zaparty
07.09.02, 17:16
12. Wprowadzenie wspólnej waluty i prowadzenie polityki pieniężnej przez
Europejski Bank Centralny uspokoi zapędy na ograniczanie niezależności banku
centralnego.
Ten pogląd też należy zweryfikować. Coraz częściej podnoszą się w
poszczególnych państwach członkowskich głosy krytyczne co do zakresu
niezależności Europejskiego Banku Centralnego. Działania EBC są komentowane
jako opieszałe, szczególnie w latach 2000-2001, kiedy euro znacznie straciło
w stosunku do dolara. Poza tym wielu polityków żąda renegocjacji Traktatu z
Maastricht odnośnie celu inflacyjnego.
Wydaje się, że w przypadku likwidacji narodowych władz monetarnych ostrze
krytyki się zwiększy.
13. Prowadzenie wspólnej polityki pieniężnej przez Europejski Bak Centralny
zmusza kraje członkowskie do prowadzenia bardziej odpowiedzialnej polityki
fiskalnej.
Ten pogląd jest co prawda słuszny, ale w samej unii walutowej istnieje
ogromne lobby, aby poluzować rygory deficytu budżetowego państw
członkowskich. Pakt Stabilizacji i Wzrostu z 1997 roku jest powszechnie
krytykowany jako zbyt restrykcyjny.
Niemcy chcą poluzować politykę fiskalną, gdyż chcą ograniczyć rosnące
bezrobocie. Podobnie chce postąpić Francja.
Prowadzenie wspólnej polityki pieniężnej korzystnej dla jednych państw, a
szkodliwej dla pozostałych, może zaostrzyć konflikty wewnątrz Unii.
14. Wprowadzenie wspólnej waluty w Polsce podniesie wiarygodność inwestycyjną
Polski. Cały świat będzie postrzegał Polskę jako element Unii Europejskiej -
to sprawi większe zainteresowanie Polską jako obszarem wartym zainwestowania.
Nie ma prostej zależności między wstąpieniem Polski do unii walutowej a
podniesieniem wiarygodności inwestycyjnej naszego kraju. O tym decyduje wiele
czynników. Wejście do unii walutowej może przyczynić się do większego
zainteresowania Polską ze strony państw członkowskich. Jednakże decydujące
znaczenie będą miały wskaźniki ładu gospodarczego, o których pisałem
wcześniej - patrz argument 10.