzaju "podobno udało się przekonać urząd do zakupu kilkuset
            egzemplarzy", "kalkulowano sprzedaz po kosztach" itp.
            • leszek.sopot Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 12:11
              ayran napisał:

              > Podaj jakieś szczegóły, nazwiska itp. Bez tego pozostanie wrażenie smrodliwej
              > insynuacji, w rodzaju "podobno udało się przekonać urząd do zakupu kilkuset
              > egzemplarzy", "kalkulowano sprzedaz po kosztach" itp.

              Jaka "smrodliwa insynuacja"? Czy Tuska o darczyncow zapytac w tym kraju nie
              mozna, czy sam nie jestes ciekawy za jakie pieniadze ta fundacja powstala i w
              jaki sposob sie finansuje?
              • ayran Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 12:15
                leszek.sopot napisał:


                > Jaka "smrodliwa insynuacja"? Czy Tuska o darczyncow zapytac w tym kraju nie
                > mozna, czy sam nie jestes ciekawy za jakie pieniadze ta fundacja powstala i w
                > jaki sposob sie finansuje?

                Można, rozumiem że to robiłeś i nie dostałeś satysfakcjoinującej cię
                odpowiedzi? To jeszcze odpowiedz na pytanie czy Urząd Miasta w gdańsku udało
                się przekonać, czy tylko podobno udało się przekonać, oraz czy wiesz ile
                kosztuje produkcja jednego egzemplarza 190-stronicowej ksiązki wydanej w
                nakładzie 30.000.
                • leszek.sopot Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 12:32
                  ayran napisał:

                  > leszek.sopot napisał:
                  >
                  >
                  > > Jaka "smrodliwa insynuacja"? Czy Tuska o darczyncow zapytac w tym kraju nie
                  > > mozna, czy sam nie jestes ciekawy za jakie pieniadze ta fundacja powstala
                  > i w jaki sposob sie finansuje?
                  >
                  > Można, rozumiem że to robiłeś i nie dostałeś satysfakcjoinującej cię
                  > odpowiedzi?

                  Donald jako kandydat na prezydenta na pewno nie ma sie czego wstydzic a
                  fundacja zostala zalozona rownoczesnie z powstaniem KLD. Byla zapleczem
                  finansowym Tuska w czasie gdy nie byl w parlamencie. Wowczas tez on osobiscie
                  zabiegal o darczyncow. Fundacja otrzymuje granty z roznych fundacji, firm i
                  osob prywatnych.


                  > To jeszcze odpowiedz na pytanie czy Urząd Miasta w gdańsku udało
                  > się przekonać, czy tylko podobno udało się przekonać,


                  Udalo sie przekonac, ale nie wiem dokladnie ile egz.

                  > oraz czy wiesz ile kosztuje produkcja jednego egzemplarza 190-stronicowej
                  ksiązki wydanej w nakładzie 30.000.

                  Ja sobie tej ksiazki nie kupilem, potrzebowalbym wiec wiecej informacji o:
                  - papier (rodzaj i grubosc)
                  - oprawa (miekka/twarda)
                  - klejona czy szyta
                  - sam tekst czy tez sa w niej zdjecia
                  - druk 1 x 1, czy 4 x 4?

                  Jak bede mial te informacje to wysle e-mail do kilku drukarni by sie dowiedziec
                  o mozliwa cene. Przypuszczam, ze moze ona wyniesc ok. 10-15 zl. Do tego nalezy
                  jeszcze dolozyc cene redakcji, skladu, korekty, oprac. graficznego srodka i
                  okladki oraz marze wydawnictwa i dystrybutora.
                  Ciekawy jestem czy ksiazka ma nr ISBN - bo raczej chyba powinna byc uznana za
                  druk reklamowy, a wiec nie powinna byc zwolniona z podatku VAT.
                  • ayran Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 12:41
                    leszek.sopot napisał:


                    > Ja sobie tej ksiazki nie kupilem, potrzebowalbym wiec wiecej informacji o:
                    > - papier (rodzaj i grubosc)
                    > - oprawa (miekka/twarda)
                    > - klejona czy szyta
                    > - sam tekst czy tez sa w niej zdjecia
                    > - druk 1 x 1, czy 4 x 4?

                    Mialem w ręku tę książkę, okładka broszurowa ze skrzydełkami 4 + 1, środek 1 +
                    1, 120 stron 9nie 190), format 130×205 mm.

                    > Jak bede mial te informacje to wysle e-mail do kilku drukarni by sie
                    dowiedziec
                    >
                    > o mozliwa cene. Przypuszczam, ze moze ona wyniesc ok. 10-15 zl.

                    Przypuszczam, że wyślesz to do bardzo drogich drukarni, bo u nas druk tego
                    zmieściłby się w 3-4 zł.

                    > Do tego nalezy
                    > jeszcze dolozyc cene redakcji, skladu, korekty, oprac. graficznego srodka i
                    > okladki oraz marze wydawnictwa i dystrybutora.


                    Skład na oko nie więcej niż 1.200-1.500 zł (czyli ok. 5 gr. na egzemplarz),
                    zdjęć nie zauwazyłem, korekta zapewne jeszcze mniej, marżę wydawnictwa juz
                    pominąłeś, sugerując, że sprzedaje książkę po kosztach, dystrybutorzy są
                    zapewne różni, założmy że jest to 30%.


                    > Ciekawy jestem czy ksiazka ma nr ISBN - bo raczej chyba powinna byc uznana za
                    > druk reklamowy, a wiec nie powinna byc zwolniona z podatku VAT.

                    ISBN: 83-7453-640-3, ale podejrzewając przekręt powinieneś powiadomić co
                    najmniej właściwy Urząd Skarbowy.


                    • leszek.sopot Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 12:50
                      Skad ty masz cene 3-4 zl? Czyzbys kalkulowal druk z roli na gazetowym papierze?
                      Czy skladu nie robila przypadkiem firma BOP, ktora sklada takze "Przeglad
                      Polityczny"? U nich cena skladu tej ksiazki bylaby na pewno wyzsza.
                      Mysle, ze sporo zanizyles jej cene, ale jesli jest ona wydana w taki sposob jak
                      opisales i ma tylko 120 stron to na pewno jej druk byl bardzo tani. Jednak 4 zl
                      za egz. to raczej cena malo prawdopodobna. No chyba, ze ksiazka bylaby
                      drukowana w zaprzyjaznionej drukarni, ktora by liczyla w przyszlosci np. na
                      dodatkowe intratne zlecenia.
                      • ayran Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 12:53
                        Jestem wydawcą, moi podwykonawcy to kilka warszawskich drukarni offsetowych,
                        drukujemy nakłady od kilku do kilkudziesięciu tysięcy, nigdy z roli.

                        • ayran PS. 30.06.05, 12:58
                          Oczywiście nie mam nic wspólnego z wydaniem tej ksiązki.
                        • leszek.sopot Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 12:59
                          To udaje ci sie zapewnie z sukcesem dobrze negocjowac. Uznaje wiec twoje
                          kalkulacje za mozliwe i moge przyjac sumujac wszystkie koszty, ze cena druku 1
                          egz. moze wynosic w granicach 6 zl. Z tym, ze trzeba miec na uwadze to, ze
                          pierwszy naklad byl w granicach chyba 8 tys. egz, a pozniej zrobiono dodruk.
                          Laczny koszt wydanie tej ksiazki wynosi wiec ok. 180 000 zl.
                          • ayran Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 13:03
                            leszek.sopot napisał:

                            > egz. moze wynosic w granicach 6 zl. Z tym, ze trzeba miec na uwadze to, ze
                            > pierwszy naklad byl w granicach chyba 8 tys. egz, a pozniej zrobiono dodruk.
                            > Laczny koszt wydanie tej ksiazki wynosi wiec ok. 180 000 zl.

                            Liczysz bardzo dziwnie. Możnaby uznać, że jeśli pierwszy nakład wynosił 8.000,
                            to wtedy - być może (przy założeniu bardzo drogiego składu) koszt druku mógł
                            tyle wynieść (choć od nas żadna drukarnia by tyle nie zażądała). Przy dodruku
                            odpadają koszty składu, redakcji itp. czyli jako żywo nie ma szans na taką sumę.
                            • leszek.sopot Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 13:10
                              Jednorazowy druk jest przeciez tanszy od drukowania na raty - rosna przeciez
                              wtedy straty w drukarni choc rownoczesnie nie ponosi sie juz innych kosztow:
                              redakcyjnych i naswietlen oraz zrobienia plyt. Cena drukowanie na raty jest
                              wiec wyzsza od drukowania od razu duzego nakladu. Dzis naklad 30 tys. to bardzo
                              duzy naklad.
                              Czy suma zrobiona z 5 zl za egz. czyli 150 000 zl bylaby tez za wysoka?
                              • ayran Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 13:16
                                leszek.sopot napisał:

                                > Jednorazowy druk jest przeciez tanszy od drukowania na raty - rosna przeciez
                                > wtedy straty w drukarni choc rownoczesnie nie ponosi sie juz innych kosztow:
                                > redakcyjnych i naswietlen oraz zrobienia plyt.

                                Racja. Stąd przyznałem, że przy nakładzie 8.000 eg. i siłą rzeczy wyższym
                                udziale kosztów niezaleznych od nakładu, można mówić o 6 zł za egzemplarz, choć
                                powiadam, wydaje mi się to drogo.

                                > Czy suma zrobiona z 5 zl za egz. czyli 150 000 zl bylaby tez za wysoka?

                                Przyjmując, że jest w sam raz, nie widze nic podejrzanego w tym, że posiadające
                                dobrą płynność finansową komercyjne wydawnictwo angażuje taką kwotę w
                                publikację sprzedawaną po cenie detalicznej 19 zł.
                                • leszek.sopot Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 13:21
                                  ayran napisał:

                                  > leszek.sopot napisał:
                                  >
                                  > > Jednorazowy druk jest przeciez tanszy od drukowania na raty - rosna
                                  przeciez wtedy straty w drukarni choc rownoczesnie nie ponosi sie juz innych
                                  kosztow: redakcyjnych i naswietlen oraz zrobienia plyt.
                                  >
                                  > Racja. Stąd przyznałem, że przy nakładzie 8.000 eg. i siłą rzeczy wyższym
                                  > udziale kosztów niezaleznych od nakładu, można mówić o 6 zł za egzemplarz,
                                  choć powiadam, wydaje mi się to drogo.
                                  >
                                  > > Czy suma zrobiona z 5 zl za egz. czyli 150 000 zl bylaby tez za wysoka?
                                  >
                                  > Przyjmując, że jest w sam raz, nie widze nic podejrzanego w tym, że
                                  posiadające dobrą płynność finansową komercyjne wydawnictwo angażuje taką kwotę
                                  w publikację sprzedawaną po cenie detalicznej 19 zł.


                                  Tylko, ze to posuadajace plynnosc finansowa wydawnictwo rabnelo ostatnio
                                  Laszcza na tlumaczeniu ksiazki..., a do wielu wydan pozycji literackich ubiega
                                  sie o dotacje z roznych zrodel - najczesciej z powodzeniem.
                                  • ayran Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 13:25

                                    > Tylko, ze to posuadajace plynnosc finansowa wydawnictwo rabnelo ostatnio
                                    > Laszcza na tlumaczeniu ksiazki..., a do wielu wydan pozycji literackich
                                    ubiega
                                    > sie o dotacje z roznych zrodel - najczesciej z powodzeniem.


                                    Nie ukrywam, że sprawy rabnięcia Łaszcza nie znam. Rozumiem, że tłumacz Łaszcz
                                    Jacek przetłumaczył na zlecenie wydawnictwa Słowo Obraz Terytoria pozycję, za
                                    co nie otrzymał określonego umową honorarium?
                                    • leszek.sopot Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 13:34
                                      ayran napisał:

                                      >
                                      > > Tylko, ze to posuadajace plynnosc finansowa wydawnictwo rabnelo ostatnio
                                      > > Laszcza na tlumaczeniu ksiazki..., a do wielu wydan pozycji literackich
                                      > ubiega
                                      > > sie o dotacje z roznych zrodel - najczesciej z powodzeniem.
                                      >
                                      >
                                      > Nie ukrywam, że sprawy rabnięcia Łaszcza nie znam. Rozumiem, że tłumacz
                                      Łaszcz
                                      > Jacek przetłumaczył na zlecenie wydawnictwa Słowo Obraz Terytoria pozycję, za
                                      > co nie otrzymał określonego umową honorarium?

                                      Dokladnie. Podpisal kontrakt na tlumaczenie ksiazki. Dostal zaliczke 1000 zl.
                                      Prace wykonal. Rosiek zaprosil go do siebie i zakomunikowal, ze tlumaczenie
                                      jest kiepskie i aby nie musial zwracac zaliczki musi sie zgodzic na podpisanie
                                      dokumentu, w ktorym zrzekl sie wszelkich praw do tlumaczenia. Niestety nie
                                      pamietam o jaka ksiazke chodzi, ale jest to jakas swieza sprawa. Po raz
                                      pierwszy w wieloletniej pracy oceniono tlumaczenie Laszcza jako nie nadajace
                                      sie do druku ani do poprawy. Laszcz mial za tlumaczenie dostac 8 tys. zlotych,
                                      czyli malo i nie wiem o co Roskowi chodzi, ze musial go postraszyc zwrotem
                                      zaliczki by zmusic go do pozbycia sie praw do tlumaczenia.
                                      • ayran Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 13:40
                                        Jasne. A tłumaczenie było perfekcyjne, ale on nie może iśc do sądu, bo podpisał
                                        dokument, a podpisał go dlatego, że inaczej musiałby zwrócić 1.000 zł.
                                      • kataryna.kataryna Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 14:16
                                        leszek.sopot napisał:

                                        > ayran napisał:
                                        >
                                        > >
                                        > > > Tylko, ze to posuadajace plynnosc finansowa wydawnictwo rabnelo ost
                                        > atnio
                                        > > > Laszcza na tlumaczeniu ksiazki..., a do wielu wydan pozycji literac
                                        > kich
                                        > > ubiega
                                        > > > sie o dotacje z roznych zrodel - najczesciej z powodzeniem.
                                        > >
                                        > >
                                        > > Nie ukrywam, że sprawy rabnięcia Łaszcza nie znam. Rozumiem, że tłumacz
                                        > Łaszcz
                                        > > Jacek przetłumaczył na zlecenie wydawnictwa Słowo Obraz Terytoria pozycję
                                        > , za
                                        > > co nie otrzymał określonego umową honorarium?
                                        >
                                        > Dokladnie. Podpisal kontrakt na tlumaczenie ksiazki. Dostal zaliczke 1000 zl.
                                        > Prace wykonal. Rosiek zaprosil go do siebie i zakomunikowal, ze tlumaczenie
                                        > jest kiepskie i aby nie musial zwracac zaliczki musi sie zgodzic na
                                        podpisanie
                                        > dokumentu, w ktorym zrzekl sie wszelkich praw do tlumaczenia.



                                        To znaczy jaki dokument podpisał Łaszcz? Czego konkretnie się zrzekł?
                                        • leszek.sopot Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 14:40
                                          kataryna.kataryna napisała:

                                          > leszek.sopot napisał:
                                          >
                                          > > ayran napisał:
                                          > >
                                          > > >
                                          > > > > Tylko, ze to posuadajace plynnosc finansowa wydawnictwo rabne
                                          > lo ost
                                          > > atnio
                                          > > > > Laszcza na tlumaczeniu ksiazki..., a do wielu wydan pozycji l
                                          > iterac
                                          > > kich
                                          > > > ubiega
                                          > > > > sie o dotacje z roznych zrodel - najczesciej z powodzeniem.
                                          > > >
                                          > > >
                                          > > > Nie ukrywam, że sprawy rabnięcia Łaszcza nie znam. Rozumiem, że tłu
                                          > macz
                                          > > Łaszcz
                                          > > > Jacek przetłumaczył na zlecenie wydawnictwa Słowo Obraz Terytoria p
                                          > ozycję
                                          > > , za
                                          > > > co nie otrzymał określonego umową honorarium?
                                          > >
                                          > > Dokladnie. Podpisal kontrakt na tlumaczenie ksiazki. Dostal zaliczke 1000
                                          > zl.
                                          > > Prace wykonal. Rosiek zaprosil go do siebie i zakomunikowal, ze tlumaczen
                                          > ie
                                          > > jest kiepskie i aby nie musial zwracac zaliczki musi sie zgodzic na
                                          > podpisanie
                                          > > dokumentu, w ktorym zrzekl sie wszelkich praw do tlumaczenia.
                                          >
                                          >
                                          > To znaczy jaki dokument podpisał Łaszcz? Czego konkretnie się zrzekł?


                                          Praw autorskich i majatkowych do tlumaczenia. Laszcz dzis zyje z dnia na dzien.
                                          Jego jedynym zrodlem utrzymania sa tlumaczenia i tantiemy ze wznowien z
                                          przetlumaczonych ksiazek. Rosiek oczywiscie mogl odstapic od wydania ksiazki,
                                          ale dlaczego wymogl by Laszcz pozbyl sie praw autorskich? Przeciez Laszcz i tak
                                          by jej wydac nie mogl bo prawa do ksiazki na polskie wydanie wykupilo
                                          wydawnictwo. Zapewne prawa te wykupiono na kilka lat i moze zabezpieczono sie
                                          na przyszlosc? Nie wiem, ale dla mnie jest to co najmniej nieeleganckie.
                                          • kataryna.kataryna Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 14:47
                                            leszek.sopot napisał:

                                            > Praw autorskich i majatkowych do tlumaczenia.



                                            Pytam bo piszesz, że wydawca wymusił na Łaszczu podpisanie dokumentu o
                                            zrzeczeniu się praw autorskich a przecież nie można się zrzec autorskich praw
                                            osobistych. Nie bardzo sobie wyobrażam jak ta operacja miałaby wyglądać. Łaszcz
                                            podpisuje z wydawcą umowę na tłumaczenie i bierze 1000 zł zaliczki, po czym
                                            przedstawia dzieło i rachunek za nie, wydawca odmawia przyjęcia dzieła. I w tym
                                            miejscu wszystko się komplikuje bo nie bardzo sobie wyobrażam jak miałby
                                            brzmieć dokument o zrzeczeniu się przez Łaszcza praw, które są niezbywalne.
                                            Wydaje mi się, że ktoś coś pokręcił.
                                            • leszek.sopot Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 14:53
                                              Chodzi chyba o to, ze na podstawie tlumaczenia Laszcza zostanie zrobione
                                              ponowne tlumaczenie. By Laszcz nie mogl oskarzyc kogos o plagiat wymuszono by
                                              podpisal sie zrzeczenia praw autorskich - w takiej formie informacja do mnie
                                              dotarla od przyjaciela Laszcza. Przypomnialem sobie, ze chodzi o pamietniki
                                              Newtona - nie wiem konkretnie ktorego, bo pewnie nie fotografika, ktory robil
                                              np. takie zdjecia:
                                              www.studium.iar.unicamp.br/cinco/imagens/newton.jpg
                                              www.american-buddha.com/ahelnew131.jpg
                                              • ayran Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 15:19
                                                Możliwe sa następujące sytuacje:
                                                1. tłumaczenie było dobre i książka ukaże się z niewielkimi zmianami, a jako
                                                tłumacz będzie figurował ktoś inny: wtedy prawdziwy tłumacz bez trudu,
                                                posiłkując się zachowanymi chyba plikami czy wydrukami swojego tłumaczenia
                                                wykaże, że to on jest autorem tłumaczenia.
                                                2. Tłumaczenie było złe i wydawca słusznie odmówił wypłaty całości honorarium,
                                                do czego prawo dawała mu zapewne umowa.
                                            • plopli Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 15:46
                                              Kataryno, nie rób z sibie osoby naiwnej.

                                              Widzę wiele sposobów takiego zrzeczenia się. Po pierwsze mogło to mieć postać
                                              zmiany umowy w zakresie wynagrodzenia. Po drugie, możliwe, że wydawca skorzystał
                                              z przysługujących mu na mocy umowy uprawnień do obniżenia ceny z powodu usterek
                                              utworu. Mogło nie być żadnej umowy i dopiero w tym momencie taką podpisano
                                              zmieniając wstępne ustne ustalenia lub warunki określone w zamówieniu. Tłumacz
                                              mógł podpisać pactum de non petendo. To tak na początek, chcesz zobaczyć
                                              konkretne zapisy umów?
                                              • ayran Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 15:50
                                                Ja poproszę o konkretny przykład zapisu poprzez kóry następuje zrzeczenie się
                                                praw autorskich przez twórcę.
                                              • kataryna.kataryna Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 15:53
                                                plopli napisał:

                                                > Kataryno, nie rób z sibie osoby naiwnej.



                                                Plopli, nie udawaj, że nie rozumiesz o czym piszę.
                                                • plopli Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 16:01
                                                  kataryna.kataryna napisała:

                                                  > Plopli, nie udawaj, że nie rozumiesz o czym piszę.
                                                  >
                                                  Przypuszczam, że wiem, o czym piszesz. Pijesz do pewnie do sprawy Kaczyńskiego.

                                                  Teraz Leszek ma wykazać, jak zrzec się niezbywalnych praw osobistych, ponieważ
                                                  posłużył się terminem prawniczym. Leszek popełnił błąd, gdyż pomiedzy słowami
                                                  "autorskich" i "majątkowych" wstawił spójnik "i".

                                                  Ja jednak widzę różnicę pomiędzy wypowiedzią Leszka, który nie jest prawnikiem,
                                                  a o całej sprawie usłyszał od osoby trzeciej i wypowiedzią profesora prawa,
                                                  który dowody na niecne czyny miał ponoć widzieć osobiście.
                                                  • kataryna.kataryna Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 16:04
                                                    plopli napisał:

                                                    > kataryna.kataryna napisała:
                                                    >
                                                    > > Plopli, nie udawaj, że nie rozumiesz o czym piszę.
                                                    > >
                                                    > Przypuszczam, że wiem, o czym piszesz. Pijesz do pewnie do sprawy
                                                    Kaczyńskiego.
                                                    >
                                                    > Teraz Leszek ma wykazać, jak zrzec się niezbywalnych praw osobistych, ponieważ
                                                    > posłużył się terminem prawniczym. Leszek popełnił błąd, gdyż pomiedzy słowami
                                                    > "autorskich" i "majątkowych" wstawił spójnik "i".
                                                    >
                                                    > Ja jednak widzę różnicę pomiędzy wypowiedzią Leszka, który nie jest
                                                    prawnikiem,
                                                    > a o całej sprawie usłyszał od osoby trzeciej i wypowiedzią profesora prawa,
                                                    > który dowody na niecne czyny miał ponoć widzieć osobiście.



                                                    To i Kaczor jest w te przekręty na tłumaczeniach zamieszany? Kurcze, ja już nie
                                                    łapię, co ma do tego Kaczyński?
                                                  • ayran Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 16:06
                                                    kataryna.kataryna napisała:

                                                    > plopli napisał:
                                                    >
                                                    > > kataryna.kataryna napisała:
                                                    > >
                                                    > > > Plopli, nie udawaj, że nie rozumiesz o czym piszę.
                                                    > > >
                                                    > > Przypuszczam, że wiem, o czym piszesz. Pijesz do pewnie do sprawy
                                                    > Kaczyńskiego.
                                                    > >
                                                    > > Teraz Leszek ma wykazać, jak zrzec się niezbywalnych praw osobistych, pon
                                                    > ieważ
                                                    > > posłużył się terminem prawniczym. Leszek popełnił błąd, gdyż pomiedzy sło
                                                    > wami
                                                    > > "autorskich" i "majątkowych" wstawił spójnik "i".
                                                    > >
                                                    > > Ja jednak widzę różnicę pomiędzy wypowiedzią Leszka, który nie jest
                                                    > prawnikiem,
                                                    > > a o całej sprawie usłyszał od osoby trzeciej i wypowiedzią profesora praw
                                                    > a,
                                                    > > który dowody na niecne czyny miał ponoć widzieć osobiście.
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    > To i Kaczor jest w te przekręty na tłumaczeniach zamieszany? Kurcze, ja już
                                                    nie
                                                    >
                                                    > łapię, co ma do tego Kaczyński?

                                                    Prosty ciąg słowno skojarzeniowy Tusk-Donald-Kaczor-Kaczyński
                                                  • plopli Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 16:13
                                                    kataryna.kataryna napisała:

                                                    > To i Kaczor jest w te przekręty na tłumaczeniach zamieszany? Kurcze, ja już nie
                                                    >
                                                    > łapię, co ma do tego Kaczyński?

                                                    No to może jednak nie wiem o czym piszesz.

                                                    A kaczor ma tyle wspólnego, że użył terminu prawniczego w znaczeniu potocznym. I
                                                    podobnie Leszek, użył terminu prawniczego w znaczeniu potocznym.
                                          • ayran Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 14:47
                                            "Prawa osobiste nie podlegają zbyciu (są nieprzenoszalne), wobec czego
                                            wyzbywanie się ich przez podmiot wyłącznie nimi dysponujący jest prawnie
                                            nieskuteczne."
                                            • plopli Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 15:53
                                              ayran napisał:

                                              > "Prawa osobiste nie podlegają zbyciu (są nieprzenoszalne), wobec czego
                                              > wyzbywanie się ich przez podmiot wyłącznie nimi dysponujący jest prawnie
                                              > nieskuteczne."

