basia.basia
30.09.05, 23:12
Widzę, że akcja Rydzyka z "Nocną zmianą" odniosła pewien skutek,
na tym forum niektórzy położyli na nim krzyżyk mają go za zdrajcę.
Inni za to, za gazetą, powtarzają że będzie kontynuował politykę
Kwaśniewskiego i sam Kwach już go namaścił na swego następcę.
Wszystko to są dowody na to, że dajecie sobą manipulować, niestety:(
Dla przypomnienia wklejam kawałek wywiadu Kwaśniewskiego u Olejnik
w zetce z 22. września i zwracam uwagę, że gazeta wydrukowała tylko
pierwszą część wypowiedzi Kwacha!
"Monika Olejnik:
A czy to jest komplement, Panie Prezydencie, że mówi się, że Donald Tusk
przypomina Pana?
Aleksander Kwaśniewski:
Wie Pani, że przypomina mnie to nie wiem, myślę, że jednak jesteśmy zupełnie
różni. Natomiast, gdy chodzi o jego kampanię, gdy chodzi o pomysł na
zachowanie publiczne i koncepcję prezydentury, to niewątpliwie jest to mój
sukces, bo to jest kontynuacja takiego typu prezydentury a nie prezydentury
rewolucyjnej, nie prezydentury takiej bardzo aroganckiej i w tym sensie ci
wszyscy, którzy mówią, że Donald Tusk dla wielu Polaków jest wyborem
kontynuacji stylu prezydenckiego, mają rację, oczywiście, że tak to jest. Ja
uważam, że to jest akurat dobre. I to, że Donald Tusk mówi w jednym z
wywiadów, że on nie należy do polityków chorych na władzę, którzy zasypiają z
myślą o władzy i budzą się, to uważam, że bardzo dobrze, to też świadczy o
tym, że właśnie człowiek zostający prezydentem…
Monika Olejnik:
A jednocześnie mówi w niektórych wywiadach, że Pan przypomina mu Kuczmę. Pan
nie czytał tego wywiadu?
Aleksander Kwaśniewski:
Nie to, że nie czytałem. Ja myślę, że wstydzi się… Jeśli tak gdzieś
powiedział, to będzie wstydził się tego rodzaju słów i stwierdzeń. No po
prostu cóż tu komentować? Wie Pani, z każdego z nas wychodzi czasami jakaś
małostkowość. Jeżeli tak powiedział to, to było raz, że nierozumna a dwa, że
małostkowe."
A teraz link z wywiadem, którego Tusk udzielił Faktowi w marcu br., którego
lekturę gorąco polecam:)
www.efakt.pl/idee/artykul.aspx/Artykul/52614
Osobiście uważam, że obydwaj kandydaci są dobrzy i nie ma co wpadać
w histerię. A przy tym należy pamiętać, że było kilka sondaży, które
mówią o tym, że Polacy nie chcą dużej przewagi jednego ugrupowania
czyli z jednej partii ma być premier a z drugiej prezydent.
W magazynie 24 w TVN24 o 21:00 pojawiła się informacja, że Fakt
zlecił telefoniczne poparcia dla pretendentów po wczorajszej
publicznej debacie PO i PiS a rezultata jest taki (jutro będzie w Fakcie):
TUSK - 43%
LECH - 28%
LEPPER - 12%
BOROWSKI - 10%
Czyli gry i zabawy polityczne odniosły rezultat i Tusk zwiększył dystans
do Lecha. PO postarała się wczoraj wbić do głowy wyborcom, że PiS gra
o pełną władzę (rząd i prezydentura) oraz postraszyła ich tym sterowaniem
z tylnego siedzenia i... chwyciło:)