Dodaj do ulubionych

Śledztwo specjalnej troski

22.08.05, 16:24
Dla mnie bomba! Czytam i oczom nie wierzę. Okazuje się, że gdyby jakiś
dziennikarz Rzeczpospolitej nie wybrał się do CIR-u i nie zapytał o
oświadczenia Cimoszewicza, to prokuratura do dziś nie wiedziałaby, że jej
klient w roku 2002 oświadczał się aż trzy razy. I pewnie nie dowiedziałby się
nigdy, bo – jak znam życie – świadek Cimoszewicz nie był uprzejmy
poinformować jej o tym podczas przesłuchania. Jak to jest możliwe, że
dziennikarz wie więcej niż prokuratorzy prowadzący to priorytetowe śledztwo?

Wyjaśnia to nam rzecznik prokuratury Maciej Kujawski:

"Kancelaria przesłała prokuraturze jedno oświadczenie, a nie od razu trzy,
ponieważ prokuratura zwróciła się o kopię dokumentu znalezionego podczas
przeszukania u Anny Jaruckiej"

No i sprawa się wyjaśniła. Prokuratura nie poprosiła o "oświadczenia
majątkowe Cimoszewicza", tylko o "kopię dokumentu znalezionego u Anny
Jaruckiej". W tej sytuacji prokuratorzy powinni być szczęśliwi, że kancelaria
cokolwiek im przysłała. Prawdziwy cud boski, że w KPRM znalazł się ktoś, kto
wiedział jaki dokument znaleziono u Anny Jaruckiej. Widocznie ten ktoś czyta
gazety. Albo wcale nie czyta gazet, tylko pół roku temu brał udział w
przeszukaniu.
Obserwuj wątek
    • ayran Re: Śledztwo specjalnej troski 22.08.05, 16:28
      Pewnie prosili o przysłanie kopii w celu stwierdzenia jej zgodności z
      oryginałem z którego została skopiowana.
      • witek.bis Re: Śledztwo specjalnej troski 22.08.05, 16:31
        :)
        Pewnie tak! Oni są niesłychanie drobiazgowi i pedantyczni. Perfekcyjni -
        chciałoby się powiedzieć.
        • ayran Re: Śledztwo specjalnej troski 22.08.05, 16:32
          witek.bis napisał:

          > :)
          > Pewnie tak! Oni są niesłychanie drobiazgowi i pedantyczni. Perfekcyjni -
          > chciałoby się powiedzieć.

          A kopia oświadczenia jest perfekcyjnie i ponadstandardowo zgodna z oryginałem.
    • kataryna.kataryna Re: Śledztwo specjalnej troski 22.08.05, 16:30
      witek.bis napisał:

      > Dla mnie bomba! Czytam i oczom nie wierzę. Okazuje się, że gdyby jakiś
      > dziennikarz Rzeczpospolitej nie wybrał się do CIR-u i nie zapytał o
      > oświadczenia Cimoszewicza, to prokuratura do dziś nie wiedziałaby, że jej
      > klient w roku 2002 oświadczał się aż trzy razy. I pewnie nie dowiedziałby się
      > nigdy, bo – jak znam życie – świadek Cimoszewicz nie był uprzejmy
      > poinformować jej o tym podczas przesłuchania. Jak to jest możliwe, że
      > dziennikarz wie więcej niż prokuratorzy prowadzący to priorytetowe śledztwo?
      >
      > Wyjaśnia to nam rzecznik prokuratury Maciej Kujawski:
      >
      > "Kancelaria przesłała prokuraturze jedno oświadczenie, a nie od razu trzy,
      > ponieważ prokuratura zwróciła się o kopię dokumentu znalezionego podczas
      > przeszukania u Anny Jaruckiej"
      >
      > No i sprawa się wyjaśniła. Prokuratura nie poprosiła o "oświadczenia
      > majątkowe Cimoszewicza", tylko o "kopię dokumentu znalezionego u Anny
      > Jaruckiej". W tej sytuacji prokuratorzy powinni być szczęśliwi, że kancelaria
      > cokolwiek im przysłała. Prawdziwy cud boski, że w KPRM znalazł się ktoś, kto
      > wiedział jaki dokument znaleziono u Anny Jaruckiej. Widocznie ten ktoś czyta
      > gazety. Albo wcale nie czyta gazet, tylko pół roku temu brał udział w
      > przeszukaniu.




      Też mi się to rzuciło w oczy. To jest jakaś szopka. No ale skoro w 24 godziny
      po zakończeniu przesłuchania Cimoszewicza dziennikarze już wiedzą, że szykuje
      się akt oskarżenia przeciwko Jaruckiej a sam Cimoszewicz już wie, że "zarzutu
      nie ma i nie będzie" to czego się spodziewać. Można tylko trzymac kciuki za
      dziennikarzy i ich dalsze sukcesy na polu dostarczania prokuraturze materiału
      dowodowego. Prawdopodobnie ku rozpaczy prokuratury.
      • olany_klient Re: Pytanie 22.08.05, 16:34
        Skąd kancelaria premiera wiedziała który dokument znaleziono u Jaruckiej?
        Telepatia?
        • pandada Re: Pytanie 22.08.05, 16:48
          Pewnie z listu prokuratury, prawda? U Jaruckiej znaleziono oświadczenie ze stycznia i to ono miało być podmieniane. O nim przez cały czas była mowa.
          Może kancelaria premiera powinna przesłać prokuraturze wszystko, co ma w treści lub podpisie "Cimoszewicz"?
          • olany_klient Re: Pytanie 23.08.05, 10:35
            pandada napisał:

            > Pewnie z listu prokuratury, prawda? U Jaruckiej znaleziono oświadczenie ze styc
            > znia i to ono miało być podmieniane. O nim przez cały czas była mowa.
            > Może kancelaria premiera powinna przesłać prokuraturze wszystko, co ma w treści
            > lub podpisie "Cimoszewicz"?


            Widziałeś pismo z prokuratury czy tylko tak sobie gdybasz?
      • martijn Re: Śledztwo specjalnej troski 22.08.05, 16:39
        Krótka konferencja prasowa rzecznika prokuratury po przesłuchaniu Włodzimierza
        C. pokazała, iz jest to śledztwo specjalnej troski. Chociaż oglądałem tylko w
        TV, przebijała się treść drogą komunikacji pozawerbalną to co mial do
        powiedzenia rzecznik. To, że poraz kolejny prokuratura nabiera nas...
      • witek.bis Re: Śledztwo specjalnej troski 22.08.05, 16:41
        Głupio się przyznać, ale przez moment miałem nadzieję, że prokuratura uwolni
        się od tych politycznych zależności i po prostu rzetelnie zbada tę sprawę.
        Wypowiedź Kujawskiego sprowadziła mnie na ziemię. Oni do sprawy Cimoszewicza
        zabierają się jak pies do jeża. Przecieki o akcie oskarżenia przeciw Jaruckiej
        uważałem dotąd za fałszywki sztabu Cimoszewicza, ale po tym, co zaprezentował
        ten Kujawski, zmieniłem zdanie. Cud, że Jarucka jest jeszcze na wolności.
        • kataryna.kataryna Re: Śledztwo specjalnej troski 22.08.05, 16:43
          witek.bis napisał:

          > Głupio się przyznać, ale przez moment miałem nadzieję, że prokuratura uwolni
          > się od tych politycznych zależności i po prostu rzetelnie zbada tę sprawę.




          Gdyby istniało ryzyko, że prokuratura rzetelnie zbada sprawę to Cimoszewicz nie
          byłby taki wyrywny z tymi deklaracjami o wycofaniu.

          • martijn Re: Śledztwo specjalnej troski 22.08.05, 16:48
            Tak jest. Dla establishmentu Aleksandra K. jest za dużym luksusem rzucać tego
            typu deklaracji. Wszystko wygląda na to, że dla nich nie ma planu B. Albo
            Włodzimierz C. nawalnica POPiS-u. W takiej sytuacji nie mogą ryzykować.
          • witek.bis Re: Śledztwo specjalnej troski 22.08.05, 17:05
            kataryna.kataryna napisała:

            > witek.bis napisał:
            >
            > > Głupio się przyznać, ale przez moment miałem nadzieję, że prokuratura uwo
            > lni
            > > się od tych politycznych zależności i po prostu rzetelnie zbada tę sprawę
            > .
            >
            >
            >
            >
            > Gdyby istniało ryzyko, że prokuratura rzetelnie zbada sprawę to Cimoszewicz
            nie
            >
            > byłby taki wyrywny z tymi deklaracjami o wycofaniu.
            >

            :)
            Znowu muszę się do czegoś przyznać (Kasiu, Ty wywleczesz dzisiaj ze mnie
            wszystkie moje najskrytsze tajemnice!).
            Te deklaracje o wycofaniu odczytałem jako przygotowanie gruntu pod rzeczywiste
            wycofanie. Kombinowałem mniej więcej tak, że Cimoszewicz sam najlepiej wie, że
            sprawa jest rozwojowa i bez końca nie da się grać na czas. Szanse na wybór są
            już znikome, więc w grę wchodzą już tylko interesy wyborcze SLD. On miał być
            ich lokomotywą wyborczą i przez jakiś czas ten wariant nawet się sprawadzał.
            Ale od momentu, gdy najpierw komisja, a później Jarucka przestawili zwrotnice,
            lokomotywa pędzi sobie po bocznym torze i nie wiadomo dokąd może ich dowieźć (w
            wagonie retauracyjnym wybuchła już panika). Pasażerowie pociągu do władzy
            chętnie zmieniliby lokomotywę, ale faktycznie nie mają pod ręką innej. Tabor
            jaki jest każdy widzi.
            • martijn Re: Śledztwo specjalnej troski 22.08.05, 17:10
              Mam nadzieję, że masz rację, z tymi pasażerami, którzy chcieliby zmienić
              lokomotywę. Oznaką może być przyznanie się wreszcie Belki do Bochniarz. Nie sam
              fakt (bo prędzej czy później zrobiłby to), tylko czas. Zrobił to dość szybko.
              Nie chciał aby ten pociąg popędził nie wiadomo gdzie.
            • iza.bella.iza Re: Śledztwo specjalnej troski 23.08.05, 00:09
              witek.bis napisał:

              > Pasażerowie pociągu do władzy chętnie zmieniliby lokomotywę, ale faktycznie
              > nie mają pod ręką innej. Tabor jaki jest każdy widzi.


              Ale oprócz taboru oni mają jeszcze Tober'a:))) Jednak te nowe elektrowozy też
              są kiepskiej jakości. Dziś na konwncji wyborczej SLD Olejniczak okazał się
              kompletnie niemedialnym liderem.
              • homosovieticus czyż nasi inteligentni sami w sobie nie są uroczy? 23.08.05, 11:14
                Posty, powyżej mojego, to perełki.Rzadko bardzo spotykane bo kwadratowe.Ich
                autorzy z kamienną twarzą odkrywają ,że żyją w świecie kłamstwa
                absurdalnego.Swiat ten, nie Orwell, im zafundował ale Michnik. Pogromca Lwa.
        • camille_pissarro Re: Śledztwo specjalnej troski 22.08.05, 17:22
          Nie miałem wątpliwości co do politycznych zależności w prokuraturze zwłasza tej
          jej stołecznych organów a także w prokuratorii generalnej.
          Pewna dozę bezinteresowności mogła gwarantować wyłacznie jakas prokuratora
          okręgowa.Nota bene dlaczego sprawy nie mozna byłoby skierować do prokuratory
          dajmy na to kieleckiej ;-))) ( nie wspominając o białostockiej ).
          ALe pytanie jest na serio, wiadomo , ze najbardziej uwikłane we wszelkie układy
          są , prokuratora stołeczna i generalna.
          • witek.bis Re: Śledztwo specjalnej troski 22.08.05, 17:28
            Specjalnych złudzeń co do uczciwości i niezawisłości warszawskich prokuratorów
            to ja nie miałem. Po cichu liczyłem jednak na to, że oni zdają sobie sprawę z
            tego, że właśnie produkują materiał dowodowy dla następnej komisji śledczej.
    • pandada Re: Śledztwo specjalnej troski 22.08.05, 17:00
      Prokuratura nie jest komisją orlenowską ds. opluwania Cimocha. Dostałą zawiadomienie od Giertycha, że podmienione miało być oświadczenie styczniowe z MSZ. No to chyba to sprawdzają, a nie wszystko.
      Cimocha pytano też tylko o to styczniowe oświadczenie.

      Teraz sprawa zmierza do końca. Korekta dotyczyła nie styczniowego, a kwietniowego oświadczenia. Nie Orlenu, a BMC i nie podmieniono oświadczenia, lecz dodano drugie, aktualizujące.

      Wiele z waszych zarzutów zostanie obalonych, a Jarucka będzie miała sprawę karną.

      Brak akcji BMC w oświadczeniu tuż po ich sprzedaży potwierdza wersję o błędnym rozumieniu przez Cimocha terminu spisu majątku.

      Macie na niego tylko to, że się pomylił, tak jak wielu innych posłów. Przy czym innych posłów nie sprawdzano odnośnie prawdziwości danych, a tylko oczywistych błędów (jak połknięcie zera, niewpisanie dochodów z Sejmu itp.). Nie sprawdzano, czy inni posłowie nie zatajali jakiegoś majątku.
      • nielubiegazety2 Re: Śledztwo specjalnej troski 22.08.05, 17:09
        Szanowny Pan pandada ma jakieś informacje co do daty wyzbycia się akcji BMC SA.
        To proszę podzielić się wiedzą. Mogłem coś ominąć. Ponieważ zostały sprzedane
        ciekawe jaka była cena sprzedaży akcji spółki, która nic nie robiła i była
        martwa.
        • pandada Re: Śledztwo specjalnej troski 22.08.05, 17:25
          Akcje BMC zostały sprzedane na początku kwietnia. Powinny więc figurować na oświadczeniu ze stycznia i z 2 kwietnia. Wtedy potwierdzi się twierdzenie Cimocha o błędzie dotyczącym daty spisu majątku.
          • nielubiegazety2 Re: Śledztwo specjalnej troski 22.08.05, 17:36
            W kwietniu Pan Pandada powiada.
            Zatem Włodzio ma nowe kłopoty :)))))))))))))
            Dziękuję towarzyszu dobra robota.
            • nielubiegazety2 Re: Śledztwo specjalnej troski 22.08.05, 17:42
              Wylogowany1 jest WIELKI !!!!!!!!!11
              Ponadstadardowo Uczciwy i Perfekcyjny Makler nie wspisał w styczniu akcji,
              które sprzedał na początku kwietnia, bo w styczniu myślał, że jest 20 kwietnia.

              Ale to nie te kłopoty :)))))))))))))
      • witek.bis Re: Śledztwo specjalnej troski 22.08.05, 17:17
        pandada napisał:

        > Prokuratura nie jest komisją orlenowską ds. opluwania Cimocha. Dostałą
        zawiadom
        > ienie od Giertycha, że podmienione miało być oświadczenie styczniowe z MSZ.
        No
        > to chyba to sprawdzają, a nie wszystko.
        > Cimocha pytano też tylko o to styczniowe oświadczenie.

        Tę umiejętność prokoratura opanowała do perfekcji - pytają tak, żeby się, broń
        Boże, za dużo nie dowiedzieć. Ciekawe jak sformułowali pismo do KPRM. Mogło ono
        wyglądać mniej więcej tak. "Bardzo prosimy o niezwłoczne przesłanie nam tego
        pisemka, o którem niedawno w gazetach pisało, że go u jakiejś Jaruckiej
        znaleziono, cy cuś".

        >
        > Teraz sprawa zmierza do końca. Korekta dotyczyła nie styczniowego, a
        kwietniowe
        > go oświadczenia. Nie Orlenu, a BMC i nie podmieniono oświadczenia, lecz
        dodano
        > drugie, aktualizujące.

        To się dopiero okaże. Cierpliwości.

        >
        > Wiele z waszych zarzutów zostanie obalonych, a Jarucka będzie miała sprawę
        karn
        > ą.

        Nie czytałeś ostatnio Nostradamusa, bo stylistyka tego zdania wydaje mi się
        dziwnie znajoma?
        >
        > Brak akcji BMC w oświadczeniu tuż po ich sprzedaży potwierdza wersję o
        błędnym
        > rozumieniu przez Cimocha terminu spisu majątku.


        I cała ndzieja w tym, że uda się udowodnić, że minister spraw zagranicznych i
        doktor praw wszelakich jest po prostu idiotą?

        > Macie na niego tylko to, że się pomylił, tak jak wielu innych posłów. Przy
        czym
        > innych posłów nie sprawdzano odnośnie prawdziwości danych, a tylko
        oczywistych
        > błędów (jak połknięcie zera, niewpisanie dochodów z Sejmu itp.). Nie
        sprawdzan
        > o, czy inni posłowie nie zatajali jakiegoś majątku.

        "Nic na niego nie macie", "inii nie są lepsi" - bardzo przyjemne argumenty.
        Przekonujące nawet.
        • pandada Re: Śledztwo specjalnej troski 22.08.05, 17:31
          Po co mi odpowiadasz, skoro nie masz nic do powiedzenia?

          Jasnowidzem to jednak raczej ty jesteś.

          > Tę umiejętność prokoratura opanowała do perfekcji - pytają tak, żeby się, broń
          > Boże, za dużo nie dowiedzieć. Ciekawe jak sformułowali pismo do KPRM. Mogło ono
          >
          > wyglądać mniej więcej tak. "Bardzo prosimy o niezwłoczne przesłanie nam tego
          > pisemka, o którem niedawno w gazetach pisało, że go u jakiejś Jaruckiej
          > znaleziono, cy cuś".
          • witek.bis Re: Śledztwo specjalnej troski 22.08.05, 17:36
            Ja dzielę się swoimi domysłami, na co wyraźnie wskazuje zwrot "mogło ono
            wyglądać mnie więce tak". Poza ty robię to z przymrużeniem oka. Wieszczenie to
            raczej twoja specjalność. Ty wiesz, kiedy sprzedał akcje. Ty wiesz, o co go
            pytali w prokuraturze. Ty wiesz, co on im odpowiedział itp. itd.
        • pralinka.pralinka Re: Śledztwo specjalnej troski 22.08.05, 17:46
          witek.bis napisał:
          > pandada napisał:
          >
          > Wiele z waszych zarzutów zostanie obalonych, a Jarucka będzie miała spraw
          > ę
          > karn
          > > ą.
          >
          > Nie czytałeś ostatnio Nostradamusa, bo stylistyka tego zdania wydaje mi się
          > dziwnie znajoma?

          Obśmiałam się, Witku, z tej (i nie tylko) odpowiedzi jak norka. Dawno Twoich postów nie czytałam więc zapomniało mi się, że czytając je absolutnie nie należy pić kawy - biedny ten mój montor :)
          A co do zasadniczej sprawy którą poruszyłeś w wątku, to przecież ponadcimokio zapewniał że składał oświadczenie jeden raz. Więc prokuratura sprawdza tylko jedno, ale za to bardzo wnikliwie.
          A w ogóle nie trać nadziei, wszak tuzy prokuratury pracują nad sprawą pod czujnym okiem kalwasowym - tu nie może byc fuszerki.
          PS też mi takie głupie myśli chodziły po głowie, że ponadkandydat może rzeczywiście przemyśliwa o wycofaniu, ale jego sztab robi co może aby mi te myśli wybić. Ponoć sztab atakują chętni do poświadczania różnych prawd, oczywiście jedynie słusznych. Właśnie mówią o jakimś zasłużonym emerycie - mam nadzieję, że nie z czasów PPR.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka