margala 13.10.05, 12:59 własnie w radiowej Trójce Kurski przeprosił za pomyłkę. Okazało się, że to nie dziadek p. Tuska był w niemieckim wojsku, ale brat dziadka. Żenada. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
petrokles Re: Kurski: przepraszam, to nie dziadek, ale brat 13.10.05, 13:06 Żenada, że stryjeczny dziadek przpełnionego polskoscią Kandydata służył pod Hitlerem? Odpowiedz Link Zgłoś
b.e.l.l.a Re: Kurski: przepraszam, to nie dziadek, ale brat 13.10.05, 13:07 Cóż, wiele to się on nie pomylił, a oni na niego najechali... W końcu jakieś informacje posiadał :P Odpowiedz Link Zgłoś
www.nasznocnik.pl No to Kaczor pewnie teraz nie ma innego wyjścia... 13.10.05, 15:52 ...jak trzykrotnie odwołać przeprosiny ?...;-) Odpowiedz Link Zgłoś
dr.kidler Re: Kurski: przepraszam, to nie dziadek, ale brat 13.10.05, 13:08 petrokles napisał: > Żenada, że stryjeczny dziadek przpełnionego polskoscią Kandydata służył pod > Hitlerem? Chyba jest roznica czy ku.. jest Jacek Kurski czy Jaroslaw? Odpowiedz Link Zgłoś
petrokles Re: Kurski: przepraszam, to nie dziadek, ale brat 13.10.05, 13:10 W trzecim pokoleniu inaczej postrzega sie rodzinne losy. jest więcej miejsca na zrozumienie, usprawiedliwienie, akceptację, wpisanie się w rodzinna tradycję... Odpowiedz Link Zgłoś
rakunica Stryj to bliska rodzina 13.10.05, 13:32 Poza tym Jest Jacek Kurski i jest Jaroslaw. Jacek to sprawca m.in. zapisu filmowego Nocnej Zmiany. Jaroslaw to dziennikarz GW i byly rzecznik Walesy. Chyba sa bracmi. Nie jestem pewna. Obaj pisza. Odpowiedz Link Zgłoś
kicior99 Re: Kurski: przepraszam, to nie dziadek, ale brat 13.10.05, 13:50 petrokles napisał: > Żenada, że stryjeczny dziadek przpełnionego polskoscią Kandydata służył pod > Hitlerem? Tak, to zalosne. Jak wszystkie pisiory. Odpowiedz Link Zgłoś
fryderyk.moreau niesamowita sensacja 13.10.05, 13:10 Tak, Tusk sam napisał o tym w swojej książce. Jakiś inny jego krewny został zastrzelony przez polskich żłnierzy a inna krewna zatonęłą na Gustloffie. Odpowiedz Link Zgłoś
petrokles Re: niesamowita sensacja 13.10.05, 13:16 Podobnie jak na każdym pograniczu narodowa-państwowym istnieje do dziś na Kaszubach, czy Śląsku konglomerat wielu postaw narodowościowych. Tak jak i u Ślązaków - są Kaszubi o swiadomości niemieckiej, Kaszubi o świadomości kaszubskiej i Kaszubi o świadomości polskiej. Do której z tych grup należy rodzina Tusków? Rodzina wielopokoleniowa, rzecz jasna, bo tylko w takiej rodzinie kształtuje się śiawidomość narodowościowa. Z cytowanej wielokrotnie w internecie wypowiedzi Tuska dla Więzi wynika, że polskość nie jest mu najbliższą opcją narodową. Odpowiedz Link Zgłoś
porter11 Re: niesamowita sensacja 13.10.05, 13:18 Z cytowanej wielokrotnie w > internecie wypowiedzi Tuska dla Więzi wynika, że polskość nie jest mu najbliższ > ą > opcją narodową. To może powinien zostać prezydentem jakiegoś innego kraju? ----------------------------------------- Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą. (c) bzyk7 Odpowiedz Link Zgłoś
karlin Re: niesamowita sensacja 13.10.05, 13:20 porter11 napisał: > To może powinien zostać prezydentem jakiegoś innego kraju? ------------------------------------------------------------------- No nie, nie, tak nie można. Toż to byłby czysty nacjonalizm. Odpowiedz Link Zgłoś
antykagan Dawaj tak dalej, petrokles 13.10.05, 21:44 petrokles napisał: > Podobnie jak na każdym pograniczu narodowa-państwowym istnieje do dziś na > Kaszubach, czy Śląsku konglomerat wielu postaw narodowościowych. Tak jak i u > Ślązaków - są Kaszubi o swiadomości niemieckiej, Kaszubi o świadomości > kaszubskiej i Kaszubi o świadomości polskiej. Do której z tych grup należy > rodzina Tusków? Rodzina wielopokoleniowa, rzecz jasna, bo tylko w takiej > rodzinie kształtuje się śiawidomość narodowościowa. Z cytowanej wielokrotnie w > internecie wypowiedzi Tuska dla Więzi wynika, że polskość nie jest mu najbliższ > ą > opcją narodową. Robisz świetną robotę. Jeżeli ktoś jeszcze się wahał, na kogo głosować, to po przeczytaniu takich postów jak twój nabiera najgłebszego obrzydzenia do PiS-u i wszelkich szuj, które do niego należą i sympatyzują, jak ty. Nie spodziewałem się, że takie gnidy i swołocz sa w PiS. Odpowiedz Link Zgłoś
bossa_nova2 w Trojce.. 13.10.05, 13:21 Cymanski/PiS; prosze powiedziec ile by skorzystali poslowe na proponowanych przez PO podatkach Protasiewicz/PO; odpowiedz w stylu Tuska, duzo slow, ale nie na temat Prowadzacy audycje p.Kuba; musze konczyc, bo kierownictwo po pensji mi pojedzie..hehe Odpowiedz Link Zgłoś
liberus Re: Kurski: przepraszam, to nie dziadek, ale brat 13.10.05, 13:24 margala napisał: > > własnie w radiowej Trójce Kurski przeprosił za pomyłkę. Okazało się, że to > nie dziadek p. Tuska był w niemieckim wojsku, ale brat dziadka. Jutro się okaże, że nie brat, tylko kolega, nie dziadka, tylko babci, i nie Tuska, tylko Kurskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
lej_czerwonego Re: Kurski: przepraszam, to nie dziadek, ale brat 13.10.05, 13:28 Poczekajmy, wieczorem Kurski przed sadem partyjnym ma przedstawic dokumenty. Informacja ta jest oczywiscie marginalna, lepiej zeby Tusk chwycil za telefon i zadzwonil do Olejniczka, by go oficjalnie nie popieral bo chlopa zalatwia. Odpowiedz Link Zgłoś
fryderyk.moreau Re: Kurski: przepraszam, to nie dziadek, ale brat 13.10.05, 13:31 lej_czerwonego napisał: > Poczekajmy, wieczorem Kurski przed sadem partyjnym ma przedstawic dokumenty. > Informacja ta jest oczywiscie marginalna Przyniesie pewnie książkę Tuska. To też jest problem PiS - jego członkowie nie dostrzegają niczego zdrożnego w takim lustrowaniu rodziny do trzeciego pokolenia wstecz. Odpowiedz Link Zgłoś
lej_czerwonego Re: Kurski: przepraszam, to nie dziadek, ale brat 13.10.05, 13:34 Jak Tusk nie zadzwoni szybko do Olejniczaka, to na nic zda sie afera Kurskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
mantysa Re: Kurski: przepraszam, to nie dziadek, ale brat 13.10.05, 13:36 Argumenty genealogiczne są typowo prawicowe. Problem w tym, że Tusk dementując informacje o dziadku, posługuje się tym samym dyskursem. Przypomina to przedstawianie przez sztab Mazowieckiego dowodów jego polskości aż do XV (?) wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejg Re: Kurski: przepraszam, to nie dziadek, ale brat 13.10.05, 13:39 mantysa napisała: > Argumenty genealogiczne są typowo prawicowe. Problem w tym, że Tusk dementując > informacje o dziadku, posługuje się tym samym dyskursem. Przypomina to > przedstawianie przez sztab Mazowieckiego dowodów jego polskości aż do XV (?) > wieku. To nie jest udawadnianie polskości , tylko dementowanie zwykłego kłamstwa, a ono dotyczyło jego dziadków. Jak sobie wyobrażasz? Tusk miał wymieniac po kolei całą rodzine do któregos tam pokolenia? A. Odpowiedz Link Zgłoś
fryderyk.moreau Re: Kurski: przepraszam, to nie dziadek, ale brat 13.10.05, 13:42 > Tusk miał wymieniac po kolei całą rodzine do któregos tam pokolenia? Mógłby zastosować kryteria z ustaw norymberskich Odpowiedz Link Zgłoś
mantysa Re: Kurski: przepraszam, to nie dziadek, ale brat 13.10.05, 13:45 Albo przyjmuje się, że sięganie do genealogii kandydata nie powino mieć miejsca ALBO odpowiada się za tę genealogię! Jeśli Tusk uznał za celowe dowodzenie, że dziadek nie był w Wehrmachcie i prezentował oburzenie z powodu takiej insynuacji, powinien teraz tłumaczyć się z brata dziadka. Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: Kurski: przepraszam, to nie dziadek, ale brat 13.10.05, 13:46 a Jaroslaw Kurski za Jacka Lech Kaczynski za Jaroslawa i vice versa Odpowiedz Link Zgłoś
fryderyk.moreau Re: Kurski: przepraszam, to nie dziadek, ale brat 13.10.05, 13:47 > Albo przyjmuje się, że sięganie do genealogii kandydata nie powino mieć miejsca ALBO odpowiada się za tę genealogię Co za kretyńska alternatywa. To co - Tusk miał w ogóle nie reagować na oskarżenia Kurskiego? Odpowiedz Link Zgłoś
mantysa Re: Kurski: przepraszam, to nie dziadek, ale brat 13.10.05, 13:52 Człowieku nie irytuj się, tylko odpowiedz, czy Tusk powinien teraz tłumaczyć się za brata dziadka. Odpowiedz Link Zgłoś
fryderyk.moreau Re: Kurski: przepraszam, to nie dziadek, ale brat 13.10.05, 14:02 mantysa napisała: > Człowieku nie irytuj się, tylko odpowiedz, czy Tusk powinien teraz tłumaczyć > się za brata dziadka. A niby dlaczego? Każdy ponosi odpowiedzialność za swoje postępowanie. Jakie ma znaczenie co robił jego daleki krewny ? Odpowiedz Link Zgłoś
mantysa Re: Kurski: przepraszam, to nie dziadek, ale brat 13.10.05, 14:08 MERDE! ALEŻ JA O TYM MÓWIĘ! Problem w tym, ze jak dziadek jest cacy, to go umieszczamy w kampanii, a jak be, to Boże broń! fryderyk.moreau napisał: > > A niby dlaczego? Każdy ponosi odpowiedzialność za swoje postępowanie. Jakie ma > znaczenie co robił jego daleki krewny ? Odpowiedz Link Zgłoś
fryderyk.moreau Re: Kurski: przepraszam, to nie dziadek, ale brat 13.10.05, 14:11 Chyba coś przeoczyłem. Kto zaczął opowiadać o dziadku Tuska? Niepytany Tusk nie opowiadał o swojej rodzinie, natomiast w książce wydanej chyba z 8 lat temu napisał, że brat jego dziadka był w Wehrmachcie. Odpowiedz Link Zgłoś
trevik Re: Kurski: przepraszam, to nie dziadek, ale brat 13.10.05, 14:15 A kto tego nieszczesnego dziadka w tej kampanii umiescil? Bo mi sie wydaje, ze umiescil go tam Kurski a sztab Tuska przyjal w tej sprawie pozycje defensywna, tlumaczac, kim byl ten dziadek. Nie przecze, ze ludzie Tuska to wykorzystali w kampanii i odpowiednio przeprowadzili obrone, ale ta bron do reki to im wsadzili sami sztabowcy PiSu a konkretnie Kurski jeszcze sie kompletnie kompromitujac. Czy teraz oznacza to automatycznie, ze PO ma sie lustrowac pod katem czystosci narodowosciowo-rasowej X pokolen wstecz? Z takim bratem dziadka, ktorego Tusk sam zreszta wymienial (ale mi zaskakujacy kompromitujacy material - to chyba skecz Monty Pythona) ma sie lustrowac i odpowiadac za kazda swinie w rodzinie? Czy moze do XVII wieku wystarczy (sprawdzajac przy okazji, czy na pewno zyda nie bylo)? Czy w odpowiedzi Kaczynski powinien przedstawic swoje drzewo i mowic o kazdym jednym do _czwartego_ (albo i wyzej) stopnia pokrewienstwa i czy przypadkiem ktos nie mial jakiegos grzechu na sumieniu (np. byl komunista, przestepca, czy inna szumowina)? To jest bredzenie, co tutaj wyprawiasz, Gruss, T. Odpowiedz Link Zgłoś
wartburg4 miasteczko 13.10.05, 15:26 Pod Krakowem jest taka miejscowość założona przez niemieckich osadników w 13. wieku. We wrześniu 1939 jej mieszkańcy bili się w Wojsku Polskim przeciwko Niemcom, ale potem wcielono ich do wehrmachtu. Ci, którzy się nie zgodzili, wylądowali w Dachau. Z tych, którzy bili się w wehrmachcie, wielu uciekło do partyzantki włoskiej i walczyło potem u Andersa. Rozmawiałem z jednym z nich, który wrócił do Polski z Londynu w 1947. UB zostawiło go w spokoju, bo miał zaświadczenie od włoskich partyzantów. Bardzo dużo dezerterowało. Wracali do swojego miasteczka na urlop i ukrywali się u rodzin. Mieli duże szanse przeżycia, bo społeczność była bardzo solidarna. I tu paradoks. Polacy z sąsiednich wiosek, których oni jako Niemcy zatrudniali u siebie, żeby oszczędzić im wyjazdu na roboty do Niemiec, denuncjonowali ich synów na gestapo dla jakichś marnych korzyści. Do dzisiaj o tych sprawach się tam pamięta i są one źródłem napięć. Ci dezerterzy, którym udało się przeżyć (było ich około 30) i którzy w 1945 Rosjan witali jak wyzwolicieli, zostali wywiezieni na Syberię. Nie wrócił zdaje się nikt. Lisotnosz dał mi trzy listy poległych mieszkańców swojego miasteczka - tych, którzy zginęli w wehrmachcie, w wojsku polskim i na Uralu, jak oni tam mówią. Była jeszcze czwarta - członkow trzech albo czterech rodzin żydowskich, które zginęły w Oświęcimiu. Miasteczko, o ktorym piszę, jest nawiasem mówiąc b. blisko Oświęcimia. Odpowiedz Link Zgłoś
trevik Re: miasteczko 13.10.05, 17:44 Znam takie historie i to tez z wlasnej rodziny, bo jestem ze slaska i to z terenow, ktore byly w autonomii slaskiej w II RP, przechodzac po plebiscycie z rak niemieckich. Niestety ktos, kto nie zna realiow terenow zamieszkalych przez ludnosc graniczna na terenie, w ktorym granica przez kilkaset lat chodzila miedzy roznymi stronami (Polacy, Czesi i Niemcy) nie zrozumie takiej problematyki, bo oni maja przeciez "stare" nacjonalizmy z XIX wieku, jak wszystkich laczono w narody w zaleznosci od tego, czy sie dalo w taki, lub inny (w zaleznosci od uzywanego jezyka a ze uzywali czesto kilku, to sobie mogli nawet wybierac). I uwazam, ze to najprawdziwszy i szczery faszyzm dopominanie sie o zwiazki rodzinne i czystosc narodowa kogokolwiek z takiego terenu, czy to Gdansk, tereny dawnych prus wschodnich, wschodni slask, wiedzac, ze jest z rodziny mieszkajacej na tych terenach. Ja mam jednego pradziadka, ktory byl w armii Wilhelma, drugiego slaskiego powstanca i polskiego narodowca, stronnika Korfantego i nie jest to nic nadzwyczajnego - takich na Slasku, ktorych rodziny tam zyja od pokolen jest wielu. Nie zrozumie tego niestety nikt o malym rozumku, ani zaden faszysta dopominajacy sie rasowej czystosci i tzw. "prawdziwej polskosci", bo przeciez ja w tym rozumieniu misiow myslacych o prostym swiecie i zwiazkach kulturowych na czarno/bialo jestem przede wszystkim Niemcem, gdy poszukac dalej to i Czechem a wg. danych jednego znajomego, ktory m.in. przy badaniu swojego drzewa dobrnal do moich dalekich przodkow to ponoc i Zydem, bo Polakiem, to ja na pewno nie jestem, tylko mi sie tak wydaje. Ideologia malych rozumow. Ci wielcy "polacy" (a ja jak Ziemkiewicz nazwalbym ich ideologie "polactwo"), ktorzy teraz maja wielka ochote rozliczyc Tuska ze zwiazkow rodzinnych, bo zauwazyli, ze to moze poplacac beda sie mienic katolikami i chrzescijanami - rzygac sie chce. Jesli liczymy zas bilans i partiotyczne wartosci rodziny, to Tusk mial w takich okolicznosciach polskich narodowcow i to bardzo dobry wizerunek a nie jest skaza, ze ktorys taki nie byl. Ale trzeba dobrej woli, aby to zrozumiec, Pyrsk, T. Odpowiedz Link Zgłoś
wartburg4 Re: miasteczko 13.10.05, 21:47 Potomkowie niemieckich osadników, którzy mieszkają w tym miasteczku pod Krakowem, twierdzą niekiedy, że do Polski przybyli z Holandii, a są nawet tacy, którzy mówią, że ze Szkocji. Jest to oczywista nieprawda, bo dialekt, którym posługuje się dzisiaj wymierająca mniejszość, językoznawcy uznali za najstarszy z istniejących dialektów niemieckich. Właśnie ze względu na bliskość Śląska i Niemców stworzyli sobie legendę o holenderskim pochodzeniu. Liczyli, że w ten sposób nie dadzą się wciągnąć w konflikty między Polakami i Niemcami, z któzymi na ogół nie umielie się dogadać. Do dzisiaj zachował się opis podrozy jednego z mieszkańców, który w drugiej połowie XIX wieku wyjechał w interesach do Berlina. Z powodu jego mowy Berlińczycy brali go za Anglika, w czym on doszukał sie potwierdzenia legendy o szkockim pochodzeniu swoich współobywateli. Polacy nazywali ich białymi Żydami. Dlaczego? Bo mówili innym dialektem, byli zamożniejsi, mieli większe domy, lepsze wykształcenie, uprawiali handel i budowali manufaktury. W XVII w. ufundowali stypendium dla najzdolniejszych dzieci, ktore wysyłali do szkół w Wadowicach i Krakowie. Pod koniec XVIII wieku wykupili się od zależności feudalnej za 30 tysięcy dukatów, co było jak na owe czasy gigantyczną sumą. Kształcili się się na lekarzy, adwokatów i księży. Robili akademickie kariery. Jeden z nich został rektorem uniwersytetu i arcybiskupem Lwowa. Był beatyfikowany przez JP II trzy lata temu. Do 1939 byli dwujęzyczni, ale po 1945 pod groźbą wydalenia do Niemiec władze PRL zabroniły im używania dialektu. Dzisiaj zna go jeszcze może ok. 50 osób i wszystkie stoją nad grobem. Odpowiedz Link Zgłoś
roro68 Re: Kurski: przepraszam, to nie dziadek, ale brat 13.10.05, 16:01 I tu się bardzo mylicie, bo to właśnie Tusk w swoim pierwszym spocie reklamowym zaczynał od dziadka, polskiego kolejarza, którego aresztowało Gestapo! Potem w drugiej wersji spotu dziadek zniknął! Tusk sam zaczął kręcić bicz na siebie, bo kreował swój patriotyczno-genealogiczny wizerunek w morzu niemczyzny. Dobrze tak Tuskowi! Odpowiedz Link Zgłoś
wartburg4 Re: Kurski: przepraszam, to nie dziadek, ale brat 13.10.05, 16:51 roro68 napisał: > I tu się bardzo mylicie, bo to właśnie Tusk w swoim pierwszym spocie reklamowym > > zaczynał od dziadka, polskiego kolejarza, którego aresztowało Gestapo! Potem w > drugiej wersji spotu dziadek zniknął! Tusk sam zaczął kręcić bicz na siebie, bo > > kreował swój patriotyczno-genealogiczny wizerunek w morzu niemczyzny. Dobrze > tak Tuskowi! Co z tego wynika? Odpowiedz Link Zgłoś
idiotyzmy-kacze Re: Kurski: przepraszam, to nie dziadek, ale brat 13.10.05, 13:50 To raczej Kurski powinien się tłumaczyć dlaczego jest taką skończoną szują oraz Kaczor dlaczego tę szuję zatrudnił Odpowiedz Link Zgłoś
adivarek Re: Kurski: przepraszam, to nie dziadek, ale brat 13.10.05, 14:14 idiotyzmy-kacze napisał: > To raczej Kurski powinien się tłumaczyć dlaczego jest taką skończoną szują oraz > Kaczor dlaczego tę szuję zatrudnił hmm..a w PO to sami PO rządni /tronu/ są.. i zmierzają do niego PO trupach Odpowiedz Link Zgłoś
ukos To Ty się lepiej wytłumacz z głupoty 13.10.05, 13:58 mantysa napisała: > Albo przyjmuje się, że sięganie do genealogii kandydata nie powino mieć miejsca > > ALBO odpowiada się za tę genealogię! Jeśli Tusk uznał za celowe dowodzenie, że > dziadek nie był w Wehrmachcie i prezentował oburzenie z powodu takiej > insynuacji, powinien teraz tłumaczyć się z brata dziadka. Brat dziadka to na współczesne standardy dość daleka rodzina. Wielu ludzi po prostu nie ma najmniejszego pojęcia kim było rodzeństwo ich dziadków. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejg z nieczego nie musi się tłumaczyć 13.10.05, 14:09 mantysa napisała: > Albo przyjmuje się, że sięganie do genealogii kandydata nie powino mieć miejsca ALBO odpowiada się za tę genealogię! Jeśli Tusk uznał za celowe dowodzenie, że dziadek nie był w Wehrmachcie i prezentował oburzenie z powodu > takiej insynuacji, powinien teraz tłumaczyć się z brata dziadka. Poniewaz nie nie tłumaczył się za dziadków ,tylko zdementował obrzydliwe kłamstwo. Jeżeli brat dziadka był w tym Wehrmachcie , to powinien takie plotki 'olać'.W tym przypadku nie musi nic dementować. Lepiej byłoby dla Kurskiego , gdyby powiedział ,ze brat dziadka nie był w Wehrmachcie. Wtedy Tusk byłby znów zmuszony do dementi stosując Twoja analogie. A. Odpowiedz Link Zgłoś
t-800 Re: Kurski: przepraszam, to nie dziadek, ale brat 13.10.05, 13:48 mantysa napisała: > Argumenty genealogiczne są typowo prawicowe. Sugerujesz, że "Gazeta Wyborcza", rozkładająca na czynniki pierwsze ród Giertychów, jest prawicowa? Odpowiedz Link Zgłoś
sawa.com Re: Kurski: przepraszam, to nie dziadek, ale brat 13.10.05, 13:49 Wkurzacie mnie jak cholera. Pieprzycie trzy po trzy. A tu PiS szykuje się na pieniądze samorządowe. Pisze o tym dzisiejsza Rzeczpospolita na pierwszej stronie. Jak utrącicie Tuska, to kto będzie te idiotyzmy wetował. Z panem prezydentem Lechem Kaczyńskim to my wylądujemy na szczytach centrailizmu demokratycznego. Młodemu pokoleniu przypominam, że tak ładnie to się nazywała demokracja w PRLu. Nie no ja nie mogę! Jeszcze w samorządach jest porządek i coś się robi, to i to trzeba spieprzyć. No, nic nie będę sie tu z wami użerać. Trzeba robić przygotowania do konspiry i przygotowywać sie do czarnego marszu na sejm w obronie samorządów polskich i praw społeczności lokalnych. Odpowiedz Link Zgłoś
sawa.com Ręce precz od pieniędzy samorządowych... 13.10.05, 13:52 Ten wątek powinien mieć taki tytuł. sawa.com napisała: > Wkurzacie mnie jak cholera. Pieprzycie trzy po trzy. A tu PiS szykuje się na > pieniądze samorządowe. Pisze o tym dzisiejsza Rzeczpospolita na pierwszej > stronie. Jak utrącicie Tuska, to kto będzie te idiotyzmy wetował. Z panem > prezydentem Lechem Kaczyńskim to my wylądujemy na szczytach centrailizmu > demokratycznego. Młodemu pokoleniu przypominam, że tak ładnie to się nazywała > demokracja w PRLu. > Nie no ja nie mogę! Jeszcze w samorządach jest porządek i coś się robi, to i to > > trzeba spieprzyć. > > No, nic nie będę sie tu z wami użerać. Trzeba robić przygotowania do konspiry i > > przygotowywać sie do czarnego marszu na sejm w obronie samorządów polskich i > praw społeczności lokalnych. > > Odpowiedz Link Zgłoś
indris Kurski: kanalia albo dureń 13.10.05, 13:49 Niewykluczone zresztą, ze jedno i drugie. Był za komuny wyświetlany serial "blisko, coraz bliżej" - o dziejach śląskiej rodziny Pasterników. Powtarzano go niedawno. Tam można było zobaczyć, jak skomplikowane były losy w polskich rodzinach. Rodzina mojego ojca pochodzi z Gdańska więc coś o tym wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach ale pewnie Kurski tego filmu nie oglądał 13.10.05, 14:03 nie miał czasu Odpowiedz Link Zgłoś
goldenwomen Re: Kurski: przepraszam, to nie dziadek, ale brat 13.10.05, 14:03 a jednak...........z prawdą sie nie mija jak twierdził Kaczyński :)wiedziałam że cóś śmierdziało :) Odpowiedz Link Zgłoś
p.smerf Re: Kurski: przepraszam, to nie dziadek, ale brat 13.10.05, 14:12 Jeżeli jego rodzina pochodzi z Gdańska, to możesz w ciemno napisać, że w Wehrmahcie było 20 dziadka sąsiadów. Tylko co z tego wynika? Że znasz historię na poziomie 6 klasy? Odpowiedz Link Zgłoś
fajnyzdzisiek A jego owczarek jest niemiecki... Paranoja 13.10.05, 15:39 jest chyba zarazliwa. Moze Kurski ujawni rodowod psa Tuska i to tez bedzie dowod, przepraszam, dokument, dla wszystkich oszolomow popierajacych Kaczora... Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejg Re: Kurski: przepraszam, to nie dziadek, ale brat 13.10.05, 14:12 goldenwomen napisała: > a jednak...........z prawdą sie nie mija jak twierdził Kaczyński :)wiedziałam > że cóś śmierdziało :) jezeli cos smierdzi to Kaczorowi z kupra A. Odpowiedz Link Zgłoś
ukos To Tobie z gęby 13.10.05, 14:30 goldenwomen napisała: > (...)wiedziałam > że cóś śmierdziało :) No i to wasze hasełko "PiS da!" też ma nieświeży zapaszek. A tyle mówicie o czystości! Odpowiedz Link Zgłoś
homo.europeus Re: Kurski: przepraszam, to nie dziadek, ale brat 13.10.05, 20:11 margala napisał: > > własnie w radiowej Trójce Kurski przeprosił za pomyłkę. Okazało się, że to > nie dziadek p. Tuska był w niemieckim wojsku, ale brat dziadka. > Jutro sie okaze, iz ten brat dziadek to byl szwagier kuzyna ciotki matki. > Żenada. Odpowiedz Link Zgłoś
mariner4 To nie był brat dziadka, to był 13.10.05, 20:21 Dziadka stryjecznej siostry wujka szwagra brata syn. M. Odpowiedz Link Zgłoś
james_bond007 Re: Kurski: przepraszam, to nie dziadek, ale brat 13.10.05, 20:29 Hm, dwóch moich pradziadków walczyło czasie rewolucji październikowej i rosyjskiej wojny domowej: jeden po stronie białych, drugi - czerwonych. Kolejny zaś - przybył z Vaterlandu, by germanizować Prusy ku chwale II Rzeszy. Czy to oznacza, że wg co poniektórej hołoty nie powinienem mieć prawa pełnić w tym kraju żadnej publicznej fukcji? Odpowiedz Link Zgłoś
homo.europeus Re: Kurski: przepraszam, to nie dziadek, ale brat 13.10.05, 21:36 james_bond007 napisał: > Hm, dwóch moich pradziadków walczyło czasie rewolucji październikowej i > rosyjskiej wojny domowej: jeden po stronie białych, drugi - czerwonych. Kolejny > zaś - przybył z Vaterlandu, by germanizować Prusy ku chwale II Rzeszy. Czy to > oznacza, że wg co poniektórej hołoty nie powinienem mieć prawa pełnić w tym > kraju żadnej publicznej fukcji? Moja rodzina ze strony dziadka przyplatala sie do Polski z Austrii i Czech to pewnie tez mam przewalone. Na cale szczescie ojciec z kieleckiego a babka z domu Biernacka, bo inaczej kurskie nie daliby mi zyc. Odpowiedz Link Zgłoś
trevik Re: Kurski: przepraszam, to nie dziadek, ale brat 13.10.05, 21:44 Oczywiscie, ze nie - nie jestes czysty rasowo. Na pocieszenie napisze, ze ja rowniez nie jestem i przypuszczam, ze gdyby tradycyjnie szukac do XVII wieku odpowiednich zwiazkow narodowych i rasowych do pretendowania o wysokie urzedy to mogloby sie okazac, ze malo tych prawdziwych polakow ostaloby sie nam, Gruss, T. Odpowiedz Link Zgłoś
skun2 Re: Kurski: przepraszam, to nie dziadek, ale brat 13.10.05, 21:49 no cóż Tusk to jednak nieuczciwy koleś. Mógł powiedzieć, że to nie dziadek tylko brat dziadka i że to jego sprawa, a nie zarzekać się na chama, a zresztą nawet gdyby to jednak był dziadek to nie byłoby w tym nic strasznego, może sam fakt zgłoszenia się na ochotnika... A tu spektakl oburzenia, obrażenia, przecież moji przodkowie to męczennicy, a okazuje się, ze to tylko mała pomyłka była... Odpowiedz Link Zgłoś
homo.europeus Re: Kurski: przepraszam, to nie dziadek, ale brat 13.10.05, 21:57 skun2 napisał: > no cóż Tusk to jednak nieuczciwy koleś. > Mógł powiedzieć, że to nie dziadek tylko brat dziadka i że to jego sprawa, a > nie zarzekać się na chama, a zresztą nawet gdyby to jednak był dziadek to nie > byłoby w tym nic strasznego, może sam fakt zgłoszenia się na ochotnika... > A tu spektakl oburzenia, obrażenia, przecież moji przodkowie to męczennicy, a > okazuje się, ze to tylko mała pomyłka była... Nawet gdbyby to byl jego dziadek i nawet gdyby zglosil sie na ochotnika, to co ma z tym wspolengo Tusk? Ma wziac dzidka na kolano i dac klapsa? Odpowiedz Link Zgłoś
trevik Re: Kurski: przepraszam, to nie dziadek, ale brat 14.10.05, 12:11 To znaczy Tusk powinien wykazywac sie uczciwoscia, cnota i dobrodusznoscia wobec takich zagran sztabu oponenta, aby byc w porzadku? (byc moze wtedy dopiero bylby uczciwy jak Kaczynski ze swoim sztabem). Ja uwazam, ze nie: wystarczajaco w pewnym czasie stracil przez brak zdecydowania i umiejetnosci dochodzenia do swoich zamierzen w warunkach przepychanki Kaczynskich, dobrze, ze sie zaczyna rehabilitowac. Prawda jest taka, ze chciano go wyjatkowo perfidnie zaatakowac (styl i forma ataku, bez wzgledu na to, kim byl dziadek Tuska sa juz same w sobie bardzo podle i jada wylacznie na nieznajomosci w szeroko pojetym ciemnogrodzie tematyki ludnosci zyjacej poza granicami panstw polskich) a jedyne, co zrobil Tusk to obrocil ostrze tego ataku w druga strone i za to sa pretensje, ze jest nie fair, nie uczciwy, bo nie chcial naprostowac - dobre sobie; zamiast zrobic unik, sprawe wyjasniac i sie tlumaczyc stlukl sztabowi Kaczynskiego tylek ich wlasnym potknieciem. Gruss, T. Odpowiedz Link Zgłoś
badacz.teorii.spisku Re: Kurski: przepraszam, to nie dziadek, ale brat 14.10.05, 10:12 Nie głosować na Autochtona!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
wartburg4 i tak i tak niedobrze 14.10.05, 11:37 badacz.teorii.spisku napisał: > Nie głosować na Autochtona!!!!!!!!!! Sam z sobą rozmawiasz? Radzę, idź do lekarza. Ale może się mylę. Może Twój wpis należy odczytywać jako szyderstwo? Jakby nie było o autochtonie piszesz z dużej litery. Rozdwojenie jaźni? I tak i tak niedobrze. Odpowiedz Link Zgłoś