Dodaj do ulubionych

Język kandydatów na urząd prezydenta RP

11.10.05, 21:13
Treść w tym momencie nieistotna, istotna jest forma, cyt.:

Donald Tusk do Lecha Kaczyńskiego po telewizyjnej debacie w Polsacie:
- Dlaczego ty trzymasz tego s...syna Kurskiego?
Kaczyński:
- Może i jest s...synem, ale wolę go mieć po swojej stronie.

wiadomosci.gazeta.pl/wybory2005/1,67805,2957937.html
Obserwuj wątek
    • asienka32 No cóż... Kwasniewski zawyzył poziom i chłopaki 11.10.05, 21:14
      muszą sprostać.
      • hrabia.mileyski Trochę głębiej za kulisy i ........... 11.10.05, 21:22
        Wierz mi, zdarzało mi się (choć już się nie zdarza - wybór mój) zaglądać głębiej
        za kulisy. To, co tutaj przytaczasz, to rozmowa kulturalnych panów.
        Nawet panie nie są gorsze. Tfu...
    • franciszekszwajcarski Re: Język kandydatów na urząd prezydenta RP 11.10.05, 21:25
      gadają jak normalni ludzie. nie ufam ludziom, którzy nie przeklinają.
      • hrabia.mileyski Re: Język kandydatów na urząd prezydenta RP 11.10.05, 21:35
        franciszekszwajcarski napisał:

        > gadają jak normalni ludzie. nie ufam ludziom, którzy nie przeklinają.

        "Męskie rozmowy" to jedno, jednakowoż rynsztokowa mowa wydaje się chlebem
        powszednim, a już u pań z "aspiracjami" to katastrofa.
        O, mowo polska!
    • frank_drebin Nie no przepraszam, ale jesli ktos jest kandydatem 11.10.05, 21:26
      na prezia to nie mowi tylko wierszem, nie pierdzi perfumami i nie odzywia sie
      nektarem. To tacy sami ludzie jak my. Nie rozumiem wiec o co to halo ?
      • kropekuk Gdyby znali angloamerykanski, to mowiliby SOB;) 11.10.05, 21:28
        Niestety, nieznajomosc jezykow obcych czasem szkodzi:)))))
    • fryderyk.moreau skojarzenie jest nie do odparcia 11.10.05, 21:30
      ze słynnym cytatem, który przypisywany jet wielu autorom (najczęsciej chyba
      Trumanowi):
      Może to sk...syn, ale nasz sk...syn.
      Ale w ogóle nie widzę w tym nic zdrożnego, przecież nikt jak się stuknie
      młotkiem to nie mówi "ojej". Barziej razi mnie oburzanie się na to, bo świadczy
      o obłudzie.
      • t-800 Re: skojarzenie jest nie do odparcia 11.10.05, 21:34
        A ja mówię ojej albo motyla noga.
      • kropekuk Truman powiedzial"son of a bitch"a to niedokladnie 11.10.05, 21:43
        to samo. U Trumana brzmialo to tak: "To hell with them. When history is written
        they will be the sons of bitches - not I."

        SOB jest srednio ciezkim bluzgiem, a poza tym ma ow sprytny i cenzuralny skrot;)
        • fryderyk.moreau Re: Truman powiedzial"son of a bitch"a to niedokl 11.10.05, 21:48
          Tej wersji cytatu nie znałem.
          Paul Johnson przypisuje to powiedzenie amerykańskiemu sekretarzowi stanu,
          nazwiska nie pamiętam, raczej nie Kissinger.

          To jest zresztą fascynujące, jak trudno ustalić autorów najbardziej trafnych
          powiedzeń. Do dziś trwa spór, kto powiedział "to gorzej niż zbrodnia, to błąd"
          (o, też się swietnie nadaje to Kurskiego) . Autorstwo Talleyranda jest niekiedy
          kwestionowane.
    • trouble_maker Mission Impossible - czyli jak... 11.10.05, 21:37
      ...kulturalnie (ale adekwatnie!) określić Kurskiego ?...;-)
      • hrabia.mileyski Re: Mission Impossible - czyli jak... 11.10.05, 21:40
        Można czasem zakląć, nawet szpetnie, byle nie wulgarnie.
        Coś na Kurskiego? Proszę bardzo! Powtórzę za Reymontem: świńskie podogonie!
        • kropekuk A nie lepiej "Kaczy kuper", hrabio? 11.10.05, 21:44

          • hrabia.mileyski Re: A nie lepiej "Kaczy kuper", hrabio? 11.10.05, 21:54
            Będzie trudno, bo tradycyjna rola wymienionych zwierzątek jest zbyt silna.
            Trudno będzie mi odtąd określać kogoś, o kim w sposób naturalny mówię "świnia"
            jako "kaczkę"; to raczej nie ma sensu.
            Swoja drogą, Gabrysiu, nie prowokuj do rozmów politycznych.Z polityką to na
            pewno nie będzie miało wiele wspólnego, za to istnieje groźba demonstracji
            reszcie dyskutantów bogactwa językowego, jakiego byc może słyczeć by nie chcieli.
            • kropekuk A moze ZACZNA MYSLEC? 11.10.05, 21:57
              To nie prowokacja - to raczej drozdze:)))))
              • hrabia.mileyski Re: A moze ZACZNA MYSLEC? 11.10.05, 22:01
                Raczej grzybki halucynogenne.
    • ypsilon.ypsi Re: Język Kaczyńskiego 11.10.05, 21:43
      Jeśli już mówimy tu o języku kandydatów, to korzystając z okazji chciałbym
      zwrócić się do obecnych tu sztabowców Lecha Kaczyńskiego aby delikatnie
      podpowiedzieli ich pryncypałowi, żeby przestał mówić "ja rozumie" taka forma w
      języku polskim jest niepoprawna i nie wypada by głowa państwa popełniała tak
      kompromitujące błędy językowe, no chyba że ta głowa państwa jest Lechem Wałęsą
      ale Panu Kaczyńskiemu jeszcze daleko do Wałęsy, narazie łączy ich tylko imię i
      pewnie tak pozostanie na zawsze.
      Dziękuję za uwagę.
      • henryk.log Re:Język Kaczyńskiego.."Drzwi na Rościerz"!!:) n/t 11.10.05, 21:59

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka