Dodaj do ulubionych

A co takiego traci W. Cimoszewicz ?

14.09.05, 12:59
Prestiż? Pieniądze? Honor? Uszczerbek na opinii u prawicowych oszołomów? NIC
NIE TRACI. Niech się wszyscy wściekli i zawistni bujają na drzewa.
Cimoszewicz ma ustaloną silną pozycję w świecie, własny naukowy i polityczny
dorobek z którym zawsze będzie doceniony i oczekiwany na salonach światowej
polityki. Dzisiaj Włodzimierz Cimoszewicz może śmiało zawalczyć o miejsca w
kierownictwach i zarządach czołowych agend i organizacji światowych. Na równi
z Kwaśniewskim czy Belką. Czy ktoś sobie może wyobrazić np. Tuska, Leppera
czy - nie ubliżając - Kaczyńskiego kierujących, lub tylko wyznaczających
strategię działań - przykładowo - agendami np. ONZ? Wątpię.

Jestem głęboko przekonany, że dużo więcej satysfakcji i zadowolenia znajdzie
Włodzimierz Cimoszewicz pracując w świecie niż miałby na codzień użerać się z
całą zawistną, zaściankową i zakompleksioną polską prawicową chołotą. Niech
się tym bawi Tusk albo Kaczyński. Dziwnie się składa i układa, że Tuska,
Kaczyńskiego, Rokity, Ujazdowskiego jakoś nie widać na salonach
dyplomatycznych Europy i świata. Białoruś i pani Borys to jeszcze nawet nie
Europa. Dlatego będzie dużo lepiej popatrzeć sobie przez najbliższe 5 lat na
to polskie piekiełko gdzieś z oddali. Będzie się można pośmiać; i to za
darmo. Śmiech to zdrowie.


Obserwuj wątek
    • tato1966 Re: A co takiego traci W. Cimoszewicz ? 14.09.05, 13:02
      Proponuję zieloną herbatkę. Jeśli nie pomoże, to na przykład ziołowe tabletki
      Persen - działają uspokajająco...
      • kropekuk Ty sie smiej: przez cale zycie nie zarobisz tyle, 14.09.05, 13:24
        ile Cimo na amerykanskich uczelniach - skromne kontrakty po kilka tysiecy
        dolcow za wyklad; dobre - jak np. Clintona czy Blaira - od jakis 20.000 w gore.
        Nb. wiecie ile dostawal za to Walesa czy Kuron?
        • masz99 blablabla 14.09.05, 13:54
          A skąd u Ciebie taka wiedza o amerykańskich uczelniach?
          Porównanie Cimosza do Blaire i Clintona : hehehehehehhehehehehehehe (....)

          kropekuk napisał:

          > ile Cimo na amerykanskich uczelniach - skromne kontrakty po kilka tysiecy
          > dolcow za wyklad; dobre - jak np. Clintona czy Blaira - od jakis 20.000 w
          gore.
          >
          > Nb. wiecie ile dostawal za to Walesa czy Kuron?
          • porter11 Re: blablabla 14.09.05, 14:02

            A podpisał jakiś ważny dla Amerykanów kontrakt, jak Miller na F-16? Bo jak
            podpisał to ma wykłady, jak w banku. A jak nie - to niech spada do Kulczyka,
            który mu w podzięce za koncesję na autostradę załatwi benefis w którymś z
            poznańskich teatrów.
            -----------------------------------------
            Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
            (c) bzyk7
            • masz99 Re: blablabla 14.09.05, 14:07
              Mylisz się. Prywatnym uczelniom (a innych w USA nie ma) wisi cze Cimoszewicz
              zrobił coś korzystnego dla USA. Ich interesuje albo interesująca wiedza lub
              szczególne osiągnięcia kandydata. Cimosz nie ma ani jednego, ani drugiego.
              Zaproszono do jednej z fundacji Millera, bo był premierem nadzorującym
              rozszerzenie Unii Europejskiej. ALe nawet to dotyczyły stanowiska drugorzędnego
              doradcy. Nic prestiżowego.

              porter11 napisał:

              >
              > A podpisał jakiś ważny dla Amerykanów kontrakt, jak Miller na F-16? Bo jak
              > podpisał to ma wykłady, jak w banku. A jak nie - to niech spada do Kulczyka,
              > który mu w podzięce za koncesję na autostradę załatwi benefis w którymś z
              > poznańskich teatrów.
              > -----------------------------------------
              > Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
              > (c) bzyk7
              • porter11 Re: blablabla 14.09.05, 15:45

                Prywatne uczelnie otrzymuja dotacje z rozmaitych źródeł i niektóre z tych
                dotacji mogą być wykorzystane celowo. Jakoś tak się czasem dzieje, że byli
                politycy, którym coś Stany zawdzięczają, potem wygłaszają odczyty, na
                amerykańskich uniwersytetach. Nawiasem mówiąc, czy uczelnie stanowe też są
                prywatne?
                -----------------------------------------
                Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                (c) bzyk7
                • masz99 Re: blablabla 14.09.05, 17:02
                  To prawda, ale jeśli mówimy o naprawdę lukratywnych kontraktach dotyczących
                  wykładów, możliwe sa jedynie gdy rozmówca skupi na sobie zainteresowanie np.
                  ciekawym życiorysem (np. Wałęsa) lub wiedzą. Cimoszewicz nie posiada ani tego,
                  ani tego.
                  Pozdrawiam,
    • logis_on_line Re: A co takiego traci W. Cimoszewicz ? 14.09.05, 13:06
      Europa. Dlatego będzie dużo lepiej popatrzeć sobie przez najbliższe 5 lat na
      > to polskie piekiełko gdzieś z oddali. Będzie się można pośmiać; i to za
      > darmo. Śmiech to zdrowie.

      U_bolt przesadzasz - Cimoszewicz swoją decyzją pokazał na czym mu najbardziej
      zależy, bo napewno nie na kraju, którego chciał być prezydentem. Lepiej teraz
      niż później miałby fochy pokazywać.
      • korpion szkoda 14.09.05, 13:43
        a mnie sie podobalo zachowanie i te fochy cimoszewicza... prznajmniej w kasze
        nie dawal sobie dmuchac... a tusk juz niedlugo od tego lizania d.. sponsorom
        nawet zaseplenic nie bedzie mogl... i poczekam jak nie daj boze wygra na
        spotkanie jego z kompanie wojska i jak powie nasz prezydent ,, czolem
        zolnierze ,,
        • kossmann Re: szkoda 14.09.05, 14:17
          korpion napisała:
          >... a tusk juz niedlugo od tego lizania d.. sponsorom
          > nawet zaseplenic nie bedzie mogl...


          ....sponsorom i ...służbom specjalnym. Warto sobie przypomnieć, co
          Tuskowi "wyrwało się" w trakcie debaty z Cimoszewiczem a co w świetle bardzo
          wielu następujących faktów może zmrozić człowieka.

          „Panie marszałku Cimoszewicz. Gdyby kilka tygodni temu spotkałby się pan ze mną
          w debacie telewizyjnej, nie miałby pan dzisiaj takich kłopotów.” (Koniec
          cytatu)
    • towarzysz.dyrektor "Cimoszewicz ma ustaloną silną pozycję w świecie"? 14.09.05, 13:09
      U_bolcie, ty kpisz, czy o droge pytasz ?

      "własny [dorobek] naukowy" - o zwyciestwie socjalizmu w Wietnamie ?

      "Agendy np. ONZ?" - ty juz zupelnie postradales umiejetnosc postrzegania ?

      Cimoszewicz ostatecznie sie skompromitowal. Nikt skompromitowango, przegranego
      [looser] i podejrzanego o nieuczciwosc prawnika nie bedzie goscil na "salonach
      światowej polityki". Takowy wzbudza smiesznosc i jedynie ciekawosc, ale nie
      podziw.
      • pro.filutek1 Re: "Cimoszewicz ma ustaloną silną pozycję w świe 14.09.05, 13:13
        Belka szuka pracy w OECD.
      • kropekuk Gdy Kuron przegral mial cykle wykladow w USA i UK 14.09.05, 13:30
        Po kilkanascie tysiecy dolcow/funtow za poltorej godziny. Sadze, ze bedziemy
        wkrotce goscic Cimoszke, bo uniwersyteckie dobre dusze ujelo za serce jego
        pozne, ale jednak, nieukontentowanie wojna w Iraku, szczegolnie zas atakiem na
        Faludze.
        news.bbc.co.uk/1/hi/world/middle_east/3632457.stm
        • masz99 Re: Gdy Kuron przegral mial cykle wykladow w USA 14.09.05, 13:57
          Kuron to legenda walki z komunizmem, człowiek, który siedział w pierdlu wiele
          lat.
          Cimosz zaś to wówczas młody działacz PZPR, który ustawił się potem.

          Porównianie: Kuronia i Cimosza : hehehehehehehe (...)

          kropekuk napisał:

          > Po kilkanascie tysiecy dolcow/funtow za poltorej godziny. Sadze, ze bedziemy
          > wkrotce goscic Cimoszke, bo uniwersyteckie dobre dusze ujelo za serce jego
          > pozne, ale jednak, nieukontentowanie wojna w Iraku, szczegolnie zas atakiem
          na
          > Faludze.
          > news.bbc.co.uk/1/hi/world/middle_east/3632457.stm
          • kropekuk Gorbi na dzien dobry dostawal po 20.000 USD 14.09.05, 17:08
            za godzine na kazdym amerykanskim uniwersytecie. Takie porownanie wolisz?
    • karol113 Re: A co takiego traci W. Cimoszewicz ? 14.09.05, 13:19
      Niechcacy odcial czerwonych nierobow od koryta...
      • kropekuk Tu sie mylisz: MAGDALENKA ma sie dobrze, a 14.09.05, 13:32
        nawet jeszcze lepiej - biznesmeni z SLD teraz moga dzialac w cieniu, dzielac
        sie zyskami i koneksjami z aktualnie rzadzacymi jak Przedwieczerski (komuch) z
        Merklem (wszystkie partie przy Tusku az po PO).
    • kropekuk On juz ma zaproszenia z UK, ale mysle, ze 14.09.05, 13:22
      skorzysta z amerykanskich - blizej dzieci, a i place za wyklady kilkakrotnie
      wyzsze niz w Wlk. Brytanii :)))
      • 42gimnazjum Może pracować w naszym gimnazjum. 14.09.05, 13:31
        Może kit wciskać na Forum Kraj. Możliwości jest wiele.
        • kropekuk A o CO zaklad, ciemne panienki? Kropek wie, co 14.09.05, 13:33
          mowi :)))))))))
    • indris Co takiego traci W. Cimoszewicz ? 14.09.05, 13:47
      Reputację polityka. Bo co jest wart polityk, którego do rezygnacji mogą
      doprowadzić "brudne ataki" ? Przecież brudne ataki są stałym elementem polityki
      zawsze i wszędzie. To tak jakby oficer powiedział, że rezygnuje z udziału w
      walce, "bo tam strzelają".
      Jezeli potraktować powaznie to co Cimoszewicz podał jako powody swojej
      rezygnacji, to do żadnego zarządu nikt go nie zaangażuje, z obawy, że po
      kolejnych atakach znowu zwieje.
      Fuchy w rodzaju wykładów czy pisania, to oczywiście inna sprawa.
      • u_bolt Re: Co takiego traci W. Cimoszewicz ? 14.09.05, 14:01
        Graviora manent. Natura horret vacuum.....

        (Najgorsze dopiero nadejdzie [po wyborach bo] natura nie znosi próżni.
      • mariner4 O Q! Zgadzam się z Tobą! 14.09.05, 15:21
        Chyba po raz pierwszy!
        M.
    • t-800 Re: A co takiego traci W. Cimoszewicz ? 14.09.05, 13:50
      A co z tymi operacjami giełdowymi?
      • kropekuk Giertych wepchnal wyciagi do prokuratury. Teraz 14.09.05, 13:52
        tego publikowac nie mozna, bo to juz nie wyciag, ale "dowod rzeczowy".
        Podziekuj Romanawi, ze jeszcze bedziesz musial na nie poczekac :)))))))
    • masz99 hehehe 14.09.05, 14:05
      "Pozycja na świecie i wykłady w USA" :-))))))))))))))))
      A może stanowisko kierownicze na Marsie?

      Na podstawie rozmó z wieloma moimi znajomymi Amerykanami mogę powiedzieć, że
      1. Amerykanie nie znoszą krętact giełdowych. Maja uczulenie na tym punkcie.
      2. Nie lubia ludzi przegrywających. Celem Cimoszewicza było zwycięstwo w
      wyborach prezydenckich. Uciekł w połowie dystansu.
      3. Kiedy Kwaśniewski wygrał wybory prezydenckie 10 lat temu, Amerykanie nie
      mogli się nadziwić, jak to możliwe że wygrywa post-komunista. Cimoszewicz
      będzie miał tę samą łatę przypisaną mu przez typowego Amerykanina.
      4. Z ciekawości ktoś może go zaprosić na jakiś odczyt, ale będzie to wykład
      trzeciorzędny. Cimosz nigdy nawet się nie zbliży do 10% popularności jaką ma w
      USA Wałęsa. Wałęsa walczył i wygrał w bardzo ważnej "wojnie". Cimoszewicz
      niczego nie wygrał. Proste.

      u_bolt napisał(a):

      > Prestiż? Pieniądze? Honor? Uszczerbek na opinii u prawicowych oszołomów? NIC
      > NIE TRACI. Niech się wszyscy wściekli i zawistni bujają na drzewa.
      > Cimoszewicz ma ustaloną silną pozycję w świecie, własny naukowy i polityczny
      > dorobek z którym zawsze będzie doceniony i oczekiwany na salonach światowej
      > polityki. Dzisiaj Włodzimierz Cimoszewicz może śmiało zawalczyć o miejsca w
      > kierownictwach i zarządach czołowych agend i organizacji światowych. Na równi
      > z Kwaśniewskim czy Belką. Czy ktoś sobie może wyobrazić np. Tuska, Leppera
      > czy - nie ubliżając - Kaczyńskiego kierujących, lub tylko wyznaczających
      > strategię działań - przykładowo - agendami np. ONZ? Wątpię.
      >
      > Jestem głęboko przekonany, że dużo więcej satysfakcji i zadowolenia znajdzie
      > Włodzimierz Cimoszewicz pracując w świecie niż miałby na codzień użerać się z
      > całą zawistną, zaściankową i zakompleksioną polską prawicową chołotą. Niech
      > się tym bawi Tusk albo Kaczyński. Dziwnie się składa i układa, że Tuska,
      > Kaczyńskiego, Rokity, Ujazdowskiego jakoś nie widać na salonach
      > dyplomatycznych Europy i świata. Białoruś i pani Borys to jeszcze nawet nie
      > Europa. Dlatego będzie dużo lepiej popatrzeć sobie przez najbliższe 5 lat na
      > to polskie piekiełko gdzieś z oddali. Będzie się można pośmiać; i to za
      > darmo. Śmiech to zdrowie.
      >
      >
    • mariner4 A co takiego tracimy my? 14.09.05, 14:08
      Polsce jest potrzebna lewica i prawica. Dla higieny politycznej. Oczywiście nie
      mam na myśli post PZPRowskiej lewicy. Ta musi odejść.
      Słuchałem wypowiedzi pełnych troski o poziom debaty politycznej, także i tych,
      którym nie przeszkadzały morderstwa na tle politycznym, popełniane wtedy kiedy
      byli prominentnymi funkcjonariuszami PZPR.
      SLD kreuje się na jedynych sprawiedliwych w sytuacji kiedy za ich rządów
      korupcja osiągneła niebotyczne rozmiary.
      A sam Cimoszewicz. Nawet jak stawiane mu zarzuty są nieprawdziwe to i tak nie ma
      kwalifikacji na urząd prezydenta. Zachował się jak gó..arz, co się w
      piaskownicy z innymi dziećmi o wiaderko i łopatkę pokłócił. Najpierw straszył
      rodziną ("starszym bratem!"), a teraz obraził się, zabrał zabawki i sobie
      poszedł. Najlepiej będzie jak zamiast żubrami zajmie się bizonami.
      Sam fakt, że "Wprost" zostało pozwane przed sąd amerykanski nie świadczy dobrze
      o kandydacie na polskiego prezydenta, urzędującego marszałka sejmu.
      Polityka to brudna gra. Trzeba mieć siłę i zwyczajnie jaja. A pan Cimoszewicz
      ordynarnie olał swoich zwolenników. Nie dał im szans. Gdyby nie te jego "chciała
      bym a boję się" to mogli by na innego kandydata lewicy wylansować i na niego
      głosować. A tak Cimoszewicz oddał prezydenturę przeciwnikom lewicy, bez walki.
      Jest to nawet z punktu widzenia lewicy zwyczajną zdradą.
      Nie lubię urzędującego prezydenta, jak i całej tej formacji. Ale pamiętam jak
      przed pierwszą kadencją, kiedy umarła mu matka jego przeciwnicy nie przebierali
      w środkach. Ale się mie ugiął. Udział w polityce nie jest przymusowy. Oni
      wszyscy "po trupach" prą do władzy. Jak się w tym wyścigu szczurów poranią, to
      nie ma powodów się nad nimi litować.
      W komisji orlenowskiej zasiadają faceci opętani nienawiścią, ale gdyby nie
      komisja to polska petrochemia była by prywatnym majątkiem mafii lewicowej (choć
      pewnie nie tylko).

      M.
      • masz99 Re: A co takiego tracimy my? 14.09.05, 14:10
        Popieram Twoje rozumowanie i pozdrawiam!
        • olany_klient Re: Traci dobre imię 14.09.05, 15:36
          Uciekł w niesławie w atmosferze podejrzeń i niejasności nie okazując dokumentów,
          które obiecywał że upubliczni. Jego rezygnacja w pełni potwierdza wszystkie
          zarzuty w stosunku do Cimoszewicza. W dodatku okazało się, że to człowiek słaby,
          o psychice naburmuszonego dziecka, stworzony tylko po to żeby go podziwiać a nie
          walczyć. Nie zazdroszczę mu jego sytuacji – skompromitowany polityk za którym
          ciągną się procesy sądowe i dochodzenia prokuratorskie.... niektórzy mówią że
          stracił dobre imię ale to tylko ci, którzy w to jego „dobre imię” ślepo wierzyli.
    • ksiundz Nie wiele - może honor ? 14.09.05, 15:46

    • camille_pisuarro Myślę, że byłby dobry na ambasadora... 14.09.05, 17:07
      ...w Hondurasie ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka