t-800
05.10.05, 12:53
[...]
Dziś się wydaje, iż Donald Tusk jest bardziej skory do ustępstw wobec PiS niż
Jan Rokita. Może dlatego, że już ma bogate doświadczenie w odchodzeniu od
wolnorynkowych idei na rzecz udziału w procesie rządzenia. Pierwszy raz - w
imieniu Kongresu Liberalno-Demokratycznego, który pod hasłem liberalizmu
podwyższał składki na ubezpieczenia społeczne do wielkości będących dziś kulą
u nogi dla rynku pracy i przez protekcjonistyczną politykę celno-podatkową
sprawił, że samochody - marzenie milionów rodaków - stały się w Polsce
najdroższe na świecie. Drugim razem w imieniu Unii Wolności, która tkwiła w
rządzie Jerzego Buzka, mimo podejmowania przez ten gabinet działań ewidentnie
etatystycznych, między innymi za sprawą tych samych działaczy, którzy dziś
lansują sami siebie na ministerialne stanowiska w rządzie PiS.
[...]
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_051004/publicystyka/publicystyka_a_1.html