                                              Aby zobaczyć jak przepis art. 16 pr. aut. stosuje się w praktyce polecam np.
                                              Komentarz do ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych J. Barty i in.
                                              • ayran Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 15:59
                                                plopli napisał:


                                                > Aby zobaczyć jak przepis art. 16 pr. aut. stosuje się w praktyce polecam np.
                                                > Komentarz do ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych J. Barty i in.

                                                Bardzo dziękuję, znam, jednakże w konkretnym przypadku mieliśmy sytuację, w
                                                której tłumacz miał się zrzec praw autorskich do tłumaczenia.
                                                • plopli Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 16:08
                                                  ayran napisał:

                                                  > Bardzo dziękuję, znam, jednakże w konkretnym przypadku mieliśmy sytuację, w
                                                  > której tłumacz miał się zrzec praw autorskich do tłumaczenia.

                                                  W tym konkretnym przypadku mamy naprawdę niezbyt wiele danych. Nie wiemy przede
                                                  wszystkim, jakich pól eksploatacji miałoby dotyczyć ewentualne zrzeczenie się.
                                                  Nie wiemy też, co dokładnie oznacza termin zrzeczenie się użyty przez nieprawnika.

                                                  W tej sytuacji wskazałem kilka możliwości przełożenia tego terminu -
                                                  niewątpliwie użytego tu w formie potocznej - na zapisy umowy.

                                                  Zaś co do twoojej sugestii, że tłumaczenie miało służyć jako baza dla dokonania
                                                  kolejnego tłumaczenia, wskazuję, że mielibyśmy tutaj do czynienia z dalszym
                                                  opracowaniem opracowania. Jak zaś ci z pewnością wiadomo, prawo
                                                  rozpowszechniania opracowania (art. 2) przez zdecydowaną większość doktryny
                                                  uważane jest za prawo majątkowe i jako takie podlega jest zbywalne.
                                                  • ayran Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 16:09
                                                    plopli napisał:

                                                    > Zaś co do twoojej sugestii, że tłumaczenie miało służyć jako baza dla
                                                    dokonania
                                                    > kolejnego tłumaczenia, wskazuję, że mielibyśmy tutaj do czynienia z dalszym
                                                    > opracowaniem opracowania. Jak zaś ci z pewnością wiadomo, prawo
                                                    > rozpowszechniania opracowania (art. 2) przez zdecydowaną większość doktryny
                                                    > uważane jest za prawo majątkowe i jako takie podlega jest zbywalne.


                                                    Mam wrażenie, że przypisujesz mi nie moją sugestię.
                                                  • leszek.sopot Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 16:30
                                                    Ja te informacje rozumiem w nastepujacy sposob, ze w przypadku druku ksiazki z
                                                    tlumaczeniem Laszcza lub jego przerobka przez innego tlumacza, Laszcz nie
                                                    bedzie mogl zadac juz zadnego wynagrodzenia.
                                                    W moim potocznym rozumieniem, to jest tak jak ze sprzedaza zdjecia do celow
                                                    komercyjnych. Autor gdzies tam w papierach figuruje jako autor, ale wlasciciel
                                                    praw do zdjecia moze nie podpisywac fortografii nazwiskiem autora i moze
                                                    przeksztalcac zdjecie w dowolny, wygodny dla siebie sposob oraz moze je
                                                    odsprzedawac innym.
                                                  • plopli Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 16:42
                                                    leszek.sopot napisał:

                                                    > W moim potocznym rozumieniem, to jest tak jak ze sprzedaza zdjecia do celow
                                                    > komercyjnych. Autor gdzies tam w papierach figuruje jako autor, ale wlasciciel
                                                    > praw do zdjecia moze nie podpisywac fortografii nazwiskiem autora i moze
                                                    > przeksztalcac zdjecie w dowolny, wygodny dla siebie sposob oraz moze je
                                                    > odsprzedawac innym.

                                                    Pomyliłeś tutaj prawa autorskie majątkowe i osobiste.

                                                    Prawo do korzystania ze zdjęcia w tym do rozpowszechniania opracowań oraz do
                                                    rozporządzania nim jest prawem majątkowym.
                                                    Prawo do opatrywania utworu swoim nazwiskiem, pseudonimem lub rozpowszechniania
                                                    go jako anonimowego to prawo osobiste i jako takie jest niezbywalne. Autor ma
                                                    więc pełną swobodę w tym zakresie. Jakiekolwiek przymuszanie autora do decyzji,
                                                    np. o rozpowszechnianiu anonimowym jest bezprawne. Co oczywiście nie oznacza, że
                                                    takie rzeczy nie mają miejsca w praktyce.
                                                    Zupełnie inną kwestią jest dokonywanie opracowań, które nazwałeś
                                                    "przekształceniem zdjęcia". To może robić każdy i nie potrzebuje na to niczyjej
                                                    zgodzy. Taka czynność nie jest bowiem objęta monopolem autorskim. Zgoda autora
                                                    jest potrzebna dopiero na etapie rozpowszechniania takiego opracowania. Prawo do
                                                    udzielenia takiej zgody ma charakter majątkowy (niektórzy luminarze twierdzą, że
                                                    majątkowo-osobisty).
              • plopli Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 12:15
                leszek.sopot napisał:

                > Jaka "smrodliwa insynuacja"? Czy Tuska o darczyncow zapytac w tym kraju nie
                > mozna, czy sam nie jestes ciekawy za jakie pieniadze ta fundacja powstala i w
                > jaki sposob sie finansuje?

                Nie Leszku, w tym kraju jest tylko jedna fundacja, której lista darczyńców jest
                przedmiotem powszechnego i uprawnionego zainteresowania. Chęć uzyskania
                informacji o innych fundacjach jest już tylko insynuacją co do - pewnie
                nieczystych - celów i intencji prowadzących je osób. ;-)
                • ayran Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 12:19
                  Rozumiem, że jesteś zainteresowany, i podobnie jak leszek.sopot pytałeś i nie
                  otrzymaleś zadowalającej cię odpowiedzi.
                  • plopli Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 12:27
                    ayran napisał:

                    > Rozumiem, że jesteś zainteresowany, i podobnie jak leszek.sopot pytałeś i nie
                    > otrzymaleś zadowalającej cię odpowiedzi.

                    Nie pytałem, bo nie miałem okazji. Liczę, że kolega Pigłowski zapyta, jak tylko
                    będzie miał okazję i podzieli się z nami tym, co usłyszy w odpowiedzi.

                    Czy to coś złego? Jeśli tak to przepaszam ciebie lub Tuska za ewentualne
                    pomówienia, których miałbym się dopuścić wskutek zadawania tego typu
                    nieodpowiednich pytań.
                    • ayran Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 12:30
                      plopli napisał:

                      > Nie pytałem, bo nie miałem okazji. Liczę, że kolega Pigłowski zapyta, jak
                      tylko
                      > będzie miał okazję i podzieli się z nami tym, co usłyszy w odpowiedzi.
                      >
                      > Czy to coś złego? Jeśli tak to przepaszam ciebie lub Tuska za ewentualne
                      > pomówienia, których miałbym się dopuścić wskutek zadawania tego typu
                      > nieodpowiednich pytań.

                      Mnie to nie dotyczy, natomiast pytanie byłoby najbardziej odpowiednie gdyby
                      zostało postawione Tuskowi, a jeśli tutaj, to w formie jasnej i przejrzystej.
                      • leszek.sopot Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 12:43
                        ayran napisał:

                        > plopli napisał:
                        >
                        > > Nie pytałem, bo nie miałem okazji. Liczę, że kolega Pigłowski zapyta, jak
                        > tylko> > będzie miał okazję i podzieli się z nami tym, co usłyszy w
                        odpowiedzi.
                        > >
                        > > Czy to coś złego? Jeśli tak to przepaszam ciebie lub Tuska za ewentualne
                        > > pomówienia, których miałbym się dopuścić wskutek zadawania tego typu
                        > > nieodpowiednich pytań.
                        >
                        > Mnie to nie dotyczy, natomiast pytanie byłoby najbardziej odpowiednie gdyby
                        > zostało postawione Tuskowi, a jeśli tutaj, to w formie jasnej i przejrzystej.

                        Moja forma byla niejasna i nieprzejrzysta? Cytuje samego siebie:
                        "To dobrze by bylo gdybys mial mozliwosc przepytania tego kandydata jeszcze na
                        okolicznosc gdanskiej Fundacji Liberalow, a szczegolnie listy darczyncow
                        prywatnych i firm w okresie gdy Donald byl prezesem i dyrektorem fundacji".
                        • ayran Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 12:51
                          leszek.sopot napisał:

                          > Moja forma byla niejasna i nieprzejrzysta? Cytuje samego siebie:
                          > "To dobrze by bylo gdybys mial mozliwosc przepytania tego kandydata jeszcze
                          na
                          > okolicznosc gdanskiej Fundacji Liberalow, a szczegolnie listy darczyncow
                          > prywatnych i firm w okresie gdy Donald byl prezesem i dyrektorem fundacji".

                          Rozumiem, że jesteś zadowolony ze stylistyki tego zdania i uważasz, że jest
                          oczywiste o co nalezy pytać.

                          Proponuję, byś postawił pytanie w formie następującej: "Kim byli wszyscy
                          prywatni darczyńcy fundacji, w latach ..., gdy prezesem i dyrektorem fundacji
                          był Donald Tusk." Możesz ewentualnie dodać pytanie "Czy jest prawdą, że wśród
                          prywatnych darczyńców byli ... (tu nazwiska interesujących cię osób"?) Tak
                          sformułowane pytanie (oczywiście z nazwiskami, no chyba że wolisz otwartą
                          formę) jestem gotów osobiście postawić fundacji i zrelacjonowac odpowiedź.



                          • leszek.sopot Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 13:01
                            ayran napisał:

                            > leszek.sopot napisał:
                            >
                            > > Moja forma byla niejasna i nieprzejrzysta? Cytuje samego siebie:
                            > > "To dobrze by bylo gdybys mial mozliwosc przepytania tego kandydata jeszc
                            > ze
                            > na
                            > > okolicznosc gdanskiej Fundacji Liberalow, a szczegolnie listy darczyncow
                            > > prywatnych i firm w okresie gdy Donald byl prezesem i dyrektorem fundacji
                            > ".
                            >
                            > Rozumiem, że jesteś zadowolony ze stylistyki tego zdania i uważasz, że jest
                            > oczywiste o co nalezy pytać.
                            >
                            > Proponuję, byś postawił pytanie w formie następującej: "Kim byli wszyscy
                            > prywatni darczyńcy fundacji, w latach ..., gdy prezesem i dyrektorem fundacji
                            > był Donald Tusk." Możesz ewentualnie dodać pytanie "Czy jest prawdą, że wśród
                            > prywatnych darczyńców byli ... (tu nazwiska interesujących cię osób"?) Tak
                            > sformułowane pytanie (oczywiście z nazwiskami, no chyba że wolisz otwartą
                            > formę) jestem gotów osobiście postawić fundacji i zrelacjonowac odpowiedź.


                            Jezeli ja nie wiem kto wplacal i kiedy Donald byl szefem fundacji (zreszta jak
                            nie byl, to i tak nia kierowal, a swoje biuro senatorskie a teraz poselskie ma
                            w siedzibie fundacji), to nie mam prawa zapytac?
                            • ayran Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 13:06
                              leszek.sopot napisał:

                              > Jezeli ja nie wiem kto wplacal i kiedy Donald byl szefem fundacji (zreszta
                              jak
                              > nie byl, to i tak nia kierowal, a swoje biuro senatorskie a teraz poselskie
                              ma
                              > w siedzibie fundacji), to nie mam prawa zapytac?


                              Jeszcze raz powtórzę - rozumiem, że interesuje cię to, chciałbyś cię to, ale
                              nie pytasz w Fundacji, tylko wolisz tutaj. Myślisz, ze to bardziej wiarygodne
                              źródło. No chyba, ze (znowu powtórzę) pytałeś u źródła, ale nie otrzymałeś
                              satysfakcjonującej cię odpowiedzi.
                              • leszek.sopot Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 13:11
                                Kiedys pytalem o to Macka Kolarza, ale sie tylko usmiechnal...
                                • ayran Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 13:17
                                  No tak, to przesądza sprawę. Kolarz się uśmiechnął.
                                  • leszek.sopot Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 13:18
                                    ayran napisał:

                                    > No tak, to przesądza sprawę. Kolarz się uśmiechnął.

                                    Jaka sprawe przesadza?
                                    • ayran Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 13:20
                                      leszek.sopot napisał:


                                      > Jaka sprawe przesadza?


                                      Ano taką, że na pewno Tusk jako prezes fundacji robił przekręty i że lepiej
                                      pytać tutaj niż w samej fundacji.
                                      • leszek.sopot Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 13:27
                                        ayran napisał:

                                        > leszek.sopot napisał:
                                        >
                                        >
                                        > > Jaka sprawe przesadza?
                                        >
                                        >
                                        > Ano taką, że na pewno Tusk jako prezes fundacji robił przekręty i że lepiej
                                        > pytać tutaj niż w samej fundacji.

                                        Czyli najlepiej nie pytac bo na pewno Tusk nie robil przekretow...
                                        Dla ciebie pytanie o liste darczyncow to posadzenie o przekrety???
                                        Maciek Kolarz prowadzi fundacje - czyli jest chyba najlepszym zrodlem. Po
                                        prostu nie chcial mi odpowiedziec. Czy za tym kryje sie jakas tajemnica nie
                                        wiem - pewnie wiesz lepiej. Czy z kolei lista jest dla ofiarodawcow lista hanby
                                        czy chwaly nie mnie oceniac.
                                        Tyle sie ostatnio mowi o jawnosci zycia publicznego, ze dziwi mnie to, ze
                                        domaganie sie tej jawnosci w stosunku do Tuska ciebie tak oburza. Czy to jakis
                                        swiety niedotykalny?
                                        • ayran Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 13:32
                                          W ogóle mnie nie oburza. Przed wyborami należy starannie przepytać. Samego
                                          kandydata. Natomiast pisanie w tym samym wątku przez człowieka - jak rozumiem z
                                          nicka - zamieszkującego kilka kilometrów od siedziby fundacji, który w tym
                                          samym wątku pisze jak to Tusk podobno namówił Urząd Miasta do zakupu dużej
                                          liczby egzemplarzy (może kilkuset, a może nie) oraz twierdzącego, że książka
                                          Tuska jest sprzedawana po kosztach nie wygląda na rzetelne i wolne od
                                          jakichkolwiek podtekstów.
                                          • leszek.sopot Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 13:35
                                            Acha, czyli ja prawa do pytania nie mam, bo w moim pytaniu bylby/jest
                                            podtekst...
                                            • ayran Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 13:42
                                              leszek.sopot napisał:

                                              > Acha, czyli ja prawa do pytania nie mam, bo w moim pytaniu bylby/jest
                                              > podtekst...

                                              Jeszcze inaczej. Ty masz prawo do pytania a ja mam prawo stawiać pod wątpliwość
                                              czystość twoich intencji zważywszy, w jaki sposób to pytanie stawiasz.
                                              • leszek.sopot Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 13:51
                                                ayran napisał:

                                                > leszek.sopot napisał:
                                                >
                                                > > Acha, czyli ja prawa do pytania nie mam, bo w moim pytaniu bylby/jest
                                                > > podtekst...
                                                >
                                                > Jeszcze inaczej. Ty masz prawo do pytania a ja mam prawo stawiać pod
                                                wątpliwość czystość twoich intencji zważywszy, w jaki sposób to pytanie
                                                stawiasz.


                                                Czyli jakosc odpowiedzi jest zalezna od intencji pytajacego? Przeciez to jest
                                                pytanie o konkrety - o liste z nazwami firm i osob prywatnych oraz instytucji
                                                publicznych, ktore wspomagaly i wspomagaja te fundacje. Jaki moze miec wplyw
                                                intencja pytajacego na jakosc udzielonej odpowiedzi? O intencje niech martwia
                                                sie ci, ktorzy maja cos do ukrycia i nie chwala sie np., ze kazdy
                                                numer "Przegladu Politycznego" jest w czesci dofinanosowywany m.in. z budzetu
                                                sejmiku wojewodztwa pomorskiego. Przeciez w takim dofinjansowaniu nie ma chyba
                                                nic zdroznego, a robienie z tego tajemnicy i odpowiadaniem usmiechem na pytanie
                                                moze wlasnie stwarzac pole do domyslow.
                                                Fundacja i nikt z fundacji osobie prywatnej nie udzieli zadnej informacji. O to
                                                moze pytac tylko dziennikarz, a ja nim nie jestem.
                                                • ayran Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 13:56
                                                  leszek.sopot napisał:

                                                  > Fundacja i nikt z fundacji osobie prywatnej nie udzieli zadnej informacji. O
                                                  to
                                                  > moze pytac tylko dziennikarz, a ja nim nie jestem.

                                                  To napisz do jakiegoś dobrego dziennikarza śledczego i zasugeruj, by zapytał.
                                                  Może Wojciech Czuchnowski a może Paweł Smoleński? Jesli sprawa jest rozwojowa,
                                                  to na pewno GW ją podejmie.
                                                  • leszek.sopot Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 14:03
                                                    Moim zdaniem o przejrzystosc powinien dbac sam kandydat na prezydenta. Tym
                                                    bardziej, ze fundacja korzysta z publicznych pieniedzy i jest w 100 proc.
                                                    uzalezniona od Tuska, ktory w niej o wszystkim decyduje.
                                                  • kataryna.kataryna Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 14:21
                                                    leszek.sopot napisał:

                                                    > Moim zdaniem o przejrzystosc powinien dbac sam kandydat na prezydenta. Tym
                                                    > bardziej, ze fundacja korzysta z publicznych pieniedzy i jest w 100 proc.
                                                    > uzalezniona od Tuska, ktory w niej o wszystkim decyduje.



                                                    A jak się nazywa ta fundacja?
                                                  • ayran Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 14:39
                                                    www.rufford.org/Projects/TuskTrust.html
                                                  • leszek.sopot Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 14:44
                                                    kataryna.kataryna napisała:

                                                    > leszek.sopot napisał:
                                                    >
                                                    > > Moim zdaniem o przejrzystosc powinien dbac sam kandydat na prezydenta. Tym
                                                    > > bardziej, ze fundacja korzysta z publicznych pieniedzy i jest w 100 proc.
                                                    > > uzalezniona od Tuska, ktory w niej o wszystkim decyduje.
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    > A jak się nazywa ta fundacja?

                                                    No jak to? Jest to gdanska Fundacja Liberalow, ktorej siedziba miesci sie przy
                                                    ul. Szerokiej.
                                                  • palnick Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 16.10.05, 23:55
                                                    Liberałowie biorą publiczne pieniądz na działalność - paradne :)
                • leszek.sopot Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 12:38
                  plopli napisał:

                  > leszek.sopot napisał:
                  >
                  > > Jaka "smrodliwa insynuacja"? Czy Tuska o darczyncow zapytac w tym kraju nie
                  > > mozna, czy sam nie jestes ciekawy za jakie pieniadze ta fundacja powstala
                  > i w jaki sposob sie finansuje?
                  >
                  > Nie Leszku, w tym kraju jest tylko jedna fundacja, której lista darczyńców
                  jest przedmiotem powszechnego i uprawnionego zainteresowania. Chęć uzyskania
                  > informacji o innych fundacjach jest już tylko insynuacją co do - pewnie
                  > nieczystych - celów i intencji prowadzących je osób. ;-)


                  Probowalem znalezc jej strone w internecie oraz jakies informacja na jej temat.
                  Niestety jest tylko "czarna dziura". Czy to nie jest dziwne?
                  • piglowacki Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 13:11

                    O fundacji Tuska dowiedziałem się na tym forum.

                    Wpisując „Fundacja Prasowa Solidarność”
                    taka sama „czarna dziura”.

                    Tak to b. dziwne. SIC!
                    A może nie. SIC!
                    • sawa.com Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 14:39
                      piglowacki napisał:

                      >
                      > O fundacji Tuska dowiedziałem się na tym forum.
                      >
                      > Wpisując „Fundacja Prasowa Solidarność”
                      > taka sama „czarna dziura”.
                      >
                      > Tak to b. dziwne. SIC!
                      > A może nie. SIC!

                      Ja też sie dowiedziałam dopiero tutaj.

                      Kampania wyborcza jest po to, żeby stawiać O T W A R T E pytania.
                      Oczywiście, odpowiedź można dostać albo nie dostać.
                      Ale pytać trzeba. I z odpowiedzi lub jej braku wyciągać wnioski.

                      Uważam, że biznesmeni którzy biora udział w prywatyzacji majątku będącego
                      własnością skarbu państwa, żadną miarą nie powinni iść do polityki.
                      Kapitalizm polityczny produkuje tylko biedaków i jest w interesie tylko garstki
                      bogaczy.
                      Partia, która tego nie rozumie niech się nie zdziwi, że zagłosuje na nią tylko
                      owa garstka.
                      Casus Juli Tymoszenko mnie nie przekonuje. Zresztą ona dopiero zaczyna rządzić
                      Ukrainą. Zobaczymy jak jej to wyjdzie. "Nie chwalmy więc dnia przed zachodem
                      słońca."
                    • andrzej105 Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 30.06.05, 16:28
                      piglowacki napisał:

                      >
                      > O fundacji Tuska dowiedziałem się na tym forum.
                      >
                      > Wpisując „Fundacja Prasowa Solidarność”
                      > taka sama „czarna dziura”.
                      >
                      --------
                      tu trochę info o kaczorowej Fundacji Prasowej Solidarność w tekscie
                      pt "Brzydkie Kaczątka"
                      www.faktyimity.pl/
                  • palnick Re: Wyjatkowo zgadzam się z Leszkiem 16.10.05, 10:18
                    leszek.sopot napisał:


                    > Probowalem znalezc jej strone w internecie oraz jakies informacja na jej
                    temat.
                    > Niestety jest tylko "czarna dziura". Czy to nie jest dziwne?
                    ----------
                    Tusk to czarna dziura, więc i jego fundacje też.
    • jestemzewsi Re: Czy ktoś zorientowany 30.06.05, 14:50
      może mnie oświecić w temacie związku PO z Merklem i spółką 4Media?
      • leszek.sopot Re: Czy ktoś zorientowany 30.06.05, 14:56
        jestemzewsi napisał:

        > może mnie oświecić w temacie związku PO z Merklem i spółką 4Media?

        Merkel ma sie dobrze, a dluznicy 4Mediow chyba gorzej... Merkel nie firmuje PO
        i czy jest dalej czlonkiem partii nie mam pojecia. Z UW wyszedl 4 lata temu
        razem z Tuskiem.
        • jestemzewsi Re: Czy ktoś zorientowany 30.06.05, 14:58
          Bolszoje spasiba.
          • malinka112 Re: Czy ktoś zorientowany 30.06.05, 17:08
            Ktoś zaplacił za wydanie wypocin jakiegos facia (nie faceta). W zamian facio
            sponsora promuje. Pytanie retoryczne. Czy jest to przejaw korupcji?
    • jestemzewsi Re: Dlaczego Tuskowi ksiazke wydal producent wodk 30.06.05, 18:30
      Dzięki za informację, ale znalazłem więcej:
      www.internetstandard.pl/artykuly/10096.html - 31k - 29 VI 2005
      • leszek.sopot Spustoszenie po 4Media 30.06.05, 20:43
        Spustoszenie po 4Media, Krzysztof Jedlak
        Na polu bitwy pozostali poszkodowani inwestorzy i kontrahenci [...]
        Czesc I:
        www.poligrafika.pl/artykuly_/0304/1602.html
        Czesc II:
        www.poligrafika.pl/artykuly_/0305/1661.html

        PS
        W jakiejs notce przeczytalem kiedys, ze 4 Media pozostawily po sobie ok. 100
        mln dlugow. Nie wiem czy prokuratura doprowadzila do jakiegos procesu. Jacek
        Merkel ze dwa lata temu dla wypowiedzi dla lokalnego "Dziennika Baltyckiego"
        powiedzial szczerze, ze biznes to biznes, raz sie udaje a raz nie i z tego
        powodu nie moze odpowiadac za to, ze ludzie za swoja prace nie dostali
        pieniedzy.
        • jestemzewsi Re: Spustoszenie po 4Media 30.06.05, 22:54
          Dziekuje. Pytam dlatego, że zetknąłem się przypadkiem z niejakim Hintzem, który
          dla nich pracował. I, muszę powiedzieć, że zrówno on, jak i jego obaj szefowie -
          nie pamiętam nazwisk - nie zrobili na mnie dobrego wrażenia. Nie bardzo mogę
          się zgodzić z p. Merklem, że biznes to biznes, bo jeszcze ważne, z kim go się
          robi. Przynajmniej dla mnie. Pozdrawiam.
        • jack20 Re: Spustoszenie po 4Media 30.06.05, 23:58
          Slysze, ze jakala wyszedl na powaznego hochstaplera.
          A tak sie chloptas, krygowal, kreowal przed kolegami na obronce uciemiezonych.
          Ale to byl rok 1980.
          Jak patrzylem w jego krzywy ryj nigdy do konca mu nie wierzylem o czym pierd...
          • leszek.sopot Re: Spustoszenie po 4Media 01.07.05, 00:04
            Dziwne informacje o nim znalazlem na portalu abcnet. Wydaje mi sie, ze sa to
            niepotwierdzone informacje, gdyz wielu ludzi juz odebralo z gdanskiego IPN
            teczki i nic sie nie potwierdzilo:
            www.abcnet.com.pl/pl/artykul.php?art_id=1542&dz_id=1&token=
            • jestemzewsi Re: Spustoszenie po 4Media 01.07.05, 00:19
              Tak, nieciekawie to wygląda. A najgorsze jest to, że gdzie się nie obrócić - w
              lewo czy w prawo - sami "umoczeni". Czy Tusk mógł o tym nie wiedzieć ( tzn. o
              4Mediach, oni wtedy wspominali, że z "Życia" zrobią gazetę PO - dla równowagi z
              GW)? T. Wołek chyba nieźle "umoczył", bo ponoć za udziały w "Życiu" dostał
              akcje 4M. Ok, na razie.
            • palnick Re: Spustoszenie po 4Media 17.10.05, 10:45
              leszek.sopot napisał:

              > Dziwne informacje o nim znalazlem na portalu abcnet. Wydaje mi sie, ze sa to
              > niepotwierdzone informacje, gdyz wielu ludzi juz odebralo z gdanskiego IPN
              > teczki i nic sie nie potwierdzilo:
              -----
              Dziwne.
              • homosovieticus ależ ty pracujesz, za czterech chyba? 17.10.05, 10:48
                • palnick Ty nie robisz nic, prócz noszenia czarnej sukienki 01.11.05, 14:28
      • zdzisek.zdzisek Re: Dlaczego Tuskowi ksiazke wydal producent wodk 01.07.05, 20:16
        Pecunia non olet
        • zdzisek.zdzisek Re: Dlaczego Tuskowi ksiazke wydal producent wodk 13.07.05, 08:02
          Czy już można z tego powodu jeździć po pijaku? (vide posłanka Śledzińska-Katarasińska)
          • zdzisek.zdzisek Re: Dlaczego Tuskowi ksiazke wydal producent wodk 05.09.05, 19:20
    • adalberto3 Pewnie lubi se golnąć. 30.06.05, 23:41
    • saszamisza Re: Dlaczego Tuskowi ksiazke wydal producent wodk 02.07.05, 12:18
      To błąd. Książkę powinien sponsorować inny biznesmen - płaczka Kuska, symbol
      ciężkiego losu naszych biznesmenów. Ale nie ma co się martwić: Tusk i Rokita
      prebiją Miilera i tak dogodzą tym debeściakom, że obudzimy się w innymkraju.
    • aaniia taka solidarność i duma Tuskowa 02.07.05, 12:46
      wszystko na sprzedaż duma Tuskowa też.. co ten facet wie o solidarności i
      dumie..
      • leszek.sopot Re: taka solidarność i duma Tuskowa 02.07.05, 15:07
        aaniia napisała:

        > wszystko na sprzedaż duma Tuskowa też.. co ten facet wie o solidarności i
        > dumie..

        Wie duzo. Naprawde dzialal i nie klamie, gdy pisze o tym co kiedys robil. Moze
        troche ubarwia, ale to bez znaczenia. Raczej znaczenie ma to, ze on, jak i inni
        liberalowie, inaczej pojmowali idee solidarnosci - nie jako pomocy wzajemniej,
        ale jako rywalizacji i wolnego rynku, gdzie wygrywaja silniejsi, sprytniejsi,
        bezwzgledniejsi.
        Natomiast nie mozna znalezc informacji o tym, jak pracowaly fundacje, ktore
        Tusk zakladal. Oprocz Fundacji Liberalow, jest takze fundatorem fundacji, o
        ktorej chyba nikt nic nie wie, a ktora miesci sie w tym samym lokalu, gdzie ma
        biuro poselskie i gdzie jest fundacja liberalow. Chodzi o Fundacje Pomocy
        Dzieciom Skrzywdzonym "Dar Gdanska". Jedyna znana mi forma dzialalnosci tej
        fundacji bylo wydanie ksiazki Tuska "Kaszëbsczé abecadło - kaszëbsczi
        elemeńtôrz".
    • micic Re: Dlaczego Tuskowi ksiazke wydal producent wodk 02.07.05, 15:02
      ?
      • hrabia.m.c Re: Dlaczego Tuskowi ksiazke wydal producent wodk 02.07.05, 15:17
        Bo to książka pijana
        • ewa9823 Re: Dlaczego Tuskowi ksiazke wydal producent wodk 02.07.05, 17:19
          kurde.. pijana książka ;) dobrze, ze Tusek jest trzeźwy
    • borbali Re: Dlaczego Tuskowi ksiazke wydal producent wodk 02.07.05, 18:44
      Książki nie powinien sponsorować producent alkoholu,bo po pijanemu płodzi się
      dużo debilowatych dzieci,które mało rozumieją co się z nimi dzieje,a jeżeli
      zajmą się polityką to zadają na FK takie głupie pytania jak autor tego wątka.
      • karbat Re: Dlaczego Tuskowi ksiazke wydal producent wodk 02.07.05, 21:28
        Sprawa prosta
        Widocznie ta ksiazke mozna czytac tylko po pijaku
        • borbali Re: Dlaczego Tuskowi ksiazke wydal producent wodk 03.07.05, 08:34
          Sprawa byłaby prosta gdybyś zdeklarował się czy jesteś abstynentem czy pijący
          alkohol.Ponieważ tych ostatnich jest dużo więcej więc książka ma powodzenie.
          Jest jeszcze drugi wniosek.Książkę krytykują ci co jej nie przeczytali tak jak
          internauta Karbat.
          • kasia510 Re: Dlaczego Tuskowi ksiazke wydal producent wodk 03.07.05, 16:28
            no to ladnie - za wódkę miejsce na liście .. uczciwość Tuskowa.. jak Gilowska
            to be jak Tusk to cacy
            • bac1 Re: Dlaczego Tuskowi ksiazke wydal producent wodk 03.07.05, 16:31
              Bo sama wódka wydać mu jej nie chciała... Za mądra na to.
          • karbat Re: Tusk pisarzem ??? chyba zartujesz 03.07.05, 16:43
            borbali napisał:

            > Sprawa byłaby prosta gdybyś zdeklarował się czy jesteś abstynentem czy pijący
            > alkohol.Ponieważ tych ostatnich jest dużo więcej więc książka ma powodzenie.
            > Jest jeszcze drugi wniosek.Książkę krytykują ci co jej nie przeczytali tak
            jak
            > internauta Karbat.



            Niestety masz racje .Rzecz gustu , coz odkrywczego mogl napisac Tusk (lub jego
            znajomy dziennikarz?) , ksiazek cegiel z natury nie czytam ,szkoda czasu i
            pieniedzy.
            Mam na tapecie No Logo (N.Klein) i i The Green Mile (St. Kinga).
            Wodki nie pijam wino owszem ;)

            • borbali Re: Tusk to madry polityk 03.07.05, 17:51
              Marną mam sadysfakcję,że właściwie oceniłem nicość internauty o ksywie Karbat.
              Głosząc obłudną opinię o zacnym człowieku nie wie oczywistej prawdy,że wystawia
              sobie świadectwo niemoralnośći.Nic w tym dziwnego, że ludzie którzy mają zbyt
              wielkie o sobie mniemanie budzą ogólną niechęć;niewielka jest bowiem różnica
              między nadmiernym zadufaniem w siebie,a wielką pogardą dla innych.
              • karbat Re: Tusk to madry polityk 03.07.05, 21:34
                borbali napisał:

                > Marną mam sadysfakcję,że właściwie oceniłem nicość internauty o ksywie Karbat.
                > Głosząc obłudną opinię o zacnym człowieku nie wie oczywistej prawdy,że
                wystawia
                >
                > sobie świadectwo niemoralnośći.Nic w tym dziwnego, że ludzie którzy mają zbyt
                > wielkie o sobie mniemanie budzą ogólną niechęć;niewielka jest bowiem różnica
                > między nadmiernym zadufaniem w siebie,a wielką pogardą dla innych.



                Moze Masz racje borbali .Moim zdaniem czas pokaze czy Tusk jest zacnym
                czlowiekiem i tylko czas.Tuska przeczytam jak go wydadza na zachodzie.
                Moje zgorzknienie pochodzi stad ,ze ostatnio kupilem i przeczytalem
                kilkanascie ksiazek polskich autorow m.in Pilch ,Jaskiernia ,JP II , Nurowska i
                inni , wierz mi takiego chlamu juz dawno nie czytalem .Pismaki z Polski mnie
                wyleczyli.
      • leszek.sopot Re: Dlaczego Tuskowi ksiazke wydal producent wodk 03.07.05, 19:13
        borbali napisał:

        > Książki nie powinien sponsorować producent alkoholu,bo po pijanemu płodzi się
        > dużo debilowatych dzieci,które mało rozumieją co się z nimi dzieje,a jeżeli
        > zajmą się polityką to zadają na FK takie głupie pytania jak autor tego wątka.


        Co cie tak ukulo, ze porownales mnie do "debilowatych dzieci" splodzonych przez
        pijaka? Czyzby fakt, ze Gilowska i jej syn mieli zostac postawieni przed sad
        kolezenski bo pierwszym na liscie mial byc sponsor ksiazki Tuska, ktory jest
        wlascicielem Polmosu?
        Niestey, wokol Donalda wiele kreci sie chamstwa, ktore lgna do niego jak cmy do
        swiatla. Widocznie przyciaga do siebie rownie etyczne jak on sam indywidua.
        Mam nadzieje, ze ciebie zaden pijak nie splodzil i debilem nie jestes. Zycze
        tobie zdrowia psychicznego i szczescia. Wypocznij, rozprez sie, pospaceruj. To
        troche pomoze na twoje poczucie urazonej "dumy i solidarnosci".
        • niezapowiedziany Re: Dlaczego Tuskowi ksiazke wydal producent wodk 03.07.05, 19:52
          a mozesz powiedziec o co chodzi z tym sponsorowaniem ksiazki? bo z tego co wiem, to zostala ona wydana przez wydawnictwo a nie przez Polmos.
          • leszek.sopot Re: Dlaczego Tuskowi ksiazke wydal producent wodk 03.07.05, 20:17
            niezapowiedziany napisał:

            > a mozesz powiedziec o co chodzi z tym sponsorowaniem ksiazki? bo z tego co
            > wiem, to zostala ona wydana przez wydawnictwo a nie przez Polmos.


            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=25410870&a=25981132

            Nie byloby zadnych nieporozumien, gdyby ten biznesmen nie mial w wydawnictwie
            swoich udzialow, a za wydanie ksiazki nie bylby nagrodzony pierwszym miejscem
            na liscie wyborczej.
            • niezapowiedziany Re: Dlaczego Tuskowi ksiazke wydal producent wodk 03.07.05, 21:25
              buhahahaha. a to dobre. lepsze niz w Wyborczej. napisac post, a pozniej sie na niego powolywac, jako zrodlo informacji! rotfl.

              wydanie ksiazki w wydawnictwie, nawet jesli Palikot ma w nim udzialy jest biznesem, z reszta oplacalnym i dobrze o tym wiesz.
              • leszek.sopot Re: Dlaczego Tuskowi ksiazke wydal producent wodk 03.07.05, 21:37
                Czy zrozumiales pytanie, ktore do mnie skierowales, a moze pytales o co innego
                a tylko nieumiejetnie je sformulowales?
                Czy tobie sie przysnilo to, ze zadales mi w tym watku pytanbie o zrodlo
                informacji? Radze pisac posty po przebudzeniu.
                • niezapowiedziany Re: Dlaczego Tuskowi ksiazke wydal producent wodk 03.07.05, 22:58
                  napisalem: "a mozesz powiedziec o co chodzi z tym sponsorowaniem ksiazki? bo z tego co wiem, to zostala ona wydana przez wydawnictwo a nie przez Polmos."

                  wiesz, ja wiem na czym polega sponsoring. chodzi o to, ze podajesz to jako zarzut, a ja chcialbym miec wiarygodna infromacje. liczylem, ze podeprzesz sie wiarygodnym zrodlem informacji a nie przedstawisz mi swoja teze. tyle.
                  • leszek.sopot Re: Dlaczego Tuskowi ksiazke wydal producent wodk 03.07.05, 23:15
                    niezapowiedziany napisał:

                    > napisalem: "a mozesz powiedziec o co chodzi z tym sponsorowaniem ksiazki? bo
                    z tego co wiem, to zostala ona wydana przez wydawnictwo a nie przez Polmos."
                    >
                    > wiesz, ja wiem na czym polega sponsoring. chodzi o to, ze podajesz to jako
                    zarzut, a ja chcialbym miec wiarygodna infromacje. liczylem, ze podeprzesz sie
                    wiarygodnym zrodlem informacji a nie przedstawisz mi swoja teze. tyle.


                    Teraz piszesz co innego. Wpierw stwierdziles, ze ja twierdzilem, ze ksiazke
                    Tuskowi wydal Polmos, a ja nic takiego nigzie nie napisalem. Co innego znacza
                    bowiem slowa "producent wodki", ktorym Palikot przeciez jest.
                    Naiwny jestes wierzac w to, ze Palikot za posrednictwem wydawnictwa chcial
                    tylko zrobic interes i nic poza tym sie nie kryje.
                    • niezapowiedziany Re: Dlaczego Tuskowi ksiazke wydal producent wodk 03.07.05, 23:20
                      "producent wodki"... a czemu nie wydawca? wlasnie o to chodzi. FAKTY
                      • leszek.sopot Re: Dlaczego Tuskowi ksiazke wydal producent wodk 03.07.05, 23:28
                        niezapowiedziany napisał:

                        > "producent wodki"... a czemu nie wydawca? wlasnie o to chodzi. FAKTY

                        Poniewaz wydawca ksiazki (formalnie - wspolwydawca) jest przede wszystkim
                        producentem wodki oraz wina - na tym dorobil sie majatku, ktory jest szacowany
                        na 330 mln zl.
                        • niezapowiedziany Re: Dlaczego Tuskowi ksiazke wydal producent wodk 03.07.05, 23:40
                          i co w tym strasznego czy niegodziwego? zarobij uczciwie z tego co wiadomo.
                          • leszek.sopot Re: Dlaczego Tuskowi ksiazke wydal producent wodk 03.07.05, 23:46
                            niezapowiedziany napisał:

                            > i co w tym strasznego czy niegodziwego? zarobij uczciwie z tego co wiadomo.

                            Czy ja gdzies napisalem, ze Palikot doszedl do swego majatku nieuczciwie - np.
                            ze kupil Polmos Lublin za pieniadze Polmosu?

                            • niezapowiedziany Re: Dlaczego Tuskowi ksiazke wydal producent wodk 03.07.05, 23:48
                              sugerujesz, ze doszlo do jakis strasznych rzeczy przy wydawaniu ksiazki Tuska. a to jest nieprawda. koniec dyskusji, ona jest bezprzedniotowa.
                              • leszek.sopot Re: Dlaczego Tuskowi ksiazke wydal producent wodk 03.07.05, 23:54
                                niezapowiedziany napisał:

                                > sugerujesz, ze doszlo do jakis strasznych rzeczy przy wydawaniu ksiazki
                                Tuska. a to jest nieprawda. koniec dyskusji, ona jest bezprzedniotowa.


                                Skad wiesz? Ale wiary ci gratuluje. Biznes i polityka to przyszlosc PO, bo
                                przeciez ta partia jako jedyna twierdzi, ze politycy i partie musza same
                                zarabiac na siebie.
    • platformiak Re: Dlaczego Tuskowi ksiazke wydal producent wodk 13.07.05, 09:04
      Szef Polmosu zakładał PO w Lublinie, jak przyszła Zyta to się wycofał ale dalej
      wspierał partie. Zyta odeszła i zrobiło sie miejsce.. Generalnie wole żeby on
      zajmował się polityką niz jakies nieuki z Samoobrony
    • palnick Re: Dlaczego Tuskowi ksiazke wydal producent wodk 24.08.05, 08:29
      To naturalne. Oba produkty oszałamiają :)
    • box12 Re: Dlaczego Tuskowi ksiazke wydal producent wodk 24.08.05, 10:15
      Bo to jest teraz kasa PO.
    • janbezziemi Dlaczego krwiopijca z Lublina? 24.08.05, 10:55
      Dlaczego forsę wyłożyl kapitalista z Lublina? Co Tuska łączy z tym miastem?
      Gilowska? Wyrzucił ją. Czy tylko za syna? Fanem Gilowskiej nie bylem i nie
      jestem ,ale kto wie...
    • andrzej105 donald ma już 87295328 bilbordów ! a będzie więcej 24.08.05, 22:13
      polmosy pomogą ! "Fundacja Liberałów" też !

      --
      www.spieprzajdziadu.pl/
    • venus99 Re: Dlaczego Tuskowi ksiazke wydal producent wodk 05.09.05, 19:29
      bo pisana po pijaku.
    • adalberto3 Jak nikt nie widzi, to lubi se golnąć. 05.09.05, 20:38
      A teraz bez żartów. Tusk to taki typ człowieka, który prawie całą swoją energię
      angażuje w węszenie, jak tu najlepiej się ustawić. Przy okazji ważne są dwa
      inne aspekty - mało się narobić i nie być zbyt odpowiedzialnym.
    • komandos7 Re: Dlaczego Tuskowi ksiazke wydal producent wodk 05.09.05, 20:46
      A wodke to napewno produkuje koszerna, leb dam uciac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka