lantier
08.08.02, 13:51
Jak przeczytałem treść niektórych Waszych wypowiedzi to włos się na głowie
jeży. Wcale nie dziwię się,że większość broni stoczniowców, bo pewnie jest
tak samo niudolna jak oni i na niczym się nie zna. Jak prezes mógł brać
pieniądze, skoro w firmie podstawą ich wypłacenia jest lista płac (wszystko
musi byc księgowane), po drugie jeśli firma jest nierentowana to skąd ma
wziąć te pieniądze(może komuś ukraść i ponieść za to odpowiedzialność, bo
tylko on jeden z zarządem ponosi odpowiedzialnośc za firmę a nie szwaczki),
po trzecie musi płacić podatki, bo jak nie zapłaci to nie dostanie
zaświadczenia o niezaleganiu i z przetargów nic, po czwarte przedstawiciele
załgi zasiadają zapewne w Radzie Nadzorczej i muuszą być o wszystkim
informowani jak jednostka nadrzędna nad zarządem, no chyba że nie infromują
załogi ale to ona ich tam przecież powołuje.mogę podac jeszcze wiele innych
przykładów ale i tak według większośc to najlepiej oddać zakłady w ręce
szwaczek, stoczniowców, górników tylko ,ze wtedy upadłość nastąpi w tydzień.
Gwarantuje!!!!!