Dodaj do ulubionych

Polakom zachowanie Cimoszewicza się nie spodobało

    • zetp Skandaliczne zachowanie Cimoszewicza 11.07.05, 15:09
      Ludzie myslacy, obserwujacy przedwyborcze zabiegi czerwonych od poczatku
      wiedzieli, ze umizgi i droczenie sie Cimoszewicza, jego kilkakrotne "odchodzenie
      z polityki", czy wreszcie jawne oszustwo w postaci ogloszenia sie "kandydatem
      niezaleznym" ze jest to scenariusz zdawna wyrezyserowany. Nalezy jeszcze
      poczekac na wycofanie sie Borowskiego w odpowiedniej chwili, pomimo jego
      zapewnien, ze sie nie wycofa! O ile wierzyc ankietom pomimo jawnych klamstw
      Cimoszewiczowi i Kwasniewskiemu udalo sie nabrac duza czesc polskiego
      elektoratu, ktorego niestety oszukac trudno nie jest. Ostatnia demostracja buty,
      arogancji, lekcewazenia prawa, stawiania sie ponad nim i wrecz zwyklego chamstwa
      w wypowiedziach i zachowaniu Cimoszewicza przed komisja sejmowa pokazaly
      prawdziwe oblicze tego "krysztalowego czlowieka". PZPR-owcy nie sa w stanie
      wyzbyc sie pogardy dla spoleczenstwa i prawa! Uwazaja, ze to oni i tylko oni sa
      prawem i wszystkim innym w tym kraju! Moze to wreszcie otworzy oczy choc czesci
      zwolennikow komucha z Kalinowki!
      • zooroo Re: Skandaliczne zachowanie Cimoszewicza 11.07.05, 15:23
        Rywinlandi gratulujemy Cimoszewicza.
        • uosia Re: Skandaliczne zachowanie Cimoszewicza 11.07.05, 15:31
          Są pieski co gryzą, pieski co sikają, i takie co robią kupę na środku chodnika.
      • chris12 Bolszewicka komisja ocenia Cimoszewicza ... 11.07.05, 15:47
        jako kandydata na prezydenta!
    • w.cimoszenko Re: Polakom zachowanie Cimoszewicza się nie spodo 11.07.05, 15:16
      Dziękuję Towarzyszu za poparcie.
      Tacy ludzie jak ty będą mi potrzebni gdy wygram wybory i zaprowadzę rządy
      silnej ręki.
      Pogonię wszystkie "sikające pieski" i będę rządził z mojego lasu.
      Nasi bracia z SLD nam w tym pomogą.
      • uosia Re: Polakom zachowanie Cimoszewicza się nie spodo 11.07.05, 15:32
        Są pieski co gryzą, pieski co sikają, i takie, co robią k..ę na środku
        chodnika. A co!
        • rnrr Re: Polakom zachowanie Cimoszewicza się nie spodo 11.07.05, 15:43
          I są takie co czasem się czegoś przestraszą. Ogon podkulają pod siebie i
          uciekają nie wiem gdzie nawet do lasu :) To taka metafora była. Trudne słowo. :)
    • 9111951u Re: Polakom zachowanie Cimoszewicza się nie spodo 11.07.05, 15:17
      Szambiarz kundelek wrócił do patyka ( świniopas z lasu)
      • zooroo Re: Polakom zachowanie Cimoszewicza się nie spodo 11.07.05, 15:24
        Rywinlandi gratulujemy Cimoszewicza.
        • rnrr Re: Polakom zachowanie Cimoszewicza się nie spodo 11.07.05, 15:33
          a Polakom życzymy kogoś lepszego
    • sierus Tytuł? 11.07.05, 15:23
      "Polacy źle ocenili zachowanie Cimoszewicza" - tzn. że Polacy się mylą co do
      zachownania Cimoszewicza, czy też Cimoszewicz postąpił źle, a Polacy uznali je
      za niewłaściwe? :> Chyba winno być np.: "Polacy oceniają zachowanie Cimoszewicza
      jako niewłaściwe.". W ogóle co to za próba, 500 Polaków badanych przez telefon?
      Niby nic, a jednak.

      Cimoszewicz mógł nie wychodzić z sali w tak ostentacyjny sposób ale z drugiej
      strony jak tu w ogóle rozmawiać z taką komisją? Z obiektywnym inaczej Romanem
      Giertychem?
      • filomena102 Re: Tytuł? 11.07.05, 15:33
        odezwał się sierus, specjalista od propagandy.
        • sierus Re: Tytuł? 11.07.05, 15:42
          > odezwał się sierus, specjalista od propagandy.

          Czy filomena102 określa moją wypowiedź jako niewłaściwą, czy też z okazji
          wątpliwej znajomości chce coś poprostu od tak dopisać?
          • filomena102 Re: Tytuł? 11.07.05, 15:53
            filomena określa twoją wypowiedź, a na jej podstawie ciebie,
            jako dobrego specjalistę od propagandy, który wie jak żonglować słowem.
            • sierus Re: Tytuł? 11.07.05, 22:02
              filomena102 napisała:

              > filomena określa twoją wypowiedź, a na jej podstawie ciebie,
              > jako dobrego specjalistę od propagandy, który wie jak żonglować słowem.

              Zaprawdę trudno mi się z Tobą nie zgodzić filomeno102 ;)
    • chris12 Błazeńska komisja komisja, reszta nieważna 11.07.05, 15:44
      Jak można oceniać zaprezentowanie się kogoś wobec grona błaznów. Maciarewicz,
      Giertych - bez komentarzy!
      Te egzaltacje Wassermanna: "porażony", "wstrząśnięty", zupełnie jak Martini u
      Bonda. Ta komisja to bolszewicki trybunał i tyle!
      • mordzinas KOMUNIŚCI Z PZPR i SLD DO BANDYCI!!!!!!!!!!! 11.07.05, 15:50
        To nieukarani mordercy.

        To kłamcy.

        To aferzyści.

        PRAWDA ZAWSZE WYJDZIE NA JAW

        MOŻE JESZCZE TERAZ KOMUNISTOM ZNÓW SIĘ UDA...

        ALE SPRAWIEDLIWOŚĆ ICH DOPADNIE ...

        CIMOSZENKĘ RÓWNIEŻ>
        • cimcipa77 SPOKO KOLEGO !!!! TO TYLKO NADĘTE BUBKI !!!!!!!!!! 11.07.05, 15:54
          mordzinas napisał:

          > To nieukarani mordercy.
          >
          > To kłamcy.
          >
          > To aferzyści.
          >
          > PRAWDA ZAWSZE WYJDZIE NA JAW
          >
          > MOŻE JESZCZE TERAZ KOMUNISTOM ZNÓW SIĘ UDA...
          >
          > ALE SPRAWIEDLIWOŚĆ ICH DOPADNIE ...
          >
          > CIMOSZENKĘ RÓWNIEŻ>

          CIAPCIAKOWI I ŁACHUDRZE NIE MOŻESZ
          DAWAĆ SATYSFAKCJI !
          NAZYWAJĄC GO TAK ZASZCZYTNIE BRUTALNIE !
      • kralik1 Re: Błazeńska komisja komisja, reszta nieważna 11.07.05, 15:57
        chris12 napisał:

        > Jak można oceniać zaprezentowanie się kogoś wobec grona błaznów. Maciarewicz,
        > Giertych - bez komentarzy!
        > Te egzaltacje Wassermanna: "porażony", "wstrząśnięty", zupełnie jak Martini u
        > Bonda. Ta komisja to bolszewicki trybunał i tyle!

        Tymbardziej bolszewik powinien dac sobie rade z nimi, mowiac tym samym
        jezykiem, a nie uciekac, prawda?
        • uu1 Re: Błazeńska komisja komisja, reszta nieważna 11.07.05, 16:04
          Uciekł? A to ciekawe.
          • kralik1 Re: Błazeńska komisja komisja, reszta nieważna 11.07.05, 16:56
            uu1 napisała:

            > Uciekł? A to ciekawe.

            Tak, uciekl, do lasu, nie zrozumiales tego?
      • luzaczek34 Re: Błazen przed błazeńską komisją. 11.07.05, 16:06
        Z jednej strony czerwony przestraszony błazen Cimoszewicz "który nie chce ale
        musi" zostać prezydentem bo dostał miliony listów poparcia (ja też dostałem), z
        drugiej strony nawiedzeni lustratorzy którzy po śmierci będą aniołów lustrować.
        • uu1 Re: Błazen przed błazeńską komisją. 11.07.05, 16:12
          Czy <luzaczek> musi uzywać epitetów? Pewnie tak, stąd luz. Tylko gdzie widziałeś
          ten strach?
          • luzaczek34 Re: Błazen przed błazeńską komisją. 11.07.05, 16:32
            Tylko tchórz ucieka; stwierdzenie że ktoś dla kogoś nie jest partnerem do
            rozmowy to cwany wybieg ukrywjący strach przed prawdą. Jeśli wezmę kredyt z
            banku i przestanę go spłacać też pod pretekstem "że bank nie jest dla mnie
            partnerem" powinienem unikać w nim wizyty; wtedy wedle waszej miary oceniania
            ludzi wszyscy powinni mnie uważać za "faceta z jajami". Jeśli był czysty mógł to
            udowodnić, jeśli padały pod jego adresem oszczerstwa mógł ich zaskarżyć; ale on
            wolał uciec-dla mnie jest tępym aroganckim tchórzem bo inteligentny człowiek w
            inny sposób potrafi wybrnąć z takiej sytuacji. Najlepszym przykładem takiej
            osoby jest sędzia Piwnik którą przesłuchiwali wielokrotnie i rwali sobie włosy z
            głowy bo po prostu umiała z nimi "grać"...
    • feliks-50 A dla mnie super !! 11.07.05, 15:48
      Wygra teraz bez problemu z tym calym oszolomstwem.
      • 9111951u Re: A dla mnie super !! 11.07.05, 15:57
        zgadzam się ten sikający kundelek jest super kandydatem lewych na prezydenta
        IIIRP
    • filomena102 Re: Polakom zachowanie Cimoszewicza się nie spodo 11.07.05, 15:59
      feliks
      w zimie będziesz musiła sztucznie podtrzymywać tą radość

      Proponuję ci żubrówkę
    • an9991 cieszę się że cimoszewicz tak zareagował 11.07.05, 16:14
      potrzeby był ktoś kto stanowczo, ale w zgodzie z prawem, zaprotestuje przeciw
      skandalicznym metodom działania tej komisji. marszałek doskonale wiedział, że
      jego przesłuchanie niechybnie przekształciłoby się w zmasowany atak a posłowie
      śledczy nie przebieraliby w środkach aby go zdyskredytować. cimoszewicz, poza
      wskazaniem na oczywisty brak obiektywizmu niektórych z posłów, bronił również
      swojego dobrego imienia, na które zamach planowali giertych, wassermann czy
      macierewicz. przy okazji pokazał, jak świetnym jest fachowcem w dziedzinie
      prawa. brawo panie marszałku.
      • rnrr Re: cieszę się że cimoszewicz tak zareagował 11.07.05, 16:33
        brakowało mi Ciebie. Miło ze wpadłeś i oświeciłeś nas konstruktywną po raz
        chyba pierwszy obroną z błędami ale wypunktuje

        Błąd juz w pierwszym zdaniu. "ale zgodnie z prawem" zgdodnie z prawem złożył
        tylko wnioski by po chwili złamać prawo wychodząc z posiedzenia w sposób
        naruszajaćy prawo procesowe (a zgodnie z tym prawem działa komisja). To
        stwierdziają bez wyjątku i propisowski Kochanowski i prosldowski Winczorek. Po
        prostu wszyscy wiec ostrożnie z tym prawem.
        Po drugie to w tym zgledzie strasznie przypomniał Kaczora nieprawdaż???? Tamten
        też wbrew jakiejkolwiek logice a dla własnych subiektywnych celów wykorzystał
        prawo zabraniajac parady. Ten by ośmieszyć komisję ALE także by nie odpowiadać
        na pytania, a poprzez ośmieszenie zyskać w sondażach. Ten sam prymitywizm
        prawny. Co gorsze Marszałek Sejmu jako pierwszy poseł powinien coś z tą
        straszna komisją wcześniej robić. On tylko czasem jak go spytano ubolewał i był
        zadowolony. Jak nawet Nałecz stwierdził, ze Cimoszewicz nie wpadł na to by
        sprawe omówic na Prezydium. Coż dopiero zaregował gdy sprawa jego dotyczyła.
        Szkoda wielka, ze nie wcześniej.
        "marszałek doskonale wiedział, że
        > jego przesłuchanie niechybnie przekształciłoby się w zmasowany atak a
        posłowie
        > śledczy nie przebieraliby w środkach aby go zdyskredytować. " to prawda ale
        zauważ, ze Cimoszewicz na najgorszej w swoim życiu jak mniemam konferencji
        prasowej (a może i w przemówieniu publicznym) również w słowach nie przebierał
        i przekształcił konferencje w zmasowany atak na posłów nie przebierając w
        środkach by ich zdyskredytowac - patrz siusianie.

        "bronił również
        > swojego dobrego imienia, na które zamach planowali giertych, wassermann czy
        > macierewicz. przy okazji pokazał, jak świetnym jest fachowcem w dziedzinie
        > prawa. brawo"

        Bronił również swojego dobrego imienia. Też mi to obrona. To raczej ucieczka
        była. Dobrego imienia to Kwaśniewska broniła. Ten pan wykorzystał prawo po
        prostu, a i nie koniecznie jest dobrym prawnikiem bo z tego co czytam tu i
        ówdzie to mogą być ku temu wątpliwości. Jedną już przytoczyłem. Rozwijac wątku
        nie muszę.

        Swoją drogą to ta jego obrona była w iście giertychowym stylu. Dlatego nie
        dziwmy sie, ze został tak w sondazu (niemiarodajmy, ale bądzmy konsekwetni
        ocenieni). Dziwi mnie to, ze wybrał drogę Giertycha nie Kwaśniewskiej a mógł i
        pojąc nie mogę czemu Ci jego sztabowcy uznali, ze tak będzie lepiej. Do tego
        jeszcze doszedł całkowicie zbyteczny las, "co wy mówicie, powtórzcie" i
        wyjątkowa zajadłości i buta. No wypisz wymaluj Giertych nie Cimoszewicz.

        PZDR
        • an9991 Re: cieszę się że cimoszewicz tak zareagował 11.07.05, 17:01
          chciałem zaprotestować przeciw nazywaniu zachowania cimoszewicza ucieczką. jest
          to słowo o raczej pejoratywnym wydźwięku a nie wydaje mi się by tak należało tę
          sytuację oceniać. słowo ucieczka jest także dlatego nietrafne, że tutaj de
          facto doszło do odroczenia całej sprawy a nie definitywnego jej zakończenia.
          cimoszewicz chce przed komisją odpowiadać po rozpatrzeniu spornych kwestii
          przez konwent seniorów.
          wydaje mi się że porównanie cimoszewicza z kaczyńskim jest chybione. co
          najważmiejsze to to, że kaczyński prawo (i to to podstawowe, konstytucyję)
          złamał cimoszewicz co najwyżej je naruszył, choć raczej powiedziałbym tu o
          pewnym obyczaju niż prawie (choć nie jestem prawnikiem i nie muszę mieć racji
          fakt pozostaje jednak faktem, że skala naruszenia jest zupełnie inna).
          inne, są również okoliczności obu wydarzeń. kaczyński, w moim przekonaniu
          cynicznie, szukał pretekstu żeby nie dopuścić do parady (i w końcu znalazł
          przepis o ruchu drogowym). organizatorzy robili wszystko żeby takiego pretekstu
          mu nie dać. w przypadku cimoszewicza, członkowie komisji niemal każdą swoją
          wypowiedzią i czynem udowadniali, że ich intencje nie są czyste (odmowa
          wieczornego przesłuchania w pierwotnym terminie, gra teczką cimoszewicza). w
          związku z takim ich zachowaniem marszałek postanowił zastosować przepisy prawa,
          które zostały stworzone właśnie dlatego ny uniknąć politycznych ataków na
          świadków.
          • kralik1 Re: cieszę się że cimoszewicz tak zareagował 11.07.05, 17:27
            an9991 napisał:

            > chciałem zaprotestować przeciw nazywaniu zachowania cimoszewicza ucieczką.
            jest
            >
            > to słowo o raczej pejoratywnym wydźwięku a nie wydaje mi się by tak należało

            >
            > sytuację oceniać. słowo ucieczka jest także dlatego nietrafne, że tutaj de
            > facto doszło do odroczenia całej sprawy a nie definitywnego jej zakończenia.
            > cimoszewicz chce przed komisją odpowiadać po rozpatrzeniu spornych kwestii
            > przez konwent seniorów.
            > wydaje mi się że porównanie cimoszewicza z kaczyńskim jest chybione. co
            > najważmiejsze to to, że kaczyński prawo (i to to podstawowe, konstytucyję)
            > złamał cimoszewicz co najwyżej je naruszył, choć raczej powiedziałbym tu o
            > pewnym obyczaju niż prawie (choć nie jestem prawnikiem i nie muszę mieć racji
            > fakt pozostaje jednak faktem, że skala naruszenia jest zupełnie inna).
            > inne, są również okoliczności obu wydarzeń. kaczyński, w moim przekonaniu
            > cynicznie, szukał pretekstu żeby nie dopuścić do parady (i w końcu znalazł
            > przepis o ruchu drogowym). organizatorzy robili wszystko żeby takiego
            pretekstu
            >
            > mu nie dać. w przypadku cimoszewicza, członkowie komisji niemal każdą swoją
            > wypowiedzią i czynem udowadniali, że ich intencje nie są czyste (odmowa
            > wieczornego przesłuchania w pierwotnym terminie, gra teczką cimoszewicza). w
            > związku z takim ich zachowaniem marszałek postanowił zastosować przepisy
            prawa,
            >
            > które zostały stworzone właśnie dlatego ny uniknąć politycznych ataków na
            > świadków.
            Protestuj sobie ile zechcesz, takie twoje prawo, a ludzie nie sa tacy glupi jak
            myslicie i swoje zdanie maja.
            • rnrr Re: Smucę się że cimoszewicz tak zareagował 11.07.05, 17:38
              zmieniam tytuł bo uwazam, ze nie ma tu sie z czego cieszyć. Płakać mozna nad
              takim sejmem, taką komisją i takim marszałkiem.
              Ps. Zachecam do bardziej wnikliwej dyskusji z kolegą an9991 bo to nie jest
              internatuata w stylu "prawicowe oszołomy" "komunistyczne siepacze"

              Co prawda jak lew bronił Frasyniuka gdy 100 intelektualistów apel do niego
              napisało, ale moze jest zodiakalnym lwem i dostrzegł, że Frasyniuk w obronie
              Belki przesadził. Wciąż w to wierze.
              • an9991 Re: Smucę się że cimoszewicz tak zareagował 11.07.05, 18:06
                rnrr napisał:

                > Co prawda jak lew bronił Frasyniuka gdy 100 intelektualistów apel do niego
                > napisało, ale moze jest zodiakalnym lwem i dostrzegł, że Frasyniuk w obronie
                > Belki przesadził. Wciąż w to wierze.

                nie jestem zodiakalnym lwem. moja reakcja w tej kwestii jest sprawą mojego
                generalnego stosunku do lustracji i metod jej przeprowadzania których świadkami
                jesteśmy w ostanim czasie. polecam w tej kwestii tekst jarosława kurskiego z
                którejś z zeszłotygodniowych gw (choć przyznam że i z nim nie we wszystkim się
                zgadzam)
                • rnrr Re: Smucę się że cimoszewicz tak zareagował 11.07.05, 18:20
                  Mój drogi. Tylko apel nie dotyczył lustracji, a kwestii obrony Belki kłamiącego
                  mimo wszystko przed komisją. Ale nie musimy tego wątku kontunuować. Tak gwoli
                  ścisłości napisalem.
          • rnrr Re: cieszę się że cimoszewicz tak zareagował 11.07.05, 17:31
            "brakowało mi Ciebie. Miło ze wpadłeś i oświeciłeś nas konstruktywną po raz
            chyba pierwszy obroną z błędami ale wypunktuje

            Błąd juz w pierwszym zdaniu. "ale zgodnie z prawem" zgdodnie z prawem złożył
            tylko wnioski by po chwili złamać prawo wychodząc z posiedzenia w sposób
            naruszajaćy prawo procesowe (a zgodnie z tym prawem działa komisja). To
            stwierdziają bez wyjątku i propisowski Kochanowski i prosldowski Winczorek. Po
            prostu wszyscy wiec ostrożnie z tym prawem.
            Po drugie to w tym zgledzie strasznie przypomniał Kaczora nieprawdaż???? Tamten
            też wbrew jakiejkolwiek logice a dla własnych subiektywnych celów wykorzystał
            prawo zabraniajac parady. Ten by ośmieszyć komisję ALE także by nie odpowiadać
            na pytania, a poprzez ośmieszenie zyskać w sondażach. Ten sam prymitywizm
            prawny. Co gorsze Marszałek Sejmu jako pierwszy poseł powinien coś z tą
            straszna komisją wcześniej robić. On tylko czasem jak go spytano ubolewał i był
            zadowolony. Jak nawet Nałecz stwierdził, ze Cimoszewicz nie wpadł na to by
            sprawe omówic na Prezydium. Coż dopiero zaregował gdy sprawa jego dotyczyła.
            Szkoda wielka, ze nie wcześniej.
            "marszałek doskonale wiedział, że
            > jego przesłuchanie niechybnie przekształciłoby się w zmasowany atak a
            posłowie
            > śledczy nie przebieraliby w środkach aby go zdyskredytować. " to prawda ale
            zauważ, ze Cimoszewicz na najgorszej w swoim życiu jak mniemam konferencji
            prasowej (a może i w przemówieniu publicznym) również w słowach nie przebierał
            i przekształcił konferencje w zmasowany atak na posłów nie przebierając w
            środkach by ich zdyskredytowac - patrz siusianie.

            "bronił również
            > swojego dobrego imienia, na które zamach planowali giertych, wassermann czy
            > macierewicz. przy okazji pokazał, jak świetnym jest fachowcem w dziedzinie
            > prawa. brawo"

            Bronił również swojego dobrego imienia. Też mi to obrona. To raczej ucieczka
            była. Dobrego imienia to Kwaśniewska broniła. Ten pan wykorzystał prawo po
            prostu, a i nie koniecznie jest dobrym prawnikiem bo z tego co czytam tu i
            ówdzie to mogą być ku temu wątpliwości. Jedną już przytoczyłem. Rozwijac wątku
            nie muszę.

            Swoją drogą to ta jego obrona była w iście giertychowym stylu. Dlatego nie
            dziwmy sie, ze został tak w sondazu (niemiarodajmy, ale bądzmy konsekwetni
            ocenieni). Dziwi mnie to, ze wybrał drogę Giertycha nie Kwaśniewskiej a mógł i
            pojąc nie mogę czemu Ci jego sztabowcy uznali, ze tak będzie lepiej. Do tego
            jeszcze doszedł całkowicie zbyteczny las, "co wy mówicie, powtórzcie" i
            wyjątkowa zajadłości i buta. No wypisz wymaluj Giertych nie Cimoszewicz.

            PZDR"

            Kurcze musze jeszcze raz pisać, bo net zerwał połączenie z serwerem, ale trudno.

            Na początek drobna uwaga na przyszłość. Odnośmy się pokolei do wątków bedzie
            nam łatwiej

            Co do ucieczki to protestowac możesz. Ucieczka nie musi mieć pejoratywnego
            zabarwienia np. ucieczka z komunistycznego kraju do wolności, ale w tym
            kontekscie moze mieć. Mocno się zastanowiłem czy to slowo adekwante. Aczkolwiek
            rozważając zachowanie Cimoszewicza, rzeczywiscie ludzie mogą i co gorsza mają
            podstawy do tego by stweirdzić, ze Cimoszewicz wykorzystając kruczki prawne
            uciekł przed koniecznością składania zeznań przed komisją i dlatego mozna użyć
            tego słowa. Co gorsze to nie raczył zaczekać tylko wyszedł z posiedzenia po
            prostu. Prosze prostestuj, ale nie dziw sie ze jest to tak rozumiane.

            Co do porównania z Kaczyńskim to na pewno jest ono chybione??? Wczytaj się
            zresztą w to co sam napisałeś!!! i jeszcze raz to rozważ. Kaczyński konstutucję
            nie złamał moj drogi bo odmówił zgody oddrzucając wniosek z obawy o
            bezpieczeństwo, gdyż byly wnioski o kontrdemonstarację. Czyli użył kruczków
            prawnych czy Cimoszewicz przypadkiem inaczej sie zachowywał??? Inne
            okoliczności prosze Cie, wybory sie zblizają to jest okolicznosć zachowania
            jednego i drugiego.
            Na koniec rozumiem, ze zgadzasz sie, ze jednak coś z tym naruszaniem prawa jest
            na rzeczy bo nie komentujesz. Czy styl wypowiedzi również Cię raził? Rozumiem,
            ze zgadzasz sie, ze Marszałek Sejmu powinien coś wczesniej z tym fantem robić.
            Byś nie miał problemów z ustosunkowaniem sie do mniej wygodnych do obalenia
            wątków przeze mnie poruszonych na początku przytoczam mojego postwa w całości.
            Pozdrawiam
            • an9991 Re: cieszę się że cimoszewicz tak zareagował 11.07.05, 17:57
              wciąż uważam że porównanie z kaczyńskim jest błędne. czy kaczyński złamał
              konstytucję? wydaje mi się że tak. nie ma w niej nic o kontrmanifestacjach jest
              natomiast paragraf o wolności zgromadzeń. nie może byc tak, że zapowiedź
              kontrmanifestacji jest przyczyną zabronienia legalnej manifestacji (tu zresztą
              tak nie było ale pisałeś o tym więc się odnoszę). kaczyński dużo wcześniej
              mówił że tej manifestacji nie będzie póki on będzie prezydentem. przyczyna
              została znaleziona przez jego współpracowników później. moim zdaniem złamanie
              konstytucji co do jej ducha niepodważalne. pozatym wracam do okoliczności. nie
              chodzi mi tu o kampanię wyborczą, a o zachowanie przeciwników obu panów.
              przeciwnicy kaczyńskiego (organizatorzy parady) w niczym nie dawali mu podstaw
              do szukania przez niego kruczków prawnych zakazujących manifestacji. kaczyński
              sam ich z powodów ideologiczno-politycznych szukał i znalazł. przeciwniy
              cimoszewicza natomiast sami niemal prosili się przez swoje zachowanie o
              stanowczą odpowiedź ze strony cimoszewicza. czy myślisz że gdyby przesłuchali
              go w pierwotnym terminie byłyby z jego strony jakieś opory? jestem pewien że
              nie. cimoszewicz sam chciał wtedy odpowiadać.
              zgadzam się z tym, że cimoszewicz zachował się nieelegancko podczas
              przesłuchania. czy złamał prawo nie czuję się kompetenty wyrokować. mógł
              darować sobie wypowiedzi o pieskach czy bezczelności. ale mimo wszystko uważam
              to za wątek poboczny całej sytuacji. kluczowa jest tutaj moim zdaniem kwestia
              ptrawna i proceduralna związana z wnioskiem cimoszewicza. a w tej kwestii racja
              jest po jego stronie.
              • rnrr Re: Smucę się że cimoszewicz tak zareagował 11.07.05, 18:41
                Porównanie tych panów nie tyczy sie kwestii konstytucji. Tyczy sie
                wykorzystania prawa. Mnie w tym momencie nie interesuje konstytucja (wybacz i
                nie czepiaj sie przypakiem o to) ale procedury prawne, które akurat dawały
                Kaczorowi taką możliwość z jakiej skorzystał.
                W kwestii przeciwników nawet nie dostrzegasz jakie są analogie. Przecież
                dokładnie o to się rozchodzi, ze obaj panowie wykorzystujac prawo uderzali w
                przeciwników politycznych. Dla Kaczora były mu z góry niechetne środowiska
                lewicujace, mocno wspierane przez działaczy np panią Jarugę. Cimoszewicz
                identycznie. Jego przeciwnikami też byli oponenci z innych partii wiec nie wiem
                kogo sie spodziewał w komisji. Fakt jest, ze środowiska gejowski nie zarzucały
                Bóg wie czego Kaczorowi wczesniej i to musze przyznać a komisja tak. Tylko czy
                to marszałka uprawnia do tego typu zachowań. Jednak zachowaniami przeciwników
                politycznych nie można tłumaczyć PRZYNAJMNIEJ W MOIM ROZUMIENIU naginania prawa
                przez polityków vel kandydatów na prezydenta. Jakie było uzasadnienie
                Cimoszewicza zbiorowe ze wskazanie na 3 panów. Dlaczego zatem i Celińskiego i
                Aumillera wrzucił mimo wyraźnych wcześniejszych deklaracji w szczególności
                przewodniczącego, ze nie ma zamiaru dopuszczać politycznych pytań. Bo tego
                wymagała polityka mój drogi. Budowanie chorego mitu: WSZYSCY PRZECIW JEDNEMU,
                budowanie swojej strategii na niechęci do innych polityków - członków komisji.
                I czyni to Marszałek.
                Co więcej z jego zachowania wynika, ze dużo wczesniej postanowił startować na
                prezydenta bo przed komisją chciał być jako nie kandydat wiec ..... coż nie
                bede kontynuował.
                Największy grzech pierworodny wrecz pana Marszałka jest taki, ze wykazał sie
                totalnym olewczym stosunkiem wobec członków komisji. Czy był jakikolwiek
                wniosek ze strony Marszałka stojące na straży godnosci izby chociażby do
                komisji etyki poselskij. Wiec przez brak wczesniejszych czynów moralnie
                zaznaczam moralnie zamknął sobie furtkę do bycia pogromcą komisji w dodatku w
                swojej sprawie.
                Pierwotny termin??? Coż. Ja sobie doskonale zdaje sprawę ze komisja urządziła
                polowanie na Cimoszewicza, ale nie wiem jak on by sie zachował. nie wiem czym
                się rózni świadek Cimoszewicz o kandydata świadka Cimoszewicza. Przypuszczam,
                ze zaczniesz wyjaśniać o teczkach agresji pytajacych itp., ale byłaby ona
                identyczna, ze chociaż wspomnijmy Panów Borowskiego i Kaczora w innej komisji.
                Co wówczas moze nie szukano dziury w cały i nie zadawano niewygodnych pytań. Z
                tego co sie orientuję to dawno dawno temu bo już w marcu lub w poczatkach
                kwietnie o ile mnie pamiec nie myli oczekiwano na Marszałka Cimoszewicza,
                zwlekano nieprzypadko, wiec tłumaczenie czynnikiem prezydenckim tego zachowania
                jest tym bardziej nie trafione.


                Dziwie sie tylko, ze pod koniec zastrzegasz, ze nie masz kompetencji, do oceny
                tego czy złamał prawo, a jednoczesnie zastrzegasz chwile pózniej, ze w
                kwestiach proceduralnych związanych z wnioskiem racja jest po jego stronie.

                Bez komentarzy w związku z tym
                • an9991 Re: Smucę się że cimoszewicz tak zareagował 11.07.05, 19:51
                  > Dziwie sie tylko, ze pod koniec zastrzegasz, ze nie masz kompetencji, do
                  oceny
                  > tego czy złamał prawo, a jednoczesnie zastrzegasz chwile pózniej, ze w
                  > kwestiach proceduralnych związanych z wnioskiem racja jest po jego stronie.
                  >
                  > Bez komentarzy w związku z tym

                  odniosę się tylko do tego fragmentu bo przy pozostałych (jak zwykle zresztą)
                  chyba się nie przekonamy (pewnie nie o to też chodzi). wspomniałem, że nie
                  czuję się kompetentny w kwestii dotyczącej wyjścia cimoszewicza z obrad
                  komisji, ponieważ jako nieprawnik nie znam przepisów to regulujących. inaczej
                  jest w kwestii wyłączenia posłów z obrad komisji. te punkty ustawy o komisji
                  śledczej były oststnio wielokrotnie publikowane i przytaczane w związku z tym
                  zdążyłem sobie na ich temat wyrobić zdanie.
                  • rnrr Re: Smucę się że cimoszewicz tak zareagował 11.07.05, 20:50
                    Nie chodzi o to by sie przekonać, ale wyjaśnić sobie wątpliwości. Nie wiem czy
                    mój tok rozumowania jest słuszny aczkolwiek jestem w stanie go skorygować gdy
                    ktoś, coś mnie do tego przekona. Dlatego warto dyskutować do czego zawsze
                    zachecam. Chyba ze jestem ciezkim dyskutantem bynajmniej nie dlateo, ze jak
                    kiedyś stwierdzięłm "szukam argumentów na siłe" ile dlatego, że cieżko znależć
                    kontrargumetny. Pozdrawiam
    • edico Re: Polakom zachowanie Cimoszewicza się spodobało 11.07.05, 16:19
      Jest to twierdzenie znacznie bardziej uprawdopodobnione.

      Zasadność jego postępowania potwierdza także art. 5.2 Ustawy o sejmowej komisji
      śledczej:

      "Po rozpatrzeniu wniosku komisja decyduje, w drodze uchwały, o wyłączeniu
      posła; w głosowaniu nie bierze udziału poseł, którego dotyczy wyłączenie.
      Jeżeli wnioski dotyczą takiej liczby członków komisji, że uniemożliwia to
      przeprowadzenie głosowania, uchwałę w sprawie wyłączenia podejmuje
      Prezydium Sejmu."

      Pozostaje tylko złożyć WIELKIE GRATULACJE dla dziennikarzy "w, mko" za wciskanie
      własnych gustów czy poglądów, jako opinii Polaków :))
      • uosia METAFORA 11.07.05, 16:24
        A może by tak dostarczyć panu Cimoszewiczowi jakąś nową zgrabną metaforę na
        następną konferencje prasową? :)))
        • rnrr Re: METAFORA 11.07.05, 16:41
          No jasne spróbuj. Potem będzie mozna sie chwalić ze w tak trudnym momencie
          przyszły prezydent mnie zacytował.
          Tylko w imie pluralizmu moze by też tak coś dla konkurencji o nim.

          "Marszałek co szczekać na komisji nie zamierzał, ale gdy wyszedł powarczał i
          poobryzał opłotki, bo do kostek nie doskoczył po czym ogon podkulił i pobiegł
          do lasu wyżyć sie na zającach" - To taka metafora był. Trudne słowo

          O komisji

          "I pieski siedziały za stołem tak zdumione, że szczekać nie mogły dusząc się
          pomyjami jakie im zaserwowano na śniadanie. W końcu przemówiły. Oj skowyt był
          to głośny. Pasowałby do księżyca, ale niestety słońce na niebie świeciło.
          Adresat skowytu nie usłyszał bo piesków miał dosyć i wybrał kotkę......"
          • edico Re: METAFORY c.d. 11.07.05, 16:55
            "Szczęścia niema, ale istnieją przyjemności." :))
            (Albert Schweitzer)
            • uosia Re: METAFORY c.d. 11.07.05, 17:17
              "To żadna zabawa ranić kogoś, kto nic dla nas nie znaczy." (autor nieznany)
              • edico Re: METAFORY c.d. 11.07.05, 18:16
                Bardzo dobre i na miejscu.
            • uosia Re: METAFORY c.d. 11.07.05, 17:19
              "Dojrzały mniszek lekarski często nazywa sie MĘSKĄ STAŁOŚCIĄ, bo przy byle
              podmuchu wieje z wiatrem..."
              • edico Re: METAFORY c.d. 11.07.05, 18:20
                Milcz i całuj! - Milczeniem pieszczota się krzepi. :))
                (Bolesław Leśmian)
      • filomena102 Re: Polakom zachowanie Cimoszewicza się spodobało 11.07.05, 16:28
        Edi 54
        54 rok – piękne czasy
        łza mi się z nostalgii zakręciła
        tak, takie teksty można było czytać w tamtych zamierzchłych czasach.

        Brawo edi, to tekst z najlepszej komuszej szkoły, widać że byłeś ambitnym,
        pilnym uczniem.

        Gieroj, nastajaszczyj, czy masz jeszcze tą czerwoną chusteczkę pionierów.
        • edico Re: Polakom zachowanie Cimoszewicza się spodobało 11.07.05, 16:57
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=26285006&a=26310982
    • chris12 Chcę komisję jako przyszły organ władzy! 11.07.05, 16:21
      Rząd komisaryczny! Ta komisja tyle dobrego zrobiła!
      • filomena102 Re: do ediego 11.07.05, 16:29
        Edi 54
        54 rok – piękne czasy
        łza mi się z nostalgii zakręciła
        tak, takie teksty można było czytać w tamtych zamierzchłych czasach.

        Brawo edi, to tekst z najlepszej komuszej szkoły, widać że byłeś ambitnym,
        pilnym uczniem.

        Gieroj, nastajaszczyj, czy masz jeszcze tą czerwoną chusteczkę pionierów.
        • edico Re: do filomeny102 11.07.05, 16:48
          No cóż. Nie każdemu pojęcie prawa musi kojzrzyć się z walką na powyrywane z
          plotu sztachety.
          Rzeczywiście - jak z tego wynika do bardzo różnych szkół chodziliśmy z wielką
          szkodą dla zaprezentowanego poziomu dyskusji.

          Przykro mi, że znajdują się jeszcze zapalczywi zwolennicy dyskusji
          przedkładający sztachety i kalumnie nad argumenty.

          Jeżeli to mają być te wymarzone "wartości" 3RP, to zapewne pomyliłaś jakąś
          wiejską zabawę z forum.
          • placownik Re: do filomeny102 11.07.05, 18:26
            edico napisał:

            > Jeżeli to mają być te wymarzone "wartości" 3RP, to zapewne pomyliłaś jakąś
            > wiejską zabawę z forum.

            A czy nie brałeś drogi edico pod uwagę możliwości, że to ustami filomeny dało
            głos "pokolenie JPII"?
            • edico Re: do filomeny102 11.07.05, 18:49
              Jestem - niestety - wręcz przekonany o tym, że po totalnej kompromitacji
              Młodzieży Wszechpolskiej będącej zbrojnym ramieniem parafialnym zaserwowano
              bliżej nieokreśloną jej odmianę rezygnując już z oficjalnych form
              organizacyjnych tego samego sterowalnego paraliżowania Państwa i przez te same
              ośrodki.
    • filomena102 Re: Polakom zachowanie Cimoszewicza się nie spodo 11.07.05, 16:27
      Edi 54
      54 rok – piękne czasy
      łza mi się z nostalgii zakręciła
      tak, takie teksty można było czytać w tamtych zamierzchłych czasach.

      Brawo edi, to tekst z najlepszej komuszej szkoły, widać że byłeś ambitnym,
      pilnym uczniem.

      Gieroj, nastajaszczyj, czy masz jeszcze tą czerwoną chusteczkę pionierów.
    • filomena102 Re: odwołuję 2 poprzednie posty, pozostawiam jeden 11.07.05, 16:37
      Przepraszam że się tak powtarzam,
      ach ta niecierpliwość.

      widać godziny szczytu tu też obowiązują

      • rnrr Re: odwołuję 2 poprzednie posty, pozostawiam jede 11.07.05, 16:42
        Nie przejmuj się. Każdy i tak ocenił ediego zgodnie ze swym sumieniem i
        preferencjami.
    • nieszczesliwygdypadadeszcz Re: Polakom zachowanie Cimoszewicza się nie spodo 11.07.05, 16:39
      Cimoszewicz to zakladnik obecnej elity rzadzacej.
      Ma duzo do ukrycia i dlatego postapil tak jak mu radzili jego towarzysze.
      Strach przed rzadami prawicy, ktora obnazyc moze calkowicie przestepczosc
      dzialalnosc SLD jako organizacji calkowicie nie politycznej a przestepczej.
      Biedny i maluczki W.Cimoszewicz jest sprezynka do nakrecania przez
      obecnego prezydenta.
      • uosia Pachołkom zachowanie Cimoszewicza się spodobało 11.07.05, 17:11
    • uosia Re: WWW.CIMOSZENKO.INFO !!!!!!!!!!!!!!!!! DOSKONA 11.07.05, 16:47
      "...i oto towarzysz Włodzimierz powraca z głębokich borów aby znów wyprać
      przeszłość i przewrócić moralność. Serce partii znów bije!"
      :))))))))))))
    • filomena102 Re: do ediego 54 11.07.05, 17:16
      Edi czemu wyrzekłeś się liczby 54 ?
      Chyba nie w porę zoriętowałeś się, że żle wypadłeś na jej tle.

      Ach, czasami najlepszym specom od wizerunku i propagandy zdarzają się „faux
      pas” – patrz potknięcia Cimoszki (ale ten facet był skazany na podknięcie,
      trudno się ślizgać po gownie i do niego nie wpaść)

      Ale jeśli chodzi o ciebie, to jesteś mistrzem , cytuję

      Jego wyjscie z sali posiedzen komisji(chcialo by sie wrecz dodac:
      czarnosecinnej w swej zapalczywej stronniczosci )
      bylo jednym wielkim protestem przeciwko bezprawiu,czyms
      na ksztalt dramatycznego wolania : non possumus!!

      Boże, ile tragizmu w tym jednym zdaniu. ( przepraszam ale dalej nie byłam w
      stanie przeczytać, łzy zalały mi oczy)

      Edi 54, z tobą nie można dyskutować, ciebie można talko podziwiać i płakać nad
      tobą.

      Talent na usługach diabla.
      • edico Re: Wyobraźnia filemony102 :)) 11.07.05, 17:57
        Twierdzę, że olbrzymia

        filomena102 napisała:

        > Edi czemu wyrzekłeś się liczby 54 ?
        Gdzie i kedy, o ile była byś uprzejma mi wskazać.

        > Chyba nie w porę zoriętowałeś się, że żle wypadłeś na jej tle.
        A konkretnie, to co i gdzie masz na mysli?
        >
        > Ach, czasami najlepszym specom od wizerunku i propagandy zdarzają się
        > „fa ux pas” – patrz potknięcia Cimoszki (ale ten facet był skazany na podk
        > nięcie, trudno się ślizgać po gownie i do niego nie wpaść)

        Prawdę mówiąc, jestem zupełnie przeciwnego zdania, czego argumentację znajdziesz
        powyżei i w moim poście a nie jakiegoś nie znanego mi bliżej Edi54. Trzymajmy
        się więc konkretów.
        >
        > Ale jeśli chodzi o ciebie, to jesteś mistrzem , cytuję
        >
        > Jego wyjscie z sali posiedzen komisji(chcialo by sie wrecz dodac:
        > czarnosecinnej w swej zapalczywej stronniczosci )
        > bylo jednym wielkim protestem przeciwko bezprawiu,czyms
        > na ksztalt dramatycznego wolania : non possumus!!
        I to ja miałem napisać? :))

        > Boże, ile tragizmu w tym jednym zdaniu. ( przepraszam ale dalej nie byłam w
        > stanie przeczytać, łzy zalały mi oczy)
        Jako ateista powiem Ci wprost. Właśnie to całe zdanie doskonale świadczy O
        wartości Twego Katolicyzmu. Zdaję sobie doskonale sprawę, że dekalog został
        sfałszowany, ale zapis "nie będziesz używał imienia mego nadaremno" jeszcze
        istnieje. Choć mając przed oczyma stanowisko doktorów Kościoła, nie wiem, czy to
        przykazanie dotyczy kobiet :o)).
        Ale to już nie moje zmartwienie.

        > Edi 54, z tobą nie można dyskutować, ciebie można talko podziwiać i płakać nad
        > tobą.
        Jeszcze raz powtarzam, że mylisz mnie z kimś innym. Wpisałaś się pod moim
        postem, choć nie byłem pewien, czy jest on do mnie adresowany. Odpowiedziałem ze
        względu na niezbyt dyplomatyczne odcienie dyskusji, które tu wprowadzasz.

        Czy można ze mną dyskutować - w to wcale nie wątpię, ale niestety w oparciu o
        argumenty a nie graniczące z niezbyt dobrym smakiem impertynencje, których
        zaledwie w tych kilku postach wcale nie brakuje. Chęć udowodnienia własnej
        jedynie słusznej racji za wszelką cenę bez względu na fakty zapisało się już
        niejednokrotnie w historii bardzo czarnymi zgłoskami. Możesz zatem z powodzeniem
        płakać nad wizją własnego ego. Chociaz osobiście zachęcał bym Cię do częstszego
        zaglądania do książek w szkole.
        >
        > Talent na usługach diabla.
        Na ten temat za chwilę.
        • edico Re: Jak diabeł ornatem pobrzękuje :o)) 11.07.05, 18:15
          A może parę słów wymiany poglądów na temat, skąd się wziął w katolicyźmie
          diabeł?

          Słowo "szatan" jest nieprzetłumaczonym słowem hebrajskim, które
          znaczy "przeciwnik", a diabeł to tłumaczenie greckiego słowa "diabolos", które
          znaczy kłamca, wróg lub fałszywy oskarżyciel.

          Jezus powiedział: "Czyż nie wybrałem was dwunastu? A jeden z was jest diabłem
          (?). Mówił zaś o Judaszu, synu Szymona Iskarioty..." (J 6:70,71).

          Paweł ostrzega Tytusa, aby starsze kobiety w zgromadzeniu nie były "fałszywymi
          oskarżycielami" czy "diabłami" (apologetyka terminologii) (Tt 2:3).

          Podobnie przemawia do Tymoteusza (2Tm 3:1,3): "A wiedz, że w dniach
          ostatecznych nastaną trudne czasy: ludzie bowiem będą... przewrotni..." tzn.
          oszczerczy czy "diabłami" (oh! :-)).

          On (Jezus) również miał w nich udział, aby przez śmierć zniszczyć tego, który
          miał władzę nad śmiercią, to jest diabła" (Hbr 2:14).
          Mówi się tutaj o diable, że ponosi on odpowiedzialność za śmierć. Ale "zapłatą
          za grzech jest śmierć" (Rz 6:23). W związku z tym grzech i diabeł muszą być
          utożsamione.
          Podobnie w Jk 1:14 mówi się, że nasze złe pokusy prowadzą nas do grzechu i
          przez to umieramy.
          W Hbr 2:14 mówi się, że diabeł sprowadza śmierć. W tym samym wierszu
          powiedziane jest, że Jezus miał naszą naturę, aby zniszczyć diabła.
          Porównaj to z Rz 8:3: "Albowiem czego zakon nie mógł dokonać, w czym był słaby
          z powodu ciała, tego dokonał Bóg: przez zesłanie Syna swego w postaci
          grzesznego ciała (tzn. w naszej ludzkiej naturze), ofiarując je za grzech,
          potępił grzech w ciele".

          Jak z tego wynika diabeł i grzeszne tendencje w ludzkiej naturze są tym samym.

          Tylko dlatego, że Jezus miał ludzką naturę, "diabła" w sobie, my możemy mieć
          nadzieję na zbawienie (Hbr 2:14-18; 4:15).

          Filemono102, czy Ty wogóle wiesz, o czym mówisz sięgając do tych diabłów,
          szatanów czy jak im tam pyszniej lub trafniej...??? :))
          • kosa44 Re: Jak diabeł ornatem pobrzękuje :o)) 11.07.05, 18:23
            Diabeł ogonem na nieszpory dzwoni/to do ciebie/ubrany w ornat ...coś ci się pozajączkowało w łebku...
            • edico Re: Jak diabeł ornatem pobrzękuje :o)) 11.07.05, 18:26
              Nie wiele mogę w tej kwestii zrobić, skoro na świat poprzez nieszpory tylko
              spoglądasz :)
    • buffalo_bill CIM DZONG SZEWICZ musi wygrać! 11.07.05, 17:18
      Jedyny dziewiczo-postpezetpeerowski, bezpartyjno-eseldowski,
      komunistyczno-prawicowy kandydat na Prezydenta!
      Może nie jest zbyt miły? Może nie jest zbyt mądry? Może
      jest zbyt przyczesany i może ma zbyt zadarty nosek? Ale jest!
      I na dodatek jest stąd - z polskiej prastarej puszczy!
      Z puszczy, którą jego ojciec - tow. Cim Ir Szewicz własną
      pepeszą i obcęgami oczyścił z faszystowskich bojówek AK!

      CIM DZONG SZEWICZ musi wygrać!

      "Precz z siepactwem. Chwała nam
      i naszym kolegom. Ch... precz!"
      • placownik Re: CIM DZONG SZEWICZ musi wygrać! 11.07.05, 18:41
        buffalo_bill napisał:


        > CIM DZONG SZEWICZ musi wygrać!

        Nie, nie i jeszcze raz nie!
        Wygrać musi znany poliglota, dr prawa (pracy), skazany (nieprawomocnym
        wyrokiem), poszkodowany (papiery do wglądu), obdarzony przenikliwym spojrzeniem
        w istotę rzeczy i bratem bliźniakiem!

    • filomena102 Re: Polakom zachowanie Cimoszewicza się nie spodo 11.07.05, 17:34
      przy Edim płaczę z rozpaczy, przy buffalo-billu płaczę ze śmiechu
      załzawione życie
      • lubie_na_ostro UU1 PRACUJESZ DLA CIMOSZA??? KOCHASZ GO??? 11.07.05, 17:56
        Czy tak po prostu...??? Pod tym artykułem jest ponad 150 twoich post'ów
        wychwalających go pod niebiosa.
        • crackersss Re: UU1 PRACUJESZ DLA CIMOSZA??? KOCHASZ GO??? 11.07.05, 18:16
          lubie_na_ostro napisała:

          > Czy tak po prostu...??? Pod tym artykułem jest ponad 150 twoich post'ów
          > wychwalających go pod niebiosa.
          Mnie się wydaje że uu1 to ciota. Kocha inaczej więc może Cimoszenko mu pasuje?
          www.cimoszenko.info
          • rnrr Re: UU1 PRACUJESZ DLA CIMOSZA??? KOCHASZ GO??? 11.07.05, 18:47
            Ona tylko się tak bawi przynajmniej tak to tłumaczy. Nie potrafi konstruktywnie
            dyskutować a wszelką dyskusję spłyca do kpiny. Próbowałem konkrety z UU1
            wydobyc i nic mi sie nie udało. Poważnie naprawde z tym kimś sie nie da. Swoja
            drogą to ciekawe spostrzeżenie pierwszego z panów, który wątek UU1 podjął.
            Doprawdy to zadziwiajaca postać.
            • wladym81 MOWA TU O ZBOCZONYCH MNIEJSZOŚCIACH ???????????? 11.07.05, 23:01
              kochac cimoszenke ?
              to najwyzszy stopien zboczenia !!!
              ciota do kwadratu !
    • tysprag Re: Arogancja - wydanie specjalne 11.07.05, 18:19
      To był popis arogancji i buty w najgorszym, sobiepańsko-chamskim wykonaniu.
      Nic dodać, nic ująć!
      • kosa44 Re: Arogancja - wydanie specjalne 11.07.05, 18:27
        To co napisałeś dotyczy całej formacji tego "bezpartyjnego"kandydata
        Dlatego mamy to co mamy...
    • jerzywal Polakom spodobało się zachowanie Cimoszewicza 11.07.05, 19:02
      Co innego słyszę od znajomych i czytam w komentarzach a co innego czytam w
      artykułach publikowanych w niektórych gazetach.
      Znakomita większość ludzi jest za Cimoszewiczem. W końcu pokazał, że można
      utrzeć pychę i butę panow z komisji. Ci przeciw którym wystąpił nie chcą dociec
      prawdy, lecz upiec swoje wredne interesy.
      Jka bym mógł to zagłosowałbym dwa razy na Cimoszewicza. ja potrzebuję
      Prezydenta który nie jest oszołomem i z oszołemstwem umie walczyć.
      • edico Re: Polakom spodobało się zachowanie Cimoszewicza 11.07.05, 19:58
        Myślę, że poruszyłeś sedno sprawy. Niestety, spora część dyskutantów - podobnie
        jak i komisji - w miejsce analitycznej oceny sytuacji zabawia się w urządzaczy
        kraju po swojemu w kategoriach dalekich od interesu ogółu. Przypomina mi się
        tutaj sarkazm starego kawału o golonym-strzyżonym :((

        Pozdrawiam
    • znajomykrulika Re: Polakom zachowanie Cimoszewicza się nie spodo 11.07.05, 19:07
      Od soboty ci którzy oglądali bezpośrednią transmisję z komisji orlenu i
      późniejszą konferencje prasową Cimoszewicza mogą dokładnie zapoznać się ze
      zjawiskiem zwanym: manipulacja faktami w mediach. Gdybym nie oglądał tego
      wszystkiego to z późniejszych informacji wynika, że Cimoszewicz opuścił
      komisję, bo nie chciał z nią gadać (ani słowa o wnioskach, ich uzasadnieniu,
      piątkowych wypowiedziach Giertycha, Wasermana i Macierewicza na temat
      Cimoszewicza), na konferencji prasowej Cimoszewicz mówił wyłącznie o sikających
      psach (wypowiedź pozbawiona początku o cytatcie wypowiedzi z forum, ani słowa o
      oswiadczeniu majątkowym i wyjaśnieniach Cimoszewicza). Jednym slowem, gdybym
      nie oglądał bezpośredniej transmisji (jak większość którzy są na urlopach) to w
      sondzie też bym powiedział, że zachowanie Cimoszewicza jest naganne. Przy tym
      wszystkim okazało się, że to Cimoszewicz nie zna prawa, jest tchórzem, kłamcą i
      arogantem, natomiast członkowie komisji są bezstronni, apolityczni, stosujący
      prawo i przestrzegający prawa oraz realizują wyłącznie zadania wyznaczone im
      przez Sejm, a Giertych wcale nie kłamie. Ludzie nie dajcie się manipulować
      mediom bo ostatnio w naszym kraju to właśnie ona kreują rzeczywistość, a głupi
      naród myśli, że myśli.
    • filomena102 Re: do edico 11.07.05, 19:48
      Tym razem do edico :

      Jeśli ten cytat nie należy do ciebie, to rzeczywiście nastąpiła tu pomyłka,
      za którą przepraszam. Ale w ferworze walki zdarzają się przypadkowe ofiary,
      wchodząc tu trzeba się z tym liczyć.

      Oto cytat z ediego 54, z całością możesz się zapoznać 3km wyżej.

      Jego wyjscie z sali posiedzen komisji(chcialo by sie wrecz dodac:
      czarnosecinnej w swej zapalczywej stronniczosci )
      bylo jednym wielkim protestem przeciwko bezprawiu,czyms
      na ksztalt dramatycznego wolania : non possumus!!

      No a teraz odpowiem tobie .

      Zarzucasz mi nie dochowywanie przykazania
      Nie będziesz używał imienia mego nadaremno –
      ja nie użyłam imienia bożego nadaremno, to było szczere przerażenie cynizmem,
      niektórych tu uczestników dyskusji.
      Bóg nie zabrania wzywania jego imienia w trudnych sytuacjach, sam Jezus dał nam
      tego dowód.
      Twierdzenie że dekalog dotyczy tylko mężczyzn a nie kobiet i powoływanie się
      tu na doktorów kościoła jest conajmniej dziwne. Mam nadzieję, że nie wynika ono
      z jakiś twoich ukrytych kompleksów wobec kobiet.

      Jeśli chodzi o kwestię diabła
      To rzeczywiście, próbowałeś zabłysnąć tu , nie wiem czy wiedzą, ale napewno
      ilością
      znalezionych wzmianek w Nowym Testamencie na jego temat.

      Ale dziękuję ci za zadany sobie trud, by je przytoczyć.
      Dla mnie, osoby wierzącej, sprawiło mi przyjemność, czytanie tego tekstu.

      Jeśli chodzi o moją wiedzę na temat szatana.

      Szatan jest zbuntowanym aniołem, którego celem jest zniszczenie dzieła Boga.
      Ponieważ sprawił, że adam i ewa zgrzszyli przeciwko Bogu a my pochodzimy od
      nich, więc nosimy w sobie grzech pierworodny. I przez nas nic nie mogło się
      stać.
      Dopiero Jezus, syn Boży mógł nas oczyścić.

      Ty na ten temat napisałeś :
      Tylko dlatego, że Jezus miał ludzką naturę, "diabła" w sobie, my możemy mieć
      nadzieję na zbawienie (Hbr 2:14-18; 4:15).

      Pozwolisz, że nie zgodzę się z tym twierdzeniem, podejrzewam że niezupełnie
      zrozumiałeś, co jest napisane w Piśmie.

      Jezus miał ludzkie ciało i krew, ale w odróżnieniu od człowieka nie miał w
      sobie diabła.
      Jezus jest Bogiem, Bóg nie ma w sobie grzechu. Co nie znaczy, że nie mógl
      cierpieć w ludzkim ciele, i nie mógł być kuszony przez diabła.
      Był narażony na to wszystko, na co jest narażony zwykły grzesznik.
      Oprócz jednego, nie był grzeszny i dlatego tylko on mógł pokonać szatana.

      A wracając do Ediego

      Bóg obdarzył ludzi wieloma zdolnościami, to jemu zawdzięczamy to czego jesteśmy
      w stanie się nauczyć.
      I czytając tekst Ediego, pomyślałam sobie, że to bardzo zdolny człowiek, który
      dar otrzymany od Boga skierował przeciwko niemu.

      Jestem osobą wierzącą więc kieruję się logiką osoby wierzącej , stąd moje
      zasmucienie historią ediego.


      Jeszcze jedna uwaga,
      Napiałam ten tekst i przed wklejeniem zerknęłam do forum, by sprawdzić rozwój
      dyskusji.

      W związku z tym chcę uprzedzić wasze komentarze co do mojej postawy jako
      chrześcijanki i do wpisów które tu zamieszczam
      poproszę by nie apelować do mojego sumienia, i nie krzyczeć w niebogłosy że
      chłostam zamiast głaskać.
      Jezus też się denerwowła na kupców w świątyni i w rezultacie pokazał swój gniew.
      Ja jestem tylko grzeszną istotą i czasami się wkurzam a w związku z tym jestem
      mało delikatna.
      • edico Re: do edico 11.07.05, 21:23
        filomena102 napisała:

        > Tym razem do edico :
        >
        > Jeśli ten cytat nie należy do ciebie, to rzeczywiście nastąpiła tu pomyłka,
        > za którą przepraszam. Ale w ferworze walki zdarzają się przypadkowe ofiary,
        > wchodząc tu trzeba się z tym liczyć.
        Ne ma problema :))
        Aczkolwiek byłem nieco zaskoczony przypisywaniem mi czynów przeze mnie nie
        popełnionych. Ale bez takich sytuacji życie może by bylo mniej ciekawe?
        W końcu podczas rozwiązywania trudności bądź sprzeczności rodzi się postęp :))

        > Oto cytat z ediego 54, z całością możesz się zapoznać 3km wyżej.
        >
        > Jego wyjscie z sali posiedzen komisji(chcialo by sie wrecz dodac:
        > czarnosecinnej w swej zapalczywej stronniczosci )
        > bylo jednym wielkim protestem przeciwko bezprawiu,czyms
        > na ksztalt dramatycznego wolania : non possumus!!
        No cóż. Opinie ma bardzo zbliżoną do mojej i tylko nieco inaczej wyraził swe myśli.

        > No a teraz odpowiem tobie .
        >
        > Zarzucasz mi nie dochowywanie przykazania
        > Nie będziesz używał imienia mego nadaremno –
        > ja nie użyłam imienia bożego nadaremno, to było szczere przerażenie cynizmem,
        > niektórych tu uczestników dyskusji.
        Przepraszam Cię bardzo, ale tu popadamy w sprzeczności z faktami. Skoro chcesz
        być taka właśnie "akuratna" bardzo Cię proszę o wskazanie konkretnego żródła,
        które pozwala na kwalifikowane wzywanie Boga daremnie i nie nadaremnie. W końcu
        doktorzy kościoła wprowadzając swoje ostre rygory do kanonów do religii i wiary
        nie uścislili tego pojecia grzechu zabronionego przecież od samego Boga? Dziwnym
        zatem wydaje się przerabianie dekalogu na swoją modłę bez zrozumienia istoty
        dekalogu. Inną rzeczą jest to, że cały katolicyzm opiera się na kodeksie prawa
        kanonicznego nie mającego nic wspólnego ani z dekalogiem ani z Biblią.

        > Bóg nie zabrania wzywania jego imienia w trudnych sytuacjach, sam Jezus dał
        > nam tego dowód.
        Czy to była na tyle trudna sytuacja? Z chęcią zresztą zapoznam się z tym dowodem
        wprost. Wybacz, jako ten znienawidzony ateista być może gdzieś czegoś nie
        doczytałem, nie nauczyłem się lub po prostu pominęło mnie to szczęście.

        > Twierdzenie że dekalog dotyczy tylko mężczyzn a nie kobiet i powoływanie się
        > tu na doktorów kościoła jest conajmniej dziwne.
        Czyżby??? A więc tych św. doktorów Kościoła wypuścić na zieloną trawkę dla
        zweryfikowania uznanych przeciez poglądów, czy też może współcześni
        interpretatorzy Biblii ciągnący "Żumę dla Gucia" po tych interpretatorach winni
        nieco spuścić z tej swojej "jedynie słusznej" błądzącej racji? Pomyśl o tym, że
        JP2 pożenił wodę z ogniem i uznał teorię Darwina jako coś bardziej
        wartościowego, niż okrzyczany poprzednio mit darwinizmu. Może by tak pozostali
        zastępcy Boga na ziemi też przetarli sobie oczy nie koniecznie już święconą wodą?

        > Mam nadzieję, że nie wynika ono z jakiś twoich ukrytych kompleksów wobec
        > kobiet.
        Zapewniam Cię, że żadne ze wskazań wynikających ze słów doktorów kościoła nie
        przemówiło do mnie swymi "wartościami". A co one są warte, zachęcam do
        bezpośredniej lektury Boblii. O ile sobie dobrze przypominam, grzech za czytanie
        Biblii został zdjęty chyba w 1966 r.
        >
        > Jeśli chodzi o kwestię diabła To rzeczywiście, próbowałeś zabłysnąć tu , nie
        > wiem czy wiedzą, ale napewno ilością znalezionych wzmianek w Nowym
        > Testamencie na jego temat.
        Wybacz, ale chyba nie przeklęty ateista (komuch, żyd, ukrainiec... i kim jeszcze
        nie byłem na tym forum) powinien zwracać uwagę na zgodność głoszonych wartości z
        praktyką codzienną. Zabawnym jest dla mnie, że religia z głoszonym miłosierdziem
        na ustach objawia się w praktyce wręcz nienawiścią do inaczej postrzegających
        rzeczywistość. Nie mam panaceum na rację, ale historia dowiodła, że tym bardziej
        teho panaceum nie miał Kościół w swej 2000-letniej tradycji.

        > Ale dziękuję ci za zadany sobie trud, by je przytoczyć.
        W takim razie przytoczę Ci część cytatu Mickiewicza z Powroty Taty:
        "...Nie dziękuj, powiem Ci szczerze,
        pierwej bym pałkę straskał na Twej głowie,
        gdyby nie dziatek pacierze..."
        Chciałbym, by Wasze modlitwy podobnie owocowały, choć po wielu akcjach
        kościelnych w 3RPO mam poważne wątpliwości, czy taka działalność poza slowami
        jest rzeczywiście wpisana w motto tej religii.

        > Dla mnie, osoby wierzącej, sprawiło mi przyjemność, czytanie tego tekstu.
        Mam nadzieję, że to było nie tylko czytanie dla czytania na zasadzie mantry :((

        > Jeśli chodzi o moją wiedzę na temat szatana.
        >
        > Szatan jest zbuntowanym aniołem, którego celem jest zniszczenie dzieła Boga.
        > Ponieważ sprawił, że adam i ewa zgrzszyli przeciwko Bogu a my pochodzimy od
        > nich, więc nosimy w sobie grzech pierworodny. I przez nas nic nie mogło się
        > stać.
        > Dopiero Jezus, syn Boży mógł nas oczyścić.
        Bardzo kiepska interpretacja. Świadczy ona bowiem, że wbrew głoszonej
        "prawdzie", Bóg nie jest ani wszechmocny, ani wszechwiedzący ani miłosierny. O
        ile, to trąci to raczej sadyzmem. Potwierdzać to może nawet wiara w to, że tak
        się obraził na ludzi, że w konsekwencji swego miłosierdzia skazał swego syna na
        straszliwą dobrowolną śmierć, która ukoiła jego gniew. A dla czego nie obraził
        się na swego nieudacznika diabła będącego najprawdopodobniej przyczyną tego zła
        na ziemi?
        >
        > Ty na ten temat napisałeś :
        > Tylko dlatego, że Jezus miał ludzką naturę, "diabła" w sobie, my możemy mieć
        > nadzieję na zbawienie (Hbr 2:14-18; 4:15).
        >
        > Pozwolisz, że nie zgodzę się z tym twierdzeniem, podejrzewam że niezupełnie
        > zrozumiałeś, co jest napisane w Piśmie.
        Jesat wielu szkolonych interpretatorów Bibli. Dla czego miałbym miec tylko ja
        rację? Nie rozumiem tylko dla czego same ewangelie zawarte w Biblii są z sobą
        sprzeczne. Chyba prawda powinna być jedna?
        >
        > Jezus miał ludzkie ciało i krew, ale w odróżnieniu od człowieka nie miał w
        > sobie diabła. Jezus jest Bogiem, Bóg nie ma w sobie grzechu.
        Kolejny błąd. Sięgnij do Biblii a nie twórczości proboszczowskiej. O ile
        pamiętam, napisane jest tam chyba inaczej. Skąd zatem zrównywanie Boga z Jeshua
        a później z papieżem? Te organy chyba są bardzo rozstrojone :))

        > Co nie znaczy, że nie mógl
        > cierpieć w ludzkim ciele, i nie mógł być kuszony przez diabła.
        Jak chciał, to mógł. Przypomnij sobie powiastkę o spotkaniu Jeshua z diabłem na
        pustyni. Czy nie przeraża Cie taka forma tworzenia legend?

        > Był narażony na to wszystko, na co jest narażony zwykły grzesznik.
        I znowu nie tak, albo Był Bogiem, od którego wszystko zależało, albo był ofiarą
        swego sadystycznego ojca.
        PS. Wystepują uprawdopodobnione poglądy, że Jezus był synem żołnierza rzymskiego.

        > Oprócz jednego, nie był grzeszny i dlatego tylko on mógł pokonać szatana.
        A jego stosunek do matki może być wzorcem bezgrzesznego postępowania? Warto
        jednak samemu poczytać Biblię.
        >
        > A wracając do Ediego
        >
        > Bóg obdarzył ludzi wieloma zdolnościami, to jemu zawdzięczamy to czego
        > jesteśmy w stanie się nauczyć.
        I tyle to czasu musi trwać, by interpretatorzy Biblii dopiero pod wpływem
        czynników zwenętrznych musieli doznawać objawienia, że o czlowieku wcale nie
        musi świadczć jego religia?

        > I czytając tekst Ediego, pomyślałam sobie, że to bardzo zdolny człowiek, który
        > dar otrzymany od Boga skierował przeciwko niemu.
        A może ten dar otrzymany od Boga skierował przeciwko tym, którzy zniekształcają
        w perfidny sposób jego ideę?
        >
        > Jestem osobą wierzącą więc kieruję się logiką osoby wierzącej , stąd moje
        > zasmucienie historią ediego.
        Nie mam nic przeciwko wierzącym do momentu, w którym nie zaczyna się przejawiać
        właściwa idea tej religi sformulowana przez Szawła. Sięgnij do wielu postów
        swarożyca zadającego wiele bardzo istotnych pytań, czym różni się w samej idei
        (nie mylić z praktyką katol
        • filomena102 Re: do edico II część 11.07.05, 23:56
          filomena102 napisała:

          edico przeczyłam twoją odpowiedź i muszę stwierdzić z żalem, że uprawiasz tu
          sztukę dla sztuki.
          Nie interesują cię argumenty przeciwnika w dyskusji, ty musisz mieć ostatnie
          słowo. By nie być gołosłowną śpieszę z dowodami.

          > Zarzucasz mi nie dochowywanie przykazania
          > Nie będziesz używał imienia mego nadaremno –
          > ja nie użyłam imienia bożego nadaremno, to było szczere przerażenie cynizmem,
          > niektórych tu uczestników dyskusji.
          Odpowiadasz :
          Przepraszam Cię bardzo, ale tu popadamy w sprzeczności z faktami. Skoro chcesz
          być taka właśnie "akuratna" bardzo Cię proszę o wskazanie konkretnego żródła,
          które pozwala na kwalifikowane wzywanie Boga daremnie i nie nadaremnie.

          Konkretne źródło to oczywiście Nowy Testament i tu mamy przykłady gdy Jezus
          wzywa Ojca w wieczerniku, na krzyżu i najważniejsze , zachęca do
          modlitwy „Ojcze Nasz”
          Moją wiedzę czerpię głównie z Nowego Testamentu więc proszę nie wspominaj mi tu
          o doktorach prawa kościelnego, bo tego nie możemy sprawdzić, dlaczego miałbyś
          nie zmyślać tylko po to by udowodnić swoje racje. Proponuję ograniczyć się do
          Biblii.
          Piszesz :

          Inną rzeczą jest to, że cały katolicyzm opiera się na kodeksie prawa
          kanonicznego nie mającego nic wspólnego ani z dekalogiem ani z Biblią.


          Nie wiem skąd wziąłeś taką teorię, która ponownie udawadnia nie zrozumienie
          pewnych prawd wiary.

          Otóż katolicyzm nie jest religią, która opiera się na koranie.
          Ona wyrosła z Biblii i czerpie z niej całą wiedzę, Biblia to są jej podstawy,
          to też twierdzenie, że nie ma nic wsólnego ani z dekalogiem ani z Biblią jest
          kompletnym nonsensem.

          piszesz

          Wybacz, jako ten znienawidzony ateista być może gdzieś czegoś nie
          doczytałem, nie nauczyłem się lub po prostu pominęło mnie to szczęście.

          Chrześcijanin nie nienawidzi, chrześcijanin wspólczuje.
          rzeczywiście pominęło cię to szczęście,
          bo dla mnie najważniejszym dniem w życiu był dzień gdy uwierzyłam w Boga.
          Nie była to moja zasługa to była raczej jego łaska,
          więc nie mogę przypisywać sobie jakichkolwiek zasług.

          piszesz
          Pomyśl o tym, że
          JP2 pożenił wodę z ogniem i uznał teorię Darwina jako coś bardziej
          wartościowego, niż okrzyczany poprzednio mit darwinizmu

          . To jest ta twoja sztuka dla sztuki, nie wiem o co ci chodzi w tym zdaniu.
          Spróbuję odgadnąć i odpowiedzieć mimo wszystko
          o teorię Darwina, sprawa jest ciągle otwarta
          ponieważ nie znaleziono tego bezpośredniego ogniwa pomiędzy małpą a człowikiem.
          Ruch ciągle należy do naukowców.

          piszesz

          Wybacz, ale chyba nie przeklęty ateista (komuch, żyd, ukrainiec... i kim jeszcze
          nie byłem na tym forum) powinien zwracać uwagę na zgodność głoszonych wartości z
          praktyką codzienną. Zabawnym jest dla mnie, że religia z głoszonym miłosierdziem
          na ustach objawia się w praktyce wręcz nienawiścią do inaczej postrzegających
          rzeczywistość. Nie mam panaceum na rację, ale historia dowiodła, że tym bardziej
          teho panaceum nie miał Kościół w swej 2000-letniej tradycji.

          Musisz się liczyć z tym, że jeśli wchodzisz na to forum i wypisujesz swoje
          niepopularne poglądy,
          narażasz się na gniew a co za tym idzie na inwektywy.
          Zmień forum i temat na np. kwiatki i zobaczysz jacy wszyscy będą dla ciebie mili

          piszesz

          W takim razie przytoczę Ci część cytatu Mickiewicza z Powroty Taty:
          "...Nie dziękuj, powiem Ci szczerze,
          pierwej bym pałkę straskał na Twej głowie,
          gdyby nie dziatek pacierze..."
          Chciałbym, by Wasze modlitwy podobnie owocowały, choć po wielu akcjach
          kościelnych w 3RPO mam poważne wątpliwości, czy taka działalność poza slowami
          jest rzeczywiście wpisana w motto tej religii.

          Gratuluję ci znajomści polskiej klasyki, choć wklejenie go tu jest dla mnie
          zagodkowe
          Nasze modlitwy owocują, ale nie z natychmiastowym skutkiem.
          Ja też jestem niecierpliwa.

          Dalej :

          > Dla mnie, osoby wierzącej, sprawiło mi przyjemność, czytanie tego tekstu.
          Mam nadzieję, że to było nie tylko czytanie dla czytania na zasadzie mantry :((

          jako ateiście zdarza ci się dawać dobre rady :)),

          piszesz

          Bóg nie jest ani wszechmocny, ani wszechwiedzący ani miłosierny. O
          ile, to trąci to raczej sadyzmem. Potwierdzać to może nawet wiara w to, że tak
          się obraził na ludzi, że w konsekwencji swego miłosierdzia skazał swego syna na
          straszliwą dobrowolną śmierć, która ukoiła jego gniew. A dla czego nie obraził
          się na swego nieudacznika diabła będącego najprawdopodobniej przyczyną tego zła
          na ziemi?

          Nie udowodnię ci, że Bóg jest tym wszystkim czemu zaprzeczasz.
          Jest to niemożliwe.
          Jedyne co mogę powiedzieć, to to że śmierć Jezusa na Krzyżu jest największym
          dowodem o miłości i miłosierdzia Boga do człowieka.
          To właśnie w tym geście jest największe piękno tej wiary.
          Przez to Bóg udowodnił swoją wielkość, przez zniżenie się do pozimu nędznego
          robaczka, jakim jest człowiek.
          Bóg isota bez grzechu, stanęła przed sądem grzeszników i pozwoliła przybić się
          do krzyża.
          Trudno w to uwierzyć.

          Piszesz

          Jesat wielu szkolonych interpretatorów Bibli. Dla czego miałbym miec tylko ja
          rację? Nie rozumiem tylko dla czego same ewangelie zawarte w Biblii są z sobą
          sprzeczne. Chyba prawda powinna być jedna?

          ewangelia nie jest sprzeczna z Biblią, jest jej dalszym ciągiem
          Biblia zapowiada przyjście Jezusa, jest dowodem, że Bóg przewidział to kilka
          tysięcy lat wcześnie.
          Zapowiadał to w słowa proroków i dotrzymał przyrzeczenia.
          W Nowym Testamencie obiecuje sąd ostateczny i też dotrzyma słowa, jak to
          uczynił wcześniej.

          Dalej

          > Jezus miał ludzkie ciało i krew, ale w odróżnieniu od człowieka nie miał w
          > sobie diabła. Jezus jest Bogiem, Bóg nie ma w sobie grzechu.

          Kolejny błąd. Sięgnij do Biblii a nie twórczości proboszczowskiej. O ile
          pamiętam, napisane jest tam chyba inaczej. Skąd zatem zrównywanie Boga z Jeshua
          a później z papieżem? Te organy chyba są bardzo rozstrojone :))

          By to napisać sięgnęłam do Biblii,
          poradziłeś bym przeczytała list do Hebrajczyków, to z tamtąd czerpię wiedzę.

          dalej :
          > Co nie znaczy, że nie mógl
          > cierpieć w ludzkim ciele, i nie mógł być kuszony przez diabła.
          Jak chciał, to mógł. Przypomnij sobie powiastkę o spotkaniu Jeshua z diabłem na
          pustyni. Czy nie przeraża Cie taka forma tworzenia legend?

          Nie zrozumiałeś mojej odpowiedzi.

          Piszesz
          I znowu nie tak, albo Był Bogiem, od którego wszystko zależało, albo był ofiarą
          swego sadystycznego ojca.
          PS. Wystepują uprawdopodobnione poglądy, że Jezus był synem żołnierza
          rzymskiego.

          Na to zagadnienie odpowiedziałam już wyżej.

          > Oprócz jednego, nie był grzeszny i dlatego tylko on mógł pokonać szatana.

          A jego stosunek do matki może być wzorcem bezgrzesznego postępowania? Warto
          jednak samemu poczytać Biblię.

          Nie wiem o jakim stosunku do matki tu piszesz.
          Warto jednak poczytać Biblię, ale tylko z pomocą ducha świętego.
          Podejrzewam, że dla ciebie to brednie.

          dalej
          > A wracając do Ediego
          >
          > Bóg obdarzył ludzi wieloma zdolnościami, to jemu zawdzięczamy to czego
          > jesteśmy w stanie się nauczyć.
          I tyle to czasu musi trwać, by interpretatorzy Biblii dopiero pod wpływem
          czynników zwenętrznych musieli doznawać objawienia, że o czlowieku wcale nie
          musi świadczć jego religia?

          O człowieku nie, ale o tym co mówi, tak.
          Jest ogromna różnica w postrzeganiu świata przez osobę niewierząca a osobę
          wierzącą.
          Pochodzi ona z jednego faktu, że dla nas osób wierzących życie nie kończy się
          tu i teraz
          świat bez Boga proponuje tylko wartości materialne i ateista poświęci całą
          swoją energię na ich zdobywanie.
          Bo to według niego jedyna okazja by coś osiągnąć , później jest tylko nicość.


          > I czytając tekst Ediego, pomyślałam sobie, że to bardzo zdolny człowiek,
          który
          > dar otrzymany od Boga skierował przeciwko niemu.
          A może ten dar otrzymany od Boga skierował przeciwko tym, którzy zniekształcają
          w perfidny sposób jego ideę?

          Chci
          • filomena102 Re: do edico III część 12.07.05, 00:20
            koncówka, którą ucieło :

            > I czytając tekst Ediego, pomyślałam sobie, że to bardzo zdolny człowiek,
            który
            > dar otrzymany od Boga skierował przeciwko niemu.
            A może ten dar otrzymany od Boga skierował przeciwko tym, którzy zniekształcają
            w perfidny sposób jego ideę?

            Chciałabym żeby tak było, bo Bóg zawsze pomaga tym, którzy robię coś ku jego
            chwale.
            Więc jeśli edi ma czyste intencje, zapewne się o tym dowiemy.

            Piszesz
            idea tej religi sformulowana przez Szawła. Sięgnij do wielu postów
            swarożyca zadającego wiele bardzo istotnych pytań, czym różni się w samej idei
            (nie mylić z praktyką katol

            Idei Szawła nie znam.
            Osobiście odpowiedzi na istotne pytania wiem gdzie szukać i służę skromną
            pomocą.

            • edico Re: do edico III część 12.07.05, 04:03
              filomena102 napisała:

              > koncówka, którą ucieło :
              >
              > > I czytając tekst Ediego, pomyślałam sobie, że to bardzo zdolny człowiek,
              > > który dar otrzymany od Boga skierował przeciwko niemu.
              > A może ten dar otrzymany od Boga skierował przeciwko tym, którzy
              > zniekształcają w perfidny sposób jego ideę?
              >
              > Chciałabym żeby tak było, bo Bóg zawsze pomaga tym, którzy robię coś ku jego
              > chwale.
              > Więc jeśli edi ma czyste intencje, zapewne się o tym dowiemy.
              Jestem o tym osobiście przekonany, bo przyjmuhjąc to, co serwują urzędnicy
              kościelni trzeba być wyjątkowo odpornym na wiedzę. Skoro jednak potrafi dostrzec
              tego typu nianse, napewno nie jest z nim źke :))
              >
              > Piszesz
              > > idea tej religi sformulowana przez Szawła. Sięgnij do wielu postów
              > > swarożyca zadającego wiele bardzo istotnych pytań, czym różni się w samej
              > > idei (nie mylić z praktyką katolicką)
              > Idei Szawła nie znam.
              No i masz ci babo placek. O czym więc rozmawiamy???
              Cały katolicyzm, to wypisz, wymaluj, to cały cały Szaweł w całym swoim
              ideologicznym wydaniu, który spuścizną swoją wykończył zarówno Konstantynopol
              jak i Antiochię - regiony o wiele bardziej zaawansowane w katolicyźmie, niż
              późniejsza Roma. Nota bene, w okresie, gdy ośrodek chrześcijański rozwijał się
              prężnie w Antiochii, Rzym w tej kwestii był jeszcze białą plamą.

              > Osobiście odpowiedzi na istotne pytania wiem gdzie szukać i służę skromną
              > pomocą.
              Jeżeli tak, to bardzo proszę o konkretny cytat wskazujący na miłosierdzie
              katolicyzmu w stosunku do reszty społeczeństwa. Zapewniam cię, że jest taki i to
              wspominany u dwóch ewangelistów :))
          • edico Re: do edico II część (1) - hi 12.07.05, 03:43
            filomena102 napisała:

            > edico przeczyłam twoją odpowiedź i muszę stwierdzić z żalem, że uprawiasz tu
            > sztukę dla sztuki.
            > Nie interesują cię argumenty przeciwnika w dyskusji,...
            O jakich argumentasz raczysz waćpani wspominać. Argument kojarzył mi się zawsze
            z dyskusją na argumenty konkretne i sprawdzalne a nie z jakimoś pomówieniami
            wspartymi mniej czy bardziej udanymi fantazjami czy nawiedzeniami. Proszę o
            konkrety, ktorych dotychczas w Twoim poście jest pełna popsucha.

            > ... ty musisz mieć ostatnie słowo.
            Nie, nie muszę. Braku argumentów w dyskusji nie można jednak zasdtąpiś żadnymi
            insynuacjami. Jeżeli chcesz się wykrzyczeć do woli o swojej racji, proszę
            bardzo. Tylko gdzie te dowody i argumenty oprócz własnej jaźni???

            By nie być gołosłowną śpieszę z dowodami.
            > > Zarzucasz mi nie dochowywanie przykazania
            > > Nie będziesz używał imienia mego nadaremno –
            > > ja nie użyłam imienia bożego nadaremno, to było szczere przerażenie
            > > cynizmem, niektórych tu uczestników dyskusji.
            > Odpowiadasz :
            > Przepraszam Cię bardzo, ale tu popadamy w sprzeczności z faktami. Skoro chcesz
            > być taka właśnie "akuratna" bardzo Cię proszę o wskazanie konkretnego żródła,
            > które pozwala na kwalifikowane wzywanie Boga daremnie i nie nadaremnie.
            >
            > Konkretne źródło to oczywiście Nowy Testament i tu mamy przykłady gdy Jezus
            > wzywa Ojca w wieczerniku, na krzyżu i najważniejsze , zachęca do
            > modlitwy „Ojcze Nasz”
            Kiedyś modna była taka włoska melodia (dla Ciebie po łacinie powinna byś bliska
            sercu) "Bella duba tara lango :-). Myslę, że jakołacinniczka z Bozęj łaski nie
            powinnaś mieć trudności z przetlumaczeniem na "nasze" :-)

            > Moją wiedzę czerpię głównie z Nowego Testamentu więc proszę nie wspominaj mi
            > tu o doktorach prawa kościelnego, bo tego nie możemy sprawdzić, dlaczego
            > miałbyś nie zmyślać tylko po to by udowodnić swoje racje.
            To zacznij go wreszcie czytać w miejsce powielania proboszczowskich wypocin dla
            parafian.

            > Proponuję ograniczyć się do Biblii.
            A więc oprzyj się o nią konkretnie wskazując ściśle określone zapisy i bądź
            uprzejma przestać smędzić. Po raz kolejny proszę o argumenty a nie fantazję
            samarytańskiej dzierlatki.

            > Piszesz :
            > > Inną rzeczą jest to, że cały katolicyzm opiera się na kodeksie prawa
            > > kanonicznego nie mającego nic wspólnego ani z dekalogiem ani z Biblią.
            > Nie wiem skąd wziąłeś taką teorię, która ponownie udawadnia nie zrozumienie
            > pewnych prawd wiary.
            Niestety, nie jest to teoria a fakty. Sgnij w końcu do tej Biblii i potraktuj ją
            poważnie, jak na rozumnego katolika przystało.
            >
            > Otóż katolicyzm nie jest religią, która opiera się na koranie...
            Dziewcze, traktowałem Cię poważniej. Mówimy o Biblii a nie koranie. Pamiętasz,
            jak to z baletnicą bywało ;-)
            >
            > piszesz
            >
            > > Wybacz, jako ten znienawidzony ateista być może gdzieś czegoś nie
            > > doczytałem, nie nauczyłem się lub po prostu pominęło mnie to szczęście.
            > Chrześcijanin nie nienawidzi, chrześcijanin wspólczuje.
            > rzeczywiście pominęło cię to szczęście,
            > bo dla mnie najważniejszym dniem w życiu był dzień gdy uwierzyłam w Boga.
            > Nie była to moja zasługa to była raczej jego łaska,
            > więc nie mogę przypisywać sobie jakichkolwiek zasług.
            Nie znasz ani własnej religii ani Biblii. No cóż ułuda jest właśnie tym, czym
            katolicyzm żywi się przez 2000 lat
            >
            > piszesz
            > Pomyśl o tym, że JP2 pożenił wodę z ogniem i uznał teorię Darwina jako coś
            > bardziej wartościowego, niż okrzyczany poprzednio mit darwinizmu. To jest ta
            > twoja sztuka dla sztuki, nie wiem o co ci chodzi w tym zdaniu.
            I to jest odpowiedź pokolenia JP2? Czy czasem ne uwłaczasz swojemu idolowi?

            Pominę kolejny akapit ze względu na calkowity jego bezsens. Broniąc teorii
            stworzenia świata pozostawiasz resztę w rękach naukowców. Bądź chiociaż ucziwa
            wobes samej siebie.
            >
            > piszesz
            >
            > > Wybacz, ale chyba nie przeklęty ateista (komuch, żyd, ukrainiec... i kim
            > > jeszcze nie byłem na tym forum) powinien zwracać uwagę na zgodność
            > > głoszonych wartości z praktyką codzienną. Zabawnym jest dla mnie, że religia
            > > z głoszonym miłosierdziem na ustach objawia się w praktyce wręcz nienawiścią
            > > do inaczej postrzegających rzeczywistość. Nie mam panaceum na rację, ale
            > > historia dowiodła, że tym bardziej tego panaceum nie miał Kościół w swej
            > > 2000-letniej tradycji.
            > Musisz się liczyć z tym, że jeśli wchodzisz na to forum i wypisujesz swoje
            > niepopularne poglądy, narażasz się na gniew a co za tym idzie na inwektywy.
            Taka jest niestety reakcja fanatyków. Czy spotykasz się z czym innym w Iranie
            czy wśród aktywistów Alkaidy? Ta sama mentalność.

            > Zmień forum i temat na np. kwiatki i zobaczysz jacy wszyscy będą dla ciebie
            > mili
            A niby to dla czego? Macie przecież swoje zablokowane i cenzurowane forum w
            portalu Radio Maryja. Głaszczcie się do woli pielgrzymkowo przy kazdej okazji do
            woli. Nie mam żadnego zamiaru czesania ciebie pod włos, o ile sama nie wyrazisz
            tego życzenia takjak to realizujesz w tej właśnie misji operując tradycyjnym
            pustosłowiem religuijnym.

            piszesz

            > > W takim razie przytoczę Ci część cytatu Mickiewicza z Powroty Taty:
            > > "...Nie dziękuj, powiem Ci szczerze,
            > > pierwej bym pałkę straskał na Twej głowie,
            > > gdyby nie dziatek pacierze..."
            > > Chciałbym, by Wasze modlitwy podobnie owocowały, choć po wielu akcjach
            > > kościelnych w 3RPO mam poważne wątpliwości, czy taka działalność poza
            > > słowami jest rzeczywiście wpisana w motto tej religii.
            > Gratuluję ci znajomści polskiej klasyki, choć wklejenie go tu jest dla mnie
            > zagodkowe. Nasze modlitwy owocują, ale nie z natychmiastowym skutkiem.
            > Ja też jestem niecierpliwa.
            Nie gratuluj, ponieważ jest to obowiązkiem każdego normalnego Polaka, który ceni
            swój ród. Gratulacje ze striny kogoś, kto nie zna ani literatury ani własnej
            religii sa po prosty rzenujące. Tym bardziej od kogoś, kto przedkłada wartości
            importowanej religii nad przeszlością własnych przodków. W relogii katolickiej
            nie mało uknuto powiedzeń na temat neofitów.

            > Dalej :
            >
            > > Dla mnie, osoby wierzącej, sprawiło mi przyjemność, czytanie tego tekstu.
            > > Mam nadzieję, że to było nie tylko czytanie dla czytania na zasadzie mantry
            > :((
            > >
            > jako ateiście zdarza ci się dawać dobre rady :)),
            Być może. Wynika to jednak z włsnych przemyśleń nie mających nic wspólnego z
            zaindoktrynowanym pojęciem rzeczywistości.
            >
            > piszesz
            > > Bóg nie jest ani wszechmocny, ani wszechwiedzący ani miłosierny. O
            > > ile, to trąci to raczej sadyzmem. Potwierdzać to może nawet wiara w to, że
            > > tak się obraził na ludzi, że w konsekwencji swego miłosierdzia skazał swego
            > > syna na straszliwą dobrowolną śmierć, która ukoiła jego gniew. A dla czego
            > > nie obraził się na swego nieudacznika diabła będącego najprawdopodobniej
            > > przyczyną tego zła na ziemi?
            > Nie udowodnię ci, że Bóg jest tym wszystkim czemu zaprzeczasz.
            > Jest to niemożliwe.
            > Jedyne co mogę powiedzieć, to to że śmierć Jezusa na Krzyżu jest największym
            > dowodem o miłości i miłosierdzia Boga do człowieka.
            > To właśnie w tym geście jest największe piękno tej wiary.
            Pieknie to wyraziłaś. Wyutłumaczyłaś jednocześnie papieża Innocentego chyba II
            za całą inkwizycję. Skoro dla katolików największą ofiarą dla Bog jest śmierć, w
            związku z tym należało dołożyć wszelkich starań by Boga zadowolić. Czy widzisz
            tu różnice między katolicyzmem a podobnymi działaniami Inków?

            > Prze
            • edico Re: do edico II część (2) - hi 12.07.05, 03:45
              filomena102 napisała:

              ...
              > Przez to Bóg udowodnił swoją wielkość, przez zniżenie się do pozimu nędznego
              > robaczka, jakim jest człowiek.
              Zapewne dowodem tego są papieże i ich dolce vita wyurażane w imieniu Boga. Czy
              ciebie rzeczywiście zachłystuje błogosławieństwo jednego papieża odciętymi
              palcami drugiego papieża z wydobytych zwlok z grobu w pół roku po jego śmierci?
              Przeprasza, ale na temat gustów nie dyskutuję, aczkolwiek takie zjawiska co
              najmniej mnie mierżą. Niejtórzy zachwycają się także stojącymi skarpetkami w
              kącie ;((

              > Bóg isota bez grzechu, stanęła przed sądem grzeszników i pozwoliła przybić się
              > do krzyża.
              > Trudno w to uwierzyć.
              Interesują mnie fakty a nie wiara. Jedni wierzą w życie pozagrobowe, inni w
              reinkarnację a keszcze inni w krainę wiecznych lowów. Mają do tyego prawo, ale
              ma miłość boską z byle jakiego kościoła nie dajmy się zwariować. Chcesz, to
              wierz w co kolwiek, ale nie wchodź mi z tym go garka czy łóżka. A przynajm,niej
              sama bądź konsekwentna w swej wierze nie narzucając jej innym.
              >
              > Piszesz
              > > Jesat wielu szkolonych interpretatorów Bibli. Dla czego miałbym miec tylko
              > > ja rację? Nie rozumiem tylko dla czego same ewangelie zawarte w Biblii są z
              > > sobą sprzeczne. Chyba prawda powinna być jedna?
              > ewangelia nie jest sprzeczna z Biblią, ...
              Niemożebnie błądzisz moja katoliczko albo zawierzyłaś proboszczowi zamiast samej
              wziąć tę Biblię w rękę. Tym samym wpadasz w takie same sprzeczności, jakie w
              Biblii nawet prz niezbyt uważnej lekturze można dojrzeć nawet bez wielkiego
              wysiłku. Trzeba po prostu chcieć myśleć a nie zadawalać się wiarą w czyjeś słowa.

              > ... jest jej dalszym ciągiem
              A czego? Gdzie widzisz tam jakiś ciąg? Jest to zlepek różnego rodzaju opowiadań
              i legend i by stworzyć s tego jakiś logiczny ciąg trzeba konfronrować zapisy
              poszczególnych ewangelii, by w efekcie przekonać się, że każda z nich to samo
              zjawisko przedstawia w odmiennym świetle zaprzeczając innej. Po raz któryś
              zachęcam ciebie do czytania a nie powtarzania słow jakiegoś niedokształconego
              proboszcza.

              > Biblia zapowiada przyjście Jezusa, jest dowodem, że Bóg przewidział to kilka
              > tysięcy lat wcześnie.
              Dyrdymały mające swe źródło w starym testamencie, czyli inaczej w tzw.
              żydowskiej Torze. Tegotematu nie będę dalej kontynuował ze względu na znaczne
              rozkojarzenia prezentowane tutaj między starym a nowym testamentem. Przykre, ale
              prawdziwe.

              > Zapowiadał to w słowa proroków i dotrzymał przyrzeczenia.
              > W Nowym Testamencie obiecuje sąd ostateczny i też dotrzyma słowa, jak to
              > uczynił wcześniej.
              Nie kontynuuj już dalej. Qurman też coś na ten temat daje do myślenia.
              >
              > Dalej
              > > Jezus miał ludzkie ciało i krew, ale w odróżnieniu od człowieka nie miał
              > > w sobie diabła. Jezus jest Bogiem, Bóg nie ma w sobie grzechu.
              A więc ubierasz się w następnego poprawiacza Biblii???
              Uzgodnijcie w końcu między sobą, co w tej Biblii jest prawdziwe, a co
              fatamorganą dla "ubogich w wierze i duchu".
              >
              > Kolejny błąd. Sięgnij do Biblii a nie twórczości proboszczowskiej. O ile
              > pamiętam, napisane jest tam chyba inaczej. Skąd zatem zrównywanie Boga z
              > Jeshua a później z papieżem? Te organy chyba są bardzo rozstrojone :))
              >
              > By to napisać sięgnęłam do Biblii,
              > poradziłeś bym przeczytała list do Hebrajczyków, to z tamtąd czerpię wiedzę.
              To przeczytaj jeszcze pare listów do rzymian Szawła i zadaj sobie pytanie, gdzie
              był w tym czasie ponoć urzędujący w Rzymie pierwszy zastępca Boga zwany
              Piotrem? Z wielką ciekawością posłucham następnych interpretacji.

              > dalej :
              > > Co nie znaczy, że nie mógł cierpieć w ludzkim ciele, i nie mógł być kuszony
              > > przez diabła. Jak chciał, to mógł. Przypomnij sobie powiastkę o spotkaniu
              > > Jeshua z diabłem na pustyni. Czy nie przeraża Cie taka forma tworzenia
              > > legend?
              > Nie zrozumiałeś mojej odpowiedzi.
              A więc wytłumacz mi. Proszę jednak bez sporyszu :))

              > Piszesz
              > I znowu nie tak, albo Był Bogiem, od którego wszystko zależało, albo był
              > ofiarą swego sadystycznego ojca.
              > PS. Wystepują uprawdopodobnione poglądy, że Jezus był synem żołnierza
              > rzymskiego.
              >
              > Na to zagadnienie odpowiedziałam już wyżej.
              Konkretnie, co odpowiedziałać na tak zadane pytanie?

              > > Oprócz jednego, nie był grzeszny i dlatego tylko on mógł pokonać szatana.
              > A jego stosunek do matki może być wzorcem bezgrzesznego postępowania? Warto
              > jednak samemu poczytać Biblię.
              >
              > Nie wiem o jakim stosunku do matki tu piszesz.
              A ja mam wiedzieć? W końcu to twoja religia i ja mam, ci zacytować konkretne
              zapisy w tej sprawie w Biblii? Czy czasem nie jest to wstyd dla naprawiaczy tego
              świata, którzy nmjoie bardzo wiedzą, co mają naprawwiać?

              > Warto jednak poczytać Biblię, ale tylko z pomocą ducha świętego.
              Wiem, że dziewczyny lubią być tchnięte duchem świętym. Je też nie jestem aż tak
              daleki od tego. Czasami tylko wnioski wyprowadzam inne :))

              > Podejrzewam, że dla ciebie to brednie.
              Niech i tak będzie. Mnie to nie przeszkasdza. Mam swoje zdanie na ten temat.
              >
              > dalej
              > > A wracając do Ediego
              > > Bóg obdarzył ludzi wieloma zdolnościami, to jemu zawdzięczamy to czego
              > > jesteśmy w stanie się nauczyć.
              > I tyle to czasu musi trwać, by interpretatorzy Biblii dopiero pod wpływem
              > czynników zwen
              Mam nadzieję, że końcową odpowiedź też uzyskam :))
    • przeciesz A Śpiewak znowu był sam... 11.07.05, 20:08
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,55670,2812547.html
      • filomena102 Re: A Śpiewak znowu był sam... 11.07.05, 20:18
        ten śpiewak potrafi tylko śpiewać na fałszywą nutę:

        Według socjologa, marszałek nie straci wiele na popularności, gdyż ludzie,
        którzy stanowią jego elektorat wyborczy "nie lubią komisji śledczej". - Mogą
        więc jeszcze bardziej podziwiać swego kandydata za stanowczość i siłę swych
        przekonań

        i zagłosować z pięć razy jak będzie trzeba.

        • jollyroger3 Re: A Śpiewak znowu był sam... 11.07.05, 20:33
          No tak nieważne jak kto głosuje ważne kto liczy głosy jak powiedział duchowy
          ojciec pana WC Josef Wissarionowicz....
          • edico Re: A Śpiewak znowu był sam... 11.07.05, 21:26
            Sarkazm godny sarkazmu. Nie ma to, jak wyjść z dobrych rąk Paetza ;))
            • jollyroger3 Re: A Śpiewak znowu był sam... 11.07.05, 21:43
              E tam,Biedroń młodszy..
              • edico Re: A Śpiewak znowu był sam... 12.07.05, 02:13
                Lepszy w tych gierkach seminaryjnych? :))
    • jakarta Re: Polakom zachowanie Cimoszewicza się nie spodo 11.07.05, 21:21
      Ta komisja jest tego warta, aby ich nawet opluć i obsikać. Cimoszewicz zachował
      się godnie jak żaden dotąd z przesłuchiwanych świadków.
    • dolenicz Prawdziwa twarz tow. Cimoszewicza 11.07.05, 22:33
      Po prostu wylazl towarzysz Szmaciak ze starego, pezepeerowskiego aparatczyka.
    • znajomykrulika Re: 35%, 35%, 35% poparcia dla Cimoszewicza !!!!!! 11.07.05, 22:42
      No i jak domorośli socjologowie? Zaraz podniesie się jazgod, że co to za
      wyniki, że manipulacja. Czyli co, że PIS-uar prowadzi w ostatnim sondażu to też
      manipulacja? Buhaha
      • wladym81 135%, 135%, 135% poparcia dla Cimoszenki !!!!!!!!! 11.07.05, 23:05
        no nie mowilem
        on jest wspanialy !!!!
        on musi byc preziem Bis

        on uratuje kwachostwo
        przed trybunalem !!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka