gargamel.z.rm
02.07.05, 15:47
W "Wysokich Obcasach" Anna Wołosik, "pedagożka i historyczka", rozprawia się
z podręcznikami szkolnymi. Oto w czytankach dla najmłodszych "dziewczynki i
kobiety pojawiają się rzadko i zawsze w stereotypowym ujęciu, jako córka,
żona i matka". W dodatku podkreśla się ich tak upokarzające cechy,
jak "opiekuńczość" czy "skłonność do poświęceń". "Pedagożka" bije na alarm:
trzeba przeciwdziałać, tak jak w Niemczech, gdzie "organizuje się obozy,
podczas których chłopcy opiekują się zwierzętami, a dziewczęta budują zagrody
i paśniki".
(..)
Na apel cytowanej już "historyczki" o docenienie roli kobiet w dziejach
odpowiada niepodejrzewany dotąd o szerzenie feminizmu "Nasz Dziennik",
reklamując wystawę o "kobietach w walce o Polskę". Z niesmakiem trzeba jednak
zdemaskować stereotypowe ujęcie w tytule wystawy: "Szminka i karabin".
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050702/publicystyka/publicystyka_a_4.html