magnusg
12.07.05, 19:46
Najpierw miesiacami mysli i kaprysi,czy ma kandydowac czy nie,pozniej ucieka
przed komisja do lasu,a teraz juz sie boi w ogole rozmow z innymi politykami.
Degrengolada totalna.
ALE TERAZ UWAGA cytat z konferencji z Cimoszewiczem:
Przyznał(Cimoszewicz) ponadto, że niepotrzebnie cytował podczas sobotniej
konferencji prasowej wypowiedź jednego z internautów: "Zachowanie niektórych
posłów komisji przypomina zachowanie pieska, kory jak nie może ugryźć, to
chce przynajmniej obsikać".
"Jestem człowiekiem ze słabościami, bardzo mi zależy, aby nie obrażać nikogo,
w tym moich konkurentów i niepotrzebnie cytowałem tego internautę" -
powiedział.
Ludzie-jak nas ma reprezentowac na arenie miedzynarodowej czlowiek,ktory we
wlasnym ojczystym jezyku nie ma sie pod kontrola i boi sie rozmawiac z innymi
politykami,bo sam widzi niebezpieczenstwo,ze ich bedzie obrazal??