Dodaj do ulubionych

Ale jaja!!! Wszystkie ekspertyzy psu na budę:)))

15.07.05, 01:04
Cimoszewicz jest jednak dupa, a nie prawnik! :))))))))))

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2821476.html
Obserwuj wątek
    • skun2 [...] 15.07.05, 01:06
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • henryk.log [...] 15.07.05, 01:12
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • iza.bella.iza [...] 15.07.05, 01:14
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • skun2 [...] 15.07.05, 01:15
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • henryk.log [...] 15.07.05, 01:17
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • t-800 [...] 15.07.05, 22:25
            To i ja się dopiszę! :-)
            • henryk.log [...] 16.07.05, 10:34
              Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
              • henryk.log bezmyślnie! - cenzorze :-( n/t 17.07.05, 00:33
    • michal00 Nie ciesz sie tak szybko. 15.07.05, 01:15
      Cimoch musial wiedziec o tej nowelizacji i mogl sie spodziewac, ze i tak
      zostanie wezwany przed komisje juz pod rzadami znowelizowanej ustawy.
      Albo jest tam cos pozwalajacego mu na jakies nowe tricki, albo on prowadzi
      jakas gre, ktorej sensu na razie nie znamy.
      • ubekkubek Re: Nie ciesz sie tak szybko. 15.07.05, 01:19
        Pytania bedą "niestosowne"

        Marszałek zyska za to nowy przepis, który pozwoli mu zgłosić wniosek o
        uchylenie pytania, które jego zdaniem "jest nieistotne, bądź niestosowne".
        • michal00 Re: Nie ciesz sie tak szybko. 15.07.05, 01:20
          Taki wniosek komisja bedzie pewnie mogla odrzucic.
      • iza.bella.iza Re: Nie ciesz sie tak szybko. 15.07.05, 01:30
        michal00 napisał:

        > Cimoch musial wiedziec o tej nowelizacji i mogl sie spodziewac, ze i tak
        > zostanie wezwany przed komisje juz pod rzadami znowelizowanej ustawy.
        > Albo jest tam cos pozwalajacego mu na jakies nowe tricki, albo on prowadzi
        > jakas gre, ktorej sensu na razie nie znamy.

        On chciał jedynie dokopać komisji i jeszcze bardziej ją pogrążyć w oczach
        opinii publicznej. Jednak nic na tym nie zyska, wręcz przeciwnie. Drugi cel to
        było odwleczenie przesłuchania. Teraz już się grzecznie stawi, ale nie będzie
        odpowiadał na pytania tylko wnioskował o ich uchylenie. Wątpię czy to zrobi na
        wyborcach dobre wrażenie - przeciętnym ludziom unikania odpowiedzi na trudne
        pytania kojarzy się z zeznaniami bandytów w sądach.
        • henryk.log Re:Nie ciesz sie tak szybko."..":) mijam giwi n/t 15.07.05, 01:33
    • ich1 spokojnie 15.07.05, 01:17
      Cimoszewiczowi zależało na wejściu w konflikt z komisją i odroczeniu
      przesłuchania. Cele te osiągnął. Wchodząca w życie nowelizacja ustawy daje
      osobie przesłuchowanej absurdalne uprawnienia, które praktycznie umozliwiają
      sparaliżowanie prac komisji. Zeznawać według nowych zasad to dla świadka czysta
      przyjemność. Z prawnego punktu widzenia Cimoszewicz rozegrał to bez pudła i
      starcie z komisją wygrał, kompromitując przy okazji i ośmieszając pp. Nowaczyk,
      Muszyńskiego i Kochanowskiego .
      Tyle, że oczyiwście poważny polityk z aspiracjami nie powinien stosować takich
      kruczków. Bardzo to wszystko smutne.
      • michal00 jakie to uprawnienia? 15.07.05, 01:19
        • skun2 [...] 15.07.05, 01:20
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • ich1 Re: jakie to uprawnienia? 15.07.05, 01:23
          orka.sejm.gov.pl/Druki4ka.nsf/
          ($vAllByUnid)/2C45D1A88895BE8FC1256EFA00531F4E/$file/3183.pdf

          Nie wiem czy link zadziała. To jest projekt poselski i nie wiem, czy to
          ostateczna wersja. Zwracam uwagę na art. 11c.
          • ich1 uzupełnienie 15.07.05, 01:24
            do wyszukiwarki należy wpisać nr druku sejmowego 3183. Miłej lektury.
            • michal00 Re: uzupełnienie 15.07.05, 01:30
              Przeczytalem ten artykul, ale nie bardzo widze mozliwosc manewru. Wiekszosc
              uprawnien polega na skladaniu wnioskow, ktore komisja z pewnoscia odrzuci.
              Chyba, ze cos przeoczylem.

              tekst obowiazujacy jest w dz.u. 122 poz 1023 na stronie sejmowej.
              • ich1 Re: uzupełnienie 15.07.05, 01:40
                > Chyba, ze cos przeoczylem

                Ano tyle,że teraz o wszystkim będzie decydował przewodniczący. Nawet trochę
                współczuję Aumillerowi.
                • michal00 Re: uzupełnienie 15.07.05, 01:44
                  Teraz chyba tez o uchyleniu pytania decyduje przewodniczacy. Gdzie widzisz
                  roznice?
                  • ich1 Re: uzupełnienie 15.07.05, 01:55
                    Za tydzień wszystkie decyzje z art. 11c pkt 5 - 9 będzie podejmował wyłącznie
                    Aumiller, dopiero w razie jego odmowy bedzie mogła - na wnoisek świadka -
                    decydwoać komisja. To znacznie szersze uprawnienia niż do tej pory.
                    • pralinka.pralinka Re: uzupełnienie 15.07.05, 19:01
                      Przecież tak było do tej pory, że decyzję o uchyleniu pytania podejmował przewodniczący, a jeśli ten nie chciał odwoływał się do komisji.
      • iza.bella.iza oczywiście, że spokojnie 15.07.05, 01:25
        ich1 napisał:

        > Cimoszewiczowi zależało na wejściu w konflikt z komisją i odroczeniu
        > przesłuchania. Cele te osiągnął. Wchodząca w życie nowelizacja ustawy daje
        > osobie przesłuchowanej absurdalne uprawnienia, które praktycznie umozliwiają
        > sparaliżowanie prac komisji. Zeznawać według nowych zasad to dla świadka
        czysta
        >
        > przyjemność. Z prawnego punktu widzenia Cimoszewicz rozegrał to bez pudła i
        > starcie z komisją wygrał, kompromitując przy okazji i ośmieszając pp.
        Nowaczyk,
        >
        > Muszyńskiego i Kochanowskiego .


        Cimoszewicz ośmieszył siebie, Winczorka i Nałęcza. Odsyłam do lektury
        stenogramów z komisji Rywina, gdzie wnioski o wyłączenie posłów zostały
        oddalone w taki sam sposób jak w komisji orlenowskiej - za radą ówczesnych
        ekspertów i z poparciem przewodniczącego komisji, Nałęcza właśnie. Natomiast
        wybitny konstytucjonalista Winczorek nie miał pojęcia, że znowelizowano ustawę
        i ekspertyzę, którą do kosza trzeba wyrzucić napisał. Kasy, którą za nią wziął
        też pewnie za nią sejmowi nie zwróci.

        > Tyle, że oczyiwście poważny polityk z aspiracjami nie powinien stosować
        > takich kruczków. Bardzo to wszystko smutne.

        Będzie smutne, jeśli Cimoszewicz mimo swoich lisich gierek nadal będzie podobał
        się wyborcom i zostanie preziem. Ja jednak wierzę w rozsądek Polaków:)
        • ich1 Re: oczywiście, że spokojnie 15.07.05, 01:32
          > Cimoszewicz ośmieszył siebie, Winczorka i Nałęcza. Odsyłam do lektury
          > stenogramów z komisji Rywina, gdzie wnioski o wyłączenie posłów zostały
          > oddalone w taki sam sposób jak w komisji orlenowskiej - za radą ówczesnych
          > ekspertów i z poparciem przewodniczącego komisji, Nałęcza właśnie.

          To dość powszechne nieporozumienie. Nikt nigdy nie zgłosił tylu wniosków,że
          uniemożliwało to pracę komisji. Najwięcej chodziło o 3 z 10 posłów, a
          Cimoszewicz zażądał wyłaczenia 7 z 8. To zasadnicza róznica. W czasie prac
          komsiji Rywina przepisy na które powółuje się Cimoszewicz nie wchodziły w grę.
          Ziobro troszeczkę fałszuje rzeczywistość powołując się na tamte głosowania.

          > wybitny konstytucjonalista Winczorek nie miał pojęcia, że znowelizowano
          ustawę
          > i ekspertyzę, którą do kosza trzeba wyrzucić napisał. Kasy, którą za nią
          wziął
          > też pewnie za nią sejmowi nie zwróci.

          Eksperci nie mogli odmówić sporządzenia opinii, z powodu planowanej zmiany
          ustawy, bo przesłuchanie Cimoszewicza miało nastąpić pod rządami starej
          ustawy.
          • iza.bella.iza Re: oczywiście, że spokojnie 15.07.05, 01:45
            ich1 napisał:

            > To dość powszechne nieporozumienie. Nikt nigdy nie zgłosił tylu wniosków,że
            > uniemożliwało to pracę komisji. Najwięcej chodziło o 3 z 10 posłów, a
            > Cimoszewicz zażądał wyłaczenia 7 z 8. To zasadnicza róznica. W czasie prac
            > komsiji Rywina przepisy na które powółuje się Cimoszewicz nie wchodziły w grę.
            > Ziobro troszeczkę fałszuje rzeczywistość powołując się na tamte głosowania.

            A ile Cimoszewicz złożył wniosków? Jeden dotyczący 7 posłów, czy może siedem
            dotyczcych każdego posła z osobna, a może dwa - jeden dotyczący 3 posłow i
            drugi dotyczący czterech? Tylko w pierwszym przypadku sprawa podpadałaby pod
            przepis, na który się W.C. powołał. Kłopot polega na tym, że wnioski/wniosek
            kandydata na prezia nie został złożony na piśmie. Ponadto Cimoszewicz
            wnioskował po zaprzysiężeniu, a to podobno jest bezprawne.


            > Eksperci nie mogli odmówić sporządzenia opinii, z powodu planowanej zmiany
            > ustawy, bo przesłuchanie Cimoszewicza miało nastąpić pod rządami starej
            > ustawy.

            Ale mogli zwrócić w swych ekspertyzach uwagę na kwestie, o których pisze wyżej.
            Gdybym jakiemuś prawnikowi zleciła wykonanie ekpertyzy, a on spisałby się tak
            marnie jak ci sejmowi, to nie zapłaciłabym ani grosza!
            • ich1 Re: oczywiście, że spokojnie 15.07.05, 01:52
              > A ile Cimoszewicz złożył wniosków? Jeden dotyczący 7 posłów, czy może siedem
              > dotyczcych każdego posła z osobna, a może dwa - jeden dotyczący 3 posłow i
              > drugi dotyczący czterech?

              To nie ma żadnego znaczenia. Ważne jest ilu posłów wniosek/wnioski dotyczyły.
              Wiem, ze to głupie, ale taka jest (jeszcze) ta ustawa.

              Kłopot polega na tym, że wnioski/wniosek
              > kandydata na prezia nie został złożony na piśmie

              Takie wnioski mogą być złożone ustnie do protokołu.

              > Ponadto Cimoszewicz wnioskował po zaprzysiężeniu, a to podobno jest bezprawne.

              Nie jest, to bzdura wynikająca z nieznajomości przez pana Muszynskiego
              przepisów kpk. Dla rozpoczęcia przesłuchania świadka odebranie przyrzeczenia
              nie ma żadnego znaczenia.

              • iza.bella.iza Re: oczywiście, że spokojnie 15.07.05, 02:04
                ich1 napisał:

                > > A ile Cimoszewicz złożył wniosków? Jeden dotyczący 7 posłów, czy może sie
                > dem
                > > dotyczcych każdego posła z osobna, a może dwa - jeden dotyczący 3 posłow
                > i
                > > drugi dotyczący czterech?
                >
                > To nie ma żadnego znaczenia. Ważne jest ilu posłów wniosek/wnioski dotyczyły.
                > Wiem, ze to głupie, ale taka jest (jeszcze) ta ustawa.

                A więc ma znaczenie - dopóki nie widomo ilu posłów wnioek dotyczy, to nie można
                wydać sensownej opinii. Czy Ty może wiesz ile było wniosków i ilu posłów
                dotyczył każdy z nich?

                > Kłopot polega na tym, że wnioski/wniosek
                > > kandydata na prezia nie został złożony na piśmie
                >
                > Takie wnioski mogą być złożone ustnie do protokołu.

                Oczywiście. Mnie chodzi jedynie o to, jak zostały tam zapisane i czy zgodnie z
                tym, co powiedział wnioskdawca.

              • iza.bella.iza do ich1 - co ty na to? 15.07.05, 14:17
                ich1 napisał:


                >
                > > Ponadto Cimoszewicz wnioskował po zaprzysiężeniu, a to podobno jest bezpr
                > awne.
                >
                > Nie jest, to bzdura wynikająca z nieznajomości przez pana Muszynskiego
                > przepisów kpk. Dla rozpoczęcia przesłuchania świadka odebranie przyrzeczenia
                > nie ma żadnego znaczenia.
                >


                I dziś na tę bzdurę Muszyńskiego powołało się prezydium sejmu:) I to po
                wcześniejszej konsultacji ze wszystkimi ekspertami!

                Przyznam, że mam satysfakcję:)
                • ich1 ja się upieram przy swoim 15.07.05, 14:22
                  W art. 6 jest mowa o postępowaniu przed komisją a nie przesłuchaniu prowadzonym
                  przez komisję.Moim zdaniem ekspertyza Kmiecika w tej kwestii jest błędna.

                  Gdyby na przykład na dzień przed przesłuchaniem świadka X członek komisji
                  powiedział, że ma od dawna z nim na pieńku i teraz wreszcie będzie mógł sie na
                  X odegrać, to X nie będzie mógł zgłosić wniosku o wyłączenie tego posła, bo
                  okoliczność ujawniła się przed rozpoczęciem przesłuchania. Absurd.

                  • iza.bella.iza To powinien Cię Włodek zatrudnić:) 15.07.05, 14:24
                    Mówię serio - inni eksperci zamówieni przez marszałka nie dali rady przekonać
                    prezydium, a Tobie może by się udało:)
                    • ich1 Re: To powinien Cię Włodek zatrudnić:) 15.07.05, 14:29
                      Nie, dzięki.
                      W innym miejscu napisałem co myślę o działaniu Cimoszewicza przed komisją,
                      natomiast nadal uważam, ze z prawnego punktu widzenia mógł takie wnioski złożyć
                      i powinny one zostać rozpoznane przez prezydium ( a następnie oddalone, a nie
                      odrzucone). No, ale jestem anonimowym internautą, a Kmiecik to dość znane
                      nazwisko w środwisku. Ale mimo to powtórzę - moim zdaniem nie ma racji, wnioski
                      należało oddalić, a nie odrzucić.
                    • mn7 iza, ty chyba nie wiesz o co chodziło :))) 15.07.05, 22:24
                      iza.bella.iza napisała:

                      > Mówię serio - inni eksperci zamówieni przez marszałka nie dali rady przekonać
                      > prezydium,

                      Jak to nie dali rady? Przedmiotem ich ekspertyz było to, czy organem właściwm
                      do rozpoznawania tych wnioskow była sama komisja czy prezydium sejmu.
                      Jednomyślnie stwierdzili, że prezydium i tak tez uznało samo prezydium.
                      Do odrzucenia doszlo z zupelnie innego powodu - rzekomej niedopuszczalności
                      formalnej wniosków.


                      a Tobie może by się udało:)
                      • iza.bella.iza mn7, ty chyba nie wiesz o co chodziło :))) 15.07.05, 23:07
                        mn7 napisała:


                        > Jak to nie dali rady? Przedmiotem ich ekspertyz było to...

                        Ale ich1 jeden pisał do mnie o czymś innym, a nie to o czym Ty piszesz:) Poza
                        tym "przecież tylko sobie żartujemy (a ciotka śpiewa)"

                        > a Tobie może by się udało:)

                        Mnie na pewno nie, bo ja zawsze jestem przeciw wnioskom sldowców:)
                  • arkadios Re: ja się upieram przy swoim 16.07.05, 22:19
                    W pełni zgadzam się z ich1
                    Szkoda że żadne media nie przedstawiły bliżej treści ekspertyz bo dyskutujemy
                    trochę "w ciemno". To że Prezydium postąpiło tak jak postapiło wcale nie
                    oznacza że kierowali się najsolidniejszą ekspertyzą ;)

                    Tak na marginesie nie jestem pewien, czy dobrze rozumiem: jeśli świadek jest po
                    zaprzysiężeniu to już potem można po nim jeździć jak po łysej kobyle, być
                    stronniczym na maxa itd. i wtedy już nic nie da się zrobić, bo jest po terminie
                    do złożenia wniosku o wyłączenie?
              • pralinka.pralinka Re: oczywiście, że spokojnie 15.07.05, 19:10
                ich1 napisał:

                > Nie jest, to bzdura wynikająca z nieznajomości przez pana Muszynskiego
                > przepisów kpk. Dla rozpoczęcia przesłuchania świadka odebranie przyrzeczenia
                > nie ma żadnego znaczenia.

                To nie jest bzdura, przed KOMISJĄ ŚLEDCZĄ odebranie przyrzeczenia ma zasadnicze znaczenie!!!
                • mn7 a konkretnie? bez ogólników i zaklęć? 15.07.05, 22:43
                  pralinka.pralinka napisała:

                  > ich1 napisał:
                  >
                  > > Nie jest, to bzdura wynikająca z nieznajomości przez pana Muszynskiego
                  > > przepisów kpk. Dla rozpoczęcia przesłuchania świadka odebranie przyrzecze
                  > nia
                  > > nie ma żadnego znaczenia.
                  >
                  > To nie jest bzdura, przed KOMISJĄ ŚLEDCZĄ odebranie przyrzeczenia ma
                  zasadnicze
                  > znaczenie!!!

                  Na czym miałaby - Twoim zdaniem - polegac róznica w tej "zasadniczości" między
                  postępowaniem przed sadem a przed skś? Z czego ta róznica miałaby niby wynikac?


                • t1s Re: oczywiście, że spokojnie 16.07.05, 13:44
                  pralinka.pralinka napisała:

                  > ich1 napisał:
                  >
                  > > Nie jest, to bzdura wynikająca z nieznajomości przez pana Muszynskiego
                  > > przepisów kpk. Dla rozpoczęcia przesłuchania świadka odebranie przyrzecze
                  > nia
                  > > nie ma żadnego znaczenia.
                  >
                  > To nie jest bzdura, przed KOMISJĄ ŚLEDCZĄ odebranie przyrzeczenia ma
                  zasadnicze
                  > znaczenie!!!


                  Jak tak mówi pan ich1 i pan Nałęcz, który zasad postępowania karnego nauczył
                  się w trzy dni to znaczy, że tak jest-że to jest bzdura.
                  Bo kto to jest pan Muszński w porównaniu do wyżej wymienionych?
                  • mn7 Re: oczywiście, że spokojnie 16.07.05, 17:12
                    t1s napisał:

                    > pralinka.pralinka napisała:
                    >
                    > > ich1 napisał:
                    > >
                    > > > Nie jest, to bzdura wynikająca z nieznajomości przez pana Muszynski
                    > ego
                    > > > przepisów kpk. Dla rozpoczęcia przesłuchania świadka odebranie przy
                    > rzecze
                    > > nia
                    > > > nie ma żadnego znaczenia.
                    > >
                    > > To nie jest bzdura, przed KOMISJĄ ŚLEDCZĄ odebranie przyrzeczenia ma
                    > zasadnicze
                    > > znaczenie!!!
                    >
                    >
                    > Jak tak mówi pan ich1 i pan Nałęcz, który zasad postępowania karnego nauczył
                    > się w trzy dni to znaczy, że tak jest-że to jest bzdura.
                    > Bo kto to jest pan Muszński w porównaniu do wyżej wymienionych?

                    Jest to specjalista od prawa międzynarodowego publicznego, który wyraźnie nie
                    ma pojęcia o procedurze karnej. A ich1 ma, co wiele razy w róznych dyskusjach
                    udowodnił.

        • nabukko tobie go jednak brak (tego rozsądku oczywiście) 16.07.05, 12:58
    • henryk.log Aleś P. "giwi" szybka! :)! - bo iza z trójcy?!! n/ 15.07.05, 01:20
      • henryk.log Re: Aleś P. "giwi" szybka! :)! - bo iza z trójcy? 15.07.05, 01:22
        "Jej" więcej wolno?? - P. "giwi" ?
        >Cimoszewicz jest jednak dupa< ??
        • ubekkubek [...] 15.07.05, 01:31
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • iza.bella.iza Re: "Spieprzaj dziadu!" 15.07.05, 01:33
            ubekkubek napisał:

            > To nie zebranie POP.

            Na zebraniu POP to się mówi "walcie się" albo "ch..e precz"
            • henryk.log Re: "Spieprzaj dziaduwo!" 15.07.05, 01:37
              henryk.log 22.02.2005 20:32 + odpowiedz


              "TY" Pani - jesteś kobietą? - wow!.

              Paniom, tak mnie się wydaje, przypisane są "te"(naturalne)cechy jak: łagodność,
              delikatność, inteligencja i
              miłe(forumowe;)) oblicze.
              Pani, moim(forumowym) zdaniem nie odbiega od(forumowego) wizerunku Pań: k.k;
              b.b; gini.. :):), którym tychże(cech) brakuje.:-)
              -------------------------------------------------------------------
              • iza.bella.iza zapoznaj się z zasadmi ortografii, smutny heniu nt 15.07.05, 01:49
              • iza.bella.iza cytaty pochodzą z ust twoich idoli, smutny heniu 15.07.05, 01:51
                Pierwszy - poseł Zdrojewski (dawniej SLD, dziś SO), drugi jest z sms-a Halbera -
                członka (!) Ordynackiej.
                • henryk.log [...] 15.07.05, 01:56
                  Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • piotr7777 Re: o "vacatio legis" towarzystwo słyszało? 15.07.05, 01:32
          Interpretuje się prawo obowiązujące a nie przyszłe.
          • iza.bella.iza Re: o "vacatio legis" towarzystwo słyszało? 15.07.05, 01:35
            piotr7777 napisał:

            > Interpretuje się prawo obowiązujące a nie przyszłe.

            Och, jakiś Ty mądry! Interpretuje się za ciężkie PUBLICZNE pieniądze prawo,
            które za tydzień przestanie obowiązywać. Nie wiem czy się śmiać czy płakać, jak
            widzę takie uczone komentarze jak Twoje, uczony Piotrze.
            • piotr7777 Re: o "vacatio legis" towarzystwo słyszało? 15.07.05, 01:46
              > Och, jakiś Ty mądry! Interpretuje się za ciężkie PUBLICZNE pieniądze prawo,
              > które za tydzień przestanie obowiązywać.
              No właśnie - "przestanie" a nie "przestało" - jak nie potrafisz zrozumieć tej
              prostej różnicy między czasem przeszłym a przyszłym no to trudno, ale .
              eksperci komisji orlenowskiej kosztują budżet państwa o wiele wiecej -
              Cimoszewicz mówił w TVN 24 ile wynosi ich honorarium i nie mam powodów aby mu
              nie wierzyć.
              Ekspertyzy dotyczą bieżącego stanu prawnego - nawiasem mówiąc jak to już
              pisałem w innym wątku fakt zmiany ustawy (dziś mówił o tym poseł Lewandowski w
              programie Forum) jeszcze bardziej obnaża indolencję p. Nowaczyk i jeszcze
              bardziej wzmacnia argumentację Cimoszewicza i przedstawionych przezeń
              ekspertyz.
              • iza.bella.iza Re: o "vacatio legis" towarzystwo słyszało? 15.07.05, 01:58
                piotr7777 napisał:

                > No właśnie - "przestanie" a nie "przestało" - jak nie potrafisz zrozumieć tej
                > prostej różnicy między czasem przeszłym a przyszłym no to trudno,

                dalej mnie powalsz swoja uczonością:)))

                > ale .
                > eksperci komisji orlenowskiej kosztują budżet państwa o wiele wiecej -
                > Cimoszewicz mówił w TVN 24 ile wynosi ich honorarium i nie mam powodów aby mu
                > nie wierzyć.

                A ja mam milion powodów, żeby Cimoszewiczowi nie wierzyć:) A nie mówił
                przypadkiem ten ponadpartyjny kandydat na prezia ile budżet państwa wybulił na
                eksperyzy w jego osobistej sprawie???

                > Ekspertyzy dotyczą bieżącego stanu prawnego - nawiasem mówiąc jak to już
                > pisałem w innym wątku fakt zmiany ustawy (dziś mówił o tym poseł Lewandowski
                w
                > programie Forum) jeszcze bardziej obnaża indolencję p. Nowaczyk i jeszcze
                > bardziej wzmacnia argumentację Cimoszewicza i przedstawionych przezeń
                > ekspertyz.
                >

                Poseł Lewandowski niech sobie przypomni oddalenie wnisków pełnomocników Rywina
                i może niech powie czy ówczesni eksperci też obnażyli swoją indolencję. Zaś
                Cimoszewicz już np. twoerdzi, że popełnił błąd oddalając się samowolnie z
                przesłuchania przed komisją. jeszcze kilka dni a przna się do innych błędów:)))
              • ksiundz Pieniądze wydane na komisję sowicie się Państwu 15.07.05, 05:47
                zwróciły w postaci odsunięcia SLD od władzy na 4 lata - gigantyczny zysk :))))

                Miliony na komisję ?
                Ja bym dwakroć łożył
                By Skarb Państwa ożył
                A SLD się wyłożył :))))
            • ksiundz To nie są jakieś anonimowe publiczne pieniądze 15.07.05, 05:42
              to są NASZE pieniądze :))))))
          • skun2 [...] 15.07.05, 01:42
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • ksiundz Słyszało, ale towarzystwo płaci podatki :)) 15.07.05, 05:40
            no chyba, że tutaj sami bezrobotni pisują :))

            > Interpretuje się prawo obowiązujące a nie przyszłe.

            Wolałbym zatem aby Carex, który pierwszy zaczął produkować śmieci, płacił za to
            z własnej kieszeni, a jak go nie stać to niech dzieci zapłacą albo o pożyczkę
            zawsze może się postarać :)))))
    • pro.filutek1 Re: Ale jaja!!! Wszystkie ekspertyzy psu na budę: 15.07.05, 01:36
      W tym kraju mozna uczyc zagranicznych filmowcow farsy.
      • skun2 Re: Ale jaja!!! Wszystkie ekspertyzy psu na budę: 15.07.05, 01:47
        jakiej ku.. farsy???
        co?
        komune popierasz?
        a nie demokratyczne, świnskie ryje z sld, ku..!
    • humbak Re: Ale jaja!!! Wszystkie ekspertyzy psu na budę: 15.07.05, 01:55
      Zaraz zaraz, czegoś nie czaję. Przecież w momencie kierowania wniosku wszystko było jeszcze w porządku, więc w czym rzecz?
      • edico Re: Nie!!! To buda na jajach :-)) 15.07.05, 02:23
        humbak napisał:

        > Zaraz zaraz, czegoś nie czaję. Przecież w momencie kierowania wniosku wszystko
        > było jeszcze w porządku, więc w czym rzecz?

        Ano w niczym nie zmienia to postaci rzeczy. Lex retro non agit.
        • gargamel.z.rm Re: Nie!!! To buda na jajach :-)) 15.07.05, 02:38
          No wlasnie. Jaki stosuje sie przepis w przypadku gdy zdarzenie powstalo w
          chwili obowiazywania starego prawa. Pëwnie obowiazuje zasada,ze stosuje sie
          przepis korzystniejszy dla obwinionego mimo jego zmiany po fakcie.Mozna sobie
          wyobrazic co by sie stalo np. w przypadku zmian przepisow podatkowych na
          niekorzysc podatnikow.Normalnie kazdy przepis prawny dotyczy wydarzen zaszkych
          po jego wprowadzeniu. Cimoszewicz wiec nie jest wcale taki glupi jak sie wydaje
          Izabeli.
          • edico Re: Nie!!! To buda na psich jajach :-)) 15.07.05, 02:44
            Obowiązuje generalna zasada, że prawo nie działa w stecz. Stąd też tego typu
            dywagacje w każdym państwie prawa są dziecięco pocieszne.
            • gargamel.z.rm Re: Nie!!! To buda na psich jajach :-)) 15.07.05, 02:50
              Mysle,ze te dywagacje biora sie z prostej przyczyny tj. ze znajomosci
              przebieglosci i awanturnictwa Komisji. Prawdopodobnie wezwie ona Cimoszke tym
              razem 22 lipca, a msciwy z natury Roman odegra sie na nim z nawiazka.
              • iza.bella.iza Re: Nie!!! To buda na psich jajach :-)) 15.07.05, 02:53
                gargamel.z.rm napisał:

                > Mysle,ze te dywagacje biora sie z prostej przyczyny tj. ze znajomosci
                > przebieglosci i awanturnictwa Komisji. Prawdopodobnie wezwie ona Cimoszke tym
                > razem 22 lipca, a msciwy z natury Roman odegra sie na nim z nawiazka.

                Dywaguje jak na razie Gazeta Wyborcza - primo. Secundo - Cimoszewicz jest już
                ponownie wezwany przed komisję na 26 lipca i to wiadomo od soboty, więc nie
                potrzebnie dywagujesz.
                • humbak Re: Nie!!! To buda na psich jajach :-)) 15.07.05, 02:55
                  Wezwany jest, choć przewodniczący stwierdził w tivi, że komisja w zasadzie zakończyła prace:)
                  • edico Re: Nie!!! To buda na psich jajach :-)) 15.07.05, 03:04
                    Czyli co? W efekcie naczelny policmajster komisji dmuchnął se w... i tyle z tego
                    wyszło? :o))

                    Śmiech, śmiechem, ale chyba to było by najrozsądniejszym zakończeniem tego
                    żenującego spektaklu w wykonaniu tych prawników komisji orlenowskiej.
                    • humbak Re: Nie!!! To buda na psich jajach :-)) 15.07.05, 03:06
                      Nie jest z nim tak źle. Wyjaśnił że jeśli z Cimoszewiczem sobie nie porozmawiają to w dok. kończącym pracę będzie że wątku nie udało się wyjaśnić i już.
                • gargamel.z.rm Re: Nie!!! To buda na psich jajach :-)) 15.07.05, 03:06
                  Decyzja,ktora podejmie prezydium Sejmu jutro bedzie wiec wazna i 26 lipca, bo
                  dotyczy sprawy rozpoczetej przed 21-szym. Prawo nie dziala wstecz i to w
                  dodatku na niekorzysc obwinionego. Paniala ?
                  • iza.bella.iza Re: Nie!!! To buda na psich jajach :-)) 15.07.05, 03:22
                    gargamel.z.rm napisał:

                    > Decyzja,ktora podejmie prezydium Sejmu jutro bedzie wiec wazna i 26 lipca, bo
                    > dotyczy sprawy rozpoczetej przed 21-szym. Prawo nie dziala wstecz i to w
                    > dodatku na niekorzysc obwinionego. Paniala ?

                    Od kiedy i za co Cimoszewicz jest obwininy??? A Ciebie to ja nigdy nie pojmę:)))
                    • gargamel.z.rm Re: Nie!!! To buda na psich jajach :-)) 15.07.05, 03:32
                      celem niektorych, wiadomo ktorych,czlonkow komisji jest jego obwinienie.
                      Uzywaja oni eufemizmu "swiadek" dla nadania sobie cywilizowanego oblicza.Cala
                      Polska o tym wie i dziwi mnie skad pretensje do Cimoszewicza,ze nie chcial
                      wystapic przed ludzmi,ktorzy chca go sponiewiarac glownie dla celow
                      politycznych przed wyborami. Paniala ?
                      • iza.bella.iza Nie:) 15.07.05, 03:36
                        Daj sobie spokój - ja nie "paniala" (cokolwiek znaczy to słowo) twoich
                        dywagacji. Jakieś takie mało składne są.

                        Dobranoc.
            • iza.bella.iza Re: Nie!!! To buda na psich jajach :-)) 15.07.05, 03:00
              edico napisał:

              > Obowiązuje generalna zasada, że prawo nie działa w stecz. Stąd też tego typu
              > dywagacje w każdym państwie prawa są dziecięco pocieszne.

              Generalna zasada dotyczy tego, że zmienionych przepisów prawnych nie można
              stosować wtedy, gdy są one niekorzystne dla osoby, przeciwko której toczy się
              postępowanie. Nowelizacja ustawy o komisji śledczej dotyczy trybu procedowania,
              poza tym Cimoszewicz jest tylko świadkiem. Dziecięco pocieszne zaś jest to, że
              preziowy ekspert, prof. Winczorek najpierw napisał ekspertyzę po myśli
              Cimoszewicza a teraz mówi, że trzeba ją do kosza wyrzucić - "przeczytaj
              komentowany artykuł".
              • edico Re: Nie!!! To buda na psich jajach :-)) 15.07.05, 03:19
                A skąd wziełaś taką zasadę?
                Czy możesz wskazać mi konkretne źródła?

                W dobrze przygotowanej ustawie spotykane są zawsze przepisy przejściowe i
                końcowe. Tej wprawdzie nie czytałem, ale też nie sądzę, by coś w tej mierze
                zmieniała.

                Ogólnie rzecz biorąc, nowe prawo wchodzi w życie z dniem ogłoszenia w dzienniku
                promulgacyjnym lub obowiązuje od dnia przez to prawo oznaczonego, nie wcześniej
                jednak, niż od dnia jego ogłoszenia w tym dzienniku.
                Natomiasy sprawy rozstrzyga się wg. stanu prawnego obowiązującego w dniu danego
                zdarzenie prawnego. Takie są ogólne zasady i nie widzę potrzeby ich
                jakiejkolwiek modyfikacji.
                • iza.bella.iza Re: Nie!!! To buda na psich jajach :-)) 15.07.05, 03:23
                  edico napisał:

                  > A skąd wziełaś taką zasadę?
                  > Czy możesz wskazać mi konkretne źródła?
                  >

                  Ze "Wstępu do prawoznawsta" prof. Winczorka:)
                  • edico Re: Nie!!! To buda na psich jajach :-)) 15.07.05, 03:26
                    Coś z kontekstem chyba nie tak, choć tego typu rozwiązania są dopuszczalne w
                    prawie administracyjnym. Ale to jest już trochę inna para kaloszy :))
                    • iza.bella.iza Re: Nie!!! To buda na psich jajach :-)) 15.07.05, 03:33
                      Ja wierzę słowom prof. Winczorka jak ewangelii - w końcu to pierwszy autorytet
                      prawniczy GW, prezia i Piotra7777. Jak mówi, że "lex retro", to "retro" i nawet
                      swoją ekspertyzę do kosza odsyła. I ja nie śmiem z tym dyskutować:)))
                      • edico Re: Nie!!! To buda na psich jajach :-)) 15.07.05, 03:41
                        Fakt. Dwóm autorytetom jednocześnie trudno dogodzić :))
                      • zabawnabuzia Re: Nie!!! To buda na psich jajach :-)) 15.07.05, 04:18


                        iza, naprawde podziwiam cie za rzetelnosc i zagladniecie do Winczorka,bo ja sie
                        nie tykam jego dziel:=))

                        Marszalek-swiadek spieprzyl z komisji az sie kurzylo i nie w glowie mu byly
                        jakeis przesluchania. Nasza "elyta" nie jest przyzwyczajona do komisji sledczych
                        i juz zwlaszcza do tego zeby wspolpracowac przy wyjasnianiiu istotnych spraw ,w
                        koncu wagi panstwowej.

                        Mam nadzieje ze marszalek-swiadek jednak przegra ,bo ofiarny narod moze miec
                        dosc igrzysk w jego wykonaniu. Oby!:-)
    • ubekubek Brawo wybitna 5 - ta prawników-jakie prawo taki ka 15.07.05, 14:41
      ndydat
      • mn7 przeciez wszyscy mieli rację ! 15.07.05, 22:27
        Przedmiotem ich opinii było, który organ jest właściwy do rozpoznawania takich
        wniosków. Wszyscy wskazali Prezydium Sejmu i mieli rację.
        • basia.basia Re: przeciez wszyscy mieli rację ! 15.07.05, 22:34
          mn7 napisała:

          > Przedmiotem ich opinii było, który organ jest właściwy do rozpoznawania takich
          > wniosków. Wszyscy wskazali Prezydium Sejmu i mieli rację.

          Przepraszam bardzo! Słyszałam Zycha mówiącego, że komisja powinna była odrzucić
          wnioski bez głosowania jako nie spełniające wymogów formalnych. Dodał jeszcze,
          że w tej sytuacji należy potraktować te wnioski jako niebyłe i więcej się nimi
          nie zajmować!
          • mn7 Re: przeciez wszyscy mieli rację ! 15.07.05, 22:36
            basia.basia napisała:

            > mn7 napisała:
            >
            > > Przedmiotem ich opinii było, który organ jest właściwy do rozpoznawania t
            > akich
            > > wniosków. Wszyscy wskazali Prezydium Sejmu i mieli rację.
            >
            > Przepraszam bardzo! Słyszałam Zycha mówiącego, że komisja powinna była
            odrzucić
            > wnioski bez głosowania jako nie spełniające wymogów formalnych.

            Co wszakże nie zmienia faktu, że gdyby w konkretnym przypadku były dopuzczalne,
            to organem właściwym byłoby prezydium sejmu, chego juz przeciez nikt nie
            kwestionuje (nawet dr Kochanowski) i co wynika z WSZYSTKICH ekspertyz.

            • mn7 Re: przeciez wszyscy mieli rację ! 15.07.05, 22:39
              PS:

              Basiu, po moich dwukrotnych wyjasnieniach nadal nie rozrózniasz DOPUSZCZALNOŚCI
              wniosku i jego ZASADNOŚCI?

              Prezydium uznalo, ze wnioski były niedopuszczalne, więc je należało od razu
              odrzucić. Gdyby jednak byly dopuszcalne, to do ich głosowania nie była
              kompetentna komisja, lecz prezydium sejmu.
              Przeciez o to toczył się spór i to bylo przedmiotem opinii ZAWCZASU zamówionych
              przez Kancelarię Sejmu.
              • edico Re: przeciez wszyscy mieli rację ! 15.07.05, 23:10
                mn7 napisała:

                > PS:
                >
                > Basiu, po moich dwukrotnych wyjasnieniach nadal nie rozrózniasz DOPUSZCZALNOŚCI
                >
                > wniosku i jego ZASADNOŚCI?
                >
                > Prezydium uznalo, ze wnioski były niedopuszczalne, więc je należało od razu
                > odrzucić.
                W związku z tym także niedopuszczalne było głosowanie komisji nad tymi
                wnioskami. Nieudane dziecię więc do eutanazji i robimy nowe ;-))

                Jest to "oczywiście" zgodne z prawem i co do tego nie mam absolutnie żadnej
                watpliwości. Podzielam tylko wątpliwości blondynki, kóra nie wiedziała, na jakim
                (którym) piętrze umyć windę, by zadanie zrealizować zgodnie z wolą szefa :-))

                pzdr
                • edico Re: przeciez wszyscy mieli rację ! 16.07.05, 00:32
                  Rozumiem, że jest to trudno już wytłumaczyć na gruncie prawa. Nie bierz tego do
                  siebie, bo nie taki był cel mego postu. Zacznijmy się w końcu głośno śmiać z
                  komisyjnej 3RP. W końcu żadne ureguloweania nie są w stanie przebić tak radosnej
                  twórczości. Obyś żył w ciekawych czasach - przestroga mojej babci staje się
                  realem :((
                • mn7 Re: przeciez wszyscy mieli rację ! 16.07.05, 10:18
                  edico napisał:

                  > mn7 napisała:
                  >
                  > > PS:
                  > >
                  > > Basiu, po moich dwukrotnych wyjasnieniach nadal nie rozrózniasz DOPUSZCZA
                  > LNOŚCI
                  > >
                  > > wniosku i jego ZASADNOŚCI?
                  > >
                  > > Prezydium uznalo, ze wnioski były niedopuszczalne, więc je należało od ra
                  > zu
                  > > odrzucić.
                  > W związku z tym także niedopuszczalne było głosowanie komisji nad tymi
                  > wnioskami.

                  Toż przecież to było jasne od samego początku i potwierdzone ekspertyzami!
                  Tylko mec. Nowaczyk uważała inaczej ;)

              • basia.basia Re: przeciez wszyscy mieli rację ! 16.07.05, 00:23
                mn7 napisała:

                > PS:
                >
                > Basiu, po moich dwukrotnych wyjasnieniach nadal nie rozrózniasz DOPUSZCZALNOŚCI
                >
                > wniosku i jego ZASADNOŚCI?

                No jakaś przygłupia jestem:(

                >
                > Prezydium uznalo, ze wnioski były niedopuszczalne, więc je należało od razu
                > odrzucić.

                Czyli sama komisja była w prawie uznać, że są niedopuszczalne?
                A przecież ja uważałam i uważam, że one były niedopuszczalne ponieważ
                w tej konkretnej sytuacji nie miały prawidłowego uzasadnienia a teraz już wiem
                na 100%, że go mieć nie mogły!!!

                Gdyby jednak byly dopuszcalne, to do ich głosowania nie była
                > kompetentna komisja, lecz prezydium sejmu.

                Dlatego, że wnioskował o wyłączenie z przesłuchania aż 7 członków a to mogłoby
                sparaliżować pracę komisji? Czy dlatego, że w którymś momencie mogłoby zabraknąć
                kworum (przy założeniu, że kilku członków kś zostałoby wyłączonych i nie
                mogliby brać udziału w głosowaniu)?

                > Przeciez o to toczył się spór i to bylo przedmiotem opinii ZAWCZASU zamówionych
                >
                > przez Kancelarię Sejmu.

                To prawda. On chciał, żeby wnioskami zajęło prezydium czyli, że musi być przerwa
                na decyzję prezydium.

                Napisałeś mi parę dni temu tak:

                --------------------------------------------------------------------------
                > W swoim
                > "występie" przed kś najpierw omówił sprawę 3 posłów, którzy się wypowiadali
                > na temat zawartości jego teczki oraz akcji Orlenu i tu miał prawo mieć
                > wątpliwość.

                Oceniasz więc ZASADNOSĆ jego wniosku.

                > Natomiast 4 następnych potraktował hurtowo i zarzucił im, że
                > kibicują innych kandydatom na prezydenta co jest zarzutem absurdalnym
                > i w ogóle nie powinno być brane pod uwagę.

                Nadal oceniasz ZASADNOŚĆ.

                > Cimoszewicz uznał, że 7 wniosków
                > o wykluczenie spełnia warunek z cytowanego punktu 2. ale to nieprawda!

                Jak to "nieprawda". Przeciez przepis w sposób jasny i czytelny stanowi, że w
                takim przypadku decyzuje Prezydium Sejmu. Podobny przepis znajduje się zreszta
                w kpk i nikt nigdy nie miał zadnej watpliwości, jak go rozumieć.

                ---------------------------------------------------------------------------

                Proszę, żebyś spróbował zrozumieć, że ja nie dyskutuję po to, żeby się po prostu
                kłócić. Z mojego punktu widzenia prawnicy wypowiadający się w tej sprawie
                (założyłam specjalny wątek pt. "Lex WC") zapominają, że sejmowa komisja śledcza
                to nie jest sąd oraz stają przed nią tylko świadkowie, żadnych oskarżonych.
                Sędziowie są niezależni (przynajmniej powinni być) a sejmowi śledczy są
                politykami! Członkami kś są politycy z obozu rządzącego oraz z opozycji. Ta
                komisja powstała dlatego, że wyszły na jaw nieprawidłowości, których się
                dopuściła ekipa rządząca a system prawny sobie z tym nie poradził. To przecież
                oczywiste, że "rządowi" będą się starać pomagać swoim! Reszta będzie starała
                sprawę wyjaśnić i tę ekipę pogrążyć. Nie ma mowy o bezstronności. Politycy
                "swoi" nie będą drążyć i szukać dziury w całym! I tak właśnie ma to działać a my
                wszyscy mamy prawo się przyglądać:)

                Ustawa o kś jest tak skonstrukowana, żeby ekipa zainteresowana w ukręceniu
                sprawie łba nie była w stanie tego zrobić i dlatego:

                1. art. 4 i 5 mówią o formowaniu komisji i wymogach wobec jej członków -
                wyraźnie o tym kto nie może być jej członkiem i dlaczego oraz jak sobie poradzić
                gdy wyjdzie na jaw, że jednak członkiem komisji jest osoba nie spełniająca
                wymogów i jak ją z komisji USUNĄĆ (na zawsze). W razie "zamachu" zagrażającego
                istnieniu komisji wkroczyć musi prezydium Sejmu, jeśli sytuacja tego wymaga a ta
                sytuacja jest określona (trudność z przeprowadzeniem głosowania).

                2. art. 6 natomiast mówi o sytuacji, która się może wydarzyć kiedy komisja już
                pracuje i po wezwaniu konkretnego świadka tenże podczas przesłuchania
                niespodziewanie dozna olśnienia i stwierdzi, że być może jakiś śledczy może nie
                być bezstronny (takiego olśnienia może doznać również jakiś śledczy i to w
                związku z tym świadkiem, i sumienie każe mu to ujawnić). Jest tutaj wyraźnie i
                jasno powiedziane jak komisja ma postąpić w takim przypadku. I ja nie rozumiem
                skąd te dywagacje, stosy ekspertyz, cała ta piana?! Przecież jest napisanie, że
                świadek albo członek komisji składają wniosek o WYŁĄCZENIE (A NIE USUNIĘCIE Z
                KOMISJI) konkretnego śledczego z przesłuchania tego świadka i to bez żadnej
                dyskusji, ekspertów itp. kołomyji! Napisane jest przecież, że jak pojawi się
                okoliczność, która MOŻE wzbudzić wątpliwość to nie ma mowy o przeprowadzaniu
                dowodu na bezstronność śledczego tylko posłowie w głosowaniu mają zdecydować czy
                "wątpliwość" rzeczywiście MOŻE mieć miejsce! Jeśli tak, to tego posła odsuwają
                od przesłuchania tego świadka i koniec. Szybko i sprawnie. Prewencyjnie:)


                Problem jest wtedy gdy mowa jest o usunięciu z komisji śledczego i zastąpieniu
                go innym. To jest sprawa poważna, konsekwencją jest wybór nowego śledczego.
                Jeśli ktoś chciałby rozwalić komisję wnioskując o USUNIĘCIE większości członków
                to do 21. lipca zajmowałoby się tym samo prezydium Sejmu! Ale od 21. lipca
                komisja sama będzie sobie musiała poradzić w razie takiej próby:)

                W przypadku konieczności WYŁĄCZENIA śledczego z przesłuchania jednego świadka
                sprawa jest prosta. Nie wyobrażam sobie co można by wymyślić, żeby żądać
                wyłączenia 7 członków z przesłuchiwania Cimoszewicza i żeby to miało ręce i nogi
                i mogło - jaka to mogłaby być okoliczność, która mogłaby wzbudzić tę wątpliwość.
                Czy taką okolicznością mogłoby być np. zdarzenie z przeszłości - Cimoszewicz
                nagle przypomniał sobie jak ich naraz zobaczył, że dawno temu byli razem na
                obozie i on dla draki podpalił im namiot (trochę ich osmaliło) i się tego wyparł
                a oni mu udowodnili, że jest kłamcą (znalazł się świadek). No i teraz go
                olśniło, że oni mu mogą teraz nie uwierzyć, bo go mają za kłamcę? Będą go
                posądzać, że odpowiadając na ich pytania kłamie.

                Jeśli pretendent Cimoszewicz w trakcie przesłuchania nagle zostanie olśniony
                i dostrzeże, że z 8 śledczych 7 popiera innych pretendentów to czy do tego
                potrzebne by było prezydium Sejmu? A jeśli wniosek o odwołanie go z funkcji
                marszałka (leży u niego w szufladzie od pół roku) podpisało m.in. tych 7 i on
                w czasie przesłuchania sobie to nagle skojarzył?
                Itd.

                ps
                Zauważyłam, że mnie to bawi (to rozstrząsanie sprawy). Może popadam w jakąś
                paranoję?:) Podobnie jak ten Sejm, który już dawno należało rozwiązać?
                • mn7 Re: przeciez wszyscy mieli rację ! 16.07.05, 10:30
                  basia.basia napisała:

                  > mn7 napisała:
                  >
                  > > PS:
                  > >
                  > > Basiu, po moich dwukrotnych wyjasnieniach nadal nie rozrózniasz DOPUSZCZA
                  > LNOŚCI
                  > >
                  > > wniosku i jego ZASADNOŚCI?
                  >
                  > No jakaś przygłupia jestem:(

                  Nieeee.. Tylko udajesz :)

                  >
                  > >
                  > > Prezydium uznalo, ze wnioski były niedopuszczalne, więc je należało od ra
                  > zu
                  > > odrzucić.
                  >
                  > Czyli sama komisja była w prawie uznać, że są niedopuszczalne?

                  Wytłumaczę Ci to na przykładzie. Wyobraź sobie, że od wyroku sądu rejonowego
                  wnosisz apelację do wyroku sądu okręgowego. Adresujesz ją do SO (bo to jest
                  organ własciwy), ale wnosisz zawsze za pośrednictwem SR. Jeśłi ten ustali, że
                  termin dawno minął, oddaje Ci te apelację (nazywa se to trochę inaczej, ale
                  celowo unikam języka prawnego). SR nie jest oczywiście władny badać meritum,
                  ale kontrolę formalną może oczwyiście prowadzić.



                  > A przecież ja uważałam i uważam, że one były niedopuszczalne ponieważ
                  > w tej konkretnej sytuacji nie miały prawidłowego uzasadnienia

                  No a Ty dalej swoje !!!
                  Basiu - uzasadnienie to kwestia merytoryczna a termin wniesienia, podmiot
                  uprawniony itd. to kwestie formalne.

                  a teraz już wiem
                  > na 100%, że go mieć nie mogły!!!
                  >
                  > Gdyby jednak byly dopuszcalne, to do ich głosowania nie była
                  > > kompetentna komisja, lecz prezydium sejmu.
                  >
                  > Dlatego, że wnioskował o wyłączenie z przesłuchania aż 7 członków a to mogłoby
                  > sparaliżować pracę komisji? Czy dlatego, że w którymś momencie mogłoby
                  zabrakną
                  > ć
                  > kworum (przy założeniu, że kilku członków kś zostałoby wyłączonych i nie
                  > mogliby brać udziału w głosowaniu)?

                  Po prostu dlatego, że ustawodawca, przewidując taki przypadek, umieścił
                  odpowiedni przepis w ustawie.


                  > Napisałeś mi parę dni temu tak:
                  >
                  > --------------------------------------------------------------------------
                  > > W swoim
                  > > "występie" przed kś najpierw omówił sprawę 3 posłów, którzy się wypowiada
                  > li
                  > > na temat zawartości jego teczki oraz akcji Orlenu i tu miał prawo mieć
                  > > wątpliwość.
                  >
                  > Oceniasz więc ZASADNOSĆ jego wniosku.
                  >
                  > > Natomiast 4 następnych potraktował hurtowo i zarzucił im, że
                  > > kibicują innych kandydatom na prezydenta co jest zarzutem absurdalnym
                  > > i w ogóle nie powinno być brane pod uwagę.
                  >
                  > Nadal oceniasz ZASADNOŚĆ.
                  >
                  > > Cimoszewicz uznał, że 7 wniosków
                  > > o wykluczenie spełnia warunek z cytowanego punktu 2. ale to nieprawda!
                  >
                  > Jak to "nieprawda". Przeciez przepis w sposób jasny i czytelny stanowi, że w
                  > takim przypadku decyzuje Prezydium Sejmu. Podobny przepis znajduje się zreszta
                  > w kpk i nikt nigdy nie miał zadnej watpliwości, jak go rozumieć.
                  >
                  > ---------------------------------------------------------------------------
                  >
                  > Proszę, żebyś spróbował zrozumieć, że ja nie dyskutuję po to, żeby się po
                  prostu
                  > kłócić. Z mojego punktu widzenia prawnicy wypowiadający się w tej sprawie
                  > (założyłam specjalny wątek pt. "Lex WC") zapominają, że sejmowa komisja
                  śledcza
                  > to nie jest sąd oraz stają przed nią tylko świadkowie, żadnych oskarżonych.
                  > Sędziowie są niezależni (przynajmniej powinni być) a sejmowi śledczy są
                  > politykami! Członkami kś są politycy z obozu rządzącego oraz z opozycji. Ta
                  > komisja powstała dlatego, że wyszły na jaw nieprawidłowości, których się
                  > dopuściła ekipa rządząca a system prawny sobie z tym nie poradził. To przecież
                  > oczywiste, że "rządowi" będą się starać pomagać swoim! Reszta będzie starała
                  > sprawę wyjaśnić i tę ekipę pogrążyć. Nie ma mowy o bezstronności. Politycy
                  > "swoi" nie będą drążyć i szukać dziury w całym! I tak właśnie ma to działać a
                  my
                  > wszyscy mamy prawo się przyglądać:)

                  No dobrze, ale po co mi to wszystko piszesz? Są określone przepisy rządzące
                  prawacami skś i należy ich przestrzegac a nie przyjmowac postawę, "co mi tam
                  przepisy, ja mam misję".




                  > W przypadku konieczności WYŁĄCZENIA śledczego z przesłuchania jednego świadka
                  > sprawa jest prosta. Nie wyobrażam sobie co można by wymyślić, żeby żądać
                  > wyłączenia 7 członków z przesłuchiwania Cimoszewicza i żeby to miało ręce i
                  nog
                  > i
                  > i mogło - jaka to mogłaby być okoliczność, która mogłaby wzbudzić tę
                  wątpliwość
                  > .
                  > Czy taką okolicznością mogłoby być np. zdarzenie z przeszłości - Cimoszewicz
                  > nagle przypomniał sobie jak ich naraz zobaczył, że dawno temu byli razem na
                  > obozie i on dla draki podpalił im namiot (trochę ich osmaliło) i się tego
                  wypar
                  > ł
                  > a oni mu udowodnili, że jest kłamcą (znalazł się świadek). No i teraz go
                  > olśniło, że oni mu mogą teraz nie uwierzyć, bo go mają za kłamcę? Będą go
                  > posądzać, że odpowiadając na ich pytania kłamie.
                  >
                  > Jeśli pretendent Cimoszewicz w trakcie przesłuchania nagle zostanie olśniony
                  > i dostrzeże, że z 8 śledczych 7 popiera innych pretendentów to czy do tego
                  > potrzebne by było prezydium Sejmu?

                  Oczywiście, poniważ napisany właśnie na potrzeby takich sytacji przepis jasno i
                  wyraxnie tak stanowi, czy przyznaje 100 % opiniodawców.

                  > A jeśli wniosek o odwołanie go z funkcji
                  > marszałka (leży u niego w szufladzie od pół roku) podpisało m.in. tych 7 i on
                  > w czasie przesłuchania sobie to nagle skojarzył?

                  To jest problem zasdności (a raczej bezzasadności) wniosku a nie
                  dopuszczalności jego zgłoszenia.

                  > Zauważyłam, że mnie to bawi (to rozstrząsanie sprawy). Może popadam w jakąś
                  > paranoję?:)

                  Przez grzeczność nie przeczę.

                  > Podobnie jak ten Sejm, który już dawno należało rozwiązać?

                  Z opcją powołania nowego, czy bez? ;))
                  • basia.basia Re: przeciez wszyscy mieli rację ! 16.07.05, 15:05
                    mn7 napisała:

                    > basia.basia napisała:
                    >

                    > > No jakaś przygłupia jestem:(
                    >
                    > Nieeee.. Tylko udajesz :)

                    Pocieszyłeś mnie:)

                    > Wytłumaczę Ci to na przykładzie. Wyobraź sobie, (...) SR nie jest oczywiście
                    władny badać meritum, ale kontrolę formalną może oczwyiście prowadzić.

                    Tak jest w sądzie i tak pewnie stanowi kodeks postępowania czy jak to się tam
                    nazywa. A ja uważam, że ustawa o komisji śledczej zawiera specjalny przepis na
                    okoliczność postępowania przy wniosku o wyłączeniu śledczego z przesłuchania
                    jednego świadka - intencją ustawodawcy było zapobieżenie odwlekaniu
                    przesłuchania tego świadka. Stąd precyzyjny zapis mówiący jedynie o możliwości
                    pojawienia się wątpliwości - innymi słowy nawet cień wątpliwości skutkuje
                    wyłączeniem posła. Komisja na gorąco głosuje czy ten cień się pojawił, jeśli tak
                    to posła wyłącza. Moim zdaniem prezydium musiałoby wkroczyć dopiero wtedy gdyby
                    wniosków był dużo i kolejne byłyby akceptowane i pojawiłby się moment, że w
                    następnym głosowaniu nie będzie kworum. Przepis ten (art.6) moim zdaniem ma
                    zapobiec tzw. obstrukcji prac komisji. Przerywanie postępowania z tym świadkiem,
                    odwoływanie się do prezydium (to nie jest ciało bezstronne) przeczy intencji
                    tego przepisu. I pewnie stąd ta poprawka, która wchodzi w życie 21. lipca.

                    > No a Ty dalej swoje !!!

                    I vice versa. Ty się upierasz, że komisja musi zachowywać się tak jak sąd a ja -
                    że pewne sytuacje są w ustawie o kś ujęte inaczej, właśnie na użytek kś.

                    >
                    > Po prostu dlatego, że ustawodawca, przewidując taki przypadek, umieścił
                    > odpowiedni przepis w ustawie.

                    Moim zdaniem kluczowa w tej sprawie jest intencja ustawodawcy. Bardzo jestem
                    ciekawa kto jest autorem tej ustawy i dlaczego dotąd go nie zapytano o to
                    dlaczego odmiennie unormował zachowanie kś i Sejmu w przypadku usunięcia
                    śledczego z komisji a zupełnie innny tryb przewidział w sytuacji potrzeby
                    wyłączenia śledczego z jednego przesłuchania.
                    Zapytałabym tego prawnika przy okazji jak on sobie wyobraża procedowanie w
                    zaistniałej sytuacji a mam na myśli to czy po ewentualnym wyłączeniu jednego
                    śledczego może on uczestniczyć w głosowaniu nad pozostałym wnioskami. Ja uważam,
                    że jak został wyłączony to może być w roli obserwatora (jak każdy z nas) ale nie
                    ma prawa ani głosować, ani dyskutować o czymkolwiek - w ogóle nie powinien w
                    jakikolwiek sposób uczestniczyć w tym postępowaniu. A co Ty sądzisz o tym?
                    >

                    > No dobrze, ale po co mi to wszystko piszesz? Są określone przepisy rządzące
                    > prawacami skś i należy ich przestrzegac a nie przyjmowac postawę, "co mi tam
                    > przepisy, ja mam misję".

                    Właśnie o to chodzi! Ustawa precyzyjnie opisuje jak należy postępować w
                    konkretnych przypadkach i nie odwołuje się do przpisów kpk tylko ustanawia
                    specjalny tryb postępowania - różny przy usuwaniu i wyłączaniu posła.

                    > To jest problem zasdności (a raczej bezzasadności) wniosku a nie
                    > dopuszczalności jego zgłoszenia.

                    Rozumiem już, że obywatel ma prawo składać wnioski jakie mu się spodoba
                    a komisja może te wnioski uwzględnić (i je głosować) lub nie (wtedy je
                    odrzuca jako błędne).

                    >
                    > > Zauważyłam, że mnie to bawi (to rozstrząsanie sprawy). Może popadam w jak
                    > ąś
                    > > paranoję?:)
                    >
                    > Przez grzeczność nie przeczę.

                    Złośliwiec:)


                    >
                    > > Podobnie jak ten Sejm, który już dawno należało rozwiązać?
                    >
                    > Z opcją powołania nowego, czy bez? ;))

                    Albo powinien był się sam rozwiązać albo należało spowodować wcześniejsze
                    wybory.
                    • mn7 Re: przeciez wszyscy mieli rację ! 16.07.05, 16:53
                      basia.basia napisała:

                      > mn7 napisała:
                      >
                      > > basia.basia napisała:
                      > >
                      >
                      > > > No jakaś przygłupia jestem:(
                      > >
                      > > Nieeee.. Tylko udajesz :)
                      >
                      > Pocieszyłeś mnie:)
                      >
                      > > Wytłumaczę Ci to na przykładzie. Wyobraź sobie, (...) SR nie jest oczywiś
                      > cie
                      > władny badać meritum, ale kontrolę formalną może oczwyiście prowadzić.
                      >
                      > Tak jest w sądzie i tak pewnie stanowi kodeks postępowania czy jak to się tam
                      > nazywa. A ja uważam, że ustawa o komisji śledczej zawiera specjalny przepis na
                      > okoliczność postępowania przy wniosku o wyłączeniu śledczego z przesłuchania
                      > jednego świadka - intencją ustawodawcy było zapobieżenie odwlekaniu
                      > przesłuchania tego świadka.

                      Nie. Co do meritum regulacja jest identyczna. W procesie karnym jeśłi nie da
                      się w danym sądzie utworzyc składu, który mógłby orzec o wyłączeniu - orzeka
                      sąd nadrzędny. Identycznie tu - jeśli Komisja nie może (bo wniosek tylu jej
                      członków dotyczy) - rozstrzyga Prezydium Sejmu.

                      > Stąd precyzyjny zapis mówiący jedynie o możliwości
                      > pojawienia się wątpliwości - innymi słowy nawet cień wątpliwości skutkuje
                      > wyłączeniem posła. Komisja na gorąco głosuje czy ten cień się pojawił, jeśli
                      tak
                      > to posła wyłącza.

                      Zazwyczaj tak, jeśłi jednak wniosek dotyczy tylu posłów, że pozostali nie
                      tworzą kworum - głosuje Prezydium Sejmu. To jest jasno i wtraźnie napisane w
                      ustawie i NIKT spoośród 8 do tej pory opiniodawców nie miał co do tego
                      wątpliwości.

                      > Moim zdaniem prezydium musiałoby wkroczyć dopiero wtedy gdyby
                      > wniosków był dużo i kolejne byłyby akceptowane i pojawiłby się moment, że w
                      > następnym głosowaniu nie będzie kworum.

                      W żadnym wypadku nie mozna tego tak rozumieć.


                      > I vice versa. Ty się upierasz, że komisja musi zachowywać się tak jak sąd

                      Nic podobnego. Stwierdzam tylko, ze jest wyraźny przepis, który nie pozostawia
                      pola do watpliwości. Przykład z sądem był potrzebny tylko po to, zeby Ci
                      wyjasnić, że nie ma niczego niezwykłego w tej regulacji, wręcz przeciwnie,
                      została "zapiożyczona" z procedur sądowych. Co w żadnym wypadku nie znaczy, ze
                      komisja "ma się zachowywać jak sąd".

                      > -
                      > że pewne sytuacje są w ustawie o kś ujęte inaczej, właśnie na użytek kś.

                      Owszem, na przykład ta. W procedurach sądowych decyduje sąd wyższej instancji a
                      tu - Prezydium Sejmu, bo nie ma żadnej "komisji II instancji" a przepis jasno i
                      wyraxnie mówi, że robi to Prezydium Sejmu.

                      > > Po prostu dlatego, że ustawodawca, przewidując taki przypadek, umieścił
                      > > odpowiedni przepis w ustawie.
                      >
                      > Moim zdaniem kluczowa w tej sprawie jest intencja ustawodawcy.

                      Zawsze kluczowe jest brzemienie przepisu a nie czyjekolweik intencje. W tym
                      przypadku brzmienie przepisu nie pozostawia watpliwości, zarazem nie sposób
                      zgodzić się z Tobą, że intencją ustawodawcy było zezwolenie na "glosowanie na
                      krzyż", bo byłby to wniosek dość absurdalny. Na 99% można powiedzieć, że
                      intencją ustawodawcy było włąśnie to, co wyraził w przepisie.

                      > Bardzo jestem
                      > ciekawa kto jest autorem tej ustawy

                      Autorem tej ustawy - jak wszystkich innych - jest sejm. Jeśłi natomiast chodzi
                      o ludzi, którzy pisali projekt, to raczej bez watpienia chcieli osiągnąć tym
                      przepisem to, co osiągnęli.

                      > Zapytałabym tego prawnika przy okazji jak on sobie wyobraża procedowanie w
                      > zaistniałej sytuacji a mam na myśli to czy po ewentualnym wyłączeniu jednego
                      > śledczego może on uczestniczyć w głosowaniu nad pozostałym wnioskami.

                      Wybacz, ale o to Kancelaria zapytała już 5 prawników a Komisja - co najmniej 3
                      i żaden nie miał watpliwości. To oczywiste, że nie może być żadnego "głosowania
                      na krzyż". W takim wypadku rozstrzyga Prezydium Sejmu.


                      Ja uważam
                      > ,
                      > że jak został wyłączony to może być w roli obserwatora (jak każdy z nas) ale
                      ni
                      > e
                      > ma prawa ani głosować, ani dyskutować o czymkolwiek - w ogóle nie powinien w
                      > jakikolwiek sposób uczestniczyć w tym postępowaniu. A co Ty sądzisz o tym?

                      Ma prawo być obecnym na takich zasadach jak publiczność.


                      >
                      > > To jest problem zasdności (a raczej bezzasadności) wniosku a nie
                      > > dopuszczalności jego zgłoszenia.
                      >
                      > Rozumiem już, że obywatel ma prawo składać wnioski jakie mu się spodoba

                      Nie całkiem. Takie, jakie są w danej procedurze (np. procedurze posteowania
                      przed Komisją) dopuszczalne.

                      > a komisja może te wnioski uwzględnić (i je głosować) lub nie (wtedy je
                      > odrzuca jako błędne).

                      Albo odrzuca jako niedopuszczalne albo rozpoznaje. Albo przekazuje według
                      właściwości (jak chyba powinno było być w tym przypadku).
                      Jeśli rozpoznaje - albo uwzględnia ("przychyla się do nich"), albo nie
                      ("oddala", "odrzuca", "nie uwzględnia")

                      • basia.basia Re: przeciez wszyscy mieli rację ! 16.07.05, 18:17
                        mn7 napisała:

                        >
                        > Albo odrzuca jako niedopuszczalne albo rozpoznaje. Albo przekazuje według
                        > właściwości (jak chyba powinno było być w tym przypadku).
                        > Jeśli rozpoznaje - albo uwzględnia ("przychyla się do nich"), albo nie
                        > ("oddala", "odrzuca", "nie uwzględnia")
                        >

                        Jestem coraz mądrzejsza ale nie myśl sobie, że to koniec twojej udręki z powodu
                        mojej pazerności na wiedzę prawniczą:)

                        Przekonałeś mnie, że kś musi mieć nad sobą coś, co będzie miało rolę instancji
                        nadrzędnej oraz zrozumiałam odpowiedź na post niżej (wszyscy trzej orzekli to
                        samo na różne sposoby). Wobec tego błędem było usuwanie tego kawałka przepisu,
                        który mówił o wkraczaniu prezydium Sejmu w sytuacjach szczególnych - np. to
                        głosowanie na krzyż (zrobili to przecież pod wpływem wywodu pani Nowaczyk).
                        Jeśli Cimoszewicz zrobi to jeszcze raz przed (spróbuje usunąć tych posłów z
                        komisji) albo w trakcie (zainscenizuje coś, co może tę wątpliwość wzbudzić)
                        to komisja będzie w nielada kłopocie. Już w nocy słyszałam w TVN24 opinie, że
                        trzeba będzie zrobić poprawkę do poprawki:)

                        Jeszcze jedna moja wątpliwość; chodzi o ten fragment:

                        "Jeżeli wnioski dotyczą takiej liczby członków komisji, że uniemożliwia to
                        przeprowadzenie głosowania, uchwałę w sprawie wyłączenia podejmuje Prezydium Sejmu."

                        Czy dla uniknięcia w przyszłości wojny na ekspertyzy nie powinno to być jasno
                        sfromułowane? "Taka liczba" - to może powodować różne interpretacje, więc może
                        lepiej napisać o liczbie, która może spowodować brak kworum w uszczuplonej
                        komisji. I może jeszcze jaka liczba wnioskó jest "bezpieczna"?

                        I na koniec - pamiętam, że ustawa była krytykowana już przy aferze Rywina
                        i wydaje mi się, że wówczas pisano o autorze (chyba Gebethner). Podejrzewam,
                        że ktoś/sie są bardzo uprzejme i nie dociekają o kogo chodzi, bo sami prawnicy
                        dowiedli, że ta ustawa to knot. Właśnie dlatego, że WC otrzymał 5 podobnych
                        ekspertyz a komisja 3 sprzeczne z tamtymi a eksperci komisyjni podczas incydentu
                        z Cimoszką popełnili błąd opierając się na tekście tej ustawy. Przypominam Ci,
                        że napaści na panią Nowaczyk nie całkiem są uprawnione ponieważ ona wystąpiła
                        w imieniu grupy ekspertów (po naradzie z nimi).

                        Z góry diekuję za cierpliwość:)

                        ps
                        Był czas gdy przez 1,5 roku musiałam (bez przygotowania zawodowego) dostosowywać
                        prawodawstwo dotyczące firm do potrzeb mojej firmy. Musiałam się nauczyć tak
                        formułować zarządzenia w różnych sprawach, by były zrozumiałe zarówno dla
                        dyrektora jak i majstra czy pracowników zaopatrzenia. Nieźle się w tym
                        wyćwiczyłam:) Z tego punktu widzenia patrząc ustawa o kś jest za trudna dla
                        większości posłów. I jest to tylko kwestia stylistyczna.

                  • basia.basia Jeszcze coś:) 16.07.05, 15:30
                    mn7 napisała:

                    > basia.basia napisała:
                    >
                    > >
                    > > No jakaś przygłupia jestem:(
                    >
                    > Nieeee.. Tylko udajesz :)
                    >

                    Pociesza mnie też to, że sami prawnicy nie są między sobą zgodni:)

                    Tylko na portalu tlenowym można znaleźć coś na temat opinii ekspertów komisji,
                    sam możesz zobaczyć, że oni się nieco różnią:

                    "Zych powiedział, że prezydium Sejmu podzieliło zdanie trzech ekspertów - dr
                    hab. Marcina Muszyńskiego, prof. Mirosława Granata i prof. Romualda Kmiecika.

                    Muszyński napisał w ekspertyzie, że Cimoszewicz w ogóle nie miał prawa
                    zgłoszenia wniosku o wyłączenie członków komisji po rozpoczęciu przesłuchania,
                    bo po złożeniu przyrzeczenia i rozpoczęciu składania oświadczenia jedyną
                    podstawę do złożenia wniosku o wyłączenie mogły stanowić "ujawnione (nowe)
                    okoliczności". Muszyński dowodzi, że takie okoliczności nie pojawiły się, a w
                    związku z tym komisja zamiast głosować wniosek, powinna - jego zdaniem -
                    odrzucić go z przyczyn formalnych.

                    W opinii prof. Kmiecika, wnioski Cimoszewicza zostały zgłoszone niezgodnie z
                    procedurą - już po rozpoczęciu przesłuchania. Taki wniosek o wyłączenie mógłby
                    być złożony tylko wtedy, gdyby w trakcie przesłuchania wyszły na jaw "inne
                    okoliczności" podważające bezstronność świadka. Podczas przesłuchania
                    Cimoszewicza taka sytuacja nie miała miejsca, gdyż nikt nie zadał pytań.

                    "Wnioskodawca powinien wskazać takie okoliczności wykluczające członków komisji,
                    które ujawniły się dopiero po przystąpieniu do przesłuchania. Jeżeli tego nie
                    uczynił, albo powołał okoliczności znane przed przystąpieniem do przesłuchania,
                    to wniosek taki powinien pozostać bez rozpoznania" - stwierdził w ekspertyzie
                    prof. Kmiecik.

                    Według niego, w tym momencie komisja popełniła błąd - przystępując do
                    rozpoznania wniosków Cimoszewicza, zamiast pozostawić je bez rozpoznania. Według
                    Kmiecika, naruszyło to właściwość prezydium Sejmu do rozpoznania merytorycznego
                    tych wniosków. W jego ocenie prezydium Sejmu może ten błąd komisji poprawić,
                    chyba, ze uzna wniosek o wyłączenie członków komisji za dopuszczalny i rozpozna
                    go merytorycznie.

                    Również zdaniem prof. Granata wniosek o wyłączenie z przesłuchania może być
                    złożony w trakcie jego trwania "tylko wtedy, gdy zostaną "nowe okoliczności -
                    nie znane osobie wezwanej przed rozpoczęciem przesłuchania".(PAP)


                    wiadomosci.o2.pl/?s=257&t=99492
                    Dwaj pierwsi mówią, że odrzucić z przyczyn formalnych czy pozostawić bez
                    rozpoznania (jednak powinny zostać merytorycznie rozpoznane przez prezydium)
                    a Granat, że wniosek może być złożony " tylko wtedy gdy..." czyli nie może
                    a co dalej nie wiadomo.
                    • mn7 Re: Jeszcze coś:) 16.07.05, 16:57
                      basia.basia napisała:

                      > Dwaj pierwsi mówią, że odrzucić z przyczyn formalnych czy pozostawić bez
                      > rozpoznania

                      Czyli mówią to samo, tylko innymi słowami

                      (jednak powinny zostać merytorycznie rozpoznane przez prezydium)

                      Gdyby nie zostały odrzucone/pozostawione bez rozpoznania - tak, oczywiście
                      przez Prezydium. Tego żaden z nich nie kwestionuje, podobnie jak żaden z 5
                      opiniodawców KS

                      > a Granat, że wniosek może być złożony " tylko wtedy gdy..." czyli nie może
                      > a co dalej nie wiadomo.

                      To samo.

                      Wszyscy trzej twierdzą to samo, tylko innymi słowami. Najprecyzyjniejszy jest
                      Kmiecik.

    • oborovy 3RP - Dyrekcja Cyrku w Budowie? 15.07.05, 14:52
    • por.ub.jajec Gdzie te profesorki, Gdzie te madrale 15.07.05, 18:27
    • ossey Re: To jaki nie daj boze byłby preziem 15.07.05, 18:34
      jak nie potrafi złorzyc poprawnie formalnego wniosku.
    • por.ub.jajec Profesory do szkól. Gimnazja czekaja 15.07.05, 18:59
    • tomasz.nasierowski Re: Ale jaja!!! Wszystkie ekspertyzy psu na budę: 16.07.05, 00:09
      Co za znaczenie maja te ekspertyzy. Najgorsze jest to, że bez przyszłości jest
      naród który na przywódców wybiera swych oprawców.
      • edico Re: Ale jaja!!! Wszystkie ekspertyzy psu na budę: 16.07.05, 00:35
        I to z własnej nie przymuszonej woli. Nie wiem, czy skatolony od 1000 lat polski
        naród jest w stanie zmienić teorię wodzostwa na racjonalne myślenie.
        • ksenos [...] 16.07.05, 01:20
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • tomasz.nasierowski Re: Ale jaja!!! Wszystkie ekspertyzy psu na budę: 16.07.05, 09:33
          Ta zmiana jest możliwa jeśli przestaniemy myśleć,że ktoś coś dla nas zrobi i
          sami zrozumiemy, iż nasz los zależy tylko od nas. Nie pomożesz człowiekowi
          jeśli on sam nie chce sobie pomóc, aczkolwiek Ci są bardzo podatni na
          obietnice, że ktoś się nimi zajmie.
    • t1s Re: Ale jaja!!! Wszystkie ekspertyzy psu na budę: 16.07.05, 11:50
      Cześć Iza:)
      Tak zwany marszałek jeszczenie niedawno był pewny siebie. "komisja pokrzyczy,
      pohałasuje" kpił butnie. To niespodzianka. Nie tylko pokrzyczy, lecz na kolano
      weźmie i manto smarkaczowi urządzi.
    • t1s Re: Ale jaja!!! Wszystkie ekspertyzy psu na budę: 16.07.05, 12:52
      iza.bella.iza napisała:

      > Cimoszewicz jest jednak dupa, a nie prawnik! :))))))))))
      >
      > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2821476.html

      Cimoszewicz to doktor urologii.
      A swoją drogą cyrk. Ekspertyzy, prezydium i cała afera. Ciekawe czy taka szopka
      byłaby i wtedy, gdyby Cimoszewicz chciał wykluczenia członków komisji, bo nie
      są tak piękni, mądrzy i dobrzy jak on. Zarzut brzydoty, głpoty i zła byłby
      przecież bardziej zasadny niż zarzut upolitycznienia. Wszak ustawa
      owe "upolitycznienie"gwarantuje, nie zapewnia jednak miejsca w komisji komuś
      kto nie jest piękny, mądry i dobry jak Cimoszewicz.
      • iza.bella.iza Re: Ale jaja!!! Wszystkie ekspertyzy psu na budę: 16.07.05, 12:56
        Cyrk to odstwaił dzisiaj Beylin komentując wczorajszą decyzję prezydium.
        Niektórzy miłośnicy Cimoszki gotowi są zrobić z siebie publicznie kompletnego
        głupca, żeby się podlizać:)

        Pozdrawiam:)
        • t1s Re: Ale jaja!!! Wszystkie ekspertyzy psu na budę: 16.07.05, 13:07
          Bo lustracja była za dzika.

          Pozdrawiam:)
        • ppppp7 Re: Ale jaja!!! Wszystkie ekspertyzy psu na budę: 16.07.05, 14:55
          No właśnie. Skąd Beylin wie, że wezwanie Cimoszewicza to tylko polowanie na
          niego? Zna wszystkie pytania komisji i odpowiedzi Cimoszewicza? Prorok jakiś
          czy co? GW skręca w lewo, aż dym z opon idzie.
          • basia.basia Re: Ale jaja!!! Wszystkie ekspertyzy psu na budę: 16.07.05, 15:09
            ppppp7 napisał:

            > No właśnie. Skąd Beylin wie, że wezwanie Cimoszewicza to tylko polowanie na
            > niego? Zna wszystkie pytania komisji i odpowiedzi Cimoszewicza? Prorok jakiś
            > czy co? GW skręca w lewo, aż dym z opon idzie.

            On dobrze wie o co mieli pytać Cimoszewica, bo całkiem sensownie napisała
            o tym Dominika Wieowieyska.


      • basia.basia Re: Ale jaja!!! Wszystkie ekspertyzy psu na budę: 16.07.05, 15:10
        t1s napisał:

        > Zarzut brzydoty, głpoty i zła byłby
        > przecież bardziej zasadny niż zarzut upolitycznienia. Wszak ustawa
        > owe "upolitycznienie"gwarantuje, nie zapewnia jednak miejsca w komisji komuś
        > kto nie jest piękny, mądry i dobry jak Cimoszewicz.

        Doskonałe sformułowanie - to gawarantowane upolitycznienie! Gratulacje:)

        I pozdrowienia:)
        B.
    • babariba666 guzik tam, fakt, że o prawie gada jeden taki... 16.07.05, 14:00
      ...wice z pisa nie znaczy, że to cokolwiek znaczy...
      To jes misio co raz już był mi9nistrem kultury, boa ma dwie ksiązki, a jedną ponoć nawet przeczytał.
      A wynik zdaje się był 1:1:1, czyli Prezydium Sejmu żadnej decyzji nie podjęło.
      • kum.z.antalowki Re: guzik tam, fakt, że o prawie gada jeden taki. 16.07.05, 14:45
        Dzieś ostatnio o tym nieznanym żołnierzu z PiS pisali na forum, dostał
        zwolnienie z wojska w 1989 r. (a więc już nie z PRL-owskiego LWP) z powodu
        psychozy reaktywnej. Tak mu ponoć doradził tata - prawnik. Sa dwie możliwości -
        albo wtedy nałgał, zeby się wymigać od ciężkiej, a mało płatnej słuzby dla
        Ojczyzny. Albo - prawdę napisał w podaniu o zwolnienie od słuzby wojskowej - a
        owa psychoza reaktywna płata mu figle nawet w lekkiej a dobrze płatnej słuzbie
        na vicemarszałkowskim stanowisku. Może awansuje?
        Wtedy potwierdziłby swym cv porzekadło, ze każdy żołnież nosi w plecaku buławę
        (laskę?) marszałkowską. Nawet nieznany żołnież!
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=25671082&a=25671082
        • iza.bella.iza Bujać to las, ale nie nas:))) 16.07.05, 14:57
          kum.z.antalowki napisał:

          > Dzieś ostatnio o tym nieznanym żołnierzu z PiS pisali na forum, dostał
          > zwolnienie z wojska w 1989 r. (a więc już nie z PRL-owskiego LWP) z powodu
          > psychozy reaktywnej.



          "Nie":

          "A jednak w 25. wiośnie życia, gdy po studiach decydowała się jego wojskowa
          kariera, kilka dni po historycznych wyborach, w czerwcu 1989 r., Rejonowa
          Wojskowa Komisja Lekarska napisała mu w papierach: psychoza reaktywna."

          W czerwcu 1989 roku nie było już PRL-u? Nawet Urban by takiej durnej tezy nie
          postawił:)))))
          • basia.basia Re: Bujać to las, ale nie nas:))) 16.07.05, 15:34
            iza.bella.iza napisała:

            >
            > W czerwcu 1989 roku nie było już PRL-u? Nawet Urban by takiej durnej tezy nie
            > postawił:)))))

            Urban i jego NIE jako krynica mądrości oraz źródło wiarygodnej informacji?!:)
            • kum.z.antalowki Re: Bujać to las, ale nie nas:))) was ist "nas"? 16.07.05, 15:50
              eeetam, jeden smrecek i dwa krzacki to jeszce nie las...
              dwie, czy trzy piss-decki to jeszce nie takie wielkie "my"
              A pierwszą wiadomość, że peerela szlag trafił usłyszałem w telewizorze, taka
              jedna ruda z histerycznymi loczkami mówiła. A szło to jakos tak:
              "Proszę Państwa, 4 czerwca 1989 roku skończył się w Polsce komunizm".
              Autor: Joanna Szczepkowska w trakcie Dziennika telewizyjnego
              • iza.bella.iza Re: Bujać to las, ale nie nas:))) was ist "nas"? 16.07.05, 17:10
                kum.z.antalowki napisał:

                > Bujać to las, ale nie nas:))) was ist "nas"?
                > eeetam, jeden smrecek i dwa krzacki to jeszce nie las...
                > dwie, czy trzy piss-decki to jeszce nie takie wielkie "my"

                Na Sabałę się kumie pozujecie, a ludowych powiedzonek nie znacie?

                > A pierwszą wiadomość, że peerela szlag trafił usłyszałem w telewizorze, taka
                > jedna ruda z histerycznymi loczkami mówiła. A szło to jakos tak:
                > "Proszę Państwa, 4 czerwca 1989 roku skończył się w Polsce komunizm".
                > Autor: Joanna Szczepkowska w trakcie Dziennika telewizyjnego

                Manipulować i kręcić - wicie, rozumicie - jak Urban, to wy kumie nie umicie.
                Samiście czarno na białym zacytowli: "Proszę Państwa, 4 czerwca 1989 roku
                skończył się w Polsce komunizm". I gdzie tu jest coś na temat likwidacji PRL-u,
                hmm? Wszak "Ludowa Republika" nie musi być komunistyczna i przecież nigdy nie
                była. Była tylko socjalistyczna, a komunizm to dopiero miała zbudować. Jednak
                naszym polskim komunistom budowanie wszystkiego szło na opak, więc wyszła im
                tylko uwłaszczona nomenklatura i tego swego wielkopomnego dzieła bronią do dziś
                z towarzyszem Carexem-Cimoszewiczem na czele.
                Tak więc pani Joasia podsumowała jedynie, komunizm skończył się w PRL-u zanim
                się zaczął:)
              • henryk.log [...] 16.07.05, 17:34
                Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                • kum.z.antalowki Re: Bujać to las, ale nie nas:))) was ist "nas"? 16.07.05, 18:19
                  Panie Heniu, co do "chodów" u szefowej, to przecie ona wie, że to u mnie to tak
                  po sympatii i zalotnosci. Kie bym chciał sie brzydko wyrazić, to znam inne
                  słowa...
                  A, że sie piekle, to przez to, że nie lubie fałszywości. Jak sie jest po
                  stronie lustracji (a ja na przykład jestem), czyli powaznie traktuje patrzenie
                  na świat i na ludzi przez esbecką dziurke od klucza - to sie nie wypada
                  wykrzywiać na Urbana i jego NIE. Chyba że sie udowodni, że ta redakcja czerpie
                  swe sensacyjki od jeszcze innego gatunku wiewiórek...

                  A jesli się jest zwolennikiem dekomunizacji, czyli odsunięcia od władzy i
                  publicznej kasy ludzi ze starego skorumpowanego układu. Nie dla czczej zemsty,
                  ale dla otworzenia równej szansy awansu w strukturach politycznych ZWYKŁYM,
                  NORMALNYM LUDZIOM - to nie wypada być ślepym, na nieuczciwość ludzi z układu
                  politycznego, który sie popiera.

                  Przecież w sporze Cimoszewicz - komisja rację ma i on, że im sie we łbach
                  poprzewracało, i oni, że zachował się jak prostak, i prezydium - że jeśli
                  powołana przez sejm komisja śledcza ma cos wysledzić - to musi miec szansę.

                  A najwięcej racji ma taki mój znajomy ze Strążyskiej, kiedy mówi, że najlepiej
                  byłoby ich wszystkich postawić przed sądem za marnowanie czasu i publicznych
                  pieniędzy na kiepski spektakl telewizyjny. Innymi słowy - za działanie na
                  szkodę firmy, czyli Polski. I w tych nowych wyborach wybrać jakichś młodszych,
                  nie aż tak poróżnionych sprawami sprzed ćwierćwiecza - to może wreszcie zaczną
                  rywalizować pomysłami co zrobić, żeby pomóc Polakom stanąć na nogach. A nie
                  tylko jak ci teraz - jak sobie wzajemnie obrobić tyłek i dokopać.
                  • henryk.log Re: Bujać to las, ale nie nas:))) was ist "nas"? 16.07.05, 18:28
                    Ładnieś(mądrze)i obszernie:), Pan "kumie" napisał!:)(wiem już czemu u "szefowej..:).

                    Ja..jak od Fkpoczęcia -krótko! :)

                    >A najwięcej racji ma taki mój znajomy ze Strążyskiej,...< :-))
                    Pzdr
          • babariba666 tak się izuniu składa, że Mazowiecki... 16.07.05, 19:10
            ...został premierem w końcu sierpnia 1989, a PRL unieważnili jakby później jeszcze.
            • iza.bella.iza Czyli zgadzasz się ze mną:))) 16.07.05, 21:54
              babariba666 napisał:

              > ...został premierem w końcu sierpnia 1989, a PRL unieważnili jakby później
              jesz
              > cze.
              >

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=26479886&a=26540097
    • henryk.log Moja"stówa" Pani "iza.bella.iza" z przeprosinami 16.07.05, 14:17
    • kw213 Re: Ale jaja!!! Wszystkie ekspertyzy psu na budę: 16.07.05, 18:33
      Czysta racja !!!
      Niestety !
    • arkadios Re: ja się upieram przy swoim 16.07.05, 22:51
      arkadios napisał:

      > Szkoda że żadne media nie przedstawiły bliżej treści ekspertyz bo dyskutujemy
      > trochę "w ciemno".

      (...)

      > Tak na marginesie nie jestem pewien, czy dobrze rozumiem: jeśli świadek jest
      po
      >
      > zaprzysiężeniu to już potem można po nim jeździć jak po łysej kobyle, być
      > stronniczym na maxa itd. i wtedy już nic nie da się zrobić, bo jest po
      terminie
      >
      > do złożenia wniosku o wyłączenie?

      Doczytałem trochę dzięki linkom w tej dyskusji i już rozumiem te subtelne
      niuanse, że na okoliczności istniejące przed przesłuchaniem trzeba się
      powołać "przed" a "po rozpoczęciu" można już tylko na nowe okoliczności. Nadal
      jednak nie rozumiem, skąd eksperci wyciągają wniosek o tym podziale na
      okoliczności "przed" i "po" (nowe) i o terminie który uniemożliwia późniejsze
      powoływanie się na okoliczności istniejące przed przesłuchaniem. Może gdzieś są
      opublikowane te ekspertyzy w całości?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